Mrok na schodach. Pustka w domu
Nie pomoże nikt nikomu.
Ślady twoje śnieg zaprószył,
Żal się w śniegu zawieruszył.
Trzeba teraz w śnieg uwierzyć
I tym śniegiem się ośnieżyć –
I ocienić się tym cieniem
I pomilczeć tym milczeniem.
BOLESŁAW LEŚMIAN: WIERSZE




Na zakończenie roku Leśmiana, krótki, zimowy wierszyk…
Och. Krótki, zwięzły wiersz, z leśmianowskimi zestawieniami w końcówce, a jednocześnie tnący do kości. Bardzo mi podchodzi.
Też lubię takie krótkie pięterka. No i aktualne bo zima, choć nie wszędzie…
Tu jeszcze nie, ale lada moment ma zacząć śnieżyć (mówią prognozy).
A tu cały dzień świeciło słońce. A co będzie dalej, pokaże czas…
Prognozom nie zawsze można wierzyć.
Dzień dobry


Krótko i zwięźle
Dzięki, Bożenko za nowe pięterko
Mieliśmy skoro świt ruszać na wycieczkę (tym razem dalszą), ale małżonek wstał z potwornym bólem głowy.
Trudno go wlec gdziekolwiek… muszę zaczekać, aż mu całkiem minie, bo co to za atrakcja, jeśli trzeba walczyć z bólem. Ani zdjęcia, ani podziwianie… 
Wielka szkoda…
Ależ mi to przypasowało!
Cieszę się 🙂
Pięknie i trafnie wybrane! Ani się nie obejrzeliśmy, jak minął nam rok z poezją naszego tegorocznego patrona! Myślę jednak, że do jego wierszy będziemy jeszcze wracać – może nie tak często – może z zachwytu, a może trochę z przyzwyczajenia!
Myślę, że na pewno będziemy wracać do jego wierszy. Są tego warte…
A teraz opuszczam Wasze miłe towarzystwo, bo jak zwykle o tym czasie, udaję się na spoczynek…

Niechaj ośnią cię radosne sny!
Wróciliśmy z wyprawy. Ledwo żywi.

Zatem pa pa.
Spokojnej. To ja lecę po dobranockę.
Dobranocka.
Ale zanim, chciałem pięknie podziękować Mistrzowi Tetrykowi, który mnie godnie zastępował!
No i już lecim po aktualną.
Paul McCartney dzisiaj będzie. Z okresu grupy Wings – „Little Lamb Dragonfly”. Niby Wings, a bardzo bitelsowski.
Snów niby nic, a wzruszających po całości.
Snów łagodnych, wieloznacznych, słowotwórczych – godnych Leśmiana!

Dzień dobry zimowo. No to zaczynamy nowy tydzień
Dzień dobry
Wieczorem posypało na biało, ale już wszystko stopniało 
Witajcie!
Coś się zaczyna, coś się kończy… Nowy tydzień, całkiem jeszcze nowy miesiąc, a rok się już zbliża ku końcowi…
Aż się boję co przyniesie, bo każdy jest gorszy od poprzedniego…
Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną…
Bardzo lubię tego słuchać…
Dzień dobry. Mimo prognoz tu nadal bez śniegu, ledwie szronik na dachach. Ja zaś zaczynam nie tylko nowy tydzień, ale i nowe zlecenie…
Jest ciemno, więc nie przyjmuję do wiadomości poniedziałku.
Dobranoc.
Spokojnej!
Szaro, buro i ponuro. Nawet pieski nie mają ochoty na spacer…
Dzień dobry : ) Bardzo dobry dzień, imieniny świętej Barbary , a w tym również naszej znakomitej Koleżanki Wiedzminki , będącej aktualnie poza strefą Wyspy , ale przecież całym sercem z Wyspą jest związana . Wiedzmino , przyjmij życzenia , aby los , serwował Tobie niespodzianki tylko za Twoją zgodą i aprobatą i oby stan zdrowia , nie wymagał konsultacji z panem doktorem . Zatem za pomyślność i zdrowie !!!

Z przekonaniem dołączam, się do tego toastu. Najlepszego, droga Basiu, a zwłaszcza zdrowia i poczucia humoru – aby cie nie opuszczały!

Dołączam się do życzeń, mam nadzieję, że nas jeszcze pamięta

I ja wznoszę, i ja życzę!
Oczywiście też się dołączę!!!

Życzę i wznoszę
To i ja powznoszę!

Fajrant już jakiś czas temu, ale wcale nie taka przerwa. Tylko będę trochę wew kratkę.
Jeśli masz już fajrant , to zgodnie z barbórkową tradycją musisz wpaść do Karczmy Piwnej . Karczma Piwna , to nie tylko picie bez umiaru piwa , ale też okazja do zbiorowego śpiewu , a nawet drobnych epizodów teatralnych . Jest to fajna , tylko dla chłopów zabawa . Jest co wspominać . Uzbierałem przez lata ponad 60 kufli z imprez w Karczmie i każdy egzemplarz jest inny . Miłe wspomnienia …
Rodzice geologowie również mieli swoją Barbórkę. Nie wiem, czy wiesz, że geologom przysługują mundury na wzór górniczych, tylko szare, nie czarne. Co prawda nigdy nie fasowali, ani tym bardziej nie nosili, ale zawsze zaznaczali, że mogą.
Ty nad morzem mieszkasz. Ona jest też patronką marynarzy. I więźniów:-)
Bardzo zajęta musi być ta Barbórka, mając tyle profesji pod opieką…
Na pewno? Wiem, że artylerzystów i saperów, i generalnie wszystkich, którzy mają do czynienia z wybuchami.
A co do „tylko dla chłopów zabawa”, to o ile dobrze pamiętam, panie miały w czasie Karczmy Piwnej swoją zabawę, zwaną Babskim Combrem?
Gazownicy też dzisiaj święcą Barbórkę.
No to teraz dobrej nocy Państwu życzę
Spokojnej!
Dobranocka.
Cofamy się dzisiaj do roku 1971. A tam Aretha Franklin śpiewa całkiem inny „Bridge Over Troubled Water” Simona i Garfunkela. Powolny, soulowy, gęsty jak miód, hipnotyzujący. Całkiem do snu, chociaż chwilami głos prowokuje, żeby jednak unieść powieki.
Snów jak miód, cud i orzeszki.
Rząd, już tez odfajkował Barbórkę , bo pokazali chodzące po ulicach Katowic górnicze orkiestry , oraz wściekłą wypowiedz ministra od energetyki , że Polsce zabrania się budowanie kopalń ! I Polska , kiedyś potęga górnicza , w tym roku musiała kupić zagranicą już dziesięć milionów ton węgla ! Rozpacz dobrej zmiany , bo może każdego dnia załamać się system energetyczny Kraju…
Dobry wieczór albo i noc na Wyspie
Serdecznie dziękuję, za śliczne imieninowe życzenia, a za pamięć – przede wszystkim. 

Rzeczywiście, rok minął ( no, prawie) jak z bicza strzelił. A przeróżnych ” atrakcji” nam nie szczędził….Strach się bać co jeszcze może się zdarzyć.
Ale Wyspa trwa i niech trwa dalej….
Witaj witaj, witaj!!!
Tradycji niech stanie się zadośc!

Dzień (?) dobry.
Ciężko dziś będzie, więc zawczasu przyzywam Gienię, coby każdemu wedle potrzeb.

Herbatę gorącą raz poproszę.
Dzień dobry
Mnie jak zwykle potrzeba kawy
i już się obudziłam…
Dzień dobry. Widzę, że ranne ptaszki już buszują..
Witajcie!
Szarość… Niestety, ta tonacja kolorystyczna będzie nam jakiś czas towarzyszyć…
Dzień dobry. Tutaj wbrew prognozom kolejny dzień bez śniegu (czy powinienem założyć taki licznik, jak w zakładach pracy: „Aktualna liczba dni bez wypadku”?)
Podobnie i tu beż śniegu, ale ja za nim nie tęsknię. Wolę jesień, która przecież jeszcze trwa.
A poza tym prawo Murphy’ego w praktyce, czyli jeżeli tylko coś może pójść źle, to idzie. Na razie dwie ekipy remontowe się nie dogadały i jest co najmniej godzina opóźnienia, a jak będzie za godzinę, to zobaczymy.
U mnie w pracy awaria ogrzewania. Do piątku ma być zimno. Siedzę w kurtce zarzuconej na ramiona. Napiłbym się czegoś rozgrzewającego….Ech, chyba nie dożyję do piątku.
Ciesz się, że nie ma mrozu…
Dzień dobry

W dzień ma się trochę ocieplić i wiatr powinien być mniejszy. Jak na razie urywa łeb z płucami 
Porywy wiatru spychały go to w jedną, to w drugą stronę…

Ale pogoda!!!
Od wczoraj wieje wietrzysko (w porywach 80km/h) i oczywiście nawiał gwałtowną zmianę pogody. Z prawie 20C wczoraj, temperatura spadła do 2C
Wczoraj, jak wracałam z pracy, to samochód mi tańczył na drodze
Ale przynajmniej mogę powiedzieć, że był taki – tańczący z wilkami, a ja byłam – tańcząca z samochodem
Raczej samochód tańczył z Tobą
W sumie można i tak powiedzieć

Chociaż… jakby trochę słabiej dmuchało 
Samochód tańczył ze mną w środku…
Zaraz wyjeżdżam do pracy, czyli będę miała „powtórkę z rozrywki”
Dobry wieczór. Fajrant, głównie dzięki dużej ilości wydarzeń odrywających mnie od pracy w ciągu dnia.
Fajrant , to fajrant , ale i tak powinniśmy dziękować Opatrzności , że nie wprowadziła dla gatunku ludzkiego organizacji i dyscypliny mrówek . I nie chodzi tu o pracowitość , a o dyscyplinę w wykonywaniu na okrągło przydzielonej przez mrowisko funkcji . Już sobie wyobrażam , że w podobnej sytuacji rzucił bys mięsem, lub delikatnie powiedział , że cholera , zwariować można. Masz wolną nieprzymuszoną wolę i możesz robić co chcesz i kiedy chcesz , zatem żyć nie umierać , dobrze być człowiekiem , a ni np.mrówką . Dobry wieczór 🙂
Dobry wieczór. Ja i tak już sobie uelastyczniam czas pracy! Ale efektem jest właśnie to, że czasem kończę przypóźno, bo doba za nic nie chce się uelastycznić, cały czas ma 24 h (chociaż 2 x w roku inaczej – przy zmianie czasu wychodzi de facto, że raz 23, a raz 25).
A ja właśnie wróciłem, tym razem z b. ciekawego spotkania w klubie „Kolory Demokracji”. Tym razem tematem spotkania były związki międzykulturowe – wystąpiło małżeństwo polsko-ukraińskie i oraz Polka zamężna za Egipcjaninem z dwoma synami (mąż był niestety w podróży służbowej). Dyskusję zakończył występ p. Zariany grającej na bandurze do pieśni, śpiewanych godnym opery głosem.
Więc spędziłeś miłe chwile. Takich spotkań powinno być więcej i w każdym mieście. Może ksenofobia byłaby mniejsza… Ech, to raczej nierealne…
No to idę spać. Dobranoc
Spokojnej i Tobie.
Rzeczywistość mnie przeraża bardziej, niż moje sny.
Dobranoc.
Spokojnej. Absolutnie nieprzerażającej.
Dobranocka.
Dzisiaj staroć, rockowy, ale jednak staroć. Bob Dylan i „Farewell, Angelina”. Dylan to Dylan, wiadomo, gitara i głosik. Mniej znany utwór, ale urodziwy. I taki właśnie jakby bardziej wieczorny.
Snów spokojnych, a pięknych. I jak najdłuższych.
No, jak mają być długie(?) – to zmykam 😉

Dzień dobry. Oprócz tego, że Mikołaj ma dzisiaj imieniny o związane są z tym różne takie wydarzenia to mamy również nietypowe święto – Dzień Anioła. Wszystkim aniołom wszystkiego dobrego życzę:-)
Dzień dobry
Nie mogłam się dobudzić. Najgorzej usnąć nad ranem…
Ja to w tygodniu prawie zawsze mam problemy ze wstawaniem…
Ja nie mam takich problemów, ale dziś nie spałam pół nocy. Pewnie temu winna jest pełnia.
Witajcie!
Ze wstaniem nie miałem kłopotów, z przytomnością gorzej…
Dzień dobry. Podpisuję się pod oceną Imć Tetryka. Kawy! I niech zadziała jak najszybciej!
Takoż herbaty potrzebującym.
Poproszę.
O, chętnie skorzystam…
tego było mi trzeba…
Dzień dobry
I wcale nie było późno… Obudziłam się ok. 22 i poszłam spać
Wstałam z mężem… o 5 

A ja zasnęłam wczoraj przy komputerze, taka byłam zmachana
Od 3 nad ranem budziłam się co pół godziny
Ale jakoś nie czuję się zbyt wypoczęta…
A tak w ogóle, to jestem gapa
„Pogodynkę” mam ustawioną w Celsjuszach, bo te amerykańskie Fahrenheity mnie wkurzają. Wczoraj cieszyłam się, że siła wiatru znacznie spadnie… wyczytałam, że będzie 39, ale nie doczytałam, że mil na godzinę. Cały dzień czekałam na to zmniejszenie, a wiało i wiało… 
Sprawdziłam jeszcze raz i dopiero wtedy doczytałam
Faktycznie wiało słabiej, ale z 50 mil na godzinę na 39m/h, a to i tak ponad 60km/h 
Już myślałam, że coś nasza „pogodynka” się zepsuła
Miłego dnia Wyspiarze
Nawzajem.
Ponury ten dzień… Cały czas szaro… Czy to jest grudzień, czy jeszcze październik?
To jest na pewno 6 grudnia , bo taką informację podaje komputer , a dzisiaj , to jest najbardziej wiarygodne zródło informacji . Faktycznie , jest szaro i buro ,ale może dla tego , że w polityce walczą o KRS i SN i ta zawierucha zle wpływa na pogodę … Bo polityka to szuka zdobywania głosów biednych i pozyskiwania pieniędzy bogatych, w zamian za obietnicę ochrony jednych przed drugimi ( Walter Anderson ) I jeszcze jedno związane z pogodą : podobno charakter państwa poznaje się po tym , jacy ludzie siedzą w więzieniach … Dzień dobry 🙂
Więc nawet pogodę nam psują?!
Psują pogodę ducha i dalej już wszystko się wali , nie tylko pogoda za oknem …
Dobry wieczór, ale wcale jeszcze nie fajrant. Pozałatwiane mnóstwo spraw, a własna robota na tym cierpi, ot co.
Dobry wieczór, już jestem w domu – przeprowadzki dzień najważniejszy…
Czyli parapetówa?
Hihi, na razie wszystko zostało przewiezione na nowe mieszkanie, i panuje tam przepotworny bajzel… Parapetówka to koncept na nowe i puste mieszkanie!
Och. No to trudno, impreza będzie musiała poczekać jeszcze chwilę.
Dobranoc
Spokojnej.
Dobranocka.
Dzisiaj kawałek nienowy, bo z 2011 roku, ale i niestary. Bon Iver – śliczna, łagodna muzyka, a w pakiecie widoki chyba z Islandii, czyli dla nas – z jednej z sąsiednich wysp. No i taki spacer przed snem dobrze robi.
Snów o dalekiej podróży.
Co to za sadyści, którzy każą chłopcu wkładać wełniany swetr na gołe ciało? Przytulnej i miękkiej pościeli!

Dzień dobry
Dziś nie mogłam dospać… 
Dzień dobry. Dzisiaj mamy któryś tam dzień roku. Do końca roku zostało niewiele.
Mamy 341 dzień roku, do końca zostało już tylko 24 dni…
Ale teraz czas na kawę lub herbatę
Najważniejsze, żeby w końcu dnia zaczęło przybywać – nie lubię krótkich dni.
A kto je lubi
…bry

Plan na dziś: trzeci dzień próbnych testów gimnazjalnych, szpital, prasowanie, nie zwariować.
Pani Gieniu! Herbatkę poproszę!
Nie zwariujesz. Prasowanie najgorsze z tego wszystkiego:-).
Jo, czemu najważniejsze na końcu?
Chorobcia… Muszę to przemyśleć.
O tak. Kawa jak zwykle.
Witajcie!
Czuję się jak mocarny niedźwiedź: z każdym dniem coraz bardziej chce mi się spać! Wyjąwszy przedranne godziny, kiedy spać bym mógł!
Powiem tylko tyle: mój kot nadal wychodzi o czwartej.
No to niech sobie wychodzi, co Cię to? Daj bestii klucze i niech drzwi za sobą zamyka.
Czyżbym to ja go budziła? Też się budzę o tej godzinie, a nawet wcześniej. Dziś jednak nie udało mi się już usnąć, a po południu czeka mnie wizyta u lekarza
A kto go wie?
Dzień dobry. Może dzisiaj się uda ze wszystkim wyrobić o rozsądnej porze?
Jeśli nie uda Ci się wyrobić, może jakaś tabletka pomorze?
No właśnie problem polega na tym, że nie znam tabletki, która by rozciągała dobę o parę dodatkowych godzin
A jak znajdziesz taką, to podpowiedz jak się nazywa… mnie też by się przydała
A komu by się nie przydała?!
Dzień dobry



I pokonania wszystkich przeciwności!!! Musi być dobrze 
Czeka mnie dziś ciężki dzień, ale wierzę, że dam radę
To nie pierwszy taki i nie ostatni
Jak widać, staram się wykrzesać z siebie całe pokłady optymizmu
Miłego dnia życzę
Właśnie sprawdzam poziom arogancji (żeby nie powiedzieć: chamstwa) pracowników państwowej służby zdrowia.
Wysoki.
A ja właśnie wróciłam od lekarza. Żadnej arogancji nie widziałam…
A ja w nadmiarze. Czyli wyzerowałyśmy poziom.
Dzień dobry, dzisiaj fajrant o całkiem przyzwoitej jeszcze porze. Ale też nikt specjalnie głowy nie zawracał! Czyli że przerwa, a po przerwie – Wyspa (między innymi).
Dziś wreszcie wieczór w domu! Bedzie można podejść do paru zaległości 🙂
PiS zrobił mi dzisiaj prezent na urodziny. Popadł w chaos walk wewnętrzych w wyniku których osunie się w otchłań niebytu. Wcześniej czy później się to stanie.
Rzekłeś! I ja dodam: Howgh!
Urodziny? Ale jak tak bez tortu i toastu?!

Tort? Już po niego biegnę…
Wiedziałam, że można na Ciebie liczyć
Jest i tort, teraz wznoszę toast na zdrówko
Tort tylko na okrągłe. A okrągłe mam wtedy, gdy jest zero na końcu:-) Ale dziękuję za życzenia.
PS. Szydło Out.
To było do przewidzenia…
PS.
I bardzo dobrze.
Ej, a na FB nic? Nosz…
Najlepszego, panie Z.!
Ej , Przyjacielu Zoe ! Nie mogłeś tej fascynującej wiadomości odpalić wczesnym rankiem ? Przecież teraz już się nie nadrobi straconego czasu ! Ale urodziny Kolegi z Madagaskaru to Swięto i szkodą , że zostało tylko trzy godziny ….Wszelkiej pomyślności i dużo zdrowia !!!
Ps. małym kielichem , bo wypiję z pospiechu spirytus …
Dzięki. Teraz ja wróciłem ze spaceru z psem (którego właścicielem są moje dzieci)
To i ja dołączę do życzeń, chociaż spóźniona…

Najlepszego!!! W każdej możliwej dziedzinie!!! Niech Ci się spełni!!!
Sto lat !!!
A ja po przerwie ląduję na Wyspie z szumem śmigieł
No to teraz się pożegnam, bo za mną nieprzespana nocka i trudny dzień.
Dobranoc
Spokojnej! Przed chwilą wyprowadzałem psa sąsiadów i czuję, że świeże powietrze mnie normalnie usypia, więc pewnie też nieprzesadnie posiedze.
Skoro wzdragasz się przed tortem, to może chociaż małe ciasteczko?

To moje najnowsze zdjęcie!
Słusznie. Mróz idzie. Futro z wyściółką się przyda.
A p…. całe odchudzanie:-)
Się pożegnam, bo jutro znowu z rana kurs do szpitala.
Się pożegnam, bo jutro znowu z rana kurs do szpitala.

Spokojnej podwójnie zatem.
Nie mam pojęcia, dlaczego zdublowało. Ale że kiedyś oberwałam za usuwanie komentarza, to się boję oddublować.
Niczego nie oberwałaś, co najwyżej połamałaś drzewko
Usuwanie komentarzy jest bezpieczne, dopóki same nie są skomentowane. A jak się zauważy, że jednak jest problem, można przywrócić usunięty komentarz z kosza.
Ale to prawie jak „podcięłam gałąź, na której siedziałam”, nie?
„Prawie” czyni wielką różnicę…
Na to liczę
Dobranocka w razie czego – jakbym np. padł od świętowania.
Klasyka polskiej muzyki rozrywkowej, oryginalnie Ludmiła Jakubczak, a na Wyspie dzisiaj – Iwona Loranc. Jakoś bardziej mi się podoba współczesna wersja, spokojniejsza, delikatniejsza i w ogóle. Piosenka? Aha, „Alabama” (i wcale nie „Sweet Home”). Nic to, że Barańczak swego czasu znęcał się nad tekstem.
Snów diabelsko pociągających.
Sen mnie pociąga… idę…

Dobranoc.
Dobranoc wszystkim 🙂
Dzień dobry
Zapłakany piątek…
Dzień dobry.

Kawa, herbata i lecę do kliniki.
Dzień dobry.

Herbatkujemy.
Bezchmurne niebo na początek dnia. Hurra.
A ja wolę kawkować
Kaa waaa
Jakie to prawdziwe
Witajcie!
Pogodny poranek nad smogiem. Dziś znowu do domu dotrę późno…
A tu deszcz, ale ciepło. Przecież w grudniu 5 st. to ciepełko
Dzień dobry. Dzień się zapowiada ciekawie, tfu tfu. Może to docenię, jak się dobudzę.
Nic nie rozumiem – od jakiegoś czasu Wyspa mi się ładuje przeterminowana. Żeby zobaczyć ostatnie wpisy muszę odświeżyć stronę. A potem jeszcze każe mi wpisywać kim ja jestem i podać adres. Co jest?
Jeżeli kontynuujesz poprzednią sesję, jest to sprawa normalna – wyświetla ci się z lokalnego bufora to, co widziałaś ostatnio, a aby zobaczyć stan aktualny trzeba odświeżyć stronę. Przynajmniej Firefox tak działa… ale chyba większość przeglądarek; dzięki temu są wydajniejsze w aktywnych stronach (np. aplikacjach sieciowych).
Ale ja wychodzę. Bywa, że kompa wyłączam. Potem wchodzę na główną stronę a on mi pokazuje w komentarzach jako ostatnie, takie sprzed 2 dni. Dopiero jak odświeżę stronę ładują się aktualbe.
Mam to samo. I dlatego tak mało jest mnie ostatnio na wyspie. dzsiaj ostatni wpis miałam z czwartego. Bożenka tylko mnie nie zawodzi i zawsze jest aktualna..
Dzień dobry tak poza tym.
Informuje, że u nas wietrznie, chłodno i padliwie…brr
U mnie też tak jakoś mało zachęcająco.
Cieszę się, że mogę Cię nie zawodzić, choć czasami się spóźniam (np. dzisiaj).
Z Wyspą kłopotów nie mam i nie wiem dlaczego mają je inni. Może Tetryk to wytłumaczy?
Słuchajcie – byłam przed chwilką u Knezia i jest u niego artykuł o Leśmianie piena sprawa – akurat pięknie się komponujące na zakończenie nieoficjalnego ROKU Leśmiana. Polecam zainteresowanym..
Byłam, trochę poczytałam, ale za dużo tego czytania i do końca nie dotrwałam. Przyznaję ze wstydem
Nie wiem – chyba obraże sie na moją klawiaturę, obrażam się na polską ortografię ( na holenderska zresztą też)
Miało być oczywiście.:
artykuł o Leśmiane. Piękna sprawa..itd
Dzień dobry




Wczoraj, jak przewidywałam, był dłuuugi i męczący dzień. Z pracy wróciłam niemal o północy (dokładnie o 23:58, wiem, bo popatrzyłam na zegarek)
Już nie miałam siły żeby gdziekolwiek zajrzeć, przeczytać, czy tym bardziej napisać. Po prostu padłam…
Takie życie… dziś luźniej i mam nadzieję, że będzie dobrze. Trochę wypocznę, po wczorajszym „maratonie”
Miłego dnia Wyspiarze!!!
Dzień bardzo udany, poza pracą mnóstwo rzeczy pozałatwianych – a teraz fajrant i przerwa.
I w zasadzie po przerwie
Aha. Dzisiaj jeszcze jestem, ale w weekend – urodziny teściowej, więc jutro skoro świt wybywam, a z powrotem w niedzielę po południu.
Więc dużo przyjemności życzę i wracaj do nas zdrów
Oby, oby.
No to ” dobra zmiana ” szczęśliwa po zmianie premiera , powołała w Warszawie : Komitet d/s zburzenia Pałacu Kultury . Przewodniczący w krótkiej wypowiedzi powołał się na wypowiedz w tej sprawie pana Mateusza Morawieckiego , który powiedział , że od czterdziestu lat tylko o tym marzy . No to w Stolicy Kraju znów będzie do cholery wolnego gruzu …
A czy Pałac Kultury też był budowany z cegieł wywożonych z innych miast? Bo jak tak, to może by oddali przy okazji?
Od 2007 gmach znajduje się w rejestrze zabytków. Pałac stanowił „dar narodu radzieckiego dla narodu polskiego”. Wybudowany w latach 1952–1955 według projektu …
Tyle ciotka Wiki. Ciekawe czyim kosztem został zbudowany ten „dar”?
A jeśli sami go musieliśmy budować, to głupotą by było zburzenie tego zabytku.
Ale od kogo oczekiwać mamy rozsądku?!
Od obecnych władz? 
Podejrzewam, że jednak naszym kosztem. Noale jak zabytek…
Nie wyobrażam sobie Warszawy bez tego budynku…
Idę spać. Dobranoc
Coraz częściej myślę o tym, żeby spakować walizki i stąd zwiewać.
Póki co pójdę spać.
Spokojnej nocy obu paniom życzę. To ja powoli zerkam w kierunku dobranocki…
Dobranocka.
Klasyczny, spokojny jazz dzisiaj. Bill Evans Trio i „Blue In Green”, co można tłumaczyć dosłownie, jako „Błękit w zieleni”, ale i przenośnie „Smuteczek w zielonym”. Zupełnie jak temat abstrakcyjnego obrazu, i taka właśnie jest ta muzyka – mocno abstrakcyjna.
Snów, żeby się oderwać od rzeczywistości.
Dobrej nocy!

Dzień dibry
A więc soboćmy się 
Dbry.

Nawet coś jakby słońce widać.
Śniadanko?
Ja kawę poproszę
Witajcie!
Porządkowania po przeprowadzce c.d. 🙁
Dzień dobry, dojechaliśmy bezpiecznie. Postępy prac przy budowie drogi ekspresowej S5 między autostradą A1 (zjazd Nowe Marzy) a Bydgoszczą – imponujące. Robi to wrażenie, jakby pracowała tam połowa sprzętu budowlanego z całej Polski. Chyba poza tym komentarzem dzisiaj nie będę miał szansy być na Wyspie. Do niedzieli!
Przyjemności
200
Może ktoś się zlituje?
Też mam taką nadzieję…
Ale teraz zostałyśmy same na placu boju.
Idę spać, dobranoc
Ot i właśnie.
Ja też się żegnam. Wyczerpana knuciem i konspiracją.
Dosyć późna, ale przyznacie – piękna piosenka na dobranoc. Edyta Geppert – artystka, którą o wiele za rzadko można słuchać i oglądać…
Zapalę jeszcze magiczną lampkę, przy okazji zapraszając na nieco mniej szary przerywnik na nowym piętrze.
