Dzida składa się z przeddzidzia dzidy, śróddzidzia dzidy, jak i zadzidzia dzidy. Przeddzidzie dzidy składa się z przeddzidzia przeddzidzia dzidy, śróddzidzia przeddzidzia dzidy i zadzidzia przeddzidzia dzidy itd.
Urodziny Makówki też składają się z przedurodzin, przedurodzin przedurodzin itd.
O przedurodzinach wspominałam w komentarzach.
Dawniej urządzałam duże imprezy w domu. Kiedyś w czasach studenckich kolega zadzwonił do drzwi , w rękach trzymał tasiemkę i powiedział „poczekaj bo zaraz wejdzie prezent!”
Po chwili wkroczyła żywa kura!
Gdzieś mam jakieś papierowe zdjęcie, ale zanim znajdę musicie uwierzyć na słowo.
Teraz imprez w domu nie urządzam, ale staram się sobie i innym uprzyjemnić jakoś ten dzień wraz z przeddzidziem i zadzidziem.
Jedno zdjęcie z przeddzidzia.

Więcej pisać nie będę, bo było w komentarzu wcześniej kiedyś tam.
O dzidzie właściwej też pisałam w komentarzach, że spacer, że róża kremowa do wazonu, że róża czerwona (sernik) do zjedzenia.
A i lampek na Wyspie wtedy nie brakowało!
Zadzidzie składa się podobnie jak przeddzidzie …kto nie pamięta z czasów młodości to i tak się zapewne domyśla.
O zadzidziu nie pisałam w szczegółach.
Bo było to tak ; „mama co chciałabyś na urodziny?”
„Weź mnie na fajny spacer, albo narty, albo basen”.
Więc był spacer w Sierczy z widokiem na Babią z jednej strony, a Kraków w dole -z drugiej.
Spacer był miły, widoki cudne, ale do zrobienia ich potrzebny byłby lepszy aparat fotograficzny.
Spacer albo narty? Czemu albo zamiast i ?
Pogoda była zmienna -wiatr, deszcz, chwile słońca, ale narciarz nie baletnica co mu rąbek od spódnicy przeszkadza.

Wracając wstępujemy na chwilę do Stróży sprawdzić czy chatka w lesie jeszcze stoi i zobaczyć, czy widać już wiosnę.

Albo basen? Czemu albo? Wszak po nartach ( aby nie zardzewieć) odrobina pływania dobrze robi.
Czyli w ramach zadzidzia był spacer i narty i basen.
Jeszcze jedno zadzidzie by się przydało, więc w niedzielę był taki mały spacerek po Mieście Aniołów.

To ten sam pomnik “Serce Anioła”, którego autorem jest włoski grafik, malarz i rzeżbiarz Enrico Muscetre.
Pisałam o tym kiedyś na pięterku o Aniołach i rozbitej szklance.
A teraz chwila wspomnień, czyli parę zdjęć z urodzin, które najbardziej zapamiętałam.

Okrągłe -sześćdziesiąte obchodzone na Górze Ludwiki. Wytargałam wtedy w plecaku szampany, truskawki i częstowałam gości szampanem z truskawkami.
Był tort z odpaloną racą i kopka siana jako, że już teraz jestem stara kopa.

Ta sześćdziesiątka miała wiele przeddzid i zadzid. Jedna nawet robiona wspólnie w trzy osoby. Jak widać ze zdjęcia raczej nie w marcu.

I na koniec szczególnie mile zapamiętane -urodziny niespodzianka.
Koleżanki przygotowały w tajemnicy przede mną. Byłyśmy wtedy na nartach w Górach Skalistych.
Z siostrami, o których nieraz wspominałam, że o naszej przyjaźni mimo odległości to nie piętro, ale drapacz chmur można by zbudować.
Poszłam na dół do kącika internetowego, przychodzę na górę , a tu koleżanki ładnie ubrane siedzą przy takim stole.

Bo liczy się pamięć, pomysł, dobra zabawa.

Zwykłe jabłko z taką karteczką może sprawić tyle radości…Karteczkę mam do dziś.





Kto z Placka Zycia wydłubał Bakalie,
Temu dziś Pustka zieje z Dziur w tym Ciascie.
Zapraszam na makówkowe sposoby na łatanie dziur w Placku Życia.
Bo w życiu piękne są tylko chwile…
Nie będę się rozpisywał o tej porze:
Sto lat 
Zoe !
Sugerujesz, że to dalszy ciąg zadzidzia i Dnia Mężczyzn ?
Jeszcze minuta została…
Dzień dobry
na nowym pięterku w deszczowym dniu…
A w nocy padał śnieg, deszcz spłukuje resztki…
U mnie jeszcze pobielone, witaj Bożenko
Dzień dobry


Nieco zdezorientowana lub mało inteligentna zapytam wprost: czy dzisiaj są Twoje urodziny ?
Jeśli tak, to życzę Ci nietłukących się szklanek, mocnego impregnatu, dużo bakalii oraz życiodajnych witamin
Jeśli nie, to dobrych życzeń nigdy dość
Prezent w postaci jabłka jest wymowny, trafiony i fajny.
Alla!
Trochę celowo to pogmatwałam, to był efekt zamierzony.
Teraz jednak na pytanie wprost nie pozostaje nic innego jak dać jednoznaczną odpowiedź.
Makówka urodziła się 8 marca. Urodziny w Dzień Kobiet, Imieniny w Wigilię. Dlatego właśnie nigdy nie robiłam imprez Imieninowych, lecz urodzinowe.
Za życzenia dziękuję, bo skoro ustanowiłam, że moje urodziny są jak dzida to jeszcze dziś są na czasie.
Dzień dobry i najlepszego w ramach zadzidzia! Żebyś dalej miała tyle swady i energii!
Mistrzu Q zadzidziowo dziękuję.
Z energią to jest tak- trzeba wykrzesać z siebie trochę energii, aby mieć siłę na uzupełnianie impregnatu, aby łatać nim dziury w Placku Życia. Jak proza życia jak ta wrona z wiersza Brzechwy zostawi same dziury to trudno o energię. Nauczyłam się jednego -nikt tego za mnie nie zrobi…
Też się nad tym zastanawiam, czy Makówka ma dziś urodziny.

Zawsze życzę jej jak najlepiej, niezależnie od okoliczności
Bożenko! Za życzenia niezależnie od okoliczności bardzo dziękuję.
W ten sposób cały rok mogę mieć albo zadzidzie albo przeddzidzie?
Wyżej już odpowiedziałam. Moje urodziny już były 8 marca i wirtualnych lampek było wtedy sporo, a że z innej okazji, jakie to ma znaczenie?
Przecież te wina na wernisażu też nie były moje przeddzidziowe, ale ja sobie zrobiłam zdjęcie i dobrze się bawiłam.
Naginanie rzeczywistości powiecie? Każdy sposób jest dobry na łatanie dziur w serze!
Są jeszcze takie kategorie jak śróddzidzie i międzydzidzie
Oczywiście, ale nie chciałam zanudzać wklejaniem całości, bo większość pamięta z lat młodzieńczych.
Międzydzidzie to jest dobry pomysł -okazja do balowania przez cały rok!
Spać mi się chce – nocna wichura spowodowała bezsenność. Na dodatek odleciały dwie dachówki…
Dobrze, że tylko dwie, przy tym, co się dzieje w pogodzie.
Mam lekki niepokój przed dzisiejszymi wichurami..
To mnie akurat nie dziwi, obserwując co się w kraju dzieje…
Zoe coś dla Ciebie. Ale i też wszystkich, u których wieje.
Dobrze, że nie leje…
W Krakowie właśnie leje, a ja jestem w cienkiej kurtce, cienkich butach i bez parasola. I muszę się przemieścić między jednym obowiązkiem,a drugim.

Dzień dobry

Przyłączam się do toastów
A na deser dokładam kawę i ciasteczko
Dobry pomysł, kawa zawsze chętnie widziana
Krzysztof dziękuję!
Ja dokładam jeszcze
Poczęstuj się.
Serotonina przyda się przy tym wietrze.
W Krakowie powiadają, że te wichury u nas to wiatr od Gdańska…
A ja wczoraj przeczytałam, że wichura to powietrze, które się śpieszy.
Widać, że tym razem bardzo mu śpieszno
Dziękuję za poczęstunek


U nas wiatr jakby przycichł, więc może faktycznie poleciał na gościnne występy do Krakowa
Pozdrów go od Pomorza i przekaż żeby się nie śpieszył z powrotem
Krzysztof!
Niektóre Krakuski i Krakusi mają nadzieję, że wiatr od Gdańska przyniesie coś więcej, jak czystsze powietrze.
Ostatnio zrobiła się taka widoczność, że widać było bloki Krakowa, klasztor na Bielanach itd.z dużej odległości od miasta.
Dobrym aparatem fotograficznym zarówno w Sierczy, jak i w Kasinie można byłoby zrobić piękne zdjęcia.
Witajcie!
Najpierw się przywitałam, a teraz zaraz wskakuję na górę i odpowiadam na pytania.
Witajcie!
Mam teraz dostęp w pracy tylko z telefonu 🙁 więc będzie mnie mało…
Szkoda Tetryku.
Ale? Nie ważna ILOŚĆ, lecz ważna JAKOŚĆ!
To chwilowa sytuacja, czy tak już zostanie?

Makówko – na podzidziu bajkowego świata, bo na przekór pesymizmowi rozkwitaj jak kwiat, by ta osiemnastka nigdy się nie skończyła.
Zrób sobie brazylijskie pośladki, zatańcz taniec brzucha, na głowie dredy, słońce trzymaj w kieszeni, a w sercu niech szaleje szampański maj.
Ultra bardzo, bardzo dziękuję za piękne życzenia!
Przypominam jednak, że zgodnie z zasadą międzydzidzia każdy z nas codziennie ma swoje międzydzidzie.
Wspominajmy więc miłe momenty i sytuacje, bo w życiu piękne są tylko chwile.
Jednak pamiętajmy, że ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy
ważnych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
Tak to wszystko podzidziałaś , że zbaraniałem i nie wiem gdzie jestem i czego mam się trzymać . Wiem , że dla Damy to graniczna dzidzia – to 28 , a nie 18 , ale niech będzie . Zatem ,życzę Ci abyś zdała maturę i dostała się na dobre uniwersyteckie studia , najlepiej w Warszawie Stolicy Polski . Możemy wtedy hucznie oblać 19 -tkę w Sali Kongresowej . ( ze co ,że w remoncie ? ) Zazwonie do Trzaskowskiego i poproszę o przyspieszenie remontu . Tymczasem pozdrowionka i sympatyczny dzidziowy kwiatek
Max!
Warto było wszystko podzidziać, aby usłyszeć, że moje dzidziowanie 19-tki spowoduje interwencję u samego Trzaskowskiego.
Zastanawiam jak się wykazać, abyś jeszcze załatwił obecność przystojniaka Trzaskowskiego na mojej 19-tce?
Na tych dobrych uniwersyteckich studiach, jaki kierunek dla mnie wybrałbyś?
Byle nie techniczny, bo taki już mam zaliczony.
Załatwione ! Mam chody , a dla osiemnastki – to choćby w ogień !
Aaaa jeszcze uczelnia : Oczywiście Akademia Sztuk Pięknych !!!
Max!
Jeszcze nikt dla mnie w ogień nie skakał.
Tylko jeszcze muszę odkryć w sobie jakiś talent malarski.
Choć ? Jako dziecko chodziłam pod Barany na lekcje rysunku. Uwielbiałam rysować, malować itd, ale abstrakcyjnie i szkoła skutecznie wytępiła we mnie przyjemność z rysowania.
W takim razie życzę zdrówka, które nigdy nie nawala, humoru, który przegania wszystkie smutki i dobrych ludzi wokół

Twoje zdrowie!
Aj, zapomniałam jeszcze, żebyś była zawsze dziewczyną jak dzida, a nie dzidzia-piernik czy coś tam..

Dziękuję ajw za życzenia!
To ja tylko zgłaszam fajrant i udaję się na przerwę.
I po przerwie. I zaraz jakaś dobranocka.
To ja się pożegnam. Dobranoc
Spokojnej.
Dobranocka.
Będzie króciutka, ale na temat, a przy okazji mój ulubiony styl: profesjonalny chór, a capella plus prześliczne harmonie, im bliżej końca.
Snów urodzinowych, wszystkim Wyspiarzom, a co!
Spokojnej
I Tobie!
Po dwóch niedospanych nocach padam na dziób. Dobranoc…
Spokojnej i regenerującej.
Dospanej tym razem nocy Tetryku!
Nie śmiem pytać co tej nocy Ci przeszkodziło?
Bo o wędrującej tacy pisałeś, ale w następną noc ?
I ja zmykam powoli.
Tym, co już śpią życzę Spokojnej nocy.
Sama też coś jakoś bardzo skapcaniała jestem.
Międzydzidziowo Wszystkich ściskam!
Dziś nie będzie moich zdjęć między Dobranocką a lampką, bo dość ich jest wyżej.
Dziękuję.
Urorodziurodziny jak mawiał Kubuś Puchatek są zawsze i tak i nie fajne… ale im dalej, tym lepiej, bo do setki coraz mniej
Ja po pięćdziesiątce liczę ile mam do setki i takie obchodzę 😉
Dobranoc Jubilatce i wszystkim Wyspiarzom. Oraz Gościom
.
Jubilatami są Wszyscy, bo dla każdego każdy dzień jest międzydzidziem urodzinowym.
Dobranoc Drodzy Jubilaci!
Dzień dobry


Makóweczko!!! Wszystkiego najlepszego Ci życzę
Żeby Ci ten impregnat na stałe przylgnął i żebyś zawsze była radosna i roześmiana
Miralko !
dziękuję…
U nas była zmiana czasu i jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić
Niby to tylko godzina różnicy, ale mój biologiczny zegar się buntuje 

Gdybym dorwała tego głupka, co te zmiany wymyślił, tobym go chyba pogryzła
Europa dyskutuje nad tym, żeby zlikwidować zmiany czasu. Doszli do wniosku, że to nie jest oszczędność, tylko straty. Niestety te dyskusje jeszcze potrwają, bo nie mogą się zdecydować jaki czas pozostawić.
Dzień dobry
ale trochę mroźny.
Witajcie!
Śnieg na trawnikach! Czyżby rzeczywiście ta Wiosna była niepoważną inicjatywą?
Niepoważną inicjatywą? hm.
Podsyłam więc zdjęcie, które zrobiłam w ostatnią niedzielę w Lanckoronie.
Dzień dobry. W Beskidzie wczoraj wróciła zima, spadł śnieg chwycił mrozik etc. W śródmieściu Gdyni wręcz przeciwnie (ale ponoć już za obwodnicą – biało).
Cześć wyspa. Chłodno i resztki śniegu w Bielsku. Pracujemy. Ale, ale dzisiaj jest [o czym należy mówić głośno i wyraźnie] ŚWIATOWY DZIEŃ DRZEMKI W PRACY!
Cii, jak będziesz mówić głośno i wyraźnie, to się ludzie pobudzą!
Czas się rozgrzać kawą od Gieni
Bardzo chętnie, w samą porę!
Witajcie!
Drzemki tym, co pracują, a tym, co nie -również.
A po drzemce
Ja właśnie piję
Dzień dobry
okazało się, że dalszą drogę na łąkę odgradza mu kolejny płot…
Przyłączam się do porannej kawy
Dziś dzień się zaczął słonecznie, choć nieco mroźnie (tak z -1 C).
Po drodze do pracy widziałem koziołka sarny…
Próbował za wszelką cenę przeskoczyć przez ogrodzenie. Kiedy, po wielu próbach przeskoczył
Pomyślałem (nieco filozoficznie), że my też wkładamy masę energii aby przeskoczyć jakiś płot tylko po to, aby za nim trafić na kolejny…
Głupi ten koziołek, bo 300 metrów dalej płot się kończył i otwierała się swobodna droga na pole, wystarczyło tylko iść wzdłuż…
Koziołek głupi? A my ludzie? Dopiero głupi, gdy nieraz skaczemy przez płot WIEDZĄC, że kawałek dalej jest swobodna droga.
Te płoty nieraz nam życie ustawia i MUSIMY je przekraczać, aby iść dalej, ale czyż nie nadają one sensu naszemu życiu?
Krzysztof do kawy
Dzięki
Cuda Panie cuda.Nic nie pada,przejechałam bez korka
Home, sweet home!
Jak to mówią, wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
Phi. Ja też już w domu! Od ponad dwóch godzin!
U mnie zaś fajrant i przerwa. A w ciągu dnia to i śnieg, i deszczyk, i słońce, i wiatr, i niemal wszystko, gradu brakowało, tfu tfu.
A u mnie pogoda była całkiem niezła, tylko wiatr nieprzyjemny dmuchał.
Dobranoc Państwu
Dobranoc Bożenko!
Wygląda na to, że dziś nawet dobranocki nie doczekam. Cóż, sen to zdrowie(?).
Dobranoc!
Tetryku!
Co Ty robisz w nocy hm?
ja też ostatnio stale jestem śpiąca, więc to chyba wina krakowskiego powietrza?
Ale
Spokojnej już hurtowo, wszystkim spaćidącym, bo mi się przerwa przedłużyła.
Zaraz idę wyciągnąć dobranockę, np. zza pazuchy.
Dobranocka.
To dzisiaj tak: siadła sobie w stodole para starych wymiataczy i zrobili jam session, czyli sesję z dżemem. David Gilmour i Richard Wright, dawniej Pink Floyd, z 2007 roku. Blues, wolny i z uczuciem, gdzieś tam daleko, daleko, w tle albo na początku, temat z „Shine On You Crazy Diamond”…
Snów z właściwą osobą.
Z właściwą powiadasz?
hm…niech pomyślę
To ja może dołożę do tego Anioły z Lanckorony, czyli zdjęcie z zadzidziowego spacerku w ostatnią niedzielę.
Może być anioł, bo ten, kto dla nas dobrze chce, to prawdziwy anioł.
Smakowity ten dżem, ale mało nasenny
Cudnie…

Starzy wymiatacze
Dziękuję Makówko za anioła, zawsze lepiej się z takim zasypia.
Temat Aniołów pasuje do tego pięterka, które w moim zamierzeniu miało być o korzystaniu z każdej chwili i o łataniu dziur w Placku Życia..
Dlatego też obrazkiem wyróżniającym jest Anioł Makówka.
Ten sam, który był na pięterku o Dobrych Aniołach i rozbitej szklance.
Wtedy napisałam:
Dostałam tego anioła wiele lat temu. Mam go do dziś i odbieram jako symbol, że najważniejszym Aniołem Stróżem musimy być dla siebie my sami. Aby tak się działo, czerpmy siłę z Dobrych Aniołów, jakimi są nasi Przyjaciele.
Tetryk w komentarzu przypomniał wtedy ulubione motto Jaśminki:
Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć, aby polecieć…
Skoro o Aniołach mowa to jeszcze takie zdjęcie zrobione w Lanckoronie 27.02.19.
Bo to pięterko jest w gruncie rzeczy o Przyjaciołach, bez których nie byłoby przeddzidzia, zadzidzia i dzidy właściwej, bez których nie wyobrażam sobie życia.
Całkiem anielsko przed lampką ? I bardzo dobrze, niech się te uskrzydlone starają
No to śpijmy na zdrowie !
Ukojona lampką mówię Wszystkim Dobranoc!
Dzień dobry
Ponuro dziś jakoś, chyba będzie padać…
Dzieńdoberek, Bożenko… Znowu sypie śnieg. Ciemno, ponuro, nawet gitary z nutką tęsknoty zawodzą
Noo nie.. Wszystkiego najlepszego Solenizantko, radości, zdrówka i niech dobre anioły zawsze czuwają nad Tobą

Dziękuję Skowronku

Witaj Solenizantko !
Troszkę u mnie dmucha, więc może będzie odrobina słoneczka dla C
iebie
Witaj Wiedźminko! U mnie też trochę dmucha, więc słoneczko co chwilę wygląda zza chmur i znika.

Buziaczki
Witajcie!
Wątek anielski przypomniał mi fraszkę Sztaudyngera o Jadzi:
„Aniele boży, stróżu mój
Ty zawsze przy mnie stój”
Anioł popatrzył na Jadzię
I zamiast stać… to się kładzie?
Witaj Bożenko dużo zdrowia ,radości i samych szczęśliwych chwil

Dziękuję Elizo
Imprezowania ciąg dalszy
Imieniny dzisiaj obchodzą: Bożena, Krystyna, Patrycja oraz Anioł, Bratomir, Cieszymysł, Ernest, Ernestyn, Kasjan, Letycja, Marek, Roderyk, Rodryg, Rodryk, Sabin, Salomon, Trzebiesław, Trzebisław.
Nie pomijając nikogo, a przede wszystkim ANIOłA
co to chyba jest patronem Wyspy i któremu równie dobrze życzę, jak Bożence 
Trzebisław i Trzebiesław to są imiona dla bliźniaków jednojajowych ?
Tak jak Rodryg, Rodryk
Sympatyczna Elizko, a dlaczego nie masz awatara?? Ukratek nie pomógł założyć??
No to trza centusiowi po premii pojechać
Dzień dobry. Wszystkim obchodzącym jakieś święto dzisiaj życzę dobrego humoru i słonecznego dnia.
Dzień dobry, przyłączam się do życzeń 🙂 Najlepszego, Bożenko, pogody w sercu i naokoło, siły i zdrowia!
O, to to… siła i zdrowie, to coś czego mi potrzeba. Dziękuję.

Dziękuję wszystkim, którzy mi dobrze życzą. Ja też wszystkim życzę jak najlepiej
Dzień dobry


Życzę wszystkim solenizantom wszystkiego najlepszego. Wychylam za was symboliczną czekoladkę z koniakiem
Na alkohol przyjdzie czas po pracy
A na razie zapraszam (nie tylko solenizantów) na symboliczną filiżankę kawy
Czekoladka z koniakiem tak od rana! Rozpusta!
Ale jaka fajna ! I szalenie pobudzająca
Ciebie to nie dotyczy, ale przepis na idealne śniadanko dla seniora to setka i śledź !
Na zdrowie zatem !
Które zakwaszają organizm!! Ile trzeba cebuli zjeść, żeby go odkwasić???
Lub octu wytrąbić
Bożenko, przyjmij uściski i ode mnie!

Bardzo dziękuję za uściski i je odwzajemniam

Witajcie Wszyscy!
A Bożenkę witam podwójnie, ściskam i całuję.
Kwiatek dla Ciebie Bożena!
Dziękuję Makówko, uściski i całusy odwzajemniam
Zaraz przystąpię do składania życzeń moim prywatnym Krystynom i Bożenom.
Ładne imiona coraz rzadziej ” noszone „, niestety …
Marysie, Zosie, Helenki, Basie znowu królują. Nawet moje się pojawia i bez przekręcania
Jako dziecko bardzo nie lubiłam swojego imienia i przyznawałam sie do drugiego. A na drugie mi Urszula
Ale, gdy zaczęli mnie przezywać Ulka- koszulka, szybko przyznała
m się do Basi.
Ja też nie lubię swojego imienia, ale drugie jest gorsze – Kazimiera. Niestety, nie wiem czy się orientujecie, że wojenne roczniki Polaków musiały mieć imiona- Kazimierz i Kazimiera na pierwsze lub drugie.
Dobrze więc, że to imię mam jako drugie.
Lubię swoje imię. Jestem Ewa, Elżbieta i Anna z bierzmowania.
.
I tak prawie wszyscy znajomi (i ich dzieci) mówią na mnie makówka albo mak.
Ewa jest ok, ale te Imieniny w Wigilię!
Bo urodziny w Dzień Kobiet mają swoje złe, ale i dobre strony.
Ja miałam być Ewą, ale sąsiadce spieszyło się bardziej ode mnie na świat, to mnie Tatuncio obdarzył imieniem swojej byłej sympatii. Przyznał się jak już miałam pewnie z 15 lat

Moja bratanica urodziła się w Wigilię, ale nie narzeka
Nie tylko Kazimierz.. słowiańskie i dotyczyło to chyba tylko niektórych okupowanych terenów. Moja starsza siostra miała na imię Elżbieta, a rok był ’43 . no i to był Lublin.
Jako gospodyni pięterka dziękuję za odwiedziny. Każdy temat „nie na temat” jest mile widziany.
Póki (jeszcze) jesteśmy na tym pięterku na chwilę zabawię się w moderatora dyskusji i zapytam jakie są Wasze sposoby na łatanie dziur w Placku Życia?
I na koniec uśmiecham się do Was, bo jak powiada przysłowie japońskie „Z uśmiechem na twarzy człowiek podwaja swoje możliwości”
To zależy od wielkości dziury.. Pogadać, pobyć sama z sobą.. Lub chwycić telefon i zadzwonić. np. do Basi 😉
Albo do mnie!
Tak, telefon do Przyjaciela jest jednym ze sposobów.
Na poniższej składance również występuje. Choć to, co na składance to oczywiście nie wszystkie metody uzupełniania impregnatu.
Od mamy planuję pojechać do „Kontynentów”. Wracam stamtąd zawsze z porcją uzupełniającego impregnatu. Jeśli życie nie zgotuje jakiejś niespodzianki.
Lepiej strzel lampę za zdrowie Bożenki, bo to niedługo trza iść spać

Pobyć ze sobą to nie,bo ja siebie nie lubię

Błąd. A dlaczego nie lubisz siebie?
Bo mam w stosunku do siebie różne wymagania i nie jestem zadowolona z realizacji tzn. tego, że nie udaje mi się sprostać.
a sio z tym ozorem !
Tak jest!
Wiecie, że M.Skłodowska Curie popełniła samobójstwo??
Pojęcia nie miałem? Myślałem, że się napromieniowała i zmarła na chorobę wywołaną właśnie promieniowaniem jonizującym?
Pod tym linkiem jest skan z „Kuriera Warszawskiego” z 1934 (wymaga apletu Java Script, więc nie wiem, jak i co się komu wyświetli), na s.10 jest informacja o tym, ale ani słowa, ani między wierszami, żeby coś takiego się stało. http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/ebuw.uw.edu.pl/dlibra/docmetadata?id=212973&from=publication
I dobrze, że nie miałeś pojęcia. Takie idiotyczne sny to tylko ja miewam
Aaaach, co za zwrot akcji. Naprawdę mnie wystraszyłaś!
A ponieważ fajrant, to i przerwa.
Alla podaj żrodło ? Słyszało się o romansie i inne takie ale jednak zawsze sprowadzało się do choroby popromiennej
Geniusz i siła miłości Maria Skłodowska Curie – Magdaleny Niedźwiedzkiej. Niezła książka. Polecam
Pojechała z córkami i Einsteinem w Alpy Szwajcarskie, po romansie z Paulem Langevin. To był jej pierwszy urlop w dorosłym życiu.
Stanęła nad przepaścią i skoczyła..
Ja to widziałam, na szczęście się przebudziłam…
Przepraszam, tak to był mój sen!!!
Przykro mi ,że miewasz takie sny
Zastanawiam się czy Makówka siebie czy nas nie lubi skoro tak często nam jednak język pokazuje . Pamiętam z dzieciństwa komu się język wywalało jak rodzice nie widzieli ale z tego dawno się wyrosło 
Lubię ten ozorek
Tak, tak… odważnym się było
Elizka!! Gdzie Twój avatar!!
Ja ten język z sympatii. Dawno się wyrosło Elizo powiadasz?
A wiesz o tym, że na starość się dziecinnieje?
Pewnie JESZCZE nie wiesz, bo młoda jesteś?
Można i tak
No to pośmiejmy się razem Elizo!
Książki poszukam i na pewno przeczytam
Ciebie serdecznie pozdrawiam i pigwówką wzniosę toast Za zdrowie i pomyślność Bożenki a drugi za pomyślność Wyspy 
Odpozdrawiam jeszcze serdeczniej, a co! Kto mi zabroni??


Zdrowie Bożenki i pomyślność Wyspy
Można trafić na ciekawe książki, za parę złociszy, w Biedronce. Matusiu, jakie były piękne wydania klasyki, za które kiedyś buliło się niezłe pieniądze i to jeszcze spod lady, po znajomości
Znam ten problem i dalej kupuję i chociaż część podzieliłam z synem i też oddałam część – to jak mówi mój ukochany synek nie ma jak pachnący druk ,tak po prostu nam zostało i lubimy to
Dziękuję Elizko, czas rzeczywiście wznieść toast. Wznoszę go za pomyślność wszystkich na Wyspie, którzy mi tak dobrze tu życzyli…
Twoje zdrówko Bożenko

I jeszcze jeden i jeszcze raz
A ja powiem… Zdrowie moje, gardło Twoje
Niech Ci zdrowie nigdy nie zagaśnie !!! Znalazłem wzór Twojego awatara i gołąb z nim i z kwiatami poleciał do Ciebie … Trzasnę w realu pełnego kielicha za Twoje zdrowie !
Dziękuję Maksiu, ale chyba już nie będę niczego zmieniać. tego od Ciebie zachowam na wszelki wypadek.
Trzaśnij sobie kielicha na zdrowie
Dołączam!
Awatara chwilowo nie ma a jak bez niego nie można to zniknę i tyle
Jakoś przeżyję -mówi się trudno 
Ani mi się waż znikać!! Sympatycznych osób nigdy dość!! No! To rzekłam ja!
Trza Ukratka leciutko przydusić, coby pomógł
Nie znikaj, myślę że jakiś awatar znajdziesz. Jeśli nie potrafisz, to poproś Tetryka, On Ci pomoże
Zawsze do usług…
No coś Ty!Co to za pomysł,żeby znikać?Tak się z nami droczyć,a fe Elizo!
No i po przerwie. Uf. Chwila spokoju – tylko na Wyspie.
Tu rzeczywiście można odpocząć…
Dobranocka.
Taka piosenka mi wpadła bardzo głęboko w ucho. Cover „Give Me One Reason” Tracy Chapman, blues jak się patrzy, tu w wykonaniu kapeli 5th Avenue. Bardzo to ładnie i składnie wychodzi!
Snów w dobrych wersjach!
A, no i nie doczytałem. Szkoda bardzo, że tej kapeli nic innego się już nie znajdzie w sieci, bo to jest zespół jednego utworu, zestawiony doraźnie, właśnie na to nagranie. Czemuż, ach czemu!
Eliza bez awatara też można.
Reszta z domu,bo czekam na autobus i tak zmarzłam,że paluszki mi zgrabialy.
Za Bożenkę wypiję 3 kieliszek pigwówki
Witajcie!
Między dobranocką a lampką dotarłem do domu. Czyżbym zaraził się od Makówki?
Całkiem możliwe, daleko do siebie nie macie
Wirtualnie wszyscy na Wyspie są jednakowo blisko. A w realu hm Kraków jednak taki mały nie jest!
Tetryku!Makówka ostatnio daje jakieś zdjęcia między Dobranocka a lampka, a Ty możesz dać… wierszyk albo zdjęcie. Ja marznę na przystanku dopiero.
No, zasiedziałam się, ale już uciekam pod kordełkę. Dobranoc
Dobranoc Bożenko i
Spokojnej urodzinowej!
I ja przejdę w stronę łazienki, a do poduszki mam Dzienniki A.O. mam nadzieję, że irytujących snów mieć po nich nie będę

Spokojnej Szan.Państwu
Spokojnej.
Dzienników nie mam ale mam nieprzeczytany prezent od synostwa „Listy na wyczerpanym papierze” to będę na bieżąco z Wyspą -pozdrawiam i dobranoc .
Bardzo je lubię Elizko i życzę Ci dobrego czytania
Wiem ,że mamy podobny smak literacki .To Ty poleciłaś mi wspaniałą książkę i za to Ci serdecznie dziękuję
To i ja zmykam, bo już mi się dzisiaj oczy zamykają.
Skoro Alli śniła się Maria Curie -Skłodowska to mnie może dziś się przyśni Etiopia?
I Sylwester przy czynnym wulkanie?
Nie da się streścić tego, co dowcipnie i interesująco opowiadał dziś prelegent w „Kontynentach”. I te zdjęcia!
Absolwent AGH, z zamiłowania podróżnik -uwielbiam ludzi, którzy mają pasje i zainteresowania inne niż wyuczony i wykonywany zawód.
I jeszcze mają takie poczucie humoru jak ten pan! Niestety tylko chwilę miałam okazję z nim pogadać w czasie przerwy.
Miłe miejsce, ciekawy temat ze swadą opowiedziany, w przerwie poczęstunek i jeszcze spotkałam dawno niewidzianego kolegę z koła PTTK.
Trochę impregnatu zostało uzupełnione!
Idę w twoje ślady…
Tetryku!

Skoro Twój komentarz jest 3 minuty po moim to przewrotnie zapytam
czy też planujesz ulec czarowi pana prelegenta?
No dobra, wiem, że to było do Q, ale…
No to znów pora na lampkę… kolorowych snów
Dobranoc!
Czyje zdrowie będziemy pić w czwartek?
Może trochę późno, ale do życzeń się dołożę



Wszystkiego najlepszego, Bożenko
Zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia
A także pogody ducha w każdą pogodę
Bardzo dziękuję Mireczko za życzenia
Dzień dobry

I od razu, dobranoc
Spokojnych snów
Dzień dobry
wiosna się zbliża wielkimi krokami, dni coraz dłuższe, dzisiaj już o 4 godziny słonko prędzej wstało, żeby jeszcze poświecić nam chciało 
Dziś też mamy międzynarodowy dzień liczby Pi, czyli 3,14.
Witajcie!
A więc dzisiaj pi-jemy za pomyślność liczby Pi – co najmniej 3.14 szklaneczki…
Bardzo chętnie, ale może nieco później. Teraz już idzie Gienia z kawą
Witaj
Chętnie się na3,141592…ję
Witajcie!

Dzień dobry. Kawa bardzo wskazana.
Co do liczby pi, to natknąłem się na takie zdjęcie w sieci. Tam musi mieszkać jakiś matematyk!
Jestem pod wrażeniem…
Też jestem pod wrażeniem. Ale byłabym pod jeszcze większym wrażeniem, gdyby nie matematyk był właścicielem mieszkania, gdyż jak pisałam najbardziej fascynują mnie osoby wszechstronne.
Einstein… no dobra Sir William Jones
Cześć wyspa. Niedługo wyląduję w wariatkowie jak tak dalej pójdzie [praca]. Dobrego dnia wszystkim. Już mnie nie ma.
Tylko spokój Cię uratuje!!

Jutro piątek, pocieszam tylko, jakby co
Zoe! Pracuj, pracuj, a garb Ci sam wyrośnie!
Dzień dobry… Jak się koloruje tekst w nowym temacie?? Miałam z boku narzędzia i gdzieś tego no… poszły na szczaw


Już nie mam cierpliwości i czasu, żeby siedzieć nad ulubionymi kolorkami, zatem nie będę publikować wycieraczki dopóki nie ogarnę wszelkich nowości, o!
PS Tekst pisałam w Wordzie, bez kolorowania i tylko gotowca przeniosłam, ale niewdzięczne barwne kulki zniknęły!!
Alla!
Czy możesz mi wytłumaczyć na czym polega kolorowanie tekstu?
I co to są te niewdzięczne kulki?
Zresztą (jak pisałam) jak robię wycieraczkę w nowym edytorze za każdym razem jest to walka o przetrwanie. Każde przejście z tekstu na zdjęcie, a potem znów na tekst to…dobrze, że nie słyszycie jak klnę.
Dzień dobry . Pi-je kawusie i pomyślałam sobie że, od dawna tu nic nie było z cudownego świata pierzastych
Jak Miralka się wyśpi to trzeba będzie się pokłonić i poprosić
Życie nabrało tempa i na Wyspie też a trzeba coś tak dla równowagi . Pytam co myślą o tym Wyspiarze ?
Masz rację Elizko, dawno nie było tu pierzastych
Dziękuje
Witaj, no ja jestem na TAK


Przez ten czas pojmę tajniki nowego edytora
Mirelka zapewne mocno zapracowana, bo Jej ostatnio mało na Wyspie
Dzień dobry
Popieram prośbę o pierzaste, a z kolorkami też mam do tyłu. Jak Alla to rozgryzie, to się uśmiechnę o o instrukcję 
Bez pomocy Ukratka nie przebrnę. Schowały się i nie mam pojęcia, jak je wydobyć. Widziałam kolorowe kuleczki do wyboru.. jak bum cyk cyk. Nawet użyłam we fragmencie tekstu i nagle sruuu nie ma. Rozpłynęły się.
Witaj
Udało się!! Ale tylko na logikę. Zapewne Mistrz T. zna łatwiejszy sposób.. Bo; trening czyni mistrza, nieprawdaż??
To kiedy dasz to pięterko? Przydałoby się, bo obecne jest bardzo wysokie.
Alla! Umiejętność myślenia logicznego jest więcej warta jak działanie wg instrukcji. Cóż ja KIEDYŚ umiałam myśleć logicznie. Teraz już ani logicznie, ani w ogóle. Dlatego zaczęłam robić się na blondi.
Też popieram prośbę o pierzaste. Jak znów będziemy wznosić jakieś toasty na TYM pięterku to skończymy jak uroczy pan prelegent z wczorajszego slajdowiska, któremu po wypadku autobusu przyszło wylądować w etiopskim szpitalu.
Nowe pięterko potrzebne od zaraz
Przyśniło mi się, że mam leżeć w łóżku na baczność i ani drgnąć. Obudziłam się i zobaczyłam, że moja Ami wsunęła mi się na kołderkę… tylko jak mi narzuciła pozycję ?
.. i
kto u mnie rządzi ?
Ależ to pytanie z gatunku retorycznych Wiedźminko!
Nie czytałaś czasem przed snem podstaw musztry ???

Ach , te sny … Co masz taką smętną minę ? Zagadnął patriota działacza partyjnego . Aaa , bo miałem proroczy sen . Proroczy ? A co ci się śniło ? Cholera , śniło mi się , że jestem na zebraniu partyjnym i w pewnej chwili budzę się i faktycznie jestem na zebraniu partyjnym !!!
Jeszcze tu na tym pięterku toast za liczbę Pi
I do tego wierszyk do zapamiętania tej tak ważnej liczby. Cytowałam go kiedyś przy okazji knucia, kucia itd. Tetryk knuł, a potem zeszło na kucie. Wtedy było bez cyferek, bo chodziło o kucie.
Kuć i orać 3,14
w dzień zawzięcie, 159
bo plonów niema bez trudu. 26535
Złocisty szczęścia okręcie 897
kołyszesz… 9
Kuć. 3
My nie czekajmy cudu. 2384
Robota 6
to potęga ludu. 264
PS.kiedyś nie ma pisało się razem.
Dzień dobry
(to już chyba po raz drugi
)
Całe szczęście dziś o 6 wzięłam ostatni 

Na razie na moje nowe pięterko nie ma co liczyć. Może przy weekendzie trochę czasu znajdę?
Skowronek chyba się już uporał z kolorkami, więc nowe pięterko będzie
Jak na razie walczę z antybiotykiem
Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy.
Zdrowiej szybko Miralko!
?
Mam nadzieję domowymi sposobami, bez
Ja w zasadzie nie byłam chora, Makóweczko. Taka tam infekcja, to w sumie nie choroba
Normalnie pracowałam, tyle że mdliło mnie niesamowicie (po tym pierońskim antybiotyku) 
A nie ma co tego przyśpieszać… przynajmniej mniej wydam na wizyty i leki 

Tej gulki na dziąśle nie dało się pozbyć domowymi sposobami… próbowałam.
Od lekarzy staram się trzymać z daleka. Mam wewnętrzne przekonanie, że potrafię umrzeć bez ich pomocy
Do dentysty jednak muszę się czasami udać, bez względu na przekonania
Zazdroszczę Miralko! Ja pół życia spędzam w kolejkach do lekarzy i majątek wydaję na leki.
Od paru dni usiłuję się zarejestrować do internisty, aby mi dał skierowanie na badania i chyba będę musiała zrobić płatnie.
Kiedyś i ja robiłam badania, ale mi zbrzydło
A człowiek wcale zdrowszy nie jest. To po co to świństwo brać? 
Mój tutejszy doktor, nawet mi już niczego nie wypisuje, bo wie, że i tak brać nie będę. Też fakt, że nie byłam u niego przynajmniej z 10 lat. Na artretyzm, który dokucza mi najbardziej i tak nie mają leków. Mogą najwyżej dać środki przeciwbólowe. A to nie jest leczenie!!! Jaki sens ma wcinanie chemii? Że trochę mniej będzie bolało? Ale organizm uodparnia się na leki i trzeba brać coraz silniejsze… w końcu wysiada wątroba, żołądek i nerki. Trzeba więc je leczyć i oczywiście powiększyć ilość tabletek. Dochodzi do tego, że w zasadzie nie trzeba jeść śniadania. Tabletki wystarczą
Mirelko, jest takie powiedzonko, ze jak pacjent chce wyzdrowieć, to medycyna jest bezsilna
Dokładnie o to mi chodziło, Wiedźminko
U mnie zrobiło się ciepło. To znaczy… jak na tę porę roku
W dzień dochodziło nawet do +15 C. Radość z wiosny była krótka, bo na weekend znowu zimniej (w „okolicach zera”) 
Nawet „malinówki” z Polski mi wykiełkowały. I z tego się cieszę najbardziej
Oby udało mi się je z sukcesem przesadzić do ziemi… będę miała pyszne pomidory 
A moje pomidorki w doniczce coraz większe
Życzę powodzenia i wracaj do pełnego zdrowia
Dziękuję, Bożenko
Jak Alla szybko nie postawi nowego pięterka pospadamy wszyscy tak
No i tego się obawiam
Pięterko będzie, bo jak znam skowronka, to sobie poradzi z kolorkami
A kiedy opublikuje ? Tylko Ona to wie… 
Pewnie DAWNO sobie poradziła tylko buduje napięcie i naszą ciekawość wystawia na próbę!
Takie coś mi przysłano. Do poczytania z przymrużeniem oka.
Horoskop kreolski
dla urodzonych w marcu –
kolor — żółty;
totem zwierzęcy — żółw;
talizman — turmalin;
„Kolor żółty jest symbolem oryginalności myśli i zachowań, niezależności, uduchowienia, postępowości, tolerancji, a także ekscentryczności, fanatyzmu i …nieobliczalności.
Ludzie urodzeni w marcu, to typowi artyści; nie przywiązują wagi do spraw praktycznych, obchodzą ich zagadnienia wyższego rzędu […];
Ta wzniosłość celów sprawia, że rzadko są szczęśliwi, zadowoleni z siebie i odprężeni. Niezależni wewnętrznie, nie ulegają presjom, jedyna norma jest ich własny kodeks moralny;
Odznaczają się wybitnym intelektem i oryginalnością sądów. Nie znoszą schematyzmu, utartych formułek, banałów towarzyskich. W każdą dziedzinę życia wnoszą powiew nowości i świeżości.
W sprawach sercowych romantyczni, tajemniczy, nieprzeniknieni, żądają w miłości stałej świeżości uczuć, zagadkowości i niedopowiedzeń.
Zakochują się łatwo i nie zawsze fortunnie. Nigdy nikogo nie okłamują, przyznają się otwarcie do zmiany uczuć, a sami w stosunku do partnera są niesłychanie liberalni i bez cienia zazdrości.
Dobrzy kochankowie, niezbyt się sprawdzają w legalnych związkach małżeńskich.
Wymagają również pomocy w sprawach praktycznych. Chociaż hojnie wyposażeni w rozliczne talenty, nie chcą ani nie potrafią wyciągnąć z tego osobistych korzyści. Nie dbają o zaszczyty ani nagrody. Mało ich obchodzi byt materialny.”
Widzę, że Skowronek już sobie znakomicie poradził z kolorkami — zawsze wierzyłem w twoje logiczne zdolności! Może zatem odsłona nastąpi przed 300-nym komentarzem? Czy też jeszcze coś mógłbym podpowiedzieć?
Lepiej niech do 3oo-go komentarza nie czeka, bo od wysokości mam zawrót głowy. Bliżej jest 250 komentarzy…
Dziękuję bardzo Ukratku, na pewno skorzystam z rad przy budowie kolejnego, kiedyś
Dobry wieczór, fajrant i przerwa, tym bardziej, że pięterko wysokieee…
Nie mogłam wcześniej!! Miał być spokojny dzień, a tu goście bez zapowiedzi. Nie lubię takich niespodzianek!
Zapraszam do plotkowania
Dobranocka tutaj.
Dwie dziewczyny i ukulele. I evergreen w wykonaniu nawet jeżeli nie bardzo profesjonalnym (również pod względem technicznym), to doprawdy uroczym.
Snów równie uroczych.
Wdzięczne panienki cicho pośpiewują. Sympatyczne dobranoc
Na wysokim pięterku lampka dobrze widoczna , niech chroni przed złymi snami..