To był wyjazd ze Stowarzyszeniem Sieci Solidarności do Zakopanego .
Na wstępie parę słów o Stowarzyszeniu (kopiuję z naszej strony).
Solidarność to znaczy Razem, nigdy jeden przeciw drugiemu.
Ludzi Ruchu Solidarność wciąż więcej łączy niż dzieli.
Decyzja o utworzeniu Stowarzyszenia zapadła 31 sierpnia 2012 roku. Od tego czasu na trwałe zapisaliśmy się w społecznej świadomości, zabierając też głos w sprawach dziejących się tu i teraz. Organizujemy społeczne obchody rocznic związanych z ruchem społecznym Solidarność, uhonorowaliśmy prawie tysiąc osób Medalem „Dziękujemy za Wolność”, w ponad 120 Lekcjach Solidarności uczestniczyło blisko pięć tysięcy uczniów. Co roku zapalamy ponad 400 Zniczy Solidarności na grobach ludzi Solidarności. Wydajemy biuletyn, zeszyty historyczne, książki, albumy, mamy ogromną bibliotekę wydawnictw drugiego obiegu. Organizujemy konferencje, debaty, wystawy, produkujemy filmy.
Więcej informacji można znaleźć tu:
Jako członek Stowarzyszenia miałam zaszczyt uczestniczyć w wyjeździe do Zakopanego, którego celem było uroczyste wręczenie Medali „Dziękujemy za wolność” dla opozycjonistów z Podhala.
To medale, które mają szczególne znaczenie dla ludzi dawnej Solidarności i dlatego nie ukrywali wzruszenia nawet ci nawykli do wystąpień publicznych i odznaczeni innymi medalami. Wzruszenie (nawet łzy) nie były obce zarówno tym wręczającym, jak i tym, co medale otrzymywali. Jak i widowni.
Idea Medalu „Dziękujemy za Wolność” narodziła się w środowisku nowohuckiej Solidarności, Jej przedstawiciele, hutnicy stanowią trzon Stowarzyszenia Sieci Solidarności. Dlatego Medal nie jest wykonany z brązu, srebra czy złota, ale ze stali. Jest to kawałek stalowej blachy grubej na 4 milimetry.
W centralnym miejscu Medalu widoczny pochód ludzi, to postacie hutników z fotografii Tadeusza Pikulickiego, z terenu kombinatu Huta Sendzimira (d. Huta im. Lenina) w Nowej Hucie, podczas strajku wiosną 1988 roku. Nad nimi charakterystyczna polska flaga, fragment logo NSZZ „Solidarność”. Na rewersie Medalu umieszczone jest logo Stowarzyszenia, Marszałka Województwa, Instytutu Pamięci Narodowej. Na Medalu wygrawerowane jest nazwisko i imię osoby wyróżnionej oraz numer z ewidencji.
Medal ma charakter koleżeński, zostaje przyznany, przede wszystkim, na podstawie wniosku osoby już medal posiadającej dla jego koleżanek, kolegów, z którymi działał w tamtych latach.
Aby nie jechać tylko na uroczystości, część osób przyjechała do Zakopanego dzień wcześniej.
20.02.26 spod hotelu punktualnie o godz. 12 ruszamy na mały spacer z kolegą, który jest członkiem naszego Stowarzyszenia oraz Przewodnikiem Tatrzańskim i ratownikiem TOPR. Świetnie opowiada o górach, o Zakopanem, ale i bardzo interesująco o swojej pracy.






Zerkając na Giewont, wzdłuż Lasu Chałubińskich, mijając pomnik Chałubińskiego, słuchając naszego przewodnika docieramy do Centrum Edukacji Przyrodniczej.



Miejsce warte odwiedzenia z młodzieżą szkolną, szczególnie taką, która mieszka z dala od Tatr.
https://tpn.gov.pl/zarezerwuj-wizyte/centrum-edukacji-przyrodniczej
Jeszcze mały spacer i odrobina zabawy. Ci, co mnie znają, chyba domyślają się kto jest w kolorowej czapce.

Przyszedł czas na zameldowanie się w hotelu, chwila odpoczynku i spacerkiem idziemy na obiadokolację.
Mój pstrąg wyglądał tak:

Pstryknęłam parę innych sąsiednich talerzy.



Przy pysznym jedzeniu i winie rozmawiamy, żartujemy.
Miałam szczęście -naprzeciwko mnie siedziało dwóch panów, którzy mieli okazję piastować różne stanowiska oraz zwiedzić trochę świata. Mogłam więc przysłuchiwać się ich rozmowie. Duża przyjemność.
A potem już w hotelu przy domowych nalewkach są rozmowy na różne tematy, poważne i mniej poważne
Sobota 21.02.26 wita nas błękitem nieba i pięknym widokiem na góry.
To nasz hotel.

Popatrzmy jeszcze raz na Giewont.

A teraz na Gubałówkę (odzywają się we mnie wspomnienia narciarskich zjazdów).

Rzut oka na Krupówki.

Czas iść do Galerii, gdzie będą się odbywać uroczystości wręczenia medali .
Miejska Galeria Sztuki im. Władysława Zamoyskiego to jedna z najstarszych galerii w Polsce.

Korzystam z okazji, że jeszcze nie ma uczestników uroczystości i robię parę zdjęć.




W czasie uroczystości nie robiłam zdjęć, gdyż było sporo profesjonalnych fotografów i nie wypadało przeszkadzać, więc tylko takie jedno zdjęcie grupowe na koniec pokażę.

Wpis miał być o „pięknych ludziach”, którym zawdzięczamy wolność i moich emocjach związanych z uroczystością wręczenia medali, a tymczasem więcej jest o spacerku, muzeum , jedzeniu itd. To jednak nie jest sprzeczność, bo nie czułabym takiego wzruszenia i emocji, gdybym tylko przyszła na wręczanie medali, wysłuchała paru przemówień, a na koniec koncertu fortepianowo-skrzypcowego. Ten nastrój w mojej duszy budował się i w czasie spaceru i w czasie obiadu i w czasie rozmów przy winie poprzedniego dnia.
To co czułam jest trudne do określenia — podziw i szacunek dla tych „pięknych ludzi” w czasach, w których coraz mniej liczą się wartości, których tak mi brakuje.




Zapraszam na dwa dni do Zakopanego.
Dobry wieczór na nowym pięterku.
To pięknie, że pokazałaś Zakopane inne od tego, które zwykle bywa na czołówkach mediów: pełnego komercji, ekscesów i przysłowiowej góralskiej drożyzny.
Spokój, pogoda, piękne miejsca i przyroda. Masz rację, że to wprowadza człowieka w pewien nastrój.
Dziękuję. Jednak główną sprawą oprócz przyrody były medale i ludzie, którzy je wręczali oraz ci którzy je otrzymywali. Często w zastępstwie osób zmarłych odbierał ktoś z rodziny.
Wolność! Czym jest wolność? Ci co byli wczoraj w Galerii w Zakopanem „wolności oddać nie umieli”.
Spokojnej, dziś już umykam!
Dobranoc Quacku, dobranoc Wyspiarze!
https://youtu.be/al8i_iJ2uUI?si=3Krv4LOlNx2Y9vjE
Grechuta też pięknie śpiewał o wolności.
„…Bo wolność – to wśród mądrych ludzi żyć
Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście…”
Witajcie!
Pani Gieniu, poprosimy o kawę z przyległościami.
Dzień dobry!
Dzień dobry
Strajki wiosną i latem 1988 roku to również moja historia, bowiem jako młody studenciak, w kwietniu/maju 1988 brałem udział w okupacji uczelni (wydział humanistyki) w strajku solidarnościowym (nomen omen) ze strajkującymi robotnikami.
Za to w sierpniu 1988 woziłem zaopatrzenie dla strajkujących stoczniowców…
Tak więc cieszę się, że ktoś jeszcze pamięta o tamtych wydarzeniach
Krzysztofie bardzo dziękuję za Twój komentarz.
Gdańsk, stocznia to wiadomo najważniejsze miejsce solidarnościowych strajków.
Jednak Huta im. Lenina, krakowska „Solidarność” to też bardzo ważne ośrodki solidarnościowej walki z komuną.Takim naszym krakowskim Wałęsą jest Edward Nowak prezes Stowarzyszenia Sieci Solidarności.
Zerknij w wolnej chwili na naszą stronę https://sss.net.pl/
Celem naszego Stowarzyszenia jest pamiętać, kultywować i przekazywać tę wiedzę następnym pokoleniom, ale są też i inne cele, zadania.
Zerknąłem na Waszą stronę…
Widzę ścisłe związki z Gdańskiem w Waszej pracy
Dziękuję, że zerknąłeś. Po to m.in. zrobiłam ten wpis i zalinkowałam stronę.
Stowarzyszenie Sieci Solidarności jest Stowarzyszeniem działającym w Małopolsce, ale mamy członków i sympatyków nawet za granicą. Związki z Gdańskiem są oczywiste. W tamtych czasach popularne wśród opozycjonistów było „Lenin z Krakowa pozdrawia Lenina z Gdańska„, gdyż była współpraca między Stocznią Gdańską a Hutą im. Lenina.
Witajcie!
Zacząłem się witać rano, ale między „Witajcie!” a „Dodaj komentarz” wiele się podziało…
Po pracy, całkiem niezły dzień pod tym względem.
I na przerwę!
Dobranocka.
Dzisiaj znów tak.
Snów niezmiennie przyjemnych!
Dziś oficjalnie rozpoczęliśmy realizację programu europejskiego.
MyEuropejczycy.pl to inicjatywa powołana przez Stowarzyszenie „Sieć Solidarności”.
Zapraszamy https://www.facebook.com/profile.php?id=61587991851503
Na spotkaniu założycielskim było mnóstwo pomysłów, energii, zapału.
I tradycyjnie -szarlotka.
Zazdraszczam energii, pomysłów i… szarlotki.
O szarlotkę najłatwiej. Natomiast zastrzyk pozytywnej energii to rzecz bezcenna w dzisiejszych czasach.
Spokojnej nocy, Wyspo!

Spokojnej, dobranoc wszystkim!
Dobranoc!
Witajcie!
Szary dzień cały w barwach żółto-niebieskich…
Pamiętamy, wspieramy…
Witaj
Też pamiętamy
Witajcie!
Po pracy, norma wykonana mimo trzygodzinnej(!) przerwy na zebranie, które miało trwać godzinę
I przerwa.
Dobranocka.
Dzisiaj muzyka z automatu, ale analogowego (w dużej mierze).
Snów o kulkach 😉
Machina cudnie odprowadza pod kordełkę!
Dzień był długi i męczący. Mogę tylko powiedzieć: Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej. Strasznie mnie muli (być może właśnie po nadganianiu normy po zebraniu), więc też się już pożegnam.
Makówko, wieki nie byłam w Zakopanem…
Szacunek dla Ciebie i Twoich działań celem przypominania młodszym pokoleniom, że wolność nie jest dana na zawsze, więc trzeba pamiętać o tych, którzy ją tworzyli.
Witaj Ultro!
Miło, że zajrzałaś. Tak, masz rację -wolność nie jest dana raz na zawsze. Trzeba to przypominać nie tylko młodszym pokoleniem, bo ci, którzy żyli „za komuny” też bywa mają bardzo krótką pamięć.
Dobranoc Państwu!
Witajcie, z pewnym zaskoczeniem dostrzegłem przez okno na topniejącym lodzie coś w rodzaju świeżego grysiku. Chyba lekko dopadało w nocy.
Pani Gieniu, gorącą kawę poprosimy, żeby szybciej topniało!
Witaj

Też to zauważyłem…
Trochę szkoda, bo liczyłem, że warstwa lodu na chodniku wreszcie się rozpuści…
A tak przyjdzie czekać do wiosny
Dobrze, że chociaż kawa jest dostępna
Widocznie kawa pomogła, bo po południu i śladu po tym grysiku nie było 🙂
Grysik posypywałeś kawą?
Polewałem!
Taką kawą z cukrem i śmietanką?
Nie, czarną. Żeby lepiej było widać kontrast!
Witam Państwa!
Witajcie!
Po wczorajszej smutnej rocznicy wszyscy zamilkliśmy?
Gdybyż to tylko była rocznica wybuchu wojny, wojny , której już nie ma, czas przeszły.
Zamiast słów -zdjęcie z wczorajszego wiecu na Skwerze Wolnej Ukrainy.Bardzo symboliczne. I dalej w temacie tego wpisu o wolności.
Po pracy, jakoś w miarę nawet, mimo pewnych trudności.
I na przerwę.
Dobranocka.
Kiedyś już było i się podobało.
Snów, które znamy i lubimy!
Minął kolejny dzień, pora spać. Dobrych snów, Wyspo!

Dobrych i spokojnych!
Dobry wieczór.
Dobry wieczór Rivierze, dobranoc Panowie Q i T !
Dobranoc Wszystkim !
Dobranoc, Makówko!
Miło, że zajrzałeś , nie było Cię ostatnio.
Dwa dni nie było. Czasami późno wracam.
Ależ pisać możesz o każdej godzinie, nawet po zapaleniu lampki.
Po lampce rozmawiamy szeptem…
Będę pamiętał na przyszłość:)
Witajcie!
Błękitne niebo, ostre i napastliwe słońce, i tylko wianek smogu zaszarzający horyzont psuje wrażenie…
Słonecznie witam!
Wróciłam do domu. Taki mały spacerek, na którym były kaczki, bazie na drzewach, kwaśnica z termosu, widok na Wisłę z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Takie miejsce gdzie widać w oddali Klasztor oo. Kamedułów na Bielanach, a na pierwszym planie klasztor w Tyńcu.
Kraków ma naprawdę dużo ciekawych miejsc, gdzie można dojechać zwykłym miejskim autobusem.
Dzień był kompletnie zwariowany, mimo przeciwności udało się wykonać pracę.
Dobranocka:
Muzyka autorstwa Andrzeja Kurylewicza, z serialu „Lalka”, trochę pod te filmy, co się szykują.
Snów świetnych literacko!
Świetne literacko ok, byle nie jakiś kryminał albo horror.
Dziś mi się śniło, że koleżanka mi „pożyczyła” swój paszport, abym przeszła przez bramkę. Sama to zaproponowała, a potem zgłosiła,że nie wiedziała , bo ja jej ten paszport wykradłam.
I wtedy zdenerwowana się zbudziłam.
No żeby jeszcze we śnie paszportów wymagali, dajcie spokój! 😉
Dobrze, że się obudziłaś w porę. Ale musieli mieć miny, jak im tak sprzed nosa zniknęłaś w tym śnie.
I obudziłam się 30 minut przed budzikiem. Chyba jednak czułam, że muszę szybko uciekać?
To jeszcze całe jedno dzwonienie zaoszczędziłaś!
Same korzyści!
Dwa! Bo ja jak idę spać wyłączam komórkę, a do budzenia ustawiam dwa tradycyjne budziki. Takie ze wskazówkami, na baterie. Dwa, jakby w jednym np. wyczerpała się bateria.
No to jesteś dwa budzenia do przodu ;D
Refleks i dobra ocena sytuacji bardzo się przydają, nawet we śnie 😉
Czemu tu wskoczyło grzybobranie pisane na kolanie?
Mistrz Tetryk wyjaśnił, na szczęście to nic poważnego.
Gdzie , kiedy, co i komu Mistrz T. wyjaśnił?
Prywatnie zapytałem i prywatnie wyjaśnił.
Trackback – po poprawieniu starych wpisów, które miały przez migrację popsute linki, podmienione zostały stare linki, poprzednio wskazujące na blog onetowy, na odniesienia do aktualnego – stąd pojawienie się trackbacka.
Opiszę to dokładniej we wpisie technicznym, jak się uporam z poprawą wpisów…
Ja i tak nic z tego nie zrozumiem. Wystarczy mi, że Ty wiesz co robisz, aby było dobrze.
Czas się zbierać. Dobrej nocy, Wyspo!

Spokojnej. Również umykam.
To i ja . Nastawiam budziki, pakuję plecak i umykam.
Dobranoc!
Dzień dobry wieczór.
Dzień dobry wieczór Rivierze!
Witajcie!

Witajcie, dzisiaj ma być +10, a do niedzieli obowiązuje ostrzeżenie przed roztopami. Koledze pod Poznaniem zalało ogródek, a jak odpompował wodę, został z ogródkiem pełnym błota. Mam nadzieję, że wyschnie – przy tych temperaturach.
Pani Gieniu, poprosimy o kawę, żeby przy kawie móc delektować się widokiem schnącego błota 😉
Słonecznie witam Szanownych Wyspiarzy!
Po pracy. Końcówka dnia i tygodnia już trochę z wywieszonym językiem, ale plan wykonany.
I na przerwę!
Wróciłam.
Pogoda wiosenna. Błękit nieba, błękit wody. Resztki lodu na zamarzniętym niedawno Zakrzówku.
Dobranocka.
Przy piątku nieco żwawiej. A może głośniej.
W każdym razie snów magicznych.
Miło się słucha, ale zasnąć przy tym…?
Toć piątek, dzisiaj nie śpimy, dzisiaj balujemy 😉
Pewna emerytka jutro wstaje wcześniej niż normalnie, ale ok i tak nie idę jeszcze spać
Jutro kolejny ciężki dzień. Dziś nie mogę balować…

Dobrej nocy, Wyspo!
Spokojnej!
Dobry wieczór.
U mnie chyba już wiosna. Ciepełko zrobiło się, dzisiaj 17 stopni i słonecznie. Ale na weekend znów zapowiadają chmury i chmury… Zobaczymy w praniu.
Oby, u nas dopiero w okolicach 10 i liczymy, że będzie coraz cieplej.
Dobranoc!
Spokojnej, również wybywam spać. A jutro długo, aczkolwiek pewnie nie do oporu.
Jeszcze nie idę spać,więc jeszcze raz powiem dobranoc.
Dobranoc, Quackie!
Słonecznie witam!
Ja już w drodze.
Witam, jeszcze na chwilę na zakupy, ale przedtem, wiadomo, kawa.
Poprosimy!
Witajcie!
Ja już po walnym zgromadzeniu 🙂
A ja właśnie bacznie obserwuję jedno forum, na którym jestem adminem (i do poniedziałku mam dyżur); rano wleciał post, wokół którego trwa zaciekła dyskusja, w każdej chwili może się z tego zrobić grubsza awantura :/ ale oczywiście na Wyspę też zaglądam.
Nie zazdroszczę roli…
Ano. Jeden pan (którego nie znam) zarzuca jednej pani (którą znam) błędy w sztuce, ale robi to w bardzo nieprzyjemny sposób, w dodatku porównując ją z wypluwkami maszynowymi (LLM/ AI), wg niego różnica jest na korzyść AI. Problem polega na tym, że ta pani od lat jest znana z pewnych niedoskonałości, ale dzięki rozmaitym działaniom i doskonałej publicity zdołała sobie wypracować taką pozycję, że w jej obronie odzywa się mnóstwo głosów – więc zarzuty tego pana mają sens, ale już to, jaką argumentacją je popiera – nie bardzo.
Dzień dobry.
No i sprawdziło się. Dzisiaj mocno pochmurno i raczej nie zanosi się na polepszenie pogody. To oglądam mecz. 🙂
Dzień dobry, ja też w domu, przed monitorem, jak wyżej…
Dobranocka.
Dzisiaj się powinno lepiej zasypiać.
Snów w ciszy i spokoju.
Dziś cały dzień włóczyłam się po Lasku Wolskim korzystając z pięknej pogody.
I szarlotka była! 😀
Nie! Szarlotka to nasze „ciastko unijne” projektu MyEuropejczycy.pl.
Natomiast kiedyś faktycznie była szarlotka na wycieczce PTTK.
A dziś to było indywidualne włóczenie.
Natomiast jutro z kołem PTTK.
No tak, racja. Ale szarlotka sama w sobie sprawia, że nie zwracam uwagi na okoliczności
Spokojnej wszystkim, umykam. W ogóle to leje mi się z nosa i głowa ciężka, najwyraźniej uczulenie mnie łapie, przez całe życie miałem objawy skórne, a teraz katar sienny(?). Claritina pomaga, więc jest znośnie. Dobranoc!
Dobrej nocy, Wyspo!

Dobrej nocy!
Witajcie!
Ja już w autobusie,trzeba korzystać z pogody.
Witajcie!
Chyba się starzeję, coraz dłużej śpię w niedziele
Mam tak samo jak Mistrz Tetryk. Wstałem w zasadzie na obiad.
Witajcie!
Dzień dobry.
Ja to chyba młodnieję, ponieważ wstaję coraz wcześniej. 🙂
Dzień dobry. W weekendy też?
Witaj, Quacku!
W sumie to całe życie wstaję o mniej więcej jednej porze każdego dnia. Nawet w weekendy. Nie używam budzika od lat, wstaję jak się obudzę. Jestem z tych skowronków bardziej, niż sowa. 🙂
Cenna umiejętność, nie powiem
A ja normalnie śpię do 10.Jak nie ma wycieczki albo jakiegoś lekarza.
Wracam teraz do domu.Bardzo zmęczona i niewyspana.
Ale było warto się zmęczyć i wstać wcześnie?
Uważam, że zawsze warto się zmęczyć, ruszać, być na powietrzu.
Szczególnie w moim wieku póki JESZCZE sił starcza, choć jest ich coraz mniej.
Teoretycznie mogłabyś dla samego ruszania biegać naokoło bloku, bardziej chodziło mi o to, czy wrażenia były warte wstawania i wysiłku.
Nie było jakichś spektakularnych wrażeń. Miejsca wielokrotnie zdeptane, budząca się wiosna, błękitne niebo. Tym razem nie było żadnych Imienin, Urodzin. Ot taka wędrówka Koła PTTK w gronie 13 osób.
No i trochę błądzenia.
Tam gdzie wiesz dodałam parę zdjęć, niektóre opisałam. Tym razem oprócz tego, ze stale ktoś gdzieś się gubił nie działo się nic godnego opisywania.
Podzieleni na różne grupy , idące zupełnie inną drogą, wsiadające na innych przystankach wszyscy spotkaliśmy się w tym samym autobusie aglomeracyjnym do Krakowa.
To jest nieco symboliczne – podzieleni, własnymi trasami, spotykacie się w jednym miejscu 🙂
Te podziały nie wynikały bynajmniej z kłótni tylko różnego tempa marszu i błędów w posługiwaniu się nawigacją.
Byliśmy w kontakcie telefonicznym i fakt, że jechaliśmy tym samym autobusem był dla wszystkich zaskoczeniem.
Tak -potraktujmy to symbolicznie.
Jedna grupa miała ciasto dla wszystkich, ja byłam w tej drugiej,już się pogodziłam, że mi „przepadnie” a tymczasem swoją porcję dostałam w autobusie.
Idę stawiać nowe, patronackie pięterko!
I zapraszam na nowe pięterko.
A jeszcze tutaj zaraz będzie dobranocka.
Dobranocka.
No trudno, dość żwawa melodia 🙂 ale za to a propos pory roku! (Astronomicznie jeszcze nie, ale za oknem już coraz bardziej).
Snów o tym, że coraz cieplej!
W sam raz na dzisiejszą pogodę. I te kwiatki , które dziś widziałam.
I pytałaś, jak pan Marek „Wiosna, ach, to ty?” 🙂
Uhmu.
To ja zapalę tę prawie wiosenną lampkę jeszcze tutaj, z życzeniami dobrej nocy.

Spokojnej!
Dobranoc!
Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądnęli.