Jeśli mamy na tapecie Szkocję toteż celem uzupełnienia wrzucam parę fotek poszerzających wiedzę o tej wyspie:-)
Przede wszystkim jak w celu ochrony przed ptakami stosuje się specjalne osłony na głowę. Proszę zwrócić uwagę, gdzie siedzi ptak i proszę porównać tę fotkę z fotką z notki pana Q:

Tak wygląda sprawa gdy nie stosujemy odpowiednich osłon:

Ptaki Szkocji wykazują brak zainteresowania sztuką nowoczesną:

Również nekropolie nie wzbudzają zainteresowania wśród latającej fauny:

Tam też na pewno są ptaki ale jest daleko i nie widać:

Nieprawdą jest, że w Szkocji są mgły. To tylko zaparowanie obiektywu:

Aktualnie w Szkocji panuje dynastia Stewartów:






To też jest Szkocja:-)

Burzliwe posiedzenie rady starszych. Młody książę wyraża niezadowolenie:
Jakby mi kazali siedzieć na takim niewygodnym krześle to też bym wyrażała niezadowolenie 😀
Ciekawe to uzupełnienie… Nie poskąpili Szkoci ptaszkom. A mówi się, że takie sknerusy…
Pewnie poskąpili wszystkiego:-)
Dzień dobry na nowym pięterku! Co do ptaków, zgoda. Mgły nie zaobserwowaliśmy, ale takie, panie, chmurki, przysłaniające nieco słońce, przy pogodzie parnej i dusznej, to owszem.
A co do Stewartów, to widzę, że jest to posiedzenie nieformalne, bo bez kiltów, sporranów i beretów w kratkę?
Pan mnie wzywał? Mój Panie?:-)

Jak znajdę chwilę cierpliwości pomniejszę fotki.
Oo, i o to chodziło!
Zaraz zmniejszę, spoko leszcza.
Dzięki za zmniejszenie:-)
DzieńDobry:)) Szkocja i tupot białych mew???
Niestety nie mam fotki z tupotem białych mew:-)
A tupot bez fotek – miewasz?
Proszę uprzejmie:)))
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=kusEq-FzXxQ
Dziękuję:-)
Och, a propos krzeseł, wygodnych lub nie:
Otóż w Hunterian Museum na uniwerku jest takie krzesło egzaminacyjne, zwane Blackstone Chair, czyli Krzesłem Czarnego Kamienia:
Opis głosi: „Od założenia Uniwersytetu w Glasgow w 1451 r. do połowy XIX w. studenci, zdający ustne egzaminy, byli sadzani na Czarnym Kamieniu. Kamień ten, geologicznie rzecz biorąc – blok dolerytu, wbudowano w latach 1775-6 w dębowe krzesło. Na szczycie oparcia zamontowano zaś klepsydrę otoczoną liśćmi laurowymi.
Kiedy egzamin się zaczynał, woźny, dzierżący ceremonialną pałkę, odwracał klepsydrę, a po około 20 minutach, kiedy piasek się przesypał, uderzał pałką w ziemię, mówiąc „Fluxit” („(Czas) Upłynął”). Następnie zwracał się do najstarszego egzaminatora ze słowami: „Ad alium, Domine” („Następny, Panie”)”
Krzesło do dzisiaj używane jest podczas niektórych egzaminów.
O! Też mam krzesło. Zielonego pojęcia nie mam co tam jest o nim napisane z tyłu. Ale jest tego dużo;-). Na krześle tym usiadł mój wujek bo się zmęczył zwiedzaniem. Nie będę publikował zdjęcia wujka bo nie jest jeszcze zabytkiem;-)


I znalazłem jeszcze jednego ptaszka:
Krzesło wygląda na co najmniej egzaminacyjne, a być może nawet koronacyjne!
A szkockich ptaszków ci u nas dostatek – tutaj, uprzedzając nieco bieg wypadków, ptaki (jak mówiłem, mewy i gołębie, całkiem jak u nas) w parku koło edynburskiej Princess Street:
No to mi się skończyły fotki. Prawie;-)
Stresujący musiał być taki egzamin. Nie lubię niczego robić na czas…
No wiesz, ale jeśli tych studentów do przeegzaminowania było choćby kilkudziesięciu, jeśli nie kilkuset, to jakieś ograniczenia musiały być. W końcu sesja nie może trwać dłużej niż rok akademicki.
Też prawda. 😉
Kochani, muszę na dłuższą chwilę udać się do pracy, ciąg dalszy wczorajszego zadania. Dzisiaj meczu o 15:00 nie ma, jakby się kto pytał, więc i na Wyspę jest więcej czasu 🙂
Za to w czwartek wieczorem, Wyspa będzie wyludniona
Oj tam, oj tam. Podobno są tacy ludzie, których szaleństwo Euro 2016 w ogóle nie rusza. I może akurat te osoby przypadkiem tutaj zajrzą i coś napiszą:-)
MNIE nie rusza. Ale tematów do pisania nie mam
Witaj w klubie!
Dołączam
Ja chcę do Szkocji!!!
Ileż to roboty, póki Schengen działa! Na rower i jazda!
W samo południe obracamy się tyłem do słońca. Wyciągamy lewą rękę do góry. Przechylamy ją trochę w lewo i ręka wskazuje nam Szkocję. Wsiadamy na rower. Rowerem skręcamy tak aby ręka była na wprost. Chwytamy za kierownicę, wsiadamy na siodełko. Krzyczymy HURRA i zaczynamy pedałować. I ani się obejrzymy a już mijamy Londyn;-)
Chcesz mnie zabić, tak?
Skąd takie przypuszczenie? No skąd???
JA
na ROWERZE
bez komentarza
I to tylko na takim rowerze:

Ale, ale ja chcę pomóc. Z czystego serca. Pospiesz się bo Brytyjczycy chcą opuścić Unię i wprowadzą wizy…:-)
Jest taka szansa, że wtedy Szkoci opuszczą Zjednoczone Królestwo…
A co do roweru, to idealny pomysł dla Jo, no bo samolot zdaje się nie wchodzi w grę, a znów samochód – no nie wiem, narażać rodzinnego kierowcę na niedogodności ruchu lewostronnego? Przez cztery dni ciągle łapałem się na tym, jak bardzo wdrukowanym, a przez to na Wyspach niebezpiecznym odruchem jest patrzenie przed przejściem przez ulicę w lewo. Zresztą na wielu ulicach mają tam przypominajki w postaci napisu pod stopami „popatrz w prawo!”.
No więc jeżeli pieszy się spotyka z takimi problemami, to co dopiero kierowca? Choćby w sytuacji, kiedy chodzi o ułatwiony prawoskręt (w Polsce i Europie), z którego na Wyspach robi się ułatwiony LEWOskręt. I inne takie. Np. zmienianie biegów lewą ręką (to oczywiście w tamtejszym samochodzie bez automatycznej skrzyni).
Kierowiec by się przyzwyczaił. Czego się nie robi dla miłości…
Można jeszcze wybrać prom do miejsca najbliższego docelowemu, żeby jak najkrócej jeździć lewostronnie.
Dzień dobry


Jakie fajne pięterko nam urosło przez noc
Od razu mogę dodać, że takich nowoczesnych rzeźb ptaki nie lubią, bo za dużo jest ostrych krawędzi. Mogłyby poranić. W tych starych (chociaż niekoniecznie starych) włosy posągu idealnie nadają się do trzymania, a że przy okazji coś z ptaka wyleci… to trudno
Co prawda nie na temat, ale zakwitły mi pierwsze kwiatki na opuncji…


Nie wiem jak Wam, ale mnie się podobają
Łaaa… SUPER!
Super!
Piękne. I to na takich kolczastych, mięsistych liściach!
Mnie też… Przyroda jest piękna; nawet ludzie – gdy są jej częścią!
A wiecie, że we Włoszech (np w Toskanii, czy Maremmie) sadzili opuncje na miedzy, żeby zaznaczyć granice włości?
A wiadomo, dlaczego akurat opuncje? Że kolczaste i dobrze odgradzają?
A diabli ich wiedzą. Z tą miedzą…
Jak jest „miedza” po włosku?
Abojawiem?
Trza by zapytać jakiego Kargula? Lub Pawlaka?
Raczej Signora Cargullo albo Pavlacco
Nawet googleTranslator jakby głupieje…
Prawda, też spróbowałem, i to, co wyrzuca na pierwszym miejscu, zdecydowanie mi nie brzmi.
Znajomy mi opowiadał, że jego koleżanka posadziła opuncje pod oknami w piwnicy. I teraz niech któryś złodziej się przez nie przedrze
One mają nie tylko te duże, widoczne kolce, ale i całą masę takich prawie niewidocznych. „Przyklejają” się do skóry momentalnie i nie da się ich powyciągać, bo są za małe. Kłują przy dotyku, ale ich nie widać
Wiem coś o tym, bo jak swoją sadziłam, to potem do niczego nie mogłam się dotknąć… Dopiero pumeks mi pomógł

Policzyłam! Mam już 7 rozwiniętych kwiatków i 17 pączków
Aaa, czy Ty też w ten sposób chronisz swój dom przed potencjalnymi złodziejami?
Jakieś takie znowu wielkie
Czy ktoś mógłby… 

Z góry dziękuję
Czas zbierać się do pracy

Miłego dnia Wyspiarze
Dobranoc
Spokojnej!
Dobranocka zatem.
Na standardy mnie wzięło. No i dzisiaj coś o tęczy – symbolu nadziei.
Judy Garland jako Dorotka, piesek jako piesek (Toto).
Z filmu „Czarnoksiężnik z krainy Oz”.
Snów o nadziei i tornadach, bo czasem to się łączy.
Masz nadzieję, że przyjdzie wicher i coś zmiecie?
Widzisz, jak Ty mnie dobrze znasz!
Paaaa

Spokojnej!
Dzień dobry
a za oknem mgła…
Witajcie!
U nas też mgła była, ale już się podniosła i jest ładnie – czego i wam życzę!
Dzień dobry.
…bry

Kaaawyyy?
Dobry. Prawie się z Panią zderzyłem przy tym ekspresie, ale to wszystko przez poranny pośpiech i oczy, jeszcze nie do końca otwarte.
Oj tam – co dwie kawy, to nie jedna!
Dzisiaj chyba poprawię drugą, bo pierwsza coś słabo zadziałała.
Dzień dobry! Radio podaje prognozę na dziś: burze z gradem, zwłaszcza dla południowej Polski! Uważać!
No i kawa, jeżeli ktoś jeszcze się nie zaopatrzył
Oraz wybór herbat dla pana Z. 🙂
Ja właśnie przy kawie
dooobraaa 
Dzięki, ale ja już po herbie;-). Odliczam czas do kawy – 2 godziny i 19 minut.
It’s the final countdown! 😀
DzieńDobry:)) Zielona z granatem, nie RG 42, ani też F 1:))
Dobry również! U mnie z granatem raczej czerwona. I pigwą, jeśli dobrze pamiętam.
Pigwa trochę zbyt intensywna, wolę granat lub żurawinę. Obowiązkowo dodaję cieniutko cięty świeży imbir:)
Chyba nie ma takiej postaci posiadającej pomnik aby była ona jednoznacznie oceniana przez współczesnych oraz przez potomnych. Dlatego ptaki pełnią w tym wszystkim ważną rolę, tzn. dają satysfakcję również osobom krytycznie nastawionym do bohatera uwiecznionego na pomniku hehehehehe 🙂
Kłaniam Szanownym Zebranym 🙂
Dzień dobry! To chyba u Lema był opis planety (Encji?), na której oprócz pomników ludzi sławnych stawiano również pomniki niesławy, specjalnie przystosowane do znieważania i opluwania, a nawet zadawania przemocy fizycznej (tworzywo, z którego były wykonane, przez noc wracało do stanu początkowego).
Mam wrażenie, że Polska staje się powoli taką Encją :))
To ja zmykam trochę popracować.
Przynajmniej powiem DZIEŃ DOBRY skoro nie powiedziałam dobranoc

Zoe ma rację, to ja jestem taka, co nie jest ” meczowa”. ale nie zmienię wycieraczki, bo jest świetna ! Podobnie jak wszystkie wyspiarskie
Chyba, ze ta zrobi się duuuża ….
Nawet jak się zrobi, w kolejce czeka jeszcze druga część relacji ze szkockiego wyjazdu.
NO WŁAŚNIE!!!
Ja tu pamiętam!
Świetnie !
Dzień dobry
I bardzo długi. Wyjechałam do pracy o 8, wróciłam po 20, ale i tak miałam lepiej niż małżonek, bo on wyjechał o 6 (jak zwykle), a wrócił o 22:30
Był tak zmęczony, że nawet jeść nie chciał… Takie życie 
Wczoraj mieliśmy z małżonkiem paskudny dzień
Paskudnie.
Trzeba się znowu zbierać do pracy
Małżonek wyszedł już godzinę temu… Mam nadzieję, że dziś będzie krócej
Szczególnie u małżonka…
Biedny… Ale chyba wciąż tak nie jest?
Co się dzieje się?
Otóż Jaśka wychowawca, uczący polskiego, postawił mu 2 na koniec roku.
Ja mam tylko takie pytanie: po jaką cholerę robił cyrk z nauką wiersza na pamięć? Tego o Urszuli Kochanowskiej, którego Jasiek uczył się tydzień, przy zaangażowaniu całej rodziny. Z wymianą dziwnej korespondencji „A co pani proponuje?”. Uczył się tego wiersza, mając w tym samym czasie klasówkę z historii, którą to klasówkę zawalił, bo on NIE MOŻE uczyć się do dwóch zaliczeń jednocześnie. O czym szkoła, a zwłaszcza wychowawca wie. W rezultacie następny tydzień spędziliśmy ucząc się historii do poprawy, którą to historię Jasiek poprawił na 4 i 4 również dostanie na koniec roku – należy mu się, bo dużo pracował.
Wiersz zaliczył na 5. Oprócz tego robił wszystkie prace domowe na 4-5. Przeczytał wszystkie lektury. Pisał ze mną streszczenia. Siedziałam z nim przez cały rok odwalając to, co powinna zrobić szkoła. I na koniec roku, uczeń z ZA, z IPETem, z orzeczeniem o nauczaniu specjalnym, dostaje z polskiego DWÓJĘ.
Hm, a jakbyś tak zapytała tego wychowawcy? Może z nieco mniejszą ilością emocji (uzasadnionych, ale wiesz, emocje rodzą emocje, a po co?).
Ja to (…).
Pójdę kupić sobie jakieś buty. Albo torebkę.
Jeszcze trzy dni.
Jo, ja bym nie odpuściła, chyba, że Jaśka to nie zgnębiło ?
A, już widzę.
Nie martw się, ja też typowałem wygraną Rosjan w meczu ze Słowacją na Erło.
Żartuję, zajrzałem na szkice.
Ja bym w życiu na Rosję nie postawiła.
Religia mi nie pozwala.
Mnie się wydawało, że będą grali lepiej, niż grają.
Zawsze można było liczyć na fuksa…
To ja zapraszam na nowe pięterko, drugą część poniższego 🙂
Dobranocka wszakże jeszcze tutaj.
Eric Clapton, znany również jako Slowhand – „wolnoręki”.
I delikatne „Tears In Heaven”, łzy w niebie. Aczkolwiek wolałbym, żeby niebo nie płakało, z żadnego powodu.
Snów delikatnych jak ta muzyka.
Dobranocka z cyklu znamy i kochamy. A niebo ? Zdaje się, że nie dostrzega naszych życzeń…
„Chyba już pora iść spać…”