Przypomniało mi się wczoraj, jak to amerykański magazyn „Wired”, publikujący treści dotyczące nauki i techniki, poprosił w 2006 roku kilkadziesiąt osób związanych z fantastyką naukową, żeby spróbowały napisać opowiadanie z zaledwie sześciu słów, wzorując się na słynnych sześciu słowach Hemingwaya: „Sprzedam buciki dziecięce, nigdy nie używane.”
Pomyślałem sobie więc, żeby przełożyć ku uciesze Wyspiarzy sporą ich część na polski. Niestety, niektórych opowiadań nie zmieściłem w sześciu słowach, chociaż gdyby liczyć wyrażenie przyimkowe jako jedno słowo… Za to inne udało mi się przełożyć nawet krócej. Niektóre przetłumaczyłem w dość dowolny sposób. Niektórych w ogóle nie tłumaczyłem (i ich tu nie znajdziecie). W każdym razie przy przekładach zostawiłem oryginały, żeby można było sobie porównać.
Aha, oczywiście jeśli ktoś ma własną, alternatywną propozycję, to proszę o komentarz – będzie mile widziana 🙂
_____________
Failed SAT. Lost scholarship. Invented rocket.
Oblał egzamin. Stracił stypendium. Wynalazł rakietę.
– William Shatner
Computer, did we bring batteries? Computer?
Komputerze, czy zabraliśmy baterie? Komputerze?
– Eileen Gunn
Vacuum collision. Orbits diverge. Farewell, love.
Kolizja w próżni. Zmiana orbit. Żegnaj, ukochana!
– David Brin
Gown removed carelessly. Head, less so.
Beztrosko pozbawiła go szlafroka. I głowy.
– Joss Whedon
Machine. Unexpectedly, I’d invented a time
Czasu. Nieoczekiwanie wynalazłem wehikuł
– Alan Moore
Longed for him. Got him. Shit.
Tęskniłam za nim. Dorwałam go. Cholera.
– Margaret Atwood
From torched skyscrapers, men grew wings.
Gdy zapłonęły wieżowce, wyhodowaliśmy sobie skrzydła.
– Gregory Maguire
Internet “wakes up?” Ridicu –
no carrier.
„Przebudzenie” Internetu? To śmiesz…
Brak połączenia
– Charles Stross
With bloody hands, I say good-bye.
Żegnam się z dłońmi we krwi.
– Frank Miller
Wasted day. Wasted life. Dessert, please.
Zmarnowany dzień. Zmarnowane życie. Poproszę deser.
– Steven Meretzky
“Cellar?” “Gate to, uh … hell, actually.”
– Piwnica?
– Brama… właściwie to do piekła.
– Ronald D. Moore
Epitaph: Foolish humans, never escaped Earth.
Epitafium: Głupcy! Nie zdążyli opuścić Ziemi.
– Vernor Vinge
It cost too much, staying human.
Pozostanie człowiekiem kosztuje za dużo.
– Bruce Sterling
We kissed. She melted. Mop please!
Roztopiła się po namiętnym pocałunku. Mopa!
– James Patrick Kelly
It’s behind you! Hurry before it
Stoi za tobą! Pospiesz się, zanim
– Rockne S. O’Bannon
I’m your future, child. Don’t cry.
Jestem twoją przyszłością, chłopcze. Nie płacz.
– Stephen Baxter
Lie detector eyeglasses perfected: Civilization collapses.
Okulary z wykrywaczem kłamstwa: cywilizacja upada.
– Richard Powers
I’m dead. I’ve missed you. Kiss … ?
Nie żyję. Tęskniłem za tobą. Buzi?
– Neil Gaiman
The baby’s blood type? Human, mostly.
Grupa krwi dziecka? W większości ludzka.
– Orson Scott Card
Kirby had never eaten toes before.
Nigdy przedtem nie jadł palców u nóg.
– Kevin Smith
Rained, rained, rained, and never stopped.
Padało, padało i nigdy nie przestało.
– Howard Waldrop
To save humankind he died again.
Znowu umarł, żeby ocalić ludzkość.
– Ben Bova
We went solar; sun went nova.
Korzystaliśmy z energii słońca. Aż wybuchło.
– Ken MacLeod
Husband, transgenic mistress; wife: “You cow!”
Żona do transgenicznej kochanki męża: „Krowo!”
– Paul Di Filippo
Don’t marry her. Buy a house.
Nie poślubiaj jej! Kup dom.
– Stephen R. Donaldson
TIME MACHINE REACHES FUTURE!!! … nobody there …
Wehikuł czasu osiąga przyszłość! A tam pusto…
– Harry Harrison
Tick tock tick tock tick tick.
Tik tak tik tak tik tik
– Neal Stephenson
Easy. Just touch the match to
To łatwizna. Przytknij zapaloną zapałkę do
– Ursula K. Le Guin
Epitaph: He shouldn’t have fed it.
Epitafium. Nie powinien był tego karmić.
– Brian Herbert
Heaven falls. Details at eleven.
Niebiosa spadają. Szczegóły o jedenastej.
– Robert Jordan
whorl. Help! I’m caught in a time
czasu. Pomocy! Złapało mnie zawirowanie
– Darren Aronofsky and Ari Handel
Nevertheless, he tried a third time.
Niezrażony, spróbował po raz trzeci.
– James P. Blaylock
Help! Trapped in a text adventure!
Pomocy! Utknąłem w tekście tej bajki!
– Marc Laidlaw
Thought I was right. I wasn’t.
Myślałem, że mam rację. Nie miałem.
– Graeme Gibson
Rapture postponed. Ark demanded! Which one?
Wniebowzięcie spóźnione. Potrzebna arka, ale która?
– David Brin
Dinosaurs return. Want their oil back.
Dinozaury wróciły, chcą z powrotem swoją ropę.
– David Brin
Please, this is everything, I swear.
Proszę, to wszystko. Mogę przysiąc.
– Orson Scott Card
I saw, darling, but do lie.
Widziałem, kochanie, ale kłam dalej.
– Orson Scott Card
Will this do (lazy writer asked)?
Czy to wystarczy (zapytał leniwy autor)?
– Ken MacLeod
Clones demand rights: second Emancipation Proclamation.
Klony żądają praw. Druga deklaracja niepodległości!
– Paul Di Filippo
We crossed the border; they killed us.
Przekroczyliśmy granicę i zabili nas.
– Howard Waldrop
Finally, he had no more words.
W końcu zabrakło mu już słów.
– Gregory Maguire
Corpse parts missing. Doctor buys yacht.
Brakuje nerek? Doktor pewnie kupił jacht.
– Margaret Atwood
He read his obituary with confusion.
Zmieszany, przeczytał własny nekrolog.
– Steven Meretzky
Steve ignores editor’s word limit and
Steve zignorował ograniczenie wydawcy i wtedy
– Steven Meretzky
Leia: „Baby’s yours.” Luke: „Bad news…”
Leia: „To twoje dziecko.” Luke: „Kurde…”
– Steven Meretzky
Dorothy: „Fuck it, I’ll stay here.”
Dorotka: „Pieprzę to. Zostaję u czarodzieja.”
– Steven Meretzky
PS. Od redakcji „Wired”:
Arthur C. Clarke odmówił przycięcia swojego opowiadania do sześciu słów
(„God said, 'Cancel Program GENESIS.’ The universe ceased to exist.”
„Bóg rozkazał: 'Anulować program GENESIS.’ Wszechświat przestał istnieć”),
ale reszta autorów się dostosowała.
___________
Tekst chroniony prawem autorskim, opublikowany na blogu madagaskar08.pl . Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i przedruk tylko za zgodą autora.




Dobry wieczór na nowym pięterku, przyznam się, że mnie osobiście najbardziej z tego zestawu podobają się opowiadania o podróżach w czasie i te autotematyczne (o opowiadaniach na sześć słów).
Niezłe są również te urywa-
Graeme Gibson i Artur Clarke mnie powalili :)))
Gratuluję Mistrzu :)))
Dziękuję. Jest jeszcze jeden, który doprowadza do czorcików, ciekawe, czy ktoś zwróci uwagę? 🙂
„Zmieszał się, gdy przeczytał własny nekrolog.”
O, właśnie. Lepiej! 🙂
Spodziewałem się nieco więcej po Gaimanie, bardzo sobie cenię jego powieści :))
Ja też. Już myślałem, że może napisał coś jeszcze na 6 słów, co przeoczyłem lub pominąłem, ale nie, tylko tę jedną rzecz. Może trochę na odwał te gaimanowe 6 słów?
To z deserem mi się podoba. Pasuje, jak ulał.
Dobrze, że się podoba, szkoda, że tylko to pasuje 🙁
Nie, no spoko! Przecież mamy deser!
Moje osobiste by brzmiało jakoś tak:
Już nigdy… No dobra – postaram się…
Fajne. I też sugeruje mnóstwo rzeczy ukrytych pod spodem 🙂
Deser, jak rozumiem? 😉
Dziękuję, wirtualnie chętnie!
Nie mam oryginału ,ale jest na sześć słów : Niech szewc nie osądza powyżej obuwia ….. ( Afelles z Kolofonu )
Czyli zabawa jest nienowa i nawet starsza niż czasy Hemingwaya 😉
Deser. A że, jak wiemy, życie jest jak pudełko czekoladek, to nam się piękna klamra zrobiła.
Leniwy autor, baterie, mop
Gaiman to ten od autostopu?
Gaiman raczej od „Amerykańskich bogów” i „Koraliny” i jeszcze paru rzeczy. Jeżeli chodzi o „Autostopem przez galaktykę”, to (śp.) Douglas Adams.
Leniwy autor tak, a co powiesz na „i wtedy”? 🙂
„I wtedy” jakoś mniej mnie rusza niż takie rozbrajające wyznanie 🙂
Pomyliłam tych panów 🙂
To ja jeszcze tylko w związku z tymi czorcikami – czy ktoś zwrócił uwagę na opowiadanie Neala Stephensona? 🙂
Trochę przypomina 100-stronicową powieść pt. „Dyliżansem przez prerię”, której skrót zacytuję:
Konie ruszyły. Patataj, patataj, patataj, patataj,(…), patataj, patataj. Prrr…
Trochę tak, zwłaszcza gdyby na stronie 78, w 5 wierszu od dołu było jedno „patatatataj” 🙂
Poważnie jest taka?
Chciałabyś poczytać?
tak, na przykład w pociągu do Krakowa 🙂
A tak! Nigdy nie lubiłam domyslać się co autor miał na mysli, ale to „tik tik” na końcu jest takie… zastanawiające
Najlepsze jest to, że przez dwa pierwsze „tik taki” czytelnik myśli, że trzeci będzie wyglądał tak samo… a tu niespodzianka. I właśnie, zastanawiająca. Dlaczego „tik tik”? I co to tak tyka? I dlaczego zmieniło sposób tykania? I…
zegar ma tik i tyka 😉
a ja idę lulu, wstac rano trzeba 🙂
dobranoc!
albo to ten zegar z tego komputera bez tych baterii 😉
Zegar w komputerze ma własne zasilanie, dlatego mógłby tykać jeszcze przez pewien czas po wyczerpaniu się baterii komputera. Aczkolwiek owo wyczerpanie się mogłoby go zbić z tropu i dlatego mógłby inaczej tyknąć. Ale wchodzimy tu już w intertekstualność – to są przecież dwa różne opowiadania 🙂
Przeczytałam z prawdziwą uciechą 🙂 Nie zaproponuję poprawek z racji niezbyt dobrych relacji z językiem angielskim
To się cieszę z uciechy. Taka metauciecha 🙂
Co z dobranocką, Kwaku ? Bo tu świeżutko…
Piętro niżej proszę zajrzeć!
Dzień dobry na nowym pięterku
Wyraz „swear” znałam jako „przeklinać, kląć”, a to ma jeszcze znaczenie „przysięgać”
Całkiem podobne znaczenie 
Od razu widać, że nie znam dobrze angielskiego
Idę zaraz spać, bo padam na dziób
Jutro też ma być 24C!!! A ochłodzenie dopiero za tydzień, to na razie nie mam co się martwić
Zastanawiam się, czy na jutro nie wyciągnąć sandałków i krótkich spodenek
Bo znowu będzie mi w zadek za gorąco

Dzisiaj był długi i ciężki dzień…
Ale było ciepło jak latem
Kwiecień-plecień 😉
Dzień dobry
Zapowiada się ładny dzień

WRESZCIE!!!
A ja w kolejkę do szpitala…
Serdecznie współczuję. Bardzo nie lubię chodzić do lekarza, nie mówiąc już o szpitalach… Ale czasem nie ma innego wyjścia
Ja tylko nie rozumiem, dlaczego niektórych badań nie można zrobić prywatnie 🙁
Bo osobiście wolałabym zapłacić i zrobić. A wtedy i w szpitalu mniej pacjentów, i szybszy dostęp…
Krótkiej kolejki zatem!
A dziękuję. Kolejki zero. Zabieg – pół godziny przed czasem.
Czekam, aż się obudzę i odkryję, że to sen 😉
Więc nie tylko w Gdyni takie cuda
Cuda to będą, jak im się wreszcie uda postawić diagnozę.

Dzień dobry, pobudka, kawa, te sprawy, a w perspektywie również zetknięcie ze służbą zdrowia. Niby nic nagłego, planowa rzecz, ale nie do końca zaplanowana i zobaczymy, ile mi zejdzie i jak to się skończy 😛
DzieńDobry:)) Brakuje nerek? Doktor pewnie kupił jacht :))
Hihi 🙂 byłem z Najjuniorem na zmianę opatrunku po planowym zabiegu, który na szczęście z nerkami nie miał nic wspólnego. I uff, udało się wszystko jak nie w służbie zdrowia, szybko, gładko i bez problemów.
Niebywała! Jakby nie w Polsca
Może dzisiaj mają Dzień Dobroci Dla Pacjenta? Ja też oczom nie wierzyłam…
Dzień dobry
Komu kawę? – namacalny dowód istnienia Boga 😀

Przysiadam się, od rana do kawy proponuję pełnoziarniste ciasteczka, opakowanie 4 szt. = 200 kCal i nie chce mi się po nich jeść przez dłuższy czas.
Kawę chętnie wypiję
ale z ciasteczek z wiadomych względów wolę zrezygnować. No, chyba że tylko wirtualnie… 
Ha, właśnie te ciasteczka mi zalecała pani dietetyczka jako dietetyczny kompromis, znaczy że to jedyne słodycze, jakie mogę jeść na diecie.
Takie kaloryczne? Nie wierzyłabym jej. Może Ci źle życzy?
No właśnie niekoniecznie kaloryczne. 200 kCal i 3-4 godziny nie chce mi się jeść, więc bardzo fajna sprawa przy diecie np. 2000 kCal dziennie (przy intensywnym ruchu, np. rowerze, może być i 2500).
Są u nas dostępne podobne ciasteczka z Lublina, ale nigdy na długo mnie nie zatkały…
A co to są za ciasteczka odchudzające?
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.bangla.pl/zegi/zdjecia-p52.htm
Specjalnie dobrałem takie zdjęcie, żeby reklamy nie robić, ale skoro pytasz – BelVita, koniecznie pełnoziarniste z musli i owocami (http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.belvita.pl/poznaj-belvite/produkty/musli-z-owocami)
I one zasadniczo nie są odchudzające, ale na diecie się sprawdzają, przynajmniej w moim przypadku.
Witajcie!
Kraków przykryty pierzynką chmur. Szkoda!
Kochani, zmykam do pracki, pojawię się pewnie po południu lub wieczorem.
A tu słonecznie. Miłej pracki, Quacku
Dzień dobry

A ja jeszcze nie wiem, czy będzie słonecznie, czy nie, bo za oknem szaro… ale u mnie dopiero 6 rano
Jeszcze coś na sześć słów : Ziemia i kobieta nie mogą leżeć odłogiem ( Nikos Kazandzakis )
Świetne, czy to nie z „Greka Zorby”, w tym momencie, jak Zorba się zaczynał zalecać do Bubuliny?
Witam 🙂 Niezły bal Mistrzu, brzuch wynajmę od zaraz biorcy organów 🙂 🙂
A dziękuję, bardzo mi miło 🙂
Dobry wieczór. Ale dzisiaj była walka! Ale norma wykonana, tyle że gałki oczne mi wystają na słupkach 😛
Uważaj żebyś nie zaczął chodzić bokiem lub tyłem 🙂
Dopóki nie wyrosną mi kleszcze i dodatkowe odnóża, jest nieźle… 😉
Dodatkowe odnóża nie byłyby takie złe, mógłbyś jeździć solo na tandemie 🙂 🙂
Eee, może wtedy spalałbym dwa razy więcej kalorii??? Trzeba pomyśleć!
Ciąg dalszy poprzedniej opowieści sześciowyrazowej : Cięzkie życie ma kobieta lekkich obyczajów . (Andrzej Majewski )
Trudno mi ocenić z powodu nieznajomości tematu, ale to prawdopodobne.
Each day is drive through history.
Każdy dzień jest podróżą przez historię. (Jim Harrison)
Może być?
Bez niczego nie ma nic. Św. Palperiusz
O, coś więcej o tym świętym??? 🙂
Zamienił długie w szerokie i potem na odwrót :)))
Ja też pierwsze słyszę o takim świętym
Pewnie że może 🙂 bardzo ładne.
Do jutra, dobrej nocy życzę
Powoli zbliża się czas dobranocki.
W latach dziewięćdziesiątych popularny zespół Crash Test Dummies (nazwa oznacza manekiny używane w testach zderzeniowych samochodów) nagrał piosenkę pod tytułem „Mmm mmm mmm mmm”. Tytuł bardzo niekonkretny, ale piosenka bardzo dobranocna, spokojna i melodyjna.
To co? Snów właśnie melodyjnych i spokojnych? 🙂
PS. Lakoniczność tytułu pozostaje nie bez związku z tytułem wpisu… 😉
Intrygujący tekst…
Prawda?
Dzieńdoberek!
Będzie dzisiaj słonecznie, czy nie? Jak obstawiacie?

Dzień dobry
U mnie słoneczko świeci od świtu 
U mnie niestety nie za bardzo… Ale dzień się dopiero zaczyna! Oby tylko tak upiornie nie wiało…
Spojrzyj w głąb siebie… będzie!
Prorok czy co?

DzieńDobry:)) Pisarz to ma fajnie. Skrobnie sześć słów i może spać spokojnie a dywidendy wpływają na konto :))
Ha, chętnie bym popracował nad 6 słowami, gdybym miał za nie otrzymać wypłatę taką jak przy 300 stronach 🙂
Dzień dobry! W Gdyni z pogodą na dwoje babka wróżyła, wygląda to tak, że w każdej chwili może być gorzej albo lepiej.
Natomiast mnie po czwartku biegającym szykuje się sobota biegająca, która zakończy się z teściową na pokładzie.
Czy to taka teściowa z kawałów?
Nie teściowa z kawałów, tylko kawał teściowej :)))
Też pasuje
Znaczy niestety przywitałem się i od razu muszę znikać 🙁 odezwę się w miarę możności.
Szczęścia życzę
Witajcie!
Kraków przychmurzony, wiatr słaby, zobaczymy co będzie dalej…
Na Mazowszu wieje bez zmian. I to mroźnie…
Zgodnie z ostrzeżeniami Manna w Trójce, przez chwilę z nieba leciała krupa. I nie była to Joanna… 🙁
Dzień dobry 🙂 Motto na dzisiaj składające się z 6 słów: Niech pije albo niech sobie idzie. Cyceron. 🙂 🙂
PS. Pogoda na grilla raczej niewyjściowa 🙂
Ten cytat ma więcej słów, ale podoba mi się:
„Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”
Antoine de Saint-Exupéry
Równie zagmatwane jak cytat z papieża Franciszka na temat gender „Różnica płci, niesie w sobie obraz i podobieństwo Boga. Nie tylko mężczyzna nosi w sobie obraz Boga, nie tylko kobieta nosi w sobie obraz Boga, lecz także mężczyzna i kobieta, jako para są obrazem Boga”
Czyli idealna kula w kształcie grzyba :)))
Witam Bożenko
To jeden z Tych cytatów, lubię
Witaj Lordzie W. Wiem, że lubisz…
Podobnego zdania była również pani Dulska :)))
No i czego?
Uwielbiam rozległość skojarzeń! 🙂
Sobotnie i tak jakby jesienne (?) dzień dobry SzanPaństwu
I u mnie się zachmurzyło… A rano takie słonko było
Dzień dobry, donoszę niniejszym, że wstępnie wróciłem, ale dostęp mam, hmm, nieco ograniczony. Będę kukał zza rogu.
Odpowiadając na Twój problem , w konwencji wątku , tak napisał Homer : Ludzie w nieszczęściu szybciej się starzeją . Usmiechnij się , jutro będzie lepiej …..
Znaczy jest szansa, że cała broda mi posiwieje niedługo 🙂
Będziesz jeszcze więcej interesujący
Dla kontrastu głowę zrobię na lśniąco 😀
Pokochaj teściową – od razu będzie lepiej
To mi się kojarzy tylko z piosenką „Uśmiechnij się – jutro będzie lepiej” w wykonaniu Stanisławy Celińskiej. Nie wklejam, bo po co obciążać stronę, a przecież wszyscy znają 🙂
Lepiej było wczoraj, powiedział kardiolog do pacjenta pod kroplówką :))
Homer nie przesadził .Znałem osobę , która w nieszczęściu , osiwiał w ciągu paru dni . Coś w tym jest …..
Prawda.
Przykra, ale niestety… życiowa.
Rozpamiętywanie nieszczęść postarza – tu trzeba się zgodzić z Homerem. Uśmiech pomimo nieszczęść oddala starość mimo jego teorii i tego się trzymajmy
Ghha. Ponieważ nie wiem, czy będę w stanie później (komputerowy pełni jak zwykle funkcję gościnnego), to dobranockę zamieszczę już teraz.
Jakoś tak mnie naszło na melodyjną retrospekcję, więc cofam się do lat sześćdziesiątych. Co prawda mnie wtedy jeszcze nie było, ale Jackie DeShannon była. I zaśpiewała „Świat potrzebuje teraz miłości”. Jaka śliczna solówka, bodajże na waltorni! 🙂
Snów o miłości właśnie i tym, czego świat jeszcze poza tym być może ewentualnie potrzebuje.
Ja wprawdzie już wtedy bylem i melodię sobie przypominam, ale chyba jednak z późniejszych wykonań (Dionne Warwick?)…
Miłego wieczoru i miłych snów, Quacku.
A w latach sześćdziesiątych już byłam… oj, byłam…
Znowu gasicie przed czasem światło na oddziale geriatrycznym? Pobudka! Szukałem czegoś ostatnio, oj nie spodoba się i trafiłem na Love Parade z Berlina, byłem tam w roku nagrania tego teledysku w 2006, upał niesamowity, kurz i 2,5 miliona ludzi w jednym miejscu, wrażenia niesamowite, tego się nie da opowiedzieć.
Ja jeszcze światła nie gaszę, ale już niedługo
Grunt, że ducha nie gasisz Bożenko 🙂 🙂
Ducha nie gaszę, ale kompa już muszę.
Dobrej nocy
Dobranoc, ja dopiero się rozkręcam 🙂

Miśku, tylko starannie odkładaj śrubki, coby nie pogubić… 😉
Rozbieram się metodycznie, czasem tylko w pośpiechu zdarza misię pancernych stringów nie ściągnąć, ale poza tym rozbieram się do pudełka z przegródkami, mózg zaś kładę na osobną półkę 🙂 🙂
Dzień dobry
Niedziela!
Dzień dobry!
Niedziela. Kot wstał o piątej. Zgadnijcie, o której ja?
Dzień dobry. Podejrzewam, że najpóźniej o piątej trzy, biorąc pod uwagę kocie wymagania względem personelu 😉
Zgaduję nawet, którędy przeszedł kot zaraz po przebudzeniu…
BINGO!
On TUPIE. Wiecie, jak TUPIE kot na drewnianych schodach? Chamsko tupie, bo jak chce to potrafi chodzić bezszelestnie.
I MIAUCZY. Tego miauczenia nie słyszy żaden z moich panów. Ciekawe, czy to kwestia płci? Dziś wyjątkowo BlueBlue usłyszał. I co zrobił? Pieprznął drzwiami do swojego pokoju, bo wściekły, że go kot obudził. Przeleciał się po schodach na dół, powodując lekkie trzęsienie ziemi. BlueBlue ma 177 cm wzrostu, więc było czym powodować to trzęsienie. Potem ostentacyjnie nalewał kotu wodę i wsypywał suchą karmę do metalowej miski. A na koniec wszedł po schodach, waląc tymi kopytami rozmiar 44, doprawił drzwiami i kładąc się do łóżka złorzeczył „cholernemu kotu którego kiedyś zabije”.
Życzymy państwu miłej niedzieli.
A, pięć minut po tym występie kot przylazł i miaucząc domagał się wypuszczenia na dwór.
Można się śmiać.
Jakie to szczęście, że nie mam kota 😀
Dzień dobry wszem i wobec.
Dzisiaj jedziemy na urodziny pewnej sędziwej krewnej – dziewięćdziesiąte. Szykuje się wielka rodzinna impreza
W każdym razie zgłoszę się, jak będę z oporopowrotem…
Gratulacje dla Seniorki, dla Ciebie miłej niedzieli
Słoneczne DzińDybry :)))
Witajcie!
Chłodno, słonecznie – wymarzona pogoda na rozgrywany dziś w Krakowie maraton, w którym pobiegnie Dudi.
Widzę, że to Twój stary znajomy?
Dlatego też o nim wspominam 🙂
Niedzielne Dzień dobry
Jestem nieoczytany albo mało kumaty. Tam, gdzie padają metafory, nie wiem do czego autor pije, a tam gdzie autor testuje inteligencję czytelnika, fail. Orson Scott Card i jego genotypowa obsesja – sześciosłów jest twardy, przyziemny, prawdopodobny i coś mówi o przyszłości gatunku. Najbardziej mi się podoba.
Ukłony dla Tłumacza i Czytelników 🙂
Myślę , że pasuje do tej wątpliwości następująca wypowiedz szesciowyrazowa : Gdyby młodość wiedziała , gdyby starość mogła ( Henri Estenne)
Pewnie świat byłby wtedy nudny. Nie głupieć w młodości, by dożyć starości w której już nie można ?
Też tak myślę.
Rozumna starość bez szaleństw młodości, które można wspomnieć w potrzebie musi być strasznie smutna 🙂
Trochę to przypomina narzekania abstynenta na smak żytniówki :)))
Dzień dobry Panu. Czy ja wiem, czy metafory? Bardziej chyba konstrukcje presumpcyjne, zakładające pewien uprzedni stan rzeczy, którego czytelnik się musi domyślić… Ale żeby tak od razu fail? Śmiem wątpić.
„…i zdumiał się praszczur,
rzekomy nasz praszczur,
że tak się fałszuje historię…”
Ukłon dla Pana! 🙂
Moim zdaniem , nie ma co świata poprawiać .Wiele naszych zachowań wynika z wcześniejszych , zyciowych doświadczeń i tak pozostanie . Wiozłem kiedyś autem młodego kota ,który usiłował złapać łapą osę na szybie wewnątrz auta . Kiedy został przez osę trafiony , to wyskoczył w powietrze jak pociski i pózniej spał do końca podróży . Obserwowałem go jak dorastał , ale nie był już zainteresowany latającymi owadami
Wszyscy uczymy się na błędach, koty też.
Dzień dobry. Wróciłem z imprezy. Żyję.
Też sześć słów 🙂
Cieszę się , że żyjesz , bo ; Głupcy plotą głupstwa , rozsądni je popełniają ( Marie von Ebner )
Też wróciłam, ale nie z imprezy.
Też sześć słów 😆
Rany, żeby nam to nie weszło w nawyk, bo jak na Wyspie zaczną się pojawiać wyłącznie sześciowyrazowe komentarze, to zrobi się lakonicznie nad wyraz!
Dzień dobry

Nie martw się Mistrzu Q, mnie tak krótkie komentarze nie grożą… za duża gaduła jestem
Uff, to mi ulżyło! I jeszcze może sześciowyrazowe opisy ptaków… 😉
Postaram się
Chociaż nie obiecuję 
Oj, gaduła prawdziwa
Rano niedługo bym umarła z głodu, tak mnie przy kompie trzymała… 
Niby z pełną buzią nie wypada rozmawiać, ale w obliczu śmierci głodowej można zrobić wyjątek, więc na drugi raz się nie krępuj 🙂
Niestety, śniadanie bym musiała sobie dopiero przygotować. W tym celu muszę wyjść do kuchni. Więc jak tu gadać? 😉
Wniosek: przygotować wcześniej na wszelki wypadek i mieć na podorędziu 🙂
Najważniejsze, Bożenko, że nie umarłaś

Jakoś żyję… ale co to za życie…
Wrona, na przykład, ma czarne upierzenie…
Bardzo sześcioładnie 🙂
Wczoraj spędziłam pracowitą sobotę (chociaż nie w całości taka pracowita była 😉 )Namówiłam małżonka, żeby pojechać w odwiedziny do „czaplej wyspy”. Czapli modrych jest tam jakby mniej, kormoranów w miarę tyle samo, a populacja czapli białej powiększyła się w sposób niesamowity!!! Aż biało na tych niższych gałęziach. Dokoła jeziorka też ich mnóstwo latało. Wyglądało to, jakby szukały nowych miejsc na gniazda…
Połaziliśmy i właśnie wróciliśmy… Kilka ptaszków obcykaliśmy, chociaż najwięcej spotkaliśmy drozdów wędrownych. Piękny myszołów rdzawosterny latał nam nad głowami, ale w lesie, między drzewami nie dało się zrobić mu porządnego zdjęcia… 
Trzeba coś ugotować na obiadek 
A dziś rano, małżonek chciał gdzieś pojechać, połazić po zakamarkach, no to pojechaliśmy
A teraz zbieram się do kuchni
Wiesz co, ale te kormorany w połączeniu z tym „aż biało na tych niższych gałęziach” to mi się skojarzyły całkiem nie z czaplami… 😉
Smacznego obiadku!
Mam wrażenie, że jednak skojarzyło Ci w pewnym sensie z czaplami… szczególnie białymi


A obiadek był smaczny. Na jutro i nie tylko, ugotowałam wielki gar flaków. Jak wystygną, zapakuję do małych pojemniczków i będzie zapasik na „zaś”
Dobrej nocy życzę WaszPaństwu
Spokojnej!
„Postęp to dostosowywanie świata do nas”
– cytat z dzisiejszego odcinka „Halt and Catch Fire”
Bardzo ładne. Nie dodali, że to dostosowywanie odbywa się w tempie zbyt szybkim dla nas samych? Choćbyśmy nie wiem jak się zapierali, że tak nie jest?
Myślę, że clou problemu jest interpretacja słówka „nas”…
O to to.
Po 22:00, idę do szafy (grającej) po dzisiejszą dobranockę.
No to może tym razem coś a propos wpisu – Weird Al Yanković to facet specjalizujący się w parodiach (zdaje się, że kiedyś już o nim pisałem?). Posłuchał „I Got My Mind Set On You” George’a Harrisona i stwierdził, że refren jest mało ambitny, poza tym powtarza się trochę zbyt często… I napisał swoją wersję, „This Song’s Just Six Words Long”, czyli „Ta piosenka ma tylko sześć słów” 🙂 jak się wczytać w tekst, to piosenka jest właśnie o tym – że ma sześć słów i nie więcej, bo autorowi się nie chciało, a i tak zarobi na tym mnóstwo pieniędzy.
Snów o tym, żeby jednak się chciało 😉
Szczerze mówiąc, poziomy istotności tekstu Harrisona i Yankowica są bardzo podobne…
Fakt, że parodia znakomicie zwieńcza wątek!
Skojarzenie: „Mamona” Ciechowskiego 😉
No tak, obie autotematyczne i o podobnych rzeczach, Ciechowski bardziej serio, mimo że też z parodystycznym zacięciem.
Dobranoc….. czy też na sześć słów ?
U mnie jutro, a u Was już dziś – poniedziałek

Miłego dnia życzę
Dzień dobry
Już słów nie liczę 
Bardzo ładnie. A jak niezwykle zachęcająco!
Czy to już czas na kawę? Podobno kawy się nie pije, kawą się delektuje
🙂 Zapraszam 
O – a dlaczego mnie zdublowało? A jeśli już – nie mogło w rzeczywistości? Ja bym sobie do ogródka poszła, a ta druga odwaliłaby prasowanie!

To może kawusi jednak?
Zdublowało, bo dwa razy nacisnęłaś „Opublikuj…” – raz przed, a raz po dodaniu Fali.
a do twojego ogródka moja czarodziejska różdżka nie sięga! 
Z ideą dublowanie nie jest tak fajnie – zaraz zaczniesz z dublem konkurować
Dzień dobry
Dołączam się do miłego towarzystwa
A z tym dublowaniem, to można poprosić Tetryka, żeby jedno „wyciął” (On tu jest – chyba – największym fachowcem od techniki 🙂 )
Przy okazji. Czy Wiedźminka jest gdzieś na łączach?
Dzień dobry. Słońce i kawusia od rana, nie będę się ograniczał do sześciu słów dzisiaj 😉
Kawa, kawa i po kawie, a ja w takim razie zapuszczam któregoś z barokowych kompozytorów i uciekam do pracy.
Uciekasz do pracy? Farciarz… Większość ucieka OD pracy 😀
Witajcie!
Quackie zaraził nas sześciosłowymi wersami!
Ja się już z tego wyleczyłam

O, cholercia, znów wylazło sześć słów
Muszę się wreszcie zabrać do roboty
I znowu wyszło Ci sześć słów

Jednak się zaraziłam tymi sześcioma słowami
E tam – od razu „się zaraziłam”?

Ty też?
Ale że co niby? Że ja???

Tobie też

Takie haiku mi się spomniało, które przypadkiem ma i sześć słów i jakby własną mikrofabułkę, do themy Waszej adekwatną: „Złodziej zostawił mi księżyc za oknem”…
Kłaniam nisko:)
Super!
Ładne… Pożyczę sobie 🙂
Do sześciosłowych wersów zachęcił nas Quackie,
mnogością sensów skrytych zasada ta kusi,
jeden oddech wystarcza by wygłosić takie,
krótkie zdanie człowieka raczej nie udusi.
A że wszystkich zaraża kombinacja taka
winnego szukać będziem – oto wina Quacka!
Uuu… Komuś nadepnięto na ambit!

Zaraz tam na ambit – czasem bywa i tak, że nie mam przez chwile nic do roboty! 😉
🙂
Dzień dobry! Kto mnie wołał, czego chciał? 🙂
Norma wykonana i wcale nie zamierzam ograniczać się do sześciu słów w zdaniu ani wersie, chociaż widzę, że jako żywo ta tendencja jest zaraźliwa!
Brawo Ukratku!
Hmmm

Robicie sobie pogaduchy a Wiedźminka gdzie?
Może próbuje znaleźć odpowiednie wyrazy, żeby się zmieścić w sześciu? 😉 to już lepiej się nie ograniczać żadną konkretną liczbą!
Ta konwencja się chyba podoba wyspiarzom.


A Wiedźminka jest pilnie poszukiwana z uwagi na fakt, że nasza nowa koleżanka mogła by zostać zaproszona do noszenia pomponika.
A Wiedźminka najlepiej mogłaby to zrobić!
Ostatnio ani nie ma Wiedźminki ani Alli… Pusto tu bez nich
Aż się boję zapytać…
Nie bój się! 🙂
Ale mimo wszystko smutno…
Na dzisiaj żegnam się z Waćpaństwem, do juterka
DobryWieczór i DobraNoc :)))
Dobranoc. Pchły na… to co zwykle 😀
Spokojny nam wieczór nastał, więc po dobranockę udać się czas. Sięgam w kieszeń (koszuli), macam, macam, ma… jest.
W ramach powrotów do Polski lat 70′ i 80′ dzisiaj mi się wyśnił Andrzej Zaucha i jego „Byłaś serca biciem”. Nagranie remasterowane, słychać po szczególikach, że nowocześniejsze niż oryginał, ale absolutnie wkaszalne.
Snów takich, żeby pamiętać tych, co tak pięknie śpiewali.
Dobranoc.
Jakoś się nam nostalgicznie zrobiło na wieczór…

W kwestii formalnej – pomponik to specjalność Ukratka !
Ja się nie przyznaję ! 
Przyznajesz się, czy nie – dobrze, że się pokazujesz! Nie wiesz, co ze Skowronkiem?
Ja wiem, że Ukratka
Ale któż ma taki dar przekonywania jak Ty?
Dzieńdoberek! Trzymamy kciuki za gimnazjalistów zdających dziś egzaminy! I wstawiamy kawusię. A do kawusi nerwosolek dla Matki.

Dzień dobry
O szóstej kawusia? nie za wcześnie?
No to nerwosolek i kakałko.
To nie dla mnie
Dzień dobry
Dołączam się do życzeń i zapraszam na kawę
Teraz odpowiedni czas na kawkę i chętnie skorzystam z zaproszenia.

Dziękuję. A może coś słodkiego do tej kawki?
Potrafisz dogodzić mężczyźnie! 😉
Czekoladkami? też
Czekoladki bardzo dobrze działają na nerwy.
Dzień dobry!
O szóstej to ja jeszcze pertraktuję z budzikiem… ale teraz z przyjemnością dołączam się do kawy, na zielono ofkoz! 🙂
Dzień dobry !
Odpowiadam ” hurtem na pytania” ….. 🙂
a czasem i deszcz nie jest konieczny… dla Skowronka też.
Niemniej – udanego dnia Wszystkim
DzińDybry:)) Podobała mi się niezwykle „ścieżka która stała pod sosnami pusta”:)))
Stateczku! Nigdy ci się nie zdarzyło iść spokojnie ścieżką, która nagle stawała, albo i wręcz stawała dęba?
He he he… wielokrotnie, jednak dosyć dawno. Przypomina mi się hasło „Gdyby młodość wiedziała……
Dzień dobry. Najjunior też dzisiaj pisze egzamin.
A ja piję kawusię i spinam pewną niewymowną część ciała, bo dzień będzie pracująco-biegający i trzeba to będzie wszystko harmonijnie połączyć.
Ale nerwosolku nie zażywasz? 😉
Jak niewymowna spięta, to i nie ma czasu denerwować się za Najjuniora… 😉
No, kibicuję mu, oczywiście, ale moje nerwy mu nie pomogą nic napisać.
Nie, w przeciwieństwie do małżonki, która już od kilku dni chodzi jak centryfuga 😛
Kochani, dziewiąta minęła, więc zmykam do pracki, trzeba nałupać normę, żeby potem biegać już trochę spokojniej.
I otóż nabiegałem się i napracowałem, plan biegania wykonałem w większości, a normę w 100% (yay 🙂 ). Najjunior obrzucił twórców pytań egzaminacyjnych brzydkimi wyrazami, ale nie wydawał się jakoś specjalnie zmartwiony, więc i my jesteśmy dobrej myśli.
Zauważyłem, iż układacze pytań są przeważnie ciężkimi bałwanami. W egzaminie na prawo jazdy, było pytanie o rozmiary tablicy rejestracyjnej :)))))))))
O, to faktycznie. Po co dowolny kierowca miałby je znać? O strukturę numeru rejestracyjnego, to rozumiem, że pierwsza litera to województwo, a pozostałe – powiat, etc.
Struktura numeru, też w zasadzie potrzebna jest policjantowi. Co mnie obchodzi zasada budowy numeru ?
Och, a jeżeli chcę zostać policjantem?
Tudzież po to, żeby z potępieniem pokiwać głową, patrząc na wyczyny kiepskiego kierowcy, i powiedzieć z niesmakiem: „No tak, znowu jakiś szofer z Wejherowa!”
Sądzę, że kolejne bicie rekordu nie ma sensu. Czy ktoś ma lepszy pomysł, czy wstawić jeszcze jakieś opowiadanko Potemkowskiego?
Może to o panu Kaczyńskim ???
Bardzo proszę, bo ja nie mam pomysła
Sorry, czeguś nie lubię tego nazwiska. Za to fascynuje mnie frankofońskie pochodzenie nazwiska poety Koszona
Zapraszam zatem na małą wódkę. Do poety! Piętro wyżej 😉
Dobranocka będzie pod starszym pięterkiem, ale a propos (bez s 😉 )nowego.
Jeżeli mowa o whisky i to pitej na szklanki, to przychodzi mi do głowy tylko „Whiskey In the Jar”, a ponieważ to kawałek znany przede wszystkim z potężnego brzmienia (w wersji Gary’ego Moore’a i/lub Thin Lizzy, a także późniejszego nagrania Metalliki), postarałem się znaleźć coś łagodniejszego. Folkowe nagranie grupy Peter, Paul and Mary z 1965 r. przypomina raczej żywsze kawałki Simona i Garfunkela. Trochę skoczne, ale wystarczająco delikatne na dobranoc.
Snów niekoniecznie pod wpływem, ale barwnych!
A tu jeszcze całkiem niedobranockowa wersja specjalnie dla Miśka 🙂
Najbardziej lubię tą piosenkę w wykonaniu The Dubliners
Są chyba najbardziej autentyczni 😉
No toś nas ululał!
No to lampka, żeby wszyscy trafili do łóżek 🙂
Dobranoc…
Dobranoc Wiedźminko
