« " A mnie wspominaj wdzięcznie, że mało tak się śniłem, a przecież byłem. No, przecież byłem..". Kamienne kręgi w Grzybnicy »

Czerwiec

t

Balkon, stół, porcelana zielonawobiała.
Za dziesięć pół do czwartej.To jeszcze za wcześnie!
Jakaś uparta mucha w ciszę się wplątała
I bzyczy nad koszykiem, gdzie się szklą czereśnie.

Dno każdej filiżanki niebieskie od nieba
I łyżeczki po brzegi pełne zieloności…
Jeszcze róże w krysztale poukładać trzeba,
Te zwykłe w moją stronę, tamte w stronę gości.

Dobrze. Wszystko gotowe. Już nadejdą wkrótce
Trzeba jakoś zapełnić te chwile niczyje –
I przestać ustawicznie spoglądać ku furtce…
Każdy się musi spaźniać. Cicho. Czwarta bije !

                                             Beata Obertyńska

                                                     

170 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Happy Zapraszam na podwieczorek… to taki miły posiłek! Jadamy go jeszcze ?:)

  2. Quackie pisze:

    Dzień dobry. To „spaźniać”!

    Mamy gości, więc pewnie niewiele pobędę na Wyspie, ale na podwieczorek chętnie wpadam – nawet rano!

  3. Bożena pisze:

    Czasami jadam zamiast kolacji. Ale tych łyżeczek „pełnych zieloności” bym raczej nie używała, to pewnie nalot. Jak to się nazywa? Grynszpan? Thinking

  4. Bożena pisze:

    I ja się gości spodziewam za pół godziny, a oni nie lubią się „spaźniać”.

  5. Wiedźma pisze:

    Miłego dnia Kochani ! Jeszcze ta piosenka na zachętę 🙂 Bardzo ją lubię ….

  6. Alla pisze:

    Witam Niewitanych… Długie czekanie na gości? Aż łyżeczki zzieleniały… A ja Państwu życzę gości; tylko i wyłącznie punktualnych 😀

    • starsza_pani pisze:

      Dzień dobry
      Och, spóźnialscy to drobiazg. Najgorsi są ci przychodzący za wcześnie. Kiedy róże jeszcze nie ułożone w wazonie, włos rozwiany, suknia w garderobie … 😉

  7. Alla pisze:

    I ja muszę wyprawić Małżonka.., a później, później zaległe imieniny… I znowu przy stole?? Łeee.. 😉

    • Wiedźma pisze:

      łeee…. cóż począć, chyba tylko oszczędnie jeść ? A jak same pyszności – to dietka następnego dnia 🙂

  8. bexa lemon pisze:

    Albo jeszcze więcej pyszności, a dietka od pojutrza.
    Piękna rzecz, podwieczorek o tej porze.
    A poza tym, oraz przede wszystkim, dzień dobry.
    I od razu do widzenia – niedzielność domaga się swego.

  9. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin

  10. miral59 pisze:

    Byłam dziś w ogródku u zobaczyłam trzecią „gołą babę” Happy-Grin Te dwie urosły i mają kwiatki. Trzecia jest jeszcze malutka Delighted Zaraz obcykam i pokażę, specjalnie Skowronkowi Pleasure

  11. miral59 pisze:



    Oba patyczki mają już ok. metra wysokości i takie właśnie kwiatki Happy-Grin Ten trzeci ledwie odstaje z ziemi…

  12. miral59 pisze:

    A tak mówiąc bardziej na temat… Nie lubię jak mi się goście spóźniają, a niestety i takich znajomych mamy. Potrafią przyjechać nawet dwie godziny później. Godzina, to u nich norma Worry Nigdy na nich nie czekamy, bo dlaczego wszyscy mają jeść zimne potrawy Wink
    Wiem jedno, że gdyby nam coś wypadło i mielibyśmy przyjść godzinę później, małżonek nie poszedłby wcale…
    Inni nasi goście, jeśli trafią na korek na drodze i widzą, że spóźnią się więcej niż 15 minut, to dzwonią i mówią jaka jest sytuacja. I to jest w porządku.

    • Quackie pisze:

      Mamy takich znajomych, którzy się notorycznie spóźniają. Kiedyś – umówiwszy się z nimi na grilla na 16:00 – zacząłem rozpalać węgiel ok. 15:30. Znajomi spóźnili się półtorej godziny (swoją drogą, rekord, nawet w ich wykonaniu), zastali jedzenie ledwie ciepłe i mieli za złe. Odtąd już ich nie zapraszamy na grilla, a tylko na okazje, które nie wymagają takich przygotowań. I spóźnienie im nie szkodzi, tym okazjom.

      • Bożena pisze:

        Ja bym takich gości zapraszała 1-1,5 godziny wcześniej, byliby na czas. Wink

        • Quackie pisze:

          No cóż, gdyby spóźniali się regularnie tę godzinę czy półtorej, to byłoby jasne, ale spóźniają się nieregularnie, raz kwadrans, raz pół godziny, a czasem, o zgrozo, przychodzą punktualnie!

          • Bożena pisze:

            Gdyby przyszli punktualnie, to bym im grzecznie wytłumaczyła, dlaczego mają czekać na pozostałych gości. Może wówczas by nauczyli się punktualności.

      • miral59 pisze:

        Nasi „spóźnialscy” nie mają pretensji o wychłodzone jedzonko. Niechby spróbowali Disapproval Mnie tam jęzorek do tyłka się nie przykleił i potrafię odpowiedzieć tak jak trzeba. Co zresztą już kilka razy robiłam. Tylko na naszych jakoś to nie działa. Gdy się pytamy, czy jechali do nas przez Wisconsin, albo Indianę, że tak długo im to zajęło, to tylko się śmieją. Prawdę powiedziawszy, mnie byłoby głupio. A nawet jak się raz spóźnili zaledwie 15 minut, to podkreślali, że jak na nich – to bardzo wcześnie przyszli Worry Byli z siebie dumni…
        A rekord tych naszych znajomych w spóźnianiu się, to 3 godziny. O tyle później przyszli do naszych wspólnych znajomych. Małżonek śmiał się, że zgasiłby światło i udawał, że nikogo w domu nie ma Wink Czas na wizytę minął…

  13. Bożena pisze:

    Nad Poznaniem przechodzi burza, ulewa, grad i wicher. Jednym słowem nawałnica…

  14. Alla pisze:

    Nareszcie w domu… Jak dobrze 😀
    Dobrej nocy, bez burz i bezsenności I-m-in-love

  15. Bożena pisze:

    Dobrej nocy Skowronku, dobrej nocy wszystkim Wyspiarzom Misio

  16. Tetryk56 pisze:

    No to ja też mogę dodać – dobrej nocy! – skoro już wszyscy po kolei się odmeldowują…

  17. Wiedźma pisze:

    Ukratku – jeszcze nie mamy wieczornego koncertu… Happy I nawet najlepszy program na RFM Classic go nie zastąpi, więc czekam:)

  18. Quackie pisze:

    No to przechodzimy do litery P, a na tę literkę – Jakub Polak (Reys), lutnista i kompozytor, który wyjechał do Francji z orszakiem króla Henryka Walezego (czyli niespecjalnie chwalebnie). Grał na francuskim dworze przynajmniej do 1593 r., kiedy to założył szkołę lutnistów w Tours. Jego utwory interpretowali i wydawali najlepsi lutniści w Europie, w tym grany już na Wyspie Dowland.

    Żeby było już całkiem egzotycznie, wiązankę utworów Polaka na gitarze zagra całkiem współcześnie Paul Cesarczyk – w nagraniu z Bangkoku.

    Bardzo spokojne i refleksyjne granie na dobranoc to będzie.
    Snów też spokojnych i harmonijnych.

  19. Wiedźma pisze:

    Dziękuję Niezawodny Kwaku Buziaczki ! Niezależnie od urody prezentowanych utworów – mój podziw dla Ciebie, za znakomite wybory i znajomośc przedmiotu…. wielu kompozytorów nie znałam !
    A pan Cesarczyk chlubnie się zapisał i w USA i w Tajlandii… też Go nie znałam 🙁

  20. Wiedźma pisze:

    I już lampka… na dobranoc.

  21. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted niech będzie i również cały tydzień…

  22. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Panie Q, Pan nie tylko jesteś Mistrz klawiatury 😀

  23. Alla pisze:

    Koniec świata. Mówię Wam 😀 Dwadzieścia jeden stopni było dzisiejszej nocy u mnie… Taż to nawet najstarsi mieszkańcy takich temp. nocą nie pamiętają. No bo za dnia w lecie i owszem, bywają Happy-Grin

  24. Alla pisze:

    A kiedy ja przestanę (?) …. ustawicznie spoglądać ku furtce…
    On już naprawdę nigdy nie przyjdzie? Tu?

    Zabawię się w malarza nieszczęśliwego 🙁 zatem, zasuwam odświeżyć werandę… Na cześć wrześniowego Gościa 😀

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wstał kolejny gorący dzień 🙂
    I coś dla Miśka:

    Alina Boguszewicz

    • Bożena pisze:

      Też się czasem zastanawiam, jak się czują futrzaki w upale… Psy lubią się chociaż kąpać, ale koty stronią od wody. Moja kocica uważa, że woda służy tylko do picia Wink

    • misiek pancerny pisze:

      Dzień dobry 🙂 Popadało i ochłodziło się, jest całkiem przyjemnie, nawet podwójną tęczę wczoraj zaliczyłem przez okno z pełnym łukiem, to rzadkość 🙂 🙂

  26. Quackie pisze:

    Dzień dobry. To doprawdy nie jest z mojej strony specjalna znajomość tematu, ja po prostu lubię muzykę baroku, a Internet stwarza możliwość błyskawicznego odnalezienia informacji na temat muzyki i kompozytorów. Dotychczas chyba ze trzy razy się zdarzało, że zmieniałem początkowy wybór, bo muzyka po wstępnym przesłuchaniu z jakiegoś powodu była nie do przyjęcia.

    Ruszamy dzisiaj dalej, wieczorem powinienem być jeszcze uchwytny, więc mam nadzieję, że dobranocka będzie, ale od jutra do soboty lub niedzieli prawdopodobieństwo bycia na Wyspie gwałtownie maleje.

  27. Tetryk56 pisze:

    A ja będę on-line do jutra wieczorem – w środku nocy frruuu! od cywilizacji Happy

  28. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry 🙂 Hi Mam niemiłe wrażenie, że lato się kończy….dlaczego tak ?

  29. Alla pisze:

    A oglądaliście w nocy tego wielkiego srebrnego??? 😀
    Faktycznie był ogromny 😀

  30. Alla pisze:

    Dobra, idę dalej malować, bo lato się kończy Wink
    Znaczy, ma się ku końcowi 😀

  31. Bożena pisze:

    Lato w pełni rozkwitało,
    lecz jesienią już powiało.
    Wkrótce odlecą bociany.
    pospadają z drzew kasztany.
    Mgieł rozścielą się welony
    i znów będziesz rozmarzony,
    bo drzewa swą zieleń utracą
    świat kolorami wzbogacą.
    A choć będą grzyby w lesie
    i niejeden kosz przyniesiesz
    tęsknić będziemy za latem,
    za słonecznym naszym światem!

  32. miral59 pisze:

    Deszczowe dzień dobry Happy-Grin

  33. miral59 pisze:

    Łażąc w sobotę nad Mallard Lake spotkaliśmy malutkiego żółtodzioba. Kicał nad samą wodą. Rodzice darli się wniebogłosy, a my nie bardzo wiedzieliśmy czemu. W końcu zauważyliśmy… Pokicał w naszą stronę, ale tylko po to, żeby się ukryć w większej trawie. A i tak małżonek go „wyłuskał” Happy-Grin

    Czyż nie cudne te rozwichrzone piórka na jego głowie? Pleasure
    Mijaliśmy go od strony wody, bo bałam się, żeby wystraszony nie wskoczył do niej, ale on nawet nie drgnął i siedział przycupnięty w tej trawie Happy

  34. miral59 pisze:

    Czas mi do pracki Sad Muszę pokonać lenia i się w końcu zebrać… Miłego dnia życzę Buziaczki Bye

    • Wiedźma pisze:

      Co to za czupiradełko Mirelko ? bo się nie wyznaję na tym drobiazgu…..

      • miral59 pisze:

        Z tego co widziałam (rodziców), to maluszek jest pasówką śpiewną. Ale nie wiem czy samczykiem czy samiczką, bo nawet dorosłych nie rozróżniam. Są jednakowi… Pleasure Po angielsku to „song sparrow”, czyli „śpiewający wróbel” (o ile dobrze przetłumaczyłam) Happy-Grin

  35. Quackie pisze:

    Czupiradła na Wyspie, a my dojechaliśmy bezpiecznie do Bydzi. Jutro rano trochę dalej jeszcze.

  36. Wiedźma pisze:

    Lordzie W. – jeśli jesteś w pobliżu, to liczę na Ciebie,na Twoją wieczorną muzykę ! Please

  37. Alla pisze:

    Padam, padam… na własne z czterema nogami… 😀
    Dobrej nocy..

  38. Wyimaginowany pisze:

    Zawsze gdzieś w pobliżu… Dobranoc Happy

    • Wiedźma pisze:

      Zasłuchało mnie, Lordzie W. – ale ta cisza po dziewiątej minucie ? Możesz to mi przybliżyć ? Obłędne oczy, kamienny anioł ….. ?

      • Wyimaginowany pisze:

        Myślę Wiedźminko,że cisza wynika z tego,że klip nie został odpowiednio zsynchronizowany ze ścieżką audio.Na szczęście nie wpłynęło to na jego urok tzn utworu oczywiście 🙂

        Co do samych obrazów to już niekoniecznie moja bajka.Jeżeli byłbym autorem to zrobiłbym ten klip zupełnie inaczej choć niektóre obrazy mi się podobają to do muzyki niosącej harmonię i spokój już nie pasują. 🙂

        • Wiedźma pisze:

          Witaj Lordzie W. Delighted ! Pełna zgoda, ten klip nie jest dobry, ale istotnie, nie szkodzi muzyce…..

          • Wyimaginowany pisze:

            Dzień dobry Wiedźminko Happy

            Sam klip opowiada nam historię miłości utraconej,ma na celu prawdopodobnie oddziaływać na nasze odczucia zarówno negatywne w tym wypadku smutek i przygnębienie jak i na pozytywne czyli na nadzieję,że jest coś dalej niż tylko pustka.Muzyka zaś jest typowo relaksacyjno – medytacyjna i choć wiadomo,ze sama medytacja może doprowadzać do stanów euforii to jednak ma na celu wprowadzenie do naszego wnętrza maksimum harmonii.Więc jak widać zawiodła tu umiejętność interpretacji utworu.Nie każdy utwór spokojny i melancholijny pasuje do naszych negatywnych emocji.Co jeszcze mi tu nie pasuje to dobór wizerunku anioła,co do którego ja osobiście mam inne wyobrażenie. Happy

  39. Quackie pisze:

    A ja dzisiaj jeszcze wrzucę dobranockę. Anglik Peter Philips, zrobiwszy karierę jako chórzysta u św. Pawła uciekł z Anglii przed prześladowaniami (jako rzymski katolik). Dojechał do Rzymu, w służbie znajomego angielskiego arystokraty zwiedził pół Europy, aż ostatecznie osiadł w Brukseli, gdzie mieszkał i tworzył do końca życia.

    Z ogromnej spuścizny (setki motetów, galiard, pawan, fantazji, madrygałów, plus muzyka sakralna) na Wyspie dzisiaj „Ave verum corpus” (Witaj, ciało prawdziwe). Ta muzyka wydała mi się bardzo kompletna, przemyślana i dopracowana.

    Snów o swoim miejscu na ziemi. Na przykład Wyspie.

  40. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc! 🙂

  41. Wiedźma pisze:

    Muzycznie usatysfakcjonowana zapalam lampkę i życzę dobrej nocy – Wszystkim 🙂

  42. miral59 pisze:

    Spokojnych snów i miłego przebudzenia Spanko

  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Zasłuchana we wczorajszą dobranockę, witam niwy dzień. Hi

  44. Alla pisze:

    Dzień dobry 😀
    Jeszcze mi zostały dwa okna pałacowe 😉 trza je wypucować 😀
    A tu jesień idzie… I nie ma na to rady… 😀

  45. Alla pisze:

    Wczoraj drgnął znany serwer.. IP nie wyłapałam.. 🙁

    • Wiedźma pisze:

      ” Nadzieja umiera ostatnia w sercu człowieka”..nie pamiętam autora tych słów;(.. Witaj Skowronku !

      • Bożena pisze:

        Co by było gdyby… Ech…

        • Bożena pisze:

          Wiedźminko, poszukałam czyje są te słowa i znalazłam:
          Nadzieja umiera ostatnia – pierwsza książka Haliny Birenbaum opisująca autobiograficzne przeżycia autorki z okresu II wojny światowej. Pisarka jako dziecko przeżyła koszmar warszawskiego getta i obozów koncentracyjnych: na Majdanku, w Auschwitz-Birkenau, Ravensbrück i Neustadt-Glewe, gdzie doczekała wyzwolenia w 1945.

  46. Tetryk56 pisze:

    Dzień niech będzie dobry! Happy-Grin

  47. misiek pancerny pisze:

    Dzień dobry Happy

  48. Quackie pisze:

    Dzień dobry, szybciutko się witam i zaraz jedziemy dalej. Następny raz na Wyspie w… sobotę?

  49. korab1 pisze:

    Witam ciepło z przebijajacym przez chmury słońcem :))

  50. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Delighted Bożenka uparcie przywołuje jesień…. będzie kolorowo!

  51. Wiedźma pisze:

    No to zapraszam na wycieczkę, póki czas, póki jeszcze lato w pełni 🙂

  52. Wyimaginowany pisze:

    Deszczowe dzień dobry wszystkim Delighted

    Nawet jeżeli obecna pogoda zwiastuje nadejście jesieni to mimo iż lata nie wyganiam to martwić też się nie zamierzam,Jesień potrafi być taka piękna Happy

Skomentuj bexa lemon Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)