Dwa tygodnie temu trafiła się piękna pogoda w weekend, więc postanowiłem wyruszyć na fotograficzne łowy. I w 99 procentach wyszło, że ptasie. Zaczynają już powoli wracać do domu. Niektóre przelotem tutaj i dalej, lecą na północ. Także zaczyna być ruch w interesie, a robiącym zdjęcia więcej możliwości ciekawszych zdjęć.
| « Jeszcze zimowo, ale już czuć wiosnę. |




Zapraszam na przechadzkę z pierzastymi:)
O, pięterko wyrosło w nocy 🙂
Merytorycznie się odniosę nieco później, zaraz jedziemy na zakupy remontowe w parę miejsc.
A tymczasem poproszę tylko o podanie kawy!
Witam na pierzastym pięterku.
Ja już w drodze.Bedziemy witać wiosnę.
Obejrzę jak wrócę.
Dzień dobry ponownie, już jestem i przystępuję do oglądania 🙂
Pasówka pięknie uchwycona, brakuje tylko sceny i reflektorów. Opera normalnie! 🙂
Błękitnik, prześliczny absolutnie, skojarzył mi się z europejskim (i afrykańskim) podróżniczkiem, ale to tylko do pewnego stopnia uprawnione, podobieństwo kończy się na rzędzie wróblowatych i podrzędzie śpiewających.
Pan epoletnik wygląda na naburmuszonego. Może ma dosyć czekania na panią. Poza tym pisałeś kiedyś, że to bardzo terytorialne ptaki, więc pewnie rozgląda się za intruzami. „Czy ty mi przypadkiem nie próbujesz zająć terenu?!”
Czapla przepiękna, wyciągnięta jak struna. A w locie, co za zdjęcie!
Z tym odlatywaniem co kawałek kiedyś miałem tak na Krutyni, chyba kiedyś opowiadałem, płynęliśmy kajakiem z kolegą i czapla (tyle że biała) tak właśnie polatywała, ale tylko za najbliższy zakręt, a jak myśmy wypływali zza niego, to ona znowu fru, i tak kilka razy.
A ten łup czapli to co za ryba, kojarzysz? Zupełnie się nie znam na rybach, czasem tylko na rafie jestem w stanie rozpoznać. Co za pozycja przekrzywiona! 😀 Tę drugą rybę to chyba nadziała dziobem?!
Czerniczki przepięknie opalizują na tej czerni. Szkoda, że je spłoszyli. Też tak miewam, zwłaszcza z ludźmi na różnym sprzęcie pływającym na jeziorze.
Pasówka doskonale zamaskowana, jak się zmruży oczy, zupełnie się wtapia w tło.
Spizela białobrewa skojarzyła mi się z „naszym” raniuszkiem, tylko z rudą czuprynką, ale podobnie jak wyżej – to jednak bardzo dalecy krewni.
Czasem ptasiarze kręcą nosem, że prawdziwe fotołowy to tylko latem, bo od jesieni do wiosny same nudy. Jak widać po tej galerii – głęboko niesłusznie!
Witaj, Quacku!
Odnośnie rodzajów ryb, to tak samo, nie mam zielonego pojęcia:)
Witajcie!
Dzisiejsza galeria niczym pokaz mody! Co jakiś czas kolejna modelka prezentuje się na wybiegu, pozuje, wdzięczy się, czeka na brawa… i ustępuje miejsca kolejnej.
Najbardziej efektowny (dla mnie) jest błękitnik, ale pozostałe też pięknie pozują. Podziw budzi rozmiar połykanej ryby w porównaniu z rozmiarem czaplej szyi!
No właśnie, ile ona tego jest w stanie połknąć, gdzie to się mieści?!
Czasami czapla może połknąć za dużą rybę i może się zadławić na śmierć, jeśli nie da rady wypluć tego.
Niebywałe.
Swoją drogą widywałem również perkozy dwuczube wtranżalające ryby, które na pierwszy rzut oka wydawały się dla nich dużo za duże, a jednak jakoś je pochłonęły.
Witaj, Tetryku!
Nie mogę do tej pory przyzwyczaić się do nowego układu galerii. Do tej chwili jakoś mnie ten układ nie przekonuje. Na przykład na stronie może być pokazane 50 zdjęć, kiedyś można było to zmieniać, a z tym wiąże się przestawianie kolejności zdjęć. Chyba, że gdzieś jest to ukryte i nie znalazłem.
Rzeczywiście, gdy Imagely przejęła NextGEN, oprogramowanie jest jeszcze mniej intuicyjne. Po wejściu z menu bocznego w Imagely wybieramy Galerie i klkamy w tytuł galerii (najczęściej pierwsza na liście). Otwiera się strona Edit Gallery i 3 zakładki:
01 Images (otwiera się domyslnie)
02 Customize
03 Settings
Wybieramy Customize i tam znajdujemy Images per page (zdjęć na stronę); domyślnie jest to 40 ale można to zmienić np na 50 i przez przycisk Next Step przejść do Settings i tam zatwierdzić przyciskiem Update.
Zmieniłem to ustawienie, ale efektu nie widać. Albo działają tu bufory dostawcy internetu i zmiany dadzą się zaumażyć za jakiś czas, albo trzeba w edycji wpisu galerię usunąć i wstawić ponownie.
Dzień dobry.
Riverze, wycieczka interesująca i łowy się udały, co widać po zaciekawionych ptasich oczach skrzętnie lustrujących przyrodę wokół siebie. Błękitek ciekawie nasłuchuje, drozd też mnie rozczulił inteligentnym spojrzeniem; szkoda, że nie umie mówić, ileż ciekawostek mógłby opowiedzieć.
Zazdroszczę ptakom, oczywiście pozytywnie, że mają te skrzydła, które mogą przenosić w odległe miejsca, a taka czapla to nawet rybek ma pod dostatkiem, które również uwielbiam. Mam nadzieję, że nie zadławię się jutrzejszym pstrągiem.
Jestem już w domu. Najpierw mały spacer, potem impreza witania wiosny.
Trochę jakby jestem zmęczona tym „odpoczywanem”, ale super było.
Zdjęcia są na fb.Była duża i mała Marzanna.
Chwilę odpocznę i zerknę na pierzaste.
Odpoczywaj po odpoczywaniu! A ja za chwilę idę po dobranockę, tylko coś jeszcze muszę załatwić.
Dobranocka.
Dzisiaj gitarowo, z takim utworem, który w oryginale jest dość głośny chwilami, a tutaj trochę dynamiczny, ale jednak bardziej kameralny.
Snów kameralnych.
Jutro śpię do oporu, a przynajmniej taki mam zamiar.
Niechaj ci opór łagodnym będzie i nienapastliwym 🙂
Ja też! Żadne wycieczki i budziki-okrutniki!
Zachęcony przez Quacka idę szukać własnego oporu…

Dobrej nocy, Wyspo!
Dobranoc, Tetryku!
Spokojnej, za chwilę również wybywam.
Dobranoc, Quacku!
Trochę „odpoczęłam po odpoczywaniu”, obejrzałam pierzaste, zjadłam kolację i zostawiam cały ten bałagan i idę spać.
Rivierze ta galeria (jak Tetryk napisał) faktycznie jak pokaz mody.
dobranoc!
Dobranoc, Makówko!
Odespane, wyspane i słoneczne dzień dobry!
Dzień dobry!
Jak widać, opór nastąpił. Nawet wcześniej niż u Mr.Q. 🙂
Tak! Już nawet zjadłam śniadanie!
Quacki dalej śpi do oporu?
Zawołam zatem Esmeraldę. Jakaś kawa/herbata się przyda?
Witajcie, opór również nastąpił, inaczej jeszcze bym spał 🙂 Ale niewielki i symboliczny.
Dziękuję za Esmeraldę!
Dzień dobry.
Jak wstałem z rana było 19 stopni, a przez 2 godziny spadło do 8. Karuzela nadal trwa:)
Witaj, spodziewałbym się raczej odwrotnie, że rano będzie chłodniej, a potem cieplej!
Witaj Quacku!
Wczoraj było bardzo ciepło i noc też była ciepła, a teraz temperatura zaczyna dramatycznie spadać, obecnie jest już tylko 6 stopni.
To tak jak u nas wczoraj rano, jak jechaliśmy na zakupy :^/
Zwykle się wtedy otrząsam i mówię: „Brr, rześko!”
A ja zaliczyłem kolejną przejażdżkę rowerową. Sezon zacząłem tydzień temu 🙂
Ubierasz się wtedy jakoś cieplej?
Nie bardzo. Zazwyczaj grzeję się i pocę. Dziś nie forsowałem się zbytnio, zresztą nie było zbyt zimno — chyba koło 12oC
A, no tak, po tej stronie granicy 10 stopni to już lepiej.
Brawo TY!
A dziś cały dzień gniłam w domu.
Makówko, czasem trzeba zwolnić, by mieć siły na te wymagające wycieczki..
Ja byłam dziś na działce koleżanki w Zabierzowie, więc był pracowity dzień obcinania i uprzątania.
Dobrej nocy, Wyspo!
To prawda z tym zwolnieniem. Spokojnej!
Racja, racja. Takie było założenie po trzech dniach wstawania i gnania gdzieś. W południe jeszcze rozkoszowałam się „robieniem nic”, ale pod wieczór czułam jak rdzewieję.
Dobranocka.
Przed pracowitym niewątpliwie poniedziałkiem – relaks znad morza (jeżeli sądzić po okładce).
Snów plumkających.
Spokojna Dobranocka, w sam raz na zwolnienie wiosennego tempa…
Dziękuję, taki właśnie miałem plan.
To faktycznie chyba dobry plan.
Dobrej nocy, Wyspo! Snów bez łez 🙂

Spokojnej wszystkim, też zmykam spać.
Dobrej nocy Wszystkim!
Witajcie, piękny dzień, mam nadzieję, że u Was też.
Jeszcze kawa i do pracki. Pani Gieniu, poprosimy!
Witam słonecznie !