Archive for Wiersze i wierszyki

* * *

te słowa istniały zawsze
w otwartym uśmiechu słonecznika
w ciemnym skrzydle wrony
i jeszcze
we framudze przymkniętych drzwi
 
nawet gdy drzwi nie było
istniały
w gałęziach prostego drzewa
 
a ty chcesz
żebym je miała na własność
żebym była skrzydłem wrony

Jakisiowanie…

Szerzy się u nas ostatnio,

Zwłaszcza na małym ekranie,

Pewien specjalny rodzaj bełkotu,

Mianowicie:

Jakisiowanie.

Robią z facetem wywiad. Przyjemna rzecz te wywiady.

Gość siedzi w studio od rana,

Jest cały mokry,

Blady,

Od reflektorów mu słabo,

Mało co nie

Cud nietoperza

Ja byłem ssakiem,
A chciałem latać;
Pisnąłem, czując bezsiłę –
I stojąc blisko
Tajemnic świata,
Pragnieniem się modliłem.
 
I niespodzianie
Tkanką błon
Porosły moje żądze,
Niosąc mnie
W mroczny niebios skłon,
W chmury
Fioletem wrzące.
 
Ach skrzydłem stała się tęsknota,

Czesław Niemen mniej znany

Zapewne wszem i wobec wiadomo, że bardzo lubię Czesława Niemena. Ostatnio wpadło mi w ręce, uszy a najbardziej w serce, dwupłytowe wydawnictwo z autobiografią Artysty. Do albumu dołączono książeczkę. A tam znalazłam ten oto wiersz. Być może nie wszyscy wiedzą, …

Wieczór wg KIG

Wieczór
 
Essay I
 
W dziewczynie się kocham
w niebieskich pończochach,
zaraz po zachodzie
na miasto wychodzi;
 
każdy dom jest modry,
gdy idzie ulicą.
Głaszcze końskie mordy,
usypia woźniców.
 
Essay II
 
Jeszcze przed chwilą włoski blond,
kiedy te wstążki kupowała,
a

Cyberiada..

….. Klapaucjusz myślał, myślał, wreszcie zmarszczył się i rzekł:
 – Dobrze. Niech będzie o miłości i śmierci, ale wszystko to musi być wyrażone językiem wyższej matematyki, a zwłaszcza algebry tensorów. Może być również wyższa topologia i analiza. A przy tym

Czworokąt..

Jeżeli jeometria umysł wasz zaprząta,
To wam opowiem bajkę z dziejów czworokąta.
Był sobie kwadrat, a przy nim tuż obok
Leżał trapez, prostokąt i równoległobok.
A że każdy kłótliwym był chociaż troszeczka,
Wszczęła się sprzeczka.
Przedtem się za równych mieli,

Pieśń szalonego ogrodnika

Myślał, że widzi Słonia, który
         Na flecie ćwiczy gamy;
Przyjrzał się lepiej i przekonał,
         Że to jest List od Mamy,
„Rozumiem wreszcie”, rzekł, co znaczy
        Gra, w którą z Życiem gramy !”
 
Myślał, że widzi Parę Żubrów
      Wijącą się w

Piłka..

Historia jej bardzo zawiła,

Nikt nie zna dokładnej daty.

Kto pierwszy nazwał ją piłką,

Gdy była zrobiona ze szmaty.

Bez mała wszystkim służy,

W przewadze męskiej połowie.

W niej można się całkiem zadurzyć,

Bez reszty utracić głowę.

Postaci piłek są

na co idą pieniądze

Już trzeci czy czwarty dzień nie palę !

Nic…ani dymku nie łykam.

Nie, zeby lekarz…..

Nie szkodzi mi wcale.

Tylko znajomych nie spotykam  !

 

Czasem z daleka ktoś tylko się kłania,

Pewnie też zaczęli

miesiąc oszczędzania…

 

Bo Polak –

jesli

Ewa..

Zaczęło się to dawno, dawno,

Najdawniej jak pamięć sięga,
Tam, skąd bierze początek
Rodzaju ludzkiego księga.
Pod modrym niebem, w cudnym ogrodzie,
Pod słynnym drzewem, w przewiewnym chłodzie,
Pierwszą wiosną, w pierwszym maju,
Zresztą każdy o tym wie:

Kiedy Adam

Z szuflady: juwenilia o wędrówce

Dzięki nieocenionemu wsparciu pewnej znajomej osoby, z którą nawiązałem ostatnio kontakt po latach, udało mi się odtworzyć pewną drobnostkę, napisaną ho ho temu, zdaje się w okolicach drugiej lub trzeciej klasy LO (obecnie pierwszej lub drugiej). Jedną z naszych (klasowych) …

Zenek i zagadnienia duchowości

Izydo! Piękna pani, twej starannej pieczy
świat zawdzięcza pomyślność i porządek rzeczy,
proszę zatem pokornie: niechaj twa łaskawość
wzmaga mych czytelników życzliwość, ciekawość!
Wszak doznał już raz Zenek ratunku z twej dłoni,
dodaj mi weny, niech się opowieść nie dłuży…

Dwa kamyczki

…do Wyspowego ogródka, wynalezione kędyś w skarbczyku. Pierwszy bez tytułu, kontekst widać za oknem każdej jesieni.

(…)

Starszy pan Jesień
Nadchodzi niespiesznie
Podpiera się parasolem

Dźwiga na chudych nóżkach
Wielkie, brzuchate chmury

Wykasłuje strzępy deszczu

Tylko czasem ukłoni się Zimie,…