« Nasz Kapitanie... Solenizancie kochany :))! Dwa pomniki »

Szanowny Panie Redaktorze!

Nowy sennik egipski

W chwilach wolnych od pracy społecznej, życia towarzyskiego, działalności charytatywnej. lekcji fechtunku, kłótni z rodziną i medytacji nocnych na tematy dowolne — opracowałem maleńkie dziełko pod rewelacyjnym tytułem powyższym, z którego to dziełka wyimki przytaczam z pietyzmem poniżej:

A.
ANTONI, gdy śni się, otrzymasz obraźliwy list od Franciszki.
ABRAKADABRĘ widzieć — zamęt w życiu zmysłowym.
AKUKU! słyszeć przez sen — dni twoje są policzone. Najlepiej nazajutrz w ogóle nie wstawać z łóżka. Popijać lekką kawę. Świecę zapalić.
B.
BĄCZYŃSKIEGO spotkać we śnie ogolonego — dostaniesz nagrodę w „Przekroju”. Nieogolonego — spadniesz w teatrze z galerii.
BOCZEK jeść z chrzanem — wstąpisz do klasztoru. Bez chrzanu — żadna przyjemność.
BUDRYSÓW widzieć trzech — wygrasz na loterii. Pamiętaj, żeby numer kończył się na trzy ósemki!
BULWĘ wnikliwie badać — dostąpisz zaszczytu.
BIMBUSIEM słodkim jeżeli nazwie cię kobieta we śnie — umrzesz bezdzietny.

C.
CZESAĆ lamparta na schodach — nieporozumienie w pralni.

Ć.
ĆMIĆ bez skrupułów — unikaj ulic zaczynających się na „ć”.
ĆPAĆ — dobra nowina.

D.
DIONIZEMU tatuaż zrobić — zdechnie ci ukochany piesek.
DĄB podlewać, śpiewając — konflikt z przedstawicielem władzy.
DOMARADZKIEGO szczypać — nieszczęście.
E.
ESENCJI octowej we śnie cztery beczki widzieć — w życiu twoim zapanuje harmonia.
EMILIĘ Dudałło we śnie pastelą namalować — zmysły twoje niebawem przebudzą się i znów będziesz ulubieńcem płci pięknej.
ESY-FLORESY laską w powietrzu kreślić — wyjedziesz do Paryża.
ERYKA Lipińskiego na nieboskłonie w postaci jutrzenki oglądać — reszta życia upłynie ci na spokojnie przy lekturze „Szpilek”.
F.
FIKAĆ koziołki na kanapie — pogrzeb przyjaciela zakończony skandalem.
FUSY od kawy w nadmiernej ilości w sposób niepohamowany spożywać — rostrój żołądka.
FIGĘ moczyć w benzynie — w najbliższych dniach sam padniesz ofiarą własnych głupich pomysłów.
FARTUCH. Zaglądać pod. — Narazisz się na inwektywy ze strony pracowitego kowala.
G.
GAŁCZYŃSKIEGO przy świecach czytać — dostaniesz obłędu.
GĘŚ ZIELONĄ z „Przekroju” do albumu ukochanej(ego) fiołkowym atramentem wpisywać — spodziewaj się lada dzień ogromnej sumy pieniędzy.
H.
HAMAK połknąć. Jest to tzw. sen proroczo-spostrzegawczy, który przypomina snobiorcy, że przed każdą decyzją życiową należy zastanowić się głęboko.
Karakuliambro, 1947

202 komentarze

  1. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    SzanPaństwo będzie łaskawe przetłumaczyć sobie sny, np z ostatniego kwartału Wink
    Nie ukrywam, że zainspirował mnie Stateczek i poszperałam za Mistrzem KIG, którego tu, na Wyspie, oczywista oczywistość, nikt
    nie lubi Star Struck

  2. Alla pisze:

    expresso
    Na swoim miejscu 😀

  3. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Zwłaszcza spodobał mi się fragment: ANTONI, gdy śni się, otrzymasz obraźliwy list od Franciszki. Overjoy
    Przecież ja NIE ZNAM żadnej Franciszki!

    Do czasu poznania Franciszki zalewam kawę i zpraszam do degustacji! Kawa1

  4. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    FIGĘ moczyć w benzynie – to chyba najbardziej uniwersalne z tego zestawu! Overjoy

  5. Bożena pisze:

    Dzień dobry jeszcze raz Delighted Ciekawe te sny… Gałczyńskiego nie chciałabym czytać, ale na przykład ta „zielona gęś”, to by było coś Who-s-the-man

  6. Bożena pisze:

    Teraz nie fusy mi w głowie, ale kawa… Kawa2

  7. Alla pisze:

    Pomijając sny, mam prośbę do W.Sz. Redaktora, coby się odział! Bo nie wypada w październiku po Wyspie bez odzienia hasać!! Happy-Grin
    Nie żebym była pruderyjna, co to to nie…. Conceited
    Roses-are-red

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry z poślizgiem, uff, i z kawą, mimo poślizgu wcale nie wylaną!

    Pamiętam, że śniło mi się dzisiaj coś bardzo ważnego, ale OCZYWIŚCIE nie pamiętam, co konkretnie.

  9. Alla pisze:

    A nikt nie połykał hamaka we śnie?????
    Może Wiedźminka Happy-Grin

  10. Alla pisze:

    Spadam i do… popotem, życząc miłego, spokojnego dnia i owocnej pracy Bye

  11. Quackie pisze:

    Kochani, właśnie się dowiedziałem, że mnie czeka niezaplanowane wcześniej wyjście – więc uciekam do pracki, wyrobić normę! Do popo… -tem lub -łudnia. Chyba że do wieczora!

  12. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry 🙂 Delighted Niech Cię uściskam w pół, Skowronku ! Serdecznie się uśmiałam od rana ! Roses-are-red

  13. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Piękny i słoneczny, niegdyś miałem oprawiony rocznik PRZEKROJU z 1947 roku, dzisiaj nie ma takich tygodników. To była uczta, tam byli dziennikarze, tam byli Poeci, tam byli graficy :))

    • Tetryk56 pisze:

      Obecnie jedynie „Polityka” trzyma formę – acz bez ambicji literackich. Za to grafików mają niezłych.

      • korab1 pisze:

        Polityka zawsze trzymała formę, gdzie są takie pisma jak „Problemy”, „Dookoła Świata” Młody Technik, Horyzonty Techniki, Przegląd Techniczny. pozostało „Zycie na gorąco, „W sieci” ND GPC…. rany boskie co za poruta :)))

  14. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Jak to miło tak się pośmiać z samego rana ROTFL
    I jeśli mam być szczera, to nie bardzo wiem który ze snów najbardziej mi się podobał Overjoy
    Dzięki Skowroneczku Buziak Approve

  15. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Witam się, niestety przelotnie, lecę skrobać w dyni, efektami oczywiście się podzielę… Jak będą.

    Najjunior tyż chce wyrzeźbić swoją, tyle że na razie padł, przyszedłszy ze szkoły, i zasnął.

  16. Bożena pisze:

    A ja na razie się zmywam do wieczora. Bye

  17. Quackie pisze:

    No to moja dynia zrobiona, Najjunior wziął na ambit z własnym autorskim wzorem.

    Napis głosi „Promieniując radością” 🙂

    • Tetryk56 pisze:

      Dla mnie bomba! wręcz atomowa! Brawo!

    • Alla pisze:

      Cosik mi opadło Wink
      Super! I to w tak krótkim czasie?? Z Pana prawdziwy artysta jest 😀 Pierwsze spojrzenie, nie czytając napisu, od razu wiedziałam, że to nasza Noblistka 😀

      • Quackie pisze:

        Ja wiem? Dwie – dwie i pół godziny to standard na taki wzór. Są bardziej skomplikowane, są i prostsze. Wielkość dyni też ma znaczenie, a i jej twardość – twardszą wolniej się drąży. Dzisiejsza była dość miękka, i bardzo dobrze.

        Dziękuję za rozpoznanie 🙂

        • Wiedźma pisze:

          Wspaniale Kwaku ! 🙂 Brawo! Brawo!

          • Quackie pisze:

            Merci.

            Mam znajomych, którzy uważają zwyczaj rzeżbienia dyń za element inwazji amerykańskiego konsumpcjonizmu (z pozycji lewicowych), mam i takich, którzy uważają go za przejaw satanizmu, a w najlepszym razie antykatolicyzmu (z pozycji konserwatywnych aż za bardzo). Ja natomiast stoję na stanowisku, że należy wziąć taki zwyczaj i wykorzystać go do promocji własnych atutów, tak jak dzisiaj, foto powyżej, lub tak jak rok temu (chyba linkowałem, ale przypomnę poniżej). Judo mówi „wykorzystaj energię przeciwnika przeciwko niemu”. Jestem za.

            • Bożena pisze:

              Pięknie! Obie dynie to prawdziwe arcydzieła. Nie trzeba dawać podpisu, żeby wiedzieć kogo one przedstawiają. Jestem pełna podziwu dla takiego talentu Poklon

              • Quackie pisze:

                Bożenko, dziękuję. Arcydzieła to może niekoniecznie, ale na pewno rozpoznawalne, a właściwie z większości zdjęć czy obrazów dałoby się zrobić szablon na dynię, problem z rozpoznawalnością właśnie (dobrze, że nie tym razem).

                • Bożena pisze:

                  Ale bez wybitnych zdolności tego zrobić nie można. Nie każdy to potrafi. Ja na przykład nie Happy

                • Wiedźma pisze:

                  Witaj w klubie Bożenko- ja nie mam żadnych zdolności manualnych 🙁

                • Quackie pisze:

                  W takich przypadkach zawsze mi się nasuwają przykłady dyń rzeźbionych w sposób jeszcze bardziej wyrafinowany. Już kiedyś to wyjaśniałem, te „moje” są zerojedynkowe – albo jest dynia, albo jest dziura w dyni, a bardziej wyrafinowani rzeźbiarze zeskrobują jeszcze twardą skórę z miąższu i uzyskują obszary o różnym stopniu przezroczystości, i to jest dopiero sztuka. Co nie zmienia faktu, że w zakresie „zerojedynkowym” czuję się dość pewnie 🙂

    • miral59 pisze:

      Cudne!!! Mistrzu Q Brawo! Brawo! Brawo! In Love
      Masz niezaprzeczalny talent!!!

  18. Quackie pisze:

    Iii… na metę z dynią wpada Najjunior. Również własny projekt, gdyby ktoś nie widział, co to jest, proszę pytać 😉

  19. Alla pisze:

    Dobranoc Kochani i do … wiadomo 😀
    PS Zdecydowanie, głupich snów życzę Wink

  20. Bożena pisze:

    Wróciłam do domu, a tu niespodzianka – cały blok ciemny. Dobrze, że mnie syn wypatrzył jak wracałam i wyszedł z latarką, bo bym nawet dziurki od klucza nie mogła znaleźć, a ręce pełne zakupów. Już myślałam, że się dzisiaj nawet nie pożegnam z Wami…Całe szczęście prąd włączyli. Happy Mogę więc powiedzieć grzecznie dobranoc Państwu i się udać na białą salę Spanko

  21. Wiedźma pisze:

    Zapalę już lampkę – jestem zmęczona i chce mi się spać I-m-in-love ….

  22. Wiedźma pisze:

    Dobranoc…. Happy

  23. Quackie pisze:

    Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, zaraz dobranocka będzie.

    Z Czech i Niemiec skaczemy na Półwysep Iberyjski, do Katalonii. Antonio Soler, znany Hiszpanom jako Antonio Francisco Javier José Soler Ramos, a Katalończykom jako Antoni Soler i Ramos, zaś potomnym również jako Padre Soler, urodził się w Olot, zaczął naukę w wieku 6 lat (zupełnie jak współcześnie), a mając 23 – przyjął śluby zakonne jako hieronimita. Po przyjeździe na dwór królewski w Madrycie zaczął harować po 20 godzin na dzień (zupełnie jak we współczesnej korporacji), czego efektem był dorobek ponad 500 utworów.

    W tej liczbie mieściło się około 150 sonat na instrumenty klawiszowe, porównywanych z sonatami Domenico Scarlattiego, na korzyść Solera. Poza tym Katalończyk komponował koncerty, kwintety na organy i instrumenty smyczkowe, motety, msze i wiele innych.

    A dzisiaj na dobranoc jedna ze 150 sonat, w Fis-dur. To już – podobnie jak wczoraj – przełom baroku i klasycyzmu, więc dojrzała kompozycja, a i wykonanie zacne. Chwilami całkiem dynamiczna, początek trochę „mazurkowaty”, a potem już różnie.

    Snów równie urozmaiconych, mogą być nawet rozkosznie głupawe, jeźlikto hce 🙂

    Aha, na tym panu kończymy dłuugą literkę „S”. Jutro wracamy do początków baroku z kompozytorami na „T”.

  24. Kneź pisze:

    Tradycyjne dobry wieczór chyba czas powiedzieć? Ja dzisiaj robiłem zadymę! Pokazać efekt? Może sie nada do kawy? Whistling

    • Quackie pisze:

      Efekt zadymy? Pokazać!

      • Kneź pisze:

        Proszę bardzo! Happy Happy-Grin

        Happy

        • Quackie pisze:

          Ooj, to nie do kawy. Ale pod jakąś zacną czyściochę bym nie pogardził. Albo dobre, czerwone wino, nawet nieco cięższe niż normalnie preferuję. Taki efekt wymaga odpowiedniej popit… znaczy, oprawy.

          • Kneź pisze:

            No wiesz co? Nie do kawy? Jak to nie do kawy? To do kawy tylko ciasteczko i papierosek? Ja tam preferuję porządny plaster szynki – ciasteczka są dla mnie trujące! Happy-Grin Happy-Grin Happy-Grin

            • Kneź pisze:

              W ostateczności jeszcze kromeczka razowca z masełkiem! Kawa2 Kawa2

            • miral59 pisze:

              Ty to masz prawie jak ja – ze wszystkich słodyczy najbardziej lubię szynkę Wink Chociaż dobry boczuś też nie jest zły (powiedziałabym nawet, że cudownie smakowity) Happy-Grin
              Czasami kupujemy tu boczek, ale one są jakieś spreparowane. Normalnie jak się ukroi plaster i rzuci na patelnię, to wytapia się tłuszczyk… Delicious Tutaj do smażenia surowego boczku muszę dodać trochę oliwki, bo nawet grama tłuszczu się z boczku nie wytopi… prędzej się zwęgli, niż puści Weary To co to za boczek?!!! Cry-Out Wink

        • miral59 pisze:

          Ale żeś zadymił!!! Delighted Normalnie ślinka mi pociekła aż na klawiaturę Delicious Jak ja dawno takich frykasów nie jadłam Sad Nie mógłbyś mi chociaż po kawalątku podesłać… tak na spróbowanie Wink Może jakoś to przejdzie po łączach… jak się dobrze popchnie…
          Ja takie smakołyki mogę i do kawy… i do czego tylko chcesz Pleasure Chociaż fakt, utarło się, że do kawy to raczej coś słodkiego… Z innej strony patrząc, takie cudeńka to sam miód Delicious i to z dżemem Wink

    • Tetryk56 pisze:

      Prawdziwie ognista poezja! Wink

  25. miral59 pisze:

    Padam na dziób (jako rasowa ptakofilka), więc też powiem dobranoc Wink Spanko Chociaż może właściwie powinnam powiedzieć „dzień dobry” Thinking Happy-Grin Niektórzy za moment już wstają Delighted

  26. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Przy dźwiękach sonaty miło się dzień zaczyna. Happy A jeszcze gdy popatrzę na tę zadymę, to zaczynam być głodna Delicious

  27. Bożena pisze:

    A to co to? Czas na kawę, a tu nikogo? Amazed Strajk czy co? Weary
    Ja już zaparzam. Komy z ekspresu expresso komu fusiastą Kawa2 a noże być też i herbatka Kawa1

  28. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    alewam kawę i dołączam siędo towarzystwa Delighted

  29. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Dobiegłem nieco zdyszany z kawą (i nic się nie wylało!). Pogoda piękna, jak na tę porę roku!

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ciut spóźniony melduję się! Yes-Sir

  31. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Melduje się panna /hmmm… czy na pewno? 😉 / z mokrą głową Happy-Grin
    Mokry włos w rozsypce! Proszę nie przecierać ekranu, tak tak to ja i proszę nie mówić, że niemożliwe, że ludzie tak długo żyją
    Happy-Grin

  32. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Ja też jestem…. Kneziu, te smakowitości wyglądają przesmacznie . Jeszcze tylko ogórek kiszony i już poemat w gębie ) Chrzan też może być ! Delicious

  33. Alla pisze:

    Kneź to prawdziwy – okrutnik! Do kawy takie cudeńka?? Delicious
    Trzymajcie mnie, jakem nie mięsożerna, tak zara z głudu się rzucę na te pyszności… Czuję zapach !!! Cry-Out
    Z dzieciństwa Delighted

  34. Wiedźma pisze:

    Za oknem mgieła, jak mawiał mój siostrzeniec …. ale dość ciepło.. Happy

  35. Wiedźma pisze:

    Komu w drogę, temu sznurowadło pęka… do popotem….Jaśminkowego.

  36. Alla pisze:

    I ja biegiem głowę wysuszyć i do … w trakcie Delighted

  37. Quackie pisze:

    No to ruszamy w ten nowy dzień, zawalczyć o lepsze jutro. Na razie!

  38. korab1 pisze:

    DzieńDobry:)) Walczmy o lepsze jutro :))

  39. Kneź pisze:

    Transkawuzja! Fusiasta. Dzińdobry! 🙂
    Do dobrej wędlinki nic nie trzeba – no, ewentualnie kawałek chleba z masełkiem i ogórek kiszony do ręki! 🙂
    Jeżeli chodzi o boczek, to trochę inaczej robi się taki do jedzenia na kanapce, a inny do smażenia, do jajecznicy. A wariantów pośrednich i lokalnych mnóstwo!!!
    W sprzedaży sklepowej to wędzonek w zasadzie nie ma, a takie tylko na niektórych stoiskach agroturystycznych. Większość tych obślizgłych to są produkty wędlinopodobne, lakierowane. No i ceny – dobry salceson kosztuje 23 zł za kilogram w hurcie. Niestety cena powyżej 30 zł za kilogram niczego nie gwarantuje poza sama ceną. Sprawdzałem.
    Ten kolor jest taki zabójczy od razu po wędzeniu, po jakimś czasie zszarzeje wszystko, ale za to zharmonizuje się smak.
    Wędziłem drewnem z dzikiej gruszy i trześni, z lasu spod Krzczonowa.

  40. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Czyżbyśmy dochodzili do 200? Thinking

  41. Bożena pisze:

    Na to wygląda. Czas by było zmienić wycieraczkę. Czy są chętni? Delighted

  42. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry 🙂 Dotarłem do końca, jeszcze dwa tematy i będę na bieżąco 🙂 🙂

  43. Krzysztof z Gdańska pisze:

    To przed postawieniem nowego pięterka cytat związany z kawą. Kawa1
    Szykowałem go na specjalną okazję Delighted

    „Dobra kawa to dowód, że Bóg istnieje.”
    (Pietro, il buon caffè e un esempio, che il Dio esiste).
    Piotr Kraśko – Włochy
    Angel

  44. Bożena pisze:

    Dajcie mi pół godzinki, zbuduję nowe pięterko.

  45. Bożena pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko, bo to nam już baaardzo wyrosło PukPuk

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Wprawdzie zaczynamy już nowe piętro, ale nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zaokrąglić wyniku do równej 202-ki
      Yes!Yes!Yes!

      A teraz mogę spokojnie przejść na górę 😀

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)