Dzień dobry Wszystkim ! Senatorze… przeczytałam poniżej o trudnej nocy z kotami….Mojej zebrało się na zwiedzanie…. ciągle usiłuje albo namówić mnie na otwarcie drzwi albo próbuje się wymknąć i wtedy Ami ją do domu zagania:)
Boję się wypuścić Migotkę, bo może się zgubi ? 🙁
Nie wypuszczaj w żadnym wypadku, to jest kot typowo domowy, bezbronny wobec wszystkiego, bo nie zna i nie rozumie potencjalnych zagrożeń. Puszczony samopas drogi powrotnej nie znajdzie, bo i jak – węchem?: (
Mania wychodzi tylko na balkon, ale już od wczesnego rana upomina się, żeby otworzyć jej drzwi. Co będzie jak przyjdzie mróz i śnieg? Zamęczy mnie miałczeniem. Już się boję…
Ja swoich nie wypuszczałem na krok i nauczyły się czterech ścian trzymać. Pusia nigdzie nie pójdzie, a Sadza może by i spróbowała ale jak słyszy:”nie wolno!” to się słucha.
Moje nie miauczą!
Nie do końca się z Tobą zgodzę, Senatorze. Koty, tak jak i psy mają instynkt. Owszem, przez domowe wychowanie trochę go tracą, ale niezupełnie. Zgodzę się, że takiego kota, nieprzyzwyczajonego do ruchu w mieście, może jakiś samochód potrącić, ale do domu wróci i znajdzie drogę. Jak myślisz, czemu te gnojki (nie chcę się brzydko wyrażać, chociaż myślę o nich duuużo gorzej) przywiązują niechciane psy czy koty do drzewa w lesie, a nie po prostu puszczają je wolno? Bo wiedzą, że takie zwierzę może wrócić do domu, a im się już znudziła opieka i uważają, że to najlepszy sposób na pozbycie się futrzaka z domu
DzińDybry :))) Rosja to wielki kraj, zatem i problemy ma wielkie.
Ma również wielką sztukę i wielką technikę. Byłem tam na głębokiej prowincji, dziwnie tam bywa, ale i u nas wiele może być zaskoczeń :)))
Wolność? Bożenko, dwieście kilometrów od Moskwy wszyscy czują się wolni. Tam jest taka przestrzeń, że do każdej władzy daleko. Nikt na co dzień nie zagląda ci na podwórko, żadne straże miejskie nie łażą jak muchy w smole, a policjant też znajomy, ot, Wasia, syn sąsiada, Griszki Panfiłowa!: ))
200km… a ci pod Moskwą, Leningradem czy innym miastem… Wiem coś na ten temat. Opowiadała mi pewna Rosjanka, która ma dwóch dorosłych synów. Na słowo „wolność” tylko się gorzko zaśmiała.
Postanowiłem grzechy całego żywota odpokutować i zacząłem od samobiczowania!: ((
W planie mam jeszcze włosiennicę. Na pustelnię Senatorowa się nie zgadza!
Tylko mnie tu się proszę nie sunąć ze słupem!
To szczególnie Misiek, bo on ma sadystyczne zapędy!: )
Dostałem od szwagra kilka butelek kwasu chlebowego domowej roboty! Pycha, prawie litr wytrąbiłem na początek!
Chciałem mu w rewanżu dać buzi ale nie wiedzieć czemu nie chciał!
Wy zaraz wstajecie, a ja jak zwykle zaraz zbieram się do łóżeczka Trochę się dzisiaj narobiłam i czuję się padnięta… A miałam w pracy wolny dzień Jak tak dalej pójdzie z radością wrócę do pracy
Dzień dobry: )))
Wkrótce Andrzejki. Gdybyśmy tak sobie o Andrzejach pośpiewali? : ))
No to chórem…
Potęga internetu. Znam te piosenkę od dziecka. Śpiewaliśmy ją tyle razy, ale nigdy nie spotkałem jej w cudzym wykonaniu.
Stare, piękne wykonanie. Też znam to od dziecka, ale tylko refren.
Internet!!
no, ja nie wiem…. ten skrzypek tkliwie gra dla NIEGO:)
Wiedźminko, nie podpuszczaj!!!
No!!
Witam na pięterku!! Dzie winda?? Zadyszki dostałam 😉
Nie odsłucham teraz. Nie szkodzi, pogram w domu 😀
Ogólnie: Andrzeje to fajne chłopaki som!
Czy Ktoś zaprotestuje?? Hę??
Ja. Nie wszystkie som fajne. Mam śwagra, niezła szuja…
Dzień dobry Bożenko 🙂 Powiadają, że wyjątek potwierdza regułę…. 🙂
Tyz prowda… 😆
Dzień dobry Wszystkim
! Senatorze… przeczytałam poniżej o trudnej nocy z kotami….Mojej zebrało się na zwiedzanie…. ciągle usiłuje albo namówić mnie na otwarcie drzwi albo próbuje się wymknąć i wtedy Ami ją do domu zagania:)
Boję się wypuścić Migotkę, bo może się zgubi ? 🙁
Nie wypuszczaj w żadnym wypadku, to jest kot typowo domowy, bezbronny wobec wszystkiego, bo nie zna i nie rozumie potencjalnych zagrożeń. Puszczony samopas drogi powrotnej nie znajdzie, bo i jak – węchem?: (
Mania wychodzi tylko na balkon, ale już od wczesnego rana upomina się, żeby otworzyć jej drzwi. Co będzie jak przyjdzie mróz i śnieg? Zamęczy mnie miałczeniem. Już się boję…
Ja swoich nie wypuszczałem na krok i nauczyły się czterech ścian trzymać. Pusia nigdzie nie pójdzie, a Sadza może by i spróbowała ale jak słyszy:”nie wolno!” to się słucha.
Moje nie miauczą!
Za to warczą
Tylko Sadzunia!: ))
Nie do końca się z Tobą zgodzę, Senatorze. Koty, tak jak i psy mają instynkt. Owszem, przez domowe wychowanie trochę go tracą, ale niezupełnie. Zgodzę się, że takiego kota, nieprzyzwyczajonego do ruchu w mieście, może jakiś samochód potrącić, ale do domu wróci i znajdzie drogę. Jak myślisz, czemu te gnojki (nie chcę się brzydko wyrażać, chociaż myślę o nich duuużo gorzej) przywiązują niechciane psy czy koty do drzewa w lesie, a nie po prostu puszczają je wolno? Bo wiedzą, że takie zwierzę może wrócić do domu, a im się już znudziła opieka i uważają, że to najlepszy sposób na pozbycie się futrzaka z domu
DzińDybry :))) Rosja to wielki kraj, zatem i problemy ma wielkie.
Ma również wielką sztukę i wielką technikę. Byłem tam na głębokiej prowincji, dziwnie tam bywa, ale i u nas wiele może być zaskoczeń :)))
Witaj Stateczku :)pewnikiem dziwnie dla nas….. 🙂
Ale tam niezwykle przyjaźni ludzie żyją, a że zmuszeni sami sobie radzić to i pomysłowi!
Zgadza się, Rosjanie to życzliwy naród, tylko te ich rządy zafajdane…
Iiiii, oni tam na rządy nie liczą! Rząd zawsze jakiś jest, ale daleko!: )
Ale im życie utrudniają, prawdziwej wolności nie dają…
Wolność? Bożenko, dwieście kilometrów od Moskwy wszyscy czują się wolni. Tam jest taka przestrzeń, że do każdej władzy daleko. Nikt na co dzień nie zagląda ci na podwórko, żadne straże miejskie nie łażą jak muchy w smole, a policjant też znajomy, ot, Wasia, syn sąsiada, Griszki Panfiłowa!: ))
200km… a ci pod Moskwą, Leningradem czy innym miastem… Wiem coś na ten temat. Opowiadała mi pewna Rosjanka, która ma dwóch dorosłych synów. Na słowo „wolność” tylko się gorzko zaśmiała.
No, wszystko zależy od tego jak człowiek chce być wolny.
Skowronku ? mam własnego lenia….. duuuuuży ci on !
Odkąd dokąd ??? Bo mój jak stąd do Tirany :)))
łaj, Wiedźminko… A nie wiesz skąd ta lebioda przyszła???
Senatorze… mamy porównać Kiepurę z Jackiem Wójcickim ?
Oczywista oczywistość :)) Kiepura nie był kędzierzawy :)))
No toż tak napisali!: ))
Obu Panów Senator nie cierpi, o ile dobrze pamiętam… 😀
Postanowiłem grzechy całego żywota odpokutować i zacząłem od samobiczowania!: ((
W planie mam jeszcze włosiennicę. Na pustelnię Senatorowa się nie zgadza!
Tylko mnie tu się proszę nie sunąć ze słupem!
To szczególnie Misiek, bo on ma sadystyczne zapędy!: )
Hi,hi… już Cię widzę we włosiennicy… Tiaa
Na wierzch mam zamiar nosić!
A kto Ci ją zrobi??? Sz.Małżonka 😀
Super….. ten pomysł jest genialny 🙂
Czy mam przez to rozumieć, że w tej pustelni chciałbyś być z Senatorową??!!!
I oczywiście kotki też byś ze sobą zabrał, bo jakże biedaki same zostawić 
Wójcickiego bardzo lubię, ma piękny głos. Kiepurę niezbyt.
Brunetki, blondynki – ja wszystkie was dziewczynki… całoooować chcęęęę 😀
Wójcickiego też lubię. Kiepura miał piękny i niezwykle silny głos. 😀
Witam!
Dotarłem do domu – jak wcześnie dzisiaj!
Urwałeś się z pracy?
Dostałem od szwagra kilka butelek kwasu chlebowego domowej roboty! Pycha, prawie litr wytrąbiłem na początek!
Chciałem mu w rewanżu dać buzi ale nie wiedzieć czemu nie chciał!
Gdybyś był ponętną panienką, na pewno by nie odmówił
Pewnie tak: )
Boś Pan kwaśny się zrobił
Ale jaki orzeźwiający!!: )))
Skrzydeł Pan dostałeś?? 😀
Dopiero? A ja sobie godzinkę pospałam
Pani z banku mnie obudziła z propozycją nie do odrzucenia
Chciała od Ciebie pożyczyć pieniądze na wysoki procent?: ))
Ha, ha… bardzo śmieszne 🙁

Okropieństo pisać na telefonie 🙁 Nie dość, że łazi jak chce, to poprawić nie można 🙁
Wszystko można, lecz z ostrożna. Wprawy potrzeba…
On mnie wkurza
Młotkiem go!!
I jak będziem gadać??? No jak??
Dlaczego na telefonie ? żnów Cię obsiedli ?
Wybaczcie nieobecność – gość w dom !
Też miałam gości, ale już poszli.
Wybaczcie nieobecność – to ja jestem ten gość, co w dom 😉
???? Czy Pan Q jest u Pana T.??? 😀
Ano tak się dzisiaj złożyło. Trenujemy przed zjazdem!
Ależ miło.. Tak cichaczem Panowie Dwaj się spotkali 😀
Pozdrowienia dla Pani Lokaty 😀
Ha !!! krzyknął hrabia po francusku 🙂 no to bawcie się dobrze 🙂
Na dobranoc – piosenka pod znakiem podróży. I artysta z Krakowa, jakże odpowiednio. Snów o dalekich podróżach, mogą być naokoło świata!
Tylko cicho, tylko cicho… 😀
… się namówili….. do pozazdroszczenia 🙂
Podróż dookoła świata? żebym tak mogła jak nie mogę 🙁
Dobranoc Państwu 😀

PS Panom w Krakowie miłej pogawędki i proszę nie przedawkować!!
No to ja , też cicho, zapalę lampkę, żeby przyświecała nocnym rodaków rozmowom 🙂
Dzień dobry
Wy zaraz wstajecie, a ja jak zwykle zaraz zbieram się do łóżeczka
Trochę się dzisiaj narobiłam i czuję się padnięta… A miałam w pracy wolny dzień
Jak tak dalej pójdzie z radością wrócę do pracy 
😀 Oj, bywa, bywa… Śpij mocnym snem, cobyś się za mocno nie wierciła na tej górce. Bo faktycznie spadniesz 😀
Dzień dobry
To znów piątek i weekend przed nami 
Miejmy nadzieję, że Panowie T i Q się nie przetrenowali
Zażyli przed i po.. fakcie
Dziś 25 października.
I…? 😀
Wyżej, Pani zapominalska!: ))
Dzisiaj jest piątek 25 październik 2013 rok! Czy o datę Panu chodziło??? Psze Pana??
Aha!
Dzień dobry!! Kocham piątki 😀
Dzie Rumak? Trąbi resztę kwasu ?? 😉
Gdy pracowałam, też je kochałam.
Rumak przyzwyczaja się już do nowej godziny
Iiii tam – nowej! Wszystkie już używane!
Dzień dobry: )))
Dziś 25 października!
Już… Niedługo Wielkanoc 😆
Nie to, poszukaj!: ))