Archiwum autorskie:  Tetryk56

Ballada o prawie

Przed wiekami ludzie żyli w ciągłej niepewności:
zawsze przybyć mógł silniejszy, okraść bez litości.
Choć nie było to kłopotem ubogich zbieraczy
gdy był czas zapasy robić, problem się zaznaczył.
By niepewność losu tłumić, najmądrzejsze głowy
Ustaliły kilka zasad – zaczyn

Kroniki Jakuba W.

Czy znacie Jakuba Wędrowycza? Pijak, kłusownik, bimbrownik – trudno wymyślić pospolity zarzut, którego nie można by mu postawić. A jednak postać szeroko znana, zna go nawet Wikipedia! I choć postać na pozór mało wiarygodna, można mu bez wahania zostawić wnuczka …

Tradycyjna Wielkanoc

Tegoroczne Święta, tak niedawne, upłynęły nam w bardzo dziwny sposób i niejeden z nas z westchnieniem żalu pomyślał o tradycyjnych, prawdziwych Świętach Wielkiej Nocy…

Ponieważ poprzednie pięterko urosło nad podziw, pozwolę sobie jako przeczekajkę zacytować wielkanocną opowieść sprzed ośmiu lat. …

Alleluja, czyli Święta

Na zbliżające się Święta, tak inne niż tradycyjne, chciałbym nastroić was pozytywnie piękną balladą Leonarda Cohena:

Istnieje polska wersja tej pieśni, w przekładzie i wykonaniu Macieja Zembatego:

Życzymy sobie w ten czas zdrowia i spokoju, umiejętności wykrzesania w sobie radości …

Pochwalone niech będą ptaki

Pochwalone niech będą ptaki
o słońce, co im nóżki złoci,
pochwalona chwila odwagi
i zwątpienie w labiryntach samotności.

Pochwalone szpadel i pióro,
pochwalona sytość i głód,
i księżyc jak Szopen za chmurą,
i noc jak skrypt Jego nut.

Pochwalone także …

Na dziwny a niespodziewany odjazd poety Konstantego

E l e g i a
Żandarmom Republiki

Więc odjeżdżasz, oszuście, słodki szarlatanie,
któryś kochał alkohol, cygara i czaple,
któryś był taumaturga, bufon i hochsztapler,
odjeżdżasz, a więc jedźże na karku złamanie!

Ach, znamy, dobrze znamy twoje promenady
od „Kresow” do „Ziemianskiej”, z „Ziemiańskiej” do …

Homo

Je­stem czło­wiek
De domo homo
Jaki ja wła­ści­wie je­stem
Nie wia­do­mo
Naj­pierw mały
Po­tem duży
Po­tem siwy
Albo łysy
Bo przy­ro­da
Tak­że swo­je ma ka­pry­sy

Je­den pro­blem mamy z gło­wy
I ad acta go odłóż­my
Wnio­sek z tego pra­wi­dło­wy:
Je­stem …

Zapobiec pandemii…

BAKCYL

Raz w jednym instytucie uczeni na wszelkie sposoby
Robili doświadczenia, jak by tu osłabić mikroby,
Na przykład jeden uczony budził bakterię śpiączki,
Szczypiąc tę śpiączkę pęsetką w pośladki, nóżki i rączki.

Drugi uczony czerwonkę podłączał po pompek i dętek,

Okazja!

Drogie Wyspiarki!

Choć niektórzy z nas pamiętają korowód zakładowy „rąsia, rajtki, goździk, lista” i wielu uważa to święto za sztuczne, nie zgadzam się z tą tezą! Wszak każda okazja do świętowania jest cenna, a ta nie jest bynajmniej …

Rok czwarty…

Jak co roku, we współpracy z chórkiem wyżywamy się śpiewająco na niemiłosiernie nam panujących Wink

Uwaga! Film zawiera treści kojarzące się z polityką!

Lepiej się go ogląda po przełączeniu na YouTube.
Warto włączyć napisy (o ile się nie wyświetlają).…

W poszukiwaniu zimy

Miniony weekend miał być najpiękniejszym tej zimy, jeżeli chodzi o pogodę. Tak obiecywały prognozy. No więc trzeba było to sprawdzić!

Ze słonecznego, szaro-zielonego Krakowa ruszamy na południe. Pierwsze pozytywy: kilka nowych odcinków Zakopianki sprawia imponujące wrażenie, niemniej te niedokończone nadal …

Sylwester

Któregoś dnia zaczęliśmy mówić o Sylwestrze. Ktoś rzucił myśl, żeby Pataszońscy zorganizowali jakąś imprezę i wszystkim się ten projekt dosyć podobał z wyjątkiem Pataszońskich. Sprawa była prawie przesądzona, kiedy nadszedł Bezpalczyk.
– Dajcie spokój Pataszońskim – powiedział. – Na ogół …

Nowy Rok 2020!!!

Z Nowym Rokiem życzmy sobie jak najwięcej spokoju, zdrowia, zadowolenia z siebie i bliskich! Niech przyniesie nam ukojenie i niech będzie lepszy od kilku ostatnich!

Ożywczego szampana, uśmiechu i czułości – niech …

Zenek i życzenia noworoczne

Czasy się zrobiły niespokojne.

Niby nic się nie działo – telewizor nadal zapewniał, że jest dobrze, ceny benzyny wciąż trzymały się w pobliżu 5 zł, w sklepach był dostatek towarów. Jednak panowała atmosfera niepewności – kolejne obietnice rozpływały się we …

Najpiękniejszy sen

Wczoraj śnił mi się znów, dla odmiany,
najpiękniejszy mój sen — niezrównany! —
o pływaniu w powietrzu jak w wodzie.

Ludzie ze snu nic o tym nie wiedzą.
Wciąż się szczycą postępem i wiedzą
i są z prawem grawitacji w …

Pogrzeb Prezydenta

Dziewiątego grudnia 1922 roku odbyły się w Polsce wybory Prezydenta, pierwsze w odzyskanym państwie. Rozgrywały się one w atmosferze ogromnych emocji które uniemożliwiły wybór żadnego z mocno wspieranych kandydatów. W efekcie zwyciężył je po pięciu turach niezwiązany z żadnym z …

Jak wytrzymać presję…

Po trzech opowiadaniach uznałem pomysł na Zenka za wyeksploatowany. Udało się go jeszcze wmontować w kolejną, zasłyszaną historyjkę, i więcej pomysłu nie było. Ale nie doceniłem wytrwałości żądań Alli i Wiedźminki. Cóż było robić…

(na Wyspie Dnia Poprzedniego)

Perły przed wieprze…

Szanowny Czytelniku, wyobraź sobie, że siedzisz wygodnie w fotelu w swoim wydawnictwie. Przed tobą leży nadesłany rękopis/maszynopis. Oczywiście, masz wiele ciekawszych zajęć niż wgłębianie się w wypociny nieznanych ci autorów, niech wiedzą, kto ma tu władzę! Ale w standardzie wydawnictwa …

Na Zaduszki…

Zardzewiały pąk róży, fiołek purpurowy,
Ziarna maku z uciętej, niegdyś szumnej głowy,
Liść zatrzymany w biegu
I płaczu pokusę
Zalejmy jak łza czystym, mocnym spirytusem.
Jeszcze garść pocałunków –
Zwarzonych jarzębin,
I niech butlę na słońcu wiatr jesienny ziębi,
Byśmy …

Czy można się oprzeć?

Koncepcja opowiadania przypominanego poniżej nie jest moja, ja tylko ubrałem ją w słowa i w Zenka, próbując dopasować go do historyjki niezwiązanej z aniołami…

(na Wyspie Dnia Poprzedniego)