« Plastycy i trunki... Wielkie i małe ryby »

W sprawie zakonu o.o. regulantów

 Fala
Strasznie różne faceci
regulują kulturę:
starcy, baby i dzieci
i wdowy poniektóre,
 
dyrektorzy, posłowie,
milion przykładów dam ci,
wprost zakon, że tak powiem:
Ojcowie Regulanci.
 
N lądzie i okręcie,
na Nowiku i Lesznie
konferują, zawzięcie
regulują pospiesznie –
 
jedni mówią, że dołem,
drudzy twierdzą: GRUNT GÓRA
intonują tenorem :
– Ech kultura,kultura!
 
Ja przez krytyczny przetak
patrzę na to jak Tarżam*
i powiadam, że nie tak
i ze się bardzo narar-żam –
 
bo cóż ! wiadomo : liryk,
nerwy, chodząca trema,
żywioł , a tu czik-cziryk,
dmuchną – i już mnie nie ma.
*”Tarżam” – właściwa pisownia staropolskiego „Tarzan” ( przyp.red.) 
                                                                        KIG 1948 r. 

227 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Ojcowie Regulanci – tak jakoś mi się nasunęło na myśl, gdy chciałam się zarejestrować do lekarza. Rodzinnego na początek Wink

  2. Wiedźma pisze:

    A w ogóle – dzień niech będzie dobry ! Hi3

  3. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Chociaż nie będzie aż tak dobry Wink TooHot!

  4. miral59 pisze:

    Jak tak sobie przeczytałam i przemyślałam (krótko, to fakt), to doszłam do wniosku, że najgorsze są różnego rodzaju „regulacje”. Niczego nie regulują, a tylko wprowadzają zamieszanie… ale jest to moje prywatne zdanie i nie musicie się z nim zgadzać Pleasure

  5. miral59 pisze:

    Miłego dnia życzę… Buziaczki … i oczywiście udaję się na zasłużony odpoczynek Spanko

  6. Bee (zetka) pisze:

    Noo, skoro idzie już od dzieci, to potem się już tylko poglębia Happy

  7. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piękny poranek dzisiaj, wchodzę na Wyspę, a tu jeszcze piękniej bo nowe pięterko wyrosło. I to jakie Happy

  8. Alla pisze:

    Dzień dobry Happy
    Konferują, konferują iiii… coraz większe buble wypuszczają. Jakoś się mi przeczytało „Ojcowie Redemptoryści” Wink
    Chyba jeszcze śpię.

    • Alla pisze:

      Mimo narażania się, nie przekreślił swego publicznego istnienia! Nie zmietli Mistrza KIG-a! Noo a tak z z teatrzyku coś może?? Delighted
      Idiota Niezłomny
      Od 1945 r. zajmowałem (wody!) się wyłącznie plotką i bełkotem. Ple-ple. To po pierwsze. Po (najlepiej z sokiem!) drugie, nic mi się w tym świecie nie podoba. To nie jest rzeczywistość, która mi odpowiada. Tu trzeba pracować, uczyć się, myśleć, zmagać się. A praca to nie dla mnie. Ja wolę cudy. Taki Szekspir też właściwie wypłynął przez intrygi i podszywanie (natychmiast szpinaku!) się. Ja jestem na takie coś za uczciwy. Ja nigdy nie zmieniałem zdania. Bo nigdy nie miałem nic do powiedzenia. Moja namiętność to sen połączony z chrapaniem oraz bełkot natychmiast po obudzeniu (biskupa!) się. Uwaga, zasypiam na amen…
      Czekam na cud Conceited

      • Wiedźma pisze:

        Popatrz Skowronku na wierszyk poniżej i już jasne, dlaczego KIG miewał pod górkę Crazy Tooż tooo reakcjonista paskudny. Wink

  9. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Póki jeszcze upały nie dały się zbytnio we znaki zapraszam na filiżankę kawy. expresso
    Proponuję dzisiaj gorzką i mocną – taka w upał dłużej „trzyma” Wink

  10. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Skojarzenie „regulantów” z zakonem jest, jak zastrzegał się swego czasu Böll, nie tyle przypadkowe, co nieuniknione…

  11. korab1 pisze:

    DzińDybry:)) Zakonom Regułę piszą Ojcowie założyciele i nie ma zmiłuj się dla odstępców, ewentualnie nie wyrażających zgody. Pokazali to Joannici, Różokrzyżowcy, Krzyżacy, pokazują Redemptoryści i PCtowcy. Pamiętacie wojnę między Amigowcami a PC ??? :)))

    • Tetryk56 pisze:

      A czy ktoś rozstrzygnął konfrontację Win vs Linux vs iOS?

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Stateczku ! Ten wierszyk jest ” odpowiedzią „?
      Uczcie się chłopcy, dziewczęta:
      Sic ad pecuniam itur:
      Już każdy z nich ma posadkę
      i co dzień nowy garnitur.

      Miłe to są stworzonka
      Artyści proletariaccy,
      kiedy do ust podnoszą
      kremowe ciasteczka z tacy.

      W redakcjach wielkich dzienników
      piszą swe sprytne słówka,
      a w domu portrecik Lenina
      i “Międzynarodówka”.

      Co za ukłony wersalskie,
      co za kunsztowny dialog!
      kalemburze sieją socjalne
      i jeden drugiego chwalą.

      Zęby straszliwe i złote
      pokazują zgniłemu światu-
      niewymowne bo są cierpienia
      naszego proletariatu!

      Pod starość pełną dolarów
      zostaną ministrami,
      pić będą słodki kefir,
      a żuć przestaną dynamit.

      O słońce, słońce sierpniowe,
      o wino słońca dostałe,
      o, komuniści łagodni,
      staruszki zdziecinniałe.!

      “Komuniści z Rotondy” rok 1928

  12. Tetryk56 pisze:

    Jest jednak poważną różnicą, czy „zakon” jedynie utwierdza się w przekonaniu o wyższości własnych poglądów, czy też usiłuje przemocą bądź regulacjami narzucić je ludziom spoza „zakonu”…

    • korab1 pisze:

      Ja napisałem o tych drugich, którzy jako cel swoich działań mają uszczęśliwienie wszystkich chwilowo pozostających poza ich wspólnotą. Ostatnio coraz częściej ktoś się troszczy nie tylko o moje ciało ale i o duszę :))

    • Quackie pisze:

      To drugie chyba w nieunikniony sposób wynika z pierwszego – „skoro nasze poglądy są jedynie słuszne i dobre, powinniśmy sprawić, żeby wszyscy naokoło je wyznawali”.

      • Wiedźma pisze:

        Oprócz przekonania o słuszności poglądów chyba jeszcze trzeba mieć poczucie misji ?

        • Quackie pisze:

          No tak, właśnie mi się wydaje, że drugie wynika z pierwszego. Zazwyczaj. „Nasze poglądy są takie dobre i słuszne, że wszyscy naokoło powinni je wyznawać”.

      • miral59 pisze:

        Tylko to sprawianie, by wszyscy wyznawali jedynie słuszne poglądy nie powinno polegać na zmuszaniu. Powinno być dobrowolne…
        Powinno się dać dobry przykład i pomóc w zrozumieniu ich innym ludziom. Poglądy wymuszone wcześniej czy później zaowocują czynnym oporem… i może być gorąco… Angry

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry i całkiem od rana słoneczny. Kawa wypita.

    Najjuniorowi na drugim końcu świata ukradziono telefon, więc musiałem w środku nocy dzwonić na infolinię i zakładać blokadę kradzieżową. Takoż przepadły mu wszystkie dane, które na nim miał, zdjęcia, muzyka etc.

    • Wiedźma pisze:

      Nie jest to miła wiadomość, tylko powiedz na którym koncu świata jest Najjunior ?

      • Quackie pisze:

        Na tym drugim Wink1

        Dokładnie w Meksyku.

        • Wiedźma pisze:

          Aż się prosi : „aale Meksyk” Distort . Dosyć tam niebezpiecznie i rozumiem, że Najjunior jest z mamą?

          • Quackie pisze:

            Si, senora.

            Metro w Mexico City jest zaś ale najniebezpieczniejsze. Swoją drogą, to chyba znaczy, że Polska się ucywilizowała, jeżeli młody stracił czujność do tego stopnia, że się dał opędzlować.

            Worry

            • Wiedźma pisze:

              A może trafił na kieszonkowców – fachmanów ?

              • Quackie pisze:

                Może, ale ostatnie 3 lata jeździł do szkoły i ze szkoły autobusem, rano nierzadko w stanie niepełnej świadomości (znaczy przysypiając) i nic mu nigdy nie zginęło, ani portfel, ani komórka.

                Chyba że fachowość kieszonkowców meksykańsko-stołecznych jest o tyle większa od gdyńskich.

        • miral59 pisze:

          Współczuję, Mistrzu Q. Mnie żadna siła nie zaciągnęłaby do Meksyku. Z tego co słyszy się u nas o tamtejszych układach, to dobrze jak tylko na kradzieży komórki się skończyło. Mam nadzieję, że Najjunior pojechał z jakąś zorganizowaną grupą… i że mają ochronę…
          Najbardziej popularnym miejscem w Meksyku jest Cancun. To tam jadą młodzi Amerykanie, żeby poszaleć. W USA można pić alkohol od 21 roku życia, w Meksyku od 16… Wielu nie wraca, utłuczonych przez tubylców. Niby miejscowość wybudowana specjalnie pod kątem turystycznym, a jest bardzo niebezpiecznym miejscem. Policja jest bezradna, a niektórzy podejrzewają ją o kontakty z grupami przestępczymi. Niebezpiecznie jest wychodzić z terenu hotelowego, bo można nie wrócić. Nasi znajomi jeździli na wycieczki z obstawą (wojskowi pod bronią) i nie wolno im było nigdzie samodzielnie się wybrać.
          Mam tylko nadzieję, że w stolicy jest bezpieczniej…

  14. Wiedźma pisze:

    Kawa1 Witam raz jeszcze. Ojcowie regulanci łączą w sobie nieznośną pedanterię ze strachem.Tak mi się zdaje Wink

    • korab1 pisze:

      Witaj Czarodziejko:)) Mi odpowiada raczej „Nieznośna lekkość bytu” :)))

      • Wiedźma pisze:

        Stateczku kochany, ” jedni lubią pomarańcze, a inni, jak im nogi śmierdzą „. Czy w Twoich studenckich czasach też tak mawiano ? Happy-Grin

        • korab1 pisze:

          W tamtych czasach Czarodziejko znacznie łatwiej było o śmierdzące nogi, niż o pomarańcze. Na które trzeba było czekać do Bożego narodzenia aż wpłynie statek z cytrusami do Gdyni :)))

  15. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór ! Delighted Senator powiedziałby, że jestem pogodynka, ale czy to nie pogoda ma na nas wyraźny wpływ ?:)

  16. Jo. pisze:

    A ja bym zjadła peperonatę… Happy-Grin

  17. Quackie pisze:

    Wieczorową porą zjechałem wreszcie przed komputer.

    Po dzisiejszym dniu powiem tylko, nie wgłębiając się w szczegóły, że siła złego na jednego Quackiego. Czy naprawdę wszystko to, co się dzieje naokoło, musi się zdarzać akurat teraz?

  18. Quackie pisze:

    Ha, ale mi przeglądarka pieprzła! Jakby towarzyszyły temu efekty dźwiękowe, toby walła, błysła i zgasła.

  19. Bożena pisze:

    Dotarłam do domu, a tu mi figle stroi net Weary Ledwo dopłynęłam na Wyspę. Przyszłam właściwie powiedzieć tylko dobranoc i się odmeldowuję sad-bye
    Spanko

  20. Alla pisze:

    Dobranoc… padam na… pościółkę I-m-in-love

  21. Quackie pisze:

    Wyjątkowo dzisiaj padam na dziób, w odróżnieniu od tych, co na pościółkę.

    Ale zanim padnę ostatecznie i nieodwołalnie, dobranocka. Z tym że mało dobranockowa, trudno, za to bardzo pozytywna. W 1989 wywodząca się z zespołu Yes grupa ABWH (Anderson Bruford Wakeman Howe, co brzmi jak niezła kancelaria prawnicza) nagrała album pod tytułem „Anderson Bruford Wakeman Howe”, otwarcie nawiązujący do stylistyki Yes. Mimo pewnej naiwności muzyki, a może właśnie dzięki niej, zakochałem się w tej płycie.

    Dlatego właśnie z niej – dłuższy, trzyczęściowy utwór „Teakbois”, a w nim część „Bobby Dread And a Kool Running” (mniej więcej od 2’55” do 4’25”), oczywiście zbyt żwawy jak na muzykę nasenną, ale dzisiaj potrzebuję na noc takiego pozytywnego ładunku.

    Snów po prostu, spokojnych.

  22. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Nareszcie weekend Happy

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Mirelko Hi ! I znowu ruszasz w świat czy tym razem jestes na miejscu ? Happy

      • miral59 pisze:

        Witaj Wiedźminko Delighted
        Jeszcze nie wiem co będę robiła. Mam tyle zajęć domowych, że powinnam zająć się nimi. Z drugiej strony… skoro ma być burza, to będziemy uziemieni Worry Także może gdzieś się wybierzemy?

  23. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj znów burzowo i gorąco TooHot!

  24. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Buziaczki U mnie wyraźnie odczuwa się wpływ El Ninio – gorąco nie jest, burzowo – owszem. Zatem mamy burzliwe lato i od poniedziałku chłodne wieczory i ranki ? Stanowczo zbyt szybko Pleasure

  25. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    No, jak na moją miejscowość 26°C o godz. 8:15 to całkiem nieźle Wink
    A tu trza mieszkanie odgruzowywać… póki się jeszcze zipie 😀
    No to narka.. Roses-are-red

  26. Wiedźma pisze:

    Skończyłam czytanie „Kapelusza pełnego czereśni” włoską sagą o przodkach Oriany Fallaci. Cudo. Brawo!

  27. korab1 pisze:

    DięDobry:))Porno i duszno………

  28. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry :)Jeśli się zmieni władza, to dopiero regulanci pokażą jak powinna wyglądać prawdziwa, patriotyczna kultura, mają konkretne plany co do onej 🙂 🙂

  29. Quackie pisze:

    Dzień dobry przelotne, kawa wypita i muszę lecieć dalej…

    Ale się odezwę. Po południu mogą być burze.

    Worry

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zakupy zrobione, śniadanie zjedzone (mniam! pyszny świeży wiejski chlebek!), parę drobnych spraw załatwione, wentylator pracuje – można siąść do komputera! Delighted

    • Bożena pisze:

      Witaj Ukratku Delighted U mnie wentylator pracuje dzień i noc, inaczej bym nie wyrobiła… Nawet teraz, choć temperatura w normie, ale jest porno i dusno Distort

  31. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie też cieplutko. Na razie chłodniej, bo tylko 22C, ale ma być 31 Happy-Grin Popołudniu burza… dawno nie padało (chyba ze trzy dni) Worry

  32. Jo. pisze:

    Serdeczności imieninowe dla Jakubów i Krzysztofów!
    Rose Cheers Praliny PukPuk

  33. Wiedźma pisze:

    Ja także życzę wszystkiego co dobre i najlepsze Sol Cheers enizantom ! zkwiatkiem

  34. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, przychodzę zdyszany po rowerowaniu do Sopotu (przed deszczem) i z powrotem (po deszczu), a tu impreza!

    No to do dna i zdrowie Solenizantów!

    Cheers

  35. Jo. pisze:

    Ludzie… toast CZERWONYM winem? W taki upał?

  36. miral59 pisze:

    To i ja dołączę do życzeń Delighted
    Wszystkiego co najlepsze zkwiatkiem
    Sto lat w zdrowiu i radości Serducho Roses Serducho
    Cheers Cheers
    To nie wino, to czerwony szampan Wink Happy-Grin

  37. Wiedźma pisze:

    Jo, jako przysięgła miłośniczka prosecco, protestuje przeciwko czerwonemu winu. Ale… ono było dodawane do wody w tropikach ! No i upałów u mnie nie uświadczyć 🙂
    A za bąbelkami nie przepadam, cóż począć Delicious

  38. Bożena pisze:

    Koniaczek zaszumiał mi w głowie, Daze idę spać. GoodNight
    Spanko

  39. Quackie pisze:

    Leceu z dobranocko

  40. Quackie pisze:

    Dobranockę czas zacząć. Podkoquackie rusza…

    …i wyciąga z kapelusza starocia, ale myślę, że większość będzie usatysfakcjonowana.

    Słynna ścieżka dźwiękowa zespołu Clannad do kultowego serialu o Robin Hoodzie zawiera między innymi utwór „towarzyszący” Szkarłatnemu Willowi (w tej roli Ray Winstone). W przypadku tej płyty trudno mówić o ulubionych utworach, ale myślę, że „Scarlet Inside” byłby w mojej ścisłej czołówce. No to na dobranoc go.

    Snów jak dobre seriale!

  41. Alla pisze:

    Się ochłodziło. Czy u Szan.Państwa również??
    Dzieńdoberek Delighted
    Usłyszałam wczoraj, z bardzo daleka, ten onegdajszy przebój. I kto to jeszcze pamięta?? Whistling
    Łazi za mną i tłucze się tera w uchu Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Na tę melodię śpiewaliśmy czasem przy ognisku taką przyśpiewkę, której tekstu nie pamiętam dokładnie, ale śpiewało się to w kółko, wymieniając za każdym razem inną osobę, aż wyczerpały się wszystkie możliwości.

  42. Alla pisze:

    Skończyłam rozdział poświęcony Konstantemu. Podsumuję słowami Jerzego Waldorffa ” Niech Pan Bóg przebaczy tym wszystkim przyjaciołom Gałczyńskiego co pijali z nim wódkę lub też bawili się widokiem pijanego i potem w wielu opisach miał ich kopy! Zostawiali go jak schlanego błazna, który wyczyniał brewerie”.

    Sławomir Koper zakończył rozdział słowami „jedna z najbardziej tragicznych postaci naszej kultury w całych jej długich dziejach…”
    Ze smutkiem i żalem, przy okazji wiersza Mistrza KIG-a, se pozwoliłam, a Szan.Państwo wybaczą Happy

    • Wiedźma pisze:

      Szkoda, naprawdę szkoda ! Talent nadzwyczajny i wrażliwość niemieszcząca się w codzienności ?

      • Alla pisze:

        Niech wiersz Władzia B. będzie odpowiedzią.

        On dla mnie nie był przechodniem,
        ja o nim wiedziałem niemało:
        jak przez głowę ściągało się spodnie
        i jak życie bystro mijało,

        ja wiedziałem, że on z pomarańczy
        poprzez jakieś sztuczki magiczne
        każe mnie i tobie zatańczyć,
        no i żeby to było śliczne,

        ja wiedziałem, że on pod spodem
        swojej duszy żarliwej, rzewnej
        miał z Szekspira kogoś jak Spodek,
        no i portret zaklętej królewny,

        że ocalić od zapomnienia
        chciał ten świat i ciebie, Natalio…
        Do widzenia, miły, do widzenia,
        spotkam ciebie ze zwykłą nostalgią.

    • Alla pisze:

      Pamiętasz??? 🙂

  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted U mnie też się ochłodziło, a na horyzoncie ciemne chmury.
    A ten przebój oczywiście pamiętam… Szkoda, teraz już takich nie robią Tears

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry całkiem leniwe (póki co) i niedzielne. Kawa zaczyna działać.

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Kwaku ! Hi Jak ciocia ? Wraca do dom ?

      • Quackie pisze:

        Ciocia wróciła w piątek, przy okazji okazało się, że jej lodówka stanowi zagrożenie biologiczne dla otoczenia (gromadzona od niewiadomojakiego czasu żywność) i trzeba było ją wymienić na nową, co też kuzyn małżonki przy mojej niejakiej asystencji uczynił.

        • Wiedźma pisze:

          Domyślam się, że ciocia młoda nie jest i lubi mieć ” zapasy”. Wymieniliście lodówkę czy jej zawartość ? Happy

          • Bożena pisze:

            Może jedno i drugie? Thinking

            • Quackie pisze:

              Niestety, Bożenko, trafiłaś w sedno. Przy czym efekty zapachowe były doprawdy skrajne.

              Weary

              • Tetryk56 pisze:

                Hmmm… uciekające serki doszły już do przedpokoju? 🙂

                • Quackie pisze:

                  To było głównie mięso i jeszcze nie sforsowało drzwiczek, ale już niewiele mu brakowało. Takoż ilość rzeczy (siatek, papierów, torebek, dywaników) poupychanych ZA lodówką, tam gdzie jest ten element oddający energię z wnętrza, wskazywała, że mamy do czynienia z cudem, mianowicie takim, że się to wszystko nie zapaliło pewnego pięknego dnia.

  45. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry PukPuk . Chłodno i duje od wschodu. Choć raz nie w moje okna, ale drzewa sie kłaniają. A koty drą koty i powoli zaczynam czuć się przegrana w ich wojnie Sad Dokładnie to nowa kotka stara sie schodzić z drogi, a Migotka w każdy dostępny sposób tłumaczy mi, że nie znosi intruzki. Koci behawiorysta potrzebny od zaraz !

  46. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wreszcie warunki do spania w nocy, co niniejszym uczyniłem Wink1

  47. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    A u nas kolejny gorący dzień TooHot! Wczoraj skończyło się na postraszeniu burzą Wink Pochmurzyło się i znowu słoneczko wylazło na niebo. Dziś ma być burza, ale nie wiem, czy kolejna nie przejdzie bokiem Worry

  48. miral59 pisze:

    Wczoraj nie skończyłam swojej pracy, gdy małżonek stwierdził, że jak nie wyjdzie gdzieś z domu, to oszaleje Amazed Nie mogłam do tego dopuścić, więc pojechaliśmy na wycieczkę Happy-Grin Fakt, że niedaleko… a potem na zakupy Distort Wróciłam do domu wykończona (oczywiście zakupami) Tired
    W parku spotkaliśmy tylko dwa jelonki (cudne)… Z takimi niewielkimi różkami. Ten pierwszy był bardzo młody i jeszcze niewyrośnięty Delighted Drugi trochę większy, z większym porożem. I ten starszy nie pozwolił nam za blisko podejść, młodszy przelazł ścieżkę może trzy metry od nas Happy Przyglądał się nam uważnie, a my jemu… oczywiście obcykany Happy-Grin
    Ptaszków prawie nie było. Pewnie pochowały się przed upałem. Widziałam co prawda kilka, ale udało mi się pstryknąć zdjęcie tylko jemiołuszce, a i to nie za dobrze wyszła. W gałęziach i przy słabym oświetleniu (głęboki cień) wiadomo było, że nie będzie za dobrze widoczna, ale i tak próbowałam Wink
    Widziałam też kilka drozdów wędrownych i jeszcze coś małego, ale nie zdążyłam się przyjrzeć, za szybko spryszczyło i nie wiem co to było Pleasure Ale słyszałam śpiew kardynała, wrzask modrosójki i zawołania sikorek jasnoskrzydłych. Coś tam jeszcze ćwierkało, ale nie rozpoznałam głosów…

  49. miral59 pisze:

    Wracam do pracy Sad ale na Wyspę naglądać będę Happy-Grin

  50. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Nienajgorzej się zaczął, teraz jest dziwnie, a kto wie, jak się skończy.

  51. Bożena pisze:

    Witam powtórnie, własnie dotarłam do domu Hi
    Ale dostęp do internetu mam dzisiaj słaby. Chyba 15 minut aię męczyłam, żeby załapało.

  52. Alla pisze:

    Dobranoc I-m-in-love
    PS Już nikogo nie będę podrywać (dzisiaj)niezamierzonym telefonem – słowo Happy-Grin

  53. Quackie pisze:

    Zabieramy się zatem za dobhrranotzkę!

    Dzisiaj byłem z Juniorem w kinie. Wracaliśmy przez tunel pod stacją kolejki, w którym siedział pan i grał na gitarze dość urozmaiconą akustyczną wersję „Lessons in Love” grupy Level 42. Oczywiście znaleźć tego pana na Youtube się nie da, ale stwierdziłem, że puściłbym to Wyspiarzom dzisiaj na dobranoc.

    Na szczęście jest na YT wykonanie oryginalne, tj. grupy Level 42, tyle że właśnie akustyczne. Nie jest to oczywiście to, co mi brzmiało w uszach w przejściu, ale też ładne.

    No to snów o lekcjach z miłości 🙂

  54. Wiedźma pisze:

    Dobranoc.

  55. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Miłego dnia Wyspiarze Happy

  56. Jo. pisze:

    Ddobry.
    Dałby ktoś nowe pięterko? Bo nogi nie niosą na te wyżyny…

  57. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry Hi3

    Spóźnione DZIĘKUJĘ za życzenia imieninowe. THANK-YOU
    Niestety różne obowiązki domowe nie pozwoliły mi wejść na wyspę w owym, świątecznym dniu. Dlatego dopiero teraz mogłem przeczytać życzenia i wychylić (niestety wirtualnie) toasty z gośćmi Cheers
    Korzystając więc z okazji pragnę WSZYSTKICH poczęstować nietuczącą czekoladką oraz zaprosić na kawę 😉
    Praliny
    expresso

  58. Bożena pisze:

    Dziękuję, kawka się przyda Kawa2 Czekoladka też.
    Jeszcze raz Twoje zdrowie, Krzysiu Cheers
    A niech tam, niech mam znowu kaca Wink1

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Dziękuję za miłe towarzystwo. Wink
      Kawę zaparzyłem i piję czytając komentarze. Kawa2
      Niestety lampki szampana w realu nie mogę, bo „alkomat czuwa”. Tak więc pozostaje tylko wirtualne spełnienie tradycji! Cheers

  59. Jo. pisze:

    No dobra, pora wziąć się za bary z rzeczywistością. Kawka, jogurcik i lecę wyznaczyć termin operacji. Tym razem dla siebie. Póki co, niech by to cholera jasna i tak dalej.

  60. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Kawy!

    W ogóle dzień ładny, słoneczny, ciepły, ale na razie nieprzesadnie upalny. Koło 11:00 muszę się ruszyć na dłuższą chwilę.

  61. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś dorywczo, bo z delegacji 😉
    Uściski dla Krzysia Objawionego, a głaski dla Jo!
    Misio

    • Jo. pisze:

      A co to – ja kot jestem, że głaski? 😉
      Poszło w miarę sprawnie – operacja 12 sierpnia, ale za to w trybie ambulatoryjnym. Zawsze jakiś plus. Znaczy o ile nie ucieknę spod noża, czego bym nie wykluczała.
      I w ogóle sierpień nam coś bardzo medycznie wychodzi w planach 🙁

  62. Bożena pisze:

    Wróciłam i się melduję. Yes-Sir Teraz muszę zajrzeć do garów i brać się do następnej roboty Wink1

    • Jo. pisze:

      Ja dziś garuję na resztkach. Poszła pomidorowa, teraz czas na drugie danie, czyli będą pozostałości po wczorajszych schabowych. Ponieważ mam potomstwo rozbestwione, to stosuję następujący przekręt: ziemniaki gotuję i odsmażam, a kotlety kroję w paski i dorzucam do odsmażanych ziemniaków. Znając Kuby manię kuchni międzynarodowych, nazywam to „daniem brytyjskim”, a moi synowie, wyedukowaniu na Asterixie, przyjmują to bez mrugnięcia okiem, co najwyżej komentując półgębkiem: „no kuchnia francuska to to nie jest…”. TAD-DAM!

  63. miral59 pisze:

    Gorące dzień dobry Happy-Grin

  64. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Nie pisałem, bo mnie nie było, bo byłem w Gdańsku ze znajomymi, którzy wyciągnęli mnie na Jarmark Dominikański, na którym wcale nie planowałem być, ale ostatecznie w sumie wyszło bardzo fajnie, chociaż męcząco.

  65. Jo. pisze:

    PIĘTERKOOOOOO! Niech się kto zlituje Tears

  66. Bożena pisze:

    Może do jutra wykiełkuje, ja tymczasem idę spać.
    Dobranoc Spanko

  67. Quackie pisze:

    Dobranocka nastąpi za 5 do 10 minut. Proszę nie regulować odbiorników.

  68. Quackie pisze:

    A taki mi się przypomniał staroć, bardzo dobranockowy. Procol Harum „Too Much Between Us”.

    Delikatny, z melodią całkiem niedzisiejszą, chwilami wręcz naiwną. Gitara, dzwoneczki, nienachalny głos.

    Snów rzewnych i wzruszających.

  69. Wiedźma pisze:

    dobranoc

  70. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Wygląda na to, że nowe pięterko poczytam dopiero po pracy (we wtorek) Sad
    Myślałam nawet o zbudowaniu nowego… tematów mi nie brak Wink
    Ale na pewno pięterko Mistrza Q będzie ciekawsze dla wielu osób Happy-Grin
    Miłego wtorkowania życzę Buziaczki

  71. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Już myślałam, że nowe piętro wieczorem wyrośnie, a tu znów musiałam się drapać po tych wysokich schodach…
    Ale niech żywi nie tracą nadziei…

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Dzień dobry.

      Mnie też chodzi po głowie zrobienie nowego piętra. Tym razem o Yerba Mate – napoju Południowej Ameryki ale nie ma czasu na napisanie… Cry
      Dlatego na dzisiaj zamiast zajmującej opowieści proponuję filiżankę dobrej kawy w miłym towarzystwie. expresso

  72. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Wczoraj w środku nocy zmieniła mi się koncepcja i zostałem w lesie, ale teraz już siadam i piszę.

  73. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Walczmy cierpliwie z zadyszką! Wink

  74. Jo. pisze:

    Dobrze, że upał zelżał. To jakoś się wczłapie.

  75. korab1 pisze:

    DzieńDobry :))

  76. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Delighted No to już nie wkleję zastępczej wycieraczki, poczekam na Kwaka. Że długo ? Trudno, bywa i tak. Wink

  77. Quackie pisze:

    No to zapraszam na nowe pięterko!

Skomentuj Wiedźma Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)