« Jedyna....... MIĘTUS... »

Pomogłem: )))

146 komentarzy

  1. Incitatus pisze:

    Bożenka miała kłopot techniczny. Dałem tę piosenkę w Jej zastępstwie: )

  2. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jakoś trzeba sobie umilić czas oczekiwania na fotoreportaż Mistrza Q. Wink

  3. miral59 pisze:

    A piwo czy zimne czy cieple jest Distort A przynajmniej dla mnie, bo go nie lubię Wink

  4. Tetryk56 pisze:

    Witaj, Miralko!
    Senatorze, masz aklamację za! Tak tutaj jak i poniżej!

  5. misiekpancerny pisze:

    Myślałem, że Senator wrzuci coś z okazji 50 urodzin wokalisty Metaliki Jamesa Hetfielda, nic to, ja nadrabiam, to przeoczenie:)

    • Bożena pisze:

      Trzeba być miłośnikiem tego rodzaju muzyki, żeby myśleć o urodzinach wykonawcy. Ja do tych fanów nie należę. Ciekawe czy Senator?

      • misiekpancerny pisze:

        Senator kocha Metalikę pasjami, jak go ogarnie szewska pasja 🙂 Jeżu mózg mi się ugotował dzisiaj, a jutro ma być jeszcze więcej żaru 🙁

        • Wiedźma pisze:

          Witaj Miśku…. powtórzyłam Twoje słowa… niemal. Z a gorąco, prawda ?

        • Incitatus pisze:

          To obaj mamy gotowane! Nijak pozbierać się w tym upale nie mogę! Ociekam potem jak fontanna a i podśmierdywać po raz kolejny zaczynam!
          Powoli znienawidzę prysznice!: (

          • misiekpancerny pisze:

            Witaj w klubie, wpadłem dzisiaj na kretyński pomysł, żeby poprawić drobną usterkę w samochodzie, po 10 minutach wyglądałem jakby mnie kto z rzeki wyłowił, nawet nie wiedziałem, że potrafię się tak intensywnie pocić, lało się ze mnie ciurkiem 🙂

            • Incitatus pisze:

              Ja się zabrałem do naprawy spryskiwacza do trawników bo już mi podlewanie z węża bokiem wyłazi! Po chwili byłem mokry, wściekły na siebie za idiotyczne pomysły i ze skaleczonym palcem! A spryskiwacz już ze trzeci rok jest zepsuty i trzeci rok nowy kupuję!: (((

              • miral59 pisze:

                Witam w klubie Happy-Grin Ja to mam co roku i już pomału zaczynam się przyzwyczajać Happy-Grin Nawet zimą zaczynam marznąć, co mi się nigdy wcześniej nie zdarzało Happy-Grin Co prawda pocę się tak samo jak na początku pobytu tutaj, ale jakoś łatwiej to znoszę. Dziś, chociaż było 29C, nie włączałam klimatyzacji, bo nie wydawało mi się aż tak gorąco Happy-Grin Teraz temperatura gwałtownie spada, więc i tak nie ma sensu niczego do chłodzenia włączać…

      • miral59 pisze:

        Mam podobnie jak Ty, Bożenko Happy-Grin Chociaż w ich repertuarze znajdzie się kilka kawałków do posłuchania nawet dla nas Happy-Grin

    • Wiedźma pisze:

      Dobra Metallica nie jest zła 🙂

  6. Wiedźma pisze:

    Dobry wieczór (?) … mózg mi sie lasuje, a jutro będzie jeszcze bardziej upalnie … Distort

  7. Wiedźma pisze:

    Bardzo dobrze, że Senator zabierze nas na miętusy ! Buziaczki

  8. miral59 pisze:

    A tak wracając do tego „rozjechania”… Przypomniała mi się historia sprzed wielu lat. Pracowałam wtedy na dyżurze z Tereską i przyszła nasza sprzątaczka, Marysia.Coś zaczęłyśmy rozmawiać na temat wyjazdów i różnych podróży. Marysia opowiadała, że była w sanatoriach (nie jestem w stanie wymienić gdzie, ale dużo tego było). Była też za granicą w kilku krajach europejskich, a także w USA. Tereska, która najdalej z Białegostoku była w Warszawie, słuchała z rozdziawioną buzią. A w pewnym momencie wypaliła:”Marysiu!!! Ale ty jesteś rozjeżdżona!!!!” Nie wytrzymałam i ryknęłam pełną piersią. Do Marysi dotarło co powiedziała Tereska. „Bój się Boga, Teresko!!! Toż ja jeszcze panienka!!!!” – powiedziała w zdumieniu. Marysia dorabiała do emerytury na sprzątaniu i miała wtedy ponad 60 lat. Nie wytrzymałam i musiałam pobiec do łazienki. Gdy wróciłam, zastałam kajającą się Tereskę i uspokajającą ją Marysię…
    Także z tym „rozjeżdżaniem”, to bym uważała Delighted

    • Bożena pisze:

      ROTFL Ale Quacku nie jest panienką, więc mogę czuć się bezpiecznie. Hihihi!

    • Wiedźma pisze:

      Happy-Grin nie wpadłabym, ze można ” rozjeżdżanie” tak rozumieć !

      • miral59 pisze:

        Widocznie to jest nasze regionalne znaczenie panienek lekkich obyczajów Happy-Grin Mówiąc tak trochę po chamsku, bo nie jeden na niej „jeździł”… Wstydzik

        • Wiedźma pisze:

          .. nie przeczę… dość plastycznie brutalne …ale bywają chyba gorsze określenia 🙂

          • miral59 pisze:

            Bywają Happy-Grin ale staram się tych najbardziej paskudnych nie używać. Nawet jak się walnę młotkiem po pazurkach Wink

            • Incitatus pisze:

              Ja używam i to ponoć nawet potoczyście! Jak se człowiek tak donośnie solidną piętrową wiązankę rzuci to mu od razu na duszy lżej!: )))

              • miral59 pisze:

                Mnie to nie pomaga, a nawet powiedziałabym, działa odwrotnie Wink Głupio się czuję nawet z pojedynczymi, a co dopiero mówić o piętrowej wiązance Worry

                • Incitatus pisze:

                  Wszystko zależy od okoliczności. Popatrz, spina Ci się pod brzegiem piękna ryba, a Ty co, gadasz do siebie tak: „Och jakżeż mi przykro, mój ty karpiu,że uciekłeś na swobodę i to przez moje niedbalstwo bom źle haczyk przywiązał”?? Skąd, moja Miła! Życzysz temu sukinkotowi żeby co prędzej oparszywiał, przejeżdżasz mu pa matuszkie i innych jego przodkiniach, a do siebie z obrzydzeniem zwracasz się per; „Ożeż ty po ….. hmmm … przejechany leniwy członku” i nie masz wcale na myśli swojego członkostwa w PZW!! Taaak….

                • miral59 pisze:

                  ROTFL Nie jestem wędkarzem i nie rozpaczałabym, gdyby mi się jakaś ryba zerwała Happy-Grin A kto wie, czy po złapaniu takowej, nie wypuściłabym jej litościwie z powrotem do wody Wink

                • Incitatus pisze:

                  No, my większość złapanych wypuszczamy, oczywiście jeśli wędkowanie jest udane i były dobre brania. Już dawno minęły czasy kiedy nad wodę jeździliśmy po ryby. Teraz bierze się parę większych sztuk a i tak często trafiają one do znajomych którzy nie wędkują. Ja oddaję wszystkie złowione szczupaki. Nie lubię smaku szczupaczego mięsa.

                • miral59 pisze:

                  Musiałabym oddawać wszystkie złowione ryby, bo jakoś nie przepadam za nimi. Jeszcze te oceaniczne, morskie, to mogą być, ale te słodkowodne śmierdzą mi błotem i sama nie wiem czym jeszcze. Do tego trzeba po prostu być amatorem Pleasure

        • Incitatus pisze:

          Acani ze ściany wschodniej? Jak to miło!: )))

          • miral59 pisze:

            Urodziłam się i wychowałam w Białymstoku Happy-Grin I prawie do czterdziestki mieszkałam… Happy-Grin

            • Incitatus pisze:

              Nu, popatrzaj – sledzik!: )))

              • miral59 pisze:

                Nie zapomnij dodać „białostocki” Overjoy Bo sam sledzik nie jest tak miły Wink

              • miral59 pisze:

                I nawet jak się postaram, to umiem „zaciungać po naszemu”. Jedynie nie umiem tutejszej gwary zwanej „po prostu”. Jak dla mnie to czarna magia i nic z tego nie rozumiem. To mieszanina kilku języków… Happy-Grin

                • Incitatus pisze:

                  Ja też potrafię zaciungać!: ) Potrafię także naśladować żydowski żargon choć zaledwie kilka razy tak „na żywo” go słyszałem.
                  O jakiej gwarze mówisz, o łamanym białorusko – ukraińskim narzeczu?

                • miral59 pisze:

                  To nie jest białorusko-ukraińskie narzecze. To bardziej język chachłacki, czyli mieszanka rosyjskiego, ukraińskiego, białoruskiego z dużą domieszką polskiego. W samym Białymstoku nikt tego nie używa, ale jak pojedziesz do „Bełska”, czy „Hajnołki”, to w pociągu innego języka nie usłyszysz. I to nie tylko prawosławni tego języka używają, chociaż na Podlasiu są ich całe wsie… Ja jakoś nie miałam okazji tego się nauczyć, bo mój ojciec, prawnik z wykształcenia był chory, jeśli ktoś w domu zaczął „zaciungać”, czy kładł nieprawidłowy akcent na wyrazach. Teraz nikt na to nie zwraca uwagi i nawet czasami można usłyszeć w telewizji słowa „Afryka”, czy „matematyka” z akcentami nie do końca polskimi… Worry

  9. miral59 pisze:

    A tak w ogóle, to ludzie często nie zastanawiają się co mówią. To też z pracy. Jedna z koleżanek miała męża alkoholika. I to takiego „czynnego”. Chlał na potęgę. Kiedyś siedziała w pracy i na niego narzekała. Powiedziała nawet, że „takiego drania to tylko ostatnia łachudra by chciała”. Najpierw wpadłam w zdumienie, a potem zwróciłam jej delikatnie uwagę, że to jej mąż. Więc skoro ona go chciała… Nie sądziłam, że można aż taką samokrytykę publicznie przedstawić… Wink

    • Incitatus pisze:

      Sam słyszałem na własne uszy jak rozwścieczona wybrykami rozwydrzonego kilkuletniego szczeniaka kobita nie wytrzymała i wrzasnęła na cały głos: ” Jak ja ci sk….synu dam w d…pę!” Żonę mi zatkało!: )))

  10. miral59 pisze:

    Pogadałam sobie aż miło Happy-Grin Ale real mnie wzywa… Także do popotem, jak to mówi Jasminka Happy-Grin

  11. Wiedźma pisze:

    Jaśminkę wcięło….co tym razem ? Tears

  12. Incitatus pisze:

    Dobranoc: )))

  13. Wiedźma pisze:

    Dobranoc….

  14. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted No to dzisiaj nam da popalić… TooHot!

    • miral59 pisze:

      Dzień dobry Bożenko Happy-Grin Może nie będzie tak źle, jak to sobie wyobrażasz Happy-Grin

      • Bożena pisze:

        Witaj Mireczko Delighted Już jest 21’C, a ma być 34. To dla mnie stanowczo za dużo, bo to w cieniu tyle. A na słońcu? A ja po południu muszę wyjść z psem syna Tired

        • miral59 pisze:

          Współczuję Ci, Bożenko. Mogę jedynie pocieszyć, że tutaj jak jest taka temperatura, to jest jeszcze gorzej. Bo ta pierońska wilgotność powietrza podnosi odczuwalną temperaturę. I jak w telewizji podają prognozę pogody, zawsze mówią jaka będzie wilgotność powietrza. Podają też dwa parametry. Temperatura na termometrze i ta odczuwalna. Przy takiej pogodzie jak u Was teraz, to te 34C (czyli 93F) odczuwalna byłaby co najmniej 38C (czyli 100F). Można znieść jajko i to od razu na twardo Worry

  15. miral59 pisze:

    Dzisiaj jestem szczęśliwa, bo kupiłam w końcu nową klawiaturę do swojego kompa Fala Nie muszę już poprawiać każdego wyrazu i pisze mi się szybko, łatwo i przyjemnie Delighted Ma ona baterie, które trzeba ładować i nawet podświetlaną klawiaturę. Czyli mogę pisać nawet po ciemku, a i tak klawisze będzie widać Happy-Grin

  16. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Nie ma rady, trzeba wytrzymac i ten dzień…. jutro ma być lepiej i tego sie trzymajmy Delighted

  17. Jasmine pisze:

    Dzień Dobry. Hi
    Witam z systematycznie się rozgrzewającego piekarnika. Sad Nie muszę polewać się wodą, bo samo się. Do wieczora będę uduszona. Jakie przyprawy polecacie do chudej ludziny ❓ Happy-Grin

    Wiedźmineczko, nie
    martw się o mnie. Jakby gdyby co, to dam znać. Serducho

    Wczoraj wyszło jakoś tak. Za to dziś miałam wiele radości z Was czytania. Rozbawiła mnie Mireczka, zadziwił Misiek, nie znać Klanu a zwłaszcza Z Brzytwą na poziomki. Amazed Senatorze, szacun. Metallicę to każden jeden zna a o historii polskiej muzyki zwanej rozrywkową ani w ząb. Happy-Grin

    Wszystkim Buziaczki

  18. Tetryk56 pisze:

    Witajcie słonecznie!
    Uch, jak słonecznie… TooHot!

  19. Incitatus pisze:

    Dzień dobry ogólnie, bo mi znowu net nawala i śpieszę się przywitać nim zdechnie całkiem. Łazi toto jak nieszczęście i coraz zanika! Ja mam sztywne łącze i wyświetla mi się informacja, że diabli biorą połączenie lokalne: (
    Miętusy zameldują się między szesnastą a osiemnastą jeśli to ustrojstwo nie padnie na amen!
    Dobiłbym albo dorżnął, ale stale mam nadzieję że jakoś będzie lazło!: ((

    • Bożena pisze:

      Witam wszystkich niewitanych. Przychodzę tu po długiej nieobecności i myślałam, że będzie już relacja wędkarstwa. Okazuje się jednak, że Senatorowi przeszkadzało czy też nawaliło Sad sztywne łącze i nie napisał 🙁 Trudno, poczekam.

  20. Jasmine pisze:

    Jak dla mnie w sam raz na upalne rozleniwienie. 🙂

    • Tetryk56 pisze:

      http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/di.com.pl/news/48617,0,W_Rosji_obowiazuje_juz_nowe_prawo_antypirackie_Walka_z_filmowymi_piratami_to_dopiero_poczatek-Anna_Wasilewska-Spioch.html
      Tak jak się spodziewałem, walka o prawa autorskie w Rosji to jedynie pretekst aby można był zablokować dowolnie wybraną stronę czy serwer. Wystarczy zamieścić na nim dyskusyjny link, choćby w komentarzu…

      • Jasmine pisze:

        Dziękuję za linkę Tetryku. Buziak
        Jakoś mnie to nie dziwi. Czy tylko tam ❓ Jestem pewna, że nie, ale to już inna bajka. Nie na Wyspę, nie dziś. Wolę innego rodzaju zimny prysznic. Delighted

        • Bożena pisze:

          Oni zawsze mają coś do ukrycia. Tam nigdy nie było, nie ma i nie będzie wolności. Rozmawiałam niedawno z Rosjanką i wspomniałam jej o wolności w Rosji, to się tylko gorzko zaśmiała…

  21. Incitatus pisze:

    To co, idziemy na ryby czy dalej te poziomki??: ))

Skomentuj Bożena Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)