Archive for Wiersze i wierszyki

KOSZMAR

Kiedy leżysz bezsenny i spoczynek bezcenny
niepochwytnym się staje mirażem –

Miałbyś prawo bezkarnie lżyć tę nocna męczarnię
mnóstwem brzmiących wulgarnie wyrażeń.

Stale coś cię podrywa, nawet pościel zdradliwa
każdą próbę snu wniwecz obraca:

Walczysz z kołdrą zajadłą, podczas gdy

Samobójstwo

Samobójstwo – to nie to, co myślicie.
Któż by się tam zabijał z powodu zmartwienia!
Żyć jest słodko, a smutek to życie!
Chodzi o co innego. Że nic się nie zmienia.
Rzeczy zwykle udają, że o niczym nie wiedzą.
Rozdarte …

Madrygał spod ciemnej gwiazdy

Chciałbym przy pani …uchnie

Być takim skromnym amantem,

Co go się puszcza przez kuchnię,

Zanim się puści go kantem.

Ot, cichym pragnieniem mojem,

(Nie dla pieniężnych korzyści)

To być w jej domku lift-boyem

Lub drabem, co schody czyści.

Sprzątałbym z …

Popieram!

List w sprawie polonistów

Polonista to nie zawód, lecz hobby,
Polonistą być — nie życzę nikomu.
Polonista po godzinach nie dorobi,
Choćby zabrał robotę do domu.
Polonista nie wędruje po mieszkaniach,
Nie odzywa się wchodząc ze dworu:
– Bardzo ładnie …

15 lat minęło…

15 lat temu zmarł Jacek Kaczmarski — autor powszechnie znanych „Murów”, ale także bardzo wielu innych, często mało znanych piosenek i wierszy. Przypomnijmy sobie kilka z nich…

https://youtu.be/qmJhSVU7K8s

Wybór w zasadzie bez ładu i składu — włączając Kaczmarskiego, przechodzę od …

Oda do Konstytucji

Ostrzeżenie!

Poniższe materiały wideo mogą zawierać śladowe ilości nawiązań do polityki. Osoby uczulone na te składowe proszone są o nieuruchamianie odtwarzania!!! Wink

Obiecywałem koleżeństwu pokazać efekty pracy naszego Chórku. Ponieważ udało się zrobić nagranie na zadowalającym poziomie, zaprezentuję je tutaj.

Nadmieniam, …

Gioconda

Francesco del Gioconde, rozparłszy się hardo

Na fotelu rzeźbionym w liście i trytony,

Patrzył z dezaprobatą, jak mistrz Leonardo

Pracuje nad portretem jego młodej żony.

Upał był nie z tej ziemi; wiatr usnął wśród bluszczu,

Służba spała pokotem w pobliskiej …

Granice wolności

Granice mej wolności wyznaczają lęki.
Im mniej ich, ja tym bardziej czuć mogę się wolną.
Lecz gdy chcę sprawić sobie przyjemność dowolną,
wyobraźnia podsuwa ostrzegawcze scenki.

Odpowiedzialność stale przy ziemi mnie trzyma,
każdy wybór hamuje myśl o konsekwencji,
nie mogę …

Jakież to dziwne

Choćbym radości rosą wciąż się zraszał ,

Choćbym wilgocią łez drzwi duszy paczył,

Nie cieszę się jakem nieraz ciaszał,

Ani nie płaczę, jakem nieraz płaczył.

O, bachanalie, bale, batalie

Młodości ! Nieba, gwiazdę moją zgaście !

Kto z Placka Zycia …

O odkurzaniu

Dzisiaj przekład. Czasem dobrze mieć przyjaciela albo przyjaciółkę, który/a da kopa i zmobilizuje do zrobienia czegoś kompletnie niekomercyjnego 🙂 Autorką oryginału jest kompletnie mi nieznana pani Rose Milligan z Lancaster w Lancashire w Anglii. Wiersz zaś opublikowano 15 września 1998 …

Sylwester!!!

Z tej okazji stawiam państwu Likier naszego (jeszcze!) tegorocznego wieszcza:

Na szafirowym nieba tle,
W seledynowej lekkiej mgle
         Księżyc.

Śnieg skrzy się. Słychać chrzęst i skrzyp,
Patrzy przez srebrne kwiaty szyb
         Księżyc.

Jeszcze kieliszek! Widzę dno
I myślę …

Dzisiaj łyżeczkę, jutro łyżeczkę…

Jedząc wiśnie…

 
Drżący okruch purpury na łyżeczki skraju
zbliża się do ust moich i budzi pragnienie:
dojrzała, lśniąca czerwień i aromat raju
co wszystkie zmysły może wieść na pokuszenie.
Konfitura wiśniowa! Jeszcze pół słoika,
lub z drugiej patrząc strony …

Buraczkowość Józia albo kłamca ukarany.

 
 
 
pOhydna buraczkowość skóry
Józia nie wzięła się z natury:
Nie, przez czas dłuższy był normalnym
Dzieckiem kolorze naturalnym.

Wszystko zaczęło się od kłamstwa,
W którym wykazał sporo chamstwa.
Gdy czuły ojciec dnia pewnego
Zapytał : “Jaki i

do(ni)kąd…

niektóre rzeczy nigdy się nie kończą,
a my – skończeni idioci, zapomnieliśmy, 
że życia nie da się wypić jednym haustem,
bo zakręci w głowie.

kocham to takie piękne słowo,
ale przegrywa ten, kto mówi je pierwszy.
zamykasz mi usta, kiedy …

Dylemat

Na każdego przychodzi czas na medytację,
gdy mnóstwo alternatyw tłucze się po głowie,
gdy na chłodno przemyśleć trzeba wszystkie racje
by bez wahania działać, jak rozum podpowie.
Co zatem podać winnam w niedzielę do stołu?
Pomidorową z ryżem czy wazę …

Patent na uśmiech

Od kiedyśmy przyszli na ten ziemski padół,
Uśmiech nigdy nie był naszą główną wadą.
Francuski jest lekki, ciężki jest tyrolski,
Angielski jest dziwny… Jaki jest ten polski?
Można to prześledzić już od wieków paru –
Nie lubi uśmiechu ni władza, …

Idzie jesień?

Jesień idzie

Raz staruszek, spacerując w lesie,
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał: – Znowu idzie jesień,
Jesień idzie, nie ma na to rady!
I podreptał do chaty po dróżce,
I oznajmił, stanąwszy przed chatą,
Swojej żonie, tak samo …

Sitowie

Wonna mięta nad wodą pachniała,
kołysały się kępki sitowia,
Brzask różowiał i woda wiała,
wiew sitowie i miętę owiał.

Nie wiedziałem wtedy, że te zioła
będą w wierszach słowami po latach
i że kwiaty z daleka po imieniu przywołam,
zamiast …

Pyszne lato

Pyszne lato, paw olbrzymi,
stojący za parku kratą,
roztoczywszy wachlarz ogona,
który się czernią i fioletem dymi,
spogląda wkoło oczyma płowymi,
wzruszając złotą i błękitną rzęsą.
I z błyszczącego łona
wydaje krzepkie krzyki,
aż drży łopuchów zieleniste mięso,
trzęsą się

Można i tak

Tak – po prostu: ten las i ta chwila
Wtedy rano,dwanaście lat temu.
Z krzaków nad strumieniem świat się wychylał
Mnie – młodemu, wesołemu, tamtemu.

Ach, jak świeżo było! Po białej kawie
Z werandy – w las, drżący łzami.
Usiadłem