
składam słowa
starannie jak origami
– moje tysiąc żurawi
dla ciebie na szczęście
papierowe fantazje w ukośnych szeregach
donośnym klangorem oznajmiają przylot
rozpieść ciepłem ich skrzydła
zanim opadną przekwitłe
/Iwona Niedopytalska/
| « Orchidee | Starved Rock State Park » |

składam słowa
starannie jak origami
– moje tysiąc żurawi
dla ciebie na szczęście
papierowe fantazje w ukośnych szeregach
donośnym klangorem oznajmiają przylot
rozpieść ciepłem ich skrzydła
zanim opadną przekwitłe
/Iwona Niedopytalska/
Lecą do Was słowa..
Słowa jak origami…
Zadumać się można
nad tymi słowami…
Mam nadzieję, że to dobrze.. 🙂
Bardzo dobrze! 🙂
To ładne, Bożenko !
Dziękuję
Od wczoraj mi tylko żaby w głowie?
I bardzo dobrze, wszak to pożyteczne stworzenia 🙂
Makówko, ten jęzor WCALE tu nie pasuje. Jesteś niepoprawna.
Chciałaś, to masz wytyk ode mnie.
Ona dała swój, bo żaba nie ma
I złapie muchę
?
I to jak szybko
Ja wolę ptaszki…
Oj, nieco duży wypadł… czy ktoś poprawi?
No i się wydało kto lubi duże ptaszki

I kto lubi „na żabkę” czyli ona rechocze, on nie kuma 😉
Oczywiście, jak już to już
Niestety, Bożenko, ale nie pomogę. Swoich też nie umiem zmniejszyć. Zwykle wychodzą ogromniaste. Co prawda Ukratek tłumaczył już kilka razy jak to się robi, ale na taką wiedzę jestem wybitnie odporna


Mimo tłumaczeń, nadal nie wiem…
Ja w domu z laptopa bym mogła,ale jestem u mamy,a z komórki nie potrafię zmniejszyć.
To tak jak ja
Dziękuję, choć nie wiem komu za zmniejszenie ptaszka
Bożenko, gdybyś była facetem…ale nasi Panowie jakoś wolą na takie tematy nie dyskutować.
Facet chyba by nie dziękował za zmniejszenie ptaszka
Chyba? Trzeba ich zapytać, ale jakoś ich wymiotło!
Boją się, że możemy hurtem zmniejszać?
Znowu ???? Daj se luz
Cytuję Allę z poprzedniego pięterka:
O, ale fajny ozorek… To dla Makówki???
Chyba nie zrozumiałaś Alli .
Wyraźnie nie zrozumiałam i potraktowałam jako żart. Dodawałam nową zazulkę jako aprobatę dla czegoś nowego. Przepraszam. Nie chciałam źle, ale wyszło jak wyszło.
Dobranoc!
Taka precyzja do podziwiania Bożenko !
Drogie Panie ja (chyba?) nie rozumiem o czym Wy mówicie….
Jak nie rozumiesz, to czemu pokładasz się ze śmiechu?
Cały czas o origami
Czyli o dużym ptaszku. O zmalał!
Podobno ptaszki tak mają, tak gdzieś słyszałam.
Oświadczam, że dodawałam dziewczynkę z warkoczykami, ale w komórce dalej widzę ten ogromny jęzor. W laptopie -widzę dziewczynkę. Też tak macie?
No i jest już „wymiarowy” 🙂
Ptaszek czy jęzor? („wymiarowy”)
Jęzor przykleił się do Ciebie. Jak nic – za karę
Jak zwykle, nie oceniam Twojej poezji, Ajw. Nie znam się…

A im wierzę bez zastrzeżeń 
Ale cieszy, że ktoś potrafi i komuś się chce. Zawsze to urozmaicenie i Wyspa nie jest monotematyczna
Tym bardziej, że tym, którzy się znają, Twoja poezja się podoba
Bardzo dziękuję 🙂
Drogie Panie, póki Panów nie ma robimy babską imprezę?
Panowie jak dołączycie to zmienimy nazwę na MIĘDZYDZIDZIE, bo zawsze ktoś albo niedawno miał, albo niedługo będzie miał urodziny!
A czy tylko urodziny można opijać? W górę serca bez okazji
Nic z tego Makówko, odebralaś
mi apetyt
Czymże Wiedźminko zasłużyłam na Twój gniew?
Ale na wszelki wypadek już milczę i znikam.
Już nie pamiętam ile razy Cię prosiłam byś nie nadużywała tego jęzora ! Jest brzydki, wyraża dyzgust. I nie
rozumiem Twojej intencji.
Wiedźminko!
Ale to nie jest tamten ozorek, tylko nowa dziewczynka z warkoczykami!
Nowa Zazulka, której przedtem nie było.
Natomiast nie wiem czemu faktycznie w komórce pokazuje się jako ten stary ozorek. Jednak ja dodaję nową zazulkę, nie tą, która Ci się nie podobała.A moją intencją była aprobata dla NOWEJ zazulki.
Przepraszam, znikam.
Dobranoc!
I nie znikaj
Mnie też rozbawiła i tak zrozumiałam Twoje intencje.
Jednak Alla zrozumiałam, że tu nie chodzi o nową zazulkę, ale o…
A dodałam ją parę razy m.in., aby wyrazić aprobatę dla kogoś, kto zadał sobie trud urozmaicenia naszego zestawu zazulek.
… ale o… umiar

I skończmy już, dobrze??
Dobrej nocy, Szalona Dziewczyno
Dobranoc Alla!
A wiesz, że kiedyś w Karnawale byłam przebrana za Pipi?
Nawet myślałam, że odszukam zdjęcie i Wam pokażę. Eh!
Dlaczego mnie nie zaskoczyłaś??

I masz temat na nową wycieraczkę, o! Pończoszanko
AJW, bardzo lubię twoją oszczędność słów i ich aluzyjność ? wieloznaczność ?
I podziwiam otwartość emocji… z małą nutka zazdrości, że tak nie umiem.
Ojej, chyba złapałam „buraka”. Dziękuję
Dobry wieczór na nowym pięterku.
Dzisiaj bez fajrantu, za to od razu po przerwie.
A zwrócił ktoś uwagę na tytuł? Nie? A może trzeba było?
Orisue to starsza nazwa origami. Ponoć bardziej pierwotna, cokolwiek by to miało znaczyć.
Zaraz wracam.
A tego nie wiedziałam i nie poleciałam do cioci Viki sprawdzić ! Albo zapytać
.
Nie tylko Ty nie wiedziałaś, ja też
” bo ja się ciągle uczę „… jak powiedział klasyk
A kto się nie uczy?
Według klasyka, człowiek całe życie się uczy i niedouczony umiera.
Zapomniałam dodać przypis, ale „Ku” mnie wyręczył 🙂 Dzięki. Dodam jeszcze, że żurawie w Japonii są symbolem szczęścia. Jest nawet zwiazana z nimi legenda..
No to nam opowiedz
Według starej japońskiej legendy ktoś, kto zrobi tysiąc żurawi ma prawo do jednego życzenia, które się spełni 🙂
Już jestem.
I tak, składanie słów jest trudniejsze i łatwiejsze niż składanie papieru. Bo w origami kartka może zostać biała, niezapisana, a w poezji – nie. Z drugiej strony w origami zawsze można złożyć tę samą kartkę inaczej, a w poezji już trudno. Trzeba wziąć nową kartkę.
A jeśli kartka nie da się ponownie złożyć, bo zostaną zagniecenia ? Też trzeba by wziąć nową.
Jedno i drugie nie jest łatwe…
Czasem trudno „złożyć” słowa, żeby dotarły do adresata.. Tak do samego środka..
Szukałem kontrprzykładu i nie znalazłem, więc pewnie masz rację.
Co do karteczek, to ostatnio jednak najczęściej stosuję żółte, samoprzylepne. Zaklejam nimi dziury w pamięci.
Ty też bywasz poetą
Dla mnie zrobiło się późno, idę spać. Dobrej nocy wszystkim życzę
Dobranocka 🙂
Spokojnej.
Dobranocka.
Taki muzyczny zabytek z lat 80′, dobrze znany temat z serialu „Miami Vice”. Trochę mocno łupie pod spodem, ale poza tym całkiem całkiem spokojny.
Snów zabytkowych, a w każdym razie niedzisiejszych.
Oglądało się kiedyś..A moje koleżanki kochały się w nim.. Mnie się tylko podobał. Jakoś nie umiałam kochać się w aktorach 🙂
Podoba mi się ta dobranocka. A aktorów czasem podziwiam
To jeszcze może tak: to jest żuraw, wykonany ze specjalnego japońskiego papieru do origami. Ma jakieś 26-27 lat, ale jeszcze się trzyma. Szczęścia może nie przyniósł, a pewnie nie takie, jak sobie wyobrażała osoba, która mi go dała, ale trudno, moja strata.
Ja też zaraz będę zmykał, bo jutro skoro świt wyjeżdżam, będę z powrotem w niedzielę, pewnie jakoś nieprzesadnie późno po południu.
Zacny wiek i piękny żuraw 🙂
Wspomnienia zostały.
Zwykle tego nie robię, ale komu się może trochę mniej podobała dobranocka, to proszę, tu repryza, to samo, ale w stylu jazzowym.
Cudnie 🙂
jak inaczej i pięknie…
Gdybym ja tak umiała składać słowa…

Zastanawiałam się dlaczego żurawie, no i już wiem.
Żurawie sa symbolem szczęścia i długowieczności (miłości też?)

Miłości, wierności i oddania
Żegnam się, Dobranoc!
Spokojnej i dobranoc
dobranoc wszystkim
Wiedźminko!
Zapewne cała afera z ozorkiem została spowodowana przeze mnie. Widząc, jak ci się nie podoba emotka z dotychczasowego zestawu, podmieniłem ją na znacznie bardziej estetyczną. Aby podmiana dokonana została także w dawniejszych komentarzach, podstawiłem nowy obrazek pod tę samą nazwę. Nieoczekiwanym skutkiem było to, że bufory przeglądarki zapamiętały starą zawartość obrazka, i wyświetlają go po staremu. W windowsie radą na to jest opróżnienie buforów przez ctrl+F5, o czym wspominałem powyżej. Nie znam, niestety, na razie sposobu opróżnienia buforów w chrome na telefonie, mam nadzieję, iż czas to załatwi.
Prawdopodobnie z tego powodu widziałaś w dzisiejszych komentarzach stary obrazek, podczas gdy Alla zobaczyła i zaakceptowała nową zazulkę.
Mam nadzieję, że przyjmiesz te wyjaśnienia i wycofasz swoje wytyki — Makówka wstawiała uśmiechniętą, rudą dziewczynkę…
Ej, to ja się czułam winna; bo zobaczyłam rudą świeżynkę i jak dziecko zareagowałam na nową zabawkę. A pończoszanka jest zabawna. No bo kto, będąc dzieckiem, nie machał dłońmi przy głowie z wystawionym jęzorkiem ??
Ja na pewno
Alla!
Też tak zareagowałam, ale przemyślałam i wnioski wyciągnęłam.
Przepraszam Cię Makówko !
W myśl mo
jego ulubionego powiedzonka, że każdy ma prawo przynajmniej raz dziennie okazać się Matołkiem – proszę o wybaczenie. 
Powinnam była chwilę sie zastanowić, a nie napadać bez racji..
To nie Twoja wina – ja nie widziałam tej zabawnej Pończoszanki !
Rozumiem i wydaje mi się, że temat należy uznać za zamknięty?
Dobrze, że Tetryk Ci wytłumaczył. Ukratku -dziękuję.
Dziękuję Makówko.
Ty Matołku
Wzruszyłam się. Oczy mi się spociły, ekran zamazał.
Komentarz o wzruszeniu napisałam 13:41 po wysłuchaniu piosenki Umer i po słowach dziękuję adresowanych do mnie.
i popędziłąm na zebranie.
Wzruszyłąm się, łezkę otarłam
Wróciłam i teraz widzę ten komentarz poniżej rozmowy Wiedźminki z Allą co znów boję się, że może być źle zrozumiane. Wyjaśniam więc, gdyż często nie radzę sobie jak robić, aby było wiadomo, na jaki komentarz odpowiadam.
Wszystko w porządku Makówko
! . Alla deczko mnie obśmiała nie bez racji niestety 
Przypomniałaś piękną piosenkę p. Magdy Umer
Dzięki
Bardzo lubię tę piosenkę, cieszę sie, że Ty też :
Dziękuję Ukratku !
! u mnie był ten paskudny ozór, więc to ja nie doczytałam tego CtrlF5.
No to nie dziwię się, że Cię wkurzał, bo to rzeczywiście paskuda 🙂 Ten drugi jest dużo sympatyczniejszy 🙂
Dobranoc!
Wiadomości z ostatniej chwili:
tak można wyczyścić bufor przeglądarki w telefonie!
U mnie tylko jeden dzień pokazywał tę poprzednią, niezbyt urodziwą zazulę.
Dzień dobry
To znów pogodna sobota…
Doberek, Bożenko

Wyspana?? Czy ziarnko grochu przeszkadzało??
Nie jestem księżniczką
Wyspałam się i już odwaliłam kupę roboty, a to jeszcze nie wszystko 
Ja mam luz. Z niesprawną prawą ręką niewiele moge zrobić. Ale za to patrzę jak pracuje mój ślubny 🙂
I dajesz instrukcje ?
Co Ci się stało w rękę ? Nieostrożny gest ?
Nie, nie daję instrukcji, bo to mogłoby osłabić chęć pomocy 🙂
Co mi się stało? Otworzyłam szafkę kuchenną (taką przeszkloną), żeby wyjąć szklankę, po którą chciał sięgnąć mój wnuczek (nawet przystawiał sobie krzesło, ale ja, na szczęście, je odstawiłam), no i w momencie otwierania szafki wypadła z niej ta szyba prosto na moją prawą dłoń. No i wbiło mi się to szerokie na 5mm szkło miedzy kciuk a palec wskazujący, robiąc niezły dół. Ciężko było zatamować krew, bo rana głęboka, no i trzeba było jechać do szpitala na szycie. Najważniejsze jednak, ze Anioł Stróż mojego Czarusia wlazł we mnie i uratował gnojka, bo jemu to pewnie ta szyba zgilotynowałaby palce.
Uff…. mojemu małemy wtedy dziecku wypadła szyba z regału na głowę, na szczęście na płasko, więc bezkrwawo. Wyjęliśmy wszystkie szyby z regału, na wszelki wypadek.
Niebezpieczne są te szyby!
O matko i córko!
Dzień dobry niech będzie – tym w podróży i Tym co się nigdzie nie wybierają

Uczę się składać słowa starannie jak origami!
Hmm… trening czyni mistrza, nieprawdaż??
No pewnie 🙂 Trening czyni mistrza. W dodatku trzeba trenować na obcych boiskach, zeby na swoich wygrywać
Taki żarcik na okoliczność 😉
Hmm… coś w tym stwierdzeniu prawdy jest
Dzień dobry bardzo szybkie, bo przed wyjazdem. Słońce jak ta lala!
Dobry!! Szczęśliwej i baw się dobrze lub co tam będziesz robił niech będzie samą przyjemnością
Również życzę Ci udanej, miłej podróży
I ja też, i ja też ..
Też się podpinam
Witajcie!
Udanej podróży wybywającym! I miłego dnia wszystkim!
Wzajemnie Tetryku i poniżej Makówko 🙂
Witajcie !
Miłego dnia życzę Wszystkim!
Dziś podobnie jak wczoraj, pachnie latem
Brrr, zimno się zrobiło. Idzie ochłodzenie
Jest ciepło, tylko żeby nie ten wiatr… Jutro ma być podobnie.
Dzień dobry
też nie jestem księżniczką, ale coś mi przeszkadzało dobrze spać…wyrzuty sumienia, ze zadziałałam jak prawy Baran.
A Baran jestem od urodzenia
To tak jak ja 🙂
Ja też 🙂
Widzę, że tu jest niezłe stadko Baranów 🙂
Dołożę Paniom mojego Mężusia
To ja mojego męża dodam do kompletu.
Mój, niestety, też Baran
A ja, dla odróżnienia, jestem spod znaku Barana!
Witaj w klubie 🙂
Słoneczko spodobało się mojej Ami, dała popis psiego maratonu i teraz śpi. Też bym chciała, a tu tyle do zrobienia.
Mój Junak też śpi i mięso mielone mu się śni..
Ami ma już 11 lat, więc nie ma już dawnej werwy.
Mój Junak jest ze schroniska, gdzie powiedziano, że ma na pewno 10+ 🙂
Śliczna ta Ami, lubię te pieski. Zresztą lubię wszystkie pieski, kotki i inne zwierzęta
Ona jest pieszczotka.
Minus jest ten, że chodzi na mną jak cień i nie mogę jej u nikogo zostawić na przechowanie. A pozostawiona na dłużej w domu urządza płacz, najchętniej wtulona w jakieś moje ubranie.
A co robisz gdy musisz wyjechać?
Rzeczywiście, ładna psinka. I uczuciowa 🙂
Zabieram ją za sobą.
Skowronek coś o tym wie 🙂
To dobrze, miałam taką nadzieję 🙂
Tylko ja kotów nie miałam. Nie moich. Najgorsze to zezowate, rudo-szare, poranione, wyciągnięte z krzaków – szczęście, które własnego cienia się boi



Wyjść z domu wyjdzie, ale wejść, jak poczuje psa… Dramat! W trzech aktach
O! Jak się uganiają za nornicami
Która jest która? Ta ruda to jest Tosia ? Stawiałabym, że to kocurek, bo duży
No to będzie kłopot, bo ja nie mogę przyjechać bez Ami..
Tak, rudawe szczęście to jest Tosia.
Zobaczymy co się będzie działo
Ami nie gania kotów; odnosi sie do nich z respektem, jako, ze ma w domu charakterną kotkę. a u moich dzieci zabawowego ragdolla, którego nazywamy Księciunio z racji aroganckiej miny
Ale za to zadziorna Tośka goni psiaki
Mój kot po przebytym zapaleniu pęcherza nie może jeść suchej karmy i zostawienie go na więcej niż jeden dzień już jest problemem. Dostałam właśnie fajną propozycję wakacyjną, z której zmuszona jestem zrezygnować z tego powodu.
Zdjęcia Florka dawać nie będę, bo było na moim pierwszym pięterku, a już dość zapchałam bibliotekę moimi zdjęciami.
Miałam też psa Tropa, Pokerka oraz świnkę morską i chomika.
Eh te domowe zwierzaki!
W ogóle zwierzak w domu, to gorzej niż małe dziecko
To są członkowie naszych rodzin, prawda ?
Oczywista oczywistość 🙂
Czy Ktoś z Szan.Państwa wie jak się nazywają te wiosenne kwiatuszki? Gdy rosną w kępie, prześlicznie wyglądają..

Niestety, ja nie wiem 🙁
To chyba jest cebulica syberyjska, o ile dobrze widzę
Chyba masz rację.
Nioooooo, to są właśnie te śliczności. W ogrodzie mojego rodzinnego domu było ich mnóstwo. A w moim ogródku jest ze cztery sztuki i to każda w innym miejscu. Wiem, że to sprawka tych wstrętnych ryjków
Dobrej nocy Szan.Państwu i niech nic nie uwiera pod prześcieradłem

Spokojnej nocy życzę na gładkim prześcieradle

Ja też się udaję na spoczynek bez ziarnka grochu. Dobranoc
Do miłego 🙂
Dziś zaliczyłem szalony dzień. Najpierw pomagałem kolegom zwodować katamaran i dałem się namówić na przejażdżkę po Wiśle. Jacht, szykowany jako holownik, nie był ożaglowany, a silnik padł po godzinie rejsu. Trzeba było wrócić na burłaka i/lub na wiosłach, co potrwało nieco dłużej, niż zamierzaliśmy. W dodatku na koniec dopadł nas dość intensywny deszcz. W efekcie na zebranie dotarliśmy z opóźnieniem, za to kompletnie przemoczeni. A prosto z zebrania pognałem na rodzinne urodziny, i dopiero tam doschnąłem prawie do końca…
No i kto tu jest Pędziwiatrem?
Kolorowa żaglówka dla Tetryka i wszystkich tych, co lubią żeglować.
Ja kiedyś …ale kiedy to było?
Ja bardzo lubię żeglować, a nawet żaglować oraz żonglować!!
Tylko nigdy tego nie robiłam
Ja tylko kajakiem… ale to już miłe wspomnienia…
Kajakiem, a nawet łódką – też pływałam. Ale to nie to co żaglówką, tak myślę
Niestety, ja też nie miałam okazji płynąć żaglówką
Prawdziwie męska przygoda 🙂
Koniec tego dnia tradycyjnie lampka..
Dobranocki dziś nie było, ale najważniejsze, że jest lampka…
Dobranoc!
Pobudka!!
Dzień dobry

Cały dzień na nogach…
Blisko, bo już było ok. 16. Fajnie było
Spotkaliśmy trochę ptaszków, które u nas nie mieszkają, a są tylko przelotem. Najbardziej chyba ucieszyłam się z rybołowa. Jeszcze nigdy go nie spotkaliśmy. Zdjęcie, które udało mi się zrobić, jest gorzej niż mizerne 



Odezwę się chociaż na koniec dnia (u mnie)
Padam na dziób
O 6:30 pojechaliśmy do rzeźnika. Wolimy jechać wcześniej, bo ruch na ulicach jest znacznie mniejszy.
Potem całe to mięsko trzeba było podzielić, poporcjować, zapakować. Zajęło to parę godzin…
Obiad, który trzeba było ugotować…
A potem byłam tak padnięta, że postanowiliśmy jechać na wycieczkę
Wróciliśmy o zachodzie słońca i tak na dobrą sprawę, ledwie co i na oczy widzę
Miłej niedzieli więc życzę i udaję się na zasłużony odpoczynek
Dodam jeszcze, że po zrobieniu kiełbas i powieszeniu ich w piwnicy, pachnie palcówką w całym domu
I tera o kiełbasach śni

I to takich
Miłych i smacznych snów 😉
Dzień dobry
Piękny dzionek wstaje, więc niedzielmy się 
To się niedzielimy

Witaj, Poranna Pani Bożenko
Dzieńdoberek Szan.Państwu!! Niebo z chłodnym błękitem, drzewa nieśmiało kiełkujące zielenią, okraszone słońcem!! No czysta poezja. Wprost!!!

Jak poezja to i ja jestem 🙂
Niżej tradycynie
Witaj Skowronku i dziękuję za kawkę
Z przyjemnością zaserwuję i drugą
Druga, to po południu. Zbyt by mi podskoczyło ciśnienie
Ja chętnie siorbnę 🙂

Dzień dobry
Kawa i poezja to dobry duet 
Dzień dobry w szary pochmurny poranek ale dobrze ,że na Wyspie wesoło ,słonecznie i smakowicie
Dzień dobry. Elizko

Wyspałaś się?? A wiesz jak ptaki dzioby drą?? Coś pięknego!! W słoneczku jest cieplutko, nawet wiatr się uspokoił
Dziękuje po miłym popołudniu miałam dobry sen
Teraz i u mnie przejaśniło się i jest nadzieja na śpiew ptaków a teraz chyba idę w krzaki 
A co Ty w tych krzaczorach będziesz robić???
Zapewne nadsłuchiwać ptasich śpiewów?
Myślę że to pytanie jest nieco niedyskretne. No bo co ludzie robią w krzakach?
Teraz to już wiemy co Bożenka w krzakach robi. (Ogląda duże ptaszki)

To miejsce pośród kwiatków
należy do Puchatka.
Puchatek tutaj duma,
rozkosznie tonąc w kwiatkach.
Bo pełno jest tu kwiatków,
co rosną sobie w krzaczkach,
w tym miejscu, które również
należy do Prosiaczka…
(I. Tuwim)
Widzę , że duch patriotyczny na Madagaskarze nie docenia krzaków . Przecież to właśnie w krzakach wychowywały się całe zastępy dzisiejszych wyklętych . Tam , w krzakach dokonywali czynów na miarę dzisiejszych orderów zasługi i krzaki po prostu im się należały !!!
I niechby nadal w tych krzakach zostali
Po co ich wpychać na piedestał? 
I po co znowu ta polityka? Czasami lepiej zostać w krzakach niż tak na do widzenia zafajdać pięterko.
Tak się zastanawiam czy jest sens w ogóle coś publikować..
I jeszcze jedno: dla mnie żołnierze wyklęci są święci. Szczególnie ci, którzy działali na moich rodzinnych terenach.
Widocznie na Twoich terenach nie zasłużyli się tak, jak na moich. Możesz więc uważać ich za świętych. Dla mnie policzkiem jest stawianie bandytów na równi z bohaterami. Jeszcze większym policzkiem dla rodzin ich cywilnych ofiar jest stawianie na piedestale ludzi, którzy zamordowali z zimną krwią najbliższych… a jeszcze świadkowie tych wydarzeń żyją… i nie są to komunistyczne wydumki, ale prawda.
Udowodnione przez IPN winy, poszły do kosza i nikt na nie nie zwraca uwagi. To że uznani zostali za morderców, nikogo nie wzrusza. A powinno. W powojennym AK nie wszyscy byli bandytami i nie wszystkim należy się pogarda. Byli też ludzie porządni i tych należy uczcić. Ale nie wszystkich w czambuł!!!
Kochani/e, z pewnością było tak, że część ludzi sprzeciwiających się nowym rządom i porządkom po wojnie było całkiem – jak na tamte czasy i warunki – przyzwoitych, a część – nie, co też jest udokumentowane świadectwami ich różnych zbrodniczych czynów. A to, że wszyscy oni są obecnie zaliczani pod jedną etykietkę „żołnierzy wyklętych”, jest na rękę tym, którzy lubią dzielić ludzi i zarządzać przez konflikt. Tyle z mojej strony.
Dokładnie to miałam na myśli, Mistrzu Q
Bardzo prosiłam o wstrzemięźliwość polityczną, przynajmniej na moich wpisach, ale jak widzę nie jest możliwe spełnienie mojej grzecznej prośby. Przykro.
Hej, ale właśnie próbujemy dojść do sedna sprawy. Jeżeli sobie nie życzysz – masz prawo. Już na ten temat nie będę się wypowiadał.
Ja też nie.
Byłabym wdzięczna gdyby Max przestał to robić, bo Wy jedynie podejmujecie temat, który już został wrzucony, a on „strzela” zza węgła i chowa się w krzaki. Max, napisz swój artykuł, wywal cały magazynek. Ja wtedy pójdę się poopalać.
Witam z autobusu, spóźniona,ale udało się złapać tramwaj
Witajcie!

Trochę odespałem zaległości tygodnia, i jest mi z tym całkiem dobrze. Zapach kiełbas dochodzi aż spod Chicagowa, ładnie kojarząc się widokami z Dusznik — wymarzone okoliczności przy śniadanku.
A ja dzisiaj na śniadanko konfiturowałam się wiśniowo. Jakoś na kiełbasę nie mogę patrzeć (mam nadzieję, ze chwilowo)

a ja wcale nie jadłam śniadania i nawet te pachnące kiełbasy mnie nie zachęciły. Jakoś sennie
ciśnienie niskie, ale z tendencją wzrostową, to może mi przejdzie.
Dzień dobry
Za oknem mam ptasi koncert. Drozd wędrowny z kardynałem w duecie zaczynają swoje śpiewy witając świt
Co prawda jeszcze do świtu trochę brakuje, ale co to w śpiewie przeszkadza 
Między różnymi obowiązkami, można by było gdzieś wyskoczyć w plener… 
Wstałam jak zwykle, czyli trochę po 5
Nadal jest ciepło. Wczoraj było prawie 20C i dziś ma być podobnie, choć ma padać… szkoda
Tu jest temperatura podobna, ale ptaszków prawie nie słyszę, jak to w mieście
Pięterko już wysoko urosło, może byś wstawiła tu te ptaszki, które chowasz w kokpicie?
Z miłą chęcią, Bożenko
Dzień dobry. Pojechałem i wróciłem bezpiecznie. Pobędę na Wyspie, pewnie z niewielkimi przerwami.
Cieszę się, że szczęśliwie powróciłeś i już jesteś
Dzięki. Nawet obyło się bez niebezpiecznych sytuacji, chociaż widzieliśmy na drodze pokłosie wypadku – sportowego Rolls-Royce’a Dawn, na lawecie.
Ale dużo ciekawsze były żurawie przy autostradzie, niestety dostrzegałem je za późno, żeby zareagować i zrobić zdjęcie. W grupkach po 2, po 3, całkiem blisko jak na żurawie, chociaż nie PRZY SAMEJ A1.
No i drapole w różnych pozycjach i odmianach, brązowe (chyba myszołowy), jasne z dropiatymi brązowymi plamami (nie wiem), siedzące na słupkach ogrodzenia albo szybujące nad polami i lasami.
Coś dla naszej Miralki.
Jak się jedzie autostradą, trudno jest reagować. Jedzie się za szybko, żeby zdjęcie było w miarę wyraźne




Żurawie zaczynają lęgi, więc nic dziwnego, że się rozbijają na pary
Drapole przeważnie są brązowe z różnymi dodatkami jaśniejszych plam…
Wiem, jak trudno określić przynależność do gatunku. Czasami różnią się od siebie tylko wielkością, a czasami drobniutkimi szczególikami… Zdarza mi się wpatrywać bardzo długo w zdjęcie i szukać tych szczególików… a i to nie zawsze uda mi się prawidłowo określić co to jest…
Ale spotkań zazdraszczam
Zapraszam na nowe pięterko

Tu już zaczynają nogi boleć od tego wspinania się
Ajw, prosiłem cię swego czasu o powściągliwość języka w komentarzach — widzę, że nie wystarczyło…
Każdy ma swoje świętości, ale nie są mile widziane próby narzucania ich innym, którzy tych uczuć nie podzielają. Jeżeli pojawia się różnica zdań w tym względzie, a nie chce się podjąć dyskusji na argumenty, lepiej jest zamilknąć ze świadomością różnicy poglądów.
Co do zasad panujących na Wyspie, nie jest zasadne głoszenie swoich własnych jako obowiązujących. Przypomnę kilka z tych, które przyjęliśmy przez kilka lat wspólnych rozmów, a które wydają nam się oczywiste:
– nie istnieje na Wyspie żadna forma cenzury — każdy, w dowolnej dyskusji może wypowiadać się na dowolny temat. Jeżeli wypowiedź będzie niemiła Wyspiarzom, zostanie zignorowana.
– autorstwo wątku nie daje autorowi szczególnych praw, raczej rodzi (nieuciążliwe przecież) obowiązki, w szczególności uprzejmości w stosunku do komentatorów.
– usuwaniu podlegają jedynie komentarze wulgarne i hejterskie — do teraz nie zdarzyło nam się, aby popełnił taki ktoś z naszego grona.
Sądzę, że nie są to wygórowane wymagania i zechcesz je zaakceptować.
Nikogo nie obraziłam. Trzymałam się tylko zasad, które sam mi przekazałeś: „unikamy tematów politycznych”. Jeśli jednak uważasz inaczej możesz mnie po prostu usunąć z piszących.
Przespałam się z tematem i przeczytałam jeszcze raz Twoje uwagi, Tetryku i z przykrością stwierdzam, że kolejny raz dyscyplinujesz mnie (bo tak się czuję) w niesprawiedliwy, w moim odczuciu, sposób. Prosiłam o pomijanie kwestii politycznych, niczego nie narzucałam, odpowiadałam jedynie na komentarze. Od jakiegoś czasu czuję Twoją niechęć, a ponieważ nie chcę być tam, gdzie ktoś mnie nie chce, to po prostu podziękuję wszystkim za miłe rozmowy, serdeczne przyjęcie, chwile radości, bo było również dowcipnie i po prostu odpłynę. Trzymajcie się ciepło 🙂
Szkoda
Też bardzo żałuję.
Cała awantura , to moja sprawka przez wpis o krzakach , a nie o poezji ajw . Krzaki , skojarzyłem z Ogniem , Burym i Łupaszką , którzy dla ajw są świętymi , a dla mnie – zbrodniarzami . Taka po prostu różnica w ocenie wydarzeń historycznych . Nie mam zamiaru targować się kto ma rację . Przeprasza tylko za niepotrzebne zamieszanie przez te cholerne krzaki
Żałuję, że w moich uwagach dostrzegłaś jedynie jawną niesprawiedliwość. Widocznie nie potrafię się dostatecznie jasno wypowiadać. Nie wiem też, dlaczego niechęć do niektórych twoich zachowań nazywasz niechęcią do siebie…
Wyspa pozostaje otwarta, jeżeli zechcesz tu do nas zajrzeć, będziesz nadal mile widziana.
Pozdrawiam!
Ukratku kochany,
czasem warto zapytać ” dlaczego”. A Ty to wiesz.
Europejczycy wymyślili zegarki, a Afrykanie mają czas…
….. – byś zawsze miała czas na podróże w głąb siebie..
– I.N.
Dziękuję.