« Kwietniowe spacerki część 1, czyli makówczyne świętowanie. Marcowe wycieczki - spacerki. »

Wiosna z ptakami

Najpierw, w ostatni marcowy weekend, wybraliśmy się do przyjaciółki małżonki pod Gdynię. Co prawda było już nieźle po południu, w dodatku pochmurno, i światło, jak widać, było kiepskie, ale udało się ufotopolować kilka ciekawych okazów, w tym po raz pierwszy sikorkę czubatkę.

no images were found

Tydzień później na Wielkanoc wybraliśmy się do Bydgoszczy, do teściowej (z zachowaniem zasad pandemicznych – tylko (zaszczepiona) teściowa i my w gościach). Na szczęście pogoda dopisała, ptaki też, chociaż w zasadzie takich strzałów jak poprzednio (bielik!) nie było, raczej już znane gatunki, ale za to w wiosennych sytuacjach!

I to tyle z dotychczasowego dorobku. Jeżeli jutro faktycznie będzie tak piękna pogoda, jak zapowiadają, to może uda się gdzieś wybrać i coś zdjąć?

223 komentarze

  1. Quackie pisze:

    Dzień dobry! To jest skrót z polowań z aparatem z przełomu marca i kwietnia. Nic sensacyjnego, ale warto zerknąć.

  2. Eliza F, pisze:

    Jestem zachwycona ptaszki piękne ,kolorowe i jakby Ci specjalnie pozowały .Raj dla oczu i wielka przyjemność z oglądania . Dzięki za te cudowności ,jeszcze do nich wrócę Roses-are-red

  3. Tetryk56 pisze:

    Zdjęcia 1 i 8 sugerują, że nie tylko ty polowałeś…
    Szpak nr 47 na moje oko wydłubał skądś nieco styropianu, i chyba się nie spodziewał, że mocniejsze zaciśnięcie dzioba po prostu rozerwie zdobycz.
    Gołąbki prawdziwie rozczulają któż nie chciałby tak czule pogruchać – i nie zostać pogruchotany 😉

    • Quackie pisze:

      Tak, bardzo możliwe, że szpak komuś uszkodził ocieplenie domku Wink1

      Kocica owszem, czasem poluje.

      A gołąbki były naprawdę zaświergolone (zagruchane?), w ogóle nie zwracały uwagi, co się naokoło dzieje.

  4. Tetryk56 pisze:

    Odzywam się dopiero teraz, bo całe popołudnie spędziliśmy spacerując od Smoka po Kopiec w przemiłym towarzystwie Krzysztofa, który w dodatku pojawił się w dwóch osobach – tą drugą postacią był uroczy Elfik, którego wkrótce mamy nadzieję gościć na naszych wyspiarskich plażach.
    Krzysiu i Elfiku – dziękujemy za wspaniałe popołudnie!

  5. Quackie pisze:

    No, już po przerwie.

  6. Makówka pisze:

    Wróciłam z uroczego spaceru, obejrzałam piękne ptaszki, a teraz dalej nie mogę pozbierać myśli.
    Wyspa jako Kotwica…
    Odbyłam właśnie godzinną rozmowę z kolegą ze studiów. Gdy okazało się, że jego żona (też koleżanka z naszego roku) ma guza mózgu zadzwonił do mnie po poradę i faktycznie skorzystali i poszli do tego lekarza co kiedyś ja.

    Teraz zadzwonił, aby się poradzić jaką decyzję podjąć (żona jest w apatii) co do dalszego leczenia -decydować się na radioterapię czy nie.
    Czuję ciężar tego co mu powiedziałam opowiadając jaką decyzję podjęłam kiedyś ja w przypadku mojego ojca. Ciężar tego co mu doradziłam.
    Z drugiej strony on chyba potrzebował podzielić się z kimś tym ciężarem decyzji, której żona nie jest już w stanie samodzielnie podejmować.

    Wybaczcie, że o tym piszę.

    Quacku przepraszam jeśli psuję Twoje pięterko.

    Ptaszki są ponadczasowe i odstresowujące.

    • Quackie pisze:

      Hm, udzieliłaś odpowiedzi wg swojej najlepszej wiedzy. Reszta w rękach lekarzy i zależna od organizmu żony kolegi.

      Tak, ptaszki odstresowują, podczas fotopolowania uruchamia się zupełnie inna część mózgu, a reszta odpoczywa.

      • Makówka pisze:

        Nie wiedzy, teraz potrzebne było serce. To też moja koleżanka, wszyscy jesteśmy z jednego roku na studiach.

        • Tetryk56 pisze:

          Zatem udzieliłaś mu serca, co, jak nauczał Mały Książę, wiąże się z pewną odpowiedzialnością. Cóż – obojętność też się z nią wiąże, tylko ten związek jest mniej widoczny i praktycznie nieegzekwowalny…

          • Makówka pisze:

            Tak właśnie powiedział „mówisz do mnie tak od serca”. A to zawsze pewna odpowiedzialność.

            • miral59 pisze:

              Nie do końca, Makóweczko, ta odpowiedzialność ciąży na Tobie… ostatecznie to on/oni podejmują decyzję. Dałaś z siebie ile mogłaś, a to jest najważniejsze. Zrozumienie stanu szoku żony i kolegi i pewnego rodzaju paniki – niepewności co do przyszłości, daje bardzo dużo. Pokazałaś serce i chwała Ci za to kiss_a_heart
              Można tylko życzyć powrotu do zdrowia…
              A tym, że wtrąciłaś się w piękne ptaszki Mistrza Q, się nie przejmuj. Sama nieraz piszesz, że Wyspa jest jak „kotwica”. Ptaszkom Twoje zmartwienie nie odebrało uroku, a jeśli przyniosło Ci pewną ulgę, to już sukces Pleasure

  7. Makówka pisze:

    Zabieram się za pakowanie, umykam, dobranoc!

  8. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Świetne zdjęcia, Mistrzu Q In Love
    Trudno mi powiedzieć, które najlepsze – które mi się najbardziej podoba… jedno tylko powiem – serdeczne gratulacje!!! Brawo!

  9. miral59 pisze:

    Nie tak dawno mój małżonek kupił specjalny głośniczek na nasze wyjazdy. I teraz ogłupia tym ptaki Wink Overjoy
    Ściągnął na swoją komórkę specjalną aplikację z głosami tutejszych ptaków, a głośniczek służy jako „bluetooth”.
    Wiem, że kupiłeś już, Mistrzu Q, siatkę maskującą, więc może taki głośniczek byłby dopełnieniem „polowania”. Tylko musisz mi przysłać (na e-mail) swój adres, a wyślę Ci taki sam. Do lata, kiedy się wybierzesz na urlop, na pewno dojdzie Delighted
    Oczywiście o ile pasowałoby Ci coś takiego…

    • Quackie pisze:

      Hej, bardzo Ci dziękuję za pomysł, na razie wszakże spróbuję bez głośniczka. Czasami sam pogwizduję do ptaków, ale chyba nie lubię ich „ogłupiać” Wink1 oraz kiedyś jak gwizdałem na ziębę, to przyleciała jakieś 2-3 metry ode mnie, żeby sprawdzić, co to tak ją naśladuje, ale z zupełnie nieoczekiwanego kierunku, więc ze zdjęcia nici.

      • miral59 pisze:

        Nie narzucam się z tym prezentem, rzecz oczywista Delighted
        Z „ogłupianiem” ptaków, to nie do końca jest tak, jak napisałam… słysząc głos rywala (a teraz zaczyna się okres lęgowy) i nie widząc go, rozglądają się czujnie dokoła i co najważniejsze – siedzą w miejscu. Dają czas na pstryknięcie zdjęcia. To właśnie nazywam „ogłupianiem” Pleasure

  10. Makówka pisze:

    Witajcie!

  11. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Ładny dzień wstaje Fala

  12. Bożena pisze:

    Makówka rajzuje, reszta jeszcze śpi?
    Ja też zaraz uciekam na spotkanie, będę w południe. Bye

  13. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja już nie śpię, odświeżony i po śniadanku zaglądam na Wyspę…

  14. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jeszczem się rano z piernatów nie wygrzebał, jeszczem na Wyspie się nie zdążył przywitać, jak mnie wyciągnięto na zapowiadany spacer.

    Pojechaliśmy jednak blisko, do Orłowa, w związku z czym żadnych rzadszych ptaków nie miałem okazji pstryknąć, tylko wróble, wrony, łabędzie, mewy. Przeszliśmy się lasem na klifie na Kępie Redłowskiej i nawet słyszałem mnóstwo ciekawych głosów, ale właściciele dobrze poukrywani albo pod słońce. Poza tym pogoda była dziwna, niby słońce, ale zza chmur, takie nieciekawe, rozproszone światło.

    No ale już jestem.

  15. miral59 pisze:

    Mnie też małżonek wyciąga z domu… nie na wycieczkę jednak, ale na zakupy Weary
    Niby zimno nie jest, ale niebo zasnute chmurami i co jakiś czas mży drobny deszczyk. Ani spacerek nie jest w takich warunkach przyjemny, ani zdjęcia nie będą do pokazania komukolwiek Worry Wszystkie jak leci będą do wyrzucenia…
    Faktem jest, że nie śpię już od 4 godzin. Zdążyłam zrobić cotygodniowe pranie i parę innych rzeczy… ale tak to jest, kiedy człowiek budzi się o 3 i sam nie wie co by tu zrobić ze sobą Thinking
    Całe szczęście pralnia jest w piwnicy (sypialnia na piętrze) i nie budziłam małżonka swoim chodzeniem(śpi jak zając pod miedzą) Delighted

    • Tetryk56 pisze:

      Miral, gdzie się znajduje takie żony? Thinking Wink

      • miral59 pisze:

        Dwa domy dalej, Ukratku Overjoy
        Mój mąż nie szukał żony zbyt daleko… Wink
        A jak sobie pomyślę, że w tym roku, w czerwcu, będziemy mieli 40 rocznicę ślubu, to aż mnie „zdziwko trzepie”… tyle lat małżonek wytrzymał ze mną Wink Overjoy

  16. Quackie pisze:

    No to jeszcze w uzupełnieniu, z ostatniej chwili: to jest Tifa (zdrobnienie od Tiffany), której personelem właśnie został Najjunior.

  17. makowka9 pisze:

    Wróciłam. Zmęczona i przewiana.

  18. Tetryk56 pisze:

    À propos kotków: trafiłem na ciekawy tygodnik, do oglądania którego zachęca redakcyjny kot:

  19. Bożena pisze:

    Jutro kliknę, teraz idę spać…
    Dobranoc Spanko

  20. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Właściwie myślami jestem już jutro rano, więc proponuję na dobranockę piosenkę o śniadaniu. U Tiffany’ego.

    Snów do syta!

  21. Makówka pisze:

    Myśląc o śniadaniu, ptaszkach i kotkach mówię dobranoc.

  22. Tetryk56 pisze:

    To i ja się pomału udam w stronę łóżeczka 🙂 Spokojnej wszystkim!

  23. Lena Sadowska pisze:

    Bardzo późne dobry wieczór, Wyspo:)

    Integracja rodzinna trwa, więc pojawiam się na momencik tylko.

    Pozdrawiam:)

  24. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Quacku:)

    Integracja inegracją, ale nie mogłam sobie odmówić zerknięcia na ptaszki.
    Wyjątkowo wiosenne te Twoje zdjęcia:)
    Nie tylko tematycznie, także dlatego, że chyba światło dopisywało:)

    Pani sroka niezwykle elegancka, a gruchacze – rozczulające:)
    Słowem – przyroda w każdy możliwy sposób przygotowuje się do kolejnego cyklu życia.

    Pozdrawiam:)

  25. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted No i mamy nowy tydzień, nieco chłodniejszy…

  26. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Rano chyba znów dostawca grzebał w serwerze…

  27. Dzień dobry

    Przybyłem z długiej podróży (powrót o 6 rano po całej nocy w pociągu) i właśnie dotarłem do pracy Tired
    A tu nikt kawy nie parzy Thinking
    Tak więc zapraszam zainteresowanych na kawę (lub herbatę) jeśli przypadkiem podpłynęli na wyspę expresso
    Gieni nie będę budził, niech sobie kobieta odpocznie Kawa2

  28. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    I chociaż wolny od pracy, to w planach mam tyle zajęć, że na pewno nawet połowy nie zrobię Overjoy

  29. Makówka pisze:

    Czy Wam Wyspa też tak muli?

    Zrobiłam USG, już teraz będę domowa. I Wyspowa.

  30. Quackie pisze:

    Uff, ale maraton dzisiaj. No ale właśnie po robocie. I przerwa.

  31. Tetryk56 pisze:

    No i chwilę mnie nie było, ale już wróciłem 🙂

  32. Makówka pisze:

    Panie Q!

    Dopiero teraz udało mi się na spokojnie obejrzeć zdjęcia i poczytać dowcipne podpisy. Wcześniej tylko tak „przebiegłam”.

    O ptaszkach nie umiem napisać nic więcej jak poprzedni komentatorzy. Jestem pełna podziwu dla umiejętności „upolowania w obiektyw” tych tak bardzo ruchliwych stworzonek.

    Ptaszki zachwycają, ale moją uwagę zwraca OCZYWIŚCIE kotka.

    Podpisuję się pod tym co napisał Tetryk „Gołąbki prawdziwie rozczulają któż nie chciałby tak czule pogruchać „.
    No i się rozmarzyłam, no i … Czy jest coś piękniejszego niż czułość?

    • Quackie pisze:

      Dobry wieczór, dziękuję za uznanie. Chyba wszystkie ptaki latały parami, ale nie wszystkie dało się tak ładnie sfotografować jak te grzywacze.

  33. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj pan Turnau, bo dawno go nie było. Z tekstem K.K. Baczyńskiego.

    Snów o malachitowych łąkach.

  34. Quackie pisze:

    Kochani, to jeszcze mały komunikat. Otóż jest rzeczą bardzo prawdopodobną, w sumie niemal pewną, że będę musiał niedługo wrócić do starej dobrej tradycji kręcenia pedałami na rowerku (na razie stacjonarnym). Niestety w tym celu będę musiał znikać wieczorami, z czego wynika, że przerwa się przedłuży, zapewne około godziny. Przynajmniej w dni powszednie, bo w weekendy to nie wiem.

  35. Bożena pisze:

    A ja wędruję pod kordełkę…
    Dobranoc kordelka

  36. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy wszystkim!

  37. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    lulu

  38. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj trzynastego… Czy ktoś jest przesądny? Wink

  39. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wirek trwa, ale staram się zaglądać 🙂

  40. Makówka pisze:

    Witam!

  41. Quackie pisze:

    Dzień dobry, za oknem piękne słońce, ale w cieniu żałosne 6 stopni.

  42. Makówka pisze:

    Deszcz pada, zimno, na Wyspie cisza.

    Na taką parszywą pogodę to tylko rosołek i …sałatka.

    Taka sałatka:

  43. Eliza F, pisze:

    ROTFL Dobrze nam to wytłumaczyłaś Happy-Grin

  44. Quackie pisze:

    Przerwa. Sporo się dzisiaj udało zrobić i załatwić, pogodzie wbrew Happy

  45. Ultra pisze:

    Zdjęcia niezwykłe, gdyż widać na nich wiosenne podrygi krokusów, czułości gołąbków, zieloność trawy, pąki na gałązkach oraz to wyraźne kopytko na miękkiej ziemi odbite. Do tego na kolację przygarnęłam tę warzywną sałatkę z czekolady. Mniam…

    • Quackie pisze:

      Dziękuję ślicznie! Już się wydawało, że tak, że to już wiosna i tak będzie, a tu bęc i kwiecień ochłódł…

  46. Quackie pisze:

    Kochani, po przerwie, idę pokręcić, zobaczymy, jak pójdzie. Na razie bez laptopa ani innych urządzeń.

  47. Bożena pisze:

    A ja już idę spać.
    Dobranoc Spanko

  48. Quackie pisze:

    Nogi się pode mną nieco uginają Wink

    Trzeba by po dobranockę.

  49. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Ponieważ po pedałowaniu mam wszystko w tyle (i nogach), dzisiaj na dobranoc zagrają Elektryczne Gitary.

    Snów sensacyjnych.

    • Tetryk56 pisze:

      Ale nie morderczych!

    • Makówka pisze:

      Z tymi sensacyjnymi snami (jak dla mnie dziś) to trochę przesadziłeś.
      Wystarczy, że co 30 minut będzie mnie budzić mruczenie i pikanie Holtera i ściskanie ręki w czasie pompowania.
      Jak jeszcze wtedy zacznę szukać Kilera to…

      • Quackie pisze:

        Och, to faktycznie sensacyjnie Worry

        • Makówka pisze:

          To Holter ciśnieniowy, więc jak mi się przyśni strzelanina to będą się dziwić skąd takie skoki ciśnienia w nocy.

          Kiedyś z takim Holterem biegłam na ostatni autobus. Pani zapytała co takiego się działo o 23, a ja, że do domu wracałam, a ona zdziwiona, bo myślała, że jak ktoś rano wstaje do pracy to o 23 dawno śpi.

  50. Makówka pisze:

    Śnieg pada, pod moimi oknami -biało!

  51. Tetryk56 pisze:

    Cichutko i łagodnie zapalam lampkę i zmykam. Do jutra!

  52. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  53. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie pochłodniało, ale do śniegu jeszcze daleko Pleasure
    Na razie tak ok. 15C, czyli nie tak źle… ale na weekend znowu zapowiadają deszcz i chmury Weary Znowu nigdzie nie pojedziemy (nie licząc zakupów), a to już mi się nie podoba Disapproval

  54. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dobry, ale ponury. Przynajmniej taki wstaje…

  55. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ostatnie podrygi srożącej się zimy – szaro i ozięble, więc przynajmniej my się uśmiechajmy! Delighted

  56. Makówka pisze:

    Bry…

  57. Quackie pisze:

    Dzień dobry, słońce… przez chmury. I chłodno. Nie wychodzę (chyba). Nogi po wczorajszym nawet nie bolą za specjalnie.

  58. Eliza F, pisze:

    Popieram Tetryka ,muszą przyjść lepsze dni a uśmiech jest dobry na wszystko, więc uśmiechajmy się Happy-Grin

  59. makowka9 pisze:

    I znowu musiałam wyjść.
    I znowu mnie wylogowało.

  60. Eliza F, pisze:

    Ty nie wywalaj języka tyko powiedz jak Ci Holter wyszedł ?

    • Makówka pisze:

      Teleporadę u lekarza będę mieć w maju to wtedy dowiem się dokładnie.

      Tyle, co pielęgniarka po odłączeniu zerknęła to ciśnienia niskie (skoro wczoraj ledwo się snułam po domu przy tej pogodzie, nie zdobywałam żadnych szczytów, nawet pagórków). Czasami za wysokie rozkurczowe, szczególnie gdy się zdenerwowałam. To było około północy, gdy w bankowości internetowej znikły mi 4 tys.

      • Quackie pisze:

        Ale zniknęły na dobre?

        • Makówka pisze:

          Nie dało się ich „odzyskać” ani poprzez Internet, ani na infolinii, musiałam pojechać do banku. Dlatego dziś narzekałam, że znów MUSZĘ wyjść z domu, na co wcale nie miałam ochoty przy dzisiejszej pogodzie.

          Nie zniknęły całkiem, mimo to w nocy się wkurzyłam co od razu „wyłapał” Holter.

          • Bożena pisze:

            Wcale się nie dziwię, bo kto by się nie zdenerwował…

            • Makówka pisze:

              Dlatego poprosiłam panią, aby zerknęła na odczyt między 12 a 1 w nocy.
              Zastanawiam się jak skacze mi ciśnienie, gdy jest to wielki stres?
              Bo, mimo że się zdenerwowałam to nie wątpiłam w to, że te pieniądze odzyskam, złościło mnie jedynie to, że będzie to wymagało zachodu.
              Nie można tego porównywać ze stresem, który dotyczy poważnych problemów zdrowotnych.

              • miral59 pisze:

                No to Ci się nie dziwię, że się zdenerwowałaś. Jak nam ktoś zrobił zakupy też na 4 tys., to mało mnie coś nie trafiło Angry
                Kasę dało się odzyskać, ale co było nerwówki, to nasze…
                Jak by nie patrzył 4 tysiaki, to spora gotówka… tak w złotówkach, jak i w dolarach Worry
                I na pewno stres związany z problemami zdrowotnymi jest zupełnie inny…

  61. Quackie pisze:

    Koniec pracy na dzisiaj. I przerwa.

  62. Bożena pisze:

    A ja powiem Wam DOBRANOC i idę spać… kordelka

  63. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dla odmiany nieco spokojniejsza (akustyczna, chociaż nadal skoczna) wersja przeboju Mungo Jerry’ego „In the Summertime” (w wykonaniu znanego i lubianego PostModern Jukebox). O lecie, tak pod te cieplejsze dni wiosny, co to cały czas nie może się zdecydować.

    Snów zdecydowanie letniejszych!

  64. Tetryk56 pisze:

    To ja już popędzę… spać! Dobrej nocy!

  65. Makówka pisze:

    Ja pędzić nie będę tylko majestatycznie udam się do kordelka

    DOBRANOC!

  66. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted No i mamy już połowę miesiąca, coraz bliżej do maja…

  67. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Maj się zbliża (Witaj maaajowa jutrzenko…), a maj, to wiadomo:
    Koty w marcu, w maju psy! Zawsze – MY! Wink

  68. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Nie śnieży, ale pada, w sumie dobrze, niech pada, tylko żeby było trochę CIEPLEJ.

  69. makowka9 pisze:

    Deszczowo witam!

  70. miral59 pisze:

    Dziś jestem „domowa”. Zabrali mi wodę, więc nie mam co robić Worry W zasadzie, jak wyłączają, powinni uprzedzić mieszkańców, których to wyłączenie dotyczy. Nawet jeśli robią to na dość krótko. Trudno na ten przykład stać pod prysznicem z godzinę i czekać na wodę, żeby się spłukać… Weary

    • Quackie pisze:

      A u Was nie pada? To by można przekierować wodę z rynny do filtra, potem jakiegoś bojlerka czy innego podgrzewacza i…

      • miral59 pisze:

        No nie pada… momentami całkiem nieźle się chmurzy, ale jak na razie deszczu z tego nie ma. Także wykorzystanie deszczówki do spłukania się odpada Wink Overjoy

  71. Quackie pisze:

    Koniec pracy i przerwa.

  72. miral59 pisze:

    Jakby co, przygotowałam nowe pięterko. Nic ciekawego, ani nowego… ale zawsze krótsze niż to obecne Wink

  73. miral59 pisze:

    Zapraszam na krótkie spacerki po znajomych parkach Delighted

    Nogi nie zabolą, ani palce od przesuwania Wink

  74. Tetryk56 pisze:

    Na razie jestem na spotkaniu z dziennikarzami śledczymi GW. Może ktoś dołączy?
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/gazetawyborcza.link.mail.wyborcza.pl/k3/21623/jdp/pt9c/539371d9a20cf/72kz9oAA

Skomentuj Makówka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)