« Ballada o prawie Bajka o siedmiu kwiatkach głupich »

Pre tekstowo

To była niedziela wyzwań. Wspięliśmy się na Kamienną Górę – górę, dzielnicę willową i park w jednym. W tym parku właśnie ufotopolowałem sam nie wiem, co. Może czyżyka?

Wszystko naokoło kwitło i się radowało: złotokap, pies ganiający za szyszką i wszędobylskie sroki.

W ogródkach przy domkach kwitły bzy.

A zewsząd było słychać kosy. Ale zwykle nie było ich widać, poza jednym miejscem.

Od strony morza i bulwaru Kamienna Góra opada stromym klifem. Na dół prowadzą schody, a efekt tego jest taki, że jak na dość wysokich drzewach wrony zakładają gniazdo, to ze schodów znajduje się ono na poziomie wzroku (co prawda zasłonięte pniem drzewa, ale jak się przypatrzycie, to po prawej stronie widać ogon drugiej wrony, która właśnie właziła do gniazda).

Całe to łażenie w górę (bo kolejka zębata na górę zamknięta z powodu epidemii) i na dół było dość męczące, więc z ulgą wróciłem do domu. I na Wyspę.

113 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Nowe pięterko z ptasią zagadką, proszę bardzo Happy-Grin

  2. Makówka pisze:

    Mogę jedynie pozazdrościć błękitu nieba, zachwycić się ptaszkami i umiejętnościami fotografa.

    Brawa dla Mistrza! Brawo!

    Zagadki nie będę próbować rozwiązywać, ale tak z ciekawości pytam -czy jakieś nagrody są przewidywane dla tych co odgadną?

    • Quackie pisze:

      Wieczna chwała na Wyspie? Approve

      No i nie przesadzajmy z tymi umiejętnościami – jakby były odpowiednie, to by nie było zagadki!

  3. Tetryk56 pisze:

    Przypomniał mi się dowcip o Jasiu, którego pani pytała o ptaszki na literę „A” – Jasio odpowiada „Czyżyk…”. Skarcony przez panią, wyrywa się do ptaków na literę „B”: „Czyżyk…”. Pani się zaczyna gniewać, pyta dzieci dalej o ptaki na literkę „C”. Jasio wyrywa się do odpowiedzi: „Czyżby czyżyk?” Wink

  4. Quackie pisze:

    Otóż mam pewną hipotezę dotyczącą zagadki, zakładając, że paski na skrzydłach wyglądają na tych zdjęciach na żółte przez oświetlenie, a naturalnie jaśniejsze, białe lub jasnobeżowe.

    • Makówka pisze:

      Innymi słowy już znasz odpowiedź na swoją zagadkę i tym samym zasłużysz na wieczną chwałę na Wyspie?

      Tę chwałę masz już zapewnioną bez tego!

      To nie jest sprawiedliwe panie Mistrzu!

      Weź powiedz na uszko rozwiązanie szarej Makówce , aby mogła mieć choć trochę jakiejś chwały gdzieś.

  5. Makówka pisze:

    To może względem zagadki warto przelecieć cały alfabet?
    Tak do końca…

  6. Quackie pisze:

    A ja na przerwę zaraz.

  7. Bożena pisze:

    Idę spać, dobranoc Spanko

    • Tetryk56 pisze:

      Dobrych snów, Bożenko!

    • Makówka pisze:

      Spokojnego snu Bożenko!

      A ja właśnie zastanawiam się, na co kupić bilety.

      Ktoś może mi coś polecić ?

      Po tym co piszę jakie filmy oglądam chyba już wiadomo, że generalnie lubię filmy, których oglądanie czasem boli, ale i daje do myślenia.

      • Tetryk56 pisze:

        Może „Ostatni brzeg” wg Nevila Shute (wersja kolorowa z 2000 r lub czarno-biała z 1959)?

        • Makówka pisze:

          Teraz wstrzymuje mnie rodzinna proza życia, ale potem spróbuję czy uda mi się pokonać techniczną stronę zakupu biletów, bo z tym u mnie bywa różnie.

  8. Quackie pisze:

    No, po przerwie (byłaby dłuższa, ale trudności techniczne ją skróciły).

  9. Quackie pisze:

    Skoro nie ma jeszcze żadnych innych chętnych, pozwolę sobie wysunąć hipotezę, że na zdjęciach jest pani ziębowa. Jasne paski na skrzydłach by się zgadzały, co prawda pani ziębowa ma raczej białe (albo lekko beżowe), ale światło przez liście mogło je zażółcić, a ta delikatna ciemna smużka za okiem by się zgadzała.

    Oczywiście jeżeli ktoś rozpoznaje inny gatunek, to proszę się nie krępować. Happy

  10. Makówka pisze:

    Znikam, wrócę potem…

  11. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Nie park, tylko pole, i nie z ptaszkami, tylko z marchwią 😉

    Lady Pank, ze znakomitej ścieżki dźwiękowej do filmu animowanego „O dwóch takich, co ukradli księżyc”.

    Snów marchewkowych, ponoć zdrowe na wzrok.

  12. Tetryk56 pisze:

    Skoro wszystko się może zdarzyć, niech zdarzy się lampka…
    Dobrej nocy!

  13. Quackie pisze:

    Umykam spać, dobranoc!

  14. Makówka pisze:

    Wróciłam z kina.

    Skoro wszystko się może zdarzyć to czy z początkiem miesiąca wiersz KIGa przedstawi nam jak miesiąc temu Skowronek?

    Przyfrunie na ptasie pięterko, gdy zagadka już będzie rozwiązana i zaprosi na poetyckie pięterko?

    DOBRANOC WYSPO!

    lulu

  15. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Nie zdążyłam za dnia na nowe pięterko, to chociaż po nocy (u mnie) zajrzę Wink
    Przychylam się do zdania Mistrza Q, że to może być samiczka zięby zwyczajnej. Dziób stożkowaty, nogi różowo-szare, ciemniejszy pasek na oku, dwa białe paski na skrzydłach – wszystko się zgadza Happy-Grin Co prawda dobrze się chowała i na żadnym zdjęciu nie jest w całości dobrze widzialna, ale te fragmenty, które widać wskazują na ten gatunek…

    • Quackie pisze:

      Ha. Dziękuję. Zięby jeszcze dotąd nie ufotopolowałem, więc radość z nowego gatunku Pleasure

      • miral59 pisze:

        Czyżbyś planował, jak ja, mieć swoją kolekcję „upolowanych” ptaków? To świetnie Brawo!
        Na początku jest łatwo i zbiór powiększa się z każdą wycieczką o kilka sztuk. Potem jest trudniej, bo te łatwiejsze już są, ale i wprawy się nabiera… Pleasure

        • Quackie pisze:

          Noo, to za dużo powiedziane z tą kolekcją. Może kiedyś zacznę bardziej regularnie zapisywać, jaki ptak gdzie, na razie łapię, co wejdzie pod obiektyw.

          • miral59 pisze:

            Ja też nie zapisuję co i gdzie, Mistrzu Q Wink Mam po prostu folder w archiwum, a w nim mniejsze foldery z nazwami ptaków. Jak coś nam wybitnie wyjdzie, pakuję to do folderu z odpowiednią nazwą. Dla nowych gatunków pierzastych, otwieram nowe foldery…
            Gdzież bym miała czas opisywać każdego ptaka? Toż to zajęłoby masę czasu!!!

  16. miral59 pisze:

    Do Russell Military Museum nie weszliśmy Sad Z powodu wirusa zamknięte. Niby przez bramę mogłabym coś tam obcykać, ale mam nadzieję, że jak otworzą, to się wybierzemy, więc bez sensu takie pstrykanie…
    Byliśmy za to w parku w Zion. Obeszliśmy go trochę. Potem byliśmy w Van Patten Forest Preserve, ale z zupełnie innej strony niż zwykle. Na Des Plaines River, na kłodach w rzece, wygrzewało się przynajmniej 20 żółwi Pleasure
    Spotkaliśmy też sieweczkę krzykliwą. Chyba miała gdzieś w pobliżu gniazdo, bo padała przed nami jak ranna. Usiłowała odciągnąć… gdyby nam zależało, to poszlibyśmy w odwrotnym kierunku niż sieweczka i na pewno byśmy znaleźli… tylko po co? Szkoda denerwować ptaki. A tak niech ma satysfakcję, że nas odciągnęła i nic jej się nie stało Delighted
    Zajechaliśmy jeszcze… sama nie wiem jak to nazwać… zalewisko, jeziorko? Niemal pośrodku wiele uschłych drzew, a na nich ogromna kolonia kormoranów Happy-Grin Na jednym z oddalonych od kolonii drzewie siedział rybołów!!! Szkoda tylko, że i kolonia i rybołów wybrali sobie miejsca za daleko od brzegu i nasze zdjęcia nie są za dobre Sad
    No cóż, nie zawsze wszystko się udaje Worry

    • Quackie pisze:

      Popatrz na to globalnie, przy tej ilości i jakości zdjęć dotychczas jedno gorsze wyjście nie szkodzi Wink1

      • miral59 pisze:

        W sumie, to się nie martwię, bo ogólnie wyjście było udane, a kormoranów na zdjęciach mamy sporo (z poprzednich wycieczek)… Delighted
        Jedynie rybołów… te zdjęcia, które mamy, trudno zaliczyć do udanych, ale pocieszam się, że chodząc na wycieczki w końcu uda nam się go „dorwać” Happy
        Na wyraźne zdjęcia ryżojada musieliśmy czekać kilka lat… a i to mamy tylko samczyka… Pleasure

        • Quackie pisze:

          Ja nawet nie myślę o takich egzotycznych sztukach!

          • miral59 pisze:

            Każdemu co innego jest egzotyką Wink
            Europa i Ameryka mają tylko niewielką część takich samych ptaków. Na niektóre występujące w Polsce nie mam tutaj szans i jest to w pewnym sensie egzotyka dla mnie Wink

            • Quackie pisze:

              Ano tak. A nawet jak ptaki migrują, to raczej na kierunku północ-południe, a nie wschód-zachód. No i przez ocean niektórym trudno by było przelecieć, więc wymiana między USA a Europą jest nikła, żeby nie powiedzieć żadna.

  17. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nowy tydzień, nowy miesiąc…

  18. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Nowy miesiąc, ale na bajeczkę Mistrza Konstantego jeszcze za wcześnie. Dla bezpieczeństwa antycovidowego przesiadłem się na rower i teraz muszę nieco ochłonąć… Wink
    Ale wszystkim dzieciom tej Wyspy serdeczne życzenia już teraz!

  19. Quackie pisze:

    Dzień dobry ogólne, szykuje się (kolejny) pracowity dzień.

  20. Bożena pisze:

    Puki co, napijmy się… Koffie

  21. Makówka pisze:

    Witam !

    Kawka

  22. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziś jadę do Chicago Weary Nie lubię tam jeździć jak zarazy Disapproval Ale jak mus, to mus Weary Ciasno, kierowcy trąbią jeden na drugiego, wciskają się na siłę, nawet nie patrząc czy mają gdzie i te paskudne dziury w ulicach!!! Amazed Można zostawić w nich nie tylko koło, ale i całe podwozie. Jazda polega nie tyle na omijaniu dziur, ile na wyborze, która jest mniejsza Worry
    Szkoda, że nie mogę pokazać Wam tych ulic… i pomyśleć, że to w trzecim co do wielkości mieście w USA!

    • Bożena pisze:

      A ludzie uważają, że wszystko co „amerykańskie’, to takie wspaniałe… Wink

      • Makówka pisze:

        Wszystko na pewno wspaniałe nie jest, nie ma takiego kraju na świecie, gdzie wszystko jest wspaniałe.
        Na Wyspie oprowadzałam Was trochę po USA dając wyraz mojej fascynacji niektórymi zwiedzanymi miejscami. Staram się jednak nie zapominać o tym, że zauroczyć się można czymś blisko domu.

        Dziś np. spodobały mi się te maczki w Swoszowicach, gdzie byłam w ramach krótkiego spacerku między śniadaniem a obiadem.

        Makówko a ptaszki gdzie?
        Aaaa no były, ale pies je przepłoszył…

        • Makówka pisze:

          Swoszowice to dzielnica Krakowa. Krakusy wiedzą, ale nie wiem, czy inni Wyspiarze również, więc napiszę parę słów.
          Jest tu jedyne w Polsce Uzdrowisko i jedno z niewielu w Europie, które funkcjonuje na obszarze dużej aglomeracji miejskiej.
           W 2011 roku uzdrowisko obchodziło jubileusz 200-lecia istnienia.
          Jednak leczniczą wartość swoszowickich wód znano już wcześniej, gdyż pierwsza oficjalna wzmianka o tutejszych wodach siarczkowych ukazała się już w 1578 r.

          Wczoraj nie było między między to dziś makówczyne między jednym pięterkiem a drugim.
          I tak trochę na temat, bo mieści się w jednej z kategorii tego wpisu „spacerki blisko domu”.

          • Quackie pisze:

            Wydawało mi się, że w Sopocie też jest uzdrowisko w mieście? Ale faktem jest, że o Swoszowicach nie wiedziałem. A wody z siarką to mi się kojarzą tylko z tymi basenami w Zakopanem. Zdaje się na Antałówce to było?

            • Makówka pisze:

              Chodzi o dużą aglomerację miejską. Jednak hm…Kraków i Sopot jest mała różnica.

              Głównym skarbem Swoszowic są naturalne wody mineralne siarczanowo – wodorowęglanowo – wapniowo – magnezowe, siarczkowe. Tutejsze wody są pod względem zawartości siarki na 4. miejscu w Europie i 5. na świecie.

              Z myślą o tych, co mieszkają daleko od Krakowa zrobiłam tę wzmiankę o Swoszowicach, bo krakusy(albo ci, co Kraków często odwiedzają) pewnie wiedzą. Dlatego cieszę się, że się odezwałeś Q.

              • Quackie pisze:

                No to jak tak na to patrzymy, to Sopot jest częścią aglomeracji trójmiejskiej Wink1

                Ale nie mam zamiaru się potykać o palmę wyjątkowości. Administracyjnie to oczywiście inne miasto.

                • Makówka pisze:

                  Nie chodzi o wyścig. Raczej chodziło mi o zwrócenie uwagi na coś, o czym może nie wszyscy wiedzą. Myślę nawet ci co mieszkają w Krakowie.

          • Tetryk56 pisze:

            Jest jeszcze Mateczny Zdrój”

            • Makówka pisze:

              Miałam o tym napisać. Dzięki Tetryku, że odezwał się w Tobie krakus! Żeby nie było, że tylko ja tak stale to moje ukochane miasto zachwalam.

            • Quackie pisze:

              No proszę, czyli jakby jeszcze zapewnić stały brak smogu, to by było dopiero zdrowo w Krakowie!

              • Makówka pisze:

                Tam jest trochę wyżej, miasto jest w dole, ale oczywiście w konkursie na smog Kraków zajmuje niechlubne jedno z pierwszych miejsc.
                Kiedyś pokazywałam na Wyspie jakieś zdjęcia z Rajska -widać tam było czapę smogu w dole.

                Wspominałam również kiedyś o forcie Swoszowice( na pięterku o fort Sumpter). Do muzeum, które tam jest nie zaglądaliśmy na Wyspie nigdy, ale nie wiem, czy to Wyspiarzy zainteresuje?

      • miral59 pisze:

        Tylko niektórzy tak uważają, Bożenko. Ten mit powstał bardzo dawno temu i pokutuje do dziś. Na pewno niektóre rzeczy są wspaniałe i można się nimi zachwycić, ale jak się tu mieszka, to widzi się również całą masę niedoskonałości. Pleasure
        Jeśli ktoś zna tylko południową część USA, to faktycznie, drogami może się zachwycić Delighted Ale północna część, gdzie zimy bywają śnieżne i sypie się tony soli, dziury w drogach powstają raz dwa. Po każdej zimie jest ich coraz więcej, nawet jeśli śniegu nie było tak dużo… Worry

    • Tetryk56 pisze:

      Czy to prawda, że w Chicago pijanego kierowcę poznaje się po tym, że jedzie prosto jak po sznurku? Thinking

      • Makówka pisze:

        A po czym poznaje się polskiego pijanego kierowcę?

        Thinking

        Nie w Chicago, ale tak w ogóle?

        • Tetryk56 pisze:

          Bywa, że jeździ zygzakiem…

          • Bożena pisze:

            I prędko, żeby go nie złapali…

            • miral59 pisze:

              Co do prędkości, Bożenko, bywa z tym różnie Wink
              Kiedyś jeden znajomy wracał swoim samochodem z imprezy. Wypił sporo i bał się jechać normalnie. Jechał może z 15mil/godz.. Zatrzymała go policja, zapytać czy coś się stało. Powiedział szczerze, że wypił, a nie miał jak inaczej wrócić do domu, więc się wlecze, żeby biedy nie narobić. Policjant krótki moment się zastanawiał, a potem oddał mu dokumenty i powiedział: „No dobrze, jedź, ale pamiętaj, żebyś jechał wolno” Overjoy
              Także nie każdy pijany jedzie prędko… Wink

      • miral59 pisze:

        Prawda, Ukratku Wink A przynajmniej jeśli chodzi o Chicago i okolice. Im dalej od centrum, tym jakość dróg jest lepsza i nie trzeba jechać zygzakiem Delighted

  23. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa.

  24. Bożena pisze:

    No i tak minął dzień, na mnie czas. Już mi się jadaczka rozdziera.
    Dobranoc… kordelka

  25. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj po polsku i angielsku. Zespół Dwa plus jeden (a nawet więcej). Z 1985 roku, więc wydawałoby się, że to będzie ostry synthpop, taki jak „Superszczur” albo „Wielki mały człowiek”, a tu proszę, powoli się kula i całkiem łagodnie. Po angielsku John Porter, a w tekście co prawda nie ptaszki, ale blisko, bo chińskie latawce.

    Snów o lataniu.

  26. Tetryk56 pisze:

    Między-między: Piękny tekst na Dzień Matki u Leszka i Piotra. Warto zajrzeć!

    • Makówka pisze:

      Faktycznie warto zajrzeć!

      Jak dobrze, że zrobiłam między między wcześniej, bo tak między Dobranocką a lampką mogłoby być ciasno!

      Cieszy mnie, że pomysł między między jakoś chyba się przyjął na Wyspie, hm?

  27. Tetryk56 pisze:

    I jeszcze jeden link: o Jerzym Pilchu

    • Quackie pisze:

      Doskonały tekst. Tears

      • Makówka pisze:

        Aleście się panowie rozgadali, a ja już zniechęcona ciszą na Wyspie zamierzałam umykać do kina!

        Tak mi się nasunęło pytanie -kto z Wyspiarzy był na turnusie rehabilitacyjnym w sanatorium, a jeśli już -to gdzie?
        To też mógłby być temacik „Makówka -kuracjuszka”.Hłe, hłe…
        Ustroń, Kołobrzeg, Iwonicz-Zdrój, Stróże, Inowrocław…

        • Quackie pisze:

          No mnie się jeszcze nie zdarzyło…

          • Makówka pisze:

            Pierwszy raz jak jechałam zabrałam całą walizkę książek cała zestresowana, że będę umierać z nudów.

            Żadnej z nich nawet nie otworzyłam -nie było czasu!

            • Quackie pisze:

              Dla mnie, hm, to pewna egzotyka. W sensie że nie mam kompletnie pojęcia, jak to może wyglądać. I pewnie też bym wziął walizkę książek. Albo Kindla z pełną pamięcią.

              • Makówka pisze:

                Też mi się tak wydawało -że będą same staruchy (byłam wtedy młodsza, nie emerytka).

                Na turnusach bywają ludzie młodzi również, tacy kierowani przez ZUS.
                Bywało super ! Eh…

                Z niektórymi utrzymuję kontakt nadal.
                Rozmowy z bardzo młodymi ludźmi na wózkach lub po wypadkach to była dobra lekcja pokory.
                To taka wartość dodana, oprócz rehabilitacji i dobrej zabawy. I wycieczek i zwiedzania.

  28. Tetryk56 pisze:

    Pora spania. Dziś lampka, a jutro pod wieczór pewnie wystawimy bajeczkę od Mistrza KIGa. Dzieci wytrzymają?

  29. makowka9 pisze:

    A jak nie wytrzymają i będą tupać,albo płakać?

    Ok, jak bajeczka będzie ładna…to może wytrzymamy…
    A czemu do wieczora?

  30. Quackie pisze:

    To umykam. Rączo. Ranczo. Rączką rączkę myjąc.

  31. Makówka pisze:

    Wróciłam z kina.

    Taka klasyka -dziś „Pociągi pod specjalnym nadzorem„.

    Wczoraj -„Piękny umysł„.

    Dobrze znane, ale korzystam z #zostan w domu i odświeżam.

    DOBRANOC!

    lulu

  32. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dziś się nie mogłam dobudzić…

  33. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Drugi dzień do pracy na rowerze. Trochę spuchłem na koniec. Pewnie z dumy! Overjoy

  34. Makówka pisze:

    Ciszaaaaa!?

    Wszystkie dzieci czekają na obiecaną wczoraj bajeczkę?

  35. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa!

  36. Tetryk56 pisze:

    Wiosna, kwiaty i poezja znakomicie do siebie pasują. Zapraszam na nowe pięterko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)