Poprzedni weekend był jeden dzień w miarę przyzwoity(sobota), to wykorzystałem do przewietrzenia sprzętu i samego siebie:) Niedziela już była zdecydowanie nie do wyjazdów. W tym roku wiosna tutaj jest dość mokra, odmiennie od poprzednich lat. Ale to dobrze, ponieważ woda w jeziorach i stawach podniosła się znacznie, a w ostatnich latach bylo już kiepsko. Zdjęcia, jakie wyszły, można zobaczyć poniżej.
| « Twe złote włosy |





Dzień dobry.
Wrzuciłem parę zdjęć do obejrzenia:)
Witajcie na nowym piętrze!
Ponieważ szykuje się kolejny pracowity dzionek, zdjęcia obejrzę nieco później (aczkolwiek już pobieżny rzut oka wskazuje, że będzie co oglądać). A póki co – poprosimy o kawę, pani Gieniu!
Witam.Spozniona na pole widzenia,bo rozkłady mi się pomyliły.
Oglądać będę jak wrócę
Po pracy i na przerwę jeszcze.
Witajcie!
Nie mogłem tu zajrzeć z pracy, bo firmowy cyberstrażnik uznał ten wpis za „nieodpowiedni materiał”… Ciekawe, co go tak poruszyło — żuczek, kaczorek czy samolot?
Piękna ta wasza przyroda na twoich zdjęciach!
No to wreszcie można pooglądać.
Dlaczego góra śmieci? Ja tam widzę tylko trawę, ewentualnie inne rośliny.
A ten kanał skąd dopływa, żeby zasilić jezioro?
Jak zobaczyłem panią epoletnikową w trawie, to myślałem, że to jakiś bąk (pewnie epoletnik mniejszy, ale skali trochę brak). No tak, na czubku drzewa pomyłka już wykluczona.
Małżonek(?) epoletnik wspaniale ubarwiony. A jaki elokwentny!
Jaskółka robi wrażenie bardziej intensywnie kolorowej niż te, które spotykam w Polsce. Albo oświetlenie, albo jakaś taka odmiana barwna z Ameryki.
W kwestii innych ptaszków – też zawsze próbuję dorwać takiego, jak widzę w zasięgu 🙂
A żuczek zupełnie jak z innej planety. Zieleń zupełnie fantastyczna.
Żółte kwiatki rzecz jasna znajome. Pewnie przez Atlantyk przewiało nasiona z dmuchawca (tylko nie wiem, w którą stronę) 😉
Kaczor prezentuje się tak dumnie, jakby wiedział, że to jego jezioro. Pan na włościach!
Państwo starzykowie bardzo eleganccy. Mógłbym mieć taki strój, niekoniecznie z piór, ale barwa bardzo fajna.
No i drozd – chyba nie ma ani jednej Twojej galerii bez takiego. Zawsze się wciśnie!
Dobry wieczór!
Dziś pół dnia znowu deszcz.
Dobry wieczór, całkiem jak tutaj.
Lampkę zapaliłem poniżej. Dobranoc!
Dobranoc, Tetryku!
Spokojnej!
Przepiękna przyroda, ale dziś tak zwariowany dzień, że szybko się pożegnam, bo właśnie w tej chwili wynikło,że jutro wyjeżdżam na jeden dzień do Zakopanego.
Spokojnej, a jutro szerokości!
Zdjęcia profesjonalne, przyciągają wzrok. jednakże taka pani epoletnikowa także wie, jak się ustawić, by jej profil był najciekawszy, z kolei pan epoletnik, by zaistnieć, wydaje dźwięki, choć szkoda, że nie możemy go usłyszeć. Za to jaskółka pokazuje swój gardziołek w mistrzowski sposób.
Mniszek lekarski tworzy dmuchawce, które wiatr porywa w świat. Przypominają o ulotności nie tylko danej chwili, lecz całego życia, które jak mgnienie mija, by potem prochem szybować razem ze skrzydlatymi.