« Ptasie opowieści cd. Szanowny Panie Redaktorze! »

Nasz Kapitanie… Solenizancie kochany :))!

Imię Tadeusz jest idealne dla urodzonych w znaku Byka, Raka i Skorpiona. Znaki te obdarzają cechami takimi jak: umiłowanie spokoju, podkreślenie silnych związków z bliskimi i z rodziną. Ponadto współgrają z dobrze rozwiniętą zmysłowością, wrażliwością i intuicją imienia Tadeusz

Silnie poczucie własnej wartości  wprowadza spokój i harmonię do otoczenia, dzięki czemu zawsze powstaje krąg życzliwych ludzi wokół nich. Mądrość i znajomość życia, rozwinięta  inteligencja emocjonalna, dobrze rozwinięty dar empatii. –  to cechy osoby o imieniu Tadeusz. 

fiołki-24

 

146 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    PukPuk Gospodyni gdzieś się w odmętach sieci zapodziała, więc ja pozwolę sobie zainicjować gwałtowny wysyp dobrych życzeń, wznosząc przy okazji kawowo-herbaciany toast za zdrowie Solenizanta! Kawa1
    Najlepszego!!! Bukiet

  2. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Zdrowia i energii, bo z nimi łatwiej o wszystko inne!

    A jak mowa o energii, to stoi przede mną kawa, którą małymi łyczkami popijam… Na razie w towarzystwie Mistrza T., ale mam nadzieję, że już za chwilę kolejnych Wyspiarzy.

  3. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry spóźniony wznoszę toast pyszną kawą Kawa2

    A tak przy okazji właśnie dziś przypada 1 rocznica śmierci Tadeusza Mazowieckiego. Zmarł we własne imieniny 😕

  4. Max pisze:

    Drogi Solenizancie , masz od Opatrzności piękną pogodę , żadnej chmurki , błękitne niebo , niech to przełoży się na wszystko co łączy się z Twoją osobą , na długie , długie lata życia .Wypijam przy okazji toast : Sto lat ! ! ! Rose

  5. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Tadeusz (za ciocią Wiki) imię męskie pochodzenia aramejskiego. Wywodzi się od słowa oznaczającego „odważny”, „śmiały” Delighted

  6. Bożena pisze:

    Solenizanta nie ma, Gospodyni też gdzieś zniknęła. Nie doczekawszy się ich, dopijam kawę Kawa2 i biorę się do pracy Bye

  7. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! 🙂 Najserdeczniej Solenizancie ! Serducho Zdrówka, radości i tej szczypty soli attyckiej nieustająco ! Buziak1

  8. Wiedźma pisze:

    Gospodyni się odnajdzie… pewnie jakies sprawozdanie trzyma ją kurczowo i nie chce uwolnić 🙁

  9. Wiedźma pisze:

    Pioseneczka jest urokliwa choć nie najradośniejsza, no, ale to Sława, specjalnie dla Stateczka 🙂

  10. Max pisze:

    Drogi Solenizancie – Opatrzność zadbała i masz piękną pogodę , zadnej chmurki , błękit nieba , promienie słońca i niech tak zostanie na długie , dłuuugie , lata życia . Przy okazji toast : Sto lat ! ! ! Rose

  11. Wiedźma pisze:

    A jeszcze i Ewa dla Stateczka !

  12. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    No kurcze, nooo!! Od pierwszych minut godz. siódmej latam jak.. z piórkiem Wink
    Ufff… nareszcie się unormowało 😀

  13. Alla pisze:

    A Stateczkowi zdrowia, zdrowia i.. ??? Czego sam sobie życzy – niech się spełni!!
    j

  14. Quackie pisze:

    No, kochani, i na mnie czas po porannej kawie. Praca czeka i jeszcze parę innych spraw. Ot, dzień jak codzień.

  15. miral59 pisze:

    Kochany Stateczku, Wszystkiego co najlepsze, zdrowia, szczęścia, pomyślności!!! I obyś znał lekarzy tylko na gruncie towarzyskim i nie musiał odwiedzać ich w gabinetach Wink
    Serducho Roses Serducho

  16. miral59 pisze:

    A tak w ogóle to – dzień dobry Happy-Grin
    I od razu – do widzenia Bye

    • Wiedźma pisze:

      Witaj Mirelko – dlaczego : ” do widzenia” z marszu ???

      • Alla pisze:

        Bo już tylko te marne 400km miała przed oczami Wink

        • miral59 pisze:

          Nie 400, a niecałe 40km Happy-Grin Dziś byłam blisko, co wcale nie znaczy, że krótko Wink Przed pracą musiałam jeszcze zajechać do Village Hall, zapłacić rachunek. Dziady kalwaryjskie podnieśli nam cenę wody i to sporo Angry Całkiem jak w Polsce, ceny idą cały czas w górę… Nie tak dawno podrożał prąd i gaz. Jedynie cena benzyny spadła, czyli nic tylko jeździć na wycieczki Wink

          • Alla pisze:

            No widzisz Mirelko?? To prawie tak samo jak u nas Happy-Grin
            I pocóż było lecieć za Wielką Wodę?? Wink

            Hi,hi… Gdybyż to było 40km, to Ty Piórkofilko 😉 ten dystans przebiegłabyś, na swych niespokojnych nóżkach, w minut 15 Happy-Grin

            • Bożena pisze:

              W związku z tymi ciągłymi podwyżkami przypomniał mi się wierszyk z czasów PRL.Może ktoś go jeszcze pamięta?

              Gaz podrożał? Też zmartwienie!
              Wnet zrobimy ulepszenie.
              Każdy w d..ę kołek wsadzi, dużo gazu nagromadzi,
              Potem w butlę pierdnie raz i masz bracie własny gaz.
              Że zdrożały kilowaty?
              Też z tym nie ma wielkiej straty!
              Bo pan premier (wówczas Cyrankiewicz)łysą pałą
              Oświetli nam Polskę całą!
              Węgiel zdrożał? Bracia mili, za to normy podwyższyli!
              Jak się zgrzejesz przy warsztacie
              To ochłoniesz w zimnej chacie.
              Za to wszystko dobry człeku
              Hen za Wołgą, hen daleko
              Twój przyjaciel, siostra, brat
              Będzie z Ciebie bardzo rad
              Powie głośno – haraszo!
              Dawaj bracie, dawaj wsio!

  17. Wiedźma pisze:

    A tymczasem Solenizanta ani wid Sad u ani słychu . A swoją drogą – skąd to powiedzonko ????

  18. Alla pisze:

    Już wieczór nasz Kapitanie, już wieczór… I dzie ten nasz Kapitan, ?? Noo dzie??
    Weźmiemy wino czerwone? 😀
    w

    Prześlicznie, z nutką nostalgii, śpiewa p.Sława… Mój Kapitanie…
    k

    • Wiedźma pisze:

      Dlaczego nie ma na dole tych zazulek ??? Są bardzo fajne 🙂

    • Max pisze:

      Pewnikiem coś mu nawaliło w tej ” Krypie „. Radziłem mu , aby sprawił sobie coś bardziej nowoczesnego , ale nie posłuchał …. Czy dzisiaj ktoś pływa takim muzealnym sprzętem ? Dobrze , ze jest wolnym strzelcem , a nie np. morskim pogotowiem ratunkowym , bo wtedy byłby raban : Gdzie jest do cholery ten Korab ! Co za zwariowany dzień ! Przy takiej pogodzie , bez najmniejszej chmurki , bez mgły i huraganu , wcieło ” pudło ” na Amen . ……Jeszcze do 24 jest trochę czasu , może zagubił się u wybrzeża Szwecji ? To będzie miedzynarodowa hryja , tylko się upić na sztos …. Tears

      • Krzysztof z Gdańska pisze:

        Chyba trafiłeś w sedno Delicious
        Najmilszym napojem żeglarza jest GROG.
        Więc kołysze się pewnie z zapasem grogu na podróż do Liverpoolu i z powrotem. Jak dopije ostatnią kolejkę 9albo jak mu się herbata do grodu skończy) to wróci Overjoy
        To jednocześnie potwierdza tezę o wyższości kawy nad herbatą, bo w Irish cafee zawartość alkoholu jest mniejsza, więc też do portu łatwiej dotrzeć Happy-Grin

  19. Quackie pisze:

    No, plan na dzisiaj wykonany. Wedle najnowszych obliczeń, jeśli zachowam takie tempo, to pierwszy etap roboty za 8 dni będę miał za sobą. Tyle że tym razem tych etapów jest trochę więcej niż zwykle… Ale teoretycznie do końca roku mam czas (chociaż wolałbym raczej skończyć pracę najpóźniej na początku grudnia.

    Tymczasem w realu na wieczór zapowiada się nieduże zebranie towarzyskie i zobaczymy, od której do której potrwa.

  20. Quackie pisze:

    Zmykam, mam nadzieję na dobranoc się zjawić.

  21. Alla pisze:

    Dobrej nocy 😀
    PS A Stateczkowi dobrego, przyjaznego wiatru 😀

  22. Bożena pisze:

    Goście poszli, to i ja się zmywam do spania. Jestem wykończona. Tired
    Dobranoc Spanko

  23. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Ja też się pożegnam
    Niestety jutro nie dotrę na kawę Cry gdyż mam wyjazd od samego rana.
    Jak wrócę (późnym popołudniem) to się zamelduję Delighted

  24. Quackie pisze:

    Pędzę z dobranocką!

  25. Kneź pisze:

    Solenizantowi wszystkiego najlepszego i dobrych wiatrów!
    A na wieczór tak mi się skojarzyła melodia z dawnych czasów, więc dedykuję. 🙂 Cheers

    Dobry wieczór. Happy-Grin

  26. Quackie pisze:

    No to dobra nasza i nocka.

    Była Anglia, wracamy z emigracji w bliższe nieco okolice, do Czech (co to niektórzy w reklamach mają za darmo). Josef Seger urodził się w Řepínie koło Mělníka, a uczył się w Pradze. Został organistą w dwóch praskich kościołach, a cesarz Józef II Habsburg był pod takim wrażeniem jego gry, że zaproponował mu stanowisko na dworze. Niestety, Seger nie dożył oficjalnej nominacji.

    Wiki twierdzi, że był jednym z najpłodniejszych kompozytorów baroku – stworzył setki preludiów, fug, toccat i innych krótkich form, a także nieco archaiczne msze, motety i psalmy.

    Na Wyspie dzisiaj forma krótka – Toccata E-dur. Na organy, ale wystarczająco spokojna na dobranoc. Ciepła i jakby nieco świąteczna, dobrze mi się jej słucha w tle.

    Snów z ciepłych krajów i w ogóle wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Ale tam, gdzie jesteśmy, bywa czasem jeszcze lepiej 🙂

  27. Wiedźma pisze:

    E-dur ? Nie ma prawa być smętna i rzeczywiście jest spokojna i pogodna 🙂 Kwaku, nieustająco Cię podziwiam 🙂

  28. Wiedźma pisze:

    Dobranoc krótko i pogodnie 🙂

  29. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc, nocne Marki! 🙂

  30. miral59 pisze:

    Ten tydzień mam zarąbany Tired Pocieszam się, że następny będzie łatwiejszy. Pełen luzik Happy-Grin No, może nie cały tydzień, ale i tak lepszy niż ten Pleasure

  31. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Miło zaczynać dzień przy dźwiękach Toccaty E-dur.

  32. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Stateczka nadal ani widu ani słychu ???
    No nie, omamów nie miewam, jeszcze 😀 Jestem spokojna 😉
    Może sposobem Senatora i Pidmanulą Pidvelą zespołu Viagra??
    Wink

  33. Alla pisze:

    A może…. Amazed
    s

  34. korab1 pisze:

    Ogólnopolske DzieńDobry 🙂 Dziękuję za życzenia i toasty, nie miałem niestety możliwości zrobienia tego w terminie, czyli wczoraj. Do południa byłem w rozjazdach, po południu nie wypadało siadać za monitorem mając gości na karku :)) Wznoszę w górę kielich wypełniony czerwonym Imiglikos ku czci Szanownych Wyspiarzy, dziękując jeszcze raz za życzenia :))

  35. Tetryk56 pisze:

    Witaj, Stateczku!
    Odpijamy, oczywista oczywistość! Kawa1

  36. Alla pisze:

    Greckie wino?? To tylko wspaniała, niezapomniana Anna G…. 😀

  37. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Kawa już stoi i rozsiewa aromat, a ja się – jak mówią Juniorzy – ogarniam na początku dnia 🙂

    • Alla pisze:

      Paczałki szeroko otwarte??? Witaj Mistrzu Q 😀

      • Quackie pisze:

        Właśnie że jeszcze nie tak szeroko, jak bym chciał. Poza tym poranna starczowzroczność mnie dopada, coraz więcej czasu codziennie mija, zanim mi się oczy zakomodują i jestem w stanie normalnie funkcjonować. Okulista twierdzi, że to normalne i powinienem się spodziewać w najbliższym czasie okularów…

        • Alla pisze:

          No tak… Praca przy monitorze… Chociaż, ostatnio słyszałam od okulisty, że wystarczy nawilżać oczy kropelkami. I, że znowu te monitory nie są tak bardzo szkodliwe dla oczu. Nie bardziej niż czytanie książek. Tak rzekł.

          • Quackie pisze:

            Tak sądzę, niedługo będzie 20 lat. Przy rozmaitych monitorach, w rozmaitych warunkach. I książek też multum przeczytanych. I też w rozmaitych warunkach 🙂

        • Wiedźma pisze:

          Witaj Kwaku ! A cóz to za herezje opowiadasz ” starczowzroczność „??? u Ciebie?? O matko i córko, jak mawiają niektórzy….. Amazed

          • Quackie pisze:

            No wiesz, to fachowa nazwa. Weź proszę pod uwagę, że przez 42 lata nie potrzebowałem żadnych okularów, chyba w charakterze przebrania na bal kostiumowy. Jak mówiłem, okulista twierdzi, że to całkowicie normalne, co więcej, rozmawiałem z Tatą i jak zaczął ustalać, od kiedy nasza okulary, to mu wyszło, że dokładnie od 42 roku życia. Czyli jest pewne prawdopodobieństwo, że genetycznie mogę być do tego predysponowany.

            • Wiedźma pisze:

              No, niby wiem, ale ja okulary noszę ” od zawsze” z powodu astygmatyzmu…i nic nie poradzę na to, że słówko ” starcza” jakoś kojarzy mi się brzydko….. Happy i zupełnie nie z Tobą 🙂

        • Tetryk56 pisze:

          Ech… mnie taka „starczowzroczność” wraz z okularami dopadła w wieku ok. 12-tu lat…

          • Quackie pisze:

            No właśnie, więc co człowiek, to inaczej.

            • miral59 pisze:

              Nie pamiętam dokładnie w jakim wieku zaczęłam nosić okulary, ale na pewno po czterdziestce Worry Wiem tylko, że chodziłam tu do szkoły i pisałam coraz drobniejszym maczkiem. Jakoś ręce zrobiły się za krótkie i najchętniej to książki do czytania kładłabym na podłogę, a kartki przewracała palcami stóp Wink Poszłam do sklepu, w dziale z okularami zrobiłam sobie test i kupiłam odpowiednie. I tak już zostało… Pleasure

    • Bożena pisze:

      Więc i ja dołączam z moją kawką Kawa1

  38. Alla pisze:

    Czas na mnie… Jadę tam, gdzie kiedyś jesień ślicznie szła przez park, a ja z nią, z tornistrem na plecach… 😀
    Do popołudnia 😀
    PS Pogoda przepiękna… i takiej Wszystkim życzę 😀

  39. Wiedźma pisze:

    Kawa2 Dzień dobry ! 🙂

  40. Quackie pisze:

    Kawa wypita i lecę, kochani, bo to dzisiaj nie tylko regularna pracka, ale i wszystko poza tym…

  41. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Chociaż nie wiem, czy będzie taki dobry Weary W poniedziałek jakoś krzywo stanęłam i jak mi chrupło w kolanie, to i dziś mam problemy z chodzeniem. To znaczy chodzę, ale każdy krok czuję… Wiem, że po kilku dniach mi to przejdzie, ale chciałabym, żeby już Wink A najgorsze w pracy są schody Amazed I sama nie wiem czy jest gorzej wchodzić na nie, czy schodzić? Thinking

  42. miral59 pisze:

    Paczę, że na dobre wszystkich wywiało… Czyli czas mi się zbierać do pracy Sad
    Jak sobie pomyślę co mam dzisiaj w planach, to najchętniej wróciłabym do łóżeczka, żeby to przespać Wink

  43. Tetryk56 pisze:

    No! Nareszcie trochę słońca! Po trzech dniach mgły! Fala

  44. korab1 pisze:

    Przepiękny dzień, na niebie ani jednej chmurki, rzeźwy chłodek, cmentarz kwitnie chryzantemami, ludzie odwiedzają tych co odeszli, wspomnienia bolą……

    • Bożena pisze:

      To prawda, wspomnienia bywają bolesne. Cmentarz kwitnie tylko teraz, ale niektórzy przez cały rok nie myślą o tych grobach. Widać jakie niektóre są zaniedbane. Angry

      • Alla pisze:

        Ale są i takie, gdzie przez cały rok znicze płoną…

        A wspomnienia, jak ptaki szybują po niebie:)

        • miral59 pisze:

          To od nas zależy jak będziemy wspominali naszych zmarłych. Boli, łezka się zakręci… ale możemy wspominać tylko to co było dobre. Takie drobne perełki z naszyjnika życia Pleasure Dziękować losowi/Bogu (co kto woli), że ten ktoś był i że mieliśmy okazję coś razem przeżyć… Z czasem przestaje tak boleć, a zostaje sama słodycz wspólnych chwil. Tylko na to trzeba czasu… i odpowiedniego nastawienia… Mama… od kwietnia nie minęło aż tak dużo czasu… nie byłam na jej grobie, ale nie ma dnia, żebym o niej nie myślała… „wspomnienia, jak ptaki szybują po niebie”…

      • miral59 pisze:

        Nie osądzajmy za ostro tych którzy może zaniedbują groby bliskich, Bożenko… Nie zawsze jest tak, że są zaniedbane, bo nikt o zmarłych nie pamięta…
        W Polsce została tylko teściowa. W styczniu skończy 96 lat. Nie sądzę, żeby miała wystarczająco siły, by pojechać za miasto porządkować groby. Swego męża chciała pochować razem ze swoimi rodzicami, daleko za miastem. Od autobusu to 4 km w jedną stronę… Od pociągu „tylko” 2km. Wszystkie jej dzieci są tutaj. Kto ma porządkować ten grób? A ile jest takich rodzin? Młodzi wyjechali, a ci starsi nie mają siły… Co wcale nie znaczy, że nie pamiętają zmarłych. Mój małżonek nie zapomniał o ojcu, chociaż na jego grób nie chodzi, bo nie ma takiej możliwości. Ja mam lepiej, bo w Polsce została i moja siostra i brat. Zadbają o rodzinne groby…
        Czasami jest też tak, że nikt z bliskich nie został przy życiu, a dalsi krewni nie mają czasu, a może i ochoty zająć się takim grobem…

  45. Quackie pisze:

    Jestem popołudniową porą. Blondynem.

    A ile pobędę, to się zobaczy.

  46. Quackie pisze:

    Ponieważ coś mnie zaczyna z lekka łamać, dzisiaj dobranocka wcześniej.

    Raczej staram się urozmaicać dobranocki, ale dzisiaj będzie kolejny Czech. Z tym że jeszcze bardziej internacjonalny. Johann (Wencel Anton) Stamitz, kompozytor i wiolonczelista, urodził się w czeskim Deutschbrod (obecnie Havlíčkův Brod) w rodzinie pochodzącej ze słoweńskiego Mariboru. Studiował w Pradze, ale po roku porzucił tamtejszy uniwersytet i przeszedł na zawodowstwo. Po kilku latach jego talent przekonał księcia Karola Filipa, elektora Palatynatu Reńskiego, do zaproponowania mu posady na dworze w Mannheim. Stamitz spędził tam resztę życia, ożenił się i wychował dzieci – z roczną przerwą na gościnne występy w Paryżu.

    Skomponował 58 symfonii i 10 trio orkiestrowych, liczne koncerty na rozmaite instrumenty, w tym na klarnet (jedne z najwcześniejszych na ten instrument), a także masę utworów kameralnych i osiem chóralnych. Sporo. Szacun.

    Dzisiaj na Wyspie – Allegro z koncertu G-dur na flet. W sam raz na dobranoc, spokojne, ale nie nudne, powiedziałbym – z duszą. Poza tym to już prawie nie barok – a raczej okres przejściowy między barokiem a klasycyzmem.

    Snów klasycznie prostych i relaksujących!

  47. korab1 pisze:

    Jak słyszałem, głupi ludzie mają głupie sny, proste prości natomiast relaksujące pracowici. Dziwne prawda ???

  48. Quackie pisze:

    Dobranoc Państwu, mam nadzieję, że to tylko chwilowe zawahanie zdrowia…

  49. Bożena pisze:

    Dobranoc Quacku, mam nadzieję, że jutro obudzisz się „jak nowy”. Happy
    Jak ten czas prędko leci… Dopiero wstałam i znów się trzeba kłaść. Czy warto było wstawać…? Sad Dobranoc Spanko

  50. Wiedźma pisze:

    Zapalam lampkę z nadzieją na nową wycieraczkę : )

  51. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc! Liczę na głupi sen – byleby nie był męczący! 😉

  52. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Miłego dnia i smacznej porannej kawy expresso

  53. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Coś mi się śniło, ale nie pamiętam… Wink1
    To chyba nie był głupi sen Worry

  54. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Kto miał złożyć życzenia naszemu Kapitanowi, to złożył. Zatem zapraszam na pięterko. Tylko spokojnie bo; winda chwilowo nie działa.. Za utrudnienie – przepraszam!
    Dziękuję Wink

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)