« Twe złote włosy

Mallard Lake

Poprzedni weekend był jeden dzień w miarę przyzwoity(sobota), to wykorzystałem do przewietrzenia sprzętu i samego siebie:) Niedziela już była zdecydowanie nie do wyjazdów. W tym roku wiosna tutaj jest dość mokra, odmiennie od poprzednich lat. Ale to dobrze, ponieważ woda w jeziorach i stawach podniosła się znacznie, a w ostatnich latach bylo już kiepsko. Zdjęcia, jakie wyszły, można zobaczyć poniżej.

14 komentarzy

  1. River pisze:

    Dzień dobry.
    Wrzuciłem parę zdjęć do obejrzenia:)

  2. Quackie pisze:

    Witajcie na nowym piętrze!

    Ponieważ szykuje się kolejny pracowity dzionek, zdjęcia obejrzę nieco później (aczkolwiek już pobieżny rzut oka wskazuje, że będzie co oglądać). A póki co – poprosimy o kawę, pani Gieniu!

    Koffie

  3. Ewa Łukasik pisze:

    Witam.Spozniona na pole widzenia,bo rozkłady mi się pomyliły.
    Oglądać będę jak wrócę

  4. Quackie pisze:

    Po pracy i na przerwę jeszcze.

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nie mogłem tu zajrzeć z pracy, bo firmowy cyberstrażnik uznał ten wpis za „nieodpowiedni materiał”… Ciekawe, co go tak poruszyło — żuczek, kaczorek czy samolot?
    Piękna ta wasza przyroda na twoich zdjęciach! Brawo!

  6. Quackie pisze:

    No to wreszcie można pooglądać.

    Dlaczego góra śmieci? Ja tam widzę tylko trawę, ewentualnie inne rośliny.

    A ten kanał skąd dopływa, żeby zasilić jezioro?

    Jak zobaczyłem panią epoletnikową w trawie, to myślałem, że to jakiś bąk (pewnie epoletnik mniejszy, ale skali trochę brak). No tak, na czubku drzewa pomyłka już wykluczona.

    Małżonek(?) epoletnik wspaniale ubarwiony. A jaki elokwentny!

    Jaskółka robi wrażenie bardziej intensywnie kolorowej niż te, które spotykam w Polsce. Albo oświetlenie, albo jakaś taka odmiana barwna z Ameryki.

    W kwestii innych ptaszków – też zawsze próbuję dorwać takiego, jak widzę w zasięgu 🙂

    A żuczek zupełnie jak z innej planety. Zieleń zupełnie fantastyczna.

    Żółte kwiatki rzecz jasna znajome. Pewnie przez Atlantyk przewiało nasiona z dmuchawca (tylko nie wiem, w którą stronę) 😉

    Kaczor prezentuje się tak dumnie, jakby wiedział, że to jego jezioro. Pan na włościach!

    Państwo starzykowie bardzo eleganccy. Mógłbym mieć taki strój, niekoniecznie z piór, ale barwa bardzo fajna.

    No i drozd – chyba nie ma ani jednej Twojej galerii bez takiego. Zawsze się wciśnie!

  7. River pisze:

    Dobry wieczór!
    Dziś pół dnia znowu deszcz.

  8. Tetryk56 pisze:

    Lampkę zapaliłem poniżej. Dobranoc!

  9. Ewa Łukasik pisze:

    Przepiękna przyroda, ale dziś tak zwariowany dzień, że szybko się pożegnam, bo właśnie w tej chwili wynikło,że jutro wyjeżdżam na jeden dzień do Zakopanego.

  10. Ultra pisze:

    Zdjęcia profesjonalne, przyciągają wzrok. jednakże taka pani epoletnikowa także wie, jak się ustawić, by jej profil był najciekawszy, z kolei pan epoletnik, by zaistnieć, wydaje dźwięki, choć szkoda, że nie możemy go usłyszeć. Za to jaskółka pokazuje swój gardziołek w mistrzowski sposób.
    Mniszek lekarski tworzy dmuchawce, które wiatr porywa w świat. Przypominają o ulotności nie tylko danej chwili, lecz całego życia, które jak mgnienie mija, by potem prochem szybować razem ze skrzydlatymi.

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)