« Governor Dodge State Park Marsz stąd ! »

Kochanemu Jubilatowi – Maxiowi!!

b
tort2

186 komentarzy

  1. Alla pisze:

    Maksiu!! Zdrówka, dobrego humoru i żebyś częściej z nami bywał!!
    Wszystkiego najlepszego!! In Love Bukiet

  2. Quackie pisze:

    Dzień dobry i wszystkiego najlepszego!

    Zdrowia, spokoju i samych pozytywów naokoło, z negatywami ograniczonymi wyłącznie do tradycyjnej, analogowej fotografii.

    PS. Czy torcik ewentualnie może być do kawy?

    • Alla pisze:

      Jasne! Skoro Jubilat lubi pospać Delicious
      Te bezunie są tak kruchutkie, w ustach się rozpływają, częstuj się! Delighted

      • Quackie pisze:

        Rrrany. Jedna cukiernia w zasięgu robi tort o nazwie dakłas (spolszczone „dacquoise” – od francuskiej nazwy miejscowości Dax), właśnie na bazie bezy, z masą daktylowo-orzechową. Parafrazując klasyków „jedna z nim noc i już przepadłem”!

        • Alla pisze:

          Ja też uwielbiam Happy-Grin
          Nie umiem sama upiec/wysuszyć (?) prawidłowo bez, dlatego pożeram
          z cukierni, które są pyszne lecz, niestety, drogie Sad

          • Bożena pisze:

            …i chyba tuczące? Thinking

          • Quackie pisze:

            W domu moich Rodziców zawsze było tak, że Mama zużywała żółtka od jajek do swoich ciast albo innych potraw, a wtedy do akcji wkraczał Tata i z pozostałych białek kręcił bezę, po czym piekł. Zawsze mu wychodziły, raz w całości kruche, innym znów razem z lekko ciągnącym wnętrzem (mój faworyt). W każdym razie Tata jest ekspertem od bez.

            • Alla pisze:

              U mnie nikt nie zabierał się za pieczenie tych przysmaków 🙁
              Ale… mamie mojej psiapsiółki świetne wychodziły i tak jak
              piszesz raz kruche, raz ciągnące 😀
              Podpytaj o temperaturę w jakiej piecze, dobrze?? 😀

              • Bożena pisze:

                Bardzo lubię jak się trochę ciągną… Delicious

              • Quackie pisze:

                Podpytam, aczkolwiek śmiem podejrzewać, że Tata powie „na oko”. Rodzice są już w tym wieku, że coraz częściej tak odpowiadają na podobne pytania gastronomiczne.

                Ale sprawdzę, oczywiście.

                • Bożena pisze:

                  Znalezione w necie, może się przyda?

                • Quackie pisze:

                  Ha, dziś pytanie, dziś odpowiedź!

                  „Szklanka cukru (najlepiej jak najdrobniejszy, nie puder) na 3 białka, ubić białka na sztywno potem stopniowo dodawać cukier i miksować dotąd aż cukier się rozpuści (nie zgrzyta w zębach),to może trwać długo, pół godziny albo i dłużej. Nakładać na blachę kształty wedle własnego upodobania, ja nakładam łyżką stołową nieforemne kupki, nie za grube, bo będą długo schnąć. Nie piekę tylko suszę w temp. ok 100 stopni dotąd aż będą suche w środku to trwa długo, czasem zostawiam na noc.”

                  Tata zastrzegł, że nie zawsze mu wychodzą, ale jak pamięcią sięgnę, zawsze wychodziły!

                • Bożena pisze:

                  Dziękuję (nie wiem komu) za zmniejszenie filmiku, ja sobie z tym nie poradziłam. Czy to Ty Quacku? Dzięki Ci slładam Poklon

                • Quackie pisze:

                  To ja. Trochę mały wyszedł, ale przynajmniej nie wystaje.

                • Alla pisze:

                  No i się mnie troszkę rozjaśniło 😀
                  Przy najbliższej okazji spróbuję sama te
                  smakowite potworki wysuszyć. Prawdopodobnie
                  błąd tkwił w zbyt krótkim suszeniu.
                  Dzięki Pani B i Panu Q 😀

  3. Alla pisze:

    Aha, mam nadzieję, że Maxio na Wyspę zaglądnie 😀

  4. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Wszystkiego najlepszego Maksiowi. Tortu bezowego do spożycia wirtualnie (mało kaloryczny) oraz dobrych emocji całkiem realnych!

    Zalewam kawę i zapraszam na „kawkowanie”

  5. Tetryk56 pisze:

    Dosiadam się, jak zwykle ukradkiem z zieloną… 😉

  6. Bożena pisze:

    Do takich życzeń i ja się przyłączam… Wszystkiego co najlepsze życzę kochanemu Jubilatowi Bukiet A do codziennej kawy, chętnie poczęstuję się tortem. A niech tam, zaraz w boczki nie wejdzie Delicious

  7. Alla pisze:

    Czy u SzanPaństwa Wyspiarstwa również tak mocno wieje???
    Jeśli jest to dobry wiatr, to niech wieje, jak najwięcej Delighted
    Się uda???

  8. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry 🙂
    Jubilatowi bukiet najpiękniejszych życzeń: dużo zdrówka, radości każdego dnia oraz wszelkiej pomyślności Bukiet

  9. korab1 pisze:

    Drobnych radości, uśmiechów od otoczenia, braku kontaktów poza towarzyskimi z lekarzami, ciepła w lecie, zimna w zimie, ryb w jeziorze, grzybów w lesie, przyjaciół blisko, wrogów daleko, czy trzeba czegoś więcej ???

  10. Alla pisze:

    Zmykam, do… Wiadomo – Jasminkowego Bye

  11. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Kawa wypita…
    Pora wracać do rzeczywistości 🙁
    Dziękuję za miłe towarzystwo przy porannej kawie 🙂

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      p.s.
      Jeszcze aforyzm „kawowy”

      Z wieloma rzeczami w życiu jest jak z kawą – jeśli jej w porę nie wypijesz i ostygnie, nie będzie już taka smaczna.
      😀

  12. Tetryk56 pisze:

    No tak! Z tej dorywczości nie złożyłem życzeń Jubilatowi!
    Wszystkiego najlepszego, Maxiu – zdrówka, powodzenia, i żebyś dawał się częściej widzieć!
    PukPuk Bukiet Praliny

  13. Bożena pisze:

    Czekamy na Jubilata! PukPuk
    A tymczasem dopiłam kawę i biorę się do pracy Wink

    • Quackie pisze:

      O to to. Praca. A że wypoczęty umysł lepiej pracuje, to już mam pewne wstępne, obiecujące pomysły 🙂

      Czyli Panie wczoraj wieczorem miały rację 😀

  14. misiek pancerny pisze:

    STO LAT, STO LAT!!! Wszystkiego najlepszego Max 🙂 🙂
    Cheers

  15. Wiedźma pisze:

    Buziaczki Maksiu Kochany! Wszystkiego dobrego i najlepszego : powodów do uśmiechu i śmiechu, zdrowia i miłości – może być na trzecim piętrze ? Love-Letter :Love-Gift: Buziak1

  16. Max pisze:

    O Jezuuuu ! Jakie sympatyczne odnotowanie przez Wyspiarzy , moich czterdziestych urodzin ! Czterdziestych , bowiem według pewnego kodeksu prawdziwe Damy mają lat dwadzieścia osiem , a Dżentelmeni czterdziesci .I tego się trzymam . Zatem , jeśli Kochany Skowronek pozwoli , to zaproszę na wirtualny poczestunek pysznych smakołyków , wszystkich Wyspiarzy , bo ja leń patentowy czegoś podobnego nigdy bym nie wymyslił .Dziekuję bardzo za Zyczenia , już fizycznie spełnię toast za pomyślność wszystkich Wyspiarzy : Na zdrowie !!! ….. Roses

  17. Alla pisze:

    Dzie Jubilat ??? Będzie albo nie będzie – oto jest pytanie, że se tak Williamkiem Wink

  18. Alla pisze:

    Jeszcze muszę usiąść za kierownicą, ale wieczorkiem na pewno zdrowie Szanownego Jubilata – wypiję 😀

  19. miral59 pisze:

    Muszę lecieć do pracy, ale nie mogłam odmówić sobie przyjemności, żeby nie złożyć Maksiowi życzeń Happy-Grin

    Wszystkiego co najlepsze, a przede wszystkim zdrowia!!! Sto lat !!!
    Serducho Roses Serducho

    • Max pisze:

      Masz rację : przede wszystkim zdrowie . Przez wiele lat nie miałem pojęcia czym lekarze się zajmują, aż dochrapałem się stanowiska i musiałem służbowo poddać się lekarskim oględzinom . Pan kardiolog zauważył , że mam trochę za wysoki poziom cholesterolu : 252 . Dostałem na obniżenie preparat i po trzech miesiącach miałem :309 . Po analizie pan doktór znalazł inny , podobno lepszy i po trzech miesiącach miałem :340 . No to nie ma żartów , dostaję skierowanie do doktora z tytułem profesorskim , który wypisuje mi receptę na trudno dostępny , ale podobno skuteczny lek . Po trzech miesiącach poziom cholesterolu skoczył do 410 i po tym już był zawał . Wygrzebałem się jakoś z tych kłopotów dopiero w szpitalu , ale czy ta naprawa mojego wczesniejszego poziomu cholesterolu była konieczna ? Mam watpliwości . Moim zdaniem ,czasami pozytywna energia przekazywana od przyjaciół jest bardziej pożyteczna niż połykana pigułka . Zatem , jeszcze raz dziękuję za intencję dobrego zdrowia Amazed

      • Bożena pisze:

        Teraz przynajmniej wiesz czym zajmują się lekarze – podwyższaniem cholesterolu Hihihi! Ale tak na poważnie, to cholesterol rośnie podobno przez nerwy. Od nerwów zresztą jest większość chorób. Doctor

        • Max pisze:

          Ależ Bożenko , ja jestem nadspodziewanie spokojnym człowiekiem .Raz tylko , zdarzyło mi się trzasnąć pięścią w biurko przełożonego , aż pękło szkło na tym biurku , ale to tylko raz i ja naprawdę miałem powód , że się wściekłem .Za jeden raz ,to nie jest recydywa , nieprawdaż ? Wink

  20. Wyimaginowany pisze:

    Słoneczne dzień dobry Happy

    Wszystkiego najlepszego Szanownemu Jubilatowi,wszelakich serdeczności oraz zdrowia na lat wiele życzę Happy

  21. Bożena pisze:

    Witaj Lordzie W 🙂 Dziś święto prawdziwe, bo pokazali się dwaj Panowie rzadko ostatnio u nas widziani! Kochany Jubilat Serducho i wyglądany przez nas Wymigany Serducho
    Delighted Czy mogę wam posłać gorące buziaki? Buziaczki

  22. Bezetka pisze:

    Praliny podrzucam, w takim MAXYMALNYM pudełku 😉 chociaż nie wiem, czy po tej bezie to najlepszy pomysł 😉

  23. Quackie pisze:

    Właśnie wróciłem z rowerku. Nad samym morzem diabelnie wieje, do tego stopnia, że na plaży miejskiej pływało dwóch kitesurferów, a fale pryskały znad falochronu. Jaki sztorm idzie, czy cuś? Teraz pewnie już zeszli, bo ciemno się robi, ale jeszcze pół godziny temu…

  24. Alla pisze:

    Zdrowie Maxia!!! Po raz pierwszy!! Cheers

  25. Quackie pisze:

    Dla lepszej ilustracji, jakość fotografii kiepska, bo z telefonu:

    Kitesurfer na plaży –

    Fala pryszcząca przez falochron (w tle po lewej budynek Akwarium/ Oceanarium Gdyńskiego od tyłu) –

  26. Bożena pisze:

    To już się nie trzeba w domu myć przed spaniem Wink
    Coś tu jest nie tak. Raz miałam pisać jako Bezetka, następnie jako Kopciuszek. A przecież jestem zalogowana. Serwer nam tu figle płata… Wink1 Czyżby sobie popił za zdrowie Jubilata?

  27. Alla pisze:

    Zdrowie Jubilata wypite, zatem mogę się wyłożyć 😀
    Dobranoc Kochani i do… No oczywiście, że porannego gorącego napoju. Może być mleka 😉
    Dobranoc 😀
    PS Dobranockę jutro wysłucham I-m-in-love
    PS 2 Niech to wietrzysko osłabnie!! Takie jest moje życzenie! Na tę noc, już Wink

  28. Bożena pisze:

    I na mnie już czas… Dobranoc Spanko

  29. Wiedźma pisze:

    Cheers Cheers Cheers jak zwykle spóżniona, ale za to aż trzy za zdrowie Maksia !

  30. Quackie pisze:

    Wietrzny dzień, czas na dobranoc.

    Dzisiaj skaczemy na włoski but, gdzie spotykamy śpiewaka i kompozytora, Giovanniego Felice Sancesa. Typ podróżnika – po Rzymie, Bolonii, Wenecji i Padwie wyjechał do Wiednia, gdzie został wicekapel-, a potem kapelmistrzem u cesarza Ferdynanda III. Na jego dworze komponował i wystawiał opery.

    Dzisiaj na Wyspie duecik – „Słowa i skargi miłości”. Niby tylko dwa głosy, a jak się słucha!

    Snów o miłości, niekoniecznie tej od skarg 😉

  31. Wiedźma pisze:

    Doczytałam, że te dwa głosy to sopran i kontratenor 🙂 Duet niezwykły i arcyciekawy . Niech się więc śnią takie madrygały Poklon

  32. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nie wierzę! Nie było wczoraj lampki na noc? Pondering Pewnie dlatego niespokojnie spałam, czegoś mi brakowało Who-s-the-man

  33. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Nadal świętujemy??? 😀

  34. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Dzień dobry

    Zapraszam na poranną kawę.
    Do wyboru z cukrem, mlekiem, cynamonem lub czarną bez dodatków 😉
    Mile widzani są również „herbaciarze”

    Parę aforyzmów z kawą w tle:

    Kawę możesz posolić, ale życia nie pieprz 🙂

    Dla mnie jesteś jak poranna kawa – pobudzasz do życia
    😀

  35. Kopciuszek pisze:

    Dzień dobry 🙂
    Właśnie idę wstawić wodę na kawę :)Od tygodnia piję zieloną …podobno pomaga podczas odchudzania 😉

  36. Alla pisze:

    Mam propozycję dla Pana Krzysia Delighted
    Ale to już Mistrz Ukratek winien dokończyć 😀
    Co nie Szefie?? Wink

  37. Alla pisze:

    Poranne świrowanie uważam za zakończone! Czas się zabierać do tego co to czeka cierpliwie i zerka z wyrzutem w moją stronę. Uciec nie chce Conceited
    No to do popotem Bye

  38. Kopciuszek pisze:

    A to już 8:25 Amazed
    Ja też zmykam, pracy sporo, a ostatni dzień w pracy przed urlopem zatem trzeba do 15:00 wszystko pozamykać Happy

  39. Krzysztof z Gdańska pisze:

    Kawa dopita, pora wracać do rzeczywistości 🙁

    Na pożegnanie tekst o kawie dla Mistrza Q 😉

    Na myszy zawsze łasy kot,
    popijać kawę lubią panny.
    Nie może bez niej mama żyć
    i babcia ją lubiła pić,
    dlaczego więc obwiniać panny?

    Autor: Jan Sebastian Bach, fragment tekstu Kantaty o kawie

    p.s. 😉 „proszę o usprawiedliwienie mojej nieobecności jutro, bowiem od rana jestem w terenie i wracam późno” 🙁

  40. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Oj, coś się ten dzień nie tak zaczyna, jakby wszystko w poprzek. Jedno zaspanie i na kawę nie zdążyłem i coś jeszcze się udało zawalić 🙁

  41. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry Hi ! A to dopiero , lampkę w nocy ukradli ? Zostawiałam zapaloną Cry

  42. Wiedźma pisze:

    Całe szczęście, że jest poranna kawa w TAKIM towarzystwie… to ja mogę nawet zimną wypić czytając pogwarki i aforyzmy 🙂 Delicious

  43. Tetryk56 pisze:

    Witajcie! Dziś od rana byłem na przeglądzie technicznym. Orzeczono: zdolny. Do czego, nie określono precyzyjnie… 😉

  44. Quackie pisze:

    Dzień dobry, oddaliłem się do pracy, lista zadań na dziś w zasadzie odhaczona, jeszcze trochę popracuję, no i rower, ale co widzę na Wyspie?! Pobór? Przypominam uprzejmie, że branka w XIX wieku się skończyła powstaniem styczniowym…

  45. Bezetka pisze:

    Pobór 🙂
    Zaplecze „prawiemedyczne” w gotowości 😀

  46. Quackie pisze:

    No i wróciłem z roweru (jeszcze za jasnego, ale dopiero teraz jestem). Dzisiaj spokój, nie wieje, na bulwarze pusto… Można jeździć. I względnie ciepło!

  47. Alla pisze:

    Co to?? Do woja marsz do woja… itd ??? Kogo w kamasze biorą??
    I kiedy… 😀

  48. Alla pisze:

    Net mi dzisiaj wyjątkowo szwankuje 🙁 Czy Ktoś z SzanPaństwa Wyspiarstwa może zmienić wycieraczkę?? Chyba, że dalej świętujemy Maxia urodziny, do samych imienin Stateczka Wink

  49. Alla pisze:

    Dobranoc 😀

  50. Quackie pisze:

    Pora już dobrze nocna, więc – dobranocka.

    Dzisiejszy kompozytor, szczerze mówiąc, sam mi się wepchnął w łapy. Zgodnie z regułą rozmaitości wybrałem dzisiaj kompozytora angielskiego – Christophera Simpsona. Pochodzący z Yorkshire (kłaniam się przy okazji panu Yo_li) Simpson walczył w angielskiej wojnie domowej po stronie rojalistów, a po ich przegranej w Yorkshire schronił się we dworze miejscowego arystokraty, przyjmując dla kamuflażu posadę nauczyciela muzyki jego dzieci. Tam też dożył dni swoich.

    Niezależnie od przekonań i działalności politycznej był wziętym muzykiem, kompozytorem i teoretykiem, a jego dzieło o grze na violi (przodkini wiolonczeli) doczekało się wydania międzynarodowego (po angielsku dla Brytyjczyków i łacinie dla reszty świata). Napisał również „Praktyczne kompendium muzyki” i skomponował dwa cykle fantazji, które przetrwały do naszych czasów – „Miesiące” i „Pory roku”.

    Z tego pierwszego cyklu wybrałem na dzisiaj – jakże stosownie – „Październik”. To będzie muzyka odpowiednia ze względu na nastrój, ostrożnie optymistyczny, umiarkowane tempo i strukturę, w której na tle niskiego, wiodącego basso continuo viola rzeźbi sobie śliczne, choć może nieco fragmentaryczne ozdobniki, ale całość brzmi doprawdy harmonijnie i spójnie.

    Snów październikowych – i żeby nie zaspać jutro!

    PS. Być może nie pojawię się na kawie, za co z góry przepraszam, ale od bardzo rana ruszam załatwiać pewne nie cierpiące zwłoki sprawy…

  51. Kopciuszek pisze:

    Od jutra zaczynam ostatni zdaje się w tym roku urlop. Wybywam na inną Wyspę, znaczy się lecę do Dublina 🙂 Życzę Wam samych słonecznych i pięknych dni 🙂
    Dobranoc Buziaczki

  52. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dzisiaj wcześniej z pracy, ale i tak nikogo już chyba nie ma Sad
    Ostatnie dwa dni (poniedziałek i wtorek)gdy wychodziłam do pracy, było jeszcze ciemno, a jak wracałam z pracy to było już ciemno. Jak ja nie lubię tej pory roku!!! Dni są stanowczo za krótkie Worry Conceited

  53. miral59 pisze:

    Dziś, jak co rano, nakarmiłam swoje pierzaste i zerkała przez kuchenne okno jak wcinają, tłukąc się o lepsze kąski. W pewnej chwili zerwały się wszystkie, jakby wiatr je wywiał. Za nimi pogonił jakiś duży, ciemny kształt… dopadłam okna i zobaczyłam… Siedział na płocie i się rozglądał. Myszołów szerokoskrzydły!!! Różni się od rdzawosternego głównie kolorem ogona. Ten ma pasiasty. Oczywiście poleciałam po aparat, bojąc się, że w międzyczasie odleci… nie odleciał Happy-Grin
    http://madagaskar08.pl/wp-content/uploads/2014/10/DSC02637.jpg
    Czyż nie śliczny Happy-Grin

  54. Wiedźma pisze:

    Przyszłam w poczuciu spełnionego obowiązku, bo pięterko nowe już jest a i lampka zaraz się zapali 🙂

  55. Wiedźma pisze:

    Dobranoc…

Skomentuj korab1 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)