« Cała sztuka - umieć ziewać bez otwierania ust Światowy dzień kotów ! »

William Blake ” Grudka i kamyk”.

Miłość nie służy tylko celom swoim,
Rozkosz jej własna nic dla niej nie znaczy;
Innych obdarza hojnie swym spokojem
I umie Niebo wznieść w Piekieł rozpaczy.
 
Tak zaśpiewała drobna Grudka Gliny,
Gdy tratowały ją racice stada;
Lecz Kamyk w strudze pośrodku doliny
Piosnką w tym samym rytmie odpowiada:
 
Miłość chce służyć tylko celom swoim,
Rozkosz swą własną z cudzych cierpień klei:
Innych zaraża swoim niepokojem
I umie Piekło wznieść w Niebios nadziei.

231 komentarzy

  1. misiekpancerny pisze:

    Dużo miłości z okazji Walentynek i bez okazji jeszcze więcej 🙂
    Serducho

  2. Quackie pisze:

    Między jednym bieganiem a drugim przyznam, że trafiłeś dokładnie w mój dzisiejszy nastrój tym wierszem! Odżyczam serdecznie!

  3. Bożena pisze:

    Piękny wiersz Misiaczku. Tobie również życzę, żeby Ci miłości nigdy nie zabrakło Serducho

  4. Bożena pisze:

    No to jeszcze coś na temat…

  5. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Moje dzisiejsze spóźnienie niech usprawiedliwi wręczanie małżonce prezentu walentynkowego. Chwilę to trwało…
    In Love

  6. Tetryk56 pisze:

    No to jeszcze parę nutek:
    „Zakochana kobieta”

    i „Potęga miłości”

  7. Wyimaginowany pisze:

    Dzień dobry Happy

    To jeszcze coś ode mnie….


     
    Miłość jak słońce
     
    Miłość jak słońce – ogrzewa świat cały
    I swoim blaskiem ożywia różanym;
    W głębiach przepaści, w rozpadlinach skały
    Dozwala kwiatkom zakwitnąć wiośnianym
    I wyprowadza z martwych głazów łona
    Coraz to nowe na przyszłość nasiona.

    Miłość jak słońce – barwy uroczemi
    Wszystko dokoła cudownie powleka;
    Żywe piękności wydobywa z ziemi,
    Z serca natury i z serca człowieka,
    I szary, mglisty widnokrąg istnienia
    W przędzę z purpury i złota zamienia.

    Miłość jak słońce – wywołuje burze,
    Które grom niosą w ciemnościach spowity,
    I tęczę pieśni wiesza na łez chmurze,
    Gdy rozpłakana wzlatuje w błękity;
    I znów z obłoków wyziera pogodnie,
    Gdy burza we łzach zgasi swe pochodnie.

    Miłość jak słońce – choć zajdzie w pomroce,
    Jeszcze z blaskami srebrnego miesiąca
    Powraca smutne rozpromieniać noce
    I przez ciemności przedziera się drżąca,
    Pełna tęsknoty cichej i żałoby,
    By wieńczyć śpiące ruiny i groby.

     
    Adam Asnyk
     

  8. bexa lemon pisze:

    Buziaczki
    To Grudka i Kamyk jest, gdyby ktoś szukał – The Clod and the Pebble (Love seeketh not Itself to please…).
    Serducho

    • misiek pancerny pisze:

      ROTFL Prawdziwa masakra!!! Pomyliłem wiersze Blake`a i wrzuciłem nie ten co trzeba, a tytuł już był napisany. Bexa, chylę czoła i padam do nóżek, totalna kompromitacja. Najlepsze jest to, że dopiero teraz zwróciłem na to uwagę 🙂 🙂
      Poklon To jest właściwy wiersz „Do gwiazdy wieczornej” :

      Złotowłosy aniele wieczora, gdy słońce
      Kładzie się na spoczynek pośród gór, ty zapal
      Swą pochodnią miłosną. Promienną koroną
      Przywdziej, uśmiechem ozłoć nam wieczorne łoże!
      Uśmiechnij się do naszych miłości. Gdy zsuwasz
      Ciemne kotary nieba, rozsiej srebrne krople
      Na każdym kwiecie, który zwiera słodkie oczy
      Do snu w stosownej porze. Niech twój wiatr zachodni
      Uśnie pośród jeziora. Twe jasne źrenice
      Niechaj mówią milczeniem. I srebrem zmyj ciemność.
      Szybko odchodzisz, gwiazdo, bardzo szybko. Wtedy
      Wilk zaczyna swą drogą pośród pustki. Lew
      Świeci ślepiami poprzez mrok gęstego boru.
      I wełną naszych jagniąt łagodnych okrywa
      Twa święta rosa. Chroń je swoją czułą mocą!

  9. korab1 pisze:

    Witam ciepło i słonecznie :)))

  10. Wiedźma pisze:

    Romantycznie jak rzadko ! Serducho …. się napawam, zwłaszcza, że to ładne….

  11. Alla pisze:

    Dzieńdobrywieczór 😀
    Dla SzanPaństwa, z serduszkiem, a jakże Serducho

    • Quackie pisze:

      Dobry! Ładnie i melancholijnie, Francuzi wiedzą, jak się brać za takie klimaty, Amerykanie tylko czasem.

      • Bożena pisze:

        Lubię tę melodię, taka nastrojowa Sad

      • Alla pisze:

        Ano 🙂 … Jeśli ty nie istniałbyś.. zkwiatkiem
        Od szczenięcych lat miałam słabość do francuskiej piosenki. Do Francuzów mniej 😉

        • Quackie pisze:

          Jako nacja bywają dość irytujący, ale czasem są i rozbrajający. Dlatego taką gwiazdą był Louis de Funes, specjalista od postaci, które są kwintesencją francuskości.

          • Alla pisze:

            Z oglądanych filmów, z Louisem najbardziej utkwił mi w pamięci „Zawieszeni na drzewie” 😀 Kojarzysz?? 😀

            • Quackie pisze:

              A oczywiście. Gryzłem palce, czy nie spadną 🙂

              Także: „Skrzydełko czy nóżka”, „Hibernatus” i wirtuozerski (tak uważam) „Kapuśniaczek”!

              O serii „Żandarmów” nie wspominam, bo to kultowa sprawa (poza Louisem zwłaszcza zakonnica rechocząca za kierownicą Citroena 2CV).

              Kurczę, jak to dobrze, że naszej TV wolno było importować i emitować te filmy!

              • Alla pisze:

                Noo nie, że tam jakiś Citroen ? I jeszcze 2CV ? Pan masz pamięć 😀
                Większość z tych filmów oglądałam w kinie, w czasach gdy się biegało (jak się miało na bilet 😉 ) przynajmniej raz w tygodniu 😀

                • Quackie pisze:

                  Nie przysięgnę, ale chyba ŻADNEGO filmu z LdF nie widziałem w kinie 🙂 kompletnie mi się nie kojarzy z kinem, tylko właśnie z TV, i to w wydaniu familijnym, jak to się parskało chóralnym śmiechem.

    • Tetryk56 pisze:

      Gdybyś nie istniała…
      …byłoby tak smutno, jak wtedy, kiedy się nie odzywałaś! Wink

  12. Bożena pisze:

    To jeszcze coś z myszką…

  13. Tetryk56 pisze:

    Rodzina wyciąga mnie za uszy – wrócę późno 🙂

  14. korab1 pisze:

    Blake jest wspaniały, nasz KIG jest równie doskonałym poetą i jakże wieszczym :))

  15. korab1 pisze:

    Witaj Alleńko :)) Uwielbiam ogórki, wyłącznie kiszone :))

  16. miral59 pisze:

    Romantyczne dzień dobry Happy-Grin
    Wszystkiego serdecznego wszystkim Wyspiarzom życzę Pleasure Serducho

    • Bożena pisze:

      Tobie również Mireczko Serducho Buziaczki

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry wieczór, żeby nam wszystkim pasowało 🙂

      I jakże tam wygląda w ojczyźnie Walentynek?

      • miral59 pisze:

        Dobry…, Mistrzu Q Happy-Grin
        Musisz zapytać o to jakiegoś Anglika Wink Co prawda rano wychodziłam z domu, ale nie wiem co się dzieje na mieście. A że telewizji nie oglądam… Worry Co prawda, jak dziś zajechałam do warsztatu zmienić olej w samochodzie, to ten co przyjmuje zlecenia złożył mi życzenia „Happy Valentine’s Day” i jeszcze dodał, że ma nadzieję, że zdążył to zrobić przed moim mężem Overjoy Im się wydaje, że my jak Amerykańcy – śpimy do południa Wink Co prawda byłam w warsztacie troszeczkę przed 7, ale małżonek nie spał już od 5… wybierał się do pracy Weary
        Synek ze swoją lubą pojechali do Lincoln Park ZOO Amazed Tak kole południa Wink Chyba zgłupieli. Na dworze zimno jak w psiarni i na dokładkę wieje lodowaty wiatr… idealna pogoda na romantyczne spacery Overjoy Radziłam, żeby raczej wybrali się do Shedd Aquarium, czy The Field Museum, bo to w budynku, ale uparli się na to ZOO Worry OK! Jak im tak pasuje…

    • Alla pisze:

      O! A czy Pani jest romantyczką ?? In Love
      Witaj, Mirelko Heart-Chocolate-Gift

  17. Kopciuszek pisze:

    Dobry wieczór zkwiatkiem
    Kochani, z okazji Święta Zakochanych życzę Wam piękniej, szczerej i przede wszystkim odwzajemnionej miłości. Takiej, która będzie trwała wiecznie i dodawała Wam sił każdego dnia
    Serducho
    I z tej okazji pozwolę sobie zostawić najpiękniejszy i mój ulubiony list … Pleasure

  18. Alla pisze:

    Dobrej nocy I-m-in-love
    PS Gdy mi Ciebie zabraknie… Łoj… Pondering

    Conceited

    • Max pisze:

      Trochę się spózniłem , ale zawsze ktoś musi być ostatni z życzeniami : Wszystkim Paniom z Madagaskaru , życzę szalonej , miłosnej nocy Walentynkowej do samego rana . Jutro macie wolne , załatwiłem u Gubernatora wyspy . Ode mnie buziaczki . Serducho

  19. Quackie pisze:

    Powoli zaczynam kończyć dzień 🙂

    Dzisiaj na dobranoc sam seks i zmysły w rozkwicie, westchnienia i parna atmosfera. Czyli oryginalny teledysk z 1969 r. do utworu Serge’a Gainsbourga i aktorki-piosenkarki Jane Birkin. Co ciekawe, Gainsbourg napisał go początkowo z myślą o Brigitte Bardot, a nawet zaśpiewał go z nią w 1967, ale po raz pierwszy odtworzono tę wersję publicznie dopiero w 1986 – wszystko przez ówczesnego męża Bardotki, niemieckiego biznesmena, który sobie nie życzył upubliczniania romansów żony.

    Swego czasu utwór wywołał niezły skandal i został zakazany w rozgłośniach Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii z oczywistych (wówczas) powodów. Na okładce płyty (singla), na której został wydany, umieszczono ostrzeżenie: „Od 21 roku życia” 😀

    Snów jakich sobie kto tylko życzy, mogą być inspirowane dobranocką! 🙂

  20. Bożena pisze:

    A ja na dobranoc o strzale Amora, żeby nikogo z Was nie minęła…

    Miłych snów lulu

  21. Wiedźma pisze:

    no to nie wiem czy lampka będzie potrzebna w tę noc ? 🙂

  22. Tetryk56 pisze:

    Udało się wrócić, i to prawie trzeźwym! Wink

  23. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Pościelówy spać mi nie pozwoliły!! Wszystko przez Pana Q, o! Bo… sprowokował Wink

  24. Alla pisze:

    Tak cichutko, coby nie zakłócać snu. Po upojnej nocy Wink

  25. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Wodzę, że Skowronek już na posterunku Happy
    Czyżby wcale nie spała? A ja zaspałam jak już dawno mi się to nie zdarzyło Pondering

  26. korab1 pisze:

    Witam ciepło i słonecznie :))

  27. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ale się jeszcze zadziało po dobranocce 🙂

    Dzisiejszy dzień trochę wolniejszy, na szczęście. Parę rzeczy mam do zrobienia, ale chyba nic strasznie przeszkadzającego być na Wyspie.

  28. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Delighted O miłości można i tak…. i dobrze….:)

    Umiłowanie ty moje!

    Kształty nieomal dziecięce!

    Skroń dotąd nie pomarszczona,

    Białe, wąziutkie ręce!

    Lubię, gdy stajesz, ze mną

    Na tym tu wiejskim balkonie,

    Który poczerniał od deszczów,

    Lecz dzisiaj mi w blaskach tonie.

    Lubię, gdy z tego dzbana

    Podlewasz kwiaty na grzędzie,

    Marząca lub głośno mówiąca,

    Jaka to rozkosz z nich będzie!

    Lubię, gdy siedząc przy stole,

    Sięgasz po kromkę chleba

    I dzieląc ją, dajesz mi cząstkę,

    Czy trzeba mi, czy nie trzeba.

    Lubię, gdy gubiąc się w dali,

    Gdzie Wierch się rozsiadł Lodowy,

    Czoło, przyćmione zadumą,

    Do mojej tulisz głowy.

    Ale najbardziej ja lubię

    Ciekawość, co z oczu ci tryska,

    Gdy wracam, jak zwykle, od pola,

    Od lasu, od rzeki łożyska.

    Gdy wracam z codziennej drogi,

    Cały rozpłomieniony,

    Pytasz się, cała w płomieniach,

    Jakie przynoszę plony?

    Czy w szumie wody lub drzewa

    Nutę odkryłem świeżą

    I czym już doszedł, co żyje

    Za nieba i ziemi rubieżą?

    Czy mgły się przedarły, czym słyszał,

    Jak dzisiaj, melodie skowrończe

    I kiedy z zwątpieniem w pieśń własną

    Raz ostatecznie zakończę?

    Czy miałem tę szczęsną chwilę

    Spojrzenia do głębi wnętrza,

    By się przekonać, że jeszcze

    Jakiś tam pokład się spiętrza?

    Że w duszy niewyczerpanej –

    Niech prawda ta będzie prawdziwa! –

    Na hymn, co zagaśnie li z życiem,

    Godnego starczy paliwa?

    Strasznie to lubię, gdyż czuję,

    W dolę zapatrzon wzajemną,

    Że w takich mi drogich godzinach

    Najbardziej żyjesz ze mną …….. „

  29. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry PukPuk
    Wczoraj wiosna obfitym słońcem rozpieszczała od rana, a dzisiaj mróz i srebrzyście wokół 🙁
    W ramach wieczornego walentynkowego seansu filmowego obejrzałam przepiękny wyciskacz łez – Pamiętnik Pleasure
    Teraz Kawa1 żeby ilość płynów uzupełnić Wink

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W Krakówku też wiosna, jeno nieco przymglona…

  31. Wiedźma pisze:

    Przedwiośnie kochani… przedwiośnie. W nocy całkiem mroźno jeszcze ! a Kasprowicz ? Chyba zapomniany, choć w czasach słusznie minionych miał ” legitymację”… pomoc udzieloną Leninowi w Poroninie !
    Wódz sie zrewanzował, zezwalając w -naście lat póxniej siostrę i matkę Marusi Bunin- Kasprowiczowej do Polski . Ale to chyba wszyscy wiedzą ?
    Happy
    Harenda z nasturcjami jeszcze jest, choć mieszkańcy tuż tuż… pod granitowym głazem..

    • Quackie pisze:

      O to to, przedwiośnie. U nas od tygodnia temperatury w zasadzie plusowe (z przymrozkami czasem), śniegu już nie widać.

      Nie było mnie chwilę, wybyłem na spotkanie towarzyskie, ale nie tylko. Najprawdopodobniej ostatni tydzień marca spędzę na nartach 🙂

      • Bożena pisze:

        Wspaniale, będą nowe zdjęcia z gór? Delighted

        • Quackie pisze:

          Musowo! Co prawda mam zamiar jechać w to samo miejsce, gdzie rok temu, ale góry (mnie) się nie nudzą 🙂

          Przypomnę zeszły rok:

          Passo Groste

          A tu Najjunior ze znajomym, który go trochę poduczał jeździć

          • Bożena pisze:

            Takie wspomnienia są wspaniałe i chętnie wraca się w te strony, których one dotyczą. Oczywiście takie miłe wspomnienia jak powyższe. Jeśli chodzi o góry, to też bym mogła wciąż do nich wracać w to samo miejsce i wciąż podziwiać je na nowo. Sad

            • Quackie pisze:

              Właściwie gdyby nie ta złamana ręka Najjuniora, to byłoby naprawdę fajnie bez zastrzeżeń. A tak na koniec zgrzytnęło, co oczywiście w niczym nie umniejsza piękna gór. Ale z zimowiska wrócił przedwczoraj cały, więc może nie ma tego złego – możliwe, że po tym wypadku teraz będzie bardziej uważał.

  32. Wiedźma pisze:

    Westchnąwszy sobie wspommniałam, jak przy pierwszym zjeździe leśną dróżką, wbiłam się w zaspę śnieżną …..piękne to były chwile ROTFL

    • Quackie pisze:

      Ja pamiętam taki zjazd z Telegrafu w Kielcach, podczas którego od połowy (?) stoku oglądałem na tle nieba własne skrzyżowane narty, szusując na tylnej części ciała. No i przeróżne upadki np. w Bukowinie Tatrzańskiej w wieku …nastu lat. Z nowszych rzeczy kuriozalna sprawa – zjechałem z lekkimi tylko zachwianiami w kompletnie dezorientującej mgle do Courchevel, po czym stanęliśmy na chwilę na dole, niedaleko słynnego lotniska, i chyba przez 10 minut nie byłem w stanie ustać – wywalałem się, nie mogąc utrzymać równowagi STOJĄC, na równym! Po chwili mi to minęło, ale co się nadziwowałem, zresztą wszyscy inni też, to nasze.

  33. Tetryk56 pisze:

    W ramach niedzielnego obijactwa odchamiania obejrzałem podpowiedziany u Bobika spektakl:
    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/ninateka.pl/film/daily-soup-malgorzata-bogajewska
    Piękny obraz polskiej rodzinki współczesnej. Warto obejrzeć – ma być dostępny tylko do 19. lutego!

  34. Bożena pisze:

    Może być ciekawy, ale ja niedługo wychodzę i nie zdążyłabym obejrzeć do końca. Otworzę jutro. Dzięki za wiadomość Happy

  35. miral59 pisze:

    Mroźne dzień dobry Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry wieczór ze strefy plus czy czy cztery! 🙂

      • miral59 pisze:

        No tak, nie pomyślałam, że u Was już wieczór Ashamed zkwiatkiem
        U mnie -10C, ale odczuwalna jest dużo niższa. Może tak z -15C. Czyli zimno Afraid
        Śnieg przeplata się ze słoneczkiem i momentami nawet robi się miło. Oczywiście w domu Wink

        • Quackie pisze:

          To mi przypomina o tym dowcipie, jak dzwoni mama z Moskwy do syna kędyś do Jakucji i pyta, ile stopni u niego. Syn mówi „minus piętnaście”, więc matka ze zdziwieniem: „A u nas w Moskwie za oknem – minus dwadzieścia trzy?!” Syn na to: „Aaaa, no chyba że za oknem…”

  36. Bożena pisze:

    Dobry wieczór Hi Wróciłam, nawet trzeźwa jak świnia Hi3 (Czy ktoś widział pijaną świnię?) Ale właściwie przyszłam się tylko pożegnać, bo zbliża się „Rodzina Borgiów”.
    Zatem do popotem i dobrej nocy życzę Buziaczki

  37. Quackie pisze:

    Aha, nie opowiedziawszy się, byłem zakręcić, alem już z powrotem. Jeszcze trochę pracy mi zostało dzisiaj wieczorem ale tak – bez nadrywania się. Ponieważ twierdziłem, ze palcem nie tknę, od razu zastrzegam, że to nie to, nad czym w pocie czoła zasuwałem przez zeszły tydzień, ale poprzednia rzecz (jej część), która wróciła dzisiaj rano z poprawkami. Właśnie je adiustuję.

  38. Tetryk56 pisze:

    I ja – za Bożenką! 😉

  39. korab1 pisze:

    DobrejNocy i pracowitych snów :)))

  40. Malina_M pisze:

    WSZYSTKICH WYSPIARZY PODZIĘKOWANIA I SERDUCHO
    Serducho najprawdziwsze z prawdziwych …
    Poklon

  41. Quackie pisze:

    Po w miarę spokojnej niedzieli czas na dobranoc.

    Dzisiaj mam ochotę wrócić do Vollenweidera, i to ze starszej, klasycznej „Magicznej Jaskini” (Caverna Magica). Połączone utwory „Con Chiglia – Geastrum Coronatum” kończą się pluskiem i głosami wielorybów z przytaczanego już na Wyspie, mojego ulubionego „La Paix Verde” (znanego również jako „Pace Verde”). Ta sekwencja utworów kończy płytę Vollenweidera i tak samo niech zakończy dzień na Wyspie.

    Snów o magicznym świecie z piaskowca!

  42. Wiedźma pisze:

    Uradowanam wielce, bo lubię Vollenweidera ! zapalam lampkę

    lulu

  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi3 I znów poniedziałek Delighted

  44. Quackie pisze:

    Witajcie.

    Dzisiaj będę miał nerwowy dzień, żona z Juniorem wracają z daleka, samolot ma spore opóźnienie (5-6 godzin), muszą się potem jeszcze przedostać z Warszawy do Gdyni albo zanocować (na szczęście mają gdzie) i jechać jutro. Nerwy, nerwy, nerwy po obu stronach.

  45. Alla pisze:

    Dzień dobry, niech będzie 😀

  46. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    A niech będzie on jak najlepszy, ten dzień! Delighted

  47. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Czy mogę szan. Państwa zaprosić na kawę 😀 ?
    expresso

    • Bożena pisze:

      Witaj Krzysiu 🙂 Ty wiesz co człowiekowi potrzebne Kawa2
      Dziś nie spałam prawie całą noc, więc mocna kawa z rana tym bardziej wskazana Pleasure

      • Krzysztof z Gdańska pisze:

        Taka aromatyczna, pachnąca, arabica, najlepiej zaparzaona w tygielku (na wschodni sposób…) Delicious
        Pychota 😀

      • Wiedźma pisze:

        Witaj Poranna Hi2 – co Ci nie dało spać ? Zmiana pogody ?

        • Bożena pisze:

          Nie mam pojęcia, ale za to mam dziś pecha jak nigdy. O 10:30 wyłączyli prąd w całym budynku. Byłam bez internetu, radia, telewizji… Cisza zaczęła dzwonić w uszach. Poszłabym na miasto, ale dzisiaj zimno, mroźny wiatr nie zachęca do spacerów. Żeby przerwać tę męczącą ciszę, chciałam zadzwonić do siostry i trochę pogadać. Następny pech, rozładowana bateria. Przed chwilką prąd mi oddali, wróciłam do XXI wieku. Delighted

  48. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry…. jakieś telefony mnie budziły… a taki ten dzień leniwy. Nie… szewski? a jutro śledzik proszę Państwa !
    Kto zna jakiś ciekawy przepis na śledzie ?

  49. miral59 pisze:

    Poniedziałkowe dzień dobry Happy-Grin

  50. Quackie pisze:

    Kochani, dziękuję pięknie za słowa pocieszenia. Na Was można liczyć!

    Trzymajcie kciuki jeszcze do wieczora, jeżeli mógłbym prosić, mam nadzieję, że ten samolot trochę przyspieszy i w Warszawie będzie o czasie.

    Star Struck

  51. ElizaF. pisze:

    Drogi Kwaku „ja jestem ta sowa którą czasem trzeba puknąć w głowę” -jak rankiem wpadłam na Wyspę to widziałam tyko Bożenkę i Ciebie i cichutko wycofałam się-nawet kawy mi się nie chciało pić :(.Trzymam kciuki i wysyłam pozytywną energię od rana -pozdrawiam Ciebie i Wyspowiczów Approve Buziaczki

  52. Kopciuszek pisze:

    Dobry wieczór Delighted
    Poniedziałek, jak na „poniedziałek” bardzo sympatyczny od rana 🙂 Szef „główny” nawet wygłosił raniutko słowną pochwałę pokontrolną 🙂 Oznacza to, że małymi krokami kończy się ten TRUDNY (zawodowo) początek roku 🙂 Nic, tylko się cieszyć 🙂

  53. Bożena pisze:

    Czy już wylądowali? Mogę puścić kciuki? Thinking Bo źle mi się pisze Worry

  54. Alla pisze:

    Quackie pojechał/poleciał do Stolicy?
    Uff… Są już bezpieczni?
    Na pewno..

    • Bożena pisze:

      Chyba nic nie pisał, że chce ruszyć na Warszawę? Czy w domu czeka na wiadomość… Myślę jednak, że samolot już wylądował bezpiecznie Happy

  55. Alla pisze:

    Dobrej nocy…

  56. Quackie pisze:

    Uff. Są w Warszawie, wylądowani, czekają już na samolot do Gdańska, wszystko już pozałatwiane. Nu. Część rzeczy musiałem załatwić ja, drogą zdalną, internetowo-telefoniczną, dlatego mnie nie było.

    Myślę, że nie od rzeczy byłoby jeszcze raz podziękować za trzymanie kciuków wszystkim i pożegnać się jakąś fajną dobrą nocką.

    To może (nie za mocnej na noc) herbatki? Tak mi się widzi dzisiaj – z nieprzesadnym miodem i cytryną. Dla zdrowotności ciała i duszy.

    Snów tak powabnych, jak ta piosenka i gwizdanka.

    • miral59 pisze:

      Ominęło mnie połowę nerwów, bo pracowałam i nie miałam okazji się z Wami podenerwować… ale o kciukach pamiętałam Wink
      Całe szczęście już po wszystkim i mam nadzieję rodzinka w komplecie w domciu Delighted

  57. Kopciuszek pisze:

    I to jest wspaniała wiadomość na dobranoc ! Delighted
    Inaczej być nie mogło !
    Fala

    Dobranoc… I-m-in-love

  58. Wiedźma pisze:

    Po wizycie Kwaka już wiem, że ON jest dobry na wszystko ! Poklon

  59. Tetryk56 pisze:

    Z nadzieją, że desant rodzinny na Gdynię już odebrany, życze Państwu dobrej nocy! Zzzzzz

  60. miral59 pisze:

    Dziś był dzień lotów, bo i Sara, ta dziewczyna syna wracała do domu samolotem Pleasure I też z przygodami Amazed
    Najpierw zadzwonili do niej z linii lotniczych, którymi leciała, żeby powiadomić o przesunięciu lotu o godzinę. Nie byłoby to nic dziwnego, gdyby nie to, że zadzwonili o 2:30 nad ranem Worry Wylot z Chicago do Philadephia miała o 7:30… Potem z Filadelfii do Portland (gdzie mieszka) miała odlecieć o 13 (bo godzinne opóźnienie). Gdy była na lotnisku O’Hare, zadzwonili znowu z powiadomieniem, że jej lot został odwołany i przenieśli ją na dzień następny (czyli wtorek) na 12 w południe. Chyba trochę się wściekła, bo rano powinna być w pracy. Była na tyle zdeterminowana, że mówiła synowi o poszukaniu samochodu jadącego do Portland. Na jej miejscu bym nie ryzykowała. Po pierwsze, nie wiadomo z kim przyjdzie jechać i czy w ogóle się dojedzie, a po drugie, przy takiej pogodzie to różnie może na tej drodze być. Tym bardziej, że to spory kawałek. W rezultacie na lotnisku w Filadelfii wpisali ją na „standby” i poleciała do Portland samolotem. O 18 była już w domu Happy-Grin Czyli tak jak u Mistrza Q wszystko skończyło się dobrze Happy-Grin

  61. miral59 pisze:

    A tak w ogóle, to dziś jednym okiem obejrzałam w telewizji wiadomości o pogodzie Amazed Mówili o Bostonie i Filadelfii i w sumie już mi się pomieszało, gdzie co było I-see-stars
    Najpierw pokazali jak mężczyzna oczyszcza dróżkę ze śniegu. Po obu jego stronach było tyle śniegu, że chyba z boku wyglądało jakby śnieg sam wyskakiwał do góry, bo gościa na bank nie było widać zza tego śniegu Overjoy A drugi obrazek, który utknął mi w pamięci, to strażacy gaszący dom Overjoy Woda zamarzała niemal w locie i jak pokazywali ten dom, to cały pokryty jest grubą warstwą lodu. I jak efektownie te sople wyglądały!!! Delighted Nikomu nic się w tym pożarze nie stało, a i zniszczenia nie były wielkie, to można się pośmiać Wink
    W sumie to mało dziwne, że ta woda zamarzała w locie, skoro na Wschodnim Wybrzeżu temperatura jest w granicach -30C… U mnie tylko -13C Happy-Grin No i całe szczęście śniegu nie mamy tyle co oni. Jak mówili w telewizorni, to spadło (w niektórych rejonach) 6 stóp śniegu (czyli ok. 183cm). Jest się z czego wykopywać Wink Dobrze, że nie u nas Wink Happy-Grin

  62. miral59 pisze:

    Miłego wtorku Wszystkim życzę Buziaczki
    Coraz bliżej do weekendu Wink Happy-Grin
    Czy ktoś mógłby zmienić wycieraczkę? Ta się ładuje strasznie długo Pondering
    Od razu się zastrzegam, że ja w tym tygodniu jedynie zaglądam i o nowej wycieraczce nawet nie ma co marzyć. Taki mam zapieprz, że taczki nie ma kiedy załadować Amazed Wink

  63. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nawet bardzo dobry! Ledwo wstałam, dopadłam do kompa z nadzieją na dobre wieści z Gdyni i nie zawiodłam się Fala

  64. Alla pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Po wielu kłopotach ze sprzętem udało się wreszcie dotrzeć na Wyspę, coby utwierdzić się w przekonaniu, że u Quackiego wszystko skończyło się hepi endem! Bo inaczej nie mogło! Się rozumie!! All-I-See-is-Love

  65. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Nowego pięterka nie zaproponuję… ale kawę owszem!
    Zapraszam na filiżankę: mocnej/słabej/z mlekiem/czarnej/ cappuccino/eksperymentalnej* kawy 😉
    expresso

    *właściwą zaparzyć

  66. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Odrobinkę się dziś wykrwawiałem, więc teraz dopiero przy śniadaniu jestem 🙂

  67. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Dolecieli, dojechali, a teraz jeszcze odsypiają. A ja do pracki…

Skomentuj misiek pancerny Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)