« Miś i Harpie. Futrzaki »

Czaple cd.

Czapla zielona to niewielki przedstawiciel rodziny czaplowatych. Zasiedla Amerykę Północną i Południową. Zamieszkuje na brzegach zbiorników wodnych. Jest bardzo płochliwa, o czym się przekonaliśmy, próbując robić jej zdjęcia. Jedynie podczas polowania tak się na swojej czynności skupia, że pozwala podejść do siebie w miarę blisko (o czym też się przekonaliśmy). Jak wszystkie czaple żywi się głównie rybami, ale też różnymi bezkręgowcami, drobnymi ssakami, owadami, gadami i płazami. I też jak wszystkie czaple może polować zarówno w dzień jak i w nocy. Czaple zielone potrafią również używać różnych wabików, włączając skórki od chleba, jętki i pióra.

Sprawdzając u cioci Wiki dane na temat czapli zielonej znalazłam kilka „kwiatków”. Najpierw napisali, że jest to ptak dzienny, a potem piszą, że poluje zarówno w dzień, jak i w nocy. Ale najlepsze było zdanie: „Owady, jakie zjada, to pijawki, glisty i dżdżownice, ważki, pluskwiaki, prostoskrzydłe oraz raki.” Nie wiedziałam, że pijawki, glisty, dżdżownice oraz raki należą do grupy owadów… Jak to się człowiek zawsze czegoś nowego dowie… W tym wypadku, że jakiś matoł pisał informacje o ptakach…

Ślepowron.
Ptak ten zamieszkuje niemal wszystkie kontynenty z wyjątkiem Australii i Antarktydy.
Wybiera zabagnione brzegi zbiorników wody, zarówno słodkiej jak i słonej. Chociaż… dwie ich kolonie spotkaliśmy w Lincoln Park ZOO. A tam nie jest teren zabagniony… Niby mieszkają w ZOO, ale na zimę odlatują w cieplejsze rejony. Wracają wiosną…
Na lęgowiska wracają falami w marcu i kwietniu, a gniazdowanie trwa od kwietnia do lipca. Najpierw przylatuje pierwsza grupa ptaków – straż przednia, zawsze nocą. Toki zaczynają się po tygodniu wypoczynku. Ptaki te stroszą wtedy pióra, klaskają dziobami i jako podarki (tylko symboliczne) składają gałązki. Po skojarzeniu się w pary samica zaczyna budowę gniazda.
Ślepowron żywi się zwierzętami wodnymi – ryby, płazy i różne owady. Poluje głównie późnym wieczorem i wczesnym rankiem, dlatego uważa się, że prowadzi nocny tryb życia.
W słowiańskich wierzeniach ślepowron odgrywał rolę psychopomposa, przewodnika dusz, który towarzyszył zmarłym w drodze przez rzekę oddzielającą świat żywych od umarłych. Łacińska nazwa oznacza „nocnego kruka” (gr. nyktos – noc) i tak też pojmowano go w wielu kulturach, jako nocny odpowiednik kruka. Polska nazwa wywodzi się od nocnego trybu życia. Uznawano go za ślepego, bo w dzień ukrywał się w zaroślach, a wydawał podobny głos do krakania wrony.

121 komentarzy

  1. miral59 pisze:

    Kolejne dwa pierzaste Delighted
    Pisałam już o nich, ale co szkodzi przypomnieć Happy-Grin

  2. miral59 pisze:

    Co prawda za niedługo wybieram się do pracy… ale oglądać możecie i beze mnie Wink Na ywentualne pytania odpowiem po powrocie Wink Happy-Grin

  3. miral59 pisze:

    Chciałam jeszcze dodać, że czaplę zieloną widzieliśmy też w Governor Dodge State Park w Wisconsin, ale ślepowrona tylko w Lincoln Park ZOO. I nie wiem, czy na naszych terenach nie jest on aż tak popularny, czy po prostu w ciągu dnia dobrze się chowa Wink Happy-Grin

  4. Bożena pisze:

    Ciekawe ptaki i opisy. Np. nie wiedziałam jak wygląda ślepowron i że jego młode mają zupełnie inne ubarwienie. Piszesz, ze czaple potrafią polować za pomocą wabików. W sieci widziałam takiego ptaka, który tak właśnie poluje. Nie wiedziałam jak on się nazywa i podziwiałam jego spryt. Ale to na pewno, sądząc po Twoim opisie, jest czapla. Happy

    • miral59 pisze:

      Dziękuję Bożenko Buziak
      Kilka różnych gatunków ptasich używa wabików, czy też narzędzi do zdobywania pożywienia. Także opisany przez Ciebie filmik mógł pokazywać czaplę, ale nie musiał Pleasure Mnie najbardziej rozśmieszają te ptaki, które używają pomocy ludzi do zdobycia jedzonka. Takie wrony potrafią rzucić zbyt twardy (dla nich) orzech na ulicę pod przejeżdżające samochody i poczekać, aż któryś z nich go rozjedzie Wink Potem w przerwach między samochodami podlatują i wyjadają rozłupanego orzecha Delicious Takie cwaniaki Delighted
      Kiedyś czytałam, że czaple używają swoich piór pudrowych do wabienia ryb. Pióra te składają się z malutkich blaszek tłuszczu… czapla stojąc w wodzie otrząsa te blaszki do wody. Ryby łakome na takie smakowite kąski podpływają, żeby to zjeść, a wtedy czapla cap!!! I już ma śniadanko, czy kolacyjkę Happy-Grin

  5. miral59 pisze:

    Muszę już lecieć do pracy Sad
    Także na razie sad-bye

  6. Bożena pisze:

    Jeszcze raz przyjrzałam się temu filmikowi w Internecie i stwierdziłam, że to jest z pewnością czapla zielona. Zwabiła sobie rybę na chleb.

  7. Tetryk56 pisze:

    Pośród tych pięknych ptaszków brakuje mi… Skowronka! Tears
    Zaskoczyły mnie zaś koneksje ślepowrona z czaplami…

  8. Max pisze:

    Miralka w opisie czapli zielonej wspomina o wykorzystywaniu przez czaplę wabika , a to spryciula …. Kiedyś młoda dama pokazując partnerowi krostkę na buzi powiedziała , ze jest to ” pieprzyk ” co wabi . Partner natychmiast pochwalił się , ze on ma ” wabika ” co pieprzy … Wink1

  9. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Kolejny dzień z cyklu „zabili go i uciekł”, tyle że nie do końca zabili, ale i niestety nie całkiem uciekł.

    Ciąg dalszy czapli wyborny. Zaniepokojona czapla zielona, która przestaje przez chwilę skupiać się na polowaniu, wygląda mi zupełnie jak kukiełka z Muppet Show – takie samo baczno-głupawe spojrzenie 😉 podejrzewam, że zwiała z rybą w trzciny, bo bała się, że fotografowie mogą chcieć odebrać jej papu 🙂 A co do Wikipedii, to najlepszy dowód, że trzeba ją traktować ostrożnie.

    Ślepowrony znów skojarzyły mi się (jak Miśkowi, tylko jeszcze bardziej) z zimorodkami, tyle że większymi. A, skojarzyła mi się jeszcze przy okazji australijska kukabura, która nie dość, że przypomina czaplę, to jeszcze potrafi naśladować dźwięki. Koncepcja ZOO jak „więzienia otwartego” mi się podoba – niechże te ptaki będą jak najbardziej samodzielne i jak najbliżej natury, a jeśli będą miały zapewnione bezpieczne warunki gniazdowania, to tym lepiej. Co do pisklęcia ślepowrona na gałęziach, to z kolei wyglądało trochę jakby ptak kiwi próbował wspinać się na drzewo (minus zdjęcie z rozpostartymi skrzydłami).

    Jeszcze mi przyszło do głowy, kiedy oglądałem zdjęcia po raz kolejny, skojarzenie wszystkich tych czapli i ich krewnych z ptakiem Dudim rysownika Andrzeja Dudzińskiego 🙂


    (rysunek z dudi.blog.pl)

  10. Quackie pisze:

    Biegnę jeździć, a wszystko w miejscu.

  11. Quackie pisze:

    Miałem znikać wcześniej, a i tak się zasiedziałem.

    Dobranocka dzisiaj będzie dość dziarska. Oczywiście kiedyś ten zespół już prezentowałem na Wyspie – bretoński rock, inspirowany motywami celtyckimi, czyli moi ulubieni Stone Age. Łagodne piosenki to im jednak słabo wychodzą, najlepsze są te bardziej dynamiczne, nawet jeżeli niekoniecznie od razu skoczne.

    Dzisiaj tytułowy i pierwszy utwór z albumu „Promessa” (2000). Buja łagodnie, ale stanowczo.

    Snów o potędze, może być celtycka 😉

    • Wiedźma pisze:

      Celtyckie horoskopy lubię, choć doprawdy nie wiem który Celt je pisał…. i na czym 🙂
      To też jakaś potęga myśli 🙂

  12. Wiedźma pisze:

    Do lulu branoc

  13. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Przy celtyckiej muzyce, dobrze jest też się budzić Wink

  14. Tetryk56 pisze:

    Dzień dobry!
    W ogóle dobrze jest się obudzić! Aaaa…. kiedy to nastąpi?? Pondering

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Dzień dobry
      Może w ramach pobudki filiżanka kawy?
      expresso
      Serdecznie zapraszam 😀

      • Quackie pisze:

        Dzień dobry, dzisiaj nieco później. Dzień będzie chwilami biegający, ale póki co – kawa na Wyspie, żeby zacząć w ogóle funkcjonować.

  15. Quackie pisze:

    A teraz, póki bieganie się jeszcze nie zaczęło, usiądę sobie grzecznie w kąciku i popracuję 🙂

  16. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Ptaszki cudne jak zwykle i podobnie jak Bożenka pierwszy raz widzę ślepowrona, który mnie kompletnie zaskoczył białym upierzeniem, wyobrażałem go sobie w czarnych barwach raczej, czyli wronich 🙂 🙂

    • Bożena pisze:

      Też tak go sobie wyobrażałam…
      A wracając do kawy, to dopiero teraz sobie zaparzyłam Kawa2 choć nie śpię już od przed czwartej. W ogóle spałam bardzo mało, bo zasnęłam po północy. Rano więc gdy usiadłam do kompa, zaczął mnie morzyć sen. Poszłam więc na fotel i przed telewizorem spałam ponad godzinę. Pleasure

    • miral59 pisze:

      Dzień dobry Happy-Grin
      Nie przejmuj się Miśku, ja też nie wiedziałam jak ten ślepowron wygląda, chociaż nazwa nie była mi obca Pleasure Tylko u mnie było odwrotnie. Miałam ptaka na zdjęciu i nie miałam pojęcia co to jest, a jak już znalazłam, to byłam zdziwiona Wink
      Bo i faktycznie, wrony są czarne… można się zasugerować. Amerykańce mają łatwiej pod tym względem, bo u nich pierzasty nazywa się „black-crowned night heron”, co można przetłumaczyć jako „czarno-koronowana (lub czarno-zwieńczona) czapla nocna” Wink Happy-Grin Czyli wiadomo, że tylko czapeczkę ma czarną…

  17. Wiedźma pisze:

    Kawa1 Coś mi świeci za oknem ! Chyba słońce ! Zupełnie niebywałe ! I będę musiała umyć okna…… Tired Chyba, ze znów zacznie padać…

  18. Max pisze:

    Jako niesforny drań , podaję dla zainteresowanych sposób, na bezpieczne łowienie kuropatw . Potrzebne materiały : ziarnka grochu , igła z mocną nitką i deseczka . Ziarnka grochu nanizane na nitki , przyczepiamy na trwale do deseczki i taką pułapkę zostawiamy w polu , gdzie są kuropatwy . Kuropatwa po połknięciu ziarenka ,zostaje przy deseczce i można ja bezpiecznie uwolnić z tej pułapki ,niekoniecznie na rosół , a np. do hodowli … Amazed

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Ja czytałem o podobnej metodzie przy łapaniu małp Wink
      Do klatki z prętami, przez które, na styk, przeciśnie się małpia dłoń wkładamy banana. Małpa wkłada dłoń przez pręty, łapie banana ale nie może wyjąć dłoni z zaciśniętym w niej bananem. Małpa mogłaby wprawdzie wyjąć dłoń ale musiałaby wypuścić banana. Dlatego stoi tam z ręką w klatce do czasu przybycia łowców. Happy-Grin

      • Max pisze:

        Krzysiu , jesteś jak widzę koneserem , nie wystarczy jedna z tych co kręcą się i bez banana pójdą np. na spacer ? Wink1

          • Max pisze:

            No to jeszcze sposób polowania na lwy . Musimy oczywiście pojechać tam ,gzie te lwy są ,prawdopodobnie do Afryki .Zabieramy ze sobą arkusz cienkiej sklejki i młotek . Kiedy dojdzie juz do spotkania w Afryce z lwem , to musimy najpierw go rozdrażnić i kiedy nas zaatakuje , zasłaniamy się arkuszem sklejki ,która lew przebija pazurami , a my , przy pomocy młotka zaginamy te pazury i lew jest już nasz .Dalej ,to już normalka . Czterech miejscowych ,silnych chłopów ,zanosi lwa do ZOO . Wink1

            • misiek pancerny pisze:

              Myśliwy wybrał się na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. Po kilku godzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia się niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwilę na ramieniu czuje łapę,odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:
              – Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy. Jak powiedział tak zrobił.
              Myśliwy kompletnie zdołowany, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. Minął rok i znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź. Myśliwy celuje, celuje, strzelił – nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu,odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
              – Wiesz stary zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.
              Myśliwy totalnie wkurzony wrócił do domu i cały czas trenował. Znowu minął rok i pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił się niedźwiedź. Myśliwy celuje, pół godziny strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:
              – Stary, ty tu chyba nie przyjeżdżasz na polowanie???

  19. Wiedźma pisze:

    No i proszę – zwierzą ROTFL tka chcą łapać w niezmiernie wyszukany sposób …

  20. Quackie pisze:

    Dzień dobry, skromne 100% normy wykonane, bieganie odfajkowane, jeszcze go trochę będzie, ale tak po 15-20 minut na raz, nie dłużej (oczywiście nie dotyczy to wieczornego kręcenia).

    Co do metod chwytania zwierząt, przychylam się do zdania Bożenki – fotosafari to jest to. Niezależnie przypomniał mi się polski serial animowany dla dzieci „Pampalini – łowca zwierząt” 😀

  21. Tetryk56 pisze:

    To ja jeszcze dodam sposób łowienia krokodyli. Potrzebne do tego są: lornetka, pęsetka i pudełko po zapałkach. Przy pomocy lornetki wypatrujemy krokodyla, a gdy go znajdziemy, zbliżamy się i odwracamy lornetkę. Patrząc przez obiektyw lornetki na krokodyla, zauważamy że jest on tak malutki, że bez trudu chwytamy go pęsetką i chowamy do przygotowanego wcześniej pudełka po zapałkach…

    • Quackie pisze:

      Noo, jeszcze parę takich sposobów i Miral następnym razem zaprezentuje nam jakiegoś stwora na żywo 😀

      • Bożena pisze:

        Pewien góral opowiadał jak łowił ryby na lusterko. Zbliżał je nad wodę, a gdy jakaś ryba wystawiła łeb żeby się przejrzeć, to on ją młotkiem w ten łeb i już była jego. 😆

        • Quackie pisze:

          Tyle się już uzbierało tych metod, że właściwie zaczynam się zastanawiać, dlaczego nie zostaliśmy przy społeczeństwie zbieracko-łowieckim. Z takimi metodami byśmy byli kwitnący!

          Overjoy

          • Max pisze:

            Króciutko o polowaniu na nosorożca . Jedziemy do Afryki, tam gdzie są nosorożce , wybieramy sobie według uznania i drażnimy zwierzę aby nas zaatakowało . Podczas ataku ,chowamy się za palmę ,nosorożec przebija rogiem pień , a my wyjmujemy z kieszeni odpowiednia nakrętkę i zakręcamy na Amen . Dalej pozostaje tylko zbudowanie klatki i transport do ZOO . Wink1

  22. Quackie pisze:

    Nadejszła moja pora na kręcenie, w związku z czym zgłoszę się, jak skończę.

  23. Wyimaginowany pisze:

    Dobry wieczór Happy

    Sucharem służę…

    – Tato opowiedz coś o słoniach!
    – Dobrze. Jak wiadomo są dwa rodzaje słoni: szare i różowe. Słonie różowe tym się różnią od słoni szarych że są bardziej inteligentne.
    – Jak można złapać słonia szarego?
    – Trzeba wyszukać jego ścieżkę do wodopoju wykopać głęboki rów zasłonić rów gałęziami i czekać aż słoń wpadnie.
    – Rozumiem. A jak łapie się słonia różowego?
    – Oooo to już nie jest takie proste! Wyszukujemy jego ścieżkę do wodopoju i piszemy na niej: 2 + 2 = 5. Słoń różowy zacznie się zastanawiać po co ktoś na jego ścieżce napisał to dodawanie w dodatku z błędem. Tak długo będzie się zastanawiać aż… stanie się szary. A słonia szarego już wiesz jak złapać!

    Wink

  24. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Jam ci to jest, nieco zakręcony, ale tylko nieco, bo po codziennym kręceniu od niedzieli w czwartek już trochę pary brakuje.

  25. Bożena pisze:

    Dobrej nocy życzę i się odmeldowywuję. Yes-Sir

  26. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór ! Bardzo edukacyjne pogwarki ! Delighted A małego krokodylka , całkiem żywego, trzymałam w ręce….i nawet mnie nie dziabnął. Hodowane były krokodylki, w wiosce nubijskiej na Nilu, ku uciesze turystów, bo po wybudowaniu wielkiej tamy w Assuanie krokodyle nie mogą przedostać się w dół Nilu….

    m

    • Wiedźma pisze:

      .. mój był nieco większy, a skórę miał mięciutką 🙂

    • Quackie pisze:

      Dobry! Miło, że nie dziabnął 🙂 Nie wiedziałem, że tam są takie atrakcje, ferma krokodyli lub aligatorów kojarzy mi się tylko z którymś filmem o Jamesie Bondzie, w którym JB skakał po ich grzbietach 🙂

      • Wiedźma pisze:

        Prawdę mówiąc nie wiem co ci Nubijczycy robili z podrośniętymi krokodylami…. jeden z tych maluchów dziabnął w rękę turystę, krew się polała, bo ząbeczki mają, jak piły, dobrze naostrzone…
        To była nieduża ferma, taka bardziej ” cepeliowska”….

        • Quackie pisze:

          Ha, to powinni dawać turystom rękawice jak sokolnikom.

          Podrośnięte krokodyle albo wypuszczają do Nilu (wątpię, chyba żeby jakiś fundusz typu WWF im za to płacił), albo zużywają na wyroby kaletnicze i/lub szewskie. Podejrzewam, że nie ma problemu, żeby z hodowlanych zwierzątek to robić, zamiast męczyć się wyłapywaniem żyjących na wolności.

          • Wiedźma pisze:

            ..ale wyrobów ze skóry krokodyli nie wolno było wywozić. Muszli i koralowców tez nie…. 🙂

            • Quackie pisze:

              No właśnie, to jest ciekawe, żeby nie powiedzieć – cwane. Za grubsze pieniądze można bez problemu – i legalnie! – nabyć torbę, torebkę, walizkę, którą na polskim lotnisku… celnicy zarekwirują, bo stwór jest chroniony (chociaż wedle klasyfikacji ochronnej gatunek jest Least Concern, najniższego ryzyka). Ale ty, turysto, forsę już wybuliłeś na ten towar, i na granicy właśnie go tracisz 🙁

              • Wyimaginowany pisze:

                Torebkę dostanie żona/kochanka, walizkę teściowie a buty jeżeli rozmiar pozwoli zostawią sobie. To tylko Polska Wink

              • Bożena pisze:

                Rozbój w imieniu prawa, u nas nie jedyny niestety…

              • Wiedźma pisze:

                Gwoli sprawiedliwości : informacje o zakazie wywozu tych rzeczy widniały na egipskich lotniskach, więc kontrabanda na własne ryzyko; egipscy celnicy pięknie umieją zedrzeć skórę z podpadniętych ! Nie dość, że zabiorą trefny towar, to jeszcze przyłożą solidną karę w brzęczącej monecie…. Crazy

                • Quackie pisze:

                  To już nawet wywozu zakazują? Ja kojarzę, że na wywożenie przymykali oko, a za to niespodzianki działy się w Polsce. Małżonka, wracając z Australii, wiozła muszle, ale nie żadne chronione, tylko resztki z obiadu, dosłownie, po jakichś małżach czy ślimakach, które jadła – czujne oko celnika odnalazło i to. Na szczęście małżonka wiedziała, co wiezie, i że jej wolno, a usiłowali ją postraszyć, że wcale nie. Po dłuższej rozmowie niezadowoleni puścili bez kar i konfiskat.

                • Bożena pisze:

                  Hahaha, trafiła kosa na kamień Wink

  27. Quackie pisze:

    Na dobranoc, dobry wieczór dzisiaj będzie coś innego.

    Wczoraj z Bretonii, dzisiaj bliżej stolicy (Francji).

    Naszła mnie ostatnio płyta sprzed lat 19, grecko-francuskiego producenta i DJ-a, występującego jako Dimitri from Paris. Album zatytułowany jest „Sacrebleu” i – co fajne – korzysta z muzyki filmowej z lat 50′ i 60′ („Śniadanie u Tiffany’ego”, „La Dolce Vita” etc.) Z tego albumu na dobranoc bardzo udany singiel „Sacre Francais”, może znowu zbyt skoczny jak na dobranockę, ale w takim razie będzie na dzieńdoberek 🙂

    Snów o francuskiej modzie i winie. I może o bagietkach. Czy pani tańczy, moja panno? 😉

  28. Wiedźma pisze:

    Pięknie i wesoło na pogodny ( lub nie) poranek ! Bagietki tuczą…. zwłaszcza z masełkiem 🙂

    A tymczasem zapalę już lampkę……

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Poczytałam o tych krokodylach… Ciekawe Happy

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Już piątek! Może nasze pomocne panie wreszcie odetchną? Oby…

  31. Bożena pisze:

    Kawy, kawy… bez kawy człowiek niemrawy Kawa2

  32. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry …. od rana lirycznie bo…..

    no tak, pada śnieg i po raz pierwszy jest biało i… niestety ślisko …

    • Bożena pisze:

      Dawno tego nie słyszałam… A u mnie jak zwykle, choć obiecują opady śniegu już od kilku dni. I jak tu wierzyć politykom, jeśli nie można wierzyć nawet synoptykom? Wink1

  33. Quackie pisze:

    Dzień dobry, już kaducznie przeszła dziewiąta, co niechybnie oznacza, że dzisiaj nieco zaspałem. Nic się jednak strasznego nie stało, kawa z ekspresu pochłonięta w ekspresowym tempie i zaczynam odżywać.

  34. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Miasto w śniegu, dziwnie to wygląda 🙂 🙂

  35. Quackie pisze:

    Uciekam do pracy, będę po południu!

  36. Wyimaginowany pisze:

    Przed weekedowe dzień dobry Happy

    U mnie za oknem rzec by można początek wiosny. Piękne słońce i topniejące w nim resztki śniegu. Temperatura odczuwalna o wiele wyższa niż pokazuje zaokienny termometr. Jak nic maj się zbliża Wink

  37. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry
    Czyżby to już koniec tygodnia/miesiąca? Tired

  38. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Zapraszam na nowe pięterko Pleasure
    Pierzaste już się chyba trochę „opatrzyły” i czas zmienić kąt patrzenia Wink Happy-Grin

Skomentuj misiek pancerny Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)