« Święta, Święta! :-) Happy New Year! »

Gwiazdka na skrzydłach

Tym razem udało się kilka razy wyrwać na sesję z ptakami: wśród ogródków i sadów w willowej dzielnicy niedaleko teściowej (Bydgoszcz), potem w zagajniku/ parczku również niedaleko, a potem jeszcze koło szwagra pod Toruniem. Efekty całkiem niezłe, z czego najlepsze w galerii poniżej. Ptaki zwykłe i stalowe.

Co ciekawe, ani razu nie miałem ochoty wyciągać aparatu przy ludziach, we wnętrzach. Czy to już mizantropia? 😉

38 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Dzień dobry na obiecanym ptasim pięterku, na przeczekanie do Sylwestra 🙂

    • laudate pisze:

      Bardzo podziwu godne dwie rzeczy: ptaszki same w sobie, oraz bystre oko tropiciela. Gratuluję doboru fotografii – całkiem sympatyczne zwierzęta z tych ptaszków. 🙂

      • Quackie pisze:

        Tak się kiedyś zastanawiałem, czy jakby taka sikorka miała ze 2 metry długości, też by wypadała tak sympatycznie dla ludzi (zwłaszcza obserwując przepychanki sikorkowe pod karmnikiem) 🙂

        Ale dziękuję bardzo; jak już pisałem parę razy, fotopolowanie na ptaszki to bardzo relaksująca aktywność, nawet jeżeli trochę paluszki zmarzną. Uruchamiają się zupełnie inne części mózgu niż te, co np. przy pracy, a wtedy te od pracy odpoczywają.

  2. Tetryk56 pisze:

    Stare przysłowie mówi: wrzuć szczęściarza do wody, to wypłynie z rybą w zębach. Okazuje się, że gdy wysłać ciebie z aparatem, to wracasz z pełną kartą ptaszków. I tak trzymać! Pleasure

  3. Tetryk56 pisze:

    A co do mizantropii: czy miałbyś ochotę uwieczniać ptaki, gdyby to był tylko jeden gatunek?

    • Quackie pisze:

      Dobre pytanie. Thinking

      Pewnie zależy, jak bardzo zróżnicowany. Jak strusie? Jak zięby Darwina? Jak rajskie ptaki?

    • Quackie pisze:

      Już mam, wiem, jak to jest: otóż ptaki się – naturalną koleją rzeczy, ewolucyjnie – dostosowują do środowiska, więc zajmują różne nisze i się różnicują.

      A człowieki odwrotnie: dostosowują środowisko do siebie, więc różnicować się nie mają potrzeby. A i tak są czarni, brązowi, żółci, różowi…

  4. Tetryk56 pisze:

    Jako się rzekło, wybory PPR się zakończyły: wygrał Stanisław Barańczak. Kto pokusi się o introdukcję?

    • Quackie pisze:

      Bardzo chętnie! Poeta i tłumacz – z samej tylko „Fioletowej krowy” można cały rok zagospodarować! (Ale na pewno nie tylko). I mam już nawet pomysł 🙂

    • laudate pisze:

      Bardzo mi ten wybór odpowiada. Barańczaka lubiłem kiedyś, a teraz, skoro lat i mądrości przybyło 🙂 – odkrywam go na nowo. Nawet napisałem wiersz z aluzją do Barańczaka i jego frazy.
      Jak mi objaśnisz, co to jest ta introdukcja, to pokuszę się o napisanie. Na kiedy?

      • Tetryk56 pisze:

        Miałem na myśli styczniowy post patronacki — wybór wiersza, i -ewentualnie, dyskusja w komentarzu na temat wyboru.

        • laudate pisze:

          Zróbmy tak, żeby nie było tłoku: Quackie napisze introdukcję, a ja się chętnie przyłączę do dyskusji. Wcześniej przypomnę sobie tylko Fioletową krowę, bo jakoś nie kojarzę nazwy… 🙂 czyżby to już starość?

          • Quackie pisze:

            To ten zbiór (znakomitych) przekładów poezji, zwłaszcza krótkiej i humorystycznej. https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/lubimyczytac.pl/ksiazka/47756/fioletowa-krowa-333-najslawniejsze-okazy-angielskiej-i-amerykanskiej-poezji-niepowaznej-od-wi

    • Lena Sadowska pisze:

      Pan Stanisław?
      I super – na pewno nie będzie nudno:)

  5. Makówka pisze:

    Witam na nowym pięterku.
    Nie znając się na ptaszkach mogę się jedynie zachwycić i docenić Twój kunszt.

    • Quackie pisze:

      Ha, co tam ze mnie za ornitolog, tyle, że się trochę interesuję, no i zawsze zostaje Wikipedia https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Ptaki_Polski

      (Schody zaczynają się, kiedy pstrykam za granicą… 😉 )

  6. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tak na folkrockowo. Jethro Tull i piosenka o wróblu 🙂

    Snów ptaszkowych dzisiaj i smacznych przed jutrem!

  7. Tetryk56 pisze:

    Kochani! Przekazuję pozdrowienia i życzenia od Jurka z Chicago, który po pożegnaniu Miralki nadal łapie ptaszki w obiektyw i może kiedyś tu zawita…

  8. Ultra pisze:

    Co do mizantropii: człowiek w skali kosmosu traci na znaczeniu, natomiast ptaki z racji umiejętności fruwania mają szersze perspektywy nie tylko wtedy, kiedy patrzą na nas z góry, ale przede wszystkim z racji przemieszczania się na inne kontynenty.
    N.Stryckter uważał, że ptaki mogą powiedzieć nam wiele o nas samych, więc spróbuję dopatrzyć się tych zależności: sikorkom w pionie i poziomie zwyczajnie zazdroszczę takich chwytnych łapek, ja runęłam z drzewa aż trzy razy. Mazurka oczekującego w kolejce rozumiem doskonale, skoro sama to przerabiałam. O, wróbelka dawno nie widziałam, więc z przyjemnością oglądam. U mnie również kule tłuszczu w siatkach mają powodzenie, a w słońcu to i ja jaśnieję, nie tylko piórka ptasie. 🙂

    • Quackie pisze:

      Dziękuję, też próbuję się dopatrywać podobieństw, a w każdym razie racjonalnych – z ptasiego punktu widzenia – wyjaśnień zachowań!

  9. Tetryk56 pisze:

    Miłych snów i dzisiaj!

  10. Makówka pisze:

    Dobranoc!

  11. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim, skrzydlatym i nie tylko!

  12. makowka9 pisze:

    Witajcie!

  13. Quackie pisze:

    Dzień dobry, pospane weekendowo 🙂 ciekawe, jak będzie jutro.

    Poprosimy, no, kawkę, jak nie poranną, to południową.

    A jak ktoś potrzebuje, to i coś do kawki.

    Kelnereczka

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    wyspany, wykąpany, pośniadany, po niewielkim sprzątaniu znad kawki pozdrawiam Wyspowiczów! 🙂 Kawa1

  15. Tetryk56 pisze:

    Zapraszam na nowe, dobrożyczeniowe pięterko noworoczne! Pleasure

  16. Lena Sadowska pisze:

    Nigdy chyba nie przestanie mnie zadziwiać kreatywność Pani Natury, która potrafi dobrać odpowiednią szatę do każdych okoliczności:)
    Urzekająco słoneczne te sikorki i dzwońce. A i pospolitym brówelkom niczego nie brakuje:)
    Bardzo świąteczne (by nie powtórzyć – Gwiazdkowe) stroiki.

    Bardzo mi się podoba Gawronia Rada. Kompozycja jak z najlepszych Romantycznych horrorów… Ołowiane tło nieba, rozdzierane ciernistymi konarami, potęguje przeczucie, w meterlinkowskiej niemal odsłonie, katastrofy:)
    Gratuluję kolejnych udanych łowów, Quacku.

    I – dzień dobry:)

Skomentuj Makówka Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)