« Serwus Madonna Na przełęczy... »

W Zoo

Ma­to­łek raz zwie­dzał zoo
I wo­łał co chwi­la: „O-o!”
„Jaka brzyd­ka pa­pu­ga!”
„Żyra­fa jest za dłu­ga!”
„Słoń za wy­so­ki!”
„A po co komu te foki?”
„Ze­bra ma far­bo­wa­ne że­bra!”
„Ty­grys
Chęt­nie by mnie stąd wy­gryzł!”
„Na, a zaj­rzyj­my pod da­szek:
Żółw – tuś, brat­ku, tuś!”
„A to? Pta­szek.
Nie­zły pta­szek –
Struś!”
Wresz­cie zbli­ża się do wiel­błą­da,
Uważ­nie mu się przy­glą­da
I po­wia­da wska­zu­jąc na nie­go przez kra­ty:
„Ow­szem, nie­zły. Ni­cze­go! Szko­da tyl­ko, że gar­ba­ty!”

Jan Brzechwa


257 komentarzy

  1. Bożena pisze:

    Witam na nowym pięterku, które może być alternatywą dla wieżowca Happy

    • Makówka pisze:

      Bardzo dobra alternatywa. Brawo!

      Uznałaś Bożenko, że nie będziemy bić rekordu 300 komentarzy?

      Dawne wiersze stale aktualne? …czy tylko ja tak mam, że czytając Matołek myślałam o…

      ( Makówko! -bez polityki!)

      • Bożena pisze:

        Matołek Ciebie nie dotyczy! To jest przytyk do mądrali, którzy na niczym się nie znają, ale wszystko krytykują. Myślę, że właśnie to miał na myśli Autor.

        • Makówka pisze:

          Ależ nie myślałam o sobie! Myślałam o NIEKTÓRYCH politykach.
          I trochę o suwerenie.

          • Bożena pisze:

            Więc żle zrozumiałam, bo lubisz się krytykować, Maczku Pleasure

            • Makówka pisze:

              Czy lubię? Thinking

              Raczej będąc osobą mało pewną siebie i zakompleksioną krytykuję, wyśmiewam samą siebie broniąc się w ten sposób przed krytyką przez innych. Taką krytyką, która natychmiast powoduje, że się usuwam, odsuwam. Nie mylić z życzliwą krytyką kogoś, kto chce mnie zmobilizować, nauczyć.

              W ten sposób daję również do zrozumienia, że zdaję sobie sprawę z własnych ułomności, braku umiejętności itd. Mając ich świadomość jednak coś tam MIMO TO robię. Przykładem mogą być te niektóre pięterka, które mimo to zrobiłam oraz fakt podjęcia decyzji o pójściu jutro na wycieczkę w góry (już się boję jak się wyczołgam pod górę!)

  2. Tetryk56 pisze:

    Hihi! Z duchem czasu dostrzegamy, że nasi wielcy oprócz liryk lubili także sobie robić zasłużone jaja z rodaków – i że niewiele to zmieniło…

  3. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry:)

    Ołowiany wprawdzie, ale wciąż dzień:)

    Pozdrawiam:)

    • Wiedźma pisze:

      Fakt, mokro, wietrznie i chłodno, a do tego moja psina co i rusz zawodzi – pojęcia mnie mam co chce mi dac do zrozumienia Tears

      • Makówka pisze:

        Że jej smutno i źle…
        A może ją coś boli?

        • Lena Sadowska pisze:

          Dobry wieczór, Wiedźminko i Makówko:)

          Moja dla odmiany to kilkanaście kilo rudego szczęścia:)
          Ona w ogóle przeważnie jest radosna, ale od czasu, jak za oknem ucichło i przestało wonieć piekłem, przeskakuje samą siebie:)

          Pozdrawiam:)

  4. Lena Sadowska pisze:

    Dzień dobry, Bożeno:)

    Jakie sympatyczne i dowcipne pięterko:)

    Tematycznie:

    Pozdrawiam:)

  5. Makówka pisze:

    Tak interpretują ten i inne wiersze Brzechwy dzieci:

  6. Quackie pisze:

    Dzień dobry popołudniem. Wierszyk na czasie, takich, co lubią krytykować (i tylko to) oraz szukają dziury w całym, jest sporo naokoło. W życiu prywatnym i politycznym.

    • Bożena pisze:

      A takich jest coraz więcej, strach nieraz się odezwać…

      • miral59 pisze:

        I to jest to czego nie lubię. Nie dlatego, że boję się krytyki, ale jak to wspomniał Mistrz Q, dość rzadko można spotkać krytykę konstruktywną. Zawsze jest łatwiej wyszukiwać błędy innych, niż swoje własne. Łatwiej też jest wypomnieć błąd, niż znaleźć rozwiązanie problemu… może właśnie dlatego „krytykanci” mnożą się jak króliki na wiosnę i ciągle ich przybywa… Weary

    • Wiedźma pisze:

      Czasem myślę, ze takie krytykanctwo jest jakimś sposobem na pokazanie : „Patrzcie państwo, jaki ze mnie mądruś, nie byle kto”. Worry

      • Quackie pisze:

        Nie lubię tego. Krytyka powinna być, przepraszam, to zabrzmi jak z zebrania komitetu centralnego PZPR, konstruktywna. Jeżeli ktoś nie ma choćby cienia intuicji co do rozwiązania problemu, nie powinien zabierać głosu, a już na pewno nie powinien zaczynać od szukania winnych.

        • Makówka pisze:

          Krytyka konstruktywna ma sens. A w bliższych stosunkach międzyludzkich -dodatkowo życzliwa, o czym już pisałam wyżej odpowiadając Bożence.

  7. Wiedźma pisze:

    Zupełnie nie a propos: słucham w RFM Classic audycji z okazji 83. urodzin Zygmunta Koniecznego. Mało odkrywczo powiem:” jak ten czas leci.
    A p. Zygmuntowi dużo zdrowia i może 200 lat komponowania ? Poklon

  8. Alla pisze:

    Dobry wieczór… hmmm coby tu skrytykować ? Worry
    Muszę pomyśleć. I nie wiem ile czasu mi to myślenie zajmie.

  9. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Mimo zastrzeżeń – kolejny raz Soyka. „Tak jak w kinie”, czyli utwór, który do mnie wraca co jakiś czas, w różnych kontekstach.

    Snów z kina (ale nie z nudnych filmów!)

  10. Bożena pisze:

    Dobranocka już była, to i ja się pożegnam.
    Dobranoc Spanko

  11. Alla pisze:

    Dobranoc SzanPaństwu I-m-in-love
    Maczku, znalazłaś? Wink

  12. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy, pogodnych snów!

  13. Quackie pisze:

    Zmykam już…

  14. Wiedźma pisze:

    Śpiochy czy co ? ale jako urodzona sowa mogę się Happy-Grin tylko dziwić, anie krytykować…. tych, co się budzą o świcie, to jest w środku nocy

    • Makówka pisze:

      Otóż to! Ja też całe życie sowa. Chodzę spać o 2, natomiast rano to dla mnie środek nocy.
      Wolałabym umieć zasnąć wcześniej.
      Skoro lampka już świeci szeptem powiem miłych snów tym co już śpią!

  15. Lena Sadowska pisze:

    Miłej nocki:)

  16. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Niedziela… i po co ja już wstałam? Wink1

  17. Makówka pisze:

    Już wyjechaliśmy z Krakowa.Nocny śnieg w mieście stopniał,ale w górach napadało dużo i są rozważane zmiany trasy.

  18. Makówka pisze:

    Jak Gienia wstanie poproszę o herbatę do termosu. Z dodatkiem czegoś co dodaje…skrzydeł.

  19. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wszystkim w podróży szerokości i dobrych warunków! Kawy lub herbaty wedle potrzeb, no i tych skrzydeł…

  20. Quackie pisze:

    Dzień dobry, piękny poranek dzisiaj mamy!

    Albo to ja sobie pospałem, wręcz nieprzyzwoicie Wink1

  21. Makówka pisze:

    Śnieg sypie,wiatr wieje,zima prawdziwa…cudnie jest! Choć warunki trudne.

  22. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie znowu trochę śniegu, ale w dzień plusowa temperatura roztopi wszystko… ciekawe czy tak będzie do wiosny? Thinking
    Wolałabym nawet silne mrozy i dużo śniegu… tak przez dwa tygodnie, a potem już wiosna Happy-Grin Ale nie ma tak dobrze…

  23. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór:)

    Miasteczko ucichło, rozjarzyło się diodkami. Za parę dni zrzuci barwny kostium i przyczai się w oczekiwaniu na wiosnę:)

    Pozdrawiam:)

    • Quackie pisze:

      Ooo… Zapadnie w sen zimowy (jednak)?

      • Lena Sadowska pisze:

        Witaj, Quackie:)

        Tak myślę:)
        Po prawosławnych świętach zgasną choinkowe lampki na balkonach i płotach. Znikną okolicznościowe dekoracje z witryn i latarni.
        Zostaną przemarznięte zaułki i kamieniczki, bo Pani Aura nie raczyła sypnąć białym puchem:)
        Tęsknię za śniegiem:)
        Stąd ta melancholia.

        Pozdrawiam:)

        • Quackie pisze:

          Nie mogę powiedzieć, że tęsknię za śniegiem, bo jak go nie ma, nie trzeba odśnieżać podwórza. Ale za efektem estetycznym jak najbardziej!

          • Lena Sadowska pisze:

            Nam najbardziej daje się we znaki rozkuwanie progu bramki, bo poziomy drogi i posesji są różne. W pierwszym roku mieszkania nie wiedzieliśmy o tym i „zamurowało” nas na amen:) Aż do odwilży wychodziliśmy przez dość stromy wyjazd z garażu po drugiej stronie budynku, na własnej skórze doświadczając, co znaczy powiedzenie „mieć pod górkę”:)

            • Quackie pisze:

              Coś podobnego. A nie idzie np. podwyższyć bramki? Bo rozumiem, że haczy o spadnięty śnieg?

              • Lena Sadowska pisze:

                Próg jest w niecce szerokiej na ok. 40 cm. Wszystko, co się podtopi, spływa do niej z obu stron i marznie. We dnie nie ma problemu. Bierze się pierzchnię i rozbija. Po nocy nie jest to już takie proste:) Ze względów architektonicznych nie możemy wymienić tej bramki, a jej szkielet z rurek to jakieś wyjątkowo twarde żelastwo, nawet podpiłować się nie daje.
                Wprawdzie zawsze marzyłam o umięśnionym ciele, ale już o piórach kulturysty niekoniecznie:)

                • Quackie pisze:

                  Amazed to zaiste niebywała sytuacja. A stopionego śniegu nie idzie odprowadzić w postaci płynnej gdzieś niżej? Jakaś kratka ściekowa z odwodnieniem POD bramką?

                • Lena Sadowska pisze:

                  Nie znam się na tym, ale pooglądać poszłam:)
                  Nasza strona to beton i kostka. Za płotem droga szutrowa. Klatek ściekowych w pobliżu brak, a odpływ musiałby chyba być dość głęboko umieszczony (1,5m?), żeby woda nie zamarzała.
                  Sąsiedzi mają podobne problemy – kują równie dziarsko jak my, albo zostawiają zimą przytwarte bramki. My zamykamy ze względu na Psiunię: gdy jest wiatr, bramka stuka i nasza „właścicielka” nieustannie szczeka:) Rozkuwanie jest mniej kłopotliwe niż hałas, który ona robi w domu:)
                  Poza tym, tu „u nas zima trwa raptem dziesięć miesięcy w roku, a potem to już tylko lato i lato”;)

                • Quackie pisze:

                  Jedyne wyjście postawić kawałek płotu w charakterze „śluzy” pół metra przed bramką i w nim zrobić furtkę zamykaną, a tę zamarzającą trzymać otwartą.

                • Lena Sadowska pisze:

                  Pomysł wart rozważenia, w końcu przedfurtek to też wyjście:)

                • Tetryk56 pisze:

                  Jest jeszcze inna możliwość: elektryczne podgrzewanie niecki…

                • Lena Sadowska pisze:

                  Witaj, gościu drogi!
                  Pozwól w skromne progi!
                  Wchodźże, bardzo proszę!
                  Od furtki rozkosze:
                  w mrozy i w roztopy
                  niecka pieści stopy!
                  🙂

                • Makówka pisze:

                  I taki napis wyryty na drewnianej tabliczce na furtce !

                  Brawo!

              • Lena Sadowska pisze:

                Własnoręcznie wyryty, Makówko:)

    • Tetryk56 pisze:

      Strach się bać, gdy człowiek trafi do takiego przyczajonego miasteczka… Wink

  24. Wiedźma pisze:

    Dzień ( jeszcze) dobry Delighted Rodzinka nakarmiona poszła sobie, piesa śpi, a ja mam wolny czas.
    Słonko i lekki mróz, to mi się podoba, choc oczywiście też tęsknie za śniegie Delighted m.

    • Tetryk56 pisze:

      No, słonko to już dzisiaj wspomnienie…

      • miral59 pisze:

        U mnie tylko czasami przedziera się przez chmury Happy
        Nie lubię takiej pogody Worry Siedzimy w domu i nie mamy co robić Wink To znaczy… na pewno niejedno bym znalazła do zrobienia (jak to zawsze w domu), ale mi się po prostu nie chce… leń mnie napadł Wink

  25. Max pisze:

    Dobry wieczór 🙂 Rozumiem tęsknotę za śniegiem , za saneczkami, za ruchem na wolnym powietrzu… Śnieg to inspiruje , ułatwia , nawet nie zdajemy sobie sprawy z dobrodziejstwa śniegu . Śnieg przykrywa szarzyznę naszego otoczenia , a często pospolity brud i zaniedbania . W okresie poświątecznym mieszkańcy pozbywają się nie tylko choinek , ale czasami dobrych jeszcze przedmiotów powszechnego użytku , w tym lodówek , odkurzaczy , mebli do spania i czort wie co tam jeszcze … Altany śmieciowe wyglądają jak magazyny gospodarstw domowych i śnieg być może stonował by co nieco ten niesympatyczny widok . Prognozy jednak dla Stolicy , nie przewidują śniegu . Trzeba cierpieć , bo podobno , w cierpieniu , uszlachetnia się nasza dusza . A niech się uszlachetnia ,jak nie ma nic innego do roboty . Kwiatek dla duszy 🙂 Bukiet

  26. Makówka pisze:

    Kochani!
    Jestem niewyspana (nie posłuchałam Tetryka), głodna, napita/opita, piekielnie zmęczona i bardzo, bardzo, bardzo SZCZĘŚLIWA!

    Jak jakoś dojdę do siebie, a uda mi się nie zasnąć postaram się spełnić to co Tetryk napisał o składaniu raportu. I jak Gospodyni pięterka pozwoli.

  27. Makówka pisze:

    Zgodnie z obietnicą zdaję raport.

    Pierwszym celem naszej wycieczki było Schronisko „Koliba” na Łapsowej Polanie.

    Tu Maczek jakoś się doczołgał czego dowodem są zdjęcia na których widać fragmenty Makówki lub bodaj jej czapeczkę.

    cdn (za chwilę)

  28. Makówka pisze:

    Następnym celem było schronisko:

    Tu jak widać (czapeczka w rogu)jakoś się doczołgałam, ale wtedy gdy zbliżyłam się do tabliczki wszyscy wycieczkowicze właśnie wychodzili. Po informacji, że ja dopiero się dowlokłam organizator wycieczki zarządził 15 minut opóźnienia wymarszu, abym trochę odpoczęła i zrobiła sobie zdjęcie z ogromnym bałwanem.

    I dopiero wtedy zaczęła się szkoła przetrwania. Były momenty gdy wiało, sypało śniegiem i co chwilę ktoś się wywracał, gdyż pod warstwą świeżego śniegu był lód. Potem znów szliśmy w śniegu zapadając się po kolana. Przechodziliśmy przez strumyki skacząc po zasypanych śniegiem kamieniach. Był moment, gdy przy ostrym zejściu w dół w śniegu powyżej kolan zaczęłam zjeżdżać prosto do strumyka.

    • Lena Sadowska pisze:

      Dobry wieczór, Makówko:)

      Z ogromną przyjemnością pooglądałam Twój zimowy foto-reportaż:)
      Też mam nadzieję, że to tylko migawka z obecności zimy i pokusisz się o zdanie dłuższej relacji.
      Jak już sygnalizowałam, czuję niedosyt śniegu:) Niby w naszych lasach trochę posypało, ale póki co, nawet nie mam szans marzyć o zrobieniu bałwana. Najwyżej kilka śnieżek mogłabym wyprodukować. I schować do zamrażalnika, bo rzucanie nimi to w zaistniałej sytuacji skrajne marnotrawstwo:)

      Pozdrawiam:)

      • Makówka pisze:

        Dobry wieczór Leno!

        THANK-YOU

        Uznałam, że nie jest to materiał na pięterko. Choć oczywiście mogłabym wyszukać różne stare zdjęcia z zimowych wycieczek z czasów (przed chorobą) gdy w każdą niedzielę byłam na wycieczce -w upał, deszcz lub 20-stopniowy mróz i jakoś to poskładać. Dopisać parę słów o każdej z gór, ale czy to by zainteresowało Wyspiarzy wędrujących po różnych zakamarkach świata?
        Przecież nie wszyscy uwielbiają te turystyczne klimaty jak ja.

        Tetryk napisał o raporcie to i zrobiłam.

        • Lena Sadowska pisze:

          Być może turystyczne klimaty nie każdemu jednakowo pasują, ale, myślę, każdy powtórzy za I. Krasickim:

          „O domku wdzięczny, widok mnie twój krzepi,
          Dobrze gdzie indziej, u ciebie najlepiej.”
          🙂

          • Makówka pisze:

            Teraz jestem tak zmęczona, że faktycznie marzyłam o wannie i łóżeczku.
            Ale jutro już będę myśleć gdzie mogłoby mi być dobrze gdzie indziej.

    • Tetryk56 pisze:

      No wiesz, Makówko! Horrory nam na dobranoc serwujesz? Teraz Quackie będzie się musiał naprawdę wysilić, by nas przed snem ukoić! Wink

      • Makówka pisze:

        A kto napisał?

        A teraz się wyśpij – jutro składasz raport!.

        Nie posłuchałam jeśli chodzi o wcześniejsze pójście spać to bodaj w kwestii raportu musiałam być posłuszna Panu Administratorowi.

  29. Bożena pisze:

    Obejrzałam raport, teraz mogę iść spać.Był ciekawy, ale krótki. Myślę, że mogłabyś zrobić z tego pięterko.
    Dobranoc kordelka

    • Makówka pisze:

      Pięterko powiadasz? Hm może faktycznie mogłabym zrobić kiedyś, jakieś pięterko, ale coś odwaga mnie opuściła.

      Dobranoc Bożenko!

      Mam jeszcze ostatni odcinek:

      W dniu dzisiejszym nie zabrakło oczywiście sytuacji wzmacniających więzi międzyludzkie jak np.

      -Postoju dla degustacji Rosolisu lub innych trunków.

      – Ogniska z kiełbaskami.

      Było ciemno gdy wsiadaliśmy do autokaru. A w autokarze też było wesoło. Dlatego jak pisałam mimo zmęczenia jestem bardzo , bardzo zadowolona.
      Uwielbiam ludzi, którzy zapadają się w śniegu i śmieją z tego, którzy rozpalają ognisko na mrozie i doskonale się przy tym bawią!

      • Quackie pisze:

        Świetna relacja, byłem w górach i to bez wychodzenia z domu! Delicious

        • Makówka pisze:

          Ale czy jesteś tak jak ja opity, zmęczony i zadowolony z siebie, że jednak dałeś radę?

          • Quackie pisze:

            Coś-w-tym-rodzaju Wink

            • Makówka pisze:

              Nie zapomnij o tym, że obowiązkowo MUSISZ myśleć wlekąc się pod górę -„Już nie zrobię ani kroku, siądę tu i tak zostanę. Już NIGDY WIĘCEJ nie będę się tak męczyć!”

              A potem musisz poczuć to co ja gdy usłyszysz od organizatora wycieczki żarcik „No może i ostatnia, ale z dobrym czasem!” -to było w tym pierwszym schronisku.

              A potem MUSISZ postanowić napisać mailowe pytanie do organizatora „weźmiesz mnie na kolejną wycieczkę?”

              • Quackie pisze:

                …albo zorganizować sobie coś samodzielnie Wink

                Chwilowo idę organizować dobranockę.

                • Makówka pisze:

                  Samodzielnie to nie to samo. Napisałam już o tym do Leny.

                • Quackie pisze:

                  Ale z tej strony ekranu można, bez przeszkód, samodzielnie.

                • Tetryk56 pisze:

                  Samodzielnie zorganizować nie znaczy iść samemu…

                • Makówka pisze:

                  Przekonaliście mnie, że samodzielne organizowanie nie musi oznaczać samotności.
                  Ja wolę iść w grupie i zdać się na organizatora i skupić na tym, abym w ogóle dolazła, a nie kontrolować innych lub dostosowywać trasę do warunków pogodowych i kondycji poszczególnych osób.
                  W ogóle nie mam duszy organizatora.
                  Samodzielnie to ja sobie mogę pływać w jeziorze/morzu/Oceanie/rzece; w górach boję się być sama.

  30. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Skaldowie, ale w innej wersji, a dokładnie – cudzej. „Cała jesteś w skowronkach” na jazzowo, śpiewa Dorota Miśkiewicz, na fortepianie Włodzimierz Nahorny.

    Snów całych w skowronkach, zwłaszcza dla Skowronka.

  31. Tetryk56 pisze:

    Dobrych snów, Wyspiarze!

  32. Makówka pisze:

    Panie Q!
    Spotkałam na trasie i pstryknęłam. Nie wiem. To było blisko domów, więc myślę, że powiesili Sylwestrowo i teraz zdejmą. Te drabiny dalej tam stojące dają mi taką nadzieję.

    (ten komentarz miał być na innym schodku)

  33. Wiedźma pisze:

    Późno już. Reportaż Maczka przypomniał mi podobną wyprawę, gdy zapadałam się w śnieg w drodze na polanę ze świecami…. okropnie męczące to było. Tired
    A teraz mogę już tylko myślą powędrować po śnieżnych szlakach. Ale i tak mam co wspominać Overjoy

  34. Wiedźma pisze:

    Spokojnych, śnieżnych i wesołych snów, a rano śpiewu skowronka, choćby z taśmy.
    Dobranoc

  35. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Witam wszystkich w ten świąteczny poranek Fala

  36. Bożena pisze:

    Kawa i herbata czeka… Koffie

  37. Makówka pisze:

    Odespane, przespane, wyspane oraz pochmurne witam!

    Kawka

    (czas na herbatę)

  38. Quackie pisze:

    Dzień dobry, zaspałem nieco, bo generalnie nie świętuję – mój rozkład tygodnia przewiduje dzisiaj normalny dzień pracy. W związku z czym zaraz siadam do niej.

  39. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Kiedy następnym razem ja będę tak wyspany? Thinking

  40. Tetryk56 pisze:

    Naród dba o tuzów swojej kultury! Overjoy

  41. Makówka pisze:

    Wczoraj dodając zdjęcia do raportu zauważyłam Koziołka. Moje myślenie było jednak ograniczone, więc nie skojarzyłam z wierszem Brzechwy i zastanawiałam się, czy to zapowiedź serii opowiadań o Koziołku -Matołku.
    Dziś miałam już o to zapytać gdy zauważyłam, że to taki sympatyczny obrazek wyróżniający.
    To by dopiero wyszło, że jednak matołek ze mnie! Na wszelki wypadek nie wybieram się do ZOO. Wystarczy włączyć TV.

    • Alla pisze:

      Happy-Grin ja też dopiero dzisiaj zauważyłam Koziołka!
      Cześć, Maczku Delighted
      Jak mięśnie, są zakwasy?

      • Makówka pisze:

        Witaj Skowroneczku!

        Jestem dobrze wyspana i tylko trochę przymulona.
        Czuję nogi, ale do zakwasów daleko. U mnie słabym punktem w czasie wycieczki są nie tyle nogi, ile serducho, krążenie itd.

        Napisałam już maila do organizatora, czy planowana na 12 stycznia wycieczka będzie o podobnym stopniu trudności jeśli chodzi o przewyższenia.

        Tak mi się dusza rwie do tego turystycznego towarzystwa , że …

  42. Alla pisze:

    Dzień dobry… zima ze śniegiem proszę SzanPaństwa ma się u mnie całkiem dobrze. Sznury samochodów do Zieleńca mkną. Gdyby ktoś chciał poszusować to zapraszam. Apartament nade mną (już umeblowany! ) stoi pusty. Sąsiadka wyjeżdżając powiedziała, że jak będę miała gości to mogę korzystać z jej mieszkania Delighted
    Kto ma sąsiadkę o tak wielkim serduchu ?

  43. Bożena pisze:

    Ludzie! Same wredoty na tej Wyspie! Amazed

  44. Makówka pisze:

    Do popotem zgryźliwa Wyspo!

  45. Wiedźma pisze:

    Dopiero dziś na spacerze pojęłam, dlaczego w sobotę było szaleństwo zakupów. A to kolejne dni niehandlowe: niedziela, poniedziałek i wtorek…no, no kolejne święta Wink

    • Makówka pisze:

      Aby zakwasy się nie zastały pojechałam dziś na mały spacer do Mogilan.

      Niebo było takie.

      Było widać góry, Tatry nawet.
      Spacerując natrafiliśmy na coś takiego.

      Przy bliższym podejściu widać co to było.

      Czy udało się trochę na chwilkę znaleźć nad krakowskim smogiem, który przykrywał miasto taką szczelną kołdrą?

      Tego nie wiem, ale uznałam, że teraz już zasłużyłam na bycie kurą domową.

  46. Bożena pisze:

    216, dążymy do 300?

  47. Quackie pisze:

    No i fajrant. No i przerwa.

  48. Ultra pisze:

    Dobry wieczór Wyspo, Bożenka przysporzyła mi radości, lubię zwierzątka. Te z wiersza trochę przypominają ludzi, którzy zwykle uwielbiają wbijać innym szpilki, a sami u siebie wad nie widzą, gdyż u nich wady umieszczone są w tyle. I tyle.

  49. Lena Sadowska pisze:

    Dobry wieczór:)

    Madagaskar musi mieć jakieś tajemne powiązania z Panią Aurą, bo umieszczona tu petycja odniosła skutek – nocą sypnęło i jest wreszcie biało:)

    Pozdrawiam:)

  50. Alla pisze:

    Się ulatniam. Skończyć książkę o czterech bogatych wdowach. Jednak tej pozycji nie polecam. Na szczęście już ją kończę.
    Dobranoc SzanPaństwu I-m-in-love
    Nocna zmiana dzisiaj będzie?

  51. Tetryk56 pisze:

    I znów niespodziewanie skończył się weekend! 🙁
    Dobranoc!

  52. Quackie pisze:

    I po przerwie. Zaraz idę po dobranockę.

  53. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Otóż właśnie się przekonałem, jak to jest, kiedy się słucha jakiegoś wykonawcy od 30 lat, w zasadzie słyszało się chyba wszystko, co nagrał, aż tu bęc i wyskakuje nowy utwór, na oko spokojnie może być sprzed 30 lat (ale nie znalazłem w żadnej dyskografii, więc wygląda na to, że to tylko nagranie z TV). A może to tylko inny tytuł czegoś istniejącego?

    Snów zaskakujących (ale nie tak jak ubiegłej nocy, bo miałem dość paskudny koszmar).

  54. Makówka pisze:

    A ja oglądam „Królestwo niebieskie”.

    „…Najpierw myślałem, że walczymy w imię Boga. Gdy zrozumiałem, że walczymy o bogactwo i ziemię zawstydziłem się…” -mogłam oczywiście trochę przekręcić słowa z filmu.

    Zawsze chodzi o władzę i pieniądze. A religia jest tylko pretekstem.

  55. Zocha pisze:

    Dobranocka jest, obiecany wpis też jest. Zapraszam nocną zmianę, śpiochy poczytają jutro Who-s-the-man

  56. Wiedźma pisze:

    Dobranoc tym, którzy śpią – miłych wrażeń czytającym

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)