« Agnieszka o śmierci... Lajkonik: Reedycja. Odc. 15 »

O jesieni, czyli „A mnie jest szkoda lata” część 4

Pogoda ostatnio nas rozpieszcza, jesień pokazuje swoje najpiękniejsze oblicze, ale w tym pięknie jest trochę smutku. Jesień w przyrodzie wzbudza we mnie zadumę nad jesienią życia I dlatego gdzieś tam stale jest mi „szkoda lata”.

Natomiast na wycieczki w góry to najlepsza pora roku. Szczególnie gdy pogoda jest taka jak w ostatnim dniu października.

Organizator wycieczki po Pogórzu Spiskim w mailu obiecał, że będziemy iść cały dzień „w stronę słońca”. I z widokiem na Tatry. I tak było.

Niebo takie:

Ale na trawie z samego rana szron.

Zdjęcia oczywiście nie oddają uroku widoków, ale popatrzcie i wyobraźcie sobie, jak to musiało zachwycać w naturze.

Mimo że słońce przygrzewało, w cieniu na kałużach utrzymuje się warstewka lodu (to zdjęcie zrobiłam o godzinie 16).

My jednak siadamy na trawie. Cóż to nie park, aby były ławki.

Mijamy takie mokradła.

Podziwiamy pomysłowość i zdolności inżynierskie bobrów.

Zastanawiamy się, co to jest? Bazie? Wiosna już idzie?

I jeszcze raz widok na Tatry.

Wracamy do Krakowa.

Opis ostatniego dnia października zakończyłam zdjęciem świateł aut stojących w korku.

Pierwszy dzień listopada będą obrazować również światełka, ale zupełnie inne.

Oto składanka ze zdjęć, które zrobiłam na dwóch krakowskich cmentarzach — Podgórskim I na Rakowicach.

Teraz pokażę dwa zdjęcia bez zbędnego komentowania.

Zdjęcie spod Ratusza — SOS DLA GRANICY napis utworzony z ludzi stojących z zielonymi światełkami (zdjęcie z drona). Byłam jednym z tych zielonych światełek.

Potem w milczącym marszu poszliśmy z lampkami pod siedzibę PiS.

Zrobiło się zbyt poważnie? Na całym pięterku nie ma Makówki?

To proszę — robienie obiadu na leżąco. Kolega podesłał mi swoje zdjęcia z wycieczki po Pogórzu Spiskim, więc wykadrowałam (nieskromnie) siebie i zrobiłam składankę.

Jesień w górach, jesień życia, jesień na cmentarzach, zaduma nad śmiercią — to temat licznych piosenek i wierszy.

To jeszcze na koniec — JESIEŃ W KRAKOWIE.

Na obrazek wyróżniający wybrałam zdjęcie, które zrobiłam 1 listopada powyżej Cmentarza Podgórskiego.

226 komentarzy

  1. Makówka pisze:

    Zapraszam na pięterko, na którym będzie można podziwiać ze mną Tatry albo zadumać się nad jesienią życia, albo zasmucić tym, co się w naszym kraju dzieje…
    Każdy może wybrać. Ja podzieliłam się z Wami moimi przemyśleniami lub zachwytami ostatnich dni -taka przeplatanka emocji jak to w życiu bywa.

  2. Quackie pisze:

    Przepiekne pejzaże, ale pierwsze zdjęcie z drzewem i niebem mogłoby służyć jako symbol (np. samotności, ale może też i siły, przetrwania etc.) i w ogóle jest tak czyste i ostre, że dech zapiera.

    Pozostałe również bardzo klimatyczne, niewątpliwie oddają atmosferę tej wycieczki. Lód na kałużach, słońce w twarz – ech, pamiętam takie różne harcerskie wyrypy (chociaż harcerzem nie byłem, tylko sympatykiem).

    Zdjęcia z cmentarza: no więc ja oczywiście znam wszystkie racjonalne argumenty za sprzątaniem liści z grobów, ale to jednak wygląda pięknie, taki żółtorudy kobierzec, przykrywający i zmiękczający (co najmniej optycznie) kanciaste kamienne płyty.

    A czemu robiłaś obiad na leżąco?!

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Q za komentarz.

      Cóż powiedzieć na temat zdjęcia z drzewem? Robiłam je w biegu goniąc grupę, ale jakoś nie mogłam się powstrzymać, aby tego drzewa nie uwiecznić, bo takie symboliczne mi się wydało.

      Czemu na leżąco piekłam kiełbaski? Wytłumaczenie jest proste -aby nogi trochę odpoczęły przed dalszą wędrówką.

  3. Tetryk56 pisze:

    Lato w Krakowie już było, ale jesień jest piękna i w Krakowie, i w górach — a najpiękniejsza jest właśnie jesień niesprzątana, nie wyzamiatana do betonu…
    „Cały dzień w stronę słońca” – to niezły sposób na zatoczenie pętli!

  4. Makówka pisze:

    Jesień nieposprzątana, skoro się Panom podoba -proszę bardzo.

    • Quackie pisze:

      Ślicznie!

    • Tetryk56 pisze:

      Bardzo ładnie!
      I prezentuje się znacznie lepiej, niż na składance 😉

      • Makówka pisze:

        Tu są inne zdjęcia niż te w składance. Dodałam składankę, aby tylko symbolicznie zaznaczyć temat, który można rozwinąć albo pominąć.
        I na szybko, aby zdążyć przed północą.
        Skoro wywołała komentarze panów Mistrzów to jestem zadowolona, bo jest o czym rozmawiać w komentarzach.

        • ikroopka pisze:

          To może dziwnie zabrzmi, ale cmentarze najpiękniejsze są jesienią 🙂 I tez lubię, kiedy są 'zaliścione’, zwłaszcza na żółto, bo to po prostu wygląda bajkowo. Straszą nas teraz wiatrami i deszczami, pewnie będą, miejscami już sa, ale może 'polska złota jesień’ nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa? 🙂
          A zdjęcie z drzewem jest fantastyczne!

          • Makówka pisze:

            Witaj ikroopko, miło, że zajrzałaś.

            À propos drzewo mam takie zdjęcie z 1 listopada.

            Zamiast z cmentarza wracać tramwajem i autobusem wyszłam przez dziurę w płocie i poszłam spacerkiem nad kamieniołomem Liban do domu.

            To drzewo to też dla Tetryka, gdyż to jest to drzewo, które pokazywałeś kiedyś na swoim pięterku. Poznajesz?

  5. Quackie pisze:

    Zmykam, dobranoc nocnym markom! Happy-Grin

  6. Makówka pisze:

    Dobranoc Wyspo!

    lulu

  7. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Piątek, piątego…
    Dopiero odpaliłam kompa i widzę nowe pięterko. Zaraz się z nim zapoznam…

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry, od rana szykuje się zajęty dzień!

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Szykuje się ładny weekend Happy

  10. Makówka pisze:

    Witam słonecznie!

  11. Bożena pisze:

    A mi się oczy kleją, nie wyspałam się…

  12. Makówka pisze:

    Quacki tuż przed północą tak ładnie napisał:

    taki żółtorudy kobierzec, przykrywający i zmiękczający (co najmniej optycznie) kanciaste kamienne płyty.

    Tetryk użył określenia jesień niesprzątana, nie wyzamiatana do betonu….

    Zgadzam się z Tobą Tetryku, że na składance mało widać, więc poniżej jedno zdjęć z tej składanki.

    Zapewne poznajesz to miejsce na Rakowicach. W prawym dolnym rogu widać fragment tablicy, którą pokazałam 9 minut po północy.

    Tablicy moim zdaniem wartej pokazania przez wzmiankę o wielonarodowości i przypomnienie, że epidemia to nie wymysł XXI wieku.

  13. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Piękna wycieczka i piękne zdjęcia In Love
    Na cmentarzu nie byłam od wielu lat, ale też najbardziej lubię jesienny widok… te opadłe liście, pokrywające wszystko… cudo Approve

    • Makówka pisze:

      Dzień dobry Miralko!

      Dziękuję. Miłego dnia życzę.

      • miral59 pisze:

        Witaj Delighted
        Dziękuję, mam nadzieję, że dzień będzie miły Pleasure

        • Max pisze:

          Zapamiętałem , że dostarczono już lodówkę , to masz powód do zadowolenia . Tak przy okazji ,bliskiej mi Kresowiance przypominam ,że nasi rodzice mieli sposób na przechowywanie zwłaszcza nabiału . Robili to zwyczajnie w studniach na korbę , czy z żurawiem . Sęk jednak w tym , że korzystali z tych lodówek złodzieje i często opróżniali studzienne zapasy . Pozdrowionka . Bukiet

          • Max pisze:

            A teraz idę szlakiem jesiennej Makówki i też pozdrawiam z bukiecikiem … Bukiet

          • miral59 pisze:

            Tak. Mam już nową lodówkę Delighted
            Jeszcze tylko zostało załatwić przefinansowanie pożyczki na dom i wstawienie drzwi, a będzie po problemach Pleasure
            Co do przechowywania w dawnych czasach różnych produktów… no cóż, szczególnie na wsiach mieli ziemianki, gdzie nawet podczas letnich upałów panował chłodek. Tak przechowywano nawet lód. Tylko nasi przodkowie byli na to przygotowani. Budowali różne „bunkry” latem, gdy ziemia była miękka. Co innego, gdy wysiądzie Ci lodówka bez żadnych zapowiedzi. Wystawić niczego na zewnątrz nie mogłam, nie tylko ze względu na zmienność pogody, ale i też ze względu na różne zwierzątka pętające się po naszym ogródku. Dobrałyby się do zapasów bardzo szybko… a studni, gdzie bym mogła opuścić (nawet sam) nabiał, nie posiadam. Wykopanie zajęłoby dużo czasu i nie wiem w którym miejscu najlepiej byłoby kopać Wink Tym bardziej, że mąż pracował bardzo dużo i musiałabym wszystko robić sama… Wink
            Także mieliśmy szczęście, że lodówkę dostarczono w miarę szybko i mogłam w nią zapakować produkty z „coolerów” Happy-Grin
            Pozdrawiam cieplutko Buziaczki

  14. Ultra pisze:

    Makówko, jesień życia i jesień w naturze mają wiele wspólnego: urokliwe kolory i trud wędrowania po kałużach, szronie na trawie i kałużowym lodzie ku nieuchronnemu końcowi lata i lat.
    SOS z lampkami to chwila zadumy nad współcześnie żyjącymi…może im się zapali w głowach…

    • Makówka pisze:

      Dziękuję Ultro.
      Pozdrawiam z kafejki prawnej.
      SOS pod Ratuszem było z myślą o tych, co marzną i głodują na granicy.
      Natomiast potem milczący marsz był dodatkowo w intencji kobiety z Pszczyny.
      Czy to jednak daje do myślenia tym, co ustalają takie nieludzkie prawo?

  15. Quackie pisze:

    No to ja po pracy i na przerwę. A ponieważ będziemy mieli dzisiaj gości, to nie potrafię powiedzieć, kiedy się pojawię Worry być może dopiero jutro…

  16. Bożena pisze:

    A ja oglądam…Twoja twarz… Lubię ten program.

  17. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem z Kafejki Sędziowskiej…

  18. Makówka pisze:

    Jestem w domu.
    Ciekawa kafejka prawna -45 lat KOR-u i dzień dzisiejszy.

  19. Makówka pisze:

    O godzinie 21:05 obydwoje z Tetrykiem oznajmiliśmy równocześnie, że wróciliśmy z kafejki prawnej.

    Jak kogoś interesuje dyskusja o czasach dawnych, czasach powstawania KORu, ale i o współczesnych zapraszam na relację.

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.facebook.com/135116657130372/videos/188022036837257/

  20. Makówka pisze:

    Quacki ma dziś gości, chyba nie wystawi Dobranocki…

    A może by tak ktoś (np. Tetryk) coś o jesieni…

    Please

    A może Lord wyjdzie z jesiennych krzaków?

  21. Tetryk56 pisze:

    Niech więc zagra na dobranoc nietypowe wykonanie „Jesiennych Liści”…

  22. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspo!

  23. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Ładna melodyjka na dobranoc…

  24. Makówka pisze:

    Słonecznie witam!

  25. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Tu słonecznie i jeszcze złotawo…

  26. Bożena pisze:

    A Quackie pewnie leczy kaca…

  27. Quackie pisze:

    Dzień dobry, nie leczę Pleasure goście byli z noclegiem, więc dopiero się zebrali. Pewnie teraz pobędę.

  28. Makówka pisze:

    A ja już w Krakowie.

  29. Makówka pisze:

    Tetryk na dzień dobry dziś napisał:

    Tu słonecznie i jeszcze złotawo…

    Na potwierdzenie takie zdjęcie z dzisiejszego mojego spacerku.

    To Wieliczka, nie Kraków, ale w grodzie Kraka dziś było podobnie.

    Tak więc dziś poszurałam trochę po liściach i jeszcze pooglądałam srebrne, złote i różne inne solniczki.

    Jak będzie moja kolejka na budowanie mogę Wam je pokazać.

    Albo dokończyć o Warszawie lub Horyńcu jak uznacie, że Wieliczkę pokazywałam wiele razy.

    Tak se pogadałam sama ze sobą, bo na Wyspie ciszaaaaa……

  30. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj coś z repertuaru Marka Bilińskiego.

    Snów o nadziei.

  31. Bożena pisze:

    No to idę spać… lulu Dobranoc kordelka

  32. Quackie pisze:

    Kochani, wczorajsze posiedzenie z gośćmi się przeciągnęło nieco, więc dzisiaj już raczej będę zmykał. Dobranoc!

  33. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy Wyspo!

  34. Makówka pisze:

    To ja powiem Wam Dobranoc i …wiadomo co będę robić?
    No wiadomo (jak zazwyczaj w sobotę) -pakować plecak.

    Miłej niedzieli Wam życzę!

    GoodNight

  35. Makówka pisze:

    Dzień dobry!

  36. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzisiaj miałam ciężkie wstawanie…

  37. Makówka pisze:

    Wyjeżdżamy z Krakowa,bawcie się dobrze.

  38. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Ja zostaję w Krakowie! Wink

  39. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Od kiedy nie trzeba robić nic pilnego, dają pospać w weekendy.

  40. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    A ja się pomyliłam z samego rana… nie wzięłam pod uwagę zmiany czasu. Wydawało mi się, że sobie pospałam aż do 5, a okazało się, że wstałam normalnie… o 4 Overjoy
    Ale jestem wyspana i to jest ważne Happy-Grin

  41. miral59 pisze:

    Od dwóch tygodni nigdzie nie byliśmy, to znaczy na żadnej wycieczce i to mnie męczy. Czas gdzieś się wybrać, nawet na krótko… poszukać jesieni Pleasure
    Chociaż i tak ją widać Happy

    • Quackie pisze:

      No tak, widać w zasadzie wszędzie Happy

      • miral59 pisze:

        U nas jest trochę późniejsza niż w Polsce. Klimat mamy trochę inny. Ale po ostatnich przymrozkach liście powinny gremialnie zmieniać kolory Pleasure

        • Quackie pisze:

          To prawda. A w niektórych miejscach USA, np. w Vermoncie, szczyt sezonu to nie są letnie wakacje ani zimowe ferie, tylko właśnie teraz, kiedy tamtejsze lasy się czerwienią i wyglądają wspaniale.

          A jak to wygląda u Was?

          • miral59 pisze:

            U nas jeszcze nie ma tylu kolorowych drzew. Byliśmy w parku, obeszliśmy spory kawałek… co prawda przyleciały już ptaki, które spędzają z nami zimę, ale drzewa w większości zielone. Te żółte i czerwone można na palcach jednej ręki policzyć… i to nie mam na myśli iglaków, bo te zawsze są zielone Wink

  42. Bożena pisze:

    W Poznaniu jest słotna polska jesień.. Tęsknię za wiosną. Kiedy to będzie… Tears

  43. Tetryk56 pisze:

    Na razie zanosi się u nas — niebo, chmurami.
    Wybywam na protest przeciwko ofiarom hipokryzji …

  44. Lena Sadowska pisze:

    Witaj, Makówko:)

    Wybacz, że dopiero teraz się odzywam, ale ostatnio mam laptopowstręt:)

    Muszę powiedzieć, że piękne te mokradła. Z lekka melancholijne, nostalgiczne, a jednak ma się wrażenie, że coś tam pod taflą wre:) A kolorystyka niczym z pejzaży Chełmońskiego.

    Przyjemnie wędruje się śladem Pani Jesieni.
    Też sobie dziś zrobiłyśmy małą wycieczkę. Tam, gdzie zawędrowałyśmy widoki zupełnie nie listopadowe jeszcze – liście otulają drzewa, trawy wciąż zielone, a koniczyna i rumiany nic sobie nie robią z pory roku:)

    Pozdrawiam:)

    • Makówka pisze:

      Witaj Leno!
      Dziękuję.
      Pozdrawiam z jadącego autobusu, dopiero wracamy do Krakowa.

    • Tetryk56 pisze:

      Hej, Leno!
      Zawsze chętnie cię widzimy, ale nie jesteśmy zwolennikami egzorcyzmowania vege salcesonem. Odpocznij przy haftach i uważaj, by nie popaść w igłowstręt! Wink

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Tetryku:)

        Powinnam chyba poczuć się oficjalnie rozgrzeszona;)

        Igłowstręt raczej mi nie grozi, bo jest dla przyjemności. W laptopie siedzę „la chleba”:)

  45. Lena Sadowska pisze:

    Mówię dzień dobry, Wyspo, i znikam:)
    Potuptałam i mam wenę na haftowaną biżuterię, więc biorę się za to, żeby pomysł nie uleciał:)

  46. Makówka pisze:

    Pogoda była ładna,choć nie taka jak tydzień temu.
    Jednak Tatry było też widać.
    Tylk

  47. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem. Było mnóstwo ludzi, znacznie więcej niż się spodziewały organizatorki.

  48. Tetryk56 pisze:

    Pod Kurią do pięciu gwiazdek w hasłach dołączyły cztery: „kler”…

  49. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj filmowa, z „Władcy pierścieni”.

    Snów o hobbitach, spokojnych i dostatnich.

  50. Bożena pisze:

    No to na mnie czas do snu.
    Dobranoc kordelka

  51. Makówka pisze:

    Jestem w domu.
    Niewyspana, zmęczona, głodna, zmarznięta, trochę napita i bardzo, bardzo szczęśliwa.
    Pędzę do Wanna

    • Quackie pisze:

      Pędź.

      Mam nadzieję, że „niewyspana, zmęczona, głodna, zmarznięta” się nie przekłada wprost na „szczęśliwa”, bo jeszcze by ktoś mógł wpaść na pomysł, żeby w ten sposób uszczęśliwiać innych Crazy

  52. Tetryk56 pisze:

    Kochani, zmykam spać! O Hobbitach? Hmm…

  53. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nowy tydzień, nieco porąbany…

  54. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mnie się udało wczoraj uciec przed przyśnięciem… Happy

  55. Quackie pisze:

    Dzień dobry z wywieszonym językiem, od rana test covidowy (przed środowym szpitalem), potem zakupy, załatwianie jeszcze paru spraw po drodze…

    Odmeldowuję się do pracy.

  56. Makówka pisze:

    Witajcie!

    Dla Quacka Misio

    Dla Bożenki zawołałam Gienię, ona jest dobra na dobudzenie.

    Koffie

    Wszystkim życzę miłego dnia.

  57. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Na wczorajszej wycieczce było ciepło i to bardzo Delighted
    Samochodowy termometr wskazywał 75F, a to prawie 24C!!!
    Co prawda widzieliśmy ludzi w czapkach i zimowych kurtkach (takich z kapturem i futerkiem), ale musiało być im w tym bardzo gorąco. My szliśmy z krótkim rękawkiem… przecież nie będę się parzyła w ciepłej bluzie Wink

    • Makówka pisze:

      Wczoraj niektóre osoby szły w czapkach, a rano to i w rękawiczkach.

      Dużo ptaszków „upolowaliście” na tej wycieczce?

      • miral59 pisze:

        Mogły iść nawet w futrach, ale nie przy takiej pogodzie! Wink
        Od jakiegoś czasu zrobiłam się ciepłolubna, ale te 24C to wystarczająco ciepło, żeby zdjąć kurtkę… a przynajmniej tak mi się wydaje Pleasure
        U Ciebie była na pewno inna pogoda, więc ludzie mogli ubrać nie tylko czapki i rękawiczki…
        A ptaszki się tym razem od nas schowały i w zasadzie niewiele ich mamy na zdjęciach. Perkozy (które były daleko i są niewyraźne), mewy (które też nie chciały nam przypozować), jakiś drapol (który przeleciał w tempie tak szybkim, że nawet dokładnie nie wiem co to było) i całe stadko junków (które chowało się po krzakach). Także było kilka ptaszków, ale zdjęć jako takich nie mamy, a przynajmniej takich, które można by było pokazać Happy-Grin

        • Makówka pisze:

          Do pięterka potrzebna kolejna wycieczka?
          A może jednak?
          Tu już temat się wyczerpał.

          • miral59 pisze:

            To jeśli masz czas – buduj Delighted
            Nie ma przepisu, że ktoś nie może zbudować kilka pięterek pod rząd. Masz przecież tematy, które chciałaś poruszyć… więc czemu nie? Happy-Grin
            Z przyjemnością poczytam i pooglądam Happy

            • Makówka pisze:

              Tematy mam (solniczki, Warszawa, Horyniec i inne), ale poczekam aż ktoś coś zbuduje.

              Dziękuję Miralko za to z przyjemnością poczytam i pooglądam.

              Z tym czasem to bywa różnie. Wczoraj tylko byłam domowa, ale w najbliższe dni to już raczej nie.

  58. Max pisze:

    Przewędrowałem po Makóweczki szlaku w te i wewte i chciałem gdzieś w cieniu przycupnąć na ławeczce i nic z tego . Nie mam pretensji , ale muszę do czegoś się przyczepić , więc oparłem się o piękne drzewo podobne do drzewa w warszawskim Moczydle . Dziękuję za trud w budowie pięterka , przesyłam pozdrowionka bez korony i bukiecik Bukiet

    • Makówka pisze:

      Witaj Maksiu!

      Cieszę się, że ze mną powędrowałeś. To akurat była słoneczna wycieczka.
      Wczoraj było już mniej słońca, a dziś pochmurno i listopadowo.

      Pozdrowionka dla Ciebie i całuski.

      Buziaczki

  59. Quackie pisze:

    Kochani, muszę jeszcze jechać dzisiaj w jednej sprawie, będę pewnie wieczorem, ale nie wiem, jak późnym (lub właśnie wczesnym). Na razie!

  60. Bożena pisze:

    I cisza…
    Idę spać, dobranoc Spanko

  61. Tetryk56 pisze:

    Na dobranoc proponuję spokojną balladę z „Piwnicy pod Baranami”.

  62. Quackie pisze:

    No to wylądowałem, dziękuję za dobranockę!

  63. Tetryk56 pisze:

    Quackie wylądował, a ja odpływam… Dobranoc!

  64. Makówka pisze:

    Planuję lądować pod kołderką.

    kordelka

    Dobranoc!

  65. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted mokry, pochmurny…

  66. Quackie pisze:

    Dzień dobry, a tu pogoda plażowa (byłaby, gdyby nie temperatura).

  67. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Plażowa pogoda? Nieraz widziałem narciarzy opalających się na śnieżnym stoku. Fakt, że rzadko w bikini Wink

    • Makówka pisze:

      Ale z gołym torsem bywało już za moich szkolnych czasów.
      Teraz zrobiła się moda chodzenia w góry w zimie w krótkich spodenkach samych, a panie spodenki i stanik turystyczny.
      Bywały już sytuacje gdy GOPR musiał ratować wyziębionych turystów.

  68. Makówka pisze:

    Witam z pochmurnego Krakowa!

  69. Makówka pisze:

    Na knucie biurowe wychodzę…
    Paaaa

  70. Quackie pisze:

    Praca zakończona, jutro wolne (od pracy), a dalej to się zobaczy.

    A tymczasem przerwa.

  71. makowka9 pisze:

    A ja tymczasem wracam po knuciu.

  72. Tetryk56 pisze:

    A i ja wróciłem…

  73. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taka nowa wersja przeboju Petuli Clark z 1964. Czy tylko ja słyszę tutaj zwolniony refren „Wiosny” Skaldów? (tzn. Petula najwyraźniej była pierwsza).

    Anya Taylor-Joy, która śpiewa, zagrała w znakomitym „Gambicie królowej” (i nie tylko).

    Snów oryginalnych bardzo.

  74. Quackie pisze:

    Jeśli jeszcze nie wspominałem, to teraz wspomnę, że jutro bladym świtem idę PLANOWO do szpitala i nie będzie mnie najprawdopodobniej przez cały dzień. Nie wiem, w jakim stanie wrócę (tzn. mam nadzieję, że zdrowszym, ale po różnych medykamentach mogę niekoniecznie być w najwyższej formie intelektualnej), więc w razie gdybym się nie odzywał, proszę chwilę zaczekać.

  75. Tetryk56 pisze:

    Pora się zbierać. Dobrych snów, Wyspiarze!

  76. Makówka pisze:

    To i ja się pożegnam.

  77. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Coraz zimniejsze poranki, słońca też ma być jak na lekarstwo…

  78. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kraków spowija dzisiaj romantyczna mgła, zmiękczająca kontury nadjeżdżających samochodów i nieco odrealniająca nieco dalsze obiekty Wink

    • Lena Sadowska pisze:

      Witaj, Tetryku:)

      „Popatrz na mgłę, ileż cudów ukrywa mgła!
      Chcesz do nich dojść, lecz niewiele masz szans,
      mgła cię pochłonie, ale wiedz – kiedy przegrasz z nią,
      zęby zaciśnij i idź jeszcze raz!”
      („Mgła” – Wł. Wysocki
      tł.: M. Jagiełło)

      https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=ihN3MCisHLI&t=45s

      🙂

  79. Makówka pisze:

    Witam z mglistego Krakowa!

  80. Bożena pisze:

    A ja się pomyliłam, bo słońce świeci na czystym niebie.

  81. Makówka pisze:

    W Krakowie teraz świeci słońce, mgła znikła, błękit nieba, więc wybiegam na spacer.

    Miłego dnia Wszystkim!

  82. Max pisze:

    Jutro Święto Niepodległości Boże , jak My lubimy takie Święta ! Wprawdzie ostatnio wspomina się głównie Monte -Casino , ale to dwie Polskie Armie na Wschodzie liczyły ponad pół miliona żołnierzy i były trzecią siłą w Europie pod koniec wojny . Nie było lekko , wspomina Kresowiak tamte czasy : Siedzieli my w transzeji kiedy zagrała trąbka – wez menażkę idż po kaszkę … To my chyłkiem do kuchni , bo miała być grochówka . I już było blisko , a tu jak nie pieprznie snarad w sam środek gara i było po grochówce . A na obiad był gulasz i też został wysadzony w powietrze . W takich warunkach o suchym pysku cierpieliśmy do kolacji . A na kolację był bigos . I co ? Znów pieprznęło ? Nie dzięki Bogu pie……ło obok . I my w sutki tylko raz jedli i tylko bigos i mieli siły aby walczyć z Niemcami . Jest to parę zdań o tym jak to było podczas ostatniej wojny na froncie wschodnim . Thinking Bukiet

    • Makówka pisze:

      Witaj Maksiu!

      O „suchym pysku” miło nie jest, ale gorzej jak granat pie…ął nie w gar, a w człowieka.

      Dlatego oby tych wojen nie było, bo bez tego ludzie giną od chorób, katastrof, wypadków itd.

      Wróciłam właśnie do domu. Zmarznięta i teraz już z przyjemnością będę domowa.

  83. Lena Sadowska pisze:

    Przejrzyste dobry wieczór, Wyspo:)

  84. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, no więc wszystko wg planu, jestem już w domu, wszystko już wiem, czeka mnie jeszcze końska kuracja, ale do zniesienia (mam nadzieję), nie mówiąc o chwilowej diecie itp. przyjemnościach.

  85. Makówka pisze:

    Nie, żebym coś sugerowała, ale to jest 206 komentarz, a temat już dawno się wyczerpał…

  86. Tetryk56 pisze:

    Uff, dotarłem do domu, ale muszę jeszcze trochę pobiegać…

  87. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj nostalgicznie. A i dlatego, że przede mną kilka dni diety płynnej Wink1

    Snów wbrew różnym kofeinom i teinom

  88. Bożena pisze:

    Herbatkę wypiłam, więc idę do łóżeczka…
    Dobranoc kordelka

  89. Quackie pisze:

    Jakby co, jest już nowe pięterko. Zapraszam dzisiaj, jutro, jak kto może i ma ochotę.

  90. Tetryk56 pisze:

    Lampkę zapalę jeszcze tutaj. Dobranoc!

Skomentuj Lena Sadowska Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)