Święta, Święta i po Świętach…
Oprócz objadania się dobrymi rzeczami warto trochę pospacerować, aby te kalorie jakoś zrzucić.
Nawet gdy pogoda zachęca do pozostania w domu.
SOBOTA 3 .04.21
Pakujemy do plecaka termos i parasol i jedziemy w miejsce bardzo dobrze znane, wielokrotnie odwiedzane, którego plusem jest to, że jest blisko domu.
Mogilany – nieraz o nich pisałam, teraz więc tylko parę zdjęć.
Spacer rozpoczynamy od parku mogilskiego aleją, która nigdy nie przestanie mi się podobać.


Dwór w Mogilanach, jaki można zobaczyć obecnie, powstał na miejscu dworu z XVI wieku zbudowanego przez kasztelana krakowskiego Wawrzyńca Spytko Jordana. Drewniany wówczas dwór został otoczony ogrodem w stylu renesansowym oraz parkiem widokowym. Zachowane do dzisiaj szpalery grabowe mają ponad dwieście lat, a żywopłoty bukszpanowe ponad sto. W 1558 r. Mikołaj Rej napisał w pałacu mogilańskim Żywot człowieka poczciwego. Dzieło to zostało wydrukowane w pałacowej drukarni przez Macieja Wierzbiętę. Pod koniec XVIII w. dwór drewniany został rozebrany, a na jego miejscu powstał dwór murowany. Wybudowano go w stylu późnoklasycystycznym na planie prostokąta, z portykami arkadowymi od zajazdu i ogrodu.
W 1802 r. Mogilany (wraz z Głogoczowem i Kulerzowem) kupił łowczy sanocki Józef Konopka. W 1830 r. dwór został gruntownie przebudowany, stając się rezydencją w stylu klasycystycznym. W 1939 r. Konopkowie zostali wyrzuceni ze swojego majątku przez Niemców. Po wojnie, w 1945 r. dwór Konopków nie powrócił do prawowitych właścicieli. Został upaństwowiony przez władze komunistyczne, a grunty rolne rozparcelowano i przekazano Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej „Pokój”. Dwór pełnił funkcję szkoły, przedszkola oraz mieszkań dla nauczycieli i pracowników spółdzielni. W 1967 r. zarządzanie dworem przejęła Polska Akademia Nauk. Dwór został wyremontowany, powstał w nim Dom Pracy Twórczej i ośrodek konferencyjny.
Wawrzyniec Spytko Jordan, budując swój pałac otoczył go ogrodem i wspaniałym parkiem widokowym. Park i ogród w XVIII w. zostały przekomponowane według ówczesnych francuskich wzorów. Mogilański park oprócz wyjątkowych cech krajobrazowych stanowi ważny pomnik przyrody.
Mogilański park składa się z trzech ogrodów: włoskiego, angielskiego i leśnego.
(http://skarby.bliskokrakowa.pl/)
W parku – podwieczorek – ciasteczko i herbata.

Idziemy dalej patrzeć na góry i niebo.




NIEDZIELA 4.04.21
Rano długie debaty „gdzie jedziemy?”. Tak jakby nie było wiadomo, że skończy się jak zawsze w Wielkanoc na wyjeździe do Kalwarii Zebrzydowskiej.
Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej nie wymaga opisu, jest znane każdemu.



Jak widać pogoda była „zmienna”. Było i słońce i padające płatki śniegu.
Nie przeszkadza nam to wykonać sympatyczny spacer taką oto trasą:

Pustelnia Marii Magdaleny została ufundowana w 1617 roku przez Mikołaja Zebrzydowskiego. W pierwszej połowie jego potomek Józef Czartoryski, który mieszkał w niej ponad 20 lat, przebudował ją i ozdobił, opierając się na najlepszych wzorcach i tradycjach kulturowych.
W 2011 roku przeprowadzone zostały kompleksowe prace konserwatorsko-remontowe. Dziś w Pustelni odbywają się m.in. dni skupienia dla zapracowanych.

Grodzisko Bugaj znane jest nauce dopiero od lat powojennych. Jego odkrycie przypadło w udziale tzw. Karpackiej Ekspedycji Archeologicznej kierowanej przez Andrzeja Żakiego[…]. Po raz pierwszy Bugaj pojawił się na kartach fachowych opracowań w 1955 roku […]. Pełną inwentaryzację grodziska wykonano dopiero w 1957 roku. W 2015 roku relikty założenia obronnego w Bugaju doczekały się weryfikacyjnych prac wykopaliskowych…
Prace te doprowadziły do znalezienia kilku artefaktów, z których najstarsze pochodzą z „tzw. kultury łużyckiej, datowaną na późną epokę brązu i wczesną epokę żelaza (tj. pomiędzy VIII a V wiekiem przed Chrystusem)”.
(kalwaria24.pl)

Zamek w Barwałdzie, położony na szczycie góry Żar, strzegł w XIV wieku wschodnich granic Księstwa Oświęcimskiego, którego władcy byli lennikami królów Czech; po przeciwnej stronie granicy, w ziemi krakowskiej, należącej do królów Polski, stał zamek w Lanckoronie.
Zamek w Barwałdzie zbudowano na płaskim szczycie góry na planie wydłużonego owalu o wymiarach 50 metrów na 20 metrów. Warownię otaczał pojedynczy wał ziemny i sucha fosa o głębokości do 10 m; od strony północnej istniał dodatkowy rów obronny. Obecnie na wierzchołku góry Żar zachowały się pozostałości wału ziemnego o wysokości 6 m i fosy oraz resztki fundamentów murów, szczególnie przy wewnętrznej krawędzi majdanu.
Według tradycji kamienie pochodzące z rozbiórki ruin zamku w Barwałdzie zostały wykorzystane w latach 1616–1617 przez Mikołaja Zebrzydowskiego, fundatora Sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej, do budowy kaplicy św. Marii Magdaleny na górze Żar, obecnie Pustelni Pięciu Braci Polaków z kaplicą św. Magdaleny.


Punkt widokowy to sympatyczne miejsce na wypicie herbaty i zjedzenie ciasteczka. Widoczność była kiepska, ale przy dobrej widać stąd nawet Tatry. Kiedyś spotkaliśmy tu ojca z chłopcem (na oko 10-11 lat). Wywiązała się tak sympatyczna rozmowa, że dzieciak koniecznie chciał nas poznać z mamusią (czekała na dole) i zaprosić do domu.

PONIEDZIAŁEK WIELKANOCNY 5.04.21.
W sobotę i niedzielę to były takie rodzinne spacerki z dojazdem samochodem, tak, aby się trochę poruszać po obiedzie.
W poniedziałek to już mała wycieczka , 17 kilometrów dreptania po Pogórzu Rożnowskim.
Dojazd PKP wymusił pobudkę o 5.30. Pogoda wynagrodziła trudy wczesnego wstawania i podróży.

Po drodze zwiedzamy cmentarze wojenne.

Oprócz krzyży na cmentarzach (więcej cmentarzy pokazywać nie będę, aby nie psuć „świątecznego nastroju”) są też takie krzyże przydrożne.


Dłuższy postój robimy przy nieczynnym kamieniołomie w Lichwinie.
Eksploatowano tu piaskowiec, ponadto w wyrobisku kamieniołomu znajdują się pokłady łupka pochodzące z okresu miocenu. Wgłębienie na dnie wyrobiska kamieniołomu często wypełnione jest wodą.
W wyrobisku kamieniołomu znajdują się skamieniałe pnie drzew mające ok. 66 mln lat.

O tym, że są Święta, przypominają małe palemki wbite w ziemię.

Pięterko zakończę zdjęciem starej chałupki (coś dla Leny) oraz studni stojącej samotnie w polu.


Na obrazek wyróżniający wybrałam bazie na tle błękitnego nieba. To zdjęcie zrobiłam w Lany Poniedziałek na Pogórzu Rożnowskim.




Wirtualny spacer nie spala kilogramów, ale może jednak?
Zapraszam więc na wspólne spalanie poświątecznych kalorii.
Piękne zdjęcia, a wycieczek tylko pozazdrościć. Dziękuję, chociaż dzięki Tobie mogę zwiedzać świat…
Miło mi i cieszę się, że Ci się podobało Bożenko.
Muszę teraz wyjść, odezwę się jak wrócę, paaaa…
Śnieg padał,teraz słońce…
Dzień dobry, dzisiaj dzień w kratkę, będę już teraz na Wyspie, ale właśnie, raz tak, a raz nie. Jak będę dłużej, napiszę szerzej.
No to jestem.
Aleja z parku na Mogilanach kojarzy mi się z angielskim parkiem. Czy dobrze myślę, że gdyby zdjęcie zrobić w drugą stronę, w osi alejki byłoby widać dworek? Czy to jest ta druga alejka, prostopadła?
Nie wiedziałem, że Rej tam tworzył; w tym kontekście decyzja o stworzeniu tam Domu Pracy Twórczej wydaje się ze wszech miar słuszna.
A to, że tam jest taki widok na góry, to w ogóle bonus!
Co do Kalwarii, to byłem tam wieki temu i już prawie niczego nie pamiętałem, więc bardzo miło mi odświeżyć wrażenia. Natomiast bardzo pozytywnym objawem jest, że istnieje tam ten szlak, nie tylko sanktuarium i pustelnia, ale grodzisko też, z definicji przecież pogańskie.
Zaskoczyła mnie nieco nazwa góry z zamkiem w Barwałdzie, bo góra Żar kojarzy mi się tylko z tą koło Żywca, z elektrownią szczytowo-pompową – tym bardziej, że opis „na płaskim szczycie góry na planie wydłużonego owalu” zgadza się z tym zbiornikiem wodnym elektrowni
Natomiast to, jak te zamki – tutaj Barwałd i Lanckorona, ale przecież tak samo Niedzica i Czorsztyn – są historycznymi znakami dawnych granic, jest bardzo fajne, zmusza do cofnięcia się o krok albo trzy i popatrzenia na rzeczy z nowej perspektywy.
Pogórze Rożnowskie na dzień dobry miesza mi się z Jeziorem Rożnowskim, dając w sumie Pojezierze Rożnowskie (nieistniejące oczywiście), czysto językowo.
Po kamieniołomach się nałaziłem w dzieciństwie (z Rodzicami – geologami), więc darzę je dużym sentymentem. Masz gdzieś zdjęcia tych skamieniałych drzew?
Studnia na środku pola? Ciekawe, to się chyba zbyt często nie zdarzało, jednak studnia była przede wszystkim w obejściu?
Może dawne obejście już przed laty zostało zaorane? A dobrą studnię szkoda zasypywać – można choćby w lecie konia napoić…
Nie wiedziałem, że takie rzeczy się zdarzały – zaorać obejście? Ale oczywiście, gdyby tak było…
Dzień dobry
Otóż niekoniecznie (z tą studnią)
Pamiętam, że u moich dziadków studnia (podobna do tej ze zdjęcia) była na środku łąki, żeby można było pasącym się krowom wody dawać (a łąka była dłuuuga i wąska, jak to na Podlasiu)
Jak budowałam pięterko wahałam się, czy dać zdjęcie studni, a teraz widzę, że dobrze zrobiłam, bo studnia „zasłużyła” na najwięcej komentarzy.
Wtedy już biegliśmy, aby nie spóźnić się na pociąg (następny za ponad godzinę i z przesiadką w Tarnowie), więc nie było czasu, aby podejść bliżej.
Pesymista na widok cmentarza popada w zadumę; optymista widzi same plusy!
A twórcom kabaretu Jama Michalikowa skojarzył się z krzyżykami na kuponie Totolotka
„Postaw krzyżyk przy krzyżyku
I dostaniesz o czym marzysz,
Bo ci szczęścia da bez liku
Ten społeczny nasz cmentarzyk.”
Wróciłam i zaraz umykam na wirtualne knucie.
Po 22 zamelduję się i odpowiem na pytania.
A ja właśnie po przerwie!
Dobranocka, zawczasu.
Niestety nic odpowiedniego o Mogilanach nie znalazłem.
Dlatego zagrają panowie Sinatra i Jobim.
Snów zdecydowanie cieplejszych. W końcu – żeż!
Sinatrę i Jobima z Mogilanami łączyć może jedynie ich aktualne miejsce pobytu 😉
Ależ czarny humor się dzisiaj Waszeci trzyma!
Ja też już wróciłam i zaraz idę spać.
Dobranoc
Spokojnych, melodyjnych snów!
Spokojnej!
Po zdalnym knuciu było zdalne naprawianie tego co skiepściłam w moim laptopie, a potem oddzwanianie do tych osób, które akurat w czasie zdalnego knucia dzwoniły do mnie z pytaniem „co słychać?”.
Teraz już jestem i zaraz zerknę na merytoryczny komentarz Q.
To ja już nie doczekam merytorycznego komentarza. Dobranoc!

Merytoryczny komentarz jest wyżej, napisany przez Mistrza Q o 17:26, ja tylko postaram się do niego jakoś odnieść po kolei.
Na początek -Mogilany.
Tak, na końcu alei jest dworek. Poszukam zdjęć dworka, bo w sobotę nie robiłam, gdyż byłam tu wiele razy i uważałam, że po co.
Drugie zdjęcie we wpisie to są złożone dwa zdjęcia tej samej alei, na jednym na końcu jestem ja, na drugim-mój syn.
Teraz parę słów o parku ze strony http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/skarby.bliskokrakowa.pl/
Mogilański park składa się z trzech ogrodów: włoskiego, angielskiego i leśnego.
Ogród włoski to najstarsza część parku w kształcie zbliżonym do kwadratu, rozdzielonego na cztery kwatery ramowe krzyżującymi się alejami. Pośrodku kwadratu znajduje się kulisty klomb. Zarówno klomb jak i alejki utworzone są z bukszpanu zwyczajnego. Na środku każdej kwatery rośnie świerk pospolity. Najcenniejszą i bezsprzecznie najpiękniejszą ozdobą tej części parku są zabytkowe bindaże grabowe.
W ogrodzie angielskim rosną potężne egzemplarze dębów szypułkowych, jesionów wyniosłych i lip drobnolistnych. Do tej części należy również główna aleja wjazdowa wysadzona ogromnymi jesionami wyniosłymi i około stuletnimi kasztanowcami pospolitymi. Ogród angielski posiada niewielki staw.
Ogród leśny to północno-zachodnia część parku z resztkami pięknej alei modrzewiowej, która stanowi przedłużenie bindażu zachodniego. Od południowej strony parku otwiera się galeria widokowa na panoramę Beskidów i Karpat. Z drugiej zaś strony rozpościera się wspaniała panorama Krakowa. To wyjątkowe miejsce wypoczynku i spotkań.
Zerknąłem na park i dworek na Google Street View, ale oczywiście jak masz jakieś ładne ujęcia, to pokaż.
Ale to już jutro, bo to wymaga szukania w starych plikach.
Spokojnej! Oraz cierpliwie czekam na odpowiedź Makówki.
Nazwa Góra Żar kojarzy mi się ze szczytem w Beskidzie Małym nad jeziorem Międzybrodzkim i wcześniej też jakoś mało kojarzyła mi się z Kalwarią Zebrzydowską.
O zamku Barwałd też wcześniej nie słyszałam.
Zwiedzając stale się czegoś nowego uczymy.
Tak, to ta sama góra. Dla mnie ona jest „koło Żywca”, bo Żywiec jest dla mnie punktem odniesienia w tamtych okolicach.
Byłam tam OCZYWIŚCIE kiedyś. Czy dobrze to miejsce kojarzy mi się z szybowcami? Czy coś pokręciłam?
Gdzieś po głowie kojarzą mi się zdjęcia w szybowcach na tej górze.
Bardzo dobrze się kojarzy, jest tam stok narciarski (aczkolwiek nudnawy), kolejka zębato-linowa z demobilu po Gubałówce, a na dole lotnisko polowe dla małych samolotów i szybowców, a w okolicach lubią ćwiczyć paralotniarze.
Byłam kiedyś na wycieczce z kolegą, który miał tam kumpli, więc pozwolili nam włazić do szybowców i robić zdjęcia.
Świetna zabawa to była!
…ale te szybowce cały czas były na ziemi?
Pewnie nie wszystkie, ale ja pamiętam te, co były na ziemi, czyli te, przy których robiliśmy zdjęcia.
Nie próbowałam latać.
Pogórze Rożnowskie słusznie „miesza Ci się” z jeziorem Rożnowskim, gdyż
w jego obrębie znajdują się dwa zbiorniki wodne: Jezioro Rożnowskie i Jezioro Czchowskie.
Nie mam niestety zdjęć skamieniałych drzew. Nie było tyle czasu, aby zbyt długo tam się zatrzymać, musieliśmy zdążyć na pociąg.
Mam jedynie zdjęcie z tablicy przy kamieniołomie.
O, i to już jest coś, dzięki.
Zamiast zdjęcia dworku w Mogilanach znalazłam takie zdjęcie z maja 2019.
Jak pisałam ta aleja nigdy nie przestanie mi się podobać.
Ha, w zieleni jeszcze insza. I również ładna.
Zarówno park jak i dworek wykorzystywane są na różne imprezy, spotkania.
Kiedyś byłam na spotkaniu z prof. Andrzejem Zollem w dworku w Mogilanach, ale zdjęcia nie tak łatwo znajdę.
Natomiast natknęłam się na takie jako dowód imprezy plenerowej w parku.
Och, czasy, kiedy jeszcze były imprezy masowe!
Umykam śnić o tych czasach…
To ja jeszcze jedno zdjęcie z tej imprezy. Oczywiście nie koniecznie to moja bajka, ale z ciekawości obeszliśmy i zobaczyliśmy.
To i ja się pożegnam. To był dzień pełen wrażeń -i dużo stresu, ale i też sporo miłych chwil.
DOBRANOC WYSPIARZE!
Dzień dobry
deszczowy, ponury… Gdzie ta wiosna?
Witajcie!
Za moim oknem sypie wesoły śnieżek, – zawadiacko, na ukos z zakrętasami!
U Ciebie widać jakichś inny ten śnieżek. Bo u mnie pada mokre białe paskudztwo. Co to za śnieg gdy na termometrze plus 1 ?
Dziś będę kobieta domowo-wyspowa.
Planuję wyjść tylko tyle, co na zakupy. Planuję…
Witam Wszystkich!
Dzień dobry, tutaj pełne słońce, pewnie mógłbym się opalać (gdybym miał czas).
Trzy strony kraju – północ, centrum i południe. Północ słoneczna, centrum deszczowe, południe śnieżne…
Tak tylko mi się pomyślało…
Dziwny jest ten świat, jeden kraj, a trzy pory roku…
Wczoraj w południe pod moim balkonem było tak:
Dzień dobry


Piękny sposób na spędzenie świąt, Makóweczko
Uwielbiam takie spacerki na świeżym powietrzu, szczególnie gdy można coś ciekawego zobaczyć…
Witaj Miralko!
Obie wolimy spacerować i coś oglądać niż Święta spędzić tylko na hodowaniu tłuszczyku tu i ówdzie, prawda?
U mnie kilka dni było lato… prawie 30C!!! Dziś już ma być chłodniej, bo tylko 19C… co i tak zimnem nie jest
Ale nie można mieć wszystkiego, trzeba cieszyć się, że nie jest gorzej 
Jeśli mam być szczera, to wcale nie tęsknię do upałów… tak ok. 20C to najlepsze co może być… żeby jeszcze nie te chmury
Ja też nie znoszę upałów, tak ok. 20 st. C to w sam raz. Dlatego lubię wiosnę. Mam nadzieję, że ta też pokaże co potrafi…
Upał lubię tylko wtedy gdy jestem nad wodą i to taką, w której można pływać.
Makówko, piękne dzięki za te trzy dni wędrówek. Te 17 km robią na mnie wrażenie, ale za to widoki cieszą oczy.Super zdjęcia 🙂
Dziękuję Ultro, miło, że zaglądnęłaś.
Cieszę się, że pospacerowałaś ze mną.
I po pracy, pierwszy dzień nowego zlecenia, więc dopiero wyczuwam rytm, ale ilościowo tyle, ile chciałem, więc nie narzekam!
A teraz przerwa.
Za chwilę zanurzę się w Klub Książkowy
Jestem po przerwie, ale jednocześnie na spotkaniu branżowym, więc będę zerkał tu i tam.
Ja też zerkam tu i tam…
A ja dziś kobieta domowa.
Wyspowa również, ale nie będę gadać sama ze sobą, postanowiłam poczekać aż zjawią się inni Wyspiarze.
Jestem jestem, już po spotkaniu, krótkim i owocnym.
Ważne że owocne…
A tu faktycznie, cisza panowała na Wyspie. Każdy zajęty…
Nie będę czekać na dobranockę, idę spać.
Dobranoc
Śpij dobrze Bożenko!
Spokojnej!
Dobranocka.
Chwilę mi zajęło, bo uparłem się, żeby był Sir Paul McCartney, ale coś mniej znanego.
No to jest. Pewnego razu, dawno temu.
Snów sprzed lat.
À propos sprzed lat usiłowałam znaleźć zdjęcia dworku w Mogilanach z zewnątrz i w środku, ale …zawsze mówiłam, że cierpliwość i uporządkowanie to jakoś nie moje cechy.
To może Ci się chociaż przyśni?
Dworek czy szybowce na górze Żar?
Już nie będę szukać, bo gadam na Messengerze.
Dworek!
Po klubie i po kolacji – zaraz pewno przyjdzie czas na spanie.
Mnie dzisiaj w ciągu dnia dość mocno opadała senność, ale teraz wieczorem też czuję, że godzina późnawa.
Skoro jesteśmy tacy zgodni, to zapalam lampkę. Dobranoc!

Spokojnej! Jeszcze chwilę dzisiaj pobędę, ale niezadługą.
Dobranoc Wyspo!
Dzień dobry
Pogodny dzionek wstaje, słońce na horyzoncie, niebo czyste…
Witajcie!
W sobotę ma już być ciepło!
Dzień dobry
Ja też liczę na ciepłą sobotę

U wujka googla napisali, że ma być nawet 18 stopni
Mój wujek mówi inaczej…https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/tvn24.pl/tvnmeteo/pogoda
Krzysztof!
Pogoda zachęcająca do spaceru w sobotę?
Obejrzeliśmy dzisiaj prognozę i w okolicach 3miasta chyba raczej jednak w niedzielę.
Dzień dobry, naprawdę? Na dalekiej Północy też?
Najcieplej ma być w niedzielę… na dalekiej północy też.
Zacieram rączki w takim razie na niedzielę!
A na razie – ruszam do pracy.
Słonecznie witam!
Dzień dobry


Zazdraszczam Wam, bo u mnie pogoda była piękna, a na koniec tygodnia zapowiadają deszcz
Jeśli to prawda, to znowu z wycieczki nici…
Umykam…ale na krótko…paaaa
Witam Wyspiarzy – co do pogody w Krakowie to prawdą jest tylko słońce ale wiejący zimny wiatr zmienia obraz dnia .Wiem bo musiałam wyjść po podstawowe zakupy i myślałam o spacerze a w sumie to cieszyłam ,że wzięłam czapkę na głowę .
Witaj Elizo, miło, że zaglądnęłaś.
Potwierdzam co piszesz. Słońce, termometr pokazuje plus 13 stopni, ale silny wiatr powoduje, że czuje się powiew zimy, a nie wiosny.
Zaglądam w przelocie i za chwilę wywożę do szczepienia teściową.
A ja zaglądam i cieszę się, że Wyspa JUŻ działa.
Już się nałaziłam (Przychodnia, ale nie blisko domu, bo nierejonowa), zakupy itd. Teraz będę domowa i wyspowa.
A ja jestem niewyspana. Po obiedzie ucięłam sobie małą drzemkę, ale to nie pomogło. Chyba dziś się wcześniej położę.
Dzień dobry po pracy! W międzyczasie przyszła siatka maskująca, zamówiona dawno temu, na ptaszkową zasiadkę w przyszłości (na wakacje), więc jak sądzę będą kiedyś pozytywne tego efekty.
A tymczasem przerwa!
Mistrzu Q cieszymy razem z Tobą bo efekty będziemy podziwiać na Wyspie
Również na to liczę!
A ja się już pożegnam do jutra…
Dobranoc
Spokojnej!
Śpij dobrze Bożenko!
Dobranocka.
No więc dzisiaj mi się jednak nasunęło coś z Krakowa. Zawsze bliżej Mogilan niż dalej.
Snów wełnianych i niebiańskich.
Pozwoliłem sobie zaś podmienić film na akceptujący odtwarzanie poza YT…
Znowu?
Kurczę, za rzadko sprawdzam.
Dzięki za dobranockę wspominkową ,ja ją wysłuchałam w 85 r ale słowa pamiętam do dziś
Wejściówki dostałam w miejscu pracy przy okazji 
Bardzo mi przyjemnie!
Ja też dziękuję za Dobranockę „bliżej Mogilan”.
Jednak przypominam, że na pięterku były Mogilany, Kalwaria Zebrzydowska i Pogórze Rożnowskie, nie tylko Mogilany.
Nie chciałabyś słuchać dobranocki z Kalwarii, zaręczam!
To ja m-m na temat i obiecane Quackowi.
Nie mogłam znaleźć zdjęcia dworku w Mogilanach (zazwyczaj byłam tam „po drodze” i chyba mam te zdjęcia w jakimś pliku nazwanym inaczej ).
Ale od czego „telefon do przyjaciela”?
Oba zdjęcia pokazuję Wam za zgodą „przyjaciela”.
Hm, ale z tego drugiego zdjęcia wyraźnie wynika, że coś nie dopasowano dworku do alei albo odwrotnie, bo jednak zwykle robiono to tak, żeby coś było w osi takiej reprezentacyjnej alejki, taras albo główne wejście.
Przydałoby się zdjęcie z lotu ptaka całości tzn. takie, aby widoczne był i dworek i park.
Proszę bardzo, poniżej
I jeszcze jedno makówczyne m-m na temat.
Budując pięterko w pośpiechu i walcząc z problemami technicznymi typowymi dla blondynki nie pokazałam Wam treści tabliczki na krzyżu, które jest we wpisie przed kamieniołomem.
Zastanawia mnie pisownia nazwiska. A może tylko dla mnie jest dziwna?
A jaka była liczba pojedyncza? Eilenska/ Eilenski? To nie wiem, obawiam się, że taka historycznojęzykowa wiedza, to już dawno poza mną.
Jak Ty nie wiesz to kto ma wiedzieć?
Prawdopodobnie jakaś nieustalona jeszcze forma liczby mnogiej. Pisownia pod wpływem niemieckim? Węgierskim?
A może np. Eilenscze? (jak Bartoszcze?)
Hmm. Może. Albo właśnie z końcówką „y” jak w „Esterhazy”?
Nic sensownego się nie gugla
Myślę, że to błąd w odmianie nazwiska w l.mn., pamiętajmy, że mało kto był na wsi w okolicy roku 1910 piśmienny. Wg mnie powinno być Eilenscy lub Eilewscy (nie mam pewności czy tam jest 'n’, czy 'w’).
I zastanawiam się, czy „E’, to nie wytarte „B” 🙂 czyli ostatecznie zostaliby Bilewscy? Bileńscy?
Ha. Nie wpadłbym na tych Bilewskich, ale faktycznie, był w tych okolicach czasowych w Krakowie sklep braci Bilewskich, wygląda, że majętni ludzie, może i któryś z żoną coś ufundował? (A jak nie oni, to jakaś rodzina).
(Reklamy tego sklepu tu https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/jbc.bj.uj.edu.pl/Content/399424/PDF/NDIGCZAS000048_1910_045_0019.pdf
oraz tu https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/jbc.bj.uj.edu.pl/Content/400250/PDF/NDIGCZAS000048_1911_030_0024.pdf)
Zdjęcie z lotu ptaka całości – ciekawe, czy zadziała umieszczanie mapy, takie jak filmu z YT?
Dziękuję. Doskonale działa + i – . Pobawiłam się więc w przybliżenie samego parku i dworku.
Nie mogę się tylko połapać, która z pokazywanych na mapie dróżek to twoja alejka…
Ja też, bo nie pamiętam która alejka jest na zdjęciu.
Chyba jak kiedyś będę przejazdem przyjrzę się dokładniej.
Jak się jest gdzieś n-ty raz to się „rzuca okiem” i idzie dalej.
Alejka wychodząca na skarpę z widokiem na góry to ta, która na mapie NIE jest zaznaczona jako dróżka, natomiast obrośnięta z obu stron bujnymi drzewami i skierowana na południe. W żadnej osi dworku, jakoś tak ni przypiął, ni przyłatał.
Zrobiłam w sobotę jeszcze parę pstryczków, mogę je pomniejszyć i pokazać za chwilę.
Proszę:
Czy teraz widać, że nie tak łatwo się w tych alejkach połapać?
Niełatwo, to nawet na mapie widać, że nie widać. Osobno te, co je zaznaczono jako drogi, osobno te, co ich nie zaznaczono…
No właśnie. Ich jest więcej.
Podrzucam skrócony link do street view (w środku alejki), a Ewie na maila screen mapki ze stosownym zaznaczeniem, coby rozwiać wszelkie watpliwości 🙂
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/tiny.pl/r2zdm
I tak ożywczy podmuch Ikroopki rozwiał, co miał rozwiać. Dzięki! 🙂
Oto i mapka podesłana mi przez ikroopkę :
Ja też dziękuję za „rozwianie wątpliwości”.
Otóż to właśnie. No i tutaj jasno widać, że ta alejka nie jest w żadnej osi dworku, tylko kompletnie niesymetrycznie.
Chyba wynikło to z przebudowywania?
Dziękuję Q za zwrócenie na to uwagi, bo byłam tam tyle razy i nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
Jak już nieraz pisałam lubię pisać relacje z tych moich spacerków, bo dzięki takim pytaniom sama się coś dowiaduję, wnikliwiej obserwuję to co widzę.
Lubię takie mapy, po których można nawet pochodzić i niejedno obejrzeć z bliska.
Jeszcze coś o dworku (póki jesteśmy na tym pięterku):
Nowy pałac, wzniesiony zapewne w czasach Massalskiej, był w 1811 roku
imponującą budowlą. Można przypuszczać, że przeprowadzona ok. 1830 roku przebudowa dokonała się według planów Juszczkiewicza. Dwór był późnoklasycystyczny, murowany, prostokątny, z portykami arkadowymi od zajazdu i od ogrodu, zwieńczonymi trójkątnym przyczółkiem. Dziedziczący Mogilany Stanisław miał w roku 1885 już całkiem ładną rezydencję. „Na samym szczycie góry znajduje się obszerna czworoboczna płaszczyzna z murowanym piętrowym domem zajezdnym. W stronie zachodniej zamykają mur otaczający park, w który stoi obszerny, z dawnego zamku przerobiony dwór[…]”.
W początkach XX wieku nastąpiła dalsza rozbudowa pałacu (zarówno bryły jak i rzutu) – o część północną. Zapewne po zakończeniu prac budowlanych zadbano o otoczenie dworu.
W okresie międzywojennym Stanisław Konopka prowadził w Mogilanach wzorcowe gospodarstwo rolne, będące miejscem praktyk dla studentów Akademii Rolniczej. II wojna światowa odcisnęła się na dworze mogilańskim pożarem dachu i wiążącymi się z nim pracami remontowymi i adaptacyjnymi. Wykonali je jeszcze Konopkowie, ale już w roku 1945 majątek został upaństwowiony.
Na przełomie 1967 i 1968 roku Dwór w Mogilanach przeszedł na własność Polskiej Akademii Nauk. Nowi zarządcy dostrzegłszy jego ogromne walory utworzyli tutaj Dom Pracy Twórczej. Dzisiejszy Ośrodek Konferencyjny Mogilany pełni podobną rolę oferując swe usługi zarówno klientom instytucjonalnym jak i indywidualnym.
Może to coś wyjaśnia?
Aa, być może kluczowe są słowa „z dawnego zamku przerobiony dwór”. Mogli nie mieć zbyt dużego pola manewru z tym zamkiem.
Dlatego skopiowałam ten tekst z PLANU ROZWOJU MIEJSCOWOŚCI
MOGILANY.
To ja jeszcze zwrócę tylko uwagę Szanownych Państwa na to, że graby w alejce sa nie tylko bardzo stare, ale i zabytkowe 🙂
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/skarby.bliskokrakowa.pl/24-sbk-aleja-grabowa
Graby zabytkowe, dworek zabytkowy, nic dziwnego, że nikt nie chciał przesuwać jednego ani drugiego, żeby pasowało
Jak jeszcze ja tam stanę, to będzie zabytek na zabytku wśród zabytków
To kiedy jedziemy Tetryku?
Zrobię Ci zdjęcie.
No bo moje na środku alei już jest na Wyspie. Ale to jest staroć wśród zabytków.
To już będzie zgodnie z zasada omne trinum perfectum
jeśli będzie to instalacja czasowa, to bardzo uprzejmie proszę o informację, w jakim terminie, chętnie bym to uwieczniła 🙂 jeśli można, rzecz jasna 🙂
O! Dobra myśl!
Czyli będzie z nas doskonała trójka?
Podoba mi się ten pomysł.
„Szanowni Państwo” dziękują ikroopce.
Ikroopka oddziękowuje 🙂
P.S. Czy Szanowny Admin nie uwzględniłby opcji zapamiętywania loginów i adresów na stronie? Byłoby łatwiej komentowac osobom niezalogowanym… 🙂
To załatwia przeglądarka, nie admin…
Dobrej nocy, kochani!

Spokojnej!
Czas umykać!
Racja!
Też umykam, dobranoc.
Dzień dobry
A to dziś nocna zmiana dopisała! Szkoda że jestem śpiochem i o tej porze już śpię…
Bożenko!
Nocne rozmowy na Wyspie mają tę przewagę nad „normalnymi” rozmowami, że można włączyć się do nich w każdej chwili, nawet za kilkanaście godzin.
Wiem, ale to mnie nie satysfakcjonuje, to tak, jakbym sama z sobą rozmawiała.
Bożenko zapraszam parę schodków wyżej. Tam jest teraz kontynuacja nocnych rozważań „alejkowych”.
Byłam, czytałam, oglądałam. Udało mi się nawet wcisnąć parę słów…
Słonecznie witam Państwa!
Witajcie!
Słońce, ciepło – i perspektywa spotkania!
Ze smokiem?
Właśnie przeczytałam, że dziś PAD na Wawelu. Hm…
Dzień dobry, pogoda średnio na jeża, chmurki, z których (jeszcze) nie pada. A ja sobie bardzo pospałem.
I bardzo dobrze! I na zdrowie!
A tu deszcz i ponuro. Nie chce się opuszczać ciepłego mieszkanka…
Och, nic, tylko zrobić ciepłą herbatkę i zalec z dobrą książką. Albo przed TV. Albo posurfować po necie.
Wszystko dobre i miłe, byle czas pozwolił…
A teraz udajemy się pozałatwiać parę spraw swoich i Najjuniora. Dam znać, jak wrócimy.
Jeśli ktoś jeszcze nie zna, polecam kanał youtubowy niezawodnego Jacka Fedorowicza:
https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/channel/UCAcuPIkI_qYQ71nZORb4iKQ
No to wybywam na razie ku Smokowi.
Powodzenia… Pogoda powinna dopisać.
A ja dopiero jem obiad. Pozmywam, wypiję herbatę i też idę pod Smoka.
Co za zbieg okoliczności!
paaaaa….
Jestem z powrotem. Najjunior ma zamiar zostać personelem jakiegoś kota, więc w ramach wspierania dobrych inicjatyw pojechaliśmy z nim do specjalistycznego sklepu.
A ja oglądałam pogrzeb K. Krawczyka, jestem pod wrażeniem. To był iście królewski pogrzeb…
No, należało się…
Zapraszam zgodnie z zapowiedzią na nowe, ptasie pięterko!
Pożegnam się jeszcze na tym pięterku, bo nowe jest jeszcze za nowe…
Dobranoc
Dobrych snów, Bożenko!
Spokojnej. To ja dobranockę też dam jeszcze tu.
Śpij dobrze!
Dobranocka.
Simon i Garfunkel śpiewają o Ameryce.
Snów transoceanicznych!
Zatem i lampkę zapalę tutaj. Spokojnych snów, Wyspo!

Spokojnych!
Ja jeszcze mam taką gonitwę myśli różnych, że szybko spać nie pójdę.
No, ja jeszcze chwilę też jestem.