Strasznie nam urosło Riverowe pięterko, pogoda i u nas nie rozpieszcza, postanowiłem więc przypomnieć nam i sobie, że chwilami — przynajmniej w Krakowie — objawia się wiosna.
Zdjęcia z kwietnia, bez podpisów — bo cóż można tu dodać…
| « Ptaki, ptaki, ptaki... |
Strasznie nam urosło Riverowe pięterko, pogoda i u nas nie rozpieszcza, postanowiłem więc przypomnieć nam i sobie, że chwilami — przynajmniej w Krakowie — objawia się wiosna.
Zdjęcia z kwietnia, bez podpisów — bo cóż można tu dodać…
Nacieszmy się wiosennymi kwiatami 🙂
Wróciłam z wiosennej wycieczki. Miałam okazję cieszyć się wiosną, może coś potem dodam z moich zdjęć wiosennych? Teraz jednak muszę chyba odespać chwilkę ranne wstawanie i …imprezowanie (Imieniny Prezesa Koła PTTK).
Miło Tetryku, że pokazałeś ,że i w Krakowie możemy się cieszyć wiosną.
Nie dodam, bo nie potrafię „wsadzić” do biblioteki.
Trudno, mała strata.
Makówko, myślisz o zdjęciach z Dolinki Bolechowickiej? Można je na chwilę osadzić prosto z Facebooka.
Dzień dobry.
Piękne wiosenne zdjęcia. U mnie chyba nie jest aż tak kolorowo. W tym roku jakoś wiosna opóźnia się tutaj. Dzisiaj wychodziłem z rana, to było przenikliwie wilgotno, jakby mgła była.Temperatura też jest kiepska. W tej chwili jest 79% wilgoci w powietrzu.
Witajcie na nowym piętrze. W Trójmieście bardzo różnie, śliwa japońska na podwórku już przekwita, ale za to zaczyna kwitnąć magnolia, która bardzo długo i nieufnie się do tego zabierała.
Pokażesz tę magnolię?
Dobranocka.
Jak wiosna, to wiosna. Będzie żwawo, ale za to wiosennie.
Snów wiosennych definitywnie, bez przymrozków, śniegu ani żadnych takich!
A wiesz, że myślałem o wstawieniu tego pod wpisem. Ostatecznie Vivaldi wygrał 😉
No tak, jest parę utworów, które po prostu same się narzucają.
A ja zapraszam, gdy miną chłody, na „drugą Japonię w Krakowie” do Bronowic na hanami, czyli podziwianie alejki złożonej z 32 wiśni „Kanzan”. Wiśnie krótko kwitną, więc przypominają kruchość człowieczego życia. W tym roku Zarząd Zieleni ma modernizować przystanek i wyciąć część drzewek, więc Kraków nie zostanie drugą Japonią z paroma wiśniami, a szkoda.
Dobry wieczór, Ultro!
Gdzie konkretnie jest ta alejka?
Och, to mogliby nasadzić gdzieś obok, albo w dalszym ciągu, o ile jest miejsce, żeby zachować ten charakter!