« Jak się zawezmę, to... Muzeum Kowalstwa i inne atrakcje w okolicy »

Blisko, bliżej, no jeszcze bliżej

Nie mam szans z ptakami na madagaskarze:-)

Nie mam szans z morzem na madagaskarze;-)

Ale może mam szansę pokazać parę kolorków z bliska:

SG210637 SG210635 SG210634 SG210632 SG210631 SG210624 SG210599 SDIM0093

W galerii są trochę większe rozmiary – komu się chce to może sobie tam zajrzeć i ściągnąć na puplit.

Np:

https://madagaskar08.pl/wp-content/uploads/2016/05/SG210624.jpg

https://madagaskar08.pl/wp-content/uploads/2016/05/SG210637.jpg

 

 

 

288 komentarzy

  1. Zoe pisze:

    No ten tego ten:-). Tyle.

  2. Tetryk56 pisze:

    Zbliżenia piękne, w rzeczy samej! Ciekawe, że kwiaty wyglądają pięknie w każdej skali – co nie o wszystkim można powiedzieć 🙂

  3. bexa lemon pisze:

    No to mnie zamurowało.
    Poklon
    Aż nawet Autorowi wybaczę, że niby ten teges.
    Zzzzzz

  4. miral59 pisze:

    Piękne zdjęcia, Zoe Brawo! Poklon
    Nie pleć, że z kimś tam nie masz szans. Każdy ma Happy Najważniejsze, żeby na zdjęciu było coś widać, a jakość… to nie konkurs Pleasure

  5. miral59 pisze:

    To może, żeby zrobić konkurencję… Wink
    U mnie też dziś padało i grzmiało. Byłam w St. Charles… a o tej porze roku zawsze urzeka mnie perukowiec… szczególnie mokry Happy-Grin

    I to właśnie ten mokry perukowiec… a właściwie jego kawałek 😀

  6. miral59 pisze:

    Spotkałam dziś samiczkę kolibra, ale nie udało mi się jej za dokładnie obcykać. Najpierw było pochmurno, a potem lało jak z cebra Sad Samczyka nie widziałam w ogóle Sad A jest bardziej kolorowy…

    Ale samiczka też jest ładna i moim zdaniem wręcz śliczna 😀

    • Zoe pisze:

      O właśnie o takie fotki mi chodziło;-)

      • miral59 pisze:

        Nie przesadzaj! To nie jest jakaś wybitnie dobra fotka! Jak się cyka ptaki od ponad 3 lat, to się ma trochę wprawy. Poza tym… z 20 fot, zawsze jakąś się wybierze, którą można pokazać Wink Overjoy Popatrz na moje początki w fotografowaniu Overjoy To dopiero była masakra Happy-Grin Chyba nikt takich paskudztw nie pokazywał Overjoy

        • Rena pisze:

          o mylisz się miral59 ,ja pokazywałam. przestalam wogole okolwiek pokazywać…A fotki są cudne.
          O przperaszam zapomniałam dobrywieczór powiedziec..:))

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Mirelko ! elegancka dama z tej pani koliber. Cóz za wysmakowany strój! Brawo!

  7. miral59 pisze:

    Miłego środowania się życzę Delighted
    I oczywiście udaję się na zasłużony odpoczynek Spanko
    Ps. Nie pod kołderkę, bo za gorąco TooHot!

  8. Zoe pisze:

    Dzień dobry.

  9. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zawsze gdy jestem na wsi, zachwycają mnie pajęczyny po deszczu. Prawdziwe klejnoty.

  10. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Niebo się rozchmurzyło, buźka się uśmiecha do zdjęć – tylko czemu roboty tak wiele? Pondering

  11. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Przepiękne zdjęcia, niby dokumentalne, a w sumie kompletnie abstrakcyjne. Zabawa kształtem i światłem. Klejnociki!

    Coś jak prezent na Dzień Dziecka

    Wink1

  12. Quackie pisze:

    Zmykam popracować trochę. Tak jak wczoraj i przedwczoraj.

  13. korab1 pisze:

    DzieńDobry:) Dzięki za zdjęcia. Od czasu gdy odszedł mój piesek, nie mam możliwości oglądania porannej rosy na pajęczynach, bo śpię do siódmej i gdy już wyjdę to słońce je osusza. Przedtem miałem zawsze pobudkę o piątej i wyjście po kwadransie:)))

    • miral59 pisze:

      Witaj Stateczku Delighted Brak Ci motywacji do wcześniejszego wstawania Pleasure Ale zamiast rosy możesz podziwiać perełki wody deszczowej. To tyż pikne Pleasure

  14. miral59 pisze:

    Mokre dzień dobry Happy-Grin
    Pada od samego rana Weary I ma tak przez cały dzień…

  15. Jo. pisze:

    Dzieńbry.
    Ja dziś obiadowo, bo od rana medycznie. Bo się duszę. Wziewne sterydki i takie tam. No i w poczekalni nieopatrznie rzuciłam okiem w Internet. A tam znowu „NA Wilanowie”. Co tych ludzi magnackie maniery opanowały z tym NA??? Oszaleć można… I się zdenerwowałam. A nie mogę.

    • Quackie pisze:

      Ewww. To alergicznie? Coś pyli?

      „Na Wilanowie”, „na Woli”, „na Mokotowie”, w Poznaniu „na Łazarzu” lub „na Wildzie”, w Gdyni „na Chyloni” i „na Witominie”, w Kielcach „na Czarnowie” lub „na Bocianku” to chyba przyjęta forma określania miejsca, jeżeli miejsce to jest dzielnicą miasta? Z drugiej strony nie dotyczy to „centrum” ani „śródmieścia” żadnego znanego mi miasta, widocznie za familiarnością idzie lekka bagatelizacja tak określanych miejsc. A czy Wilanów jest bardziej dzielnicą, czy bardziej osobną całostką (urząd gminy ma, pamiętam), to kwestia do dyskusji.

      • Quackie pisze:

        A nie, sorki, oficjalnie to urząd DZIELNICY.

      • Jo. pisze:

        Na Wilanowie???
        Sorry. Mowy nie ma. Mógł być Pan na Wilanowie, ale to oznaczało coś zupełnie innego.

        Kiedyś nikt nie mówił na Wilanowie. Tak jak nie mówił: na Włochach, na Ursusie, Aninie itp. Poprzyjeżdżały lemingowe słoiki, pełną gębą warszawiacy w pierwszym pokoleniu i nawet poprawnie nie potrafią powiedzieć, gdzie kupili ten apartament za franki.
        NA mówi się o Pradze. Ursynowie. Mokotowie. Żoliborzu, za przeproszeniem. Woli. Szmulkach, jak już ktoś musi. Ale nie Wilanów, Wawer, Wesoła.

        Może to nie jest proste, ale można się nauczyć.

        • Bożena pisze:

          Wybacz Jo, ale nie widzę różnicy między np.Mokotowem a Wilanowem. Może dlatego, że nie znam Warszawy. Czy możesz to wyjaśnić dlaczego może być na Ursynowie, ale już nie na Wilanowie?

          • Jo. pisze:

            Bo tak się mówi.

            Ja wiem, że to idiotyczne tłumaczenie, ale z językiem już tak bywa. To oczywiście ma jakieś historyczne uzasadnienie, związane z samodzielnością (w sensie odrębności) dzielnic, ale dziś nie wymagajcie ode mnie grzebania w internecie, błagam…

        • Quackie pisze:

          Mam wrażenie, że to kwestia zwyczajowa i zależy od „stażu” danego miejsca w roli dzielnicy. Miejsca przyłączone później, a funkcjonujące dłużej jako niezależne podmiejskie miejscowości/ gminy są traktowane jako „w”, a te od lat (wieków?) będące dzielnicami jako „na”. Obawiam się, że za iks lat nasze prapraprawnuki będą traktować Wilanów tak samo, jak my dzisiaj Mokotów. Nie twierdzę, że mi się to podoba, chodzi mi tylko o to, że to rzecz zmienna w czasie.

          • Bożena pisze:

            Czyli są dzielnice „lepsze” i „gorsze”. Nie podoba mi się to. Zakrawa na snobizm. U mnie się z tym nie spotkałam. Owszem, niektóre dzielnice mają złą sławę, ale to dzięki ludziom tam mieszkającym i ich zachowaniu, a nie przez ich położenie.

            • Jo. pisze:

              Nie nie nie! To nie ma nic wspólnego z lepszością! Zresztą ta lepszość zmienia się co 10 lat. Ja już przerabiałam kilka układów lepszości i jest to marketingowa bzdura. Ale niektórych kręci…

          • Tetryk56 pisze:

            W Krakowie są dzielnice „na” i dzielnice „w”. Na przykład, opuściwszy znajomych mieszkających w Śródmieściu (ale na Starym Mieście!) przechodzimy obok domów na Kazimierzu, by przekroczywszy Wisłę znaleźć się w Podgórzu, gdzie są osiedla „Na Kozłówce” i „Na Piaskach”…

          • Quackie pisze:

            Notabene: ostatnio była podobna dyskusja (m.in.) na Facebooku, z tym że na temat państw ościennych – „w” Szwecji, w Niemczech, w Czechach, ale jednocześnie „na”: Słowacji, Ukrainie, Białorusi, Litwie. No i spoza ościennych także „na Węgrzech”, co może sugerować stosunek do danego państwa czy narodu – familiarny, ale też i lekko deprecjonujący.

            • Bożena pisze:

              Mnie się wydaje, że chodzi tu też o to jak się słyszy. Na przykład w Poznaniu lepiej chyba się słyszy: na Łazarzu, na Jeżycach czy na Ratajach a nie w Łazarzu, w Jeżycach w Ratajach.

              • Quackie pisze:

                …a to, „jak się słyszy”, zależy właśnie od zwyczaju, częstości użycia etc.

                • Tetryk56 pisze:

                  …ale także od tego, czy dana nazwa nie zaczyna się od zlepku spółgłosek, z którymi trudniej połączyć „w”…

                • Quackie pisze:

                  Nie jestem pewien, Mistrzu T. Jak weźmiemy Warszawę, to mamy „na Woli”, ale, jak postuluje Jo – „w Wilanowie” i „w Wawrze”. Ta sama spółgłoska (a po niej samogłoska, co też ma znaczenie, bo np. w przypadku dzielnicy Włochy mamy „we Włochach”).

                • Tetryk56 pisze:

                  Bo to tylko jedna z możliwych przyczyn. Tradycja może też mieć podłoże historyczne – np. Podgórze („w”) było swego czasu niezależnym sąsiednim miastem, a Zakrzówek czy Zwierzyniec („na”) zostały wchłonięte jako tereny wiejskie. Choć i tu można znaleźć kontrprzykłady

          • Jo. pisze:

            Bardzo możliwe. Faktem pozostaje, że na Wilanowie mówią przyjezdni. I to mnue irytuje.

  16. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Piękne zdjęcia, szkoda tylko, że lokator pajęczyny skrył się przed deszczem, lubię pająki :))))

  17. Rena pisze:

    A jak się to ma z internetem ? Na internecie czy w internecie. Ciągle czytam i słyszę na ale całe moje jestestwo tego nie przyjmuje. W?g mnie powinno być w bo to jest bardziej logiczne(oczywiście w/g mojej logiki).I co na to znawcy.??

    • Quackie pisze:

      W Internecie.

      Na Onecie.
      Na Wirtualnej Polsce (?)
      Na Facebooku (chyba w związku z dziwnym dźwiękiem, jaki pojawiałby się, gdybyśmy próbowali wymówić „W Facebooku” – spróbujcie).

      Ale to i tak umowna rzecz.

  18. Quackie pisze:

    No proszę, cały dzień spokój i słoneczko, aż tu na wieczór dup! i burza na horym zoncie. Jak zaniknę na chwilę, tzn. że pioruny napioruniczają.

    • Bożena pisze:

      I tu lada chwila zaraz walnie. Już odstałam ostrzeżenia na maila.

      • Quackie pisze:

        A tu nic w końcu. Poburczało nad Zatoką, a u nas „tylko” popadało rzęsiście acz chwilowo, i nic więcej. Aczkolwiek teraz znad Zatoki nadciągają chmurska takie więcej apokaliptyczne. Tyle że żadne radary nie wykrywają piorunów, więc pewnie nic z tego się nie urodzi.

  19. Jo. pisze:

    Alergia mnie zabiła.
    Idę se strzelić coś tam. Inhalacyjnie.

  20. Quackie pisze:

    Chętnym polecam również widoki z lotniska w Gdańsku-Rębiechowie. Oprócz niewątpliwie atrakcyjnych obrazów z terminalu, odlotów i przylotów, widać pogodę nieco bardziej w głębi lądu.

    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.airport.gdansk.pl/airport/kamery-internetowe

  21. Bożena pisze:

    Na mnie czas do spania. Dobranoc Spanko

  22. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    A może dzisiaj Sting? Spokojne, refleksyjne tempo, melodia i harmonia bardzo stingowe, bez specjalnych kulminacji. Pełny spokój i pozytywny przekaz. A zwróćcie uwagę na chórki przed drugą minutą, bo ciche i w tle, a warto – co robią z rytmem i harmonią równocześnie.

    Snów wielce spokojnych, z oddechem pełną piersią.

  23. Wiedźma pisze:

    Oddech pełną piersią ? W taką duchotę to niełatwe. Ale się staram !

  24. Wiedźma pisze:

    Z okazji dorosłego dnia dziecka byłam w teatrze Gwitajcie na Pchle Szachrajce dla dorosłych ! Dobrze się bawiliś Overjoy my , więc pogodnie zapalam lampkę ..

    • Quackie pisze:

      Och, Pchła!

      Natentychmiast mi się kojarzy Mistrz Wańkowicz (chyba?) i jego „Tyś pchła, tyś pchła mnie do miłości tej!”

  25. Zoe pisze:

    Na dobranoc moje najkolorowsze;-) zdjęcie z pająkiem:
    pająk

    • Quackie pisze:

      Ale to inny pająk niż poprzednio? Czy ten sam w innym oświetleniu/ przez inny filtr?

      [Misiek będzie miał używanie Happy ]

    • miral59 pisze:

      Pajączki cudne!!! I widać, że dwa różne. Nie tylko kolorek inny, ale i ten wyżej ma jakby włoski i paski na odwłoku Happy
      Facet mojej córki kocha pająki i nawet mają w domu jakieś tam tarantule. Zapowiedziałam, że jak pojedziemy z małżonkiem w odwiedziny, to pająki mają siedzieć w klatkach i żebym żadnego nie widziała Wink Nie to, że się boję, ale dla mnie to obrzydlistwo Crazy
      Każdy lubi co innego Wink Overjoy

  26. miral59 pisze:

    A ja dziś odkryłam, że moja opuncja będzie chyba kwitła Happy-Grin I bardzo się z tego cieszę Fala Mam ją w ogródku od (chyba) trzech lat i jak na razie tylko się rozrastała. Jesienią, po mrozach flaczała i leżała na ziemi. Wiosną pod wpływem słoneczka pęczniała i wypuszczała nowe pędy. W tym roku myślałam, że te wypustki, to kolejne nowe pędy, ale dziś popatrzyłam dokładniej… to nie wygląda jak kolejne człony kaktusa. Są zbyt okrągłe Delighted

  27. miral59 pisze:

    Oceńcie sami…

  28. Zoe pisze:

    A w ogóle to dzień dobry rozbitkom wyspowym.

  29. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Cieszy, że Wyspa wzbogaca nam się o nowe gatunki! Wink

  30. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś odsypiałam ostatnie nieprzespane nocki i znów się późno obudziłam Wink1

  31. Quackie pisze:

    Dzień dobry. I ładny, ale powietrze jakby ciężkie… Kolejny dzień na burze?

  32. Quackie pisze:

    To ja zmykam coś tam naskrobać. Do pracy. W ramach fuchy. Na waciki.

  33. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Hi Idę pisać sprawozdanie, a nie lubię tego wyjątkowo. Distort No, ale skoro ” nająłeś się za psa, to szczekaj „?

  34. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)))

  35. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    O deszczu nie wspominam, bo dziś ma go nie być Happy-Grin

  36. Quackie pisze:

    No to po robocie na dzisiaj. Teraz muszę się na trochę odspawać od komputera…

  37. Quackie pisze:

    No to po robocie na dzisiaj. Teraz muszę się na trochę odspawać od komputera…

  38. Quackie pisze:

    A cóż to mnie tak zdublowało?

    • Tetryk56 pisze:

      Bierzesz przykład ze smartfona Jo.? Wink

      • Quackie pisze:

        Nie, ale z tego, co widzę, myszka mi wariuje – pojedynczy klik LPM zalicza jako dwa, nawet nie jeden podwójny.

        Coś się da z tym zrobić? Wyczyścić, czy coś? Ale jak?

      • Quackie pisze:

        O, tym razem WordPress zareagował prawidłowo – kliknąłem raz „opublikuj”, ale najwyraźniej komputer zarejestrował dwa kliknięcia, bo pojawił się błąd „najwyraźniej już to powiedziano”.

        • Bożena pisze:

          Też już tak miałam, nie wiem czyja to wina. To chyba nie myszka, ale niech się wypowie fachura.

        • Zoe pisze:

          Jednak podmień myszkę jeśli masz jakąś inną.

        • Tetryk56 pisze:

          We „właściwościach myszy” masz opcję „Szybkość dwukrotnego kliknięcia” (lub jakoś podobnie). Tam możesz poeksperymentować z ustawieniami.
          Przyczyną może być wytłuczony przycisk – ostatecznie można tamże zamienić funkcje lewego PM z prawym, żeby dożyć do znalezienia nowej myszki 😉

      • Jo. pisze:

        Też tak pomyślałam!

  39. Jo. pisze:

    Dziś nie lubię: tocznia, alergii, męża (ale tylko własnego), nauczyciela polskiego BlueBoya, samego BlueBoya, psa, kota, astmy, temperatury za oknem, Tatui i czegoś tam jeszcze, ale zaczęłam czyścić pamięć i nie mogę sobie przypomnieć, co to było.

  40. Jo. pisze:

    To ja sobie pójdę. Dobranoc.
    kordelka

  41. Wiedźma pisze:

    Nie wiem, myszka czy co innego, ale nie ma muzyczki na dobranoc . Auuu Chlip a jaq bym tez do spanka Zzzzzz

  42. Quackie pisze:

    Już lecę. Jak mnie odspawało od komputera, to na dobre.

    Worry

  43. Quackie pisze:

    Dobranoc zatem.

    Tej pani chyba jeszcze nie grałem na dobranoc, a tej piosenki na pewno. Paula Abdul i tzw. pościelówa, czyli „Rush, Rush”, czyli „pośpiesz się, chłopie”. Dzisiaj rzeczywiście w pośpiechu niejakim.

    Snów całkiem nieśpiesznych!

  44. Wiedźma pisze:

    Pościelówa? Noooo, te sny powinny być niespieszne Wink i jednak bez noża 🙂

  45. Bożena pisze:

    Dzień dobry! Delighted Dziś ostatni dzień w domowych pieleszach. Jutro jadę na wieś kury doić.

  46. Zoe pisze:

    Dzień dłuższy od najkrótszego o 8 godzin i 48 minut (tak w radiu usłyszałem).
    Myślę, że będzie słońce bo piątek.
    Dzień dobry.

  47. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Im dłuższe dnie, tym krótsze noce. Może dlatego jestem niewyspany???

  48. Jo. pisze:

    No to tak: śnili mi się terroryści, zamaskowani, atakujący dwie szkoły i metro. To tyle nt „ulubionych snów”.
    A spać spałam jak zabita, widać stosownie do tematu, znaczy nasenna elektroda działa jak złoto. Końska przeciwbólowa też. Dlaczego zawsze największy problem jest z odchudzaniem???
    Ale ja bredzę. Może ktoś by kawę wstawił dla oprzytomnienia?

  49. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Wytęż wzrok i znajdź 10 szczegółów, które różnią wczorajszą pogodę od dzisiejszej, bo ja nie potrafię.

    Ale nie krzywduję sobie. Piąteczek, słońce i co tylko.

  50. korab pisze:

    Witam truskawkowo i czereśniowo:))

  51. Jo. pisze:

    Róże, peonie, róże, goździki, bodziszki… Czy wspominałam o różach?

  52. miral59 pisze:

    Słoneczne dzień dobry Happy-Grin
    Ma być dziś słonecznie i ciepło. Jak dla mnie za ciepło, ale marudzić nie będę Delighted

    • Quackie pisze:

      Tak jest! I to jest sposób, nawet gdyby zapowiadali burze, należy napisać o słonecznej i ciepłej pogodzie, wtedy ewentualna burza, która – jak zakładamy – czyta, co piszemy na Wyspie, rozmyśli się i wycofa!

  53. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Dzięki za pająki Zoe 🙂 Hodowałem kiedyś pająka, przywiozłem go z jakiejś wyprawy nad morze, siedział w pajęczynie na okapie domku campingowego i był imponujących rozmiarów. Trzymałem chudzinę w dużym słoju i zdrowo pasłem różnościami. Zdzicho, bo tak go nazwałem urósł w tej niewoli do rozmiarów małej tarantuli i poszedł sobie w siną dal, czyli na sufit. Teraz ciekawostka, pająk był niezwykle towarzyski i zawsze siedział nad naszymi głowami, siedzimy w pokoju, waruje na suficie, idziemy do kuchni, myk myk i już jest w kuchni, do sypialni, nie ma sprawy W końcu urósł do takich rozmiarów, że mógłby moja babę spokojnie za nogę powlec do swego legowiska i dostałem rozkaz pozbycia się Zdzisława, który z niechęcią wykonałem 🙂
    Happy-Grin

    • Tetryk56 pisze:

      Nie dziwię się… p. Misiowej! Amazed

    • Quackie pisze:

      Ha, średni brat Quackie hodował kiedyś autentyczną tarantulę, samicę, ale nie była-ć ona towarzyska, zapewne i dlatego, że siedziała wyłącznie w terrarium. W sumie nawet nie wiem, co się z nią stało, ale to chyba miało związek z ówczesną narzeczoną a obecną moją bratową. W każdym razie brat wówczas zamienił pająka na bulteriera i teraz uwaga – również samicę (tj. suczkę). Przekochany pies, najbardziej dupowaty bulterier, jakiego w życiu spotkałem, jedyną agresję przejawiała, kiedyśmy wszyscy siedzieli przy stole i nie mogła się doprosić kąsków – wtedy trącała jedzących w łydki łbem, jak nie przymierzając tryk. Poza tym nic, tylko by spała, jadła i się bawiła. Nawet na spacery niechętnie chodziła i z konieczności.

      • Bożena pisze:

        Takiego zwierzaczka można pokochać, ale pająka?! Przenigdy! Amazed

        • Quackie pisze:

          No, brat nie „kochał” tego pająka. Raczej miał głęboką satysfakcję z obserwowania go.

          Co innego z bulterierką. Kiedy (niestety) zmarła, wszyscy strasznie to przeżyli.

          • Bożena pisze:

            Wiem co to znaczy pożegnać psa. To jak członek rodziny Tears

            • misiek pancerny pisze:

              Pająk też stworzenie boże, wiesz jak to idzie Bożenko 🙂
              „Do serca przytul psa,
              Weź na kolana kota,
              Weź lupę popatrz – pchła!
              Daj spokój, pchła to też istota.
              Za oknem zasadź bluszcz,
              Niech się gadzina wije,
              A kiedy ciemno już i wszyscy śpią,
              I matka śpi, ojciec śpi, babcia śpi, córka śpi, żona śpi –
              Zapylaj georginie.”
              Wink

              • Quackie pisze:

                Och, Elita/ Studio 202! Wspomnienia młodości!

                • Bożena pisze:

                  Ale o pająku nie śpiewali. Pchłę bym w ostateczności chwyciła, ale nie pająka!

                • Quackie pisze:

                  Hmmm, jest jedna (słownie: jedna) piosenka Waligórskiego, w której pojawia się pająk, ale bardzo w tle się pojawia, a sama piosenka nawet jak na Waligórskiego mało cenzuralna.

                  Pleasure

                  Tzn. jeżeli przyjmiemy, że Waligórski i Elita mają wystarczająco wiele wspólnego.

                • misiek pancerny pisze:

                  Masz na myśli „Pieśń o obłapce” Mistrzu? 🙂
                  „Obłapki przy obiadku
                  Też nie ma się co bać,
                  Choć wolałbyś w swym sadku
                  Na trawce świeżej spać,
                  Gdzie wokół pachną jabłka,
                  I pająk snuje nić….”

                • Quackie pisze:

                  Tak właśnie!

    • Zoe pisze:

      Trzeba się było pozbyć baby:-)

      • Quackie pisze:

        Żeby to tak łatwo szło, jak ze Zdzisławem!!!

        • misiek pancerny pisze:

          Że w słoiku zapeklować? 🙂 🙂

          • Quackie pisze:

            To by musiał być duuuuży słoik.

            Devil Devil

            • misiek pancerny pisze:

              Trza pójść do piwnicy 🙂 🙂 🙂

              • Quackie pisze:

                Czytałeś, Miśku, cykl opowiadań Kuttnera o Hogbenach? I jak nabili profesorka w butelkę? („A to cholernie mała butelka!”)

                • misiek pancerny pisze:

                  „Stos kłopotów” czytałem, a jakże tylko dawno, ale jestem pewien, że mam tą książkę i nawet próbowałem ja odszukać z marnym skutkiem, spróbuję ponownie dzisiaj. Nie wiem czy Wy też tak macie, ale wszelkie próby ucywilizowania biblioteczki kończą się totalnym chaosem, ustawiałem już książki wedle autorów, tematyki, szaty graficznej [białe do białych], wysokości, objętości, a i tak po miesiącu stoją lub leżą bez ładu i składu gdzie popadnie i nic znaleźć nie mogę:))))

                • Quackie pisze:

                  Oczywiście. Chaos w biblioteczce to jedyna gwarancja, że będę wiedział, gdzie co stoi.

            • Wiedźma pisze:

              I byłaby aria baronowej nie=Gasparonowej żywcem zapeklowanej ? Happy-Grin

              • Quackie pisze:

                Brzmi bardziej niż kusząco!

                Nb. dzisiaj odbierałem Najjuniora ze zbiórki powycieczkowej (stary koń, 16,5 roku, sam by się odebrał, noale biurokracja) i w przypływie dobrego humoru przywitałem się z wychowawczynią „Dzień dobry, nazywam się Hannibal Lecter i zabieram tego oto młodzieńca na kolację!”

                Happy-Grin

    • miral59 pisze:

      Misiaczku, to mogłeś go wytresować Happy-Grin Jak facet mojej córki. On nauczył swego pająka „dawać piątkę”… jak się wystawiało w jej kierunku palec, to jedną łapką tą „piątkę przybijała”(bo to też samiczka). Pleasure Łaziła po tym chłopaku jak po drzewie i lubiła skakać z jego bujnej czupryny na klatkę piersiową. Córka nie lubiła, kiedy ta pajęczyca po niej lazła. I to nie dlatego, że się boi pająków, ale dlatego, że ma za wrażliwą skórę i te „uzbrojone łapki” za mocno ją drapały Overjoy I Od razu powtórzę to, co usłyszałam od nich. Pająk nigdy nie ugryzie podłoża na którym siedzi. Czyli jak wlezie nam na rękę, to póki nie przydusimy go trochę, nie ukąsi Pleasure

  54. Bożena pisze:

    Dobranoc, na mnie czas Bye lulu

  55. Jo. pisze:

    Dobranoc Państwu. Czas na sen (oby).
    kordelka

  56. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Tak mi się przypomniał serial sprzed paru lat o doktorze House. Być może ktoś jeszcze pamięta ten serial? A pamiętacie tę piosenkę, śpiewaną (wyobrażaną sobie) przez panią dr Cuddy i samego House’a? „C’mon Get Happy”? To już standard, bo niedługo utwór ten będzie miał sto lat. Nagrywały go gwiazdy jazzu i rocka (np. Ella Fitzgerald czy Rufus Wainwright), a dzisiaj na dobranoc. Szczególnie podoba mi się, kiedy wchodzi część wokalna damska.

    Snów o tym, żeby wreszcie zebrać się do kupy i znaleźć to szczęście.

  57. Wiedźma pisze:

    To już parę lat ? Mało odkrywczo powiem, że czas co rok mi przyspiesza Sad

  58. Wiedźma pisze:

    Jednak dobranoc…

  59. Zoe pisze:

    Dobranoc tym, którzy jeszcze nie śpią.
    I nietypowo na dobranoc nowa piosenka, która w najblizszym czasie będzie przebojem:

  60. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Chociaż u mnie już (czy jeszcze?) dobranoc Spanko

  61. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted No to jadę i odezwę się dopiero po południu, albo wieczorem. W zależności od sytuacji. Bye

  62. Jo. pisze:

    Dzieńbry.
    Może by kto weekendową wycieraczkę zapodał!
    Kawy? Herbaty?
    expresso Kawa1

  63. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Będę w kratkę, gdyż albowiem trochę się u mnie dzieje rzeczy, których muszę doglądnąć.

  64. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Urlopowa sobota; śniadanko i wizyta dziecka za nami. Czas na kawę… Jo. już pewnie wypiła wszystką…
    expresso

  65. Zoe pisze:

    No to kawa na szybko bo słońce:-)

    • Quackie pisze:

      Na słońce dobre frappe. Albo po prostu jakaś wysokooktanowa cola (poza tym, że potrafi dać kopa, to oczywiście świństwo, ale).

  66. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziś przyjeżdża Sara. Dziewczyna synka. Znowu na tydzień Pleasure Jest już w drodze. Wymyśliła sobie, że tym razem przyjedzie do nas swoim samochodem… Może to i taniej, ale z Portland (w Maine) spory kawał drogi. Tak niecałe 2 000 km… i gdyby jechała cięgiem, to przynajmniej 16 godzin jazdy.

  67. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Goronc okrutny, gdzie się podziały pory roku, została tylko zima i lato, jednego dnia chodziłem w grubej kurtce, drugiego w bluzie, a trzeciego w krótkim rękawku i tak już zostało, pół szafy kurtek przejściowych i butów można wyrzucić w diabły 🙂 🙂

  68. Jo. pisze:

    Ważny dzień. Trudne pytania. Jeszcze trudniejsze odpowiedzi.

    Pora na sen.

  69. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Raz na jakiś czas muszę to zagrać na dobranoc (tak jak Jo pije kawę 2 x do roku). I dzisiaj właśnie jest ten dzień.

    John Lee Hooker uzdrawia.

    Snów uzdrawiających ciało i umysł.

  70. Wiedźma pisze:

    Uzdrawiajmy się więc przez sen Happy

  71. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Jeszcze wszyscy śpią, więc mogę wskoczyć na Wyspę i chociaż się przywitać. Później nie będzie na to czasu Wink Miłego dzionka Wam życzę Fala

  72. miral59 pisze:

    Myślałam, że wybuduję nowe pięterko, ale nie dam rady. Padam na dziób… jest już późno… dochodzi północ…najwyższa pora na sen Spanko
    Miłej niedzieli życzę Delighted

  73. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Chyba zjem niekonwencjonalnie pączka, bo nie mam weny twórczej śniadaniowej, a jesteśmy dziś chyba odcięci od sklepu z chlebkiem… Wielka Wyciskarka, zwana również Najdroższym Sarkofagiem z Betonu, rządzi dziś ulicami…

  74. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Krótkie podsumowanie: od wczoraj jestem słomianym wdowcem, ale dzisiaj przyjeżdżają moi Rodzice, a jutro po południu wybywam i nie będzie mnie dooo… piątku włącznie. Zobaczymy, jak będzie z siecią tam, dokąd wybywam. Tzn. sieć na pewno tam będzie, ale czy i kiedy będę miał do niej dostęp, to nie wiem.

    • Jo. pisze:

      A weź ty człowieku odpocznij! Detoks komputerowy! Od internetu się odepnij na kilka dni! Ommm… Sam rozumiesz…

      A POTEM ZRÓB NOWĄ WYCIERACZKĘ!!!

      • Quackie pisze:

        Po pierwsze, jestem uzależniony i po paru godzinach bez sieci mam syndrom odstawienia i FOMO (strach, że przegapię coś ważnego).

        Po drugie, lecimy do Szkocji z Juniorem pod kątem, hm hm, jego przyszłych studiów (tak sobie wymyślił, co jednak zależy od wyników matury, zwłaszcza rozszerzonej, a przypominam, że wg zdających to była „rzeź”), więc cywilizacja i net to tam będzie, tyle że zobaczymy, co z dostępem.

        • Jo. pisze:

          Tak myślałam. Z tą Szkocją.

          A o FOMO nawet mi nie wspominaj… Ani słowem… Błagam…

          GDZIE JEST MÓJ TELEFON?!?! I DLACZEGO TAKI WOLNY MA INTERNET???
          Brutal

  75. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zaczyna się sezon letni… Jedni doją kury, inni szukają sieci tam gdzie może jej nie być, a jeszcze inni nieopatrznie zadekowali się w pobliżu Wielkiej Wyciskarki… Wink

  76. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Powinniśmy być już w drodze, ale najpierw muszę wymienić olej w samochodzie Weary Mam przekroczony limit i jeszcze jeden tydzień nie da się na tym jeździć… A mieliśmy jechać nad Goose Lake, bo coraz więcej motylków lata Pleasure

  77. Tetryk56 pisze:

    Zanim przekroczymy trzecią sekę komentarzy, zapraszam wyżej, do świata i bliskiego, i odległego zarazem, tak w przestrzeni jak i w czasie Wink

  78. Quackie pisze:

    To ja dobranockę jeszcze na starym pięterku.

    Będzie jazzowo i księżycowo – Diana Krall ze standardem „Fly Me To The Moon”. Zabierz mnie na księżyc, byle dalej stąd.

    Snów kosmicznych i podróżniczych!

  79. Wiedźma pisze:

    Tak zaraz na księżyc ? A dobranoc ?

Skomentuj misiek pancerny Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)