![]()
…
Podczas tego uziemnienia w realu czasami zaglądałam na Wyspę, ale będąc tak zajętą nawet nie miałam pomysłu, co odpowiedzieć. Zauważyłam jednak PanaSenatorowe objaśnienie, jakie były początki sportowej dyscypliny zwanej pięciobojem nowoczesnym, i przypomniałam sobie, że czytałam kiedyś także o innych …
Popatrzcie no, moi Mili, jak to historia – raz by ją diabli wzięli – potrafi człowiekowi plany popsuć, poplątać i zniweczyć…..
Tak sobie ładnie ten „Kabel” zaplanowałem. Wstęp miał być, rozwinięcie i zakończenie, jak to mnie w kołtuniasty łeb św. …
Że też ja zawsze muszę o sobie pisać. Mistrz Quackie Panem Lajkonikiem nas raczy, Miś opowieścią fabularyzowaną o Harpiach i przewagach nad nimi, ja jeden tylko nie potrafię żadnej fabuły wymyślić i jak pijany do płota do swoich przypadłości wracam. …
U Zenona Samosiejki raz odbyły się Andrzejki,
Bo ten Zenon miał ambicję, by pielęgnować tradycję.
I się chwalił wszystkim wszędy, że bardzo ceni obrzędy,
A to celem podkreślenia rzekomego pochodzenia.
Od chłopa i robotnika, choć był synem urzędnika.
Przeto wieczorem, …
Idąc za przykładem Jasminki prezentuję niemniej doskonały talent wszech czasów!
…
…….
Po słowach Rysia cisza na chwilę zapadła! Trzech pozostałych Budrysów spojrzało znacząco po sobie, następnie z solidnym obrzydzeniem na tego kosmopolitę-rozłamowca i wyraźnie było widać, że tym razem front oporu jest nikiej skalna opoka: granit, bazalt, porfir i czego …
No dobra….
Wiecie co jest najwspanialszego w wyprawie wędkarskiej? Towarzyszący jej rytuał!
Bractwo najpierw na nią się umawia. Telefony się grzeją, boć przecież musi umówić się Staś z Rysiem, ten z Krzysiem, a Krzyś musi upewnić się u Stasia! Uzgodniono!! …
Pięknego Aleksisa pożądał Korydon,
Pańskiego ulubieńca, lecz nie miał nadziei,
Błąkał się więc samotnie pośród gęstych buków
O cienistych wierzchołkach i w daremnej skardze
Rzucał górom i lasom te bezładne słowa:
„Okrutny Aleksisie, czyż niczym me pieśni?
Nie masz …
I pierwsza i druga Wyspa powstały dla ucieczki od brutalnego chamstwa dnia codziennego…Nie, najpierw powstał blog Przyjaciele z Onetu…właśnie jako miejsce gdzie my, znajomi z onetowego forum dyskusyjnego, mogliśmy uciec przed pojawiającą się na nim gigantyczną falą bezprzykładnego chamstwa… Później …
Przyszła mi do głowy Myśl. Ja wiem, złośliwi powiedzą, że jej wizyta u mnie to rzadkość, no ale wzięła i przyszła, a skoro już jest to i jej nie wygonisz. Siedzi. I drąży!
Tak w gruncie rzeczy to prosta ona, …
Tyle serc do Ciebie biegnie, że mogłabyś być….
Ta opowieść – nie wiem, czy ją przeczytasz kiedy – z wielką nieufnością patrzę na stos zapisanych kart. Czy słowa potrafią mnie bronić lepiej niż cisza, czy słowami można jeszcze cokolwiek powiedzieć? …
Sempe i Goscinny
Po kolacji Tata przeglądał z mamą wydatki z tego miesiąca.
– Ciekaw jestem, gdzie podziewają się pieniądze, które ci daję – powiedział.
– Ach! Jak ja lubię takie pytania – powiedziała mama, chociaż wcale nie wyglądała na …
Od kilku ładnych lat pod koniec października zabieram się za dłubanie w dyniach. A konkretnie rzeźbienie w nich różnych wzorów, które następnie po podświetleniu mają odpowiednio wyglądać. Jest to oczywiście amerykański zwyczaj halloweenowy i czasem nawet tak przygotowane dyniowe lampiony …
Maciej Zembaty – poeta, satyryk, scenarzysta, reżyser radiowy, muzyk, bard i tłumacz, głównie poezji Leonarda Cohena.
Był poliglotą, znającym płynnie siedem języków, w tym z trzech tłumaczył teksty i piosenki.
W 1972 dzięki Maciejowi Karpińskiemu zetknął się z piosenkami Leonarda …