« Trzy bliźniaczki na czarującej wyspie. Magia obłoków »

Jesień

Jabłka świecą na drzewach jak węgle w popiele,
wiatrak pęka ze śmiechu i powietrze miele.

Jak na fryzie klasycznym dziewczyny dostojne
z różowymi żądzami mężną wiodą wojnę.

Już kasztan się osypał i ochłodły ranki;
o, młody przyjacielu, poszukaj kochanki

z małym domkiem, ogródkiem, sennym fortepianem,
która by włosy twoje czesała nad ranem,

z którą byś po śniadaniu czytał Mickiewicza –
niech będzie silna w ręku, a piękna z oblicza,

jak jesień zamyślona, jak Jesień śmiertelna
i jako jabłka owe cierpka i weselna.

Konstanty Ildefons Gałczyński
„Droga” 1926 nr 11

(obrazek wyróżniający ze strony galczynski.kultularna.com)

174 komentarze

  1. Tetryk56 pisze:

    Za niecałe pół godziny wrzesień. Lato ma się ku końcowi, jesień idzie – nie ma rady na to.
    Ale Mistrz KIG ma sposób

  2. Tetryk56 pisze:

    Muszę jeszcze dodać podziękowanie dla Leny za podpowiedź 🙂
    Liczę na jej fachowe komentarze…

    • Lena Sadowska pisze:

      Dzień dobry, Tetryku:)

      Cała przyjemność po mojej stronie:)

      Pozdrawiam:)

    • Lena Sadowska pisze:

      Jeśli natomiast chodzi o fachowe uwagi, to chyba mnie przeceniasz, Tetryku:)
      Myślę, że na Wyspie są więksi ode mnie entuzjaści talentu pana Gałczyńskiego:)

      A o jesieni może jeszcze tak:

      „Gdy trzci­na za­czy­na pło­wieć,
      a żo­łądź więk­szy w dą­bro­wie,
      znak, że lata zło­te nogi
      już się szy­ku­ją do dro­gi.

      Lato, jak­że cię ubła­gać?
      proś­bą jaką, łka­niem ja­kim?
      Tak ci pil­no pójść i za­brać
      w wa­liz­ce zie­leń i pta­ki?

      Pta­ków tyle, Zie­le­ni tyle.
      Lato, za­cze­kaj chwi­lę.”
      („Kronika Olsztyńska – I”)

      Pozdrawiam:)

  3. Makówka pisze:

    Brawo! Tetryka
    Brawo! Leny
    Brawo! KIGa

    dla każdego z osobna i wszystkich razem,bo to pięterko to taka jakby praca zespołowa.

  4. Makówka pisze:

    Witam deszczowo!
    Nie podoba mi się ta jesień za oknem!

  5. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Już dawno tak długo nie spałam.
    Pięterko akurat odpowiednie dla tej pory roku Brawo!

  6. Tetryk56 pisze:

    Witajcie jesiennie! Happy

  7. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj słonecznie, zapowiada się, że nawet bardzo Tired

  8. Bożena pisze:

    No to na początek kawa? Herbata? Koffie

  9. Makówka pisze:

    Leje,leje,leje, więc dalej w deszczowej Desznicy.

  10. Makówka pisze:

    Karkówka wieprzowa.Zajazd pod Małym Laskiem

  11. Max pisze:

    Dzień dobry 🙂 Cieszę się , że zastałem Społeczność Madagaskaru w dobrej kondycji internetowej ,bo ja tak zdziczałem na Mazurach , że miałem kłopoty z nałożeniem skarpetek . Prawie miesiąc na bosaka , to robi swoje , ale trzeba cierpieć , bo w cierpieniu uszlachetnia się nasza dusza . Przez parę dni poukładam sobie kalendarz dnia i włączę się do dyskusji w temacie wątku . Tymczasem pozdrawiam Wszystkich i życzę odporności na modną ostatnio zarazę w koronie przy toaście :Na zdrowie !!! Bukiet Cheers

  12. Quackie pisze:

    Och, fajrant i przerwa… a tu toasty wznoszą… a ja muszę lecieć dalej… Worry

  13. Zocha pisze:

    Wrzesień, jesień… lubię jesienne kolory i tajemnice ukryte w mgłach. I do zimy bliżej…

  14. Tetryk56 pisze:

    Quackie gdzieś lata, więc dziś zaproponuję na dobranoc piosenkę w temacie jesieni:

    • Quackie pisze:

      Jestem i ślicznie dziękuję, to jest idealna piosenka na tę porę roku. Dzisiaj rano było tu bardzo przyjemnie i słonecznie, natomiast na południu Polski (np. u najmłodszego brata Q w Katowicach) – plus 13 i deszcz. W ciągu dnia jednak bardzo się zachmurzyło i ochłodziło. Tak nagle teraz się robi jesień, najwyraźniej. Jeszcze 2 tygodnie temu dyszałem podczas upałów.

    • Makówka pisze:

      Choć mnie jest szkoda lata to jednak za tę piosenkę szczególnie dziękuję.
      Mam z nią wyjątkowe i sentymentalne wspomnienia…
      Aż się rozmarzyłam…

      A jesień faktycznie przyszła nagle. Mam ze sobą kostiumy kąpielowe, letnie sukienki, krótkie spodenki, sandały, a tu deszcz i chłodno brrr.

  15. Tetryk56 pisze:

    Jeszcze będzie przepięknie… a tymczasem niech lampka ozłoci nasze sny 😉

  16. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted A mnie jest szkoda lata, mimo wszystko Sad

  17. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nie płaczcie! W Krakowie ponuro, ale nie pada. Rower to jest to!

  18. Quackie pisze:

    Witajcie, chłodno i mokro. Okna po raz pierwszy zamknięte od rana (i pewnie będzie jeszcze parę takich „po raz pierwszy” w najbliższych dniach).

  19. Max pisze:

    W Stolicy Warszawie też deszczowo ,pochmurno i smutno , bo pękła ponownie rura w oczyszczalni Czajka i jest okazja do przetrącenia Trzaskowskiego . Czajka to dzieło PIS-u z 2005 roku i jak widać stanowi podstawowy element walki polsko-polskiej . Pandemia , pęknięta rura , jesień za pasem i chyba zapalę papierosa na poprawę humoru … Thinking

    • miral59 pisze:

      Wszystko jest przydatne do walki polsko-polskiej… niestety Sad Nawet takie rzeczy, że w normalnej głowie taka myśl by nie powstała…
      Kiedy i jak to się skończy? Nie wiadomo…
      Jak na razie… jesień idzie… zaczną się pięknie stroić drzewa… ostatnie kwiaty… odloty pierzastych… idzie zima Delighted
      Ale gdyby nie było grozy zimy, nie odczulibyśmy wiosennego odrodzenia Delighted I tego się trzymajmy Happy-Grin

      • Max pisze:

        Masz rację Miralko 🙂 Sęk w tym , że do tego niekończącego się bajzlu wchodzi nowe pokolenie bez doświadczenia z tzw. słusznie minionego okresu . Np. z okazji 40 lecia Porozumień Sierpniowych lansowana jest teoria , że to nie Solidarność obaliła ten przebrzydły ustrój , a Matka Boska Fatimska . Bo to dzięki inspiracji MB Fatimskiej Karol Wojtyła został papieżem i to Jego sprawka w obalaniu tego systemu . Pojawią się zatem nowi bohaterowie i będzie zapotrzebowanie na nowe odznaczenia dla nich . Jednym słowem , interes się kręci i ktoś nad nim pracuje . Tylko skąd mają o tym wiedzieć młodzi trzydziestoletni ? No skąd ?? Thinking

        • miral59 pisze:

          To fakt, Maksiu. Ludziom, tym młodym, można wszystko wcisnąć… nikt ich nie uczy logicznego myślenia i taki z tego efekt Weary
          Wiem, że i z naszego pokolenia nie wszyscy nauczyli się tej sztuki, ale jednak duża część umie…
          Dzisiejsza edukacja bardziej przypomina indoktrynację. Jeszcze trochę, a zacznie się wciskać, że Ziemia jest płaska… już teraz mówi się, że Kopernik pisał bzdury, bo wszystko kręci się wokół Ziemi… to planeta ukochana przez Boga i niemożliwym jest, żeby to ona krążyła wokół czegokolwiek… niektórym to idiotyzm, ale inni wierzą w to jak w Biblię…
          To co tu mówić o Solidarności, czy Porozumieniach Sierpniowych…

  20. Bożena pisze:

    A w Poznaniu grasują dziki i to w centrum miasta. Przez okno widzę poryte trawniki i dowiedziałam się, że nad ranem mieliśmy „gości”.https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/tenpoznan.pl/wp-content/uploads/2020/08/dziki-1-800x445.jpg

  21. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie jesień tylko w żółciejących liściach drzew… ale to też bardziej od suszy, niż z chłodu… Wink … bo czyż można mówić o chłodzie, gdy jest ok. 30C? Ale od następnego tygodnia ma być ochłodzenie (takie prawdziwe) i temperatura spadnie do 22-25C! Będzie można w końcu otworzyć okna i wyłączyć klimatyzację Delighted

  22. miral59 pisze:

    Teraz dni spędzam niezwykle pracowicie… wieczorami padam jak kawka Tired
    Ale oczywiście nie omieszkaliśmy pojechać na wycieczki w weekend Happy-Grin
    Sobota – Crabtree Nature Center, niedziela – Greenbelt Forest Preserve Pleasure na parę godzin jedynie, bo przecież mam co robić w domu Weary
    Jedno jest wspólne… sucho wszędzie niesamowicie Weary W Greenbelt wyschły zalewiska, których nigdy nie widzieliśmy suchych. Tam gdzie była woda, rośnie teraz trawa…
    Liście na drzewach żółkną, a roślinki rosnące przy ścieżkach więdną. Jak nic potrzebny jest deszcz… i to porządny. Bo to co padało wczoraj, to nie deszcz, to coś… jakby ksiądz pokropił kropidłem – za mało…

  23. Makówka pisze:

    Barszcz z uszkami w Dukli.
    Pada,pada,pada…

  24. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry, Wyspo:)

    Pochmurne, ale tylko pozornie, bo w świetny nastrój wprawił mnie fragment tekstu, który niżej przytoczę.
    Oczywiście wszystko będzie w temacie:)

    Pamiętałam, że KIG popełnił o jesieni niewiele, ale jednak nie – nic. Kołatało gdzieś w zakamarkach mojego umysłu coś o „Praniu – jesiennym mieszkaniu”, a że książki na półkach ciasno poupychane, a ja aż taką fanką przepisywania nie jestem, zerknęłam do biblioteki internetowej.
    Znalazłam!
    Przytaczam:

    „Chmiel na ro­gach je­le­nich
    usechł już i się sy­pie;
    w szy­bach tyle je­sie­ni,
    w je­sie­ni tyle skrzy­piec,
    a w skrzyp­cach, bylr tknię­te,
    la­ment gada z la­men­tem.”
    („W leśniczówce”)

    „Bylr” mnie zaskoczył.
    Literówka – pomyślałam.
    Ale, że z natury dociekliwa jestem, poszukałam innych wersji tekstu w necie.
    „Bylr” powielany jest z maniackim uporem wszędzie:)
    Chyba wszyscy domyślają się, jaka wersja jest poprawna:)
    Osobiście – mam pewność, że nie „bylr”, bo wydłubałam jednak te dzieła zebrane miszcza Gie, ale jestem ciekawa, czy rzecz nie skończy się jak z nieszczęsnym „świerzopem” (też autorstwa pana Gałczyńskiego):

    Jest w I Księdze „Pana Tadeusza”
    taki ustęp, panie doktorze:
    „Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała…”
    I właśnie przez ten świerzop neurastenia cała…
    O Boże, Boże…

    Bo gdy spytałem Kridla, co to takiego świerzop,
    Kridl odpowiedział: – Hm, może to jaki przyrząd?
    Potem pytałem Pigonia,
    a Pigoń podniósł ramiona.

    Potem ryłem w encyklopediach,
    w katalogach i słownikach,
    i w staropolskich tragediach,
    i w herbarzach i w zielnikach…

    Idzie jesień i zima.
    Ale świerzopa ni ma.

    Już szepczą naokół panie:
    – Cóż się zrobiło z chłopa!
    Dziękuje, panie Adamie!!!
    Jestem ofiarą świerzopa.
    („Ofiara świerzopa”)

    Pozdrawiam:)

    • Tetryk56 pisze:

      Witaj, Leno! Wiedziałem, że znakomicie wzbogacisz jesienną stronę Mistrza Konstantego.

    • Dzień dobry

      Dla mnie najlepszym wierszem KIG o jesieni jest Cyrulik Jesienny (cytuję fragmenty) Wink1

      Tristis est anima mea
      usque, jak mówią, ad mortem…
      Oto się jesień zaczęta
      i nie ma komu dać w mordę;

      i nic, już nic nie zachwyca,
      i nic, już nic nie wystarcza,
      idzie przez łan osmętnica,
      tęsknota gospodarcza.

      Sam na pomoście tramwaju
      uczuwam taką tęsknotę…
      O, jak te liście spadają.
      O, jak spadają złote…

      Lecz boleściwe westchnienia
      wicher rozprasza wraz z liśćmi,
      fantom własnego marzenia –
      kędy, ach! kędy iść mi?

      O drogo, drogo ty moja
      na Widok czy Mazowiecką!
      o ja, idący jak Boya
      „we mgle pijane dziecko”!

      Bowiem, jak mówi Wolica,
      cierpię na „gorzkie torsje”,
      tkliwy kochanek księżyca
      i pies, i pies na forsę.

      Dziwią się nawet Żydowie,
      że niby ta senna jesień,
      a mnie nie nęci manowiec
      słowiańskich, chmurnych uniesień;
      Wink

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Krzysztofie:)

        Dusza pana Konstantego chyba rzeczywiście często bywała smutna:)
        Paradoksalnie, w lirykach mniej ten smętek wyczuwam niż w utworach satyrycznych.
        Najradośniejsza, choć także niepozbawiona melancholii, jest chyba „Kronika Olsztyńska” i ją najbardziej lubię.
        A z tych prześmiewczych to:):

        „Mó­wisz, że cię mi­łość mier­zi,
        zmierź mnie so­bie, wo­łasz, zmierź!
        Spójrz, po­wia­dasz, to są pier­si?
        ko­góż na­tchnie taka pierś?

        A ja twier­dzę: – Ba­ro­no­wo,
        wkrót­ce mi­nie zima,
        a z wio­sną za­czną się na nowo
        na­sze słod­kie TRUL­LA LA.

        Zno­wu będę twój Don Die­go,
        zno­wu księ­życ, zno­wu bzy,
        jak u Paw­ła Żeral­die­go
        si­twa zmy­słów: „Ja i TY”.

        I nie po­wie sta­ry ba­ron
        wię­cej do mnie pa­szoł won,
        nie wy­pchnie na bruk z gi­ta­rą,
        bo­wiem w gro­bie leży on.

        Czar­na kry­je go py­dża­ma,
        bie­dak go­nił reszt­ką sił,
        tak jak stał, w sa­lo­nie za­marzł,
        bo luf­cik otwar­ty był.

        Zły ba­ro­nie, do­brze tak ci!
        chcia­łeś na­szą mi­łość zgnieść,
        na­sze słod­kie koci-łap­ci,
        że tak po­wiem, na­szą płeć.

        Na złość to­bie wio­sną Amor,
        co se­kre­ty róż­ne zna,
        uko­ły­sze nas tak samo
        w tym naj­słod­szym TRUL­LA LA.

        Ak­tu­al­nie jesz­cze zima
        (jak­że nie lu­bi­my zim!)
        na­sze zmy­sły w kar­bach trzy­ma
        i roz­kwit­nąć nie da im;

        ba, przez całą Eu­ro­pę,
        zim­no! krzy­czy dziad i wnuk.
        I za­wie­szam się jak so­pel
        pod oka­pem two­ich nóg.

        Lecz się nie martw, ba­ro­no­wo,
        już prze­mi­ja zima zła,
        roz­pocz­nie­my ach! na nowo
        na­sze słod­kie TRUL­LA LA.”
        („Wróci wiosna, baronowo”)

        Najbardziej rozbraja mnie zawsze „pydżama”:)

        Niżej wiersz w wykonaniu Kazika, bo wolę je od Andruusowego:):

        https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=7gF3RdEbI-o

        Pozdrawiam:)

  25. Quackie pisze:

    Hrrm. Przerwa, chociaż jeszcze nie fajrant (ale sporo się działo dzisiaj).

  26. Quackie pisze:

    I zaś po przerwie. Ale ponieważ jeszcze chwila do fajrantu…

  27. Bożena pisze:

    A ja zaś się pożegnam. Dobranoc, kochani lulu

  28. Makówka pisze:

    Na krzyżówce przysiadł ptak
    Widać jemu też nie w smak
    Taki deszcz Deszcz w Cisnej
    Czy kto deszcz taki widział
    Noe z arką by mi się przydał
    Kropel głuchy rytm stuka w moje drzwi

    Prońko śpiewała Ja lubię deszcz w Cisnej.

    Deszcz był nie tylko w Cisnej i ja wcale tego nie lubię buuuuu.

  29. Quackie pisze:

    Gaah, fajrant.

  30. Quackie pisze:

    Dobranocka, w takim razie prońkowo-makówkowa.

    Szukałem jakiegoś ładnego wykonania, bardziej współczesnego, i nawet znalazłem ze dwa, całkiem obiecujące głosy, ale jednak na dobranockę wolę oryginał.

    Snów deszczowych i tęczy po przebudzeniu!

  31. Makówka pisze:

    DOBRANOC!

    lulu

  32. Tetryk56 pisze:

    Niech lampka rozświetli nam chłodną i nieco zapłakaną noc!

  33. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Tu niebo płacze, i jest chłodno…

  34. Quackie pisze:

    Dzień dobry, chłodnawo, ale sucho.

  35. Bożena pisze:

    Kawa, herbata? Koffie Gienia podaje.

  36. Makówka pisze:

    Mgły opadły, deszcz nie pada, na niebie tylko pojedyncze chmurki…

    Co by tu zrobić w takim dniu?

    Jak myślicie?

    PS. Czy mnie się wydaje, czy Tetryk się jeszcze nie przywitał?

  37. Bożena pisze:

    Tu też się przejaśnia i przestało padać… Może będzie jeszcze dzisiaj parę ładnych dni?

  38. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Już jutro rano wyjeżdżamy Happy-Grin Czeka mnie całe szykowanie i pakowanie Tired
    Małżonek się zbiesił i stwierdził, że nie chce mu się nigdzie jechać Angry A ja wiem, że głównie chodzi o to całe szykowanie… jak żona przygotuje, to i chęci się znajdą… Wink
    Czyli… Miralka do roboty… Overjoy
    Miłego dnia Wam życzę Delighted

  39. Makówka pisze:

    Filet rybny, surówki,frytki w Dukli.

  40. Tetryk56 pisze:

    Jestem, żyję 😉 Witajcie!

  41. Bożena pisze:

    Ja też jeszcze żyję, słało słoneczko świeci, chyba się wypadało 😆

  42. Tetryk56 pisze:

    Uff, dotarłem do domu. Ostatnie dni przed urlopem są bardzo intensywne!

  43. Quackie pisze:

    Przerwa, i znów bez fajrantu jeszcze, niby blisko, ale guzik.

  44. Quackie pisze:

    I po przerwie, ale przed fajrantem. Branżowo dzieje się sporo, w ciągu dnia, i potem wieczorem nie wyrabiam. Worry

  45. Bożena pisze:

    I po czwartku. Tapczan mnie pociąga, idę spać.
    Dobranoc kordelka

  46. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Myślałem, że to utwór wcześniejszy, z lat 80′, a tu proszę, zaskoczenie, 1991-2. Genesis i „Hold On My Heart”, nieśpiesznie, romantycznie, w sam raz na dobranoc.

    Snów sercowych, bez sensacji i hercklekotów wszakże.

  47. Quackie pisze:

    Fajrant. Jakoś nawet nie mam siły się cieszyć.

  48. Tetryk56 pisze:

    Może chociaż lampka cię ukoi? Dobrych snów!

  49. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    Spanko

  50. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Padam na dziób Tired Ale jutro rano jedziemy i strasznie się z tego cieszę Fala
    Jeszcze tylko zapakować zamrażarkę i lodówkę i będzie komplet… szkoda, że dziś nie można tego zrobić Sad
    Wyjeżdżamy nie tak z samego rana, bo ok. 10 rano. Ale trzeba to wszystko, co przygotowałam, zapakować do samochodu Pleasure
    Dzieci zawsze się śmieją, że zabieram ze sobą pół domu Wink
    Może… ale starzeję się i lubię wygody Wink Samochód duży, to co będę się ograniczać?

  51. miral59 pisze:

    Miłego weekendu Wam życzę Delighted

  52. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piątek, piąteczek… Również miłego weekendu wszystkim życzę Fala

  53. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Słoneczna pogoda, od jutra urlop – żyć, nie umierać! Pleasure

  54. Quackie pisze:

    Dzień dobry, po raz kolejny powtarza się sytuacja z zaplanowanym weekendem, który się odplanował. Nie ma (chyba) tego złego, co by na dobre nie wyszło, mam nadzieję, że w weekend się wyśpię…

  55. Na kawę nikt nie zaprosił?
    Może więc ja zawołam Gienię?
    Koffie
    Dziś pogoda w sam raz na ciepły napój w miłym towarzystwie expresso

  56. Makówka pisze:

    Słonecznie witam, poproszę o herbatę.
    Miłego wyjazdu życzę Miralce i Tetrykowi,a Wszystkim wypoczynkowego weekendu.

  57. Makówka pisze:

    Zajazd Pstrąg u Eda.
    Pstrąg przesolony,brak zasięgu,bleee.
    Teraz już nad Klimkówka i piękny lazur wody.

  58. Quackie pisze:

    No to fajrant, ale dla odmiany jeszcze nie przerwa. Przerwa za chwilę Happy

  59. Quackie pisze:

    I przerwa też.

    • Max pisze:

      Witaj zapracowany Q 🙂 Szkoda , że masz mało czasu na przegląd internetowych doniesień , bo doznał byś olśnienia po obejrzeniu i wysłuchaniu wystąpienia A . Macierewicza w rocznicę Powstania Warszawskiego . A . Macierewicz twierdzi , że Powstanie Warszawskie było inspiracją dla Piłsudskiego w odbudowie Polskiej Armii i polskiego patriotyzmu . I co można po takiej wypowiedzi sądzić o śledczym w katastrofie smoleńskiej ?? Thinking

      • Quackie pisze:

        Widziałem to. Mimo że nie darzę tego pana ani jego stronnictwa sympatią, obawiam się, że to była rocznica Powstania Styczniowego (zdaje się, że przemawiał w ciepłym flauszowym płaszczu, raczej mało prawdopodobne w sierpniowej pogodzie?), a on się przejęzyczył, myląc Warszawskie ze Styczniowym. Co swoją drogą powinien od razu zauważyć i poprawić.

  60. Bożena pisze:

    I ja mam przerwę…

  61. Tetryk56 pisze:

    No to i ja wychodzę na chwilę… Wink

  62. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taki króciutki, a wdzięczny utworek ze ścieżki dźwiękowej do filmu Zdenka Sveraka „Jizda”.

    Snów o złudzeniach, bo co nam innego zostało?

  63. Tetryk56 pisze:

    Spanie mnie morzy, wybaczcie więc, że już zapalę lampkę.

  64. Makówka pisze:

    Wróciłam właśnie do Krakowa, do domu!
    Dobrze wypoczywałam, świetnie się bawiłam. W przerwach między używaniem łyżki i widelca coś oglądałam. Mam z tego trochę pstryczków i planuję je Wam pokazać.
    Napisałam, że zbuduję pięterko w przyszłym tygodniu, bo dziś już nie mam siły na budowanie. Jutro jadę do Oświęcimia na odsłonięcie tablicy ku czci naszego kolegi ze Stowarzyszenia, a w niedzielę zebranie programowe Stowarzyszenia. Tak więc w weekend prawie mnie w domu nie będzie.

    • Quackie pisze:

      Działaj i ewentualnie relacjonuj, a w międzyczasie ja się zastanowię, czy czasem nie mam z czego postawić pięterka…

      • Makówka pisze:

        Quacki!

        Postaw teraz jakbyś mógł, bo to już jest od 31 sierpnia. Wtedy ja spokojnie zbuduję w przyszłym tygodniu jak „Tobie urośnie”.

        Tetryk zażartował z tym cyklem „Z widelcem w Bieszczady”, ale faktycznie teraz się zastanawiam, czy zrobić z mojego wyjazdu (5 dni) cykl, czy jedno pięterko?

        Mam taki pomysł, że dam po jednym zdjęciu z danego tematu, a potem w komentarzach będę rozbudowywać to co Was zainteresuje. Albo robić tak jak „Makówka i wyspy hiszpańskie” coś na rodzaj cyklu? Jak chcecie?

        Dziś jedynie przegram zdjęcia na laptop i nic więcej, a w weekend też nie będę mieć czasu na budowanie.

  65. Quackie pisze:

    Dobranoc, padam!

  66. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słoneczko świeci, będzie dzisiaj ładnie Fala

  67. Bożena pisze:

    Wstawać śpiochy, Kelnereczka zaprasza… Kelnereczka
    Kawa, herbata?

  68. Makówka pisze:

    Witam!
    Wstawać? Już?
    Nieeee…

  69. Quackie pisze:

    Dzień dobry, na razie w miarę spokojny.

  70. Quackie pisze:

    Rzeczywistość wyciąga mnie na spacer. Mam nadzieję, że nie będzie padać.

    • Makówka pisze:

      Brawa dla rzeczywistości.

      OkOk

      (A ze spaceru będę nowe fotki ptaszków? Lub innych ciekawych rzeczy?)

      • Quackie pisze:

        Otóż nie będzie, gdyż po pierwsze całe centrum zatkane triathlonem i w ogóle trudno się poruszać, a po drugie deszczyk powiedział veto i rozpadał się, jak tylko wyszliśmy za bramę.

        Oczywiście będą inne.

  71. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dzisiejszy dzień poświęcam na przygotowania i pakowanie się, a jutro fruuu… na Mazury! Pleasure

  72. Makówka pisze:

    Tetryk się pakuje, a ja się rozpakowywuję.

    Jednak długo w domu nie posiedzę, bo za niepełne dwie godziny jadę do Oświęcimia.

    Smutne to będzie spotkanie, bo kolega odszedł ZA WCZEŚNIE (młodszy ode mnie). Dzielny wojownik. Walczył do końca o wartości, wolność, równość, demokrację działając nie tylko w naszym Stowarzyszeniu, ale i w lokalnej społeczności równocześnie walcząc o własne życie.

    To niesprawiedliwe, że przegrał walkę o życie, a tak bardzo chciał żyć i tyle dobrego mógł jeszcze zrobić!

  73. Quackie pisze:

    Tymczasem zapraszam na nowe, skromne pięterko.

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)