« Moraine Hills - barwy jesieni. Makówka i Wyspy Książęce. »

Fort Sheridan Forest Preserve – kolorowy zawrót głowy

To jest następny park położony nad jeziorem Michigan. Został on utworzony po bazie wojskowej. Jest to malownicza okolica i zapierające dech w piersiach widoki, szczególnie teraz w jesiennym czasie. I właśnie skupiłem się przede wszystkim na pokazaniu kolorytu tego miejsca. Zdjęcia były robione około miesiąca temu, w pełnej jesiennej krasie. Dzisiaj już jest niestety szaro, buro i ponuro. Zapraszam do obejrzenia galerii.

148 komentarzy

  1. River pisze:

    Chciałbym zaprosić do oglądania galerii. Jest w podobnym temacie do poprzedniego. 🙂

  2. Quackie pisze:

    Dobry wieczór!

    Wszystkie te żółcie, róże, rudości i brązy nadają temu miejscu taki niebywale ciepły koloryt, aż by się chciało zagrzebać w górze kolorowych liści i przespać do wiosny 🙂 niebieski przerywnik wydaje się na tym tle wręcz nie na miejscu 😉

    Czy pasówka faktycznie zjada ten puch? Bo w pierwszej chwili przyszło mi do głowy, że może raczej zbiera na gniazdo, w drugiej chwili, że to nie ta pora roku, ale w trzeciej – że przy tych wszystkich anomaliach teraz to wszystko możliwe.

    Liście w powietrzu wpadły w pajęczynę, prawda? 🙂 Bo nie chce mi się wierzyć, że tak sobie zaprzeczają grawitacji 🙂

    Gołąb karoliński tym opalizującym upierzeniem przypomina synogarlicę senegalską, jeszcze bardziej „miedzianą”, ale takich pięknych kolorów, jak na gołębiach skalnych, to nie widziałem.

    Prześliczne portrety pasówek, oprawić i na ścianę!

    Świerszcz już taki jakby jesienny, zieleń przechodząca w brąz czy nawet czerń. Jak z bajki o mrówce i świerszczu. A pszczółka pewnie Maja, chociaż listopadowa 😉

    • River pisze:

      Witam, Quacku!
      Jeśli chodzi o pasówkę, to tak, zajada ten puch, a liście wiszą w powietrzu bez pajęczyny:). Było trochę wietrznie. Świerszczyk był taki malutki, że przypadkiem go wypatrzyłem.

      • Quackie pisze:

        A toś mnie zaskoczył z listkami! Ale zdjęcie tym bardziej chwytające to, co nieuchwytne 🙂

        • River pisze:

          To zdjęcie wyszło tak przypadkowo. Na drzewie siedziała pasówka, ale mało widoczna. Pewnie nikt jej nie zauważył:). Ale to ujęcie akurat mnie się spodobało, ze względu na te liście zawisłe w powietrzu.

          • Quackie pisze:

            O, to znakomite, kiedy pomyślałeś o zrobieniu zdjęcia z jednego powodu (pasówka), a ostatecznie zrobiłeś z innego powodu, który pojawił się w polu widzenia.

  3. Makówka pisze:

    Obejrzałam wszystkie zdjęcia i każdym z osobna się zachwyciłam.
    Piękny ten jesienny park, Twoje zdjęcia doskonale oddają jego piękno.
    Ptaszki, kwiatki dodają uroku tej Twojej jesiennej wycieczce.
    Cóż tu dodać po merytorycznym komentarzu Quacka?
    Jedynie, że chętnie bym Ci towarzyszyła w tej wędrówce Rivierze.

  4. Makówka pisze:

    Północ się zbliża, nowe pięterko zachwyca cudownymi kolorami, a tymczasem lampki dalej nie ma…

    Chlip

  5. Makówka pisze:

    O godzinie 23.41 upomniałam się o lampkę, bo jutro rano(co za zbieg okoliczności, prawda Tetryku?) też biegnę na spotkanie.

    Patrzę -Tetryk zrobił komentarz piętro niżej -lampkę zapalił o godzinie 23.41. O czym świadczy takie równoczesne myślenie o tym samym?
    Quacki to kiedyś ładnie nazwał:)

  6. River pisze:

    Proszę, Makówko, jest lampka. 🙂

    • Makówka pisze:

      Dziękuję bardzo Rivierze!
      W ten sposób mamy dwie lampki, bo Tetryk wystawił w międzyczasie na poprzednim.
      Bywało już nieraz, że były dwie lampki albo dwie Gienie, ale od przybytku głowa nie boli.

      Ukołysani dwoma lampkami będziemy dobrze spać.

      Dobranoc zatem!

      Przyzwyczajona do spania do 10 albo i dłużej na jutro muszę nastawić budzik, aby zdążyć dojechać na zebranie.

      Spanko

  7. makowka9 pisze:

    Przez pomyłkę przywitałam się tam, więc witam się tu.
    Z autobusu, więc stąd ta pomyłka

  8. makowka9 pisze:

    Śpicie jeszcze?
    My debatujemy.

  9. Quackie pisze:

    Jesteśmy już w hotelu, musimy się trochę wdrożyć w pooperacyjny sposób funkcjonowania.

  10. Lena Sadowska pisze:

    Mżystolistopadowym rankiem wyruszyłyśmy na przejechadzkę:)
    Pod stopami mozaił się kamyczkowo mokry asfalt, a nad płowozielonymi łąkami i u stóp drobnych brzóz i osik snuły się mgielne woale – niemylny znak, że pani Jesień, otulona puchową pierzynką, niebawem uda się do Krainy Zimowego Snu:)

    Czekoladoworozgrzane dzień dobry, Wyspo:)

  11. Lena Sadowska pisze:

    Nic dodać, nic ująć – rzeczywiście kolorowy zawrót głowy 🙂
    Powiedziałabym, że lasówka wyczarowana z puchu:)
    A gołąb karoliński wygląda jak wystrugany z drewna – niebywały efekt.
    Zapraszające do dalszej drogi mostki działają na wyobraźnię, a barwny gąszcz jeszcze ją pobudza.
    Mikroświat jest fascynujący, a moje serce (zaraz po wspomnianej lasówce) skradł, jakby sposobiący się do koncertu, jegomość:)
    Gratuluję kolejnej udanej sesji.

    Dzień dobry, Riverze:)

    • River pisze:

      Dzień dobry, Leno:)
      Dziękuję za dobre słowo i przepraszam, że poprawiam, to pasówka, one tak są podobne.

      • Lena Sadowska pisze:

        🙂
        Szczególnie fonetycznie i bliskoklawiszowo podobne 😉
        Wybacz pomyłkę:) Nie będę poprawiać, bo Twój komentarz straciłby sens:)

  12. River pisze:

    Witam Wyspę.

  13. Makówka pisze:

    Witam z domu. Debaty były burzliwe, ale bardzo przyjazne. Teraz czas pokaże co z tego wyniknie:)
    Jestem dobrej myśli.

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wybacz, Riverze, że dopiero teraz — chwilę temu wróciłem i dopiero zdążyłem zjeść obiad…
    Twoja jesień jest fantastyczna, bajecznie kolorowa, porywająca! Już poprzednia wycieczka zachwyciła nas barwnością zdjęć, ale zdjęcia z tej zdecydowanie przelicytowały. I jak zawsze wśród tej feerii barw potrafisz pokazać jakiś drobiazg: maleńkiego świerszczyka, kwiatek wyróżniający się kolorem z jesiennej powszechności czy białą brew ptaszka. Dzięki!

    • River pisze:

      Witam Tetryku!
      Nie masz za co przepraszać, wiem, że jesteś bardzo zajęty.
      Jeśli chodzi zaś o zdjęcia, to kiedyś obrabiałem pod Lightroomem z Rawów, ale jak Adobe wprowadziło miesięczną opłatę(kiedyś była jednorazowa), to zaprzestałem. Jak wiesz, ostatnio obrabiałem Gimpem, ale on obsługuje jpg, a po przeskalowaniu zdjęcie mocno traciło na jakości. Przy lekkim powiększeniu widać pikselozę. Nie byłem z tego zadowolony. Teraz znalazłem inny program, który obsługuje Raw-y i teraz jest znacznie lepiej.

      • Tetryk56 pisze:

        Gimp otwiera raw-y po doinstalowaniu również darmowego Raw Therapee ( https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/rawtherapee.com/downloads/ ).

        • Makówka pisze:

          Jak czytam Wasze fachowe rozmowy o obrabianiu zdjęć tracę odwagę na zbudowanie pięterka o Stambule.
          Bo ja mogłabym dodać tylko zdjęcia z bardzo prostej, taniej komórki i bez żadnej obróbki. Tak jak w części 1 było.

          • Ultra pisze:

            Makówko, takie nieobrabiane zdjęcia również mają swój urok, więc nawet się nie zastanawiaj, tylko wrzucaj. Nie byłam w Istambule, dlatego z przyjemnością pooglądam.

          • River pisze:

            Spokojnie Makówko, Twoje zdjęcia są piękne, tchną naturalnością, a to najważniejsze. Obrabiam te zdjęcia, bo mam trochę fioła na tym punkcie. Tyle tylko. 🙂

            • Makówka pisze:

              Dziękuję, miły jesteś. Robienie wpisu bawi mnie, bo utrwala w mojej głowie co widziałam, często Wasze komentarze dopingują, aby coś więcej się dowiedzieć.
              Robiąc wpis przeżywam od nowa tamte emocje, tamtą radość.
              A zdjęcia są trochę takim szlaczkiem jak w naszych zeszytach do polskiego.

        • River pisze:

          Próbowałem Raw Therapee, ale nie podpasował.

  15. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak.

    Snów spokojnych, zdecydowanie.

  16. Ultra pisze:

    Mogę powiedzieć, że byłam jesienią w Forcie Sheridan, którym się zauroczyłam z powodu tej burzy kolorów, która nastraja pozytywnie. Drzewa ustrojone w ciepłe barwy zawsze będą przyciągały wzrok, podobnie jak wiszące w powietrzu liście.
    Most nad wąwozem wyjątkowy, tak samo jak kolorowy widok z niego. Przyglądałam się pasówce białobrewej, rzeczywiście ma jasny pas nad okiem, wygląda niezwykle interesująco.
    Nieliczne kwiaty już kwitną, więc nic dziwnego, że do marcinka przylatuje cytrynek czy pszczółka, a ten niebieski przerywnik to cykoria podróżnik. Jak widać, na roślinach trochę się znam, natomiast zbyt mało na ptakach.
    Ostatnio szłam przez Planty, a wietrzyk spod nóg wywiewał liście, niesamowity widok tych tańczących liści. Im bardziej liść zasuszony, tym wyżej się wzbija. Przyroda potrafi sprawić, że żyć się chce.

  17. Quackie pisze:

    Kochani, umykam. Dobranoc!

  18. Lena Sadowska pisze:

    Przesiąknięte wonią rozespanych brzóz i buńczucznych sosen, wróciłyśmy, by delektować się ciepełkiem domowych kątków. Kuchennie pachnie flauszykiem, holowo – wiatrem, salonowo – nową baśnią, a nad wszystkim unosi się rudofutrzasta dezaprobata nasiąkłej wilgocią Psiułki:)

    Dobry wieczór, Wyspo:)

  19. Tetryk56 pisze:

    Spokojnych snów, Wyspo!

  20. Lena Sadowska pisze:

    Też będę już zmykać, bo jutro powrót do codzienności prackowej:)

    Spokojnych snów, Wyspo:)

  21. Makówka pisze:

    Skoro jest już lampka też będę już zmykać, dobranoc!

  22. Makówka pisze:

    Aby nie pisać nikomu z osobna napiszę jeszcze raz zbiorowo:

    DOBRANOC!

  23. Quackie pisze:

    Witajcie. Noc nie należała do lekkich, może dzień będzie trochę lepszy.

    Pani Gieniu, kawę poproszę, dużo kawy.

    Koffie

  24. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Gienię poproszę o śniadanie. Jakieś dobre, niech wymyśli sama.

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie! Indywidualnie i zbiorowo 😉

  26. Makówka pisze:

    To jeszcze raz się witam -zbiorowo i deszczowo.

  27. Makówka pisze:

    Za chwilę umykam, myk, myk.

  28. Lena Sadowska pisze:

    Dzień prackowy dobiegł wreszcie końca:)
    A spacer bardzo przyjemny. Gwiazdy wplecione w gęsto-mleczny szal nieba i księżyc w srebrno-czarnej, niepokojącej, iście listopadowej odsłonie:)
    A pod stopami szurgoty, szepty, szelesty…

    Dobry wieczór, Wyspo:)

  29. River pisze:

    Dobry wieczór.

  30. Quackie pisze:

    Dobry wieczór.

    Kryzys zażegnany w dużej mierze dzięki Makówce i jej synowi, którym jestem niezmiernie wdzięczny <3 a teraz umykam odpocząć, oby tej nocy już bez wrażeń.

    Dobranoc!

  31. Tetryk56 pisze:

    Mr Q. umordowany kryzysami, to ja zagram coś kojącego na dobranoc…

  32. Ultra pisze:

    Dobranoc Wyspo, niech Gary Moore zapewni wszystkim zmęczonym i umęczonym blusowe sny.

  33. Tetryk56 pisze:

    Znów zbliża się środek nocy. Dobrych snów, Wyspo!

  34. Makówka pisze:

    Dobranoc Wszystkim!

  35. Lena Sadowska pisze:

    Snów bez północnej chandry, Wyspo:)
    Dobranoc:)

  36. makowka9 pisze:

    Witajcie!

  37. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Szaro i buro, więc uśmiechu wszystkim życzę! 🙂

  38. Quackie pisze:

    Dzień dobry, po zmianie leków (jeszcze raz wielkie dzięki dla Makówki i syna) noc przespana z jedną niedużą (i nieszkodliwą) przerwą.

    Ponieważ w związku z sytaucją niekoniecznie mogę meldować rano, poproszę panią Gienię dopiero teraz. Lanczyk? Branczyk? Poprosimy!

    Koffie

  39. Makówka pisze:

    Dla Quackiego i Tomoe na dobry, spokojny dzień:)

    Misio

  40. makowka9 pisze:

    Na obiad zamówią pewnie jakaś chińszczyznę,my zadbajmy o deserek.
    Praliny

  41. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak, długo a ładnie.

    Snów spokojnych, zwłaszcza wśród wycieczki dzieci tak na oko z drugiej połówki podstawówki 😉

  42. Makówka pisze:

    Intuicja? Przypadek?
    Przyszłam na pogrzeb -tłum ludzi, więc strudzona podejściem i pamiętając o moim kręgosłupie wchodzę wcześniej do środka, aby zająć miejsce siedzące póki jeszcze są. Rozglądam się -nikogo nie znam.
    Siadam więc obok przystojnego pana, który „na oko” wydał mi się sympatyczny.
    Do mszy ok. 10 min, więc zagaduję
    „Pan skąd zna Magdę? Bo ja to stąd, ze nasze mamy razem pracowały w Instytucie Pediatrii. No i ja też mam domek w Strózy, Magda była u mnie, ja u niej.”
    „Ja też mam domek w Stróży, sąsiadujący z Magdą”
    „Przepraszam, czy pan nie ma na imię Witek?”
    „Tak. A pani mama -Makowska”
    „Tak. To byliśmy razem w Jugosławii, prawda?”
    „Tak, bo nasi rodzice się znali. To był 1969 rok”

    No dobra przyznam się Wam. Wtedy w czasie tych wakacji Witek mi się podobał, ale po wakacjach kontaktu nie mieliśmy.Rodzice mieli kontakt, ale my „dzieci” -nie.

    Czemu akurat usiadłam obok tego faceta? No oprócz tego, że był przystojny?

  43. Tetryk56 pisze:

    Tkwię na zoomoknuciu…

  44. Quackie pisze:

    A ja na razie mówię dobranoc!

  45. Lena Sadowska pisze:

    Po oślepiająco słonecznym poranku dzionek nastał wrześniowouśmiechnęty i mroźnowietrzny:)
    A zmierzchem pośnieżyło, więc spacerek pośród ażurowych pól i dróżek, zszedł nam na zmaganiach z Wietrzyskiem Zerwikapturem i podziwianiu strzępiastopłatkowego baletu:)

    Poprószone dobry wieczór, Wyspo:)

  46. Tetryk56 pisze:

    No i po spotkaniu 🙂
    Dobrze byłoby trochę odlecieć… Może w stronę księżyca:

  47. River pisze:

    Dobry wieczór, Wyspo!

  48. Makówka pisze:

    Uff. Po zoomoknuciu.

  49. Lena Sadowska pisze:

    Będę zmykać, bo jutro kolejny prackowy dzień:)

    Dobrej nocki, Wyspo:)

  50. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocki, Wyspo! 🙂

  51. Makówka pisze:

    Dobranoc Wszystkim!

  52. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Zaszumiało, zapluchało… Jesień, ach to ty?

  53. Makówka pisze:

    Jesiennie witam!

  54. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak, na fortepianie.

    Snów, którymi chce się dzielić.

  55. Makówka pisze:

    Weszłam teraz do domu. Po bardzo miłym spotkaniu z dwoma naszymi Mistrzami -Q i T.(jakoś ostatnio przestaliśmy mawiać Panowie Mistrzowie o nich, zastanawiam się czemu?)

  56. Lena Sadowska pisze:

    Dzień minął bez szczególnych atrakcji. Może z wyjątkiem wiejby chwilami straszliwej:)
    A spacerek – ze Strachem Wielkookim, którego zaprosiła, oczywiście, Ruda Bohaterka, uskakując nagle przed bógwieczym:) Pańcio zareagowało na to dziwnie płochliwie. Ale co się dziwić – ciemny las listopadowy, wyjące w gałęziach wietrzysko i klekot podsuszonych liści… Trochę brrr 😉

    Dobry wieczór, Wyspo:)

  57. Quackie pisze:

    Ponieważ tutaj trochę zmienił się mój rytm dobowy – dobranoc!

  58. Lena Sadowska pisze:

    Będę się już żegnać:)

    Śnieżnoroztańczonych snów, Wyspo:)

  59. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, Wyspo! Przyjemnego dyżuru!

  60. Makówka pisze:

    Dobranoc tym, co już śpią.
    Ja jeszcze walczę z odszukaniem zdjęć -niektóre są na mojej komórce (coś się popsuło i muszę je do siebie wysyłać na messengera i dopiero kopiować na komputer), niektóre na whatsapp przysyłane przez koleżanki.
    Jeszcze chwilę powalczę, ale już widzę, że dziś nie zbuduję, bo już zaczyna mnie morzyć.

  61. Makówka pisze:

    Jakoś zapanowałam nad sennością i zbudowałam.
    Zapraszam piętro wyżej.

  62. Makówka pisze:

    Zbudowałam, zaprosiłam, napisałam komentarz autorski i teraz mówię dobranoc i idę spać.

Skomentuj Lena Sadowska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)