« Z Wielką Stopą na pół gwizdka Zima nie tylko w ogrodzie »

Ogród zimowy

No nie mam czasu. No koszmarnie nie mam. Na razie tylko jedna fotka. Zimowy, sobotni poranek, około godziny dziewiątej:

Widzę, że fotki mi się w złej kolejności wkleiły (ta poniższa miała być na końcu). Na wschodniej stronie mojego podwórka mam posadzony szpaler sosen. Niestety korony wystają również poza działkę i zaczynają przeszkadzać różnym takim sprzętom rolniczym jak kombajny, ciągniki czy też furmanki konne:-).  Muszę więc te sosenki stopniowo przycinać. Wchodzę na drabinę maksymalnie wysoko i tnę. Jak przeżywam to jest następna notka.

Poniżej wierzchołek. z tej sosny po lewej stronie z powyższej fotki. Ten wierzchołek ma 230cm i jutro zostanie zaniesiony do domu.

Ranek. Chwyciłem aparat i pobiegłem uchwycić poranny blask.

Widok z tarasu. Rzadko ostatnio jest tak słonecznie.

Róża zimowa:

Specjalnie trochę prześwietlona fotka aby pokazać jak niskie słońce oślepia fotografa:

Kłuje to pniżej:

Potwór również wyszedł i coś niezmiernie ciekawego obwąchuje. Na mój gust tam nic nie ma:-)

Resztki liści gruszy. W tym roku miała trzy owoce. Jadalne.

A to jakieś zielone. Nie pamiętam nazwy. Ma takie małe fioletowe kiście kwiatów.

O takie:

I takie:-)

No. Tyle obrazków na dzisiaj.

 

180 komentarzy

  1. Zoe pisze:

    O choinka. Nie komentować.

  2. Tetryk56 pisze:

    Rzeczywiście, Choinka! Overjoy
    Nie przejmuj się, Zoe – Galeryjka wisi i podoba nam się już kilka dni. Jest jednak cechą wpisów prywatnych, widocznych tylko dla zalogowanych, że komentarze do nich nie pojawiają się na publicznej liście po prawej – a ponieważ tam najczęściej sprawdzamy nowe wpisy w dyskusjach to i dyskusja pod wpisem prywatnym nie bywa bogata. Autorka sama zresztą zachęciła do tworzenia nowego, standardowego wątku – tak więc wszystko jest O.K.

  3. Quackie pisze:

    Dobre popołudnie. I co, będziesz tę choinkę centralnie stojącą przenosił do domu? (Żywą/ ściętą?) Czy zostanie udekorowana tam, gdzie stoi?

  4. Rena pisze:

    Nic jej nie rób!.Ona jest piękna jaka jest Happy

    • miral59 pisze:

      Przyłączę się do prośby Reny… Nic jej nie rób (tej choince), jest piękna i szkoda jej marnować Please

      • Quackie pisze:

        Och, ja pytam tylko dlatego, że ostatnio pan Z. zaznaczył, cytuję: „U mnie choinka czeka jeszcze na ogrodzie. Jak dobrze pójdzie to wieczorem będzie w domu.” Więc to niekoniecznie ta sama choinka.

        Wink1

  5. Gimi**** pisze:

    Ale idealna choinka;-)

  6. Quackie pisze:

    No cóż, pięterko jeszcze z nielicznymi komentarzami, ale dobranockę wstawię już tu, żeby nie biegać po bez mała 300 szczebelkach tamtej drabinki.

    Dzisiaj przerwa od jazzu (poniekąd), ale za to wracamy do szwajcarskiego harfisty Andreasa Vollenweidera. „Tańcząc z lwem”, tytułowy utwór z płyty. Wbrew lwu ma w sobie coś zimowego…

    Snów w lwiej części pomyślnych!

  7. miral59 pisze:

    Chyba mi te skoki temperatur zaszkodziły Sick Z nosa leci i zaczynam kaszleć. Już nawcinałam się jakichś paskudztw (mąż nalegał) i czekam na poprawę zdrowia Weary Mam sobotę i niedzielę na wyzdrowienie, także muszę się pospieszyć Wink Delighted Bo w poniedziałek powinnam iść do pracy… a ten ostatni tydzień przed świętami jest paskudny. Praktycznie codziennie mam zajęcia od rana do wieczora Tired Zdrowej bywa ciężko, a co dopiero mówić, gdy łepetyna jak dynia… i to w dodatku nie moja Wink Overjoy

  8. miral59 pisze:

    Ptaszki nakarmione nowym ziarnem, ale nie ma ich na karmniku. Znowu ten krogulec czarnołbisty nie odpuszcza i krąży dokoła Sad Pewnie też głodny… Kupiłam dziś kurczaka i powiedziałam mężowi, że może go pokroję i część podłożę dla tego krogulca? Niechby też sobie pojadł, to zostawi w spokoju moje pierzaste Happy-Grin Małżonek tylko popatrzył i stwierdził, że już mi chyba od tego pierza w głowie się zaczyna kręcić Daze Może i tak, ale z drugiej strony… kurczak i tak jest zabity, więc jest mu wszystko jedno kto go zje, a ptaszki są żywe i niechby sobie żyły dalej Happy-Grin W ten sposób i wilk syty i owca cała Wink Overjoy

  9. miral59 pisze:

    Najgorzej, że w sklepie nie było tych plastrów z robalami Sad Co te moje szpaki będą jadły? To było ich ulubione papuśku… W przyszłym tygodniu będę musiała sprawdzić. Może przyjdą z nową dostawą? A przynajmniej taką mam nadzieję. I-Wish Te robale są 4 razy droższe od tych zwykłych plastrów, ale skoro ptaki właśnie je lubią, a inne jedzą niechętnie, to raczej wyboru nie mam Weary

  10. miral59 pisze:

    Obcykałam dziś tego krogulca Happy-Grin Chociaż pogoda do zdjęć jest do kitu. Za ciemno i za mglisto… ale nawet go całkiem nieźle widać Delighted

    I drugie zdjątko Pleasure

    Edit: miniatury nadal są linkami! 😉

    Wstawiam same linki do biblioteki, bo nie chcę żeby znowu wyszły takie wielkoludy, jak to mi zwykle wychodzą. Obejrzeć da się, a kliknięcie nie kosztuje dużo wysiłku Wink Pleasure

    • Tetryk56 pisze:

      Piękny drapol! Warto go obejrzeć w pełnej okazałości!

      • miral59 pisze:

        Drapol jest piękny i młody. Gdy zacznie dorastać, oczki zaczną mu czerwienieć, a na głowie pojawi się ciemna „czapeczka” Pleasure Prawdopodobnie to tegoroczny młodziak. Jeszcze nie umie porządnie zapolować… i pewnie dlatego trzyma się moich karmników. Gdyby był starszy, odlatywałby trochę dalej, żeby ptaki wróciły do jedzenia i próbowałby znowu. A ten siedzi cięgiem jak nie na kablach, to na płocie, albo na którymś z drzew w pobliżu. Ptaki nie chcą wracać, bo go widzą i boją się. Także ani one się nie najedzą porządnie, ani on… Sad

        • Quackie pisze:

          Hmm, a tu nawet wytłumaczyć się nie da! Chyba żeby mu huknąć z jakiego ślepaka parę razy nad głową, żeby się zniechęcił?

          • miral59 pisze:

            To lepiej wykorzystać mój pomysł Wink Nakarmić kurczakiem i niech spada Happy-Grin Ostatecznie taki drapol musi coś jeść żeby przeżyć. Jemu też jak głodny robi się bardzo zimno i może zamarznąć. Także jego też szkoda… Sad

            • Gimi**** pisze:

              ale piękny jest!

              • miral59 pisze:

                Piękny Pleasure

                • miral59 pisze:

                  Doszliśmy z mężem do wniosku, że ten krogulec przylatuje na nasze karmniki codziennie. Bo to nie jest możliwe, żeby robił to tylko w weekendy. Całe szczęście codziennie o świcie sypię ptaszkom ziarno, jeszcze zanim sama zjem śniadanie, bo junki przylatują bardzo wcześnie, jako pierwsze. Codziennie też wszystko jest wyjedzone do ostatniego ziarenka, dlatego przypuszczamy, że drapol zjawia się później. Tak ok. południa. Dziś karmiłam ptaki później, bo sporo czasu zajęły nam zakupy i dlatego sporo ziarna zostało. Krogulec siedział na okrągło i nie miały jak jeść. Rano dosypię, żeby miały jak zwykle, a około południa wyłożę tego kurczaka. Może zacznie go jeść i zostawi moje maluchy w spokoju? Bardzo bym tego chciała Pleasure

                • miral59 pisze:

                  Dodam jeszcze, że to dokarmianie to żaden specjalny wyczyn. Masę ludzi tak robi. Poza tym przy dokarmianiu powinno się pamiętać o konsekwencji. Znam osoby, które owszem, dokarmiają, ale jak nasypie śniegu, to przestają, bo karmniki wiszą w ogrodzie, a nie chce im się ani leźć przez głęboki śnieg, ani go odwalić, żeby do karmników dojść. I to jest dla mnie chamstwo połączone ze skurczysyństwem. Lepiej już wcale nie zaczynać…
                  Bo to dokarmianie jest jak gospodarstwo. Tam też zwierzęta hodowlane nie przyjmują do wiadomości, że gospodarz jest chory, czy że ma święto. Ma je karmić regularnie i koniec. Nie ma zmiłuj Happy-Grin
                  Na dokładkę, w takim Elgin, to w co drugim domu są karmniki i ptaki mają wybór z którego będą jadły. Nie mają daleko. W moim miasteczku nie widziałam w żadnym ogródku karmników. I pewnie dlatego mam takie tłumy ptaków. Kupuję im tego od groma i wyjadają wszystko. Tydzień temu kupiłam 50 funtów ziarna i kilka tych plastrów z robali. Nie zostało nic. Zjadły wszystko, a po naszemu to ponad 20kg (dokładnie 22,7kg)… ale jak się ma ponad setkę wróbli, gromadę gołębi karolińskich (więcej niż w tamtym roku, bo naliczyłam ich ponad 40), gromadkę szpaków, dzięcioły, kardynały i junki, to jednak sporo dziobów do wykarmienia Wink Happy-Grin No i jeszcze krogulec… Pleasure Jak będzie jadł tego kurczaka, to dojdzie mi następny dziób do wykarmienia Delighted Ale nie narzekam. Lubię patrzeć jak jedzą i sprawia mi to prawdziwą przyjemność. A jak zauważyłam, mojemu mężowi również. Może w kuchennym oknie przestać nawet godzinę, patrząc i podziwiając Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Doskonały ten drapol! 🙂

      A jakby się kto pytał, to ja też przywiozłem z Włoch jakieś świństwo. Nocami było chłodno i strasznie sucho, rano budziłem się z wysuszoną śluzówką i ostatecznie przyjechałem do domu z kaszlem. Ale powoli wychodzę z tego, czego i Tobie życzę.

      • miral59 pisze:

        To nie za suche powietrze, a normalne przeziębienie. Na suchą „gębę” mam specjalny płyn do płukania. Wieczorem się płucze i śpi spokojnie, bo ślina w gębie nie zasycha. Poza tym z nosa mi leci jak z kranu, a właściwie leciało, bo po sporej dawce wapna trochę się uspokoiło. Ale i tak nochal trochę zatkany Sick

        • Quackie pisze:

          Ja tam nie miałem żadnego płynu, poza może miodowym Jackiem Danielsem… ale po nim jeszcze suszej w buzi następnego dnia…

          Wink1

          • miral59 pisze:

            Ten płyn to „dry mouth” i ma kilka zastosowań, a że nie zawiera alkoholu, to i na drugi dzień nie suszy po nim Wink Overjoy

    • Ultra pisze:

      Ptak dostojnie pozuje, ale urzekło mnie tło. Niesamowicie tajemnicze i z odcieniami. Już szukam ściany, by tam umieścić…

      • miral59 pisze:

        Jeśli chcesz wydrukować któreś z tych zdjęć, to daj znać, a wyślę Ci pełne, bo te są znacznie zmniejszone i obrazek będzie do kitu Pleasure To wyróżnienie dla mnie, że komuś aż tak bardzo mój drapol się podoba Happy

        • Ultra pisze:

          Oczywiście, pewnie że chcę. Chętnie skorzystam i jeśli możesz, to wyślij, będę wdzięczna niezmiernie. Z góry dziękuję, a Twoją pasją już od dawna jestem zauroczona.
          Zasyłam moc serdeczności.

          • miral59 pisze:

            Oczywiście że wyślę, ale nie umiem znaleźć Twojego e-maila. Za głupia jestem do tego Sad A przecież nie mogę wymagać podania takiego adresu na forum publicznym… Chyba trzeba będzie to jakoś rozwiązać i poprosić kogoś, kto się zna, o pomoc Pleasure

  11. Rena pisze:

    Ja dzisiaj padłam. W związku z tym idę pod kołderkę. To moje spanie w kratkę mnie wykończy.Założe się,że jak zaraz się poloże to już o pierwszej będę łazzikować po domu jak ten duch.
    I bedę straszyc buuu Afraid

    • miral59 pisze:

      Współczuję Reno Misio Znam to… jak się położę za wcześnie, to potem budzę się o nieludzkiej porze i sama nie wiem co mam ze sobą zrobić Weary

  12. Rena pisze:

    Pomimo to pełna nadziei idę pod tę kordełkę kordelka

  13. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim spać idącym! 🙂

    • Zoe pisze:

      Jeszcze trochę i będzie reszta notki.

      • Quackie pisze:

        I wytłumaczysz, o co cho z tą choinką czekającą w ogrodzie?

        • Zoe pisze:

          One wszystkie czekają. Na ścięcie a właściwie przycięcie o połowę. Co roku jedna. Na święta. Powód – zaczynają zahaczać obrysem za drogę (polną):

          • miral59 pisze:

            A takie obcięte nie wyglądają paskudnie? Bo wszystkie przycięte, które widziałam do tej pory wręcz straszyły swoim wyglądem. Takie ni to wielki krzak, ni to drzewo Weary

            • Zoe pisze:

              No niestety muszę bo mi płot zdemolują te drzewa. A i użytkownicy drogi zaczynają się skarżyć, że im gałęzie przeszkadzają. Inna opcja to wszystko wyciąć i posadzić małe drzewka ale wiąże się to z mitręgą biurokratyczną i kosztami. Nie chce mi się…

              • miral59 pisze:

                To faktycznie trudna sytuacja Sad Może jak wytniesz do połowy wszystkie, to zaczniesz sadzić nowe, ale już trochę dalej od płotu? A może zacznij pomału to robić? Wycinasz, przycinasz i wiosną sadzisz nowe Pleasure Po jednym, to nie będzie ani wielki wydatek, ani biurokracja Cię nie dopadnie Wink Happy-Grin

  14. Tetryk56 pisze:

    Notka uzupełniona, ogród w całej zimowej krasie i w szczegółach, a nawet tajemnica ruchomej choinki wyjaśniona – pora więc na lampkę!

  15. miral59 pisze:

    Obejrzałam wszystko od początku do końca i…
    Brawo! Brawo! Brawo!
    Szkoda tylko, że jeszcze nie można robić zdjęć trójwymiarowych. Twój ogród wyglądałby jeszcze piękniej Approve
    A Potwór na pewno wyniuchał obce mu ślady. I dlatego z takim zajęciem je obwąchuje Pleasure Dzięki węchowi i instynktowi „wyniucha” czy są to przyjazne ślady, wrogie, czy neutralne. Skoro nie dał Ci znać, że coś jest nie tak, to znaczy, że doszedł do wniosku że to te neutralne Happy-Grin Względnie przyjazne… ofkoz Wink

  16. miral59 pisze:

    Kolorowych Wam wszystkim kordelka
    Jeszcze Was pookrywam kołderkami, żebyście nie zmarzli Pleasure

  17. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Mamy więc niedzielę Fala

  18. Maltese Falcon pisze:

    Wróćmy do numeracji, która ostatnio przyspieszyła, zarazem nic do komentowania Wyspy nie wnosząc. A zatem dla zachowania porządku w komentarzu o numerze siedemnastym oraz trzymając się tego trendu z niejakim wstydem wyznam, że nie potrafię komentować fotografii umieszczanych w blogach 🙁

  19. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Po bieganiu sobotnim za chwilę bieganie niedzielne. Może po południu trochę się uspokoi…

    A wyjaśnienie proste i jasne, dziękuję. Nb. do tych sosenek przydałoby się co jakiś czas taką maszynę zastosować, żeby przystrzyc od strony drogi.

  20. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak to miło przy niedzieli pospać do 10-tej! Fala

  21. Rena pisze:

    Dzień dobry .Jesu – spałam całe cztery godziny bez łazikowania po domu. Efekt – czuję się wyspana…
    A więc witam w dobrym nastroju, piję kawusię i chyba zabiorę się za bigos. Podobno najelepszy jest jak się go tydzień gotuje…. Happy

    • Quackie pisze:

      Tak, ale dobrze jest go po drodze jeszcze zamrozić i po paru dniach odmrozić. Z mojego doświadczenia wynika, że potrafi się wtedy nieźle przegryźć.

    • Bożena pisze:

      No nie! Gdybyś przez tydzień gotowała, byłaby chyba breja. Ugotuj teraz, a codziennie go ogrzewaj, lub włóż na 1-2 dni do zamrażarki Delicious

      • Bożena pisze:

        No proszę, oboje radzimy Ci to samo, więc musi być dobrze.

          • Max pisze:

            Nie bardzo rozumiem , po cholerę zabierać się za bigos , kiedy w tej chwili jest go do wyboru , do koloru i nie bardzo wiadomo co z tym fantem zrobić . Nawet Prezydent , Premier , serwują świąteczny bigos i jak widać są bezradni , bo nie wiadomo jak to skonsumować . Wstrzymajmy się chwilę , może coś się wyjaśni , przynajmniej jeśli chodzi o dodatki do bigosu , bo podstawa – to wiadomo , ale dodatki mogą być różne , wszak stąd filozofia bigosu : im więcej śmieci tym lepiej . Tears

            • Quackie pisze:

              Pozwolę sobie nie zgodzić się z przedmówcą 🙂 nie ma jak domowy bigos, tym bardziej że ten serwowany przez polityków zawiera – zamiast wędzonki – za dużo samego dymu, ponadto od bigosu przed Sejmem oczy łzawią, a nie powinny.

              Wink1

              • Max pisze:

                Nie namawiam , masz demokratyczne prawo wyboru , ale zgadzam się , domowy -to domowy , przynajmniej wiadomo co jest w środku . Tan bigos zewnętrzny niech się chociaż dobrze wymiesza, może coś się z tego wykluje , jako np. bigos stulecia …… Amazed

                • Quackie pisze:

                  Ale przynajmniej na święta mógłby trafić do zamrażarki, żeby się przegryźć. Może byłby smaczniejszy?

  22. Tetryk56 pisze:

    Pamiętacie pana Zagłobę?
    – W całym sapieżyńskim wojsku bigos czuć!
    – Bigos? Czemuż Waćpan tak mówisz?
    – Bo Szwedzi kapuścianych głów naszatkowali…

  23. Rena pisze:

    Ale porady !. Oczywiście ,że nie przez tydzień gotować .Żadna breja w kiszonej kapuście nie ma się prawa zrobić. Całe tygodniowe gotowanie polega na tym,że codziennie się go całego przygrzewa i coś tam kolejno dorzuca.
    Czasem go można wystawić do zimnego ,co by się przegryżł.
    Jeśli chodzi o bigos zewnętrzny no to mamy ładny bigos.
    Mam tylko nadzieję ,że z tego mieszania coś w końcu pozytywnego wyniknie…. Tears

  24. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jak widzę, dziś tematem głównym jest bigos (czy może bigosowanie?). Podejrzewam tylko, że ten polityczny, w odróżnieniu od bigosu Reny, będzie trudno zjadliwy, ciężkostrawny i wybitnie niesmaczny Wink

  25. Zoe pisze:

    To ja. Nie mam nic do napisania. Ani mądrego ani głupiego. Trochę się obawiam szaleństwa, które nadchodzi.

  26. Bożena pisze:

    Dobrej nocy Państwu życzę i idę pod kordełkę kordelka

  27. Quackie pisze:

    Dobranocka późna dość.

    Zupełnie od czapy przypomniała mi się ta piosenka R.E.M. – „Nightswimming”. Zawsze mnie wzrusza.

    Snów wzruszających – pozytywnie.

  28. Tetryk56 pisze:

    Snów optymistycznych! 🙂

  29. Gimi**** pisze:

    Dobrej nocy, spokojnej.

  30. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Miałam sny pozytywne… Pleasure

  31. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Domarzam!!! Z nosa mi kapie jak z kranu, ale jak wyszłam na podwórko, to mi wszystko zamarzło Wink Może powinnam tam zostać, przynajmniej mniej chusteczek zużyję Wink Overjoy
    Ale to jeszcze tylko dzisiejsza noc taka zimna (-27C), a od jutra już ocieplenie. Co prawda rano ma jeszcze trochę pomrozić, ale po południu ma być tylko -10C, czyli prawie tropiki Wink Overjoy
    Się zastanawiam, czy nie przyszykować stroju kąpielowego, skoro ma być tak ciepło Wink Overjoy
    Idę spać, bo już późno Spanko I chyba zaczynam pleść głupoty Daze Widocznie mózg mi zamarzł…
    Ps. Mój drapol się dziś nie zjawił i nie wiem dlaczego? Czy padł z zimna i głodu, czy odleciał dalej na południe w cieplejsze rejony? Tak mi przeszkadzał… a teraz mi go brakuje Sad Człowiek to jednak bardzo pokrętna psychika… trudno się zdecydować czego się chce Wink Overjoy

  32. Zoe pisze:

    Dzień dobry poniedziałkowo. Ależ była mgła poranna dzisiaj.

  33. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dobrze, że mimo mgły udało nam się dotrzeć do klawiatur!

  34. Quackie pisze:

    …bry. Mgła to niekoniecznie… Nawet chmury wydają się niechętnie ustępować miejsca błękitnemu niebu, ale może to tylko zmyła?

    • Bożena pisze:

      Dzisiaj już w nic nie można wierzyć, same pozory Wink1

      • Quackie pisze:

        Taa… Sygnał TV zanika i nie wiadomo, dlaczego. Akurat podczas orędzia.

        • Tetryk56 pisze:

          Łącza nie wytrzymują takiego nagromadzenia bzdur! 😉

          • Quackie pisze:

            Obawiam się, że w kwestii wytrzymałości łączy nie jestem ekspertem (trochę lepiej się znam na stężeniu bzdur – i od tej strony to bardzo możliwe, co piszesz) 😉

            • Bożena pisze:

              To prawda co piszecie ROTFL Nadmiar bzdur…

              • miral59 pisze:

                Nie wiem na ile jest to stek bzdur, bo nie oglądam. Życie i bez takich wystąpień jest wystarczająco wkur… denerwujące Wink Overjoy
                Mam o tyle dobrze, że nie mam w zasadzie polskiej telewizji i nie muszę oglądać Happy-Grin Ani strony rządowej, ani ich przeciwników. A w internecie czytam tylko to, co chcę Pleasure
                A swoją drogą… Brawo Kraków i Krakowianie Brawo! Brawo! Brawo!

        • Bożena pisze:

          Znalazłam na to odpowiedź w sieci:
          Zamach stanu czyli zamach na wolne media

          Zamachowcy odcięli Polaków od telewizji publicznej żeby nie mogli się dowiedzieć jak wygląda sytuacja w Warszawie. Dziwnym trafem akurat wczoraj firma Emitel miała „problemy techniczne” przez co sygnał TVP i tym samym orędzie panie premier Szydło nie mogło dotrzeć do polskich domów. Młodsi maja internet ale starsi nadal korzystają głównie z telewizji jako źródła informacji. Sygnał propagandowych szczujni komercyjnych podających brednie zamachowców docierał nieprzerwanie a główne wydanie Wiadomości niestety nie. Zamachowcy naśladują Lenina. On też jako pierwsze opanował pocztę i telegraf.
          Czas na repolonizację mediów oraz kontrolę nad przekaźnikami sygnału teleinformatycznego.

  35. Rena pisze:

    Dzień dobry. Wczoraj miałam niespodziewaną wizytę i nie zdążylam się pożegnać.
    Za to dzisiaj chyba nie odejdę od tego nieszczęsnego kompa .Bo jak tylko otworzyłam to same denerwujące wiadomości..Więc wracam do bigosu – tego mojego i śledzę wiadomości dalej. Przeniosłam lapka do kuchni Happy-Grin

  36. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Ciemno i zimno Weary A tu zaraz do pracy… Jak mi się nie chce Shout

  37. Rena pisze:

    No co Wy tam wyżej piszecie? Ciekawe jak będą repolonizować czy jak się to zwie TV. ???
    Hmmm….czy ja będę moglą w przyszłości korzystać z polskich publikatorów??? Pondering

    • Quackie pisze:

      No właśnie nie wiem, z tego, co mi wiadomo, to niekiedy Polonia bywa kodowana i trzeba jakiś droższy pakiet wykupić, żeby ją oglądać, ale czy to się ogranicza do niektórych krajów tylko (i których), to nie wiem.

  38. Rena pisze:

    AKurat na Polonii mi naajmniej zależy.Kiedyś miałam ale jak mi bez przerwy księża zaczeli latać po ekranie to bez bólu sie pozbyłam. Mam teraz inne zmartwienia. takie holenderskie …ech
    Zaczynam znowu myśleć o kurnej chacie gdzieś na bezludnej wyspie…no mało zaludnionej..z dostępem do internetu rzecz jasna Happy

    • Quackie pisze:

      Nie wiem, co jest dostępne za granicą z polskich kanałów via satelita. To już chyba najszybciej przez Internet…

    • Bożena pisze:

      A wiesz, Reniu, że z tą bezludną wyspą to dobry pomysł? Też czasem mi się marzy… Sad

    • miral59 pisze:

      Jak widzę, masz Reno to samo co ja. Dobrze jest coś obejrzeć w rodzimym języku, ale jak się widzi na okrągło te sutanny, to się odechciewa tego oglądania Wink Overjoy
      Co do wyspy… chyba niemal każdy z nas ma czasami ochotę wynieść się na taką wyspę i odciąć się od wszystkiego. Szczególnie jak problemy dnia codziennego zaczynają za bardzo dokuczać Weary

  39. Rena pisze:

    Właśnie na dobitkę przegrałam boleśnie w karty. Nie, stanowczo niezbyt dobry dzień. Chociaż – bigos się przegryza na balkonie Wink
    Chyba jednak się już pożegnam. Coś się czuje nie za bardzo a jutro mam BARDZO WAŻNĄ wizytę .Trzeba być wypoczętym.Dobranoc wypiarze.
    GoodNight

  40. Bożena pisze:

    Ja też się pożegnam, dobranoc kordelka

  41. Tetryk56 pisze:

    Pociąłem na kawałki 5 dużych karpi i mam dość…

  42. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj ani jazz, ani Vollenweider, tylko dla odmiany staroć. Gilbert O’Sullivan i „Clair” – piosenka do córki przyjaciela z początku lat 70′. Melodia i rytm lekko nietypowe, ale całość spokojna i w sam raz na zakończenie dnia.

    Snów o dziecięcej niewinności.

  43. Zoe pisze:

    Gdzie tu się gasi światło. Aaa nie wiem. Śpimy przy włączonym. Dobranoc.

  44. Tetryk56 pisze:

    Zoe jeszcze nie śpi? Już czas… No dobrze: już śpi 🙂

  45. Bożena pisze:

    Dzień dobry Happy Oby lepszy od wczorajszego…

  46. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Popieram. Ma być lepszy od wczorajszego. Happy

  47. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Podpisuję się pod petycją Bożenki! Wink

  48. Quackie pisze:

    Dzień dobry. A ja znów mam trochę biegania przedświątecznego – pod niskim pułapem chmur.

  49. Bożena pisze:

    Jeszcze dziś i jutro, a dnia pomału zacznie przybywać. Dziś żegnamy astronomiczną jesień.http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pu.i.wp.pl/k,ODQwNjkzOTQsNTExOTQwOTQ=,f,29_Gg_orig.gif

    • Quackie pisze:

      Tak jest, do przyszłego roku. Żegnam ozięble.

      • Bożena pisze:

        Dlaczego ozięble? Przecież była piękna 🙂

        • Quackie pisze:

          Otóż właśnie tak sobie – piękna chwilami, a częściej kapryśna i wydziwiająca. Ale może w Poznaniu wyglądało to inaczej?

          • Bożena pisze:

            Jesień bywa kapryśna, ale była też ciepła i słoneczna. Chwilami było jak latem. A teraz zacznie się zima i wygląda na to, że śniegu jeszcze długo nie zobaczę.

            • Quackie pisze:

              A ja mam wrażenie, że to „jak latem” było jeszcze w kalendarzowym lecie (które przecież trwa przez większość września). Ze śniegiem tutaj też bryndza, ale może nawet lepiej (w sensie, że odśnieżanie odpada).

              • Bożena pisze:

                To może moja pamięć zawodzi… Bo czego to ja nie mam? No czego??? Ach, już wiem! Pamięci nie mam… Wink1

                • Max pisze:

                  Pamięć zawiodła też pewnego miłośnika opery . Pamiętał , że tematem było jakieś miasto – latem …. Po kilku przymiarkach różnych miast wykrzyknął : Uże pomniu ! Riga letom !! Zatem utrata pamięci jest nie jest czymś nadzwyczajnym …. Tears

                • Bożena pisze:

                  Ważne żeby nie zdarzała się zbyt często. Pondering

                • miral59 pisze:

                  A słyszałaś jaką facet miał sklerozę? Siedział w poczekalni do lekarza i macał się to po głowie, to pod pachami… a jak go zapytali co robi, to odpowiedział, że wie, że ma to gdzieś we włosach, tylko nie wie gdzie, a strasznie chce mu się siku… Wink
                  I dopiero to, moim skromnym zdaniem, jest prawdziwą sklerozą Wink Overjoy
                  A to że kogoś pamięć zawodzi jeszcze o niczym nie świadczy… Pleasure

  50. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Mówicie, że kalendarzowa jesień dziś się kończy? U mnie ta niekalendarzowa skończyła się już kawałek czasu temu. Pocieszam się tym, że robi się coraz cieplej Happy-Grin Na dziś zapowiadają tylko -3C, czyli w porównaniu z wczorajszymi mrozami, zrobi się ciepło Wink Overjoy
    A może niedługo będzie u nas wiosna?!!! Overjoy

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry.

      No nie, rozumiem, że w Ameryce wszystko jest większe. Ale szybsze???

      PS. To po naszej stronie żelaznej kurtyny były najszybsze zegarki na świecie!

      Wink1

      • Bożena pisze:

        Najszybsze, najlepsze, bo od „braci” Wink

      • miral59 pisze:

        Na to wygląda. Że i szybsze Wink Overjoy
        Pomroziło, zasypało i na święta zapowiadają temperatury dodatnie Delighted Co prawda blisko zera, ale zawsze plusowe. Jedno co mnie martwi, że zrobi się chlapa, a jak po Nowym Roku to wszystko zamarznie, to dopiero będzie bal Weary

        • Quackie pisze:

          A kysz! Zamarzniętej chlapy nikomu nie życzę. Parę lat temu pojechaliśmy na dłużej na święta i jak wróciliśmy, na podwórku było 10-20 cm zamarzniętej na kamień chlapy po stopniałym śniegu. Z tydzień trwało odbijanie tego.

          Weary

          • Max pisze:

            Zdarzyło mi się kiedyś przed Świętami wieżć autem baniak z flakami . Jechałem ostrożnie żeby zawartość nie popaprała wnętrza samochodu . Zle to ocenił pewien kierowca jadący za mną i na jednym z zakrętów dodał gazu aby mnie wyprzedzić . Było ślisko , postawiło go w poprzek na lewej stronie jezdni i wpadło na niego kilka aut jadących z naprzeciwka . Masakra na drodze przez nierozważną decyzję wyprzedzania na sliskiej nawierzchni . A flaki dowiozłem bez strat i w całości zostały skonsumowane . Tears

            • Quackie pisze:

              Już się bałem, że flakom w baniaku przybędzie towarzystwo na szosie…

              Amazed

              • Max pisze:

                Pojawiła się dzisiaj informacja mojego administratora Wspólnoty Mieszkaniowej , że gmina wprowadza nowy podatek od tzw . wspólnej przestrzeni użytkowej ( np. piwnice ,klatki itp. ) Uzbierało się tego wg pomiarów geodezyjnych 482 metry kwadratowe i niestety za ten luksus trzeba będzie zapłacić . Wszystko podobno zgodne z nową ustawą (Dz.U z 2016 r.poz 716 ,1579 )Dobra zmiana ??? Cry

                • Quackie pisze:

                  Ale to do podziału na wszystkich mieszkańców ze wspólnoty?

                  Tu, gdzie mieszkam, wszyscy płacą (w częściach – jest to rozliczane po parę złotych na lokal) np. za prąd na klatce schodowej, czy też zasilający instalację CO w piwnicy.

            • miral59 pisze:

              To nie tylko wyprzedzanie na śliskiej nawierzchni, Maksiu, ale i na zakręcie!!! To musiało tak się skończyć Amazed
              Bardzo lubię szybką jazdę, ale czasami, szczególnie zimą, niestety muszę zdjąć nogę z gazu, bo robi się niebezpiecznie. A wiem, że świetnym kierowcą nie jestem, chociaż mam doświadczenie, bo od 17 lat jeżdżę codziennie i to spore odcinki. Widziałam też niejedno i kilka razy udało mi się „uciec” od głupków, którzy myśleli że są świetnymi kierowcami Happy-Grin Nie ma chyba nic gorszego, niż kierowca, który wyłączył myślenie, a włączyły mu się ambicyjki Wink Bo wtedy ci, którzy jada wolniej to „rozlazłe krowy”, a ci którzy jadą szybciej, to „idioci” Overjoy

          • miral59 pisze:

            No właśnie! Jeszcze żeby ta chlapa zamarzała równo, to może łatwiej by było po niej chodzić, ale te wądoły, które się robią są nie do przyjęcia Wink Delighted

  51. Tetryk56 pisze:

    W przelocie w domu uśmiecham się do obecnych! Happy

  52. Rena pisze:

    No coż – żyję i dzisiaj upiekłam ostatnie ciasto w życiu. Nie wierzę własnym oczom ,zdjęcia też nie zrobię bo wylądowała moja szarlotka w koszu na śmieci. Odechciało mi się cudów na święta. I z karpiem kłopoty ech…
    A włąściwie to dobrze – będą robale albo jakaś inna ryba i sledz i też dobrze. Duch mi upadł .
    A to wszystko przez Berlin..

  53. Quackie pisze:

    Kochani, przepraszam za nieobecność, ale intensywnie konferuję przez sieć z różnymi osobami w różnych sprawach. Dotyczących głównie Juniora, chociaż nie tylko.

  54. Tetryk56 pisze:

    No i ja już jestem w domu, i nawet po kolacji. Dobrze, że tu piszemy, a nie np. śpiewamy…

  55. Zoe pisze:

    Polityka przed świętami zaprząta umysł podczas porządków, przygotowań, pieczenia, pakowania etc.
    Dla tych zmartwionych tym co się dzieje tutaj ciekawy tekst:
    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/galopujacymajor.wordpress.com/2016/12/20/dyskomfort-i-eskalacja/#comment-93403

  56. Rena pisze:

    To ja się pożegnam. Coś śpiąca jestem. I cała skołowana. Jutro córka przylatuje. Z Berlina nomen omen. Jeszcze musze się duchowo przygotować …Chciałam ją powitac kurcze szarlotka No i masz. Jak pech to pech – jutro wstaje nowy dzień GoodNight

  57. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dla odmiany melancholijny, ale i pozytywny Pat Metheny – „Always and Forever”. Czyli tak na zawsze. Delikatna gitara i całe tło.

    Z płyty „Secret Story”.

    Snów do zapamiętania na zawsze, nawet kiedy się skończą.

  58. miral59 pisze:

    A ja dziś uciekłam z pracy. I to 2,5 godzinach Happy-Grin Przynajmniej obiadek się gotuje i jak chłopcy wrócą, będą mieli świeży. Happy-Grin A i ja sobie odpocznę i poleniuchuję w domu Wink Oczywiście na ile można w domu poleniuchować i to przed świętami Wink Overjoy

    • Quackie pisze:

      Haha, ja już w ogóle nie pracuję, tylko robię różne rzeczy okołoświąteczne.

      • miral59 pisze:

        Jak możesz w ten sposób, to masz dobrze Delighted
        Ja niestety muszę do tej pracy… Sad
        Ale jestem zadowolona, gdy mogę skończyć wcześniej i normalnie wrócić do domu o przyzwoitej porze Pleasure W zasadzie nie powinnam wrócić przed 20, a byłam po 13!!! Delighted
        Jutro już nie będzie tak dobrze…

  59. Tetryk56 pisze:

    Tak się porobiło, że nie ma kiedy blogów przejrzeć… a spać też trzeba. Dobranoc wszystkim- a Miralce miłego leniuchowania 😉

    • miral59 pisze:

      Takie to i leniuchowanie Sad Ale z drugiej strony… mam więcej czasu i nie muszę gonić z jęzorem na brodzie (czy nawet na plecach przy szybszych ruchach) Wink Overjoy

      Spokojnej nocy Wam wszystkim kordelka

  60. miral59 pisze:

    Zapraszam pięterko wyżej. Mam dość tego latania. Delighted
    To takie nic wielkiego, ani zobowiązującego. Tyle żeby dotrwać do świąt i nie zasapać się wspinaczką Wink Happy-Grin

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)