« Jak wiersze czytać Jak nie udawałem Greka »

Święta nad Morzem Czerwonym

Wbrew pozorom o świętach nie będzie dużo, bo były wcale nieświąteczne. Owszem, w rozległym hotelowym foyer stały choinki, pod nimi „prezenty”, a z boku, w barze, stoisko z pierniczkami, natomiast zamiast kolacji wigilijnej (już nie mówię „wieczerzy”, bo trudno oczekiwać czegoś takiego 3,5 tysiąca km od domu) było Christmas Party, przypominające bardziej imprezę sylwestrową: w wielkim namiocie obok hotelu, przy okrągłych, ośmioosobowych stołach, ze sceną, na której odbywały się występy (włącznie z tańcem brzucha) i grali didżeje. Głośna muzyka, łomot, zero atmosfery świąt – szybko stamtąd wyszliśmy. Nawet nie zrobiłem zdjęć.

Zamiast dalszych wynurzeń na ten temat chciałbym natomiast poczynić kilka obserwacji nt. ruchu drogowego i organizacji pracy w Egipcie, bez większych ambicji dokonania przełomu.

Zasadniczo ruch drogowy w Egipcie jest prawostronny, czyli jak wyjeżdżamy na drogę, taką najprostszą, po jednym pasie ruchu w każdym kierunku, to jedziemy prawą stroną.

Ale nie zawsze.

Jeżeli na przykład nawierzchnia (czyli najczęściej asfalt) po lewej stronie drogi jest lepsza niż po prawej, zjeżdżamy na lewą.

No chyba że z przeciwka jedzie inny pojazd, to wtedy wracamy na swój pas.

No chyba że nasz pojazd jest większy i cięższy, to wtedy zjeżdża tamten z przeciwka.

Na swoje lewo. Albo na prawo (tzn. na swoje pobocze, bo i tak bywa).

Przedtem jednak obowiązkowo miga długimi światłami, wszystko jedno, który z nas musi zjechać. Do ostrzegania używa się właśnie świateł.

Nie, nie klaksonu. Klakson służy do pozdrawiania się znajomych i nie jest nadużywany.

Jeszcze co do zjeżdżania, wyprzedzaia i wymijania: zdarza się, że prawidłowy pas ruchu po prawej stronie jezdni jest zajęty przez wolno jadącą ciężarówkę. Z przyczepą. Solidnie wypakowaną. Przez dwie ciężarówki albo pięć.

Wtedy należy je wyprzedzić. Na przykład lewym, w zasadzie przeciwbieżnym pasem ruchu.

Ale ten wyprzedzający też może jechać za wolno dla kierowcy kolejnego pojazdu. Wtedy ten kolejny wyprzedza albo lewym (ze swojego punktu widzenia) albo prawym poboczem. Dobre pobocze to skarb!

Wewnątrz pojazdu, np. mikrobusu z pięcioma rzędami siedzeń, też panują pewne zasady. To, że kierowca siedzi z przodu, to całkiem normalne. Równie słuszne wydaje się, że obok niego siada pilot. No a turyści, których przewozi mikrobus? Siadają na trzech ostatnich rzędach foteli, zajmując wszystkie miejsca i z plecaczkami na kolanach, ponieważ w rzędzie drugim siedzą, hmm, no właśnie, kto?

Trudno powiedzieć.

Młody człowiek, przedstawiony jako instruktor nurkowania, który na statku wycieczkowym robi głównie dobre wrażenie, owszem, nalewa gościom colę i kawę, i na koniec obchodzi wszystkich, zbierając napiwki. Może to szef finansów?

A obok niego drugi młody człowiek, który nie robi potem na pokładzie nic.

Ale obaj siedzą sobie w drugim rzędzie, a między nimi na siedzeniu jadą ich plecaczki.

Podobnie niejasna jest dla mnie organizacja pracy na lotnisku. Najpierw (jeszcze na pokładzie samolotu, ale można i na lotnisku) turyści wypełniają niewielkie kartoniki – wnioski wizowe. Potem jeden pan w okienku bankowym (przed którym hej, kolejka kolejka) sprzedaje (wkleja do paszportu) znaczek będący wizą turystyczną. Potem drugi pan przy okienku kontroli paszportowej te znaczki podstemplowuje i zabiera kartoniki (co trochę dziwne – czy nie powinno się najpierw oddać deklaracji, żeby dostać wizę?). A następnie trzeci pan, siedzący wygodnie na krzesełku przy jedynym wyjściu jeszcze raz sprawdza paszporty z wizami. Tak jakby kontrolował tego drugiego, prawda? Bo przecież nie turystę, który w tym układzie po prostu nie da rady się przemknąć bez wizy.

Co więcej, podobny układ następuje przy podróży powrotnej: turysta wypełnia podobny druczek, który oddaje w okienku przy kontroli paszportowej, wtedy też zostaje mu podpieczętowana „wyjazdowo” wiza – i znów kolejny pan kilkanaście metrów dalej sprawdza paszport, czy aby na pewno pierwszy pan od kontroli dobrze podpieczętował.

Podobnie w kwestii kontroli bezpieczeństwa: w Polsce i krajach UE są one dużo krótsze i prostsze, w Egipcie przy wylocie prześwietla się bagaż główny oraz podręczny przy wejściu na lotnisko, po czym jeszcze raz sam podręczny po kontroli paszportowej i wizowej, przed bramkami. Podobnie przy przylocie – spodziewałbym się, że skoro mój bagaż wjechał na „karuzelę”, to został prześwietlony, ale i tak muszę go jeszcze raz samodzielnie władować na taśmę maszyny do prześwietlania (razem z podręcznym), żeby móc wyjść z lotniska.

Poza tym Egipt ma niewątpliwie piękną przyrodę, nawodną i podwodną, która nie sprawdza człowiekowi bagażu ani wiz i wydaje się kierować dużo prostszymi regułami. Ale to już na zdjęciach.

Ze względu na to, że robiłem zdjęcia dwoma aparatami, siłą rzeczy lądowym i podwodnym, i każdy z nich stosuje swoje nazewnictwo i numerację, podzieliłem fotki na dwie galerie. Jeżeli pamiętacie moje wcześniejsze wpisy z Egiptu, nad wodą zapewne nie znajdziecie żadnych oszałamiająco nowych widoków, bo hotel był ten sam i wycieczka na wyspy Qula’am również.

Natomiast w galerii podwodnej, owszem, jest parę nowych rybek, jedne widoczne lepiej, inne (zwykle nieco głębiej, gdzie dociera mniej światła) gorzej. I jeden gad na koniec 🙂 ponieważ codziennie byliśmy na rafie, i to w dwóch miejscach (z plaży, na płytkiej wodzie, gdzie lepsze światło, i z pomostu, na głębokiej wodzie, gdzie z kolei większy wybór ryb), to było z czego wybierać 🙂

416 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Oj, chyba trzeba coś poprawić z drugą galerią? Edit: nie, ale ciekawa sprawa: jak jak się przejdzie na drugą stronę pierwszej galerii, to zamiast drugiej galerii pojawia się komunikat „brak obrazków”. Nieodgadnione tajemnice WordPressa.

  2. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W wolnej chwili przy kawie przyjemnie zanurkować na moment w Morzu Czerwonym 🙂

    • Quackie pisze:

      Nie (s)nurkowałem z kawą, ale i bez niej jest przyjemnie 😉

      Nb. po raz pierwszy spróbowałem wstrzymać oddech i zejść pod powierzchnię, głębiej, niż pozwala rurka. I teraz tak: w masce całotwarzowej, jakiej ostatnio używam, jest to kłopotliwe, ponieważ zostaje pod nią tyle powietrza, że po pierwsze utrudnia nurkowanie głową w dół (zmienia pozycję całego człowieka), a po drugie w ogóle wypycha. Jeszcze pół biedy, jeżeli dam radę zanurzyć w wodzie płetwy, bo wtedy energicznie machając mogę wepchnąć całego Quacka głębiej. Być może w tradycyjnej masce byłoby lepiej, miałem ją w pokoju, ale nie na sobie, a muszę kiedyś spróbować.

      W każdym razie zdjęcie płaszczki vel patelnicy zrobiłem właśnie tak, dawszy nieco głębszego nurka. Mimo to światła było tyle, ile było, czyli nieprzesadnie dużo, a z fleszem nie robię, bo po pierwsze, nie chcę płoszyć ani oślepiać ryb (tym bardziej, że spłoszona płaszczka może zrobić krzywdę – na ogonie ma kolce z nieprzyjemnym dość jadem), a po drugie jak w wodzie unosi się plankton, to i tak by wziął na siebie większość flesza i na zdjęciu byłby efekt padającego śniegu.

  3. Ewa Łukasik pisze:

    Wróciłam przez zaśnieżony Kraków. Ogrzałam się ciepłym żurkiem, potem herbatą z goździkami i imbirem, a na koniec pod kocykiem egipskim słońcem.
    Jak zazwyczaj nie zrobię merytorycznego komentarza, ale wymienię te zdjęcia, które mi się najbardziej podobały:
    -choinkowe palmy
    -koty (przypomniał mi się Cypr)
    -samolot z półksiężycem
    -kraby
    -zachód słońca.
    A ptaszki nie wymieniam, bo to oczywista oczywistość.

    Tyle część pierwsza. Zaraz zajrzę na drugą.

    • Quackie pisze:

      O, to ja też idę po herbatę (no właśnie widziałem w różnych miejscach, że i do Was dotarł śnieg).

      Samolot to zupełny przypadek. A kraby fotografowałem trochę z rozpaczy (że nie było lepszych rzeczy do fotografowania, może poza tym brodźcem, który polował całkiem blisko ludzi, zupełnie się nimi nie przejmując). Ale fajnie wyszły.

      Zachód słońca, hm, dość kiczowaty, ale ma coś w sobie… pocztówkowego.

      • Makówka pisze:

        Dotarł, dotarł (śnieg). Nawet przed moim blokiem jest biało.
        Kiczowata pocztówka tak?

        • Quackie pisze:

          No tak jakby 🙂 żeby było śmieszniej, na tym zdjęciu po lewej stronie zachodzącego słońca widać kontury billboardu stojącego przy drodze za palmami, który już w ogóle psuje tę kompozycję (dla wiedzących, bo poza tym niekoniecznie rzuca się w oczy). A na tym billboardzie też zwykle jest jakaś kiczowata zachęta do wakacji nad Morzem Czerwonym.

  4. Makówka pisze:

    Chwilę się na tej drugiej części zatrzymałam, bo…eh. Doskonale rozumiem czemu jeździcie do Egiptu, czemu snurkujecie.
    Nigdy nie byłam w Egipcie, nigdy nie byłam na rafie, ale wiem, że bardzo by mi się to podobało.
    Nie snurkowałam, nie mam takiego sprzętu, ale jako dziecko robilam „coś w tym stylu”. Miałam taką maskę z rurką i płynąc krytą żabką, a raczej tzw „strzałką” w pewnej odległości od brzegu obserwowałam rybki i inne stworzonka pod wodą. To było w Jugosławii. Na rurce było coś w rodzaju piłeczki pinpongowej co umozliwiało (na wdechu) zanurzenie się głębiej na chwilę.

    Nie ten sprzęt, nie takie wrażenia, ale jednak tym bardziej mogę być pewna, że oglądanie podwodnego świata jest fascynujące

    • Quackie pisze:

      No to właśnie snurkowałaś. Snurkowanie to jest właśnie pływanie z maską i rurką 🙂 (od angielskiego słowa „snorkel” oznaczającego właśnie tę rurkę).

      Teraz mnóstwo ludzi włącznie ze mną używa tych masek na całą twarz, (takich jak tu https://www.decathlon.pl/p/maska-do-snorkelingu-decathlon-easybreath-powierzchniowa-bez-torby/_/R-p-148873?mc=8854047&c=Szary_Zielony) wygodniejszych, bo je się po prostu zakłada i oddycha (zakładając, że koniec rurki jest nad wodą), a w tych tradycyjnych trzeba pamiętać, że zębami trzymamy końcówkę rurki, a ustami ją doszczelniamy, oddychamy też ustami, ale z zaciśniętymi wargami.

      Teraz już muszę na przerwę, potem jeszcze dopiszę.

      • Makówka pisze:

        Dziękuję za linka. Niestety nie zanosi się na to, abym pojechała do Egiptu. Ale gdyby mnie jakimś cudem było na to stać to wtedy kupię sobie taką maskę.
        Teraz moje szaleństwa finansowe to karnet na narty, ale i tak się cieszę, że jeszcze mogę. Odpuściłam wyjścia do teatru, bo i tak prawie nic nie słyszałam ostatnio to „za to ” mam narty.

        • Quackie pisze:

          No wiesz, nie musi być Egipt, jeżeli kupowałabyś pod kątem rafy, to może być dowolne miejsce, gdzie taka rafa występuje. Ale Egipt jest bodaj najbliżej.

          Poza tym jeżeli chodzi o ten mechanizm zapobiegający zachłyśnięciu, to te maski całotwarzowe też go mają wbudowanego, co ma między innymi ten efekt, że jak za bardzo (nieplanowo) przechylisz albo zanurzysz głowę, włącznie z rurką, to ze zdumieniem odkrywasz, że nie możesz oddychać, wtedy trzeba wiedzieć, że nie można spanikować, tylko trzeba z powrotem unieść (lub wyprostować) głowę i to się odblokuje. A jeżeli chodzi o nurkowanie głębsze, no to po prostu wstrzymać oddech (i zaczerpnąć go powtórnie po wynurzeniu).

          Natomiast rurka, którą mam do tej tradycyjnej maski, obejmującej tylko oczy i nos, nie ma takiego mechanizmu, więc też muszę uważać, ale nie żeby mi zablokowało dopływ powietrza, tylko żeby mi się nie nalała woda do rurki. A gdybym nurkował głębiej, musiałbym tę rurkę wypuścić z ust i ściśle je zamknąć, po czym po wypłynięciu z powrotem na powierzchnię wynurzyć całą głowę, nabrać powietrza i przedmuchać rurkę.

          W tym sensie ta całotwarzowa jest wygodniejsza (pomijając okoliczność, o której napisałem wcześniej, tzn. że trudniej w niej zanurkować głębiej).

          • Makówka pisze:

            Dzięki za instrukcję, ale przy moich aktualnych problemach z oddychaniem na lądzie (ta struna glosowa w niedowładzie) raczej już bym nie próbowała. Ale hm…gdybym przypadkiem palnowała jakiś taki wyjazd będę wiedzieć u kogo zasięgnąć porady.

  5. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj ta pani (nb. prywatnie córka Umy Thurman).

    Dobrych snów!

  6. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspo!

  7. Makówka pisze:

    Dobrej nocy!

  8. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim 🙂

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Po dobrej nocy niech dzień będzie niegorszy 🙂

  10. Quackie pisze:

    Witajcie, po wczorajszym wczesnym wstawaniu dzisiaj miałem kłopoty z normalnym wstaniem 🙂 niewielkie, na szczęście.

    Pani Gieniu, poprosimy z kawowym dopingiem!

    Koffie

  11. Ewa Łukasik pisze:

    Słnecznie, mroźnie, zimowo witam!

  12. Quackie pisze:

    Po pracy, dzisiaj tak na 90%, czyli wciąż całkiem nieźle.

    I na przerwę.

  13. Ewa Łukasik pisze:

    Jestem w domu. Grzeję się pod kocykiem.
    Dziś na spacerze było i jezioro (Dobczyckie) i rzeka (Raba).
    Był też zamek, zapora, dzik, morsy z młotkiem oraz zepsuta szyba w aucie (nie dała się zamknąć)

    • Quackie pisze:

      Morsy z młotkiem brzmią oczywiście najbardziej intrygująco 🙂

      Używały go do wyłupania przerębla (czy też przerębli) w lodzie, żeby morsować?

      Dobrze, że się grzejesz. Idę po dobranockę.

      • Ewa Łukasik pisze:

        Dwie bardzo sympatyczne panie młotkiem torowały sobie drogę.
        Byłam przy tym jak się rozbierały, wchodziły do wody i torowały sobie przejście rozbijając lód, aby dojść do miejsca jazzu, gdzie jest głębiej.
        Rozmawiałam z nimi. One w kostiumach, ja w kurtce puchowej.

  14. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak, alternatywnie, jazzowo.

    Snów dziwnych a powabnych!

  15. Ultra pisze:

    Dla tego wieczoru pod palmami, dla kwitnących kwiatów i wyjątkowych zachodów słońca warto pojechać do Egiptu. W dodatku można oglądać bogactwo świata podwodnego, a także przestworza z ciekawymi ptakami. Rybołów i pustułka w locie przypomina mi szybującego kondora i marzenie, by nim być. Z kolei synagorlica tak się ustawiła, by jej lepszy profil głowy był bardziej widoczny, natomiast mnie najbardziej zaciekawił brodziec z upolowaną zdobyczą oraz czapla z ciemniejszym upierzeniem.

    • Quackie pisze:

      No właśnie, niby piąty raz w tym samym miejscu (i czwarty w Hamacie i na Qula’am), a jednak znajdzie się coś nowego – oprócz tych rzeczy i istot, które się już raz widziało.

      Zdobycz brodźca to chyba jest mały krabik, częściowo już nadjedzony(?). W powiększeniu wygląda to tak, na drugim zdjęciu przy dziobie ptaka widać coś jakby malutkie szczypce.

  16. Ultra pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo. Snów na jazzowo, czemu niby nie…

  17. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo!

  18. Quackie pisze:

    Dobranoc wszystkim!

  19. Makówka pisze:

    Zatem dobranoc Wyspiarze!

  20. Quackie pisze:

    Witajcie, kochani. Sypie śnieg, opór do spania się skończył jakieś pół godziny temu. Gdzie te czasy, kiedy budziłem się wczesnym popołudniem? 😉

    Poprosimy w takim razie coś z menu lunchowego 🙂

    Kelnereczka

  21. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Gdzie te czasy?

  22. Ewa Łukasik pisze:

    Mroźnie witam!
    W nocy było minus 11. Teraz minus 8, ale słońce dogrzało.

    Gdzie te czasy gdy było minus 20?

    • Quackie pisze:

      Ja tam nie tęsknię, -8 zupełnie mi wystarczy!

      • Makówka pisze:

        Mnie też. Wczoraj nie pojechaliśmy na narty , bo miało być minus 10 i jednak na krzesełku się marznie. Na Chełmie są „zwykłe” krzesełka .
        Gdzie te czasy gdy jeździło się wyrwiłapką albo orczykiem i był mróz i dawało się radę!SKS…cóż…

        • Quackie pisze:

          Och, trochę mnie zmartwiłaś, bo przemyśliwałem nad powrotem na narty, a teraz dopiero się zastanawiam, czy to dobry pomysł.

          • Makówka pisze:

            Świetny pomysł. Przecież ja nie napisałam (mimo feralnego upadku po którym nie mogłam się podnieść!), że zrezygnowałam z nart w ogóle, ale że wybrałam wczoraj spacer w dzień, a na narty pojedziemy jak będzie trochę mniejszy mróz. I tak ze względów finansowych nie możemy jeździć co chwilę.
            Wokół Błoń przygotowują trasę na narty biegowe. To mogłaby być tania alternatywa dla nart zjazdowych, ale gdybym miała narty biegowe.
            „Biegałam” trochę kiedyś w Paczółtkowicach na polu golfowym, ale tam można było tanio pożyczyć. I (tu się pochwalę!) w USA też kiedyś „biegałam” na nartach biegowych na polu golfowym.

    • Tetryk56 pisze:

      Na północy ponoś spada nocą do -20…

      • Quackie pisze:

        To chyba bardziej na północnym wschodzie albo w głębi lądu. U nas, względnie blisko morza, było najwyżej -11 w nocy.

        • Tetryk56 pisze:

          No właśnie — morze.

          • Makówka pisze:

            I tak jednak wróciliśmy do tematu wpisu -morze.
            A że to tylko Bałtyk, a nie Morze Czerwone? Nie bądźmy drobiazgowi!

            • Quackie pisze:

              Wolałbym tamto, szczerze mówiąc. Wchodziłem tam w grudniu do morza w samych kąpielówkach i po 2 minutach woda była już dość ciepła. A maksymalnie siedzieliśmy (no, pływaliśmy) tam chyba z 50 minut, bez żadnych negatywnych następstw.

              Idę po dobranockę.

  23. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Za oknem sypie i sypie i nie chce się wysypać.

    Z tej okazji Frank Sinatra.

    Snów o dobrze odśnieżonym świecie.

  24. Tetryk56 pisze:

    Spokojnej weekendowej nocy!

  25. Makówka pisze:

    Spontaniczne, bez planu rozmowa z koleżankami z USA. Zaczęło się od pisania na Whats i nagle się okazało, że wszystkie trzy akurat jesteśmy w domu, co nie jest łatwe do dogrania uwzględniając 7 godzin różnicy czasu.

    To teraz czas się zabrać za pakowanie plecaka na jutrzejsze urodziny w plenerze. Na mrozie…

    Dobranoc!

  26. Quackie pisze:

    Witajcie koło południa 🙂

    Nie wiem, co Esmeralda ma podać, więc niech każdemu poda to, co mu lub jej pasuje 🙂

    Poprosimy!

    Kelnereczka

  27. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mają dziś obywatele leniwą niedzielę…

  28. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Poniekąd świąteczna.

    Snów o wspólnym stole!

  29. Tetryk56 pisze:

    Po dobranoc
    ce, można już iść spać. Dobrej nocy, Wyspo!

  30. Quackie pisze:

    Spokojnej, to ja również będę umykał!

  31. Ewa Łukasik pisze:

    Dla kogo leniwa dla kogo leniwa.
    Z domu wyszłam o 9 rano i teraz dotarłam do domu.
    Urodziny w gronie 24 osób przy ognisku na Zakrzówku. A potem w mniejszym gronie u Jubilatki w domu.
    Super było!

    Dobranoc!

  32. Quackie pisze:

    Witajcie.

    Śniegu mnóstwo, od wczoraj – sądząc po samochodach – dowaliło ze 20 cm.

    Pani Gieniu, bez kawy ani rusz, więc poprosimy!

    Koffie

  33. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!
    Po wczorajszej całodniowej imprezie dopiero wstaję i biegnę do Gieni na śniadanie.

  34. Makówka pisze:

    Tetryk zawirowany? Tak skutecznie, że jeszcze się nie przywitał?

  35. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś zawirowany wyjątkowo skutecznie…

  36. Quackie pisze:

    Uff, rzutem na taśmę, w granicach normy. Ale dzisiaj (planowa) wizyta u lekarza, więc usprawiedliwione. (Stan zdrowia do ogarnięcia, nic nieprzewidzianego nie wyszło).

    I na przerwę.

  37. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Długa, ale to dlatego, że tak wolno śpiewają. O lecie. Wtedy jest gorąco, a jak wiadomo, od gorąca wszystko się wydłuża 😉

    Snów długich i o lecie!

    • Ewa Łukasik pisze:

      Już lato? A co z zimą? To kiedy ja będę sprawdzać czy potrafię JESZCZE na nartach biegowych?

      • Quackie pisze:

        Nienienie, to dobranocka jest o lecie, na zewnątrz cały czas zima, zapewniam! A jak ktoś uważa że nie, zapraszam do nas, na odśnieżanie.

  38. Tetryk56 pisze:

    Dobrych i długich snów, Wyspo!

  39. Ewa Łukasik pisze:

    Zatem, dobrych, długich i zimowych snów!

  40. Ewa Łukasik pisze:

    Czy mi się wydaje, że dawno Riviera nie było?

  41. Quackie pisze:

    Witajcie! Dzisiaj kolejna tura biegania po mieście (m.in. po lekarzach).

    Czyli potrzebna będzie kawa i coś na ząb.

    Pani Gieniu, poprosimy to, co pani już wie!

    Koffie

  42. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!

  43. Ewa Łukasik pisze:

    Zimowo witam!

  44. Ewa Łukasik pisze:

    Jadę na knucie ze śpiewaniem.
    Kraków zasypany śniegiem.

  45. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Spróbujemy tak, jak nic z tego nie wyjdzie, to znajdę coś innego.

    Na razie tytułem eksperymentu, potem może edytuję.

    Okej, eksperyment nieudany. Dobrze, to coś innego.

    W takim razie tak 🙂

    Snów z tym głosem!

  46. Quackie pisze:

    Dobrej i spokojnej nocy wszystkim!

  47. Tetryk56 pisze:

    No tak. Dotarłem do domu, szybka kolacja i właściwie pora już spać. Dobrej nocy, Wyspo!

  48. Ewa Łukasik pisze:

    Jestem w domu. Wspominki ze stanu wojennego przeplatane tematycznymi piosenkami.
    Organizatorzy strajku, internowani itd opowiadali swoje przeżycia.
    Było poważnie, wzruszająco, ale i dużo śmiechu. Jak również zadumy na obecnymi czasami.

  49. Ewa Łukasik pisze:

    Dobranoc!

  50. Quackie pisze:

    Witajcie, słoneczko ponoć wzeszło, ale jeszcze się chowa za chmurami.

    Słoneczko, napij się kawy i wyłaź!

    Pani Gieniu, poprosimy kawusię dla nas i dla słoneczka!

    Koffie

  51. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Słoneczko nasze, rozchmurz buzię
    bo nie do twarzy ci w tej chmurze!
    … 🙂

  52. Ewa Łukasik pisze:

    Dzień dobry!
    Nie ma słońca. Tzn jest , ale nie tu.

  53. Ewa Łukasik pisze:

    Umykam…
    A tu ciszaaaa

  54. Tetryk56 pisze:

    Dotarłem do domu po wspominaniu zabójstwa sprzed 7 lat…

  55. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Już było, ale dość dawno.

    Snów bossskich po prostu!

  56. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo! Boskiej, a przynajmniej ludzkiej 😉

  57. Quackie pisze:

    Spokojnej wszem wobec!

  58. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  59. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zaczynamy nowy dzień – zupełnie jeszcze niezużyty… 😉

  60. Quackie pisze:

    Witajcie, na niebie od wschodzącego słońca delikatne róże i błękity, które nie wyjdą na żadnym zdjęciu 🙂

    Pani Gieniu, poprosimy o jakiś konkret dzisiaj. I kawę do tego.

    Koffie

  61. Ewa Łukasik pisze:

    Słonecznie, odwilżowo witam!

  62. Makówka pisze:

    Dziś wycieczka do Geers. Dostałam na tydzień na próbę aparaty słuchowe i teraz jestem w stresie czy nauczę się obsługiwać, ładować, zakładać.
    I największy stres, aby nie zgubić tej „zabawki” za ponad 10 tys.

    • Quackie pisze:

      Myślę, że się nauczysz. Kumata z Ciebie osoba 🙂

      • Makówka pisze:

        Nie kumata, bardzo nie kumata. Tetryk może poświadczyć moją tępotę na ogarnianie czegokolwiek w komórce lub laptopie.
        Denerwuję się, bo mam tydzień na podjęcie decyzji czy kupuję

  63. Quackie pisze:

    Dzisiaj załatwianie rozmaitych spraw i mimo to dzień udany pracowo (i – jak się okazało – również płacowo 🙂 )

    A teraz na przerwę.

  64. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Samba na jedną nutę, trochę szybciej i bez słów 🙂

    Snów bez słów, ale miłych!

  65. Ultra pisze:

    Po tej skocznej sambie trudno będzie zasnąć.
    Miłych snów i przespanej nocy, Wyspo.

  66. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy. Wyspiarze!

    • Quackie pisze:

      Spokojnej, również będę umykał, zebrać siły przed piątkiem, żeby zakończyć tydzień udanym dniem pracy 🙂

  67. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    kordelka

  68. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Słoneczko, nieco chlapy, nieco smogu 🙂
    Ale i tak nastrój lepszy.

  69. Quackie pisze:

    Witajcie. Zaspało się dzisiaj, całkiem ładnie.

    Pani Gieniu, w związku z tym kawa pilnie potrzebna, poprosimy!

    Koffie

    • Krzysztof z Gdańska pisze:

      Dzień dobry wyspo Hi3

      Ja już przy drugiej kawie expresso expresso
      ale dopiero teraz udało mi się tu przybyć Happy-Grin
      Gdańsk zamrożony i oblodzony, ale (podobno) ma być gorzej Afraid
      Strach się bać…

  70. Ewa Łukasik pisze:

    Słonecznie, odwilżowo witam!

    Pogoda zachęca do spaceru, ale dziś Koło PTTK zamiast na turystycznym szlaku spotyka się u Prezesa w domu na składkowej imprezie.

  71. Ewa Łukasik pisze:

    River pozazdrościł Tetrykowi wirków i ostatnio zawirowany i dlatego nie zaglądał na Wyspę, ale odpowiedział na mojego maila, więc nie musimy się martwić.

  72. Quackie pisze:

    Uf, po pracy, rzutem na taśmę. Koniec dnia i tygodnia i norma wykonana.

    Na przerwę teraz.

  73. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj taki utwór, całkiem przyjemny.

    Snów dobrze chronionych!

  74. Quackie pisze:

    A ja jeszcze na chwilę umykam, bo piąteczek.

  75. Ultra pisze:

    Dla mnie niżowy dzień, trzy kawy nie pomogły, więc rzeczywiście przydałaby się ochrona, by chociaż sen był spokojny.

  76. Tetryk56 pisze:

    Dzień nie był lekki… Dobrej nocy, Wyspo!

  77. Ewa Łukasik pisze:

    Wróciłam do domu. Tym razem była wycieczka z kołem PTTK , taka stacjonarna wokół stołu i ze wspominkami różnych wycieczek i wspólnych wyjazdów. U Prezesa w domu. Wolę imprezy plenerowe, ale …taka była wola większości.

    Dobranoc!

  78. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!

  79. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Głód już zaspokoiłem, teraz walczę z sennością…

  80. Quackie pisze:

    Witajcie, to było spanie smaczne i długie, aczkolwiek nie do oporu, bo jeszcze parę rzeczy jest do załatwienia.

    Poprosimy o kawę i coś do niej!

    Kelnereczka

  81. Quackie pisze:

    Zakupy zrobione, teraz czekam na obiad, a potem jeszcze fryzjer. Poza tym – zima trzyma.

  82. Quackie pisze:

    I po wszystkim 🙂 mniej na głowie i lżej od razu.

  83. Ewa Łukasik pisze:

    Jestem w domu.
    W Lasku Wolskim było trochę zimy. Po wczorajszym spacerku „jak Dulski” dziś już był taki trochę „prawdziwy”.Zegarek pokazał 10637 kroków, choć mam wątpliwości czy można mu wierzyć.

  84. Quackie pisze:

    A ja właśnie zaczynam spotkanie na zoomie.

  85. Tetryk56 pisze:

    Specjalnie dla Quacka zdjęcie towarzysza sobotniego spaceru:

  86. River pisze:

    Dobry wieczór. Już jestem:) Piękny ten towarzyszący gawron.

  87. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj Enya, ale z tych mniej znanych utworów. Fortepian i wystarczy 🙂

    Snów z najmilszymi wspomnieniami.

  88. Makówka pisze:

    Dobranoc!
    Spacerowanie jest chyba męczące:)

  89. Makówka pisze:

    A lampka?

  90. River pisze:

    Niech będzie lampka:)

  91. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie.
    Minus 12, słońce ☀️

  92. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Słońce – 12… Jakiego wyniku tego działania się spodziewać?

    • Ewa Łukasik pisze:

      Spacer po dolinie Kluczwody w gronie turystów z koła PTTK, pierogi z termosu, rum do herbaty …
      Wróciłam do domu i położyłam się „na chwilę”. Właśnie się zbudziłam.
      Będę zaraz jeść obiad.
      Oto wynik.

      • Quackie pisze:

        Obiad na kolację, też można. Tym bardziej, że te pierogi przecież też danie obiadowe.

        • Ewa Łukasik pisze:

          Zaraz, zaraz. Było 9 osób, a pierogów tyle co zmieściło się w jednym termosie, więc były po dwa pierogi. Trudno to nazwać obiadem.
          Wczoraj Prezes Koła PTTK napisał na Whats, że jak ktoś chce połazić wzdłuż potoka Kluczwody to jedziemy autobusem nr 248 z Bronowic.
          Zabrał pierogi, które zostały z piątkowej imprezy, ale ile osób przyjdzie było wiadomo dopiero wtedy gdy autobus MPK ruszył.

  93. Quackie pisze:

    Witajcie, dzisiaj do oporu.

    Poprosimy, co tam kto chce 🙂

    Kelnereczka

  94. River pisze:

    Dzień dobry.
    U mnie też zimno. Dzisiaj -8 i spada. W nocy ma być minus 17. A poprzedni tydzień był cały taki ciepły od +10 do +15. Zwariowana pogoda jak zwykle. 🙂

  95. Quackie pisze:

    Komunikat techniczny:

    Ponieważ zaczynają się ferie, od najbliższej środy 21.01 po południu do następnego wtorku 27.01 będę wyjechany, więc pewnie nie będzie mnie na Wyspie. City break czyli wypad do miasta, tym razem Ateny. Mam nadzieję, że będzie potem jakaś relacja.

    Jak zwykle poproszę o zastępstwo dobranockowe.

  96. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Takie mi się przypomniało, w wersji akustycznej, więc delikatniejszej. Mam nadzieję, że się spodoba 🙂

    Snów w odpowiedniej wersji.

  97. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy i spokojnych snów!

  98. Makówka pisze:

    Ja jeszcze się nie żegnam. Planuję jeść kolację, skoro niedawno jadłam obiad.

  99. Makówka pisze:

    Dobranoc! Spanko

  100. Quackie pisze:

    Witajcie, dzień jak co dzień.

    Kawa niezbędna! Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

  101. Ewa Łukasik pisze:

    Słonecznie, mroźnie witajcie!

  102. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ech, te wirki… 🙁

  103. River pisze:

    Dzień dobry. Zimno troszeczkę, jest minus 15.

  104. Quackie pisze:

    No to po pracy i godzinnej wycieczce na pocztę (z trzydziestopięciominutowym oczekiwaniem na obsłużenie).

    I na przerwę.

  105. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Akustyczna, spokojniejsza nieco wersja znanego przeboju o tym, że każdy chciałby rządzić światem.

    Snów o świecie, którym nie każdy chce rządzić, a w sumie rządzą ci najwłaściwsi.

  106. Ultra pisze:

    Pasuje mi: „Zbyt zimno, żeby myśleć”. U mnie -14, ciągnie od rzeczki, więc zmieniłam rękawice na futrzane.
    Pogodnej i ciepłej nocy, Wyspo, by jeszcze móc myśleć.
    GoodNight

    • Quackie pisze:

      Spokojnej, opatul się na noc!

    • Ewa Łukasik pisze:

      Ale w domu Ultro nosisz te rękawice?

      • Quackie pisze:

        To pytanie przypomniało mi taki stary dowcip:

        W Moskwie gość ogląda prognozę pogody. Informują, że na Syberii są 60- stopniowe mrozy. Facet nie dowierza i dzwoni do kuzyna:
        – Słuchaj, Wania, w telewizji mówili, że u was straszne mrozy…
        – Eee, nie jest tak źle, minus 20, może 30…
        – W telewizji podają, że minus 60!
        – Eee, no nie. A, chyba że na dworze…

    • Tetryk56 pisze:

      Trzymaj się ciepło, Ultro! Buziak

  107. River pisze:

    Dobry wieczór.
    U mnie temperatura spada. W dzień było oczywiście trochę cieplej, ale na noc ma być około -18. A ja właśnie skończyłem robić ciastko(tiramisu). Obiecałem, że zrobię. Jak to Pawlak mówił, słowo droższe od pieniędzy. 🙂

  108. Tetryk56 pisze:

    Rozmarzonych snów, Wyspo!

  109. Ewa Łukasik pisze:

    Dobranoc!

    lulu

  110. Quackie pisze:

    Witajcie, dzień się zapowiada bogaty w zadania do wykonania.

    Kawa musowo, i może nawet coś do.

    Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

  111. Ewa Łukasik pisze:

    Zimowo witam!
    Słońce, ale RCB każe unikać aktywności na zewnątrz taki smog.

  112. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kolejny zawirowany dzień… 🙁

  113. River pisze:

    Dzień dobry.
    Nadal zimno. Czwartek i piątek ma być w nocy 22-23 stopnie na minusie.
    Mam dziś odwiedziny. Córka przylatuje. Właśnie robię gołąbki.

  114. Quackie pisze:

    Po pracy, mimo wspomnianego wyżej dociążenia innymi obowiązkami udało się wykonać normę, hura.

    A teraz na przerwę.

  115. Tetryk56 pisze:

    Dotarłem do domu. Już tylko kolacja i spanie.

  116. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak, może jeszcze pod te podwodne zdjęcia z wpisu 🙂

    Snów o nurkowaniu, bezpiecznym i nie za głęboko!

  117. Ewa Łukasik pisze:

    Jestem w domu po zebraniu Stowarzyszenia. Były i ważne sprawy i tort, szampan i plany na przyszłość.

  118. Tetryk56 pisze:

    Zanim zanurkujecie w głęboki sen: dobrej nocy, Wyspo!

  119. Ewa Łukasik pisze:

    Dobrej, spokojnej nocy!

  120. Quackie pisze:

    Umykam również, bulbulbul… 😉

  121. Quackie pisze:

    Witajcie, na horyzoncie rysuje się całkiem ładny dzionek 🙂

    Poprosimy całkiem dobrą kawusię na dobry początek i ewentualnie co kto chce do niej. Pani Gieniu?

    Koffie

  122. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Z nadzieją na kawę… 🙂

  123. Ewa Łukasik pisze:

    Dzień dobry!
    (a co? lepiej późno niż wcale).
    Zbudziłam się o…10 i przeczytałam na Whats zaproszenie na naleśniki, więc „pognałam” i tak jakoś zeszło, że zapomniałam o Wyspie.
    A potem byłam jeszcze w aptece, Przychodni, sklepie…

  124. Tetryk56 pisze:

    Quackie wyjechał, wedle zapowiedzi. Na dobranoc proponuję zatem francuski duet gitarowy, licząc na to, że się wam spodoba 🙂

  125. Tetryk56 pisze:

    Przy okazji: wątek już bardzo rozrośnięty; nie ma ktoś pomysłu na nowy?

  126. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo! 🙂

  127. Ewa Łukasik pisze:

    Dobrej nocy Wyspiarze!

  128. Ewa Łukasik pisze:

    Witam Wyspę!

    Koffie

    Na ten pochmurny dzień jakaś kawa lub herbata się przyda?

  129. Quackie pisze:

    Witajcie, dotarliśmy bezpiecznie do Aten, podróż zasadniczo w porządku, w Grecji plus 12 i deszcz co jakiś czas.

  130. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Tym razem kawa już była.

  131. River pisze:

    Dzień dobry.
    Tutaj teraz jest -5, ale ma w nocy spaść do minus 24. Dwa dni ma tak trzymać poniżej dwudziestu. Może jakieś niedźwiedzie polarne zaczną chodzić po ulicach, czy jeszcze za ciepło? 🙂

    • Tetryk56 pisze:

      W młodzieńczych latach śpiewaliśmy przy ognisku piosenkę o Białym Misiu — ale nie kojarzył nam się wtedy z mrozami. Raczej z ciepłą dziewczyną… 😉

  132. Tetryk56 pisze:

    Pora na dobranockę — odwieczna celtycka muzyka i legenda o Kraju Wiecznej Młodości. (sądząc po flecistce, coś w tym jest!)

  133. River pisze:

    Piękna ta celtycka kołysanka na dobranoc. Tylko jedno jest nie tak. Coraz więcej jest „nieludzkiej” inteligencji.

  134. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspo! Mogą być o wiecznej młodości 😉

  135. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    Zzzzzz

  136. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!

    Gienia zaspała? Gieniaaaaa!

    Koffie

  137. River pisze:

    Dzień dobry.
    Dzisiaj piękny, słoneczny dzień. A, że jest „leciuki” przymrozek, to drobiazg.:)
    W tej chwili jest około 22 stopni i nadal spada.

  138. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Minął kolejny dzień w galopie…

    • Ewa Łukasik pisze:

      A mnie na wizycie w NFZ, aby nic nie załatwić.
      Okazało się, że makówka jak wino -im starsza tym…zdrowsza.
      W 2005 roku byłam w sanatorium i potem wielokrotnie, bo mój kręgosłup i stawy wymagały rehabilitacji.
      Po tylu latach okazało się :
      „decyzją lekarza specjalisty balneologii i medycyny fizykalnej albo rehabilitacji leczniczej, zatrudnionego w oddziale wojewódzkim NFZ, skierowanie nie zostało zaaprobowane z powodu braku wskazań do leczenia uzdrowiskowego”

  139. Tetryk56 pisze:

    Na dobranoc proponuję dziś Nokturn w wykonaniu „Czarodziejskiego Ogrodu” sprzed 11 lat

  140. Tetryk56 pisze:

    Nie, spać to dopiero teraz 🙂

  141. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Siedzę sobie na dyżurze w robocie i czytam książkę Pleasure

  142. Tetryk56 pisze:

    Takie dniówki to mógłbym zaliczać co jakiś czas! Overjoy

  143. Ewa Łukasik pisze:

    Dzień dobry!

    Wiem, wiem zasadniczo wieczór, ale ja się właśnie przed chwilą zbudziłam i zjadłam obiad.
    A wcześniej rano szybko na autobus i na wycieczkę i jakoś nie zdążyłam się przywitać.
    Wróciłam niewyspana, zmęczona i zmarznięta i położyłam się „na chwilę”

  144. Ewa Łukasik pisze:

    Esmeralda dziś też była na wycieczce? To może bodaj kolację poda?

    Kelnereczka

  145. Tetryk56 pisze:

    W sobotni wieczór może być coś żywszego? Ważne, że o dobrych tradycjach 😉

  146. Tetryk56 pisze:

    Dobranoc!
    Zapalam lampkę i proszę o podtrzymywanie dobrych tradycji lampki i dobrychnocek przynajmniej do powrotu Quacka, bo wybywam na parę dni 🙂
    Spokojnych snów, Wyspo!

  147. Ultra pisze:

    Dobrej nocy i fantastycznych snów po żwawej Dobranocce.

  148. Makówka pisze:

    Dobrej nocy Wyspo!

  149. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Strzemiennego! Cheers

  150. Ewa Łukasik pisze:

    Esmeralda jakąś zagrychę poproszę!

    Kelnereczka

  151. River pisze:

    Dzień dobry.
    U mnie pada taki delikatny śnieg i nadal jest mroźno.

  152. River pisze:

    A to Dobranocka. Pani Łucja i Skaldowie ponad 50 lat temu:)

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Rivierze.
      Uwielbiam tę piosenkę. Mam z nią miłe wspomnienia. Miłe, choć teraz już smutne, bo osoba, której dotyczą nie żyje.

  153. River pisze:

    A tu lampka na dobranoc.

  154. Makówka pisze:

    Dobranoc tym co są i tym co „wyjechani”

  155. Ewa Łukasik pisze:

    Witam Wyspę!

    Gienia wypoczęta po weekendzie już gotowa.

    Koffie

  156. Ewa Łukasik pisze:

    Ciszaaaa…..
    A ja umykam na zebranie SSS

  157. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mam na chwilę polączenie 🙂

  158. River pisze:

    Dobry wieczór.

  159. Quackie pisze:

    Kochani, wróciliśmy bezpiecznie (mimo oberwania chmuury z piorunami w Atenach rano oraz śniegu i lodu w Warszawie, ale na szczęście nie takiego, jak w Poznaniu).

    Jutro wracamy do domu na dobre. Spokojnej nocy!

  160. Ewa Łukasik pisze:

    Witaj Tetryku połączony na chwilę!
    Dobry wieczór Rivierze!

    Witaj, witaj powrócony z Aten Quacku!

  161. River pisze:

    Dzisiaj na Dobranockę zespół Breakuot.

  162. Ewa Łukasik pisze:

    Między dobranocką a lampką (dawno nie było tzw m/m) napiszę, że dziś na zebraniu SSS debatowaliśmy nad Projektem Europejskim. Ciekawe co z tego wyniknie? Co uda się zrealizować? Plany bardzo ambitne.

  163. Makówka pisze:

    Poproszę o lampkę:)

  164. Makówka pisze:

    Dobranoc!

    kordelka

    Spanko

  165. River pisze:

    Oto i lampka. Trochę późno, ale tak wyszło.

  166. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!
    Pochmurnie i odwilżowo.

  167. Makówka pisze:

    Cisza!
    Koffie To może bodaj Gienia krzyknie i zaserwuje kawę/herbatę?

  168. Quackie pisze:

    Witajcie, właśnie weszliśmy do domu i ogarniamy rzeczywistość. Trochę jeszcze faluję, ale generalnie jest nieźle, wyjaśniła się sytuacja z jednym zleceniem i wiem, co będę robił do lipca mniej więcej 🙂

    Do wieczora!

  169. Quackie pisze:

    Uf, po pracy (trochę ciężko się wraca po przerwie do codziennej rutyny) i na przerwę.

  170. Quackie pisze:

    Dobranocka

    Dzisiaj trochę nietypowo – utwór z wyciętą partią instrumentalną.

    Snów o powrotach 🙂

  171. Quackie pisze:

    Kochani, zanim się pożegnam, bo dzień był wymagający:

    W Atenach mewy latają w kluczach (czego nie widziałem dotąd nigdzie, ani nad polskim morzem, ani nad włoskim, ani nad francuskim, ani nad egipskim).

    Jest to potężnie zakocone miasto, koty są wszędzie, na zabytkach, w restauracjach (skąd nikt ich nie wygania).

    Oprócz zabytków tych sprzed 3-2 tys. lat są i nowsze, np. pancernik Geogrios Averof (https://pl.wikipedia.org/wiki/G._Awerof) czy stara gazownia, w której obecnie działa strefa nowoczesnej techniki.

    Działa tam również całkiem niezabytkowa kawiarnia „Little Kook” (w swobodnym przekładzie „Mały fioł”), przypominająca Disneyland ściśnięty do rozmiarów jednej niedużej uliczki.

    Relacja oczywiście będzie, powyższe wrzucam na oskomę.

    A teraz już dobranoc!

    • Ewa Łukasik pisze:

      W Krakowie na ulicach raczej nie widać kotów, w mniejszych miejscowościach, na wsiach -tak. No i jednak raczej koty nie paradują w restauracjach, ale np w Stambule kot skaczący po krzesłach knajpianych nikogo nie dziwił.
      A co do mew to też nie widziałam, aby latały w kluczach.
      Najciekawsze zapewne zabytki, októrych chętnie poczytam i pooglądam zdjęcia, gdyż w Grecji byłam, ale w Atenach -nie

  172. River pisze:

    Kolorowych snów!

  173. Makówka pisze:

    Kolorowych Wszystkim!

  174. Quackie pisze:

    Witajcie, okna nawet nie odsłaniam, zerknąłem za nie i zdecydowałem, że półmrok i zachmurzenie mogą sobie zostać na zewnątrz. Trudno się przeskakuje od kwietnia z powrotem do stycznia 😉

    Kawa zdecydowanie pomoże. Pani Gieniu, poprosimy!

    Koffie

  175. Ewa Łukasik pisze:

    Witajcie!
    U mnie niestety też szarość za oknem.

  176. Quackie pisze:

    Po pracy i na przerwę. Jest całkiem nieźle.

  177. River pisze:

    Dobry wieczór.
    U mnie mróz trzyma już drugi tydzień.

  178. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj łagodnie i balladowo.

    Snów refleksyjnych!

  179. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim!

  180. River pisze:

    Lampka na dobranoc.

  181. Ewa Łukasik pisze:

    Dziękuję Rivierze!

    Dobranoc

  182. Quackie pisze:

    Witajcie, dzień całkiem obiecujący (pracowo), poza tym bez zmian w stosunku do wczorajszego.

    Pani Gieniu, poprosimy delikatne wspomaganie!

    Koffie

  183. Makówka pisze:

    Od rana zamieszanie, zmiana planów, więc dopiero teraz mówię
    DZIEŃ DOBRY!

  184. River pisze:

    Dobry wieczór.
    Dzisiaj ładna pogoda, ale nadal mroźnie.

  185. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Jeszcze nie za późno na nią? 🙂

    Snów starych i dobrych.

  186. Makówka pisze:

    To teraz jeszcze lampka, bo Tetryk gdzieś wojażuje z dala od Wyspy

  187. Quackie pisze:

    Robi się!

    Dobranoc wszystkim.

  188. Makówka pisze:

    Dobranoc ! Zzzzzz

  189. Quackie pisze:

    Witajcie! Piątek, piąteczek, jutro i pojutrze chwila wolniejsza. To mnie dzisiaj napędza do pracy.

    To, oraz kawa, dzięki uprzejmości pani G. Poprosimy!

    Koffie

  190. Ewa Łukasik pisze:

    Pochmurne dzień dobry!

  191. Ewa Łukasik pisze:

    Quacku czekamy na relację . Tu 388 komentarzy.
    Bodaj na szybko jakiś zwiastun, a w następnych wpisach cd.

    Please

  192. Quackie pisze:

    Po pracy, bardzo korzystnie, mimo przerw na załatwianie różnych spraw i wyjść. I na przerwę.

  193. Ewa Łukasik pisze:

    Mały spacerek po Białych Morzach. Ślisko, pochmurno, mżawka, wiatr. Pieski uratowały, że spacer zrobił się miły.

  194. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj takie wykonanie evergreena, bardzo przyjemne.

    Snów francuskich!

  195. River pisze:

    Dobry wieczór.
    Zrobiło się trochę cieplej i śnieg sypie.

  196. Quackie pisze:

    To co, lampeczka?

    Spokojnej nocy!

  197. Ewa Łukasik pisze:

    Spokojnej Wszystkim!

  198. Quackie pisze:

    Witam, pierwsza połowa dnia szykuje się dość pracowicie, dam znać, jak wrócę.

    Na dzieńdobry kawa weekendowa i raczej szybka . Poprosimy!

    Kelnereczka

  199. Ewa Łukasik pisze:

    Mroźne dzień dobry!

  200. River pisze:

    Dzień dobry.
    U mnie też mróz trzyma. Jadę jakieś zakupy zrobić:)

  201. Quackie pisze:

    Zapraszam na nowe, greckie pięterko 🙂

  202. Quackie pisze:

    Dobranocka jeszcze tutaj.

    Dzisiaj spokojnie, kiedy wszystko inne zawiedzie 🙂

    Snów relaksujących, w ciepłym wnętrzu!

  203. Ewa Łukasik pisze:

    A lampka będzie jeszcze tu czy już tam?

  204. Quackie pisze:

    Jest i lampka.

    Spokojnej wszem wobec!

  205. Ewa Łukasik pisze:

    Mroźne (minus 10) dzień dobry!

  206. Ewa Łukasik pisze:

    Skoro nikogo nie ma to bodaj zawołam Esmeraldę.

    Kelnereczka

    Ktoś się dołączy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)