« Zdrowia i pomyślności!

Ptaki, ptaki, ptaki…

Ostatnio byłem tu i ówdzie, ale pogoda trochę nie dopisuje ostatnimi czasy. Ptaki pokazują się coraz więcej, ale za to słoneczko pokazuje się rzadziej. Czasami mogłoby być fajne ujęcie, ale bez światła wychodzi ciemna plama. Zdjęcia były robione w dwóch lokacjach i nie w tym samym dniu.

W ostatniej chwili dodałem galerię tutejszych wróbli, ponieważ przypomniałem sobie, że Quackie jakiś czas temu, w którymś z wpisów sugerował, że pasówki są bardzo podobne do wróbli. Wiele lat temu zrobiłem budkę lęgową koło domu, i to w niej właśnie co roku gnieżdżą się wróble. Dlatego miałem dzisiaj bardzo ułatwione zadanie:) Po około 10 minutach miałem stosowną ilość zdjęć, które poniżej przedstawiam, jak wyglądają tutejsze wróble.

5 komentarzy

  1. River pisze:

    Zapraszam do obejrzenia obydwu galerii. I znowu te wstrętne ptaszyska. 🙂

  2. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Tylko się pokłonię i lecę podglądać ptaszyny 🙂

  3. Tetryk56 pisze:

    Szlachtary (i — w mniejszym stopniu — rogaty perkoz) pośród statecznych krzyżówek i bernikli sprawiają wrażenie jakiejś młodzieżowej subkultury, coś jak ptaki-kwiaty…
    Piękne są ptaki w locie — wydaje się, że unoszą się bez żadnego wysiłku, celebrując wdzięk i elegancję.
    „Wróbelków portret własny” zaiste udany! Charakterystyczne, że zarówno panie jak i panowie są puchaci i nastroszeni, znacznie bardziej niż ci wróbelkowie, których czasem widzę za oknem. To pewnie przystosowanie do klimatu…
    Miłego śmigusa!

  4. Ewa Łukasik pisze:

    Nadal chore dzień dobry!
    Tak, ptaki zawsze są piękne. Szczególnie te uchwycone aparatem Riviera.

  5. Quackie pisze:

    Witajcie. Po porannym polewaniu wodą (ach, jakże się przydał pistolet na wodę zamówiony parę lat temu pod choinkę 🙂 ) dotarliśmy do domu mimo uciążliwego dość wiatru i deszczu na autostradzie.

    Faktycznie, rozpoczęcie galerii z ptakami od wiewiórki przywodzi na myśl wierszyk z dzieciństwa:

    Na wysokim dębie
    Śpiewał ptaków chórek,
    A jeden nie śpiewał,
    Bo to był wiewiórek

    🙂

    Zirytowany epoletnik wydaje odgłosy, które kojarzą mi się z bardzo upierdliwym alarmem z budzika 🙂

    Drozd wędrowny w pełnej krasie, a czapla zaczajona – nad wodą?

    Kaczor krzyżówek – nie wiem, czy to oświetlenie, ale wygląda, jakby miał półprzymkniętą powiekę i był zblazowany.

    Jak na „sand pond” to dość żwirowy staw?

    Perkoz rogaty kojarzy mi się z szalonym naukowcem, zwłaszcza z tymi czerwonymi oczkami.

    Nur przepiękny, podobnie jak zdjęcia gęsi i kaczek w locie.

    Szlachary trochę jak Daisy Kaczka z tego obrazka:

    Te pozy bernikli to może godowe?

    Bóbr zadziwiająco głęboko zanurzony w porównaniu ze wszystkimi nawodnymi ptakami! 😀

    A jeżeli chodzi o wróble, to zwłaszcza ujęło mnie portretowe zdjęcie z ususzonym kwiatkiem na pierwszym planie, pełne zadumy. Panie wróblowe wydają mi się jakieś bardziej… rzeczowe?

Skomentuj Ewa Łukasik Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)