Archiwum autorskie:  Wiedźma

Bodzio Zalutyński i Zając

Dowcipy Bodzia Zalutyńskiego polegały głównie na dokuczaniu sąsiadom i bliskiemu otoczeniu, ale czasem wybierał się na goscinne występy do Warszawy………………………………………………………………………………

Zjeżdżając do Warszawy, nasz dowcipniś wyszukał tu sobie na stałą ofiarę swych kawałów znanego generała Zająca. Generał Zając mieszkał w

Pieśń szalonego ogrodnika

Myślał, że widzi Słonia, który
         Na flecie ćwiczy gamy;
Przyjrzał się lepiej i przekonał,
         Że to jest List od Mamy,
„Rozumiem wreszcie”, rzekł, co znaczy
        Gra, w którą z Życiem gramy !”
 
Myślał, że widzi Parę Żubrów
      Wijącą się w

wiersz przeciw naturze

Nie wiem kto za tym stoi,

nie wiem, kto za to poleży,

lecz przyroda zły przykład

daje dziś młodzieży:

tak w dziedzinie handlu, jak w dziedzinie transportu

trwa złośliwy stosunek

aury do resortu !

Nadto przypomnę zaspy

i cyniczną gołoledź

Poeta znaków drogowych

Poboczami autostrad drepcze staruszek niewielki,
Dźwigając kubeł z farbą i różnorakie pędzelki;
Gdy ujrzy znak drogowy, w sposób swobodny i szczery
Ujawnia swe twórcze ego – zamalowując litery.

I tak ROBOTY DROGOWE

Zmieniają się w BOTY ROGOWE;

ZWĘŻENIE SZOSY –

na co idą pieniądze

Już trzeci czy czwarty dzień nie palę !

Nic…ani dymku nie łykam.

Nie, zeby lekarz…..

Nie szkodzi mi wcale.

Tylko znajomych nie spotykam  !

 

Czasem z daleka ktoś tylko się kłania,

Pewnie też zaczęli

miesiąc oszczędzania…

 

Bo Polak –

jesli

Straszni kibice

Jest mecz – i publika.
a w owej publice
Są straszne kibicki
I straszni kibice.

Usiadłem samotny.
Spojrzałem z obawą:
Na lewo kibicka,
A kibic na prawo.
Zadrżałem. Zbielałem.
Przebiegło mnie mrowie.
Pojąłem od razu:
Kibice – wrogowie !

Na

Szmaragdy

Zapragnęła szmaragdów Zofia,

Ku ozdobie uszu swoich bladych,

Więc synowie wszczęli narady,

Jakie gminie nałożyć podatki,

Jak znów puścić krew z Jasnej Polany,

Nie szczędząc ofiar,

Byle matce dostarczyć o klejnot:

Izumrudów parę świetlanych…

 

Przechadzano się wówczas po łące:

Tołstoj

Bodzio Zalutyński…cd.

Według opinii gorszących się wszystkim sasiadów Zalutyński jako stary kawaler prowadził się skandalicznie. Jego hałaśliwe zabawy w miejscach publicznych wywoływały ciągłe protesty.Narażał się też miejscowemu duchowieństwu, a jego sprawki docierały aż do kurii biskupiej. Tymczasem Zalutyński pojechał do Rzymu i

Żarty Bodzia Zalutyńskiego

Innym razem, również w gnębionej kawałami Bodzia Zalutyńskiego okolicy, zdarzył się taki wypadek. W samo południe ludzie znajdujący się na ulicach miasteczka zobaczyli, ze biegnie jakiś oszalały ze strachu człowiek zakrwawiony, trzymający sie za brzuch, z którego, ku przerażeniu patrzących

W krainie zabawek

Wstąpiłem do sklepu. I mówię w tym sklepie,
Że serce ojcowskie sie we mnie telepie –
że tyle jest we mnie tkliwego uczucia,
iż muszę natychmiast coś kupić dla Gucia !

Pojęła me słowa panienka przy ladzie
I misiów piętnaście