Archiwum autorskie:  miral59

Znowu Dunes…

Jak to często bywa, nie bardzo wiedzieliśmy dokąd pojechać, więc wybraliśmy się w stare miejsce – North Dunes Nature Preserve. To prawie na pograniczu z Wisconsin, niecałą godzinę jazdy samochodem. Nad Lake Michigan, w tym miejscu, przebiega ścieżka migracyjna ptaków. …

Fort Sheridan

Pierwszy dzień Nowego Roku spędziliśmy łażąc po wertepach, bo to lubimy najbardziej. Wybrałam Fort Sheridan, bo jest dość blisko, a poza tym zobaczyłam na mapie, że jest tam jeszcze jeden park w którym nie byliśmy. Po drugiej stronie osiedla. O …

Tęsknota za wiosną…

Przeglądałam zdjęcia i doszłam do wniosku, że mam dość tych skoków temperatur, zimna na przemian z odwilżami… Czas pomyśleć o czymś przyjemnym, żeby nie wpaść w depresję. A co może być przyjemniejszego niż wiosna? Lato za upalne, jesień za deszczowa, …

Wzdłuż Fox River…

Wspominałam już nieraz, że małżonek jak posiedzi w domu, to dostaje szewskiej pasji. On po prostu musi coś robić, a bezczynne siedzenie działa ujemnie na jego system nerwowy.
W niedzielę było pochmurno, popadywał deszcz ze śniegiem i cały dzień spędziliśmy …

Zima nie tylko w ogrodzie

Tamto pięterko już trochę za wysokie, a że wszyscy zajęci świątecznymi przygotowaniami… parę moich zdjątek i to nie tylko z ptakami.
Pierwszy śnieg, kiedy człowiek jeszcze był z tego zadowolony, a mrozy nie były tak sążniste…

Żałuję jednego… jadę do …

Czy bardzo różnimy się od siebie?

Rozmawiając z Wami o ptaszkach pomyślałam, że może pokażę jak łatwo można się pomylić przy określaniu gatunków. Zacznę chyba od tych podobnych do wróbli. Jest ich trochę, chociaż jak się patrzy na zdjęcie, to te różnice widać od razu. W …

Ptasie opowieści

Dość dawno nie pokazywałam swoich ulubieńców. Lato minęło i duża część z nich odleciała w cieplejsze rejony. Wrócą wiosną…
Ale wróbelki zostają. Introdukowane do Ameryki w 1852 roku do New York City, rozprzestrzeniły się na cały kontynent (według tego co …

Zion po raz kolejny…

Dwa weekendy z rzędu nie byliśmy na żadnej wycieczce i aż nas ssało, żeby się gdzieś wybrać. Co prawda z racji gości w sobotę, zostało mi trochę zajęć domowych, ale odłożyłam je na później… musieliśmy się „przewietrzyć” ze względu na …

Długi weekend w Kettle Moraine.

Na wrześniowy długi weekend znowu wybraliśmy się do Kettle Moraine. W planach mieliśmy wejście na wieżę kościoła (z czego zrezygnowaliśmy) i zwiedzanie skansenu Old World Wisconsin.
Jak zwykle wyjechaliśmy w piątek. Ogromne korki na drogach znacznie przedłużyły naszą jazdę. Jak …

Koniec jest bliski.

Rzadko kiedy biorę tę bezpłatną gazetę. Jest ona wydawana co tydzień i utrzymuje się głównie z ogłoszeń. Muszę też przyznać, że często mają ciekawe artykuły… informacje na temat bieżących wydarzeń, zmian w prawie, czy przedruki z tutejszych gazet. Co tydzień …

Kettle Moraine – długi weekend (sobota)

Nasz wyjazd na długi weekend bardzo długo stał pod znakiem zapytania. Od ponad dwóch tygodni zapowiadali deszcz i chłód… potem tylko deszcz. Myślałam, że małżonka utłukę, jak mi powiedział, że chyba nie pojedziemy… skoro ma być chłodno i deszczowo… Ja …

Wzdłuż Lake Michigan (5)

To ostatnia wycieczka do Zion z moim stary aparatem. Chociaż trudno go nazwać starym. Miał tylko 2,5 roku…
Nie przeczuwając niczego złego chodziłam i pstrykałam. W wizjerze widziałam w miarę wyraźne ptaszki… jedynie udało mi się ustrzelić drozda wędrownego, bo …

Deszczowy wtorek…

We wtorek lało od rana. Dzień smutny i senny. Ja wiem, że deszcz jest potrzebny, ale nie mogłoby tak padać w nocy, a w dzień żeby słoneczko przyświecało? W ten dzień byłam w Elgin… u Holly i Johna.
Holly ma …

Wzdłuż Lake Michigan (4)

Znowu mijał tydzień. W piątek (15 kwietnia) małżonek zapytał mnie jakie mam plany na weekend. Odpowiedziałam, że się dostosuję do niego. Tylko się uśmiechną i stwierdził, że na pewno chcę jechać do Zion. Oczywiście miał rację!!! No i w sobotę …

Wzdłuż wybrzeża Lake Michigan (3)

Minął kolejny nerwowy i przygnębiający tydzień. W sobotę było słonecznie i postanowiliśmy jechać do Zion zobaczyć czy jakieś nowe przelotne ptaszki się pojawiły. Jak zwykle pojechałam najpierw nad Sand Pond. Też jak zwykle, brzegi obsiedli wędkarze. Małżonek jeszcze się zbierał, …

Wzdłuż wybrzeża Lake Michigan…(2)

W niedzielę, 3 kwietnia, małżonek był przybity i zdenerwowany. Po południu więc zaproponowałam mu przejażdżkę. Oczywiście chciałam jechać nad Lake Michigan sprawdzić, czy są już przelotne ptaki. Po drodze małżonek zaczął marudzić, że do Zion jest daleko i zajedziemy o …

Wzdłuż wybrzeża Lake Michigan.

Trochę znudziło mi się jeżdżenie w te same miejsca i gdy małżonek wspomniał o kanionach, rzuciłam się do mapy. Pomyślałam, że właściwie mało jeździliśmy nad Lake Michigan, a przecież to ogromne jezioro. Trochę przypomina mi nasz Bałtyk, chociaż jest od …

Kaniony po raz „enty”…

W piątek, 1 stycznia małżonek doszedł do wniosku, że powinniśmy pojechać w kaniony. Już mi się nie chciało szukać czegoś zastępczego… W sobotę rano pojechaliśmy. Droga minęła spokojnie, jak to z rana w dzień wolny od pracy. Oczywiście pojechałam najpierw …

Zima…

„Zima, zima, zima, pada, pada śnieg…”
Tak było u mnie w środę rano!!! Nawet nie szkoda było tego odśnieżania samochodu…

Drogi odśnieżać nie było potrzeby 😀…

Dwa w jednym…

Jakoś pokonałam problemy z galerią… Mogę w końcu pokazać te swoje zdjęcia z wycieczek…
Zacznę od wcześniejszej – tej do Starved Rock State Park i Buffalo Rock State Park. Opisy tych miejsc już były, więc skupię się tylko na tym …