Gdy za oknem szaro, buro i zimno, miło sobie powspominać błękitne niebo, drzewa we wszystkich odcieniach złota… To minęło, ale wróci. Taka jest kolej rzeczy 🙂
Zanim rzucimy się otwierać szampany, rzućmy okiem na złotą tegoroczną jesień.
| « Wesołych Świąt! | Witaj, Nowy Roku! » |
Gdy za oknem szaro, buro i zimno, miło sobie powspominać błękitne niebo, drzewa we wszystkich odcieniach złota… To minęło, ale wróci. Taka jest kolej rzeczy 🙂
Zanim rzucimy się otwierać szampany, rzućmy okiem na złotą tegoroczną jesień.
Uśmiechnijmy się do wspomnień 🙂
Miło obejrzeć polską złotą jesień. Piękne zdjęcia ! Jak widać pogoda Wam dopisała.
Ja już jednak nie wzdycham za jesienią, ale doczekać się nie mogę białej zimy.
Na dobranoc pozostańmy jednak w klimacie — jeszcze — świątecznym:
Ładne, takie uspakajające.
Też uważam, że dziś i jutro to cd. Świąt, czyli objadanie się i „robienie nic”.
Dobrej nocy, Wyspo! I miłej niedzieli 🙂

Dobranoc!
Witajcie!
Niestety kończy nam się (po)świąteczna laba… 🙁
Witajcie!
Na koniec laby może choć trochę pomoże kawa/herbata?
Quacki dziś wraca?
Szerokiej drogi (tzn. lotów) zatem!
Dzień dobry.
Piękna jest ta polska jesień. I ta gra świateł. Widoki są znakomite. Zdjęcia przepiękne, tak jakby człowiek tamtędy szedł i oddychał tym powietrzem.
A u mnie niestety leje i to porządnie. Z wodą już jakoś się obrobiłem, teraz tylko sprzątanie po tym wszystkim.
Cześć, jestem z powrotem 🙂
Jakoś łatwiej się wraca do grudnia przez najpiękniejsze kolory października czy nawet listopada, dziękuję!
Witaj powrócony!
Hej hej!
Cześć, Quacku! Miło, że ci się spodobało 🙂
Naprawdę, takie ciepłe barwy koją duszę, zwłaszcza wzburzoną nieco lotem o godzinę dłuższym niż w tamtą stronę (bo przeciwny wiatr ponoć).
Tetryku, nawet nie wiesz, jak ucieszyłam się, gdy zobaczyłam tyle złota jesieni. Wyszukałeś wyjątkowe obrazy, a to sosny robiącej za palmę, a to pochyłe ścieżki, czy cudowne prześwity między smukłymi drzewami i ich koronami.
Pokazałeś miejsca, które urzekają poczuciem odchodzącej chwili, bo żółty liść oznacza nadejście mroźnej pani, która sprawia kłopoty. Twoje zdjęcia są takie artystowskie, więc patrzeć na to piękno można bez końca.
Bardzo się cieszę! Specjalnie zostawiłem je na szary czas…
Dobranocka
Dzisiaj będzie dalej świątecznie, ale ze Stingiem, moja ulubiona kolęda w jego wykonaniu. Tekst trochę niesamowity, ale to przez autora, szesnastowiecznego jezuitę Roberta Southwella.
Snów zimowej nocy w dobrze ogrzanym otoczeniu (ma ponoć przyjść taka pogoda, bardziej zimowa).
Dobrej nocy, Wyspo!

Dobranoc!
Spokojnej wszystkim!
Witajcie! Podczas wyjazdu trochę, troszeczkę pracowałem, ale niewiele – jednak to dobrze, bo człowiek zardzewiały od braku pracy wraca potem z trudem. Żeby było mniej trudno, poproszę kawę.
Pani Gieniu, dla wszystkich chętnych!
Witajcie!
Dla mnie herbata do termosu!
I kanapka.
Pogoda mało spacerowa,ale… ruszyć się trzeba.
Witajcie!
Ranek w pracy szybko mija…
Dobranocka po pracowitym (i udanym pracowo) dniu
Takie alternatywne kwakanie 🙂
Snów nieco kwaczących, ale z plumkaniem i dzwoneczkami
Musiałem na chwilę schować, bo wstawiając filmik, zgubiłeś ostatnią linijkę kodu, co blokowało kontynuację wyświetlania strony…
Jest ok.
Mały spacerek po Lasku Wolskim , potem obiad, potem robienie obiadu na jutro i tak jakoś „się zrobiło”, że na Wyspie już Dobranocka.
Spacerek był krótki, ale z miłym postojem -barszcz z termosu +krokieciki domowe z widokiem na Kopiec Piłsudskiego to jest coś co lubię .
O widzisz, barszczyku to bym się. Może w Sylwestra?
Właśnie sobie ugotowałam na jutro.
Ech, poszukam kupnego, najwyżej sobie doprawię trochę, bo lubię pierny.
Dobry wieczór.
Hej hej!
Witaj, Quacku!
Mam pytanko do Ciebie, odnośnie tej kaczki z pomarańczami, o której pisałeś. Chodzi mnie o przepis, czy daje się je w miarę całe, czy trzeba zrobić sos z nich?
Och, przypomnisz, w jakich okolicznościach i kiedy o tym pisałem?
Ostatnio, jak szykowałem kaczkę, to pisałem, że robię z jabłkami, śliwkami suszonymi i żurawiną. Pisałeś wtedy, że lubisz z pomarańczami, ale nie wiem, czy robicie w domu, czy gdzieś tak na wychodne idziecie?
Aa, to u śp. teściowej jadaliśmy. O ile pamiętam, pomarańcze obrane i rozdzielone na dzwonka czy tam ćwiartki, część soku z nich rzecz jasna przedostała się do sosu.
OK,rozumiem. Znaczy się na wychodnym, bo myślałem o przepisie:)
Witaj, Riverze! 🙂
Witaj, Tetryku!
Dobry wieczór Rivierze!
Jak walka z pozostałością po wodzie? Wyjaśniła się przyczyna zalania?
Dobry wieczór, Makówko!
Już jest w miarę ok. Mieszkam w szeregówce, a woda od sąsiedniego mieszkania. Tylko jest jeden problem bo to stoi puste i nie wiadomo, kto jest właścicielem. Ale jakoś daliśmy radę:)
Niestety, już pora spania dla mnie… Dobrej nocy, Wyspo!

Dobrej!
Spokojnej Ci!
Dobranoc, Tetryku!
Spokojnej. Również umykam, słuchając coraz głośniejszych poświstywań wiatru za oknem (ale zapowiadany śnieg jeszcze nie pada – z tym że nie wiadomo, z czym się obudzę).
Dobranoc, Quackie!
Witajcie!
Po ciężko pochmurnej nocy niebo zaczyna się pokazywać. Alegoria nadziei na przyszły rok?
To ja dam znać, jak tu się zacznie pokazywać 🙂
Przed zmierzchem znów się zaciągnęło czarnymi chmurami, ale na dziś mam dość wróżenia z chmurek 😉
Witajcie, tymczasem tu za oknem biało, ale nie że taka jednolita biała pokrywa jak lukier, tylko taka jak przecierana farba – śnieg suchy, przewiany i nieprzesadnie go dużo.
Pani Gieniu, dla kurażu poprosimy o kawę i coś do niej. Niekoniecznie wkładkę alkoholową, na to jeszcze będzie czas (jutro i niekoniecznie rano 😉 )
Witam słonecznie
Z tym słonecznym przywitaniem trochę przesadziłam, choć było trochę błękitu nieba. Oprócz tego lekki mrozik i dość silny wiatr.
Pospacerowałam trochę po Podgórkach Tynieckich i teraz zaległam.
Moje kolana mimo posmarowania maścią bólem przypominają, że są.
Środki doustne bywają skuteczniejsze, ale raz, że na receptę, a dwa, że to wszystko musi znieść jeszcze wątroba
Z powodu moich różnych chorób zażywam różne leki na stałe. Przeciwbólowe zażywam w ostateczności.
Jakie macie plany na jutrzejszą sylwestrową noc?
E, nieprzesadne, siedzimy w domu i nic nie robimy, ew. jakieś alkohole i coś na przegryzkę. O północy bąbelki i jak tylko łomot od fajerwerków osłabnie, do spania.
Po pracy, dzisiaj również udanej, i na przerwę.
Co do jutrzejszego dnia w planie mam -wypicie szampana i czegoś tam pod Kopcem Kraka w gronie turystycznym o godzinie 13.
Na to spotkanie idę spakowana i prosto na autobus do Czajowic.
Tam bez szaleństw . Znajomi będą pilnować wnuki, więc posiedzimy, wypijemy i pogadamy.
Dlatego już teraz życzę Wszystkim , aby 2026 był lepszy, jak najlepszy!
Och, to ja się dołączam!
Dobry wieczór.
Pogoda tutaj nie rozpieszcza, codziennie pochmurno, wieje dość mocno, nie ma jak nawet choć trochę wyskoczyć popstrykać:)
Dobranocka.
Ta średniowieczna kolęda, którą najbardziej lubię w wykonaniu Banana Boat, ale i ci panowie dają radę, tym bardziej, że w strojach rekonstruujących tamtą epokę.
Snów z epoki (dowolnej 😉 )
Chyba miewamy podobne zainteresowania!
Och, grałeś to na dobranoc pod moją nieobecność?
Nie przejmuj się, ja ostatnio zdublowałem własną dobranockę!
Czy wszyscy też mają problemy z pamięcią? Nie tylko ja?
Oczywiście (niestety). Nawet biorę na poprawę pamięci taki preparat zalecony przez neurolożkę, Citotrop. Bez recepty.
Zdarza się, chociaż zwykle jednak w sporym odstępie! 😀
Nie ma problemu, można jeszcze raz posłuchać. 🙂
Uff 😉
Dobranoc wszystkim!
Dobranoc, Quackie!
No cóż… Pora iść spać, ostatni raz w tym roku.

Dobrej nocy, Wyspo!
Dobranoc, Tetryku!
Dobranoc Wyspo!
Dobranoc, Makówko!
Dobrej nocy Rivierze!
Słodkich snów, Wyspiarze…
Dobranoc, Ultro!
Słodkich i Tobie Ultro!
Witajcie w ostatnim dniu roku 🙂
Witajcie! Sypie cały czas, więc Sylwester będzie biały.
Podobnie jak poranna kawa 😉
Pani Gieniu, poprosimy! (A jutro kto podaje, Esmeralda?)
Jak ją namówisz… 😉
Nowe pięterko do składania życzeń już gotowe. Zapraszam wszystkich! 🙂