« Nowy Rok 2020!!! W Zoo »

Serwus Madonna

KIG

Niechaj tam inni księgi piszą. Nawet
niechaj im sława dźwięczy jak wieża studzwonna
ja ksiąg pisać nie umiem, a nie dbam o sławę –
serwus madonna.

Przecie nie dla mnie spokój ksiąg lśniących wysoko
i wiosna tez nie dla mnie, słonce i ruń wonna,
tylko noc, noc deszczowa i wiatr i alkohol –
serwus madonna.

Byli inni przede mną. Przyjdą inni po mnie,
albowiem życie wiekuiste, a śmieć połonna.
Wszystko jak sen wariata śniony nieprzytomnie –
serwus madonna

To ty jesteś przybrana w złociste kaczeńce,
kwiaty mego dzieciństwa, ty cicha i wonna –
że rosa brud obmyje z rąk, splatam ci wieńce
serwus madonna.

Nie gardź wiankiem poety, łotra i łobuza;
znaja mnie redaktorzy, zna policja konna.
a tyś jest matka moja, kochanka i muza –
serwus madonna.

254 komentarze

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Jest pierwszy, bardzo znany wiersz KIG-a. Dlaczego ten ? bo go bardzo lubię i zawsze wydawał mi się bardzo osobisty o przejmujący.
    Happy

  2. Wiedźma pisze:

    Oczywiście zapomniałam o tagach i nie udało mi się tego poprawić. Ukratku – ratuj ofermę Wink

  3. Wiedźma pisze:

    Odstępy między strofkami tez nie wyszły, choć je robiłam wpisując tekst… Worry

  4. Makówka pisze:

    Wiedźminka jak widać jak klasyczna Wiedźma ma swoją złotą kulę i widzi, że jak maczek pisze, że znika to tylko tak pisze, a naprawdę jest i kuka czy coś nowego się nie pojawiło.

    Brawa za nowe pięterko Brawo!

    Cieszę się, że jestem pierwszym komentatorem!

    Fala

    Przekorne to chyba ? ja ksiąg pisać nie umiem, a nie dbam o sławę

    • Wiedźma pisze:

      Ksiąg nie, ale przecudne wiersze Approve

      • Alla pisze:

        To ja cytnę fragment „Boję się zostać wieszczem”, fragment ponieważ wiersz jest dość długi… Chociaż? KIG-a nigdy dość, prawda Psze Pani? Pleasure

        Nie mówię, żem jest geniusz,
        lecz i nie dupa*:
        też bym napisał „Dziady”,

        gdybym się uparł:
        różne takie dziewice
        mdlałyby pod księżycem,
        a Gustaw by przedstawiał
        jak zwykle trupa.
        Potem bym, oczywiście,
        stworzył część III
        na radość Pomirowskim,
        na rozpacz dzieciom,
        a w „specjalnym” numerze
        na japońskim papierze
        fac simile by odbił
        Grydzewski Miecio.

        Gdybym się już w poezji
        onej rozruszał,
        w Paryżu bym napisał
        „P. Tadeusza”,
        różnymi opisami,
        trzynastozgłoskowcami
        naród bym, panie święty,
        do łez przymuszał.

        Potem bym, oczywiście,
        był bardzo dumny:
        nawet bym do obiadu
        nie zlazł z kolumny
        i leżąc na kolumnie,
        trawiłbym obiad dumnie,
        przygrywając na rymach
        „trumny – kolumny”.
        Lecz wszystko to, mój Boże,
        piękne projekty:
        rozmnożyły się w kraju
        diabelskie sekty,
        oszalałego Boya
        napadła paranoja,
        wątrobę wieszcza gryzie,
        jak złe insekty.

        Ot, jeszcze wczoraj chciałem
        być polskim wieszczem,
        wzwyż i wszerz ducha skrzydlić
        jeszcze i jeszcze,
        ale teraz nie mogę,
        rosnącą czuję trwogę,
        jak osika ze zgrozy
        serce szeleszczę.

        Bo przyjdzie Boy i powie:
        – Wszystko to…:
        on miał sześcioro bliźniąt
        z Taubenhauzówną,
        Łaja Rozencwajżanka
        była jego kochanka,
        w Zakopanem się puszczał
        z Hozenpudówną.

        Każdy grzech palcem wytknie,
        zademonstruje,
        święte pieczęci złamie,
        powyskrobuje,
        dowiedzie pewną strofą,
        że ukradłem gramofon
        pewnej damie. W ten sposób
        mnie zdyffamuje.

        Wtedy ja, na pomniku
        i w cieniu wiązów,
        stać będę sobie, smutna
        figura z brązu,
        rękę do serca ładnie
        przyłożywszy, bezradnie
        lać będę łzy rzęsiste
        na spodnie z brązu.
        1929
        * Według Lindego pewien gatunek ptaków słynnych z lekkomyślności.
        Do dziś (rok 1957)używany w Kaliskiem.

    • Wiedźma pisze:

      Bardzo emocjonalne, żeby nie powiedzieć – histeryczne to wykonanie. A KIG- to był wielki ironista i nie brakowało mu dystansu do siebie. Happy

      • Makówka pisze:

        Ten wiersz jest faktycznie bardzo osobisty i napisany z dystansem do samego siebie.
        To wykonanie jest takie bardziej dramatyczne, histeryczne (jak piszesz).
        Jednak uznałam, że ciekawe jest go wysłuchać.

        • Wiedźma pisze:

          Oczywiście nie jestem wyrocznią i ten dramatyzm się podoba odbiorcom! Wink

          • Makówka pisze:

            Nie znam się ani na poezji, ani na muzyce.
            Czasami mogę jedynie odczuwać jakieś wzruszenia, moje własne, osobiste, które mogą nie mieć nic wspólnego z tym co autor miał na myśli i co uważają znawcy poezji, literatury, muzyki itd.

            • Alla pisze:

              Ja też się nie znam i ” Lubię piosenki, różne inne dźwięki. Szczególnie jak mnie co wzruszy, rzuca mnie się na uszy ” Wink

        • Makówka pisze:

          A tu inna interpretacja:

          • Wiedźma pisze:

            Tak, jakby ten wiersz powstał na ciężkim kacu. A kac KIG-owi zdarzał się nierzadko Happy-Grin

            • Makówka pisze:

              …..sen wariata śniony nieprzytomnie

              Albo na kacu, albo w stanie wskazującym ?
              Nie jedyny to artysta, któremu kac zdarzał się często.

              ….noc deszczowa i wiatr i alkohol

          • Alla pisze:

            O nie, tego wykonania, to mój jeden z podstawowych zmysłów znieść nie potrafi Cry-Out

          • Tetryk56 pisze:

            Fakt, nie nadaje się do słuchania!…

            • Makówka pisze:

              Bo ja to dałam nie do słuchania tylko do …skrytykowania !
              W skojarzeniu z pięterkiem Leny na temat interpretacji wiersza Konopnickiej. Jako przykład jak wszystko można spaskudzić.

  5. Makówka pisze:

    Chyba jednak już zniknę. Dziękuję za nocną rozmowę.

    lulu

    DOBRANOC!

  6. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jakoś po tej nocy sylwestrowej nie mogę się wyspać…

  7. Alla pisze:

    Serwus Delighted
    2020 Nieoficjalny Rok K.I.G-a uważamy za otwarty Yes-Sir
    KIG w wierszu pisze, że o sławę nie dba, ale czy na pewno nie dbał? Kochany łotr i łobuz, a wariat to lepszy gość! Przecież!
    Wierszy, czytanych przez Poetę, słuchać nie lubię. Ale… w jeden się wsłuchałam „Poemat dla zdrajcy”.
    Ale ja nie o tym… że tak se za Senatorem 🙂

  8. Alla pisze:

    Tym razem ja muszę Gienię pogonić! Koniec leniuchowania! Ileż można mieć wolnego?!
    Zatem, sympatycznie Gieniuchna zaprasza Wink
    Koffie

  9. Tetryk56 pisze:

    Serwus, Madonny!
    Zacząłem pisać przywitanie, i nie skończywszy rzuciłem się dokonywać żądanych poprawek. Ech, to roztargnienie…

  10. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Dopiero teraz nowy rok zaczyna się na dobre. W sensie że pierwszy dzień pracy.

  11. Makówka pisze:

    Witam!

  12. Makówka pisze:

    Witać dużo osób jeszcze baluje
    albo leczy kaca,bo w autobusie byłam tylko ja i kierowca.
    Albo wracają dopiero 6 stycznia?

  13. Wiedźma pisze:

    D Delighted zień dobry !

  14. Wiedźma pisze:

    Słonecznie i rześko, a wczoraj było buro i szaro. Pora na dłuższy spacer Wink

    • Alla pisze:

      U mnie aura z przymrozkiem, wymarzona na spacery. Tylko dzień z nocą mi się poprzestawiał? Nie wiem, może ten wiek tak ma Delighted

      • Makówka pisze:

        Mało spałam,ale nawet nie ma czasu myśleć o spaniu.
        Przychodnia.
        Do domu z zakupami.
        Spacer.
        Do taty na cmentarz.
        Do mamy.

  15. Wiedźma pisze:

    Marna ze mnie gospodyni watku, póxo wstałam z powodu Amiktóra oddychała ciężko i głosno, potem spacer, wolno, żeby nie ciągn ac psuni, a jeszcze mam na dziś film „Pan T”.
    Kto powiedział, że emeryt ma dużo czasu , no kto ? Pleasure

  16. Quackie pisze:

    A tutaj tymczasem fajrant i przerwa. Ale: jak ciężko się wraca do rytmu pracy po przerwie świątecznej! (a pojutrze znów weekend! Amazed )

  17. Makówka pisze:

    Postanowiłam jednak odmieszkać czynsz.
    Jeden tramwaj, drugi tramwaj, autobus…i już prawie jestem w domu.

  18. Tetryk56 pisze:

    A ja już w domu! Pleasure
    Czas na kolację…

  19. Alla pisze:

    Postanowiłam, że dzisiaj będę spać snem zdrowym i głębokim!
    Tak właśnie!
    Dobranoc SzanPaństwu I-m-in-love
    A ja tobie bajki opowiadam,
    szeptów moich słuchasz bardzo rada….

    Wiedźminko, Ami też życzę spokojnego, żebyście obie wypoczęły
    Cmok

  20. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Na życzenie Wyspiarzy, może trochę za dynamiczna na dobranoc, ale za to melodia i nastrój bardzo bardzo! Słowa: KIG, a muzyka i wykonanie – Grzegorz Turnau.

    Snów angelologicznych!

  21. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc! Jutro trwa tydzień pracy… 😉

  22. Ultra pisze:

    Serwus Wyspiarze, KIG pił wódkę (podobnie jak Porfirion Osiełek) zakropioną pepermentem od której podobno bardziej zieleniło się w mózgu niż w ogrodzie. Mistrz ironii tak pisze o tym fakcie:
    „Jest taka chwila w pijaństwie,
    kiedy parowóz wjeżdża do głowy (…)”
    Uwielbiał także pić kawę i zachęcał innych:
    „Pijcie kawę, pijcie kawę,
    Nie wierzycie, że to cud (…)”

    • Quackie pisze:

      Uhuu… Coś w tym jest z tym parowozem, aczkolwiek zaryzykowałbym hipotezę, że to się raczej dzieje następnego dnia, i to po solidnym NADużyciu.

    • Makówka pisze:

      Witaj Ultro!
      Wódkę owszem nadal pijam, ale bez efektu parowozu i zielenienia się w mózgu.
      Kawy nie pijam choć lubię -z czegoś musiałam zrezygnować.

      Czy powstałyby wiersze KIG bez wódki?

      • Wiedźma pisze:

        Powstałyby, bo talent się ma i już. A wódka? Odreagowanie, bo jak żyć z taką wrażliwością bez znieczulenia Happy ….. jestem o tym przekonana.

        • Makówka pisze:

          Ludzie o nadprzeciętnej wrażliwości zostawiają dla nas wspaniałe dzieła, ale często sami mają problem jak sobie radzić w życiu z samymi sobą. Odreagowują więc jak piszesz.

        • Quackie pisze:

          Żeby jeszcze ten alkohol nie uzależniał…

      • Lena Sadowska pisze:

        Dobry wieczór wszystkim:)

        Może w kwestii nadużywania oddać głos panu Konstantemu:):

        „Przestań pisać te wiersze! syczała kochanka w ucho,
        i tylko księżyc podsłyszał, schylone, różowe ucho.

        I jakieś flety ukryte były w jej biodrach i żebrach,
        a może to księżyc szumiał potworną palmą ze srebra.

        A może to była Brazylia. A może byłem pijany.
        Do kochanki prostej, jak palma przywarłem uchem do palmy.

        Z nieczytanego dziennika najśmieszniejszy wyraz: „kabokle”
        i noc uważnie patrząca przez gwiazdy jak przez binokle.

        I jeszcze co? i co jeszcze? W dalekim kościele dzwony
        2-ga w nocy. Park przed oczami chodził jak tygrys zielony.

        Usta tak bardzo blisko. Gwiazdy tak bardzo wysoko.
        Może to jest poezja, a może tylko alkohol.”
        („Admirał”)

        Pozdrawiam:)

    • Wiedźma pisze:

      Czasem pijał ją z Wł. Broniewskim, gdy pomieszkiwali w Alei Róż Happy-Grin

  23. Wiedźma pisze:

    Film o Panu T. raczej mnie nie zachwycił. Przy tej okazji sprawdziłam dlaczego nasz Sejm uchwalił, że 2020 to rok L. Tyrmanda. Otóż ten pan w USA przerobił się na paleokonserwatystę ! Syneczek za nim. Hmmm… jak mawiał Marszałek Piłsudski ;” kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie łajdakiem”. Nie podzielając tych paleokonserwatywnych poglądów nie twierdzę, że Tyrmand został łajdakiem Happy

  24. Wiedźma pisze:

    Hej, rozgadałam się, a tu już nowy dzień. Pora na lampkę ?

  25. Wiedźma pisze:

    Zatem dobrej nocy bez dręczących snów i pogodnego poranka !


    lulu

  26. miral59 pisze:

    Dzień dobry w Nowym Roku Happy-Grin
    Wszystko nowe!!! Nowe pięterko, Nowy Rok Poety… Delighted

  27. miral59 pisze:

    Aż wstyd się przyznać, ale nie mam problemów z niedospaniem Ashamed
    Co prawda poszłam spać zaraz po północy i wstałam prawie normalnie (przed 7 rano), ale jakoś w tym roku bardzo mało strzelali Happy-Grin I muszę przyznać, że bardzo mnie to cieszy. Pogoda była piękna, więc wybraliśmy się na wycieczkę. Połaziliśmy sobie nad Lake Michigan. Słonecznie i niemal bezwietrznie. Co przy niewielkim przymrozku dało całkiem miły efekt. Pleasure
    Dziś już znacznie cieplej, ok. 10C. Śnieg, który padał w nocy z niedzieli na poniedziałek, prawie całkiem „zlazł”… no cóż… aby do wiosny Delighted

  28. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Widzę, że nocna zmiana dziś dopisała Happy

  29. Alla pisze:

    Serwus Delighted
    Nocna zmiana dopisała, Wiedźminka się uaktywniła (serducho się należy!) co baaardzo cieszy!
    Pomyślałam, że co się ma marnować Xenie Noworoczne w moim Wordzie przygotowane do wklejenia na inaugurację Roku K.I.G-a


    Dla ci-devant skamandrytów

    Miała matka trzech synów,
    bardzo dziwna kobieta;
    jeden był ślepy, drugi głuchy,
    trzeci też skamandryta.

    Dla „Polskiego Radia”
    Ja wiem, że wyborne; pensje jeszcze wyborniej,
    chociaż jest w tym jakiś sęk tajemniczy,
    że u nas kupuje się radioodbiornik
    po to, żeby słuchać zagranicy.

    Dla min. Ulrycha
    Wprawiono nową klamkę na przystanku w Cisach.
    O Batorym grzmiały senatory
    i był raut, i telegram od króla Borysa:
    „Klamka cudo. Trzymajcie się. Borys.”

    Dla piszącego prawnika
    Jedna sroka do garści wlezie,
    dwie nie, nawet do worka:
    jako sędzia skończysz w Berezie,
    jako literat w Tworkach.

    Dla polskiego noworodka
    Lektura grunt. Czytać winni starzy i młodzi,
    bo jak człowiek nie czyta, to mętlik.
    I dla ciebie, dziecię, już świta. Od jesieni będzie wychodził
    „Mały Urzędnik”.

    Dla „Kuriera Polskiego” i Artura Grottgera
    Gdym z Berlina wrócił nad Wisłę,
    z radoscim aż zakrzyknął: Jezus Maryja!
    Więziennictwo w każdym razie jest przemysłem,
    który tu się świetnie rozwija.

    Dla kota z ulicy Szklanej
    Ja wiem, że jesteś łajdak, indyferent, limfatyk,
    u majstra ślusarskiego tuż-tuż pod złotym kluczem
    siedzisz od wieków, mając te dwa postulaty:
    żeby z Nowym Rokiem było słońce i żeby mruczeć

  30. Quackie pisze:

    A tak w ogóle to oczywiście dzień dobry.

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Tow. Pietrzak obiecywał: Jest śmiesznie, będzie jeszcze śmieszniej!. Śmiesznostki trwają, ale czy od tego wesołość narasta?

  32. Bożena pisze:

    Czas chyba na kawę? Gienia już niesie Koffie Herbata jest też…

  33. Makówka pisze:

    Słonecznie witam i filiżankę na herbatę podstawiam.

    Kawka

  34. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Delighted Ładnie się nam ten wątek rozwija Wink

  35. Wiedźma pisze:

    Kawa1 , herbata po południu w zawsze dobrym towarzystwie Buziaczki

  36. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Czy zauważyliście, jak często różnego rodzaju wiersze i wierszyki można bez problemu dopasować do dzisiejszych czasów? Thinking
    Wychodzi mi na to, że tak właściwie nic się nie zmienia, chociaż nam się wydaje, że zmiany są ogromne… bo przecież świat ruszył do przodu i tyle jest różnych wynalazków ułatwiających życie…

    • Makówka pisze:

      Bo psychika ludzka wcale aż tak się nie zmienia. Emocje, odczucia, wrażenia…

      • miral59 pisze:

        Na pewno psychika aż tak bardzo nie ulega zmianom… tylko te różne sytuacje wciąż są takie same. Czy to zależy wyłącznie od naszej psychiki? Thinking
        Historia zatacza coraz mniejsze kręgi i to jest niepokojące… kolejna wojna? Sad
        Aż ciarki chodzą po plecach… Weary

        • Wiedźma pisze:

          Już kiedyś pisałam Mirelko, że tak naprawdę ludzie uczą się tylko przez pierwsze lata życia. A to, że historia jest nauczycielką zycia pewnie jest prawda, ale uczniowie dziwnie tępi Wink1

          • Makówka pisze:

            Szkoła życia to taka w której nie ma repetowania …a jakoś o tym zapominamy.

            • Wiedźma pisze:

              To nie tylko w tym rzecz- raczej w umiejętności wyciągania wniosków z tego co się zdarzyło.
              A Twoje zdanie zilustruję przypominając Łucję Prus, śpiewająca wiersz Szymborskiej Delighted

              • Makówka pisze:

                Dziękuję.
                Ten wiersz i tę piosenkę miałam na myśli używając słowa „repetowanie” zamiast „powtarzanie klasy”.
                Liczyłam na to, że ktoś odczyta moje intencje.

  37. Alla pisze:

    To może jeszcze na koniec fragment „14 GRUSSEN AUS POLEN ”
    1. Towarzystwo dobroczynności
    Dyrektor teatru – tuman, ale, widzi pani, należy do…
    Dziennikarka – zidiociała staruszka (1500 miesięcznie), ale, widzi pani, należy do…

    Redaktor naczelny – bardziej chory na pęcherz niż dziennikarz, ale, widzi pani, należy do…

    Stypendysta – nikły osiołek, ale, widzi pani, należy do…
    W ten sposób mają raj
    durnie, śmierdziele a szuje…
    O, biedny, biedny kraj!
    1935 r
    Brzmi znajomo… ? Weary

  38. Max pisze:

    Nowy Rok , niestety dotyczy tylko kalendarza ,reszta wszystkiego które kręci się wokół Nas , nie wiele się zmienia . Wiedzminka ma racje , uczniowie otępieni sukcesami swojej władzy idiocieją . Pan Błaszczak , specjalista od wojska oświadczył , że dopilnuje , aby za jego rządów Polska posiadała więcej czołgów niż Niemcy i Francja razem wzięte . To jest dopiero plan strategiczny nie tylko na miarę tysiąclecia , ale po wsze czasy historyczne ! Tylko po jaką cholerę potrzeba Polsce tyle złomu z dawnych lat, Thinking panie Błaszczak ??

  39. Quackie pisze:

    Dzień dobry, fajrant i przerwa.

  40. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór:)

    Kolejny „urwany dzień” za mną:)
    Wreszcie mogę spokojnie powędrować po znajomych blogach.

    Pozdrawiam:)

  41. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Wiedźminko:)

    W „Madonnie” prześmiewczy i ironiczno-sceptyczny, ale potrafił też przecież z sympatią, z wysokości Jego Pobłażliwości, i o poezji i poetach:

    „Szło ich pra­wie czter­dzie­stu.
    Nor­mal­nie. Przy nie­dzie­li.
    I na­gle je­den wes­tchnął
    I wszy­scy przy­sta­nę­li.

    Bo oga­rniał ich za­chwyt,
    że księ­życ świe­cił nie­bu.
    Więc pa­trzy­li nań, jak­by
    sro­ka pa­trzy­ła w re­bus.

    Księ­życ ma ten styl pra­cy,
    no – że wscho­dzi i świe­ci.
    Lecz po­eci są tacy.

    Eech, po­eci, po­eci.”

    („Dziwny przypadek na rogu Nowowiejskiej”)

    Albo lirycznie:

    „Moja poezja to jest noc księżycowa,
    wielkie uspokojenie;
    kiedy poziomki słodsze są w parowach
    i słodsze cienie.

    Gdy nie ma przy mnie kobiet ani dziewczyn,
    gdy się uśpiło
    wszystko i świerszczyk w szparze cegły trzeszczy,
    że bardzo miło.

    Moja poezja to są proste dziwy,
    to kraj, gdzie w lecie
    stary kot usnął pod lufcikiem krzywym
    na parapecie.”
    („O mej poezji”)

    Pozdrawiam:)

    • Wiedźma pisze:

      Lenko, zwłaszcza ten drugi wiersz jest liryczny w piękny sposób. I ta wszechstronność KI G-a zawsze mnie zachwycała Happy

      • Lena Sadowska pisze:

        Panowie Poeci to Czarusie:):

        „Ty przychodzisz jak noc majowa,
        biała noc, uśpiona w jaśminie,
        i jaśminem pachną twoje słowa,
        i księżycem sen srebrny płynie,

        płyniesz cicha przez noce bezsenne
        – cichą nocą tak liście szeleszczą-
        szepcesz sny, szepcesz słowa tajemne,
        w słowach cichych skąpana jak w deszczu…”
        („Poezja” – Wł. Broniewski)

        • Wiedźma pisze:

          A tak, Broniewski to też był mistrz !

        • Alla pisze:

          Nooo masz, też Broniewskiego lubisz? Bo ja bardzo Delighted
          Witaj, dawno nie widziana Leno In Love

          • Lena Sadowska pisze:

            Dobry wieczór, Allu:)

            Pisałam o kłopotach fizjologicznych mojej przestraszonej fajerwerkami Psiuni. Męczyła się bardzo, więc postanowiłam wywieźć ją do lasu:) Las okazał się tak urokliwy, że wróciłyśmy do domu dziś nad ranem:)

            Ja natomiast najpierw lubię konkretny wiersz, a dopiero potem jego twórcę:)

            Pozdrawiam:)

            • Alla pisze:

              Od wiersza do wiersza po ich autora. Tak u mnie działa 🙂 Prześledziłam biografię Poety opartą na materiałach źródłowych. Jego skomplikowane losy, fascynacje i rozczarowania (również polityczne). Najbardziej cenzurowany poeta II RP i w powojennej Polsce… „Homo sapiens”.

  42. Wiedźma pisze:

    A tak KrzysztOF Tyniec śpiewał ” List noworoczny do ludzi z wiosek i małych miast”….

  43. Alla pisze:

    Dobrej nocy SzanPaństwu I-m-in-love

  44. Quackie pisze:

    Mam akurat przerwę w przerwie, myślałem, żeby dać dobranockę, ale Wiedźminka tak idealnie wrzuciła pana Tyńca, że nie ośmielę się zmieniać…

    • Eliza F. pisze:

      Pozwolę sobie powiedzieć i słusznie Mistrzu Q a komu mało to można dalej posłuchać -Spokojnie spało miasto” w tym samym wykonaniu Pozdrawiam Wyspę NOWOROCZNIE ale po dzisiejszych wiadomościach ze świata to jakby Życzenia straciły swoją MOC ? Mimo wszystko dobrej nocy WYSPO -może jutro będzie dobry Worry dzień

  45. Makówka pisze:

    MACZEK KURA DOMOWA był dziś jedynie w Przychodni i w kinie („Pan T”).
    A teraz już znowu KURA DOMOWA.

  46. Bożena pisze:

    Wróciłam i zaraz idę pod kordełkę, bo spać się chce. kordelka Dobranoc.

  47. Makówka pisze:

    Miłych snów Skowronku i Bożenko!

  48. Makówka pisze:

    Jako między między coś à propos kuwety, śmiechu (z zadumą) i kultury ( tej co to nie żaden cud,lecz zwykła świeczka)

    • Quackie pisze:

      W sumie ten Martyniuk to nie jest specjalnie niczemu winien, promują go, to korzysta, a to, że akurat elektorat lubi, a politycy pieką przy tym własną pieczeń, to jakby z innej bajki wątek. Co nie znaczy, że nie można się z tego śmiać broń Boże, tylko że to szef telewizji powinien obrywać chłoszczącym biczem satyry, a niekoniecznie Martyniuk.

      • Makówka pisze:

        Oczywiście, że masz rację. Bo nie chodzi o to, aby nie było Martyniuka dla tych, którzy to lubią, ale aby Telewizja Publiczna, Minister Kultury itd. kształtowali gusty i promowali sztukę, a nie…Martyniuka.
        Swoją drogą, że na Zenka M. wystarczy popatrzeć…aby nie miało się ochoty słuchać.
        A może tylko ja tak mam?

        • Tetryk56 pisze:

          Dołóż sobie niejakiego Sławomira do duetu…

          • Quackie pisze:

            Ha, słyszałem, że Sławomir to ironia, którą łapią tylko najbardziej wyrafinowani, że on nie gra tego gatunku, co go gra, tylko go parodiuje, a jak ktoś tego nie łapie, to już nie Sławomira problem.

            Znaczy coś w rodzaju nowych szat cesarza.

            • Makówka pisze:

              Jejku to może Zenek też?
              A ja taka niewyrafinowana żarty sobie robię?

              • Quackie pisze:

                Szczerze wątpię. Ja zresztą tracę całkowicie poczucie humoru i wyrafinowania, jak słucham takich rzeczy jak Zenek i Sławomir.

            • Wiedźma pisze:

              No cóż, nie słucham ani Zenka ani Sławomira, więc nie mam zdania. Może to błąd ? Wink

              • Quackie pisze:

                Nie, to całkiem zdrowy odruch. Też tak mam. Że nie słucham.

                • Makówka pisze:

                  Tak à propos:

                • Quackie pisze:

                  Tak tak, ociekamy nienawiścią, a jeżeli nie, to przynajmniej pogardą, protekcjonalnością lub lekceważeniem. Wszystko może być pretekstem do zantagonizowania ludzi. „Dziel i rządź”. Ktoś tu znakomicie odrobił lekcję z zarządzania przez strach.

  49. Quackie pisze:

    A ja akurat po przerwie.

  50. Tetryk56 pisze:

    Serwus, Madonny! Biegnę w ślad Skowronka…

  51. Wiedźma pisze:

    Wygląda na to, ze pora na lampkę, więc ją zapalę życząc kolorowych, miłych, być może poetycznych snów lulu

  52. Wiedźma pisze:

    „…. więc się nie budź”….

  53. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dobrze się spało, bo deszcz pada już od wczoraj Pleasure

  54. Alla pisze:

    Dzień dobry… szerzej i coraz szerzej idzie przez kontynenty jutrzenka.. Delighted

  55. Makówka pisze:

    Pochmurnie i wietrznie witam Wyspę !

    Chyba dziś znów będę kurą domową.

  56. Makówka pisze:

    Czy Gienia korzysta z długiego weekendu i ma urlop?

  57. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie znowu prószy śnieżek… i sama nie wiem, czy mam się z tego cieszyć, czy wręcz odwrotnie Thinking
    Ciepło jest i z tego śnieżku będzie tylko chlapa Sad

  58. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Tutaj deszcz i to rzęsisty. Podejrzewam, że w głębi lądu więcej śniegu w tym deszczu, ale u nas tylko mokro.

  59. miral59 pisze:

    Małżonek wpadł na pomysł, żeby jechać na zakupy… Przed 5 rano?!!! Amazed Toż większość sklepów jeszcze zamknięta…
    Tak to jest, jak się za wcześnie wstaje Overjoy
    Faktem jest, że wstałam przed 3, a on godzinę później, ale to wcale nie znaczy, że wszyscy tak muszą… Wink Overjoy

    • Tetryk56 pisze:

      Przyjedźcie do Krakowa – tu dziś wszystkie sklepy otwarte! Overjoy

      • Makówka pisze:

        To mi przypomniało, że kura domowa musi iść wreszcie na zakupy!

        Już miałam iść, ale było bardzo ciekawe podsumowanie roku 2019 w DRUGIM ŚNIADANIU MISTRZÓW. Dyskusja ciekawa, ale mało optymistyczna, więc nie będę pisać jakie tematy były poruszane, aby Wyspowiczom nie psuć nastroju.

        Ale hm …ciekawe jak Wy podsumowalibyście uprzedni rok?

  60. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kolejny przedłużony weekend… Może ktoś popełni nowe pięterko?
    To jest wprawdzie znakomite – również w sensie dyskusji – ale już dosyć ciężkie…

  61. miral59 pisze:

    Po namyśle, doszłam do wniosku, że faktycznie jeden ze sklepów, nie tak daleko od nas, czynny jest całą dobę… a o tej porze Amerykanie jeszcze śpią, więc ruch na ulicy będzie niewielki… może się jednak wybierzemy do tego sklepu? Thinking

  62. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Popieram Ukratka… zadyszki niebawem dostaniemy na tym pięterku ! Hi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)