Wybór awatara to poważna sprawa. W końcu musi coś o nas mówić i charakteryzować „na pierwszy rzut oka”.
Dlatego długo myślałem o wyborze. Musiało to być coś, co nawiązuje do moich zainteresowań, ma związek z moim miejscem na ziemi, oraz systemem wartości. W końcu, po długich namysłach olśniło mnie. Wybrałem zdjęcie, które spełniało wszystkie założone warunki. Obrobiłem zdjęcie (delikatnie) i umieściłem jako awatar.
Na pierwszy rzut oka wygląda nieciekawie (czyż nie 😕 ). Jednak obrazek jest głęboko przemyślany. Więc teraz spróbujcie ruszyć swoje szare komórki i powiedzieć „co autor miał na myśli” umieszczając coś takiego.
Dla podpowiedzi podam, że były 4 powody – osoba, miejsce, armator jachtu, oraz to, że kiedyś marzyłem o morskich podróżach (czwarty powód właśnie podałem, więc już nie trzeba go zgadywać 😀 ). Spróbujcie odgadnąć pozostałe trzy.
Wasz Krzysztof
Załączam obraz namalowany przez patrona jachtu widniejącego na zdjęciu 😀






Mam niewątpliwą przyjemność zaprezentować z bliska mój nowy awatar.
Prezentacja połączona jest z zagadką, którą wyłuszczyłem w tekście.
Tytułem podpowiedzi dodam, że kluczowy jest jacht. Jeśli dowiecie się o nim więcej, to 2/3 zagadki zostanie rozwiązane. Pozostałą 1/3 kryją dźwigi oraz statek będący na drugim planie…
Życzę miłego łamania głowy
Przypuszczam, że pracujesz w porcie, jesteś operatorem dźwigu, a jacht na pierwszym planie należy do Ciebie i odbywasz nim morskie podróże.
Zgadłam?
Nie jestem operatorem dźwigu. Poza tym to nie jest port
Ale faktycznie dźwigi (w liczbie mnogiej) mają związek z awatarem
Jeśli to nie jest port, to stocznia gdańska, a Ty tam pracujesz. Tylko nie wiem w jakim charakterze
Coraz cieplej…

Byłem związany ze stocznią, chociaż akurat niekoniecznie z tą
Jednak ta ma związek z miejscem w którym mieszkam
Więc jest to Stocznia Remontowa, a jacht, to STS-Zaruski.
Wybudowany w ub. wieku.
Rewelacja!
Teraz połączmy patrona z miejscem i armatorem i zagadka zostanie rozwiązana.
Korzystając z okazji wkleję wiersz Mariusza Zaruskiego.
Muzykę dorobił p. Muzaj i obecnie można go usłyszeć w wykonaniu „Smugglersów”
Żegluga
Więcej żagli ! Odwińcie z rej płótna,
Niechaj maszty się kładną na fali.
Choć zawieja na morzu okrutna,
W górę serca ! – wyjdziemy z niej cali !
Opuściliśmy brzeg bez powrotu,
Więc na przebój żeglujmy w powodzi,
Wszystkie siły wytężmy do lotu….
Jako żywo, już Słońce tam wschodzi !
Wszak widzicie tę nić purpurową
Co nad morzem się w tęczę rozbłyska
I ku sobie nas nęci i nagli….
A, niech gromy nam biją nad głową,
Niechaj w strzępy pękają płótniska,
Bracia, męstwa ! Do żagli, do żagli !
Jeśli ktoś woli obrazy zamiast poezji, to powyżej zamieściłem próbkę prac malarskich patrona jachtu 🙂
Gen. Zaruski był nie tylko żeglarzem, ale i poetą, malarzem, taternikiem, założycielem TOPRu. Był też grotołazem.
Wiem już, co to za jacht i wiem, kto jest armatorem – a ty, jak rozumiem, jesteś tegoż armatora pracownikiem, zapewne związanym z projektem odbudowy.
Port to zapewne Port Gdański, bo wydaje się że w jachtowym nie ma takich dźwigów.
Skoro wiesz co to za jacht, to wiesz też kto jest jego właścicielem.

Co więcej znasz jego nazwę. A kim była osoba, której nazwę nosi jacht?
Jednocześnie chcę podkreślić, że nie pracuję (etatowo) u armatora jachtu
p.s. To nie jest port.
Osoby nie nazwałem, żeby nie psuć zabawy innym wyspiarzom
Więc ja już ją zepsułam… 🙁
Ale jeszcze pytanie, co ma STS Zaruski z Gdańskiem?
Oraz „dlaczego akurat Stocznia Remontowa”?
Bo zapewne tam był remontowany gdy Gdańsk zdecydował się na odbudowę…
Dokładnie tak.
A co ja mam wspólnego z tym miejscem?
To pytanie jest najtrudniejsze…
Pomyśl…
Jedni Gdańszczanie mieszkają w Oliwie, inni na Oruni a ja…
Na Oksywiu? Czyżby to był widok z Twojego okna? Wybacz, ale nie znam Gdańska.
Myślałam, że Ty to Oliwa, a nie Młyniska…
Że lubisz stare nazwy, to może nawet Holm, hehe.
Czy Zaruski był na Madagaskarze?
Gdański okręt flagowy…
Wiem! Pewnie właśnie o tę wyspę konkretnie chodzi – (Holm) Ostrów :)))
Armatorem STS-Zaruski jest MOSiR Gdańsk.
Czyli podsumujmy – pierwszy powód przyjęcia takiego awatara wynika z faktu, że właścicielem jachtu jest miasto Gdańsk. Być może jacht będzie bardziej rozsławiać miasto niż koziołki rozsławiają Poznań

Ale dlaczego wybrałem akurat to zdjęcie a nie np. widoczek na Motławę przy Żurawiu?
Bo jesteś związany z Portem Remontowym. Tam pewnie pracujesz, ale nie wiem w jakim charakterze.
Ale muszę dodać, że awatar bardzo mi się podoba…
Dziękuję
Oczywiście też uważam,że to port gdański. Przecież Krzysiu tam mieszka, więc nie uznałam za ważne to podkreślać. Co do reszty, pewności nie mam.
Że „gdański” owszem, ale nie port!
Więc stocznia, jak pisałam wyżej…
Ale która?
Remontowa.
10/10.
GSR jest na terenie „mojej” dzielnicy
Łódka, jak łódka. Dźwig też. Reszta jest tak niewyraźna, że i tak nie ma znaczenia. Dla mnie awatar to coś, co w połączeniu z nickiem i poczynaniami jego właściciela daje pewną całość. Bez poznania jednego i drugiego nie mówi nic. Już parę razy miałem okazje śledzić dyskusje o stałości nicków w sieci, o „wyrabianiu pozycji”, o trzymaniu się zasad… Przez jakiś czas nawet, pisując w określonym kręgu, starałem się trzymać tego, ale w końcu jestem tylko pewna sieciową kreacją siebie w tym akurat momencie kiedy się wypowiadam. Kiedyś byłem inny, za chwile się zmienię – zmienię też awatara i nick, i nawet sposób pisania. Robiłem to już tyle razy, że sam straciłem rachubę i zrobię jeszcze nie raz.

A jaki awatar miałby mieć ktoś, kto się podpisuje Krzysztof z Gdańska?
Nie mam pojęcia, jeszcze bardziej niż na temat tego co na tym awatarku jest!

Gdyby było duże i wyraźne, to nie byłoby żadnej zabawy podczas szukania 😀
Dzień dobry!
Na moje cytrynowe oko, zdjęcie przedstawia wcale udany trójpodział. Jakby co, głosuję na niego i mogę gdzieś polubić, bo już lubię, od pierwszego wejrzenia.

Bardzo się cieszę, że zagadka została odgadnięta – jako lemon mazowiecki byłam bez szans.
Stwierdzenie powyższego pozwoliło mi również zaprezentować mój awatar, który też lubię, z całą jego oczywistością.)
Bezetko jesteś wielka!
Oliwa, to dzielnica mojego dzieciństwa (późnego) oraz młodości.
Obecnie jednak (od 11 lat) mieszkam na Młyniskach! Holm wybrałem, bo gdybym pokazał „Dwór Młyniska” albo „NFZ” to nikt by się nie domyślił co to jest
p.s. „U nas” wszyscy mówią na wyspę: „Holm” 😀
„Ostrów”, to dla przyjezdnych 🙂
Jak już pisałam, nie znam Gdańska, więc nie miałam szansy tak dokładnie wskazać to miejsce. O takich dzielnicach jak wymieniasz poza Oliwą, nie słyszałam 🙁
Faktycznie, dla osób z poza Gdańska to mogło być trudne. Na pocieszenie, dla 80% Gdańszczan też 😀

Gdy mnie ktoś pyta gdzie mieszkam, odpowiadam: „na Młyniskach”
większość osób robi wtedy wielkie oczy i pyta „gdzie to jest”.
Widzisz więc, że zbyt trudne zadanie nam zadałeś. Gdybym ja Tobie powiedziała, że mieszkam w Poznaniu na Zawadach, czy byś wiedział gdzie to jest?
Pewnie bym poprosił „wujka google” o pomoc 😀
Poza tym jesteś stanowczo zbyt skromna!
„Rozpracowanie” tematu w ciągu godziny wprawiło mnie w podziw, ja bym sobie nie poradził 🙁
Mądralo-co ja mam na awatarku, jaka osoba i jaka legenda się z tym wiąże? ;p
I jesteś w dużo łatwiejszej sytuacji, bo mogłes już o tym czytac
Lupa byłaby mi potrzebna Bezetko…. awatarki są malutkie 🙂 i wcale nie wiem czy bym odgadła 🙂
zdjęcie pochodzi z
Zdjęcie można powiększyć.
Bezetko, zdawa mi się, że Ty pisałaś o mistrzu tabacznym… a ten czerwony jęzor diabełka należało ucałować 🙂
Wiedźminko – i Tobie pół punktu :)))
Diabełku, wystaw jęzorek!
Otóż to. Ale gorzej jest gdy się nie zna nawet nazwy. Wujek chyba by nie pomógł…
właśnie 😉
„Skrzypce diabelskie” poznałem, ale legendy nie znam
No, pół punktu dla Ciebie.
Jak się w tych dzielnicach nie bywa, to też nie łatwo 🙂 Też ich tam nie rozróżniam, dla mnie nazwa osiedla Zielony Trójkąt równie dobrze może być nazwą dzielnicy 😀 wspomogłam się googlami do czego należy Ostrów.
P.s. Dwór szybciej niż Stocznię po obrazku bym pewnie skojarzyła 😉
Młyniska dzielą się na „Składy”, „Zielony Trójkąt”, „Młode Miasto”, „Wyspę Ostrów”.
Prawdę mówiąc nazwa „Młyniska” została nadana przez urzędników miasta Gdańska błędnie, ponieważ historycznie „Młyniska” znajdowały się nieco dalej na terenie obecnej Letnicy.
Osobiście wolałbym nazwę „Mała Holandia” (taka nazwa pojawiła się na francuskich mapach sztabowych w XVIII wieku).
Trudne to było, przy czym Mariusz Zaruski był najmniej kłopotliwy….

Trochę jednak racji miałam, gdy chciałam Cię nazwać Kolumb
Tyle, że Kolumb nie był z Gdańska
ale pływał po świecie, a o tym marzył Krzyś 🙂
No to by pasowało 😆
Ech, widać to był konkurs dla gdańszczan i okolicy!
Mój awatar przynajmniej nie budzi wątpliwości – od razu widać, że tetryk!
A mój, że kociara
i z daleka można poznać!


Więc zagadka rozwiązana
Spróbuję więc podsumować:
Dzięki remontowi STS Generał Zaruski udało się połączyć w jedną całość wszystkie ważne dla mnie tematy.
Po kolei:
1. Jestem mieszkańcem Gdańska. traktuję to jako swój znak rozpoznawczy. STS Mariusz Zaruski to okręt flagowy Gdańska, więc powinien się znaleźć w moim „znaku rozpoznawczym”
2. Mieszkam w stoczniowej dzielnicy Młyniska. Najbardziej (obecnie) znanym zakładem Młynisk jest Gdańska Stocznia Remontowa mieszcząca się na wyspie Ostrów (zwanej Holm). Zależało mi na podkreśleniu faktu istnienia takiej dzielnicy jak Młyniska.
3. Mariusz Zaruski był zawsze dla mnie wzorem niedościgłym na wszystkich polach. Niestety, pomimo swoich licznych zalet, M.Z. nie miał zbyt wiele wspólnego z Gdańskiem. Związek ten pojawił się dopiero przy okazji zakupu i remontu jachtu STS Generał Zaruski przez Miasto Gdańsk.
Wymyśliłem więc sposób połączenia Gdańska, Młynisk, mojego bohatera oraz żeglarstwa. W tym celu odszukałem zdjęcie jachtu STS Generał Zaruski należącego do Gdańska stojącego przy nabrzeżu wyspy Ostrów (dzielnica Młyniska).
Gratuluję „detektywom”
Zagadka chyba rozwiązana, mogę iść spać. Dobranoc
Dobranoc 😀
Nawet nie próbowałam jej rozwiązać… Nie znam Gdańska… co prawda wiele lat temu mogłam służyć jako „przewodnik” po starówce, bo często bywałam, ale znałam to tylko powierzchownie. Nigdy nie zagłębiałam się dokładnie w historię.
Ostatnio mój znajomy Amerykanin stwierdził, że jego babcia pochodziła z Gdańska i chciałby to miasto odwiedzić. Potwierdziłam, że warto. Nie wiem jak teraz to miasto wygląda, ale nie sądzę, żeby wyglądało gorzej, niż wtedy gdy tam bywałam
A ja nigdy w Gdańsku nie byłam. 🙁
Odwiedziłem Gdańsk w dzieciństwie, i tym co najmocniej utkwiło w mojej pamięci były schody w wieży Kościoła Mariackiego. Poszliśmy tam aby popatrzyć na Gdańsk z góry, gdy jednak po pokonaniu iluś-tam kamiennych stopni wszedłem na schody z kratownicy i ujrzałem pod stopami głęboką pustkę, doznałem takiego ataku lęku wysokości, że zmusiłem do odwrotu cały tłum idących za nami…
Miałem to samo w Oliwie na wieży widokowej 😀
Ja na takiej wieży byłam w Częstochowie. Ledwo się tam wdrapałam (przeszkadzały siątki),ale warto było.
Dobry wieczór. Powiedzmy, że sytuacja w realu stała się wybitnie niesprzyjająca wejściu na Wyspę. Od jutra wszakże wszystko powinno wrócić do normy, a na dzisiaj już tylko – dobranoc.
Szansom wbrew.
Lubię Collinsa… a jeszcze te cudne zdjęcia
Wieczorna „kołysanka” odsłuchana.


Pozostaje mi się pożegnać i życzyć wszystkim wyspiarzom „dobrej nocy”.
Z kolei wyspiarzom z innej strefy czasowej „miłego popołudnia i wieczoru”.
p.s. Miralko, jeśli chcesz wstawić ptaszki na wycieraczce, to już można 😀
Jeszcze za wcześnie
Wątek nie jest zbyt długi i na pewno na jutro wystarczy
A może ktoś ma coś innego w planach? Nie muszę co drugi dzień wstawiać nowego pięterka
To się może za szybko znudzić 
Dobranoc zatem – wszystko już było 🙂
Miłego dnia życzę Wyspiarzom
a sama udaję się na zasłużony wypoczynek 
Jutro, czyli w poniedziałek raczej mnie nie będzie. Roboty mam powyżej nosa…
Dzień dobry
Kto dziś pracuje, a kto ma wolne? 
Ja 😀
Dzień dobry! Ja pracuję… 🙁
Prawdziwy pracuś z Ciebie, Ukratku
Dzień dobry. Witam wszystkich czytelników na kawie
Miał być spokojny dzień a od rana w pracy „armagedon”, do tego dostałem praktykanta na nauki.
Dla poprawy nastroju proponujęczekoladkę 😀

Więc praktykant może pomoże?
Otóż to!
Właśnie mu przygotowuję papiery do posegregowania 😀
Oczywiście po wypiciu kawy 😉
A nie lepiej go wykorzystasz, posyłając po piwo?
Deprawować?


Ucznia?
A może on kiedyś trafi do Twojego zakładu?
p.s. papiery już posegregował!
Muszę szybko znaleźć mu nowe zajęcie 😕
Znalazłem zajęcie…
Jadę w teren pokazać praktykantowi pracę na żywo…
Do popotem
Miłego dnia
Poszli razem na piwo!
A podobno nie chce go deprawować
Dzień dobry, niestety uciekam od razu do roboty, co w nocy się pojawiła emailem. Wygląda, że to naprawdę pilne.
A miał byćtaki spokojny dzień 🙂
Generalnie lubię takie dni między świętami. Wtedy właściwie nic sięnie dzieje, pracownicy (jeśli są) mają głowy zajęte innymi sprawami i nie przeszkadzają w pracy 😀
A około 12.00 wszyscy powoli znikają i można się „urwać” 😀
Widzę, że się deczko spóźniłam na kawę, ale czekoladkami się poczęstuję. Pamiętajcie, jutro ja stawiam rogale do kawy
Nie mogę się doczekać rogali 😀
Są znakomite i jedyne w roku
Kawa dopita
Pora do pracy…
Dzień dobry 🙂 mam wolne ! mogę się pławić w nicnierobieniu, zwłaszcza, że za oknem znowu mgła ..
Dzień dobry 🙂 Niezła łamigłówka 🙂 Niestety zbyt słabo znam Gdańsk i niuanse tego miasta, żeby w ogóle zabierać głos, ale jestem pod wrażeniem detektywistycznych zdolności Wyspiarzy 🙂 Wzorem Knezia, nie jestem specjalnie przywiązany do nicka i awatara, podczas różnych zawirowań i zmian wprowadzanych przez Onet straciłem 3 pierwotne nicki, które miałem na początku, nicki bo awatarów wtedy nie było, wszyscy siedzieli w tzw. Bractwie Podkurkowym i trzeba było się solidnie naszukać znajomych. Z awatarami nie mam żadnych problemów, na blogach mam wersję soft,a na forum uzbrojoną 🙂 🙂
Tylko przez chwilę miałam inny nick…. przywiązałam sie do ” wiedźmy”, bo ktoś wściekły tak mnie nazwał
Uznałam, że nick jest zaczepno- odporny 🙂
Oba Wasze awatary mi się podobają…
Mają to „coś” 😀
Na moim awatarze jest wielka maskotka i mała kilkutygodniowa spanielka 🙂
Czy spanielka też jest zaczarowana?
(może to jakaś księżniczka)?
to moja ukochana psina ! Oczywiście, że księżniczka, jakżeby inaczej 🙂
Wiedźma pisana prze x [Wiedxma] ofkoz, pamiętam w dziedzinie ekonomiczno – finansowo – bankowo – gospodarczej połykałaś ciołków stadami, lubiłem czytać 🙂 🙂
Dzięki Miśku – te ” ciołki” nie miały elementarnej wiedzy, to i łatwo dało się ich łykać czy też prostować 🙂
Obejrzałam wczoraj „Obywatela”. Forrest Gump po polsku, miejscami komiczny, w ogólności dość prześmiewczy… bawiłam się przednio i sądzę, że oba Stuhry mogą znów oberwać 🙂
A jutro trzeba się przygotować na rogale od Bożenki
..aż żal, ze tylko wirtualnie
Przyjedź do Poznania, poczęstuję realnie
Serdecznie zapraszam, tylko o zwykłej porze? Jutro święto a Wy lubicie pospać
Słoneczne DzieńDobry:)) Moim wymarzonym jachtem w którym się wręcz zakochałem, był „Spray” Joshu`y Slocuma. Jego rejs „ryczącymi czterdziestkami” tak mnie zafascynował, iż chciałem go powtórzyć, niestety widać zbyt słabo chciałem :))
Dzień dobry


Swój nick mam od samego początku. To połączenie imienia i pierwsza litera nazwiska, czyli bardzo prosty
A kotek, tak normalnie, to kiwa z zadowolenia głową w takt muzyki
mnie się zakodowało Miral w calości – tak mi jakoś dobrze brzmi. Aż któregoś razu się zacukałam, ze to L to może od 'lat’ i się wygłupiam nie skracając do Miry 😀
No to ja coś o sobie. Większość tu chyba wie, że na innych portalach jestem „szelma”. 😆 Tak zaczynałam na Onecie. A dlaczego szelma? Są to pierwsze litery moich nazwisk – po mężu i panieńskie. A na awatar przybrałam kotka, bo mam kota na punkcie kotów.
Śliczny 😆
Muszę zaraz wychodzić do pracy



Dziś będzie długi roboczy dzień
Ale przeżyję… Aby do wiosny
Miłego popołudnia życzę
Udanego dzionka, Mireczko
Wiosnę to już mamy, aby do zimy 🙂

A’propos Mireczko.
Czy w USA świętują 11 listopada?
Oczywiście nie jako „Dzień Odzyskania Niepodległości” przez Polskę ale jako Dzień Zakończenia „Wielkiej Wojny”?
W Wielkiej Brytanii to jest zdaje się „Dzień Weterana” (upamiętniający dokładnie to, o czym piszesz), i z tego, co widzę w Wiki, to właśnie 11.11.
Dzień dobry popołudniową porą!
„And I mean it!” jak mówią Amerykanie, czyli – naprawdę dobry dzisiaj 🙂
Mój nick powstał na Kontrowersjach, za czasów, kiedy się tam żywo udzielałem. „Quack” to po angielsku „dziwak”, ale i „szarlatan”, a ponieważ od ładnych paru lat angielskim się zajmuję, to tak sobie wybrałem. Z opisu mojego bloga: „Literacki blog szalbierza, żonglującego rzeczywistością” – i o to tu mniej więcej chodzi, nawet jeżeli to żonglowanie nie jest szczególnie umiejętne czy też skrajne (nie żongluję piłami łańcuchowymi ani odbezpieczonymi granatami).
Spolszczoną, przyjemną wersję „Kłak” albo wręcz „Kłaczek” (dziękuję, panie Yo_lu 🙂 ) przyjąłem z dobrodziejstwem inwentarza.
A w awatarze mam cztero(?)głowego psa z filmu „Yellow Submarine”, którego animowani Bitelsi przegonili z miejsca na miejsce do muzyki utworu „Hey Bulldog”. Jest to nawiązanie do nicka, jako że moim ulubionym zajęciem na blogu jest przeganianie PT Czytelników pomiędzy znaczeniami i mylenie tropów. Poza tym lubię Bitelsów i detalicznie ten ich film i muzykę.
Bożenko, coś dla ciebie: poezja po poznańsku (za Bobikiem)
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/szwarcman.blog.polityka.pl/2014/11/08/tance-bez-tanczenia/#comment-249084
Prawie wszystko u Bobika zrozumiałam :)! O jery
Dziękuję, fajny wierszyk. Ja zrozumiałam wszystko, bo jakże by inaczej
Bardzo udany wierszyk. Dzięki (niejakiej) znajomości kaszubskiego zrozumiałem większość tekstu.
Mogę się jednak mylić, bo wielkopolski nie jest moim językiem rodzimym. 
Wątpliwość miałem jedynie ze zwrotem: „oglajdrała se katanę”.
Jak sądzę oznacza on, że wyjęła miecz samurajski aby odgonić się od „dwu groźnych kejterów”.
Krzysiu, oglajdrać coś, to znaczy pobrudzić. Katana to w tym wypadku nie jest mieczem samurajskim, tylko kurtką. Ja z kolei języka kaszubskiego wcale nie rozumiem
Nie jest tak źle!

W języku kaszubskim też występuje: „bana” oraz „szneka z glancem”
a w gwarze kociewskiej „fyrtel”
Jak te języki słowiańskie są do siebie podobne
Bardziej jednak podobne są śląski do wielkopolskiego. Ślązaka zrozumiem łatwiej.
Zanim zgasicie światło i admin na serwerze odetnie transfer, to może ja podrzucę garść nutek? Bo znalazłem. 😀 😀 😀
Kneziu… a coś bliżej o tym wykonaniu no i wykonawcach ?
rozpoznaję lirę korbową, flet, chyba gęśle, jakiś nietypowy bębenek….
Pozwolę sobie zastąpić Jego Kneziowską Mość – to gra Maria Pomianowska z Zespołem Polskim, na festiwalu La Folle Journee w Nantes.
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Pomianowska
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Zespół_Polski_Marii_Pomianowskiej
Dzięki Queckie. 🙂
Już kiedyś zdarzyło mi się prezentować „Chopina w Arabii”.
Maria Pomianowska specjalizuje się w grze na suce biłgorajskiej. To ten dziwny instrument o szerokim gryfie.
Uprzejmie informuję, że idę kręcić, bo strasznie się w tym względzie zaniedbałem, żeby nie rzec, że zapuściłem…
Dobranoc, na mnie już czas. Dzisiejszej nocy mało spałam.
Do jutra
Dobrych snów, Bożenko!
Już mi cieknie ślinka na jutrzejsze rogale!
A ja właśnie wróciłem. Jutro święto i mam zamiar też świętować 🙂
Ja też kończę i się pożegnam.
Dobranoc, do jutra
Udało mi się zakończyć pewien etap i świątecznie idę wcześniej spać.
Dobranoc! Do zobaczenia przy kawie i rogalach!
A ja wracam do dobranocki 🙂
Dzisiaj kolejny gastarbeiter. Giuseppe Torelli, wiolista, skrzypek, nauczyciel i kompozytor, urodził się w Weronie, muzyki uczył się w Bolonii, ale szczyt kariery osiągnął na dworze Jerzego Fryderyka II, margrabiego brandenburskiego. Pod koniec życia wrócił do Bolonii, gdzie pozostał już do końca życia.
Stworzył liczne sonaty, koncerty, symfonie, koncertiny… na różne instrumenty, w tym na trąbki – od solowej do kwartetu. Dlatego dzisiaj na Wyspie koncert D-dur na dwie trąbki, z początku spokojny, potem trochę się ożywia. Rozmachem może kojarzyć się z Haendlem, ale czuje się, że inna jest filozofia, stojąca za budowaniem melodii i harmonii.
Snów o powrotach, niekoniecznie do Bolonii 😉
Bardzo dobra kołysanka przed jutrzejszym świętem 🙂
Dobranoc
Dzień dobry
musi być…
Do kawy jeszcze czas, ale rogale już przygotowałam, żebyście mieli gdy się przebudzicie. Czujecie jak pachną?

Witaj Poranna – sprzedają u nas rogaliki bardzo do świętomarcińskich podobne 🙂 ale…. podróba to nie oryginał i już
A tak wyglądają po przekrojeniu
Dzień dobry Bożenko


Nigdy nie miałam okazji jeść poznańskich rogalików. Wyglądają smakowicie i takie zapewne są
Dzisiaj bardziej niż bardziej potrzebuję się czymś osłodzić. Mogę dwa ???
Witaj Kopciuszku
Nawet trzy
Częstuj się, bo to jedyna okazja w roku 
Kawę też Ci zaparzę, będę miała miłe towarzystwo do mojej
Dziękuję Bożenko

Kawę od jakiegoś czasu odstawiłam na bok. Jednak w tak sympatycznym towarzystwie i przy słodkościach maleńką wypiję, a co tam
Żeby nikt nie podejrzewał, że to podróbka…

Ha! Mam wrażenie, że demonstrujesz nam waćpani formularz in blanco…
Gdzie nazwisko mistrza wypiekającego? Gdzie numer świadectwa?
(tetryki tak mają)
Niestety, musiałabym we wszystkich cukierniach porobić zdjęcia i wrzucić je do kompa. Za dużo fatygi…
Mistrzu T., może ranking na stronie poznańskiej Wyborczej troszkę złagodzi niedosyt? Trzeba trochę slajdów przeklikać, ale za to rzetelnie, po poznańsku są opisane miejsca, z których rogale pochodzą, oraz ich plusy i minusy – http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/poznan.gazeta.pl/poznan/56,36001,16935484,Ale_im_sie_upieklo__Ale_ktory_jest_najlepszy___RANKING.html#LokPozTxt
Dzień dobry




Śliczny awatar Panie Krzysiu
Muszę się przyznać, że się odrobinę zawstydziłam. Wydawało mi się, że znam Gdańsk.
Teraz już jestem bogatsza w wiedzę i wiem, że jest też dzielnica Młyniska
Dlaczego wybrałam Kopciuszka w awatarku nie jest trudno zgadnąć więc nie będę wyjaśniać
Korzystając z okazji napiszę jeszcze parę słów o mojej dzielnicy.
Cystersi byli właścicielami okolicznych ziem od XIII do końca XVIII wieku.
od końca tego wieku nabiera coraz bardziej przemysłowego charakteru.
Przez większość swojej historii Młyniska były związane z opactwem cystersów w Oliwie.
Nazwa „Młyniska”, która przeciętnym Gdańszczanom się z niczym nie kojarzy (nie Gdańszczanom tym bardziej) pochodzi z (niezbyt udanego) przetłumaczenia na polski nazwy „Schellmuhl” (Młyn Schellego). W XVI wieku Jakub Schelle był właścicielem majątku oraz młyna na rzece Strzyży. Od jego nazwiska miejscowość wzięła swoją nazwę.
Miejscowość została włączona do Gdańska w połowie XIX wieku
Obecnie jest to dzielnica stoczniowa. Na jej terenie znajdują się największe stocznie Gdańska, większość mieszkańców była lub nadal jest związana zawodowo z przemysłem stoczniowym.
Najbardziej znanym wydarzeniem w historii Młynisk były strajki sierpniowe 1980 roku zakończone podpisaniem w „sali BHP” Stoczni Gdańskiej „porozumień sierpniowych”. Niewiele osób wie, że obszar Stoczni Gdańskiej też jest częścią Młynisk.
Uff to by było w skrócie tyle
Proszę, co za niespodzianka – przemysł okrętowy na Młyniskach? Tego w życiu nie wiedziałam…
Dzielnica Młyniska w 90% jest terenem przemysłowym.
Znajduje się tu Stocznia Gdańska (dawniej im. Lenina), Stocznia Północna, Gdańska Stocznia Remontowa. Dodatkowo setki firm, i firemek będących kooperantami „dużych” stoczni. Większość mieszkańców Gdańska (nie mieszkańców tym bardziej) nie wie, do jakiej dzielnicy należą tereny stoczniowe. Dochodzi przy tym do „zabawnych” (w cudzysłowiu) sytuacji, że gdy np. Dyrektor ECS zapraszał na otwarcie nowego Centrum Rady Dzielnic, to zaprosił Radę z Wrzeszcza Górnego i Dolnego, Śródmieścia a nie zaprosił Rady Dzielnicy na terenie której się to Centrum znajduje (czyli Młynisk)
Dzień dobry !
Myślała
m, że to będzie nowa wycieraczka, Bożenko…. i miałam też nadzieję, że opowiesz skąd się wzięła tradycja rogali świętomarcińskich..
Witaj Wiedźminko
Przykro mi że zawiodłam, ale nawet o nowej wycieraczce nie pomyślałam, gdy stara jeszcze całkiem dobra.
Witaj Wiedźminko
Też bym chętnie poczytała 
Może jeszcze będzie ??
Też się spodziewałem!
Więc zapraszam…
Uwzględniając Wasze życzenie, postaram się. Proszę o cierpliwość.
Też sie cieszę, Kopciuszku uroczy, a skromny !
Kawa wypita, rogaliki zjedzone… teraz muszę udać się do kuchni. Zaplanowałam na dzisiaj pieczenie serniczka


Co nie oznacza, że nie pojawię się na rogaliczkach
Do zobaczenia więc ….
DzieńDobry :)) Witam słonecznie i ciepło :)))
Zapraszam na apetyczne pięterko