
Kraków 1 lutego 1963
Droga Sieci!!
(Wyjaśnienie niżej). My Was rozumiemy W domku za to naszym gwar i ruch. Jedno chodzi i numerki, ładnie na papirku wypisane, do szaf przykleja i stołów. Drugie czerwonym ołówkiem znaczy, odkąd się najpirwi …

Kraków 1 lutego 1963
Droga Sieci!!
(Wyjaśnienie niżej). My Was rozumiemy W domku za to naszym gwar i ruch. Jedno chodzi i numerki, ładnie na papirku wypisane, do szaf przykleja i stołów. Drugie czerwonym ołówkiem znaczy, odkąd się najpirwi …
W pierwszy dzień świąt zając wielkanocny chodzi z koszykiem i zostawia prezenty. Przynosi słodycze i drobne upominki. Zwyczaj pochodzi z Niemiec. Do niedawna obchodzony był tylko w niektórych rejonach kraju, m.in. na Śląsku i w Wielkopolsce. Teraz zając wielkanocny odwiedza …
Roermond jest moim miastem od lat kilkunastu. Znajduje się w Limburgu, który jest jedną z 12-tu prowincji Holandii. „Na rzut beretem” jest od nas zarówno do Niemiec jak i do Belgii.
Cudne jest to moje miasto. Wiem, wiem, świeciło słońce, …
Zbyt pięknie za oknem aby siedzieć w domu. Jedziemy na wycieczkę. Cel: Hala Radziechowska. Startujemy z małego parkingu przy golgocie Beskidów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Golgota_Beskidów

Mapy google pokazują, że możemy podjechać pod praktycznie samą halę samochodem:-)

Ale nie po to przyjechaliśmy aby jeździć …
Poprzednia, pierwsza notka Falcona na Madagaskarze zalśniła erudycją. A ja tutaj piszę o rzeczach przyziemnych takich jak zaparzyć kawę, czy też jak świeci słońce w grudniu (https://madagaskar08.pl/blog/2016/12/09/pare-grudniowych-slonecznych-fotek/). Żeby trochę zaszpanować musiałem wymyślić jakiś mądrze a przynajmniej niezrozumiale brzmiący tytuł:-). I …
Jak Miralka ma swoje ptaki, tak ja mam bzika ogrodowego. Marzyłam o własnym ogrodzie, a kiedy wreszcie udało mi się to marzenie urzeczywistnić wiedziałam jedno: muszę zacząć od róż.
Niby są chimeryczne, wymagają nawożenia, przycinania i ochrony przed mszycami oraz …
Zapraszam na krótki spacer po warszawskich Łazienkach.
Krótko bo zimno i ciemno było, ale jakże urokliwie.
Klimatycznie od samego wejścia:
Pałac Myślewicki:

Pałac na wodzie…
… a raczej na lodzie.
Trochę szczegółu:

Zimą posągi wyglądają zupełnie inaczej niż latem…

Smętne jakieś …
Wpadłem w depresję. No może nie do końca depresję bo to może urazić osoby naprawdę chore na tę przypadłość. Dopadło mnie ogólne zniechęcenie do wszystkiego ze szczególnym uwzględnieniem pracy. Wszelkiej pracy praktycznie. Nie chce mi się nic robić. Każde, nawet …
No nie mam czasu. No koszmarnie nie mam. Na razie tylko jedna fotka. Zimowy, sobotni poranek, około godziny dziewiątej:

Widzę, że fotki mi się w złej kolejności wkleiły (ta poniższa miała być na końcu). Na wschodniej stronie mojego podwórka mam …
Taki czas. Krótkie dni, mało słońca. Nawet nie bardzo jest co fotografować. Ale w ostatnią niedzielę udało się wyjść na słoneczny spacerek po najbliższej okolicy. Poniżej kilka fotek:
W tym stawku pływały karpie. Już nie pływają:

Poniższa fotka wskoczyła bez …
Czasem człowiek musi pojechać na zakupy do centrum handlowego po coś. Tym czymś mogą być buty, spodnie czy też w przypadku pań sukienka (w sumie to nie wiem co jest potrzebne w przypadku pań). Pierwszym, koniecznym warunkiem jest wyprawa do …
Pogoda prawdziwie jesienna już od kilku tygodni i nie chce się opuszczać ciepłego domu, jeśli nie ma ku temu bezwzględnie koniecznego powodu, toteż i u nas ostatnio z weekendów wyjazdowych przerzuciliśmy się na weekendy domowe, ale trzeba było w końcu …
Historia absolutnie prawdziwa, którą niedawno usłyszałem z pierwszej ręki. Zmyśliłem drzewa za oknem bo nie wiem czy tam są. Imię bohatera zmyśliłem bo nie wiem czy chce w necie być pod prawdziwym imieniem. Ale reszta wydarzyła się naprawdę. 100% prawdy …
Niedziela. Trzeba się rozerwać zwłaszcza, że wyszło piękne słońce a nad głową latają helikoptery. Jedziemy na krótki spacerek w niedalekie góry (powiedzmy pagórki).

Baza startowa to ośrodek na Kocierzu, gdzie parkujemy samochód. I ruszamy na trasę szlakiem czerwonym:

I teraz …
Piątek, 7 październik. Potwór na spacerze:

Słoneczko świeciło, ale nie ma ciekawych widoków, tylko jakieś kolorki jesieni z bliska:

Coś szukamy w krzakach:

I powrót ze spaceru. Około 1km od domu:

W sobotę było tak ponuro, że nie było nic …
W tę ostatnią niedzielę lata byliśmy na wycieczce w sąsiednim kraju czyli w Czechach. Cel wycieczki był konkretny – Nato Days in Ostrava. Na imprezę był wstęp wolny toteż ilość zwiedzających była ogromna. Organizatorzy przygotowali sporo „eksponatów” do obejrzenia. Były …
Od kilku miesięcy bierzemy udział w spacerach edukacyjnych dla rodzin z dziećmi z autyzmem. Tym razem z sal muzeum przenieśliśmy się do parku – oglądać drzewa. Upał nieziemski, więc moi panowie strasznie truli (na szczęście nie tylko oni – inni …
Wczesne lata osiemdziesiąte. Wakacje. Normalni ludzie, czyli ja i siostra we wakacje śpią co najmniej do godziny dziesiątej. A tu przykra niespodzianka godzina ósma rano mama krzyczy z dołu – dzieci szybko wstawać. Z wielkim bólem zwlekam się z …
Parę dni temu po powrocie z wakacji moje komentarze poszły mniej więcej w tym kierunku, że winę za nienajlepszą pogodę ponosi Mr. Q.:-)
Poniżej parę fotek dowodzących tego, że nie mijałem się z prawdą co do pogody:
Przyjechaliśmy nad Bałtyk. …