Słonko chowa się za domem, zachód chmurki złoci,
Tatko oczki ma przekrwione i bardzo się poci.
Siedzi tatko poza stołem, rytmicznie się kiwa.
Myśli – „Skąd ja się tu wziąłem i jak ja się nazywam?
Co ja robię? Gdzie ja mieszkam? Co to jest do licha?”
A tymczasem mu koleżka podsuwa kielicha:
– „Wypij Heniu, to dla ciebie, tyś dobry przyjaciel!”
Tatko, choć mu szumi, we łbie wlewa w siebie zacier.
W uszkach szumi, w nóżkach ciąży, brzuszek już nie trawi
Tatko jest pawicą w ciąży, matką licznych pawi
Całkiem pozbył się fantazji, nie wie nawet dobrze
Z jakiej zaczął pić okazji – doktorat, czy pogrzeb?
– „Urodziny czyjeś może, lecz czyje i które?
A możem ja mocny Boże, wczoraj zdał maturę?”
Ale to już nie gra roli, jak obecni twierdzą
Grunt, że wszystkich głowa boli i okropnie śmierdzą
I gdy będą się chwalili kumplom jutro rano:
„Ale my się wczoraj spili” – Kumplom mózgi staną.
Andrzej Waligórski





No więc jest nowe pięterko. Nie było chętnych, więc zrobiłam co mogłam
O matko i córko, a toś nam, za sprawą A. W. tatkę pokazała ! ” jest pawicą w ciąży, matką licznych pawi „…..
Niestety, bywa i tak…
Teraz ze spokojnym sumieniem, mogę się pożegnać.

Cóż można na takie dictum? Zdrowie Autora!
Dobry wieczór. Ze szczególnym wskazaniem na zdrowie, bo po takich wyczynach będzie go potrzebował, oj będzie.
Wyczynów dokonywał tatko podmiota lirycznego…
Aaa, faktycznie. Ale do takiego tatki to też trzeba mieć zdrowie!
Sama prawda przez Ciebie przemawia Mistrzu Q.
To ja też dobranoc. Skończyłam właśnie stawiać gazebo.
Właśnie jestem na końcowym etapie koncypowania dobranocki, więc…
PS. Co to gazebo?
Po naszemu altanka…
Aaa. I tak Jo sama stawiała altankę? To szacunek.
Nie, no jaka: sama? Samej się nie da. I nie altanka, tylko coś jakby pawilon. Chociaż dla mnie to jest namiot. Albo parasol na czterech nogach. Jak zwał, tak zwał: ma daszek i chroni przed słońcem, na które nie wolno mi się wystawiać. A że pogoda ma dopisać, to trzeba było przedsięwziąć jakieś kroki, które umożliwią wychodzenie do ogródka. Amen
Znaczy namiot bez ścian. Oby pogoda dopisała, faktycznie amen.
Jo, gołąb w dziobie zaniósł Ci rogaliki 🙂
też pytam co to jest gazebo ?
Dzięki! Złapałam gołębia, przepis odebrałam. Będę praktykować 🙂
Dobranocka spoza listy życzeń, ale może blisko:
Późny i mało klasyczny Pink Floyd, ale z 1987, więc kojarzący mi się zez młodością cielęcą. „Learning to Fly”, niby rockowy, niby gitarowy, a toczy się powoli, jak startujący jumbo jet, więc na dobranoc niechby dzisiaj był.
Snów o lataniu (znów), to może uda się dokądś zalecieć?
Się ewakuuję w objęcia Morfeusza. Różowych odlotów, znaczy się!
Snów o lataniu ? Podobno zakochani latają we śnie, Kwaku !
Pierwsze słyszę, ale mi się bardzo podoba.
To ja też dobranoc się z Państwem.
Dzień dobry na nowym pięterku

Wierszyk zabawny, ale z drugiej strony, to tragedia wielu rodzin… i pewnie niejeden by nad nim zapłakał wspominając swoje dzieciństwo
To prawda, Mireczko.
ŁUP!
Znaczy …bry…
Pobudka.
Dzień dobry
Ale dziś pospałam, prawie do szóstej! A to wszystko dlatego, że w nocy się obudziłam, a później miałam głupie sny 
Dzień dobry.
Co tak łupnęło u Jo? Aż tu było słychać
Drzwi. Najpierw od pokoju, potem łazienkowe. Syneczek szedł się myć. O 5.20!!!
kot, kot, pani matko, kot, kot,
narobił mi w pokoiku łoskot…
Tak sobie właśnie myślałem, dopóki Jo nie napisała.
Słyszałem kiedyś, że kot, jak chce, potrafi być najcichszym stworzeniem na świecie, ale jak chce, potrafi być i najgłośniejszym.
Zwłaszcza w kontekście wpisu – gdy zaczyna tupać…
A za oknem zaczyna śpiewać skurwronek…
Skurwronek. Kukułka, niech ją wszyscy diabli. Jakieś inne sroki. I to coś, co mi założyło gniazdo pod okapem, psia jego mać, głosikiem dźwięcznym, niczym kryształowe żyrandole w La Scali.
Jak widać dzisiejsze obcowanie poranne z przyrodą oraz moim potomstwem odcisnęło bolesne piętno na moim podejściu do świata. Chyba pójdę coś zjeść. I sprawdzę, jak tam róże.
Czasem w celu zagłuszenia niektórych odgłosów stosujemy „biały szum” – włączamy dmuchawę na zimny ciąg (znaczy tylko wiatrak), prądu to żre niewiele, bo sam wiatrak to raptem parę watów. Oczywiście na poważne łupanie drzwiami i inne łomoty to raczej nie pomoże, ale głosiki ptasie może poważnie przygłuszyć.
Pod okapem to jaskółka?
Jaskółki, jerzyki, to pożyteczne ptaki bo wyłapują owady, m.in. komary.
Przekonałam się o tym, gdy ocieplili nasze bloki i wszystkie gniazda zlikwidowali. Much i komarów raptownie przybyło. W tym roku jerzyki wróciły, pobudowały gniazda i rzadko kiedy widzę muchę, a komara widziałam tylko jednego.
Ale one wlazły pod dach, wydziobały elewację. Nie jaskółki. Gniazdo nie wisi pod okapem tylko jest w ścianie. Dziuplę sobie zrobiły.
Jerzyki chyba są mniej kłopotliwe, gniazdo ulepiły w załamaniu budynku. One mają osłonięte przed wiatrem i deszczem, a my święty spokój
Kot… Do przeprowadzki nie miałam pojęcia… Wydawało mi się, że kot to taki subtelny kefiatuszek, jeśli idzie o chodzenie. Wiecie, jak to ścierwo potrafi tupać na schodach w środku nocy, jeśli uzna, że ma za mało czegoś tam w miskach, albo wyrazi pragnienie udania się na łajdactwo w terenie?!
Za pierwszym razem myślałam, że mi któryś z potomków ze schodów spada…
Pomyślałem sobie, że może pomogłoby wypuszczenie z domu zawczasu, ale potem przypomniałem sobie, że u Fintstonów to nie działało…
Nie, no skąd! Wypuszczony zawczasu mógłby nie mieć ochoty i o 4.00 dobijałby się do drzwi, żeby go wpuścić.
Musiałby mieć zrobione specjalne wejście w drzwiach.
Bez szans. Mąż się nie zgodzi.
Sprawiedliwość wszak wymagałaby, żeby mąż też miał specjalne wejście na czwartą nad ranem. Na takie forowanie kotów też bym się nie zgadzał…
Mężowi można uchylić okno na parterze
ALBO w oknach piwnicznych widziałam takie miejsca -gdzie kotki wchodzą i jest to prostokąt z łukiem… ale trzeba jak we wszystkim zgody.
Dzień dobry
! Moje kotki nie tupią, ale Migotka umie postawić mnie na nogi „płacząc” jak dziecko. Zawzięłam się, nie wstałam raz i drugi i mam święty spokój w nocy. Po prawdzie to z kotami nigdy nic nie wiadomo 🙂
Noo i kawa! Kawa – gratis!
Fakt, kawa! Dziś od rana jestem nieco zajęta i o kawie zapomniałam.
Ale już zaparzam i częstuję
Witajcie!
jeszcze parę godzin – i DŁUUUGI WEEKEND!
No… już mi się słabo robi, jak o tym pomyślę…
Ano właśnie. Jutro bladym świtem wybywam na calutki długi weekend w głuszę, gdzie Internet dowożą beczkowozem i nie w święta, więc na Wyspie pojawię się pewnie w niedzielę…
Smutno nam będzie bez Ciebie,
ale Ty baw się dobrze i odpoczywaj 
Ja też będę raczej off-line.
Do niedzieli?
No ja rozumiem, że w procesji nie używa się telefonu, ale to tylko czwartek! I chyba nawet na Jasnej Górze nie przez cały dzień?!

O Jezusienazareński jak ja bym chciała w takie miejsce!!!
Bo dzieci by ze mną nie pojechały!
Poyezierze Brodnickie, do tego samo miejsce w specyficznej dolince, gdzie zasięg komórkowy jest na jedną g…nianą kreseczkę (i to wyłącznie na pięterku domku), a transmisji danych w ogóle nie łapie. Trzeba się udać na górkę i to najlepiej autem.
Czyli całkowite odcięcie się od cywilizacji… Jak ja to lubię
Bożenko chyba mam dla Ciebie takie miejsce
i tylko 25 km od centrum Krakowa. Też muszę iść 500 metrów w górę żeby złapać zasięg jak z platformy przy oczku nie chwyta 
Ale Kraków ode mnie jest daleko, Elizko
WYBÓR należy do CIEBIE
O mamo… Marzenie…
No to prawie wpół do dziesiątej – zmykam popracować.
Letnie (?) dzień dobry wszystkim
Skromnie pytam tylko dlaczego ?Wszak upał nam zapowiadają ? Sprawdza się stare przysłowie;”jak się nie ma co się lubi,to się lubi co się ma -wszystkiego miłego i dobrego LORDZIE W
pozdrawiam .
Witam Elizo
Pozwoliłem sobie użyć pytajnika z tej racji, że nie wszędzie lato jeszcze dotarło, więc stwierdzenie „letnie” nie mogło być ogólnopolskie
Za życzenia dziękuję i odwzajemniam
Opowiadają o jakichś zwrotnikowych temperaturach i słońcu. Ciekawe.. Zdecydowanie nie u mnie.
Witam Wiedźminko
U mnie bezchmurne niebo, morze słońca i 29 stopni w cieniu, lato ? No, chyba…
Witaj Lordzie W. U mnie jest podobnie. Właśnie wróciłam z zakupami zlana potem. A co będzie potem? Lato jeszcze się nie zaczęło
Witam
Przy obecnej pogody zmienności mówić, że lato będzie latem to jak wróżenie z fusów, cieszmy się więc na wszelki tą jego namiastką, która do nas przyszła przedwcześnie
U mnie to się w ogóle nie sprawdza wg tego co widzę za oknem
…. w nocy ostatnio tylko 5 i dopiero dziś było powyżej 10 -zobaczymy
-pozdrawiam Wiedżmo Miła i powiedz co aktualnie czytasz (oprócz JO naszej miłej)… 
To ja pokażę, o co chodzi z tym gazebo. (Jak mi się uda…)

Udało się! Piękny pawilonik, aż bym tam chętnie posiedziała
No…
Za plecami jest południe i potem słońce do samego zachodu idzie bokiem. A dzięki tym zasłonkom można sobie spokojnie robić cień. No i zyskuje pewną prywatność, bo póki co wszystko tu jest wystawione na widok.
Droga JO – gazebo super tylko ja nie nadaję do takich pawilonów ? Jak dla mnie za bliskie sąsiedztwo…a chyba dołożyłaś sobie pracy nie chcący przy tych zasłonach…ja i moi bliscy preferujemy inne ,tradycyjne altany z ażurowymi drewnianymi przesłonami ale szkoda mi …bo to moje ileś tam cudownych lat mojego życia …
Które pójdzie pod młotek odkąd synek kupił dom …
U mnie nie ma miejsca na porządną altanę. To jest mały, kompaktowy szeregowiec z jeszcze mniejszym kawałkiem ogródka. Docelowo ma tu być taras z pergolą, ale póki co skończyły się fundusze na wykańczanie domu. A gazebo leżało w garażu – kupione ze trzy lata wcześniej, do innego domu i innych realiów, nigdy nie wykorzystane.
Ja nie mogę wychodzić na słońce, a akurat ta część ogródka ma wystawę południowo-zachodnią, zatem latem – nie dla mnie. No i tak wymyśliłam, że skoro gazebo bezproduktywnie leży, to niech się przyda. Tymczasowo…
Powiedz tylko, kto wnosi pod dach te kanapy, gdy znienacka nadciąga deszcz?
Nikt. To technorattan – cały rok stoi na zewnątrz. Tylko z poduchami jest zabawa.
Każdy z nas ma swoje problemy życiowe i jeżeli coś niechcący palnęłam to sorry JO …
Ale no coś ty? Ja też wolałabym murowano-drewniane, z żaluzjami, na działce 1000 metrów, oddalone od domu przyzwoicie!
Spoko.
ps
Ja się tak łatwo nie obrażam 🙂
I za to Cię polubiłam
Coś w temacie wątku . Rozmowa w gabinecie Dyrektora : ” poprosiłem was kolego do gabinetu ,bo robię przymiarki urlopowe i chciałbym , aby wszyscy byli zadowoleni . Mam pytanie – czy lubi pan ciepłą wódkę ? W życiu ! Panie Dyrektorze ! A spocone kobiety ? Nie znoszę !! Tak myślałem , dla tego planuję panu urlop w pazdzierniku i myslę że pan się ucieszy …. Zgadłem ? Cieszę się jak cholera !!! ”
Ludzki pan
Ja bym lubiła… październik w górach ? Cudo !
Dzię dobry po południu. Się zachmurzyło, małżonka twierdzi, że nawet ochłodziło, ale ja akurat ochłodzenia nie czuję.
Co do ptaków, usiłujących robić dziuplę w ociepleniu, to w domu po dziadkach taką rzecz próbowały uskutecznić dzięcioły, które były bardzo niezadowolone, jak je Ojciec przegonił.
Się im nie dziwię. Tutejszym też się nie dziwię, chociaż na dzięcioły mi nie wyglądają – ani wyglądem, ani odgłosami. Ostatecznie jeszcze pamiętam, jak dzięcioł stuka. Chyba… Ale dom ma rok i raczej nie powinien mieć dziur, które sobie ptaszki mogą zagospodarować…
Tamten dom jest dużo starszy, z tym że ocieplenie ma względnie nowe, a co do dziur, to dzięcioły jakimś psim swędem się zorientowały, że ocieplenie ma pod trochę twardszym tynkiem trochę miększy styropian. Poza tym wyrąbały sobie „dziuplę” tylko dlatego, że przez parę miesięcy jesienno-zimowych nikt tam nie mieszka, widocznie zaczęły wczesnym przedwiośniem.
Wyspy będzie mi brakowało no ale może jakoś przetrwam —do zobaczyska kochani Wyspiarze –

To ty też wybywasz do swojej głuszy? Bo wyspa zostaje na swoim miejscu, nieco tylko wyludniona…
Nie jadę na WATROWISKO i cierpię ale mam gości na których czekałam i mam nadzieję ,że jak w życiu – BĘDZIE SUPER :)))
Do prędkiego zobaczyska Elizko
Wiecie co? Ja chyba też zrobię sobie wolne od internetu. Cztery dni bez gapienia się w monitor i nerwowego sprawdzania wiadomości. Może to nie jest głupi pomysł?
Jeszcze jest coś takiego jak FOMO – Fear Of Missing Out, albo SPP – Strach Przed Przegapieniem (czegoś ważnego). Moje dzieci to miewają i ja w pewnym stopniu też.
Że syndrom taki?

MAM OBA
To jest jeden syndrom, ino dwie nazwy – angielska i polska.
No przecie wiem 😀
I ja OBA MAM!!! Dobrze, że tam gdzie pojadę przyszłej niedzieli, z dostępu do internetu nie ma problemu. Będę tam ponad tydzień i trudno by mi było
Połowa wybywa z Wyspy i kto tu zostanie?
Druga połowa!
A dzie ona, dzie?
Pochowała się po kątach ?
Zrobimy listę obecności.
Łooo, Pani Personalna??? Może lodzika???

Chętnie…
Mogą być?? Kwasiorki

Dobrej nocy Państwu, a wyjeżdżającym miłego pobytu
Spokojnej!
[idzie na stronę, zastanowić się nad dobranocką]
Się zastanowiłem i w takim razie podobranockuję dzisiaj dość uniwersalnie.
A mianowicie dam Metallikę (może Misiek się pokaże?), ale w wersji smoothjazzowej, żeby Wyspiarze preferujący bardziej melodyjne utwory też mieli coś dla siebie
A ponieważ „Enter Sandman” jest w zasadzie dobranocką o piaskowym dziadku (tylko w nieco straszniejszej wersji), to chyba więcej nie trzeba? Może tylko wspomnieć, że ktoś się tu pobawił wielościeżkowym nagraniem.
Snów bardziej takich harmonijnych i ciepłych jak ta gitarka
To może jakimś następnym razem Nothing else matters?
Dobranoc
I w ogóle
Poszukamy, zobaczymy 🙂 dobrej, spokojnej i bez pobudek.
Może nie na dobranockę lecz za dnia, dla tych co lubią wszelkie przekłady, kwartet grający prawie wszystkich i prawie wszystko. W tym wypadku wyżej wspomnianą Metallicę.
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=_fCxL746lMk
(Link niezagnieżdżony z zamysłu)
Chyba ci sami ludzie nagrali podobny album z melodiami (piosenkami?) AC/DC. Metallica to jednak inna bajka, harmonie bardziej wyrafinowane i tak dalej. Posłucham, nawet jeżeli nie w całości.
Owszem mają w dorobku takowy album (AC/DC – Back in Baroque). Na obecną chwilę jestem w posiadaniu ich ok. 200 „coverowych” albumów i niektóre z nich naprawdę są świetnym odzwierciedleniem oryginału
Niezłe 🙂
Elizko, czytam teraz Konwickiego – od nowa 🙂 Pewnie odbiorę go zupełnie inaczej niż przy pierwszym czytaniu – sama jestem tego ciekawa
A jaki tytuł masz na tapecie???
Pójdę Twoim śladem ,lubię wracać do przeczytanych bo z wiekiem inaczej odbieramy …pozdrawiam serdecznie
Dobranoc….
Dobranoc – i bawcie się dobrze, Stateczniejsza Połowo!

A ja dzisiaj, biorąc pod uwagę mijającą datę (mimo iż bardzo lubię wyżej wspomniany kwartet VSQ mający ten utwór w repertuarze) zakończę dzień zacną interpretacją Led Zeppelin – ów wykonaną przez LPO (którą też orkiestrę bardzo lubię).
Lordzie nasz, chyba nie umiem skojarzyć tej daty – ( bo nie idzie Ci o ” wolne wybory „? )
Wysłałam do Ciebie gołąbka
Piękne…
Dzień dobry
Przy powyższych smętnych nutkach rozpoczynam nowy dzień, mając nadzieję, że nie wszyscy opuścili Wyspę 
Dzień dobry Bożenko
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko przeprosić za owe nocne smęcenie
Nie masz za co przepraszać, przecież nie pisałam że mi się nie podoba. Od rana niedobre jest nawet mocne uderzenie
Lordzie… to ja źle zapamiętałam tę datę. I też brakuje mi naszych Nieobecnych.
Nie wiem co się dzieje, rozregulował mi się cały program, chyba potraciłam wszystkie dane.
I już nie wiem , bo nie pamiętam jak ustawić swój awatar
Oj, bo coś tam pogrzebałam i wrócił!
Chciałaś ubranko zmienić?? Przy święcie…
Niczego zmieniać nie chciałam, samo się tak porobiło i uciekły mi wszystkie dane. Teraz je pomału łapię. Mówię Ci, masakra. Komputer przestawił się na inny program bez mojej zgody!
Wiruska jakowego nie podłapałaś???
Całkiem możliwe, bo wcześniej co jakiś czas miałam komunikat, że komputer jest zagrożony. Mogłam fujara jedna nagrać się na płytkę. Teraz bym ją odtworzyła i po kłopocie
Ściąg ten programik i przeskanuj kompa
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/tnij.org/ba2bveu
Nie bój się ja mam go na swoim lapciu… Powodzenia 🙂
Dziękuję, spróbuję.
Jest poprawa??? Bo ja u siebie złapałam 436 sztuk

Aż mnie odciął, któryś skubany, od neta, ale się z nimi uporałam
Nie wiem, Bożenko… bo na tą płytę mogłabyś nagrać również wirusy…

Ja się na tym nie znam. Zawsze biorę syna za fraki, żeby mi naprawił, bo sama za groma się nie znam
Ja sobie poradziłam dzięki Skowronkowi i jest poprawa.
Jeszcze raz dziękuję
Dzień dobry
! Witaj Poranna! dobrze, ze poradziłaś sobie. 🙂 Będę na Wyspie późnym popołudniem – mam nadzieję, że nie tylko my dwie zaludniamy Wyspę ?
Też mam taką nadzieję…
Nooo już trzy
To już coś. Myślałam, że nie będzie do kogo się odezwać
Siedzę na huśtawce, za mną rzeczka szumi i ptaki, bez reżyserki, koncertują

Wiaterek nieco chłodny, niestety. Odczuwalny, zwłaszcza w cieniu
Zazdroszczę, ale podobne luksusy będę miała za 10 dni
A my wówczas będziemy siedziały w klatkach biurowych

Mam nadzieję, Bożenko że pogoda będzie również tak piękna jak dnia dzisiejszego, czego oczywiście z całego serducha życzę
Bardzo dziękuję Kopciuszku za dobre życzenia
Do tych życzeń dołączę, bo zgadzam się z nimi w 100%. Życzę Bożence jak najlepszej pogody, żeby mogła spokojnie „doić” te (nie)swoje kury
Dziękuję
O! to, to właśnie teraz czynię
Wygodna pozycja z kopytkami w górze na tarasowej sofie
i bateryjki się ładują
Szkoda, że nie mam rzeczki i huśtawki 
Zawsze możesz obrać azymut na Dolny

Witaj, dawno nie widziana Księżniczko
Sezon urlopowy zaczynam dopiero … po 15 lipca
Nie przejmuj się Kopciuszku, u mnie sezon urlopowy zdechł 10 lat temu
I od tego czasu mam najwyżej długie weekendy… Ostatnie swoje dwa tygodnie urlopu miałam w listopadzie 2005… i chyba dlatego jestem przemęczona i z taką niechęcią idę do pracy 
Mirelko, bój się Boga…. Taż zdrowie Twoje …
Życie jest ponoć jedno… 🙁
Dzień dobry tym, którzy na Wyspie pozostali i tym, którzy są długoweekendowo wyjechani (może choć na chwilę, przy sprzyjającej okazji tu zajrzą)
Jeśli tam gdzie są, mają dostęp do internetu
A niech spokojnie oddychnom pełną pierwsiom od neta…


Nic Im nie umcknie
Witaj, Bożenko
Witaj Skowronku
Dzień dobry

Jak dobrze nic nie musieć! Nawet umyć się nie trzeba wczesnym rankiem
Najwyżej chcieć
Prawda Skowroneczku ? 
I ja tu byłam… miód i wino piłam…

A tera se słucham śpiewu braci mniejszych
Pięknie śpiewają
Niooo, a jerzyki robią w bambuko jastrzębie!!! Cudny widok
Jerzyki oglądam codziennie z balkonu, jak się uganiają za owadami.
Cudnie
U mnie też koncertują
Chociaż dzisiaj o 5 nad ranem jakieś sokoły się pojawiły
… w każdym razie słyszałam dochodzący przez uchylone okno w sypialni głos sąsiada : ” hej, hej,hej sokoły…. ” 
😀 Kazał im omijać góry, lasy, pola???
To też nucił
a właściwie bełkotał 
Marna ze mnie śpiewaczka Miralko, chociaż śpiewać lubię 🙂 Jednak na zaproszenie sąsiada nie liczę 😉 Nie dogadujemy się w jednej bardzo dla mnie ważnej sprawie – On, jak obserwuję bardzo źle traktuje zwierzęta – ja kocham ! Nie mogę obojętnie na to patrzeć, więc „warczę” … i chyba mnie za to nie lubi 😉
A ja Cię za to kocham, Kopciuszku
Tylko za to ?


Też Cię kocham Bożenko
Nie tylko za to, ale między innymi.
Chciał nie chciał trza se cosik mało skomplikowanego upichcić, bo i pora ku temu…


Do popotem
Taaaak … byłam już wcześniej, ale jak zobaczyłam te Wasze talerze, to nie mogłam się oprzeć pokusie i wybyłam do kuchni … omlet z truskawkami wcisnęłam

O! Naleśniki z truskawkami trza jutro zrobić
Może i ja je zrobię naleśniki z truskawkami?
Trochę mi ich urosło na zagonku 
A takie swoje, niczym niesypane są najlepsze 
Krzaczki aż się uginają od owoców
Nioooooo
Pieśń religijna nowobogackiego : Kiedy ranne wstają zorze , twoja ziemia – moje zboże …. Twoje kości i ogony – moje szynki i bekony …. Amen .
Witaj Maxiu 🙂 Ta pieśń ma więcej wersji
Informuję uprzejmie , że jestem uwiązany na krótkim sznurku przez oczekiwanie na wyniki tomografii komputerowej , ale jestem cały czas na redzie Madagaskaru i w razie potrzeby gotów bronić zagrożonych w jakikolwiek sposób współplemieńców …..
To Ci się chwali

Zdrowia życzę
Wszystko w rękach , czy w głowie , pana specjalisty od interpretacji . …. Dziękuję za pozytywną energię ,jest bezcenna …
Pomagamy jak możemy, a jak nie możemy, to też pomagamy
Maksiu? a kiedy ten sznureczek będziesz mógł popuścić? Trzymam mocno kciuki
Po dłuuuugim weekendzie tzn . w poniedziałek .
Zaczerpnięte z przeczytanej dzisiaj książeczki: „Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo”. Wierzę, że wszystko będzie dobrze Maksiu
Trzymam kciuki Maxiu, bo i niepokój i Twoje ukochane Mazury czekają, prawda ?
Kochany Maxiu
Trzymam… i zdróweczka!!
Ci spece od tomografii nie mają serca. Jak można kogoś zostawić w niepewności na cały długi weekend?!!! To jest nieludzkie!!!



Przesyłam Ci, Maksiu, tyle życzliwej i dobrej energii, ile tylko uda mi się wyemitować
Mam też nadzieję, że poniedziałek będzie Dniem Tylko Dobrych Wiadomości
I tego Ci życzę
Dzień dobry pięknie mówię


Czwar(TA) obecna !
Witaj Kopciuszku 🙂 Bardzo się cieszę
Witaj Bożenko
Jestem…. rodzinnie usatysfakcjonowana do bólu omalże. Moja Jasna Panienka na zwróconą uwagę odparła : Ty sie ze mną nie przyjaźnisz, Babciu, ty mnie kochasz !
Sześć osób na Wyspie to całkiem dobra liczba, nieprawdaż moi Kochani ?
Lepiej niż myślałam
Oby tak dalej 
Prawda Wiedźminko
Niezła jest. Ja tego argumentu używam w rozmowach z BlueBlue.
Zgadza się. Ma talent do owijania ludzi wokół paluszków 🙂
Jesteś zaszczytnie siódma. Wyraźnie jednak „mniejsza połowa” porzuciła Wyspę na rzecz dzikiej głuszy ! 🙂
A gdzie Misiek? Też na łonie natury?
Też za nim tęsknię ! Bardzo
Co On sobie myśli, tak nas zostawić???
Miśkuuu…
Podobno siódemka jest szczęśliwa 😀
Słodka
Uwielbiam dziecięce konwersacje 
Wypada moim zdaniem przytoczyć coś z okazji… no nie ważne jakiej : Wniebowzięcie można by zakwalifikować jako porwanie , ale tylko wtedy , gdyby dokonane zostało przy użyciu siły .Ja jednak myślę , że odbywa się ono za zgodą zainteresowanego . (Karel Czapek) I jeszcze jedno : Najlepiej kazania prawią ci ,którzy nie wierzą w to co mówią ( Karol Bunsch )
Właśnie sobie uświadomiłam, że nie pamiętam okoliczności owegoż wniebowzięcia. Ciekawe czy każdy prawy katolik to wie ?
Wniebowzięcie to chyba w sierpniu?
Bożenko, ja naprawdę nie wiem co dziś a co w sierpniu….
Dziś jest Boże Ciało, a 15 sierpnia M.B. Zielnej, na pamiątkę wniebowzięcia. Tyle jeszcze pamiętam.
Jestem totalnym ignorantem w sprawach koscielnych świąt ,chociaż swoje jako ministrant wyklęczałem . Z okazji dzisiejszego święta nie udało mi się znależć nic ciekawszego poza Czapkiem .
Żeby się czegoś dowiedzieć o dzisiejszym święcie, spytałam Ciotkę Wiki. Oto co odpowiedziała: http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Uroczysto%C5%9B%C4%87_Naj%C5%9Bwi%C4%99tszego_Cia%C5%82a_i_Krwi_Pa%C5%84skiej
Pasuje do tego tekstu powiedzenie Charlesa de Gaullea : Dziesiecioro przykazań jest tylko dla tego tak zwięzłe ,jasne i zrozumiałe , że powstało bez pomocy ekspertów i doradców .
Dzięki za link Poranna
To tak jak ja, Maksiu. Zawsze miałam „podpowiadaczy” i wiedziałam kiedy jakie święto jest. Teraz wiem tylko kiedy Boże Narodzenie i Wielkanoc… pozostałych nie rozróżniam
I gdybym nie doczytała w internecie, że Boże Ciało jest w ten czwartek, to nawet bym nie wiedziała

Tłumaczyła nam, że się przejęzyczyła, bo chodziło jej o datę, a nie dzień tygodnia…
A tak w ogóle, to pamiętam, że kiedyś z koleżankami ze studiów siedziałyśmy w hotelu garnizonowym (jedna z koleżanek tam mieszkała, bo pochodziła z innego miasta, a jej ojciec był wojskowym) i wspólnie przygotowywałyśmy się do kolokwium. Jedna z dziewczyn przeglądała kalendarz, bo planowałyśmy wypad. W pewnym momencie koleżanka wydała okrzyk podziwu i oznajmiła nam radosnym głosem: „Czy wiecie, że w tym roku Boże Ciało jest w czwartek?!!!” Kwiczałyśmy jak dzikie, aż nas brzuchy bolały. Bo czy to święto jest w jakikolwiek inny dzień?
Wniebowzięcie zostało wymyślone przez kościół, bo nie bardzo wiedzieli co z tą Marią zrobić. Nie mogła przecież tak normalnie zakończyć żywota i być pochowaną. Żaden z Apostołów nie wspomina co się z Nią stało. Wymyślili więc to wniebowzięcie…
A że decyzje w sprawach wiary, podjęte przez papieża są niepodważalne, gdyż jest to człowiek nieomylny, ludzie świętują coś, na co nie ma w Piśmie Świętym najmniejszej wzmianki. Są to tak zwane „fakty pozabiblijne”…
Wydaje mi się również, że żaden „prawdziwy katolik” nie zastanawia się nad tym. Kazali mu wierzyć, to nie ma dyskusji. Tak było i koniec
Współtowarzyszka podróży za chwilę się pojawi, zatem zmykam na szlaczek … znaczy się rowerować

Do zobaczenia
Przyjemności
A teraz już się pożegnam z Państwem

Spokojnej 😀
Dobranoc Bożenko 🙂
Lapciu śmiga, a to znaczy, że jeszcze nie jest z nim tak źle, jak myślałam
Drżałam, że trzeba go będzie wymienić na nowszy model.
Święto minęło baaardzo spokojnie, tak jak lubię

Dobranoc Sz.Państwu
Pięknej Skowroneczku
PS. Czy mogę Ci w poniedziałek szepnąć (chwilkę) coś do uszka?
A dziękuję bardzo


Pewnie, nawet b.długą chwilkę
…Szeptem do mnie mów, mów szeptem. By nikt obcy twoich słów nie słyszał…
Się cieszę … więc może poniedziałkowym wieczorkiem

To ja też pójdę odsypiać Dzień (prawie) Bez Komputera.

Dobranoc Jo 🙂
Na mnie też już czas 🙂
Chciałam Wam pokazać dzisiejszy widok, niestety jak zawsze nie potrafię zmniejszyć fotki 🙁 więc zakotwiczona jedynie w bibliotece 🙁
Tak pięknie płynie… zatem płyń księżycu …
Dobranoc
O!! Piękny łysek, dał Ci spać???

Piękny… a ja mam chyba fisia na jego punkcie, każdego wieczoru lubię na niego popatrzeć 🙂 Śpiocham dobrze :)… może to w ramach wdzięczności za podziw nie męczy?
Dziękuję pięknie Lordzie W.
Domniemam, że dzięki Tobie się pojawił … i popłynął w Twojej dobranocce 
Dobranocka nie całkiem smutna
Dobranoc
Czas przyszedł i na mnie oraz na moje dobranoc…
Seweryn??? Na pewno… Przebijają nutki z innej piosenki 🙂
…Kiedy rozum każe z wątpić…
Czekaj zadrży świecy płomień
Bo po drugiej rzeki stronie,
Ja dobrze wiem, tam ogród jest…
….Zostajemy jej wierni, na zawsze…

Witam Skowronku
Otóż nie, mimo pewnego podobieństwa to nie Seweryn. Autorem i wykonawcą tego utworu jest mało znany Tomasz Piotrowski. Kilkanaście lat temu można było pobrać zupełnie legalnie z sieci kilka jego utworów mających być zalążkiem płyty, która ostatecznie się nie ukazała.
Piękny utwór … też nie pamiętam wykonawcy 🙁 Moje poszukiwania w YT po tytule – bezskuteczne … do dzisiaj
Dzień dobry
Księżyc już się schował, wstało jasne słońce. Dłużej spać nie mogłam 
Dzień dobry Bożenko
Witaj Mireczko, u Ciebie już północ dochodzi…
Jaki ten świat pokręcony… Dlaczego ziemia nie jest płaska?
A ja powiem dzień dobry



A tutaj jest tak, że jak 4 lipca wypada w sobotę, to piątek jest wolny, gdy wypada w niedzielę, to poniedziałek
A jak w środku tygodnia, to trudno 
Szkoda, że nie mogłam Wam towarzyszyć. Może jutro uda mi się zakotwiczyć na trochę dłużej w przyzwoitej porze
U mnie nie ma żadnego święta i jak rozmawiałam z amerykańskimi katolikami, to o takim nie słyszeli. Widocznie to tylko u nas… Także wyście świętowali, a ja zasuwałam
Trudno, nie można mieć wszystkiego
Za to u mnie będzie wolne 3 lipca. Bo 4 jest święto narodowe
Ktoś mi powiedział, że Niemcy też mają to święto. Ale pewna nie jestem.
Tak – to swięto jest obchodzone tylko w Polsce i Niemczech. Taki lokalny koloryt kulturowy.
Pogadałam, popisałam i chyba zbiorę się do łóżeczka

Miłego dnia życzę
Miłych snów
Dzień dobry
Może kawy na dobry początek dnia?
Dzisiaj od rana w pracy, bo za mało urlopu żeby weekendować…
Ale ma to swoje dobre strony…
Cisza, nikogo nie ma, nikt nie zawraca głowy, można normalnie pracować… 😉
Dzieńdoberek Panie Krzyś
A Pan nie wykorzystuje 15 sierpnia, który to wypada w sobotę???
No to
O, kawa! Chętnie bardzo!
Oszczędzam urlop na inny czas 😉
Też sobie zaparzę, bez porannej dawki nie funkcjonuję poprawnie 🙂
U mnie, tak jak u Skowronka – wolne urzędowo 🙂
Dzień dobry


Ależ chłodna noc była, jedyne 4°C brrrr, ale już mnie grzeje, przez szybę, to złociste na nieba błękicie
Poza tym centralne jeszcze nie wyłączone
To ja mam lepiej pod tym względem. O centralnym już dawno zapomniałam i śpię przy otwartym oknie. A teraz słońce mi wchodzi do pokoju całym balkonem 🙂
Ty mnie powiedz jak komp się sprawuje. Nie narzekasz, to znaczy, że pomogło??
Witaj Poranna Pani, znaczy: Bożenko
No i Cię ogrzewanie mniej kosztuje niż mnie
Na tym się u mnie nie da zaoszczędzić, niestety.
To prawda. Na noc nawet zimą śpię przy zamkniętych kaloryferach
Idę sprawdzić czy mnie na tarasie nie ma, a przy okazji dymka puścić
Sprawdziłam 😀 Tera mogę się ewakuować. Z domu

I do popotem
Dzień dobry

Cieplutko … i ptaszyny pięknie śpiewają
Takie poranki to ja lubię… 🙂
Witaj Kopciuszku
Ja też lubię takie poranki 
Witaj Bożenko
Kawusia wypita, czas zmykać do obowiązków 🙂 Dzisiaj (jak to mówi Skowronek) prace na wysokościach, jeszcze 6 sztuk zostało do umycia i 22 ary do koszenia

Milutkiego Kochani … do zobaczenia
Czy może ktoś myśli o nowej wycieraczce?

Dobrze Bożenko, może coś wymyślę, ale po spacerze z Amisią, bo już tupie łapkami
!
.. zatem do popotem 🙂
Cieszę się, poczekam. Amisia czekać nie może.
Wolnopiątkowe dzień dobry
Witaj Lordzie W.
Jestem szurnięta.
Kupiłam czternastą różę…
Jesteś zachwycająca….. Ale chyba nie posadzisz ich piętrowo?
Piętrowo mówisz?
Hm… to jest pomysł…
No to wyszykowałam pięterko i mam nadzieję, że też się pośmiejecie