Sto razy na dzień mi się zdarza
Udręka ta, nieszczęście, pech,
Że muszę trafić na nudziarza
Z tą najnudniejszą spośród cech…
On – gdzie bym nie był – mnie dopadnie:
W tramwaju, cyrku w Kłaju, w Kładnie –
Daremnie chciałbym czmychać !
Choć wieje przed nim, że aż sapię –
On mnie dogania, on mnie łapie
I z miejsca: – Aaaa!… Co słychać ?
Jest urząd. Biurko Ja za biurkiem.
Przed biurkiem zaś petentów krąg.
Pracuję. Pot się leje ciurkiem….
I nagle – nie wiadomo skąd –
Przez tłum petentów sie przeciska
Ktoś znany mi zaledwie z pyska,
Dłoń ściska mi z wylaniem…
Omal jak syna obejmie,
By wreszcie spytać mnie uprzejmie
-” Co słychać, drogi panie ?!…”
Aż kiedyś to się stać musiało…
Robiłem bilans. Naglił czas.
Mnie się o milion nie zgadzało..
I wtem – w tym dniu już setny raz –
Ktoś ledwie mi znajomy z pyska
Podszedł,
Wziął krzesło,
Usiadł z bliska,
Uśmiechnął się wiośnianie….
Już czułem – jakbym w oczach czytał –
Że mnie zapyta…
I zapytał:
-” Co słychać, drogi panie?!…”.
Na moim biurku przycisk był…
Marmur! Wiadomo – twardy głaz.
Cisnąłem. W niego. Z wszystkich sił.
I było słychać : ” brzdęk: i ” trzask”!
Włos dęba stanął mi na głowie.
Com ja uczynił? Koniec! Grób!
Ciarki mnie przeszły- oraz mrowie!
A on jak trup
U moich stóp.
Lękiem przejęty oraz skruchą
Do piersi mu przykładam ucho –
Czy przestał już oddychać…
Już ledwo mu faluje biust –
Szept tylko płynie z bladych ust:
– Aha…. To pan… Co słychać ?
Marian Załucki




Dzień dobry ! 🙂 No właśnie …. co słychać ?
Alla w pracy, Bożenka w gościach, Senator chmury przegania, Kwak w podróży, a ja …. zmieniłam wycieraczkę…. Pozostali nie odpowiedzieli.
.
Witaj Wiedźminko 😀 Alla się obija
Dała szansę innym, coby nikt jej nie zarzucił, że przytłacza i narzuca własne upodobania 
Wolisz, żebym ja oberwała
a niecnota !
Nooo a poza tym, która z nas ma tyle wiedzy co Ty
Czarodziejko???
Stateczku!!!!!
PS Przypływy i odpływy .. chlip..
Pochlebczyni – Skowronek
Ja też w pracy… więc b. dorywczo… 🙁
Zastępujesz nam Wędrowniczka w podnoszeniu PKB ?
Ci bardzo 😀 współczuję.. 😉
U nas już silnik słychać, zaraz wyjeżdżamy. Do napisania!
Szerokiej drogi Kwaku ! I pięknej pogody
Szerooookiej Mistrzu i dobrej zabawy 😀
Dzień… Chyba

Kawa nie pomogła. Spróbuję inaczej. Może pomoże. Na zasadzie Co cię nie zabije to cię wzmocni.
Auć ! Jaśminko witaj… ostrożnie, masz zapasową główkę ?
Witaj Wiedźminko.

Nie mam. Wystarczy, że ta jedna przymulona. W tym przypadku od przybytku głowa boli w dwójnasób.
PS: Od miesiąca planowałam wyjazd do Zimnej Wody, miejscowość koło Nidzicy. Ognisko, śpiewy, długie nocne Polaków rozmowy i tym podobne klimaty. ZNOWU mi się udało nie pojechać. 😆
Mi się przypomniała scenka sytuacyjna. Autentyczna, w związku. Nie bardzo śmieszna, ale wtedy współpodróżnicy rechotali aż miło.
Pytanie do kierowcy autobusu:
– Panie, w Zimnej Wodzie staje?
– Kaczorowi. Odpowiedział żartowniś.
Jaśka!! Ty sie bieri do roboty!!
Toć sie wzięłam. Kawę wypiłam i bejsbolem macham. To mało ❓
Mało!! A wycieraczkę kiedy zmieniała, a??
Pomysłów i talentu brak.
Gdyby chociaż mucha zjawiła się. Mogłabym ją zabić a później to opisać. W moich słowach słoma czai się, nie znaczą nic…
Patrzcie Ją, jaka kokietka !
Wiedźminko, atrybutem Pachnącą, atrybutem.. 😀
Niedaleko Pyskowic jest miejscowość Zimna Wódka. Nie lepiej tu się wybrać??: )))
Popołudniu wybywam na babską imprezę. Tym razem Monisia stawia 😀
Że też mi nie przyszło do głowy nigdy, użyć przycisku do papieru w celu uwolnienia się od nudziarstwa, co czasem nawiedzi mój dom 😀 Mam przecież całkiem fajne, co prawda nie z marmuru, ale równie ciężkie. Mogą być pokaźnych rozmiarów dwa słonie na ten przykład
Szkoda przycisków…
Oj, tak 😀
Co słychać??? 😀

Mama garami tłucze w kuchni.
PS: Idę do sklepu. Do popotem zatem. 😆
Dobrze masz….. a u mnie nie ma chętnych do garów 🙂 Tylko piesa sie upomina o spacer i kot się każe głaskać 🙂
To znaczy, że już dobrze się czuje!!! Zdrowe objawy 😀
Niooo nareszcie, taki miał być
Rozkoszne, nieprawdaż?? 😀
Prawdaż, cudne są.
A u mamy się obyło bez i wygnali do domu. Ale com się nabali to nasze.
Najważniejsze, że już dobrze i gary poszły w ruch, a to zdrowy objaw
Czasem tak jest u mnie 🙂
Weselutko 😀 i Ami na honorowym miejscu 😀
Kicia całkiem dobrze sobie radzi, a jak ma dość siada godnie wyprostowana i wyciaga pazurzastą łapkę…. 🙂
Za dużo mnie dziś tu. 🙂 Raczę zatem się oddalić na czas jakiś. 🙂
Zostawię Kaśkę, która moim zdaniem, jest najlepsza w nieumiejętności śpiewania. Robi to świetnie. 😆
Bardzo budująco-optymistycznie. Na dziś jak kupił. 😆
Moja i Twoja nadzieja,
Uczyni realnym krok w chmurach.
Moja i Twoja nadzieja,
Pozwoli uczynić dziś cuda.
Hej ❗ 😆
A ja słyszałam, że nadzieja jest matką głupich… Prawda to?
Prawda, Bożenko. Nigdy nie twierdziłam, że jestem mądra. 😆
A poza tym, życie bez nadziei jest beznadziejne.
Pardą Jasminko, nie myślałam o Tobie, tylko o Kaśce
Dzie zwiewa??
Dla Ciebie Cz. Miłosza – Nadzieja:)
Nadzieja bywa, jeżeli ktoś wierzy,
że ziemia nie jest snem, lecz żywym ciałem,
I że wzrok, dotyk ani słuch nie kłamie.
A wszystkie rzeczy, które tutaj znałem,
Są niby ogród, kiedy stoisz w bramie.
Wejść tam nie można. Ale jest na pewno.
Gdybyśmy lepiej i mądrzej patrzyli,
Jeszcze kwiat nowy i gwiazdę niejedną
W ogrodzie świata byśmy zobaczyli.
Niektórzy mówią, że nas oko łudzi
I że nic nie ma, tylko się wydaje,
Ale ci właśnie nie mają nadziei.
Myślą, że kiedy człowiek się odwróci,
Cały świat za nim zaraz być przestaje,
Jakby porwały go ręce złodziei.
Dla Ciebie czyli kogo to ❓

Przyznaję, że za Miłoszem nie przepadam, ale ładne to. I prawdziwe, po mojemu ❗
Dla Cię. Przecież 😀
Czesiek jest ciężki, ale ma kilka fantastycznych wierszy
To jest ten Białorusin co przez jakiś czas Litwina udawał by w końcu dojść do wniosku, że bardziej opłaca się być Polakiem??
Ten ci sam, Senatorze… myslisz, ze to z powodu Skałki ? 🙂
Wyłącznie!!!
Rumak jak nic, flagi pilnuje!! Coby nie zwinęli 😀
Może na ryby ❓ Przymulone dziś jak ja, dadzą się złapać na byleco, nawet nie zauważą jak zostaną zjedzone.
No i ja zwiewam, obowiązków towarzyskich dopilnować
A czy Przymulona była na poczcie ?? Jeśli się nie podoba,to niech chociaż splunie po polsku,wtedy wiadomo o co chodzi.Pozdrowionka wiosenne.
Witaj także tu Max.

Dziękuję.
Czołem: )) Śledzia zjadłem. Wprawdzie mówią, że śledź nie ryba a zakąska, ale u mnie dziś za rybkę polatał!: )))
Witam: )) Rumak nie durny żeby go na kolejne sztucznie wywołane święto namówili!
Melduję, że leżę martwym bykiem pępkiem do góry, nic mi się nie chce i niczego nie mam zamiaru robić. Obraziłem się na świat cały i potrzyma mnie to jeszcze ze trzy najbidniej godziny! Howgh!!!
Odleżyn się nabawisz!! O! I brzuchol Ci nabierze. Objętości
Spokojnie, brzusio mam piękny i za parę godzin urody swojej nie straci, nie ma obaw!
Się ulatniam, zatem, koniec mego pyskowania.. papa

PS Maxiu!!! A Ty gdzie się podziewasz??
Pokutą dotkliwą Cię uraczymy!! Obiecuję. I nie pomoże walenie w mężną pierś i Twój szept – mea culpa.. Buziak 😀
Gdzie się podziewam ?? Grodzę warszawski ogród, bo dziki zostawiły strzępy ogrodzenia,jest zatem zajęcie ,nie ma żadnego przymulenia, zwlaszcza, że Zarząd dyscyplinuje finansowo zaniedbane ogrody. Decyzję wywieszają na tablicy przy bramie i jest się napiętnowanym jak za dawnych czasów.Nie ma lekko.Pozdrowionka.
Rozumiem Maxiu, że taki macie Statut ?
Nareszcie ktoś ich w karby wziął, tych ziemian!!
Ogród położony jest w obrębie fortu z początku XIX wieku.Długość obiektu prawie kilometr, z głeboką fosą , zadrzewieniem ,jest pod stałym nadzorem konserwatora zabytków i stanowi stałe zainteresowanie różnych „majętnych”,by kogoś z tego ogrodu wymiksować. Trzeba jak widzisz,być w kursie dzieła,bo mozna wypaść z gry za gapiostwo.
Alla balluje, Senator wpatruje się w (swój?) pępek, Jasminka się reglamentuje, Quackie się oddala, Bożenka też baluje (?), nawet Wiedźma też gdzieś fruwa…
Pozdrawiam wszystkich Wyspowiczów!
Odpozdrawiam w imieniu. Własnym.

Co za indywidualizm!

Kłaniam się. Dzisiaj Onet na „dzieńdobry” zaserwował informację o losach polskich, wysokiej rangi wojskowych w Anglii po zakończeniu II Wśw. Smutny temat,zwłaszcza w okresie majowych świąt. Może smutek wpłynął na zanik aktywności na Wyspie ??
Maxiu… czytałam ten smutny tekst. Ze zdziwieniem, bo jednak nie wszystkim tak nieciekawie ułożyło się życie …..
Murzyn zrobił swoje…..Nigdy o tym nie słyszeli?
a bo to pierwszy raz ?:(
Historia wszystkim, zarówno przeszłym, obecnym, a i przyszłym od wieków się kłania a tu nic!
Napoleona z jego:” Polakom obiecajcie co tylko zechcą, byleby żołnierza dali” to taki pan generał jeden z drugim wspomnieć nie raczył? No to za bufet i pijaków obsługiwać!
Tak Bogiem a prawdą to żadnego mi nie żal!!!
Długo zastanawiałam się czy się obrazić.
Masz szczęście, że mi się nie chce. A ja to co ❓ Dwoję się i troję. Zanik aktywności to się nazywa ❓ Niedobry Max.
Dziś (jeszcze) Dzień flagi, zatem skorzystam z zaazulek i pomacham.

Faktycznie masz rację .Gdzie ja ślepota miałem oczy ? Daruj mi życie,proszę i obiecuję poprawę
No ❗ Wybaczam, życie Twe niezagrożone było, nie musiałeś się obawiać jego utraty. Pójdź w me ramiona, tylko kucnij przedtem, niech Cię uścisnę.

Zanik aktywności na Wyspie, to nie moja wina. Przychodzę tu gdy mi tylko pozwolą towarzyskie obowiązki. Jutro najprawdopodobniej wrócę do siebie, to będę bardziej aktywna. Tylko jeszcze nie wiem o której godzinie będę w domu
Dobry czas na fruwanie Tetryku ! 🙂 Ale już powoli zbliża się czas, zeby zapytać Senatora, za co obraził się na cały świat? W końcu LB nie wymaga obrazy !
Jak mu przejdzie, to może opowie! 😉
Zobaczymy….
Ja się nie obraziłem, ja sobie nieczynnie wypoczywam. Obłożyłem się owocami, pralinkami, lodami i sobie czytam! Mam bardzo fajną książkę o czarodziejach, złych mocach i kapłanach charakteru paskudnego. Objętości ma toto pięćset stron bez kilku i jest pierwszą częścią z całego cyklu. Niczego równie głupiego nie czytałem od czasów Ulissesa, a że tu ciągle ktoś kogoś bije, zabija, truje, ściga i jeszcze na dodatek nad dościgniętym paskudnie się znęca, więc sami rozumiecie, że ubaw mam po pachy jak żaba w studni! Trup ściele się gęsto! Żeby było zabawniej coś ze trzech głównych, wydawałoby się, bohaterów kojfnęło już w krótszych czy dłuższych abcugach i silnie jestem zainteresowany kto okaże się być najgłówniejszym, bo co strona to kolejny gieroj jak diabeł z pudełka wyłazi!!
Ponieważ ja czytam szybko to taki ładunek literatury – niech jej będzie beletrystycznej – starczy mi gdzieś tak do wieczora. Mnie wzięło i wciungło, o!!
Zdradź przynajmniej tytuł – będziemy ci kibicować!
Nie zdradzi aż skończy. Może do tytułu jeszcze nie dotarł.
Mrok który nas poprzedza. Autor: R. Scott Bakker!
PS Recenzja:
http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/ksiazki.polter.pl/Mrok-ktory-nas-poprzedza-R-Scott-Bakker-c724
Zaiste…. recenzja tak, że zęby cierpną ! Wciągnął Cię chaos ???
Sie zawziąłem. Nie będzie byle R.Scott Baker liczyć na to, że mnie zniechęci!
i tak sobie słodko pojadasz, a krew płyyynie? 🙁
Pojadam. I jeszcze sobie kawał ciasta wciągnąłem!!; ))
Zaraz zapewne wszyscy zaczną dobranocować, dochodząc do mylnego wniosku, że już noc. 😆 Coby uniknąć pomówień, że dziś na Wyspie smutno, opowiem Wam coś, co mi się przypomniało i przynajmniej wtedy, wydawało mi się zabawne. 🙂
Dawno temu, kiedy jeszcze bawiłam się w studiowanie.
Stacja Olsztyn-Korsze. Kłębiący się na dworcu tłum, coraz bardziej zdenerwowany. ZNOWU się spóźnia ❗
W końcu rozlega się charakterystyczny dźwięk uderzenia łyżką w szklankę. Z głośnika męski głos zaciągający śledzikiem oznajmia.
Pociąg z Korsz do Korsz… Chwila przerwy i… Tfu ❗ Jebnułsia ❗
Proszę o wybaczenie za użycie słownictwa.
Mieszkałem w Korszach. Jest to węzłowa stacja kolejowa odległa o kilkanaście kilometrów od granicy z Obwodem Kaliningradzkim. Wiele transportów radzieckich przejeżdżało przez Korsze,ale nie pamiętam,aby na stacji była obsługa radziecka. Chyba jest to żart.
To nie musiała być obsługa radziecka, ale w regionach przygranicznych ludzie chyba czasem nasiąkają obcymi wyrażonkami?
Zgadza się. Jedna z opowieści ludowych ku rozweseleniu.
A śledzikiem zaciągających osób znałam sporo, studiując w Olsztynie. Nie byli to Rosjanie. 😆
Samo określenie miejsca akcji Olsztyn-Korsze, takiej dzielnicy w Olsztynie nie ma, miało dawać do zrozumienia, że to żart. 🙂 Bardzo poważny jesteś, Max. 😉
No cóż, widzę że znów się spóźniłam i wszyscy zmęczeni. Więc i ja się pożegnam słowem – dobranoc. Jeszcze sobie mogę poczytać i spać.
Nic podobnego Bożenko ! 🙂 skonczyłam czytanie „Wybrańców” .. debiut pisarki fantasy, Kristin Cashore … całkiem sympatyczne, choć elementów okrucieństwa też nie brakuje 🙂
No tak…. sobie gadam, a Muzom 🙂
Tylko nie cierp katuszy Wiedźminko.

A ja myślałam, że już śpicie bo tak się jakoś cicho zrobiło
Ale i tak się pożegnam, bo strasznie muli na tym paluchu i nie mam już cierpliwości. Jeszcze raz powiem dobranoc
Dobranoc Bożenko !
jutro piątek ! Mania oszaleje z radości…. 🙂
Co to… to nie, już przywykłam, ze jestem Siostrą Oddziałową ! Tylko Harpie mogą uratować Miśka przed jakimś zastrzykiem (?) groźba ? tak trochę !
Się ukrywa Niecnota. Atrybutem Go.
Może jednak czasem odpoczywa od kompa? Świątecznie
A tam, odpoczywa! Zwyczajnie, co łykend chla!!
Spać? O tej porze??
Kury już śpią, niektórzy balują, inni czytają. A wieczór jeszcze młody 🙂
Ciekawam co porabia nasza Mirelka… znowu na wycieczce ? Oby, bo lubię jej fotki… 🙂
A ja… coby utrzymać się w radosnej atmosferze, odkryłam dziś Magdę Piskorczyk. 😉
Trochę lepsza wersja. 😉
Co ona ma z dykcją ??
Jeszcze nie wiem, sprawdzę jak w innych piosenkach. Może kwestia nagrania, bo na żywo ❓
Tyle nagród zdobyła, z takimi tuzami występowała, że coś musi w sobie mieć. W końcu to odkryję, albo nie.
Tzw. „ukryte zalety”?
Ideologicznie wspaniałe, ze śpiewaniem gorzej jakby… 🙁
Zazwyczaj dobranocowanie na Wyspie zaczyna się około 21-ej, często wcześniej nawet. 🙂
Nic to, na razie zrezygnowałam z odkrywania zalet skrzętnie ukrytych. 😉
Proszę się nie czepiać, bo ten utwór ma dla mnie wartość sentymentalną i jak go słucham to robi mi się smutno.
Bardzo lubię harmonijkę. Elżbietę Mielczarek też.
Dobranoc
Mielczarek też lubię – mimo założonej chropowatości utworu słucha się tego znacznie przyjemniej i, może naiwnie to zabrzmi – dla mnie brzmi szczerzej niż niegrzeczna powyżej.
Dobranoc!
Podtatusiali Skaldowie też hodują dworcowe smuteczki …. jakoś tak bardziej melodyjnie 🙂
mimo kiepskiego wykonania… też na żywo 🙂
No to jeszcze dobranocka… dworcowa takoż 🙂
Dobranoc….

A ja jeszcze zajrzę mimo późnej pory, bo wreszcie mnie się udało podpiąć do netu i na Wyspę trafić. Dojechawszy bezproblemowo, chociaż z (planowanym) przystankiem.
PS. Co do fantasy, przeczytałem przedostatnio taką trylogię „Niechętny szermierz”, której pierwszą część (i być może następne, ale nie wiem) daawno, dawno temu publikowała „Fantastyka” lub „Nowa Fantastyka”, autorstwa Dave’a Duncana. Notabene właśnie się dowiedziałem, że to tetralogia, ale czwarta część jest z zeszłego roku i nie wiem, czy ją ktoś przełoży(ł).
Odezwę się, jak się uda.
Witaj. Też to czytałem. Dosyć nudne, Quacku!
Dzień dobry. Ależ. Moim skromnym zdaniem dość się rozkręca, od losów jednostki w pierwszym tomie, przez grupę w drugim aż do „całego znanego świata” w trzecim. Do tego dość spójnie wymyślony świat, z rytuałami i obyczajami specyficznymi. Ale oczywiście de gustibus…
Jakiś czas temu znalazłem w sieci trylogię Petera Hamiltona „Świt Nocy” – też dość spójna kreacja świata przyszłości. Warte w sumie przeczytania.
Linki niestety pogubiłem, chyba z chomika albo RapidShare’a…
Witaj nam Kwaku podróżny…. nie znam tego.. Fantasy i sf kupuje moje dziecko, a ja czytam 🙂
Dzień dobry
Dziś piątek, nareszcie wracam do Mani
Dzień dobry: )))
I od progu zbierzesz baty!!
Witaj Senatorze!
Twoje damy też się obrażają ? 🙂
Witaj: )) Phi! I to jeszcze jak! Pusia odwraca się tyłem, siada dumnie wyprostowana i nie reaguje na nic, a jak do niej podejść to odchodzi parę kroków i apiat’ to samo! Potrafi się dąsać cały dzień.
A Sadzunia warczy jak pies i jak pies gryzie! No i obie obrażają się na jedzenie. Jednym słowem – protest głodowy!: )
Za co?
Witaj Bożenko ! Ciekawa jestem czy mania jest obrażona ? Moja kocurka, zostawiona na kilka dni demonstruje obrazę i każe się przepraszać…..:)
Dzień dobry ! Co słychać?
Dzień dobry: )))
Echo, echo. echo……!!: )))
cho…. cho… o…… o………
Reszta jest milczeniem…: )
Kto zerwał jabłka z drzewaaaa!!!
Aaaa, wystawił Ewę na pokusę niczym agent Tomek ! Dobre miał wzory…..
To tylko dlatego, że składał się jedynie z ogona!
Pyta synek tatusia:
– Tatku, czy wąż ma ogon?
– Wyłącznie, synku, wyłącznie!
U mnie leje dwa dni bez przerwy!
A doczytałeś to swoje krwawe dzieło i wiesz już kto był głównym bohaterem ? 🙂
Doczytałem i niech mnie diabli wezmą jeśli nie jest ich trzech do wyboru do koloru!
Witajcie!
Wiedźmo, w kanię się bawisz?
Nie dosłyszała, bo poleciała 😀
Witaj Panie T 😀
Witaj Tetryku ! zaraz sprawdzę, jak wygląda kania – ptak ! 🙂
Ładny ! może być ta ruda 🙂
Dzień dobry wszem i wobec. Na razie na chwilkę, później może na dłużej? Jak się uda?
Witam Mistrza Q 😀 W nastroju znakomitym, rozumiem ? 😀
Dzień dobry???? Jasna ciasna i poniemiecka!! Długo jeszcze będzie tak lać?? Ogłaszam wszem i wobec – bunt!!
A w ogóle, tooo nic mi się nie chce
No popatrz Skowronku ! U Ciebie leje, choć nie potrzebujesz, a u mnie susza…. i nie zapowiadają WCALE deszczu . Też się buntuję, tylko odwrotnie
Jakąś reję się przecie w Szczecinie znajdzie…..
W sprawie pogody, to z rei można co najwyżej użytek osobisty zrobić… 🙁
U mnie właśnie polało i pohuczało.
Dzień dobry. 🙂
Znacie sposób na przyciszenie ptasząt ❓ Darły się do południa niemiłosiernie. Pięknie, tylko dlaczego aż tak głośno ❓
Na szczęście bezboleśnie można się napawać urodą kwitnących drzew owocowych. 🙂 Słoneczka i deszczu brak. Na razie nie trzeba podlewać, więc za opadami nie tęsknię. 🙂
Niech no tylko zakwitną jabłonie…. I stało się, kilka dni temu. 🙂
I czegoż to deszcz może narobić!
… duuuuuużo spienionej wody ! 🙂
A u nas nie pada, ale tuczą. Koło południa byliśmy na spacerze szybkim marszem, żeby to trochę „odpracować”, ale byśmy musieli chyba na galerach powiosłować…
Witaj Kwaku ! Tuczą siłą, namową czy inaczej ?
Juniorzy też ulegli ?
Tuczą – kusząc. Ciągle gdzieś w zasięgu jest wystawione żarcie, jak nie słodkie, to konkretne. A wyjść do innego pokoju nie wypada. Ponoć.
A skąd wziąć w tych okolicznościach przyrody?
Z kinderdsztuby Kwaku:)
Bugenwilę wystawiłam na balkon i będę musała ją chować, bo straszą mrozem…. 🙁 a deszcz dzie ????
Deszcz dzie ? Posyłam mailem za chwilę.
Żywa Jaśminka…..
Ufff… ulżyło mi. Byłam pewna, że mnie nie widać.

Dziękuję Wiedźminko.
A na południu grad niszczy dachy…. 🙁
Maxiu…. dziekuję i do wieczora…. 🙂
Ech, żebym mógł swój deszcz zapakować w maila i ci przesłać, oboje bylibyśmy bardziej zadowoleni…
Dzień dobry jeszcze raz 🙂 Nareszcie na własnych śmieciach
Halo! Czy tu kto je???
Ja jem! Kolację!
Witaj Tetryku 🙂 Ja już po kolacji. Wróciłam do domu, dopłynęłam na Wyspę i myślałam, że jest bezludna
Zaraz ostatni odcinek o Annie German, idę popatrzeć.
I… koniec 🙁 filmu..
Dobranoc..
PS Jeśli jutro będzie nadal padać, to jaaa.. Wyjdę z siebie.. 😀
i staniesz obok?
Dobranoc. 🙂
Dobranoc…
To mam już zapalić lampkę ? 🙂
„Jedźmy, nikt nie woła !” ….
Dobranoc….

Dzień dobry
Zapraszam na pięterko.. Schodami, schodami!! Winda siadła 😀