« Rejs 2019 - Cagliari Prezenty »

Lajkonik: reedycja. Odc. 5

To chyba pierwszy odcinek, w którym pojawia się tyle elementów „głównej” fabuły – nie dość, że herbatka z sokiem malinowym, to jeszcze osiedle, sklep, młodzież pod blokiem i rzeczywistość nieco szersza, z tymi wyborami (no i proszę, jaka koincydencja, reedycja następuje też przed wyborami, tyle że nieco innymi), no i na końcu – tajemnicza sąsiadka, o której w następnych częściach tyle się dowiedzieliśmy. To były czasy, kiedy Lajkonik kandydował na prezydenta!

(na Wyspie Dnia Poprzedniego)

236 komentarzy

  1. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Najmocniej przepraszam, coś mi się musiało wysypać przy kopiowaniu kodu z sierpnia, nie wiem, czemu ta ramka się przesunęła o akapit w prawo 🙁

    Mam nadzieję, że do czasu naprawienia nie będzie to przeszkadzało w lekturze.

  2. Quackie pisze:

    Pięknie dziękuję!

    • Tetryk56 pisze:

      Nie stosuj tagu <figure> wokół ramki…

      • Quackie pisze:

        Nie wiem, o czym piszesz, ale całkowicie Ci ufam.

        Nie stosowałem żadnego tagu, skopiowałem kod z sierpnia, zmieniając tylko adres docelowej strony Pondering

        • Makówka pisze:

          Całkowicie Ci ufam ależ ten Ukratek jest budzący zaufanie! Też bym tak chciała!
          A może to supermoc pana Lajkonika tak działa?

          Hihihi!

        • Tetryk56 pisze:

          No właśnie nie. Kod z sierpnia nie był otoczony tagiem „figure”, a dziś wklejony był.

          • Quackie pisze:

            Jak Boga kocham (bije się w pierś), nic, tylko zrobiłem Ctrl+C, Ctrl+V (a potem podmieniłem link wewnątrz kodu). Czy to możliwe, żeby przed publikacją WordPress sam coś dodał? A może wybrałem nieprawidłowy typ bloku przed wstawieniem („Akapit” – a może trzeba było inny?).

            • Tetryk56 pisze:

              Trzeba było wybrać HTML…
              Szkoda piersi!

              • Quackie pisze:

                Dobrze, to już wiem. A jest możliwość, żeby skopiować cały wpis wg wzoru? W sensie żeby jak w jednym będą już dobrze poustawiane te typy akapitów i inne takie, to żeby tylko można było skopiować i podmienić zawartość etc.?

  3. Makówka pisze:

    Ten wpis jest z 2010 roku? Bo nadal aktualny. Jednak obecni kandydaci nie prężą muskułów, lecz obrzucają zarzutami.

  4. Tetryk56 pisze:

    Jest w tym tekście parę cennych pomysłów, przydatnych w każdej kampanii. Np. automatyczne filtry na kamery, czy refleksja o zanikaniu niewykorzystywanych mocy…

    • Quackie pisze:

      Tak, otóż muszę się przyznać, że jestem niespełnionym wynalazcą, a prozę fikcyjną traktuję czasem jako piorunochron dla swojego talentu.

      • Makówka pisze:

        Łoj! Powiało skromnością.

        Brawa dla talentu autora Lajkonika!

        Brawo!

        • Quackie pisze:

          Wywołany brawami przed kurtynę, opowiem Wam jeszcze o czymś: otóż borykamy się z problemem zasikanej bramy – od ulicy przeróżni ludzie, zwykle żule, siusiają przez ażurową kratę do wnętrza, a potem na lastryko wewnątrz bramy stoją śmierdzące kałuże, dopóki dozorca nie sprzątnie.

          Najpierw chodziło mi po głowie, żeby zamontować na bramie paski z elektrodami, tak żeby sikającego kopnął niemocny prąd w rzeczy samej, ale potem pomyślałem, że to jednak ryzykowne – co dla jednego niemocne, u drugiego wywoła zawał.

          Wtedy wymyśliłem inną instalację, niestety bardziej skomplikowaną – otóż pomyślałem, żeby w paru miejscach już za bramą i za zasięgiem rąk zamontować cienkie rurki z otworami na wzór fletu, którymi po wykryciu przez system ulicznego sikacza dmuchałoby sprężone powietrze, odpychając mocz z powrotem na ulicę, a najlepiej na spodnie delikwenta. Niestety z realizacji nici, a szkoda.

          • Makówka pisze:

            Pierwszy pomysł zbyt okrutny, ale drugi bardzo mi się podoba!

            Brawo!

          • miral59 pisze:

            A mnie się obydwa pomysły podobają Happy-Grin
            Nikt nikomu nie każe sikać w bramę Angry
            Pamiętam, że w Białymstoku, w okolicach dworca głównego, we wszystkich domach zamontowano domofony, bo klatki schodowe były obsikiwane, a i kupki się zdarzały Angry Kto chce mieszkać w toalecie? Tym bardziej, że przecież na dworcu były toalety i spokojnie można było z nich skorzystać Conceited

            • Quackie pisze:

              O ile dobrze pamiętam, w USA być może nawet pierwszy z nich można by zastosować bez konsekwencji, o ile sikanie komuś przez bramę lub płot jest traktowane jako naruszenie własności.

              Ale w Polsce można by mieć kłopoty z tego powodu.

              • miral59 pisze:

                Pamiętam, że wiele lat temu, jakiegoś faceta prąd zabił, bo sikał na tory kolejki. Żona podała zarząd kolejki do sądu, tłumacząc, że gdyby płot przy torach był wyższy, to mąż by na niego nie wlazł i nie sikał…
                W sumie nie do końca pamiętam jaki był wyrok Thinking
                Pamiętam tylko, że zarząd tłumaczył iż płot ma 2 metry i na ten przykład te pół metra i tak nie robiłoby różnicy. A trudno stawiać nie wiadomo jak wysoki płot!!! Tym bardziej, że na płocie jest kilka tablic ostrzegawczych o dużej mocy prądu. Do tego wisi też zakaz zbliżania się do niego ze względu na możliwość porażenia.
                Czasami mam wrażenie, że niektórzy w mózgu wyłączyli funkcję „myślenie”… u nich to nie działa… i nie tylko tego faceta mam na myśli Wink

                • Quackie pisze:

                  Nie wiem, jak sądy w USA, ale tak na logikę, jeżeli BYŁ płot i to z tablicami ostrzegawczymi, zakazami etc., to ktokolwiek przez niego przelazł i cokolwiek potem zrobił, to na własne życzenie.

                • miral59 pisze:

                  Ale wiesz jak jest w USA. Tutejsze prawo nie zawsze stosuje logikę… a wyroki bardzo często zaskakują swoją nielogicznością Weary
                  Przykłady mogłabym mnożyć… ale po co?
                  Firmy bronią się dodając do swoich produktów tak idiotyczne ostrzeżenia, że często śmiać mi się chce. Ale tym firmom wcale nie jest do śmiechu, gdy muszą płacić milionowe odszkodowania… i to za ludzką głupotę (nie swoją)… Worry

  5. Makówka pisze:

    Dobranoc !

    Miłych snów Wyspiarzom i panu Lajkonikowi…

  6. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted A mnie jest szkoda lata… Chłodno już, a jeszcze nie grzegą Wink1

  7. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś prawie cały dzień paza domem. Carpe diem! 🙂

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Dziś sobie pospałem, że hej.

  9. Quackie pisze:

    I generalnie raczej będę, jeno czasami nie, jak za chwilę, bo muszę nawiedzić okoliczne sklepy.

  10. Makówka pisze:

    A mnie dziecko brutalnie zbudziło, że taka ładna pogoda, że szkoda czasu na spanie.
    Cóż było robić.Szybko się spakowałam, umyłam i do auta.

    • Quackie pisze:

      Nikt mnie nie budził, jedno dziecko wybyło, małżonka wybyła, drugie dziecko śpi… Pleasure

      • Makówka pisze:

        A ja tu miałam wizytę trójki małych dzieci i małego pieska.A w sklepie na dole spotkałam najpierw jednych sąsiadów,a potem drugich.
        I uciekłam z zimnego mieszkania na słońce.Warto było wstać!

        • Quackie pisze:

          No, z tym słońcem to zaczyna być chyba widać różnicę między równoleżnikami Gdyni i Krakowa… W sensie że u nas niby też dość pogodnie, a jednak chłodniej?

  11. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Poczytałam i się zachwyciłam In Love
    Szkoda, że nie ma takich superbohaterów na kandydatów, nie tylko na prezydenta Wink Przydaliby się… i to nie tylko w Polsce. Approve
    A tak… tutejszy prezydent to idiota. A skoro ludzie na niego głosują, to kim są? Thinking
    Nie tak dawno wymyślił, że dla powstrzymania huraganu, trzeba w niego walić bombą atomową. Albo zmieni kierunek i nie uderzy w wybrzeże USA, albo całkiem zaniknie… tego się nawet nie da komentować Angry A przynajmniej nie da się nie używając niektórych wyrazów… Wink

    • Quackie pisze:

      Tak, śledzę te informacje (o waleniu atomówką w huragan i o prezydenckiej interpretacji prognozy pogody i przepychankach po tym, jak meteorolodzy ogłosili, że to bzdura, co Trump pokazał) z dużym zajęciem. Bardzo, bardzo jestem ciekaw, czy będzie druga kadencja (wiele na to wskazuje).

      • miral59 pisze:

        Bo tu jest głupi system wyboru prezydenta. Nie tyle ludzie decydują kto nim zostanie, tylko jacyś tam „Electoral College”. Co moim zdaniem jest bez sensu. Powinny być wybory powszechne, tak jak wszędzie. Już za pierwszą kadencją nie miałby szans. Ostatecznie głosowało na niego o 3 miliony ludzi mniej niż na Hillary. I chociaż jej też nie lubię (to taka śliska glizda), to jednak nie mając wyboru, głosowałam na nią…
        Czas pokaże kto wygra…

        • Quackie pisze:

          Tak, wszystkie relacje z kampanii wyborczych, te prawdziwe i te fikcyjne, ale oparte na prawdziwych założeniach (jak np. serial House of Cards) zawsze przyprawiają mnie o zdumienie, jak można skomplikować teoretycznie prosty proces. Z lobbowaniem w tych niezdecydowanych stanach, ze skomplikowanym obliczaniem szans… A już wiece wyborcze to jest szczyt wszystkiego – po co przemawiać bezpośrednio do ludzi, jeżeli i tak głos należy do kolegium elektorów?

          • miral59 pisze:

            Mówiłam znajomym Amerykanom, że na następne wybory prezydenckie nie pójdę. Po co mam oddawać swój głos, skoro i tak nie ja decyduję kto zostanie wybrany? I tak nikt się z moim zdaniem nie liczy. Nawet jeśli większość zadecyduje o wyborze, niewiele ma to wspólnego z wyborem rzeczywistym. To po groma te wybory są? Disapproval
            Albo niech ci „elektorzy” sami wybierają i nie zawracają ludziom zadków (przynajmniej będzie taniej), albo trzeba zmienić system na bardziej demokratyczny, żeby faktyczna większość ludności mogła wybierać, a nie tych 538 elektorów.
            Tylko niestety nikt nie zmieni tych głupich zasad, bo tak jest łatwiej manipulować wynikami wyborów. Niektórym bardzo to na rękę, że u sterów państwa siedzi głupek. Disapproval
            I czy tak jest tylko w USA? Thinking

            • Quackie pisze:

              Otóż jest parę krajów, gdzie wybiera się prezydenta niebezpośrednio (Niemcy, Włochy, Estonia, Łotwa, Malta, Włochy, Indie, Izrael, Bangladesz), ale zwykle jest to osoba bez realnej władzy politycznej (angielska Wikipedia: „Many countries with parliamentary systems elect their head of state indirectly (Germany, Italy, Estonia, Latvia, Malta, Hungary, India, Israel, Bangladesh). In most of these, head of state is merely a ceremonial figurehead with limited power.)

            • Quackie pisze:

              Ha, ciekawiło mnie, jak to jest z tymi elektorami, co ich zobowiązuje do głosowania zgodnie z wytycznymi partii delegującej, okazuje się, że w niektórych stanach można za głosowanie niezgodne z tym, co każe partia, iść do ciupy!

              https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/pl.wikipedia.org/wiki/Wiarołomny_elektor

              • miral59 pisze:

                Nie wiem czy gdziekolwiek prezydent ma aż tak wielką władzę, że może samodzielnie rządzić. Trump zrobiłby znacznie więcej złego, gdyby nie nadrzędna rola kongresu. Oni zatwierdzają (częściej nie) każdą prezydencką decyzję. A przynajmniej te, które mają największe znaczenie.
                Patrząc na mapkę, widać wyraźnie, że w stanie Illinois nie ma penalizacji „wiarołomnych elektorów”, czyli do ciupy iść nie mogą. A z tego co pisze, to jak do tej pory żaden jeszcze za zmianę decyzji nie siedział. Najwyżej unieważnili jego głos. Worry

                • Quackie pisze:

                  W sumie unieważniając głos któregoś z „wiarołomnych elektorów”, sprowadza się jego decyzję do gestu politycznego i niczego więcej, ważnego może dla samego elektora i jego współpracowników, ale nie dla systemu.

                  Trump zrobiłby znacznie więcej złego nie tylko w związku z ograniczeniami Kongresu, ale także gdyby w Białym Domu nie było paru przytomnych ludzi (polecam książkę Boba Woodwarda „Trump. Strach w Białym Domu”). Chociaż akurat może po tej książce to wylecieli, za tę przytomność właśnie.

                • miral59 pisze:

                  Jak się tak dobrze przyjrzeć, to Trump stara się otaczać ludźmi głupimi, gotowymi na każde świństwo, żeby tylko utrzymać się na stołku. Może więcej by tam było ludzi o trzeźwym spojrzeniu, gdyby nie to, że ten głupek uważa się za najmądrzejszego, najbystrzejszego i najinteligentniejszego człowieka na świecie. A! Zapomniałam o „najprzystojniejszym” Overjoy Także jeśli ktoś mu się sprzeciwi i wytknie mu jakiś błąd, od razu usuwa go ze swego otoczenia. On nie potrzebuje ludzi inteligentnych… jeszcze mogłoby się okazać, że ktoś jest mądrzejszy (o co moim skromnym zdaniem nie jest trudno) Wink

                • Quackie pisze:

                  Obawiam się, że to mało perspektywiczne. To się nie ma prawa udać – sami głupi ludzie u steru zrobią krzywdę sobie i krajowi, a chyba system w USA jest jednak na tyle idiotoodporny, żeby to przetrwać? Są jeszcze Kongres i Senat, a potem Prokurator Generalny oraz Sąd Najwyższy, żeby reagować. Mam taką nadzieję w każdym razie.

                • miral59 pisze:

                  Sam wiesz jak to bywa…
                  W Polsce też był Trybunał Konstytucyjny, a także Prokurator Generalny i Sąd Najwyższy… nie muszę Ci pisać co się z tym wszystkim stało Sad Na ile to wszystko uzależniło się od partii rządzącej. Tu wszystko idzie w tym samym kierunku…
                  Dodatkową przeszkodą są wielkie koncerny. Wielu kongresmenów „siedzi im w kieszeniach”. Nie zrobią niczego, co mogłoby zaszkodzić tym potęgom. I tak na ten przykład – przemysł zbrojeniowy ma się bardzo dobrze. Grube miliardy idą na uzbrojenie armii i wysyłanie żołnierzy na wojnę (chociaż mówi się o „misjach pokojowych”). To samo jest z uzbrojeniem ludności. Niby o tym mówi 2 poprawka do Konstytucji, ale wielu twierdzi, że dotyczyło to nie uzbrojenia ludności, ale niektórych służb mundurowych, które takiego prawa nie miały. Dopiero później „rozlazło” się to na wszystkich. Propaganda robi swoje i niektórzy nigdy nie zgodzą się na rozbrojenie. Nawet z tej broni szybkostrzelnej, automatycznej, która służy nie do obrony, nie na polowania, ale tylko i wyłącznie do zabijania. Sad

                • Quackie pisze:

                  No cóż, jeżeli nawet system w USA nie będzie w stanie kontrolować sam siebie (i uchronić przed wypaczeniami), to mam jak najgorsze przeczucia co do reszty świata.

                  Tak, NRA i producenci broni mają się dobrze. Pamiętam, jakim szokiem była dla mnie informacja, że w USA nie ma ogólnokrajowej SKOMPUTERYZOWANEJ bazy danych posiadaczy broni, tylko jakaś papierowa, niedoskonała i niekompletna, w której przeszukiwanie trwa absurdalnie długo.

              • miral59 pisze:

                W Illinois musimy mieć pozwolenie na broń, ale w wielu stanach możesz ją kupić bez niczego. Wystarczy Twoje prawo jazdy, a nawet i to nie jest aż takie konieczne, skoro możesz kupić broń przez internet. Sam wiesz, jak często smarkacze podają się za osoby dorosłe. W internecie nie tak łatwo to sprawdzić Worry
                System wydawania zezwoleń też kuleje w niesamowity sposób. Służby mają zaledwie tydzień na wydanie pozwolenia. Nie nadążają ze sprawdzaniem. Także dostają je ludzie upośledzeni umysłowo, bandyci, którzy opuścili więzienie (nawet tacy, którzy siedzieli za napad z bronią w ręku). W ogóle nie wiem po co te pozwolenia, skoro tak łatwo jest je dostać. Praktycznie bez sprawdzania…
                Co się dziwić, że potem na ulicę strach wyjść (szczególnie w niektórych dzielnicach), bo mogą za nic odstrzelić zadek Amazed
                O masowych strzelaninach już nawet pisać mi się nie chce. Podejrzewam, że do Polski docierają tylko niektóre… te największe. Bo jeśli w takim sklepie jakiś wariat zabił 12 osób, to nie jest to warte wzmianki w polskiej prasie czy telewizji. Tutaj podają.
                Pisałam już kiedyś, że w samym Chicago nie ma dnia bez strzelaniny i przynajmniej jedna osoba ginie. Co roku pada „rekord” i coraz więcej zabitych na ulicach. I to mówię tylko o broni palnej, bo w wypadkach też giną… Weary
                Aż się nie chce włączać telewizora, bo tylko strzelaniny i śmierć… czysty obłęd Distort

    • Quackie pisze:

      I oczywiście bardzo dziękuję za zachwyt.

  12. miral59 pisze:

    Miło się rozmawia, ale czas mi się za coś brać, bo nikt inny tego za mnie nie zrobi Sad
    Na dziś mam zaplanowane pranie i szycie. Z praniem to mała bieda, bo stać nad tarą nie muszę Wink
    Gorzej z szyciem… tym bardziej, że nie do końca wiem jak ten pokrowiec na kuchenkę turystyczną uszyć Pondering
    Bo zasłonki do okien to kaszka z mleczkiem Happy-Grin
    Miłego popołudnia Wam życzę Delighted

  13. Makówka pisze:

    Poczytałam sobie Waszą bardzo interesująca rozmowę,ale wypiłam za dużo wina,abym mogła się do niej włączyć.
    Byliśmy z rewizytą.Zycie towarzyskie w Stróży kwitnie.Domek letni po drugiej stronie Raby,ale też w Stróży.U koleżanki z którą znam stąd, że nasze mamy razem pracowały.

    • Quackie pisze:

      Ja z kolei też coś tam wypiłem, więc pewnie zaraz wrzucę dobranockę i nie będę się specjalnie udzielał ze względu na.

      A co do dobranocki, mam już koncepcję, więc idę wcielić ją w życie. Albo w jęczmieniu.

  14. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Kool i jego banda. Taki hit sprzed lat, przyjemny, nienachalny, tylko czy dla Makówki dość dobranockowy?

    Morze, spokojna melodia, ładnie jest.

    Snów takich więcej spokojnych.

    • Makówka pisze:

      Makowkce wszystko teraz jest Dobranockowe ,bo mało spała no i Cheers
      Miło się słuchało patrząc na buchający w kozie ogień.

  15. Quackie pisze:

    Może mnie chwilę nie być…

  16. Tetryk56 pisze:

    Dobry wieczór!
    Dzisiejsze popołudnie spędziłem w bardzo miłych okolicznościach przyrody:

  17. Tetryk56 pisze:

    Zatem wraz let’s cherish the life w tych nastrojach, przy blasku lampki, udajmy się w objęcia… no Morfeusza, oczywiście!

  18. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted A mnie pomimo wszystko, Morfeusz nie chciał dłużej trzymać w swoich objęciach Pleasure

  19. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Panie Ignacy – gdzieś pan jest? Ojczyzna wzywa!
    Fajnie, pojawi się w następnym odcinku p.Chandra Pleasure

  20. Alla pisze:

    Piękny dzionek nam się zapowiada, trza go wykorzystać do ostatniego promyka Smile

  21. Quackie pisze:

    Dzień dobry, dzisiaj mnie czeka spotkanie branżowe.

  22. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Wreszcie i ja dołączę do porannej kawy! Delighted Delicious

  23. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U Was słońce, a u mnie znowu deszcz Sad
    Z jednej strony się cieszę, bo nie muszę ogródka podlewać, ale z drugiej… na żadną wycieczkę nie pojedziemy Conceited Bo jak tu robić zdjęcia w czasie deszczu? A i chodzić po chaszczach nieprzyjemnie Pondering
    Muszę sobie znaleźć zajęcie w domu… o co nigdy nie jest trudno, bo zawsze coś się znajdzie Wink

  24. Quackie pisze:

    A ja już po powrocie, więc będę na Wyspie (chociaż z przerwami, jak to w życiu).

  25. Ultra pisze:

    Przeczytałam uważnie esej. Trzeba mi jasno powiedzieć, że jestem pod wrażeniem tyle lat trwającego schizofrenicznego obrazu kretynów popieranych przez baranów, że głosuję na Lajkonika.
    Nawet nie zapytam, kto za to zapłaci i nie rozumiem, dlaczego ktoś ma za mnie decydować, w którą niedzielę mam kupować, a w którą nie, bo nie.
    O reszcie zmilczę, świecie nasz.

    • Quackie pisze:

      Niestety pan Ignacy nie kandyduje w tym roku, ani w najbliższej przyszłości Worry ale rozumiem Twoje niezadane pytania.

    • Makówka pisze:

      Smutne to co piszesz Ultro.Moze dobrze,że jestem po naradzie sąsiedzkiej i głowę mam zajętą ujęciem wody,szambem i Sanepidem,do którego czeka mnie wycieczka w poniedziałek.
      Taka doraźna proza życia.Pan Lajkonik kiedyś słusznie zrezygnował z chatki nad jeziorem.

      • Quackie pisze:

        Trochę z innych powodów, ale tak. Między innymi przez taką perspektywę my wolimy wynajmować (chociaż wtedy trzeba trafić z terminem – ale coś za coś).

  26. Makówka pisze:

    Bycie u siebie ma swój urok.No i jednak daje możliwość pojechania na weekend lub na jeden dzień nawet. Jednak wszystko się sypie ze starości co przerasta mnie logistycznie,fizycznie i finansowo.To ładnie wygląda tylko na zdjęciu.

  27. Alla pisze:

    Piękny dzień mija, życzę Państwu miłego wieczoru i spokojnej nocy I-m-in-love

  28. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Norah Jones dzisiaj. Właściwie można zapuścić na dobranoc cokolwiek tej pani. Barwa głosu, melodie, instrumentarium i aranżacje – wszystko przemawia za.

    Snów o tym, że wreszcie wiadomo, dlaczego.

    • Makówka pisze:

      Wcześnie dziś Dobranocka.
      Faktycznie wszystko przemawia za. Cudne.
      I znów ten spacer po plaży…
      W Stróży jeszcze wysłuchałam, ale czas się zbierać.Tu ciepło, a w domu zimno, bo jak zawsze o naszym bloku SM nie lubi pamiętać, więc
      z niechęcią myślę o powrocie do domu.

      • Quackie pisze:

        Może jakbyś rozpaliła ognisko na podłodze, to by sobie przypomnieli? Thinking Caveman

        • Makówka pisze:

          Dobry pomysł!
          Hihihi!

          • Makówka pisze:

            Właśnie wróciłam i zastanawiam się :
            -ognisko?
            -wódka?
            -herbata z imbirem?
            – jutro pójść do administracji z dużym transparentem „dość dyskryminacji naszego bloku” (telefonów nie odbierają)
            -dziś komuś dać w pysk na rozgrzewkę?

            • Quackie pisze:

              Dziś nie będzie komu, żeby to miało sensowny efekt.

              Zmykam, madame.

              • Makówka pisze:

                Aleś mnie sprowadził na ziemię panie Q.
                Dobranoc więc Ci mówię skoro zmykasz.

                • Alla pisze:

                  Może sprawdzisz od kiedy włączyli ogrzewanie w innych blokach i na jakiej zasadzie wasz blok rozliczają?
                  To jest ważne Maczku, bo płacisz i marzniesz.

                • Makówka pisze:

                  Alla kochana ja to wiem, że od paru dni, bo rozmawiałam z różnymi znajomymi.
                  Co roku pada ten sam idiotyczny argument, że nasz blok jest jedynym blokiem na osiedlu. Takie osiedle, na którym każdy blok z innej SM.

                  Ale w tym roku 17.09 była informacja o przygotowaniu do napełniania wodą i dalej nic.

                  A to wielka płyta i wyziębia się szybko. Nie mam czym dogrzać.

                  I jestem wyjątkowym zmarzluchem.

                • Tetryk56 pisze:

                  Wszystkie kobiety są takie same, a Pani… taka inna… taka wyjątkowa…
                  Wink

                • Makówka pisze:

                  Tetryku, ładnie to tak nabijać się ze zmarzniętej kobiety?

            • Makówka pisze:

              A tak serio w Administracji odpowiedzieli, że mają problemy techniczne. Zgłoszenie przyjmują (od kolejnej osoby), wiedzą, że sezon grzewczy się zaczął (czyli posiadają termometry!) i PRZEPRASZAJĄ.

              Chlip

              • Tetryk56 pisze:

                Gorąco przepraszają?

                • Makówka pisze:

                  Tetryku, uważaj, bo całej Administracji nie pobiję, więc zastępczo może się Tobie oberwać.

                  Brutal

                  Przed chwilą powiedzieli, że już zgłosili nas blok do MPEC. Już!
                  A 17 września było ogłoszenie na drzwiach o napełnianiu wodą i sprawdzaniu zaworów!

  29. Bożena pisze:

    No to i ja się pożegnam. Dobranoc lulu

  30. Makówka pisze:

    Dobranoc Bożenko!
    lulu

  31. Tetryk56 pisze:

    Spokojnej i ciepłej nocy! 😉

  32. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Słoneczko już wstaje, ostatni raz letnie. Dziś o godzinie 9,50 rozpoczyna się jesień… Wink1 A mnie jest szkoda lata…

  33. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Cieszmy się ostatnimi godzinami lata! Delighted

  34. Alla pisze:

    Dzień dobry Happy
    Ostatnie, w tym roku, koszenie trawy. Róże kwitną, może tylko mniej intensywnie, a kolorowe liście na drzewach pojawiają się sporadycznie. I to chyba dobrze, nie? Delighted

  35. Alla pisze:

    Teraz szybko na drobne zakupy (chleb wyszedł 🙁 że o bułeczkach nie wspomnę ) no to pędem! Aha, jeszcze owoce Wink1

  36. Quackie pisze:

    Dzień dobry, w sumie chłodny i jesienny w wyrazie.

  37. Bożena pisze:

    Więc wypijmy pierwszą jesienną kawę lub herbatę Koffie

  38. Makówka pisze:

    Co taka cisza?
    Pozdrawiam z…autobusu MPK, żaden samolot ani pociąg, żadne atrakcje…

  39. Quackie pisze:

    Uff. Fajrant i przerwa.

  40. Max pisze:

    Dobry wieczór :)Uff , po dniu z pracownikami NFOZ-u . Trzeba mieć zdrowie , żeby to wszystko zrozumieć , jak to się stało ,że znajdujemy się w jakimś tunelu niemożności i bezradności w XXI wieku ? Może taki żart opisuje dzisiejszą sytuację : Co panu dolega , pyta lekarz ? Panie doktorze , jak się schylam , to boli mnie kręgosłup . A , proszę pana , to mogę panu dzisiaj zaordynować zachowawczą terapię i polecam aby pan się nie schylał . A na przyszłość pomyślimy o jakiejś innej terapii . No i trzeba z taką poradą dalej żyć , nieprawdaż ? Thinking

  41. Makówka pisze:

    Z mamą znów kryzys.Znow antybiotyk.Pielegniarka nawarczala na mnie zamiast udzielić informacji.Na pociechę jest fakt, że ona tak na każdego warczy.Marna to pociecha.
    Czy ja kiedyś pisałam,że raz zdarzyło mi się upić na smutno? Dziś planuję ten drugi raz.

  42. Tetryk56 pisze:

    Ogłoszenie parafialne.
    Z inicjatywy Bożenki umieściłem prywatny wpis w sprawie kultywowania nowych, świeckich tradycji. Serdecznie zapraszam zalogowanych do wzięcia udziału w dyskusji tamże.
    Wpis ten absolutnie nie przeszkadza w opublikowaniu nowego, standardowego wpisu – tu już się robi dość wysoko…

  43. Alla pisze:

    Spracowana życzę Wszystkim – spokojnej I-m-in-love I-m-in-love

  44. Quackie pisze:

    A ja myślałem, że już po przerwie, okazuje się, że nie.

  45. Tetryk56 pisze:

    Coś mnie dzisiaj ciągnie do spania. Quacka pracka dopadła(?), lampki przed dobranocką palić nie wypada…

  46. Makówka pisze:

    Ostatni autobus uda mi się złapać… czasami żartuje,ale teraz serio upilam się głupio,sentymentalnie i na smutno.

  47. Tetryk56 pisze:

    Zatem sam zaproponuję dobranockę: niech Katie Melua opowie nam o ścianach tego świata…

  48. Tetryk56 pisze:

    Ukojeni (mam nadzieję) wspaniałym, ciepłym i melodyjnym głosem Katie śpijmy spokojnie pod osłoną magicznej Wiedźminkowej lampki…

  49. Lena Sadowska pisze:

    Witam.

    Bardzo podoba mi się wykorzystanie zabiegu znanego w starożytnej dramaturgii jako „deus ex machina”:)
    Szkoda, że współcześnie na tego typu interwencję raczej próżno by czekać. Przydałaby się w wielu sytuacjach:)

    Pozdrawiam:)

    • Tetryk56 pisze:

      Uczeni nie mogą uzgodnić wspólnego stanowiska na temat od kiedy magia przestała działać; większość jednak skłonna jest zgodzić się, że od niezbyt dawna…

  50. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nareszcie lepiej mi się wstawało, bo włączyli ogrzewanie. A i za oknami pogodnie, ale mglisto. Jesień…

    • Makówka pisze:

      A u mnie dalej nie. Tym razem w Administracji powiedzieli, że jest paru zarządców naszego osiedla i nie mogą się dogadać! I tak jest od wielu lat. Chyba znów muszę napisać ostre pismo?

  51. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Szary poranek. Oby chociaż popołudnie było ciepłe, jak wczoraj…

  52. Quackie pisze:

    Dzień dobry, wczoraj nie praca mnie dopadła wieczorem, ale bardziej okoliczności rodzinne, na szczęście żadnych negatywnych okoliczności tym razem, ale jak dopadły, tak nie puściły już do nocy.

    Dzisiaj słońce i w ogóle dość pozytywnie, na razie.

  53. Alla pisze:

    Dzień dobry, chmurnie! Niech nie pada, bo ja mam jeszcze prace ogrodowe niezakończone!! No!! Delighted

  54. Alla pisze:

    Maczku!! Wszystko w porządku??

    • Makówka pisze:

      Kochany Skowroneczku!

      Dzięki za troskę. Głowa mnie nie boli, ale TYLKO troszkę ręce i kolana.
      Wszak jakaś kara za pijaństwo musiała mnie spotkać.
      Wracając w czasie przesiadki usiłowałam podbiec do autobusu i bęc.

      Potłuczona Makówka mówi Dzień dobry !

  55. Makówka pisze:

    Wygląda na to, że Gienia wczoraj też piła?

    Kelnereczka

    Niech se Gienia jeszcze śpi…

    • Bożena pisze:

      I słusznie, a ja chętnie napiję się kawy podanej przez kelnereczkę…
      Kawa2

    • Max pisze:

      Witam 🙂 Makóweczko , muszę wprowadzić korektę do Twojego wpisu , bo „pije ” gumka od majtek , a Ty Dama Madagaskaru tylko spożywasz wyśmienite trunki ,w których czasami jest alkohol . Co innego jeśli chodzi o kelnerkę Gienię . Ten zawód , posiada wszystkie znane na świecie słabości charakteru , w których picie wódki jest nawet obowiązkiem (np. z miłym konsumentem ) Tyle , dla wyjaśnienia . Życzę szybkiego powrotu do makówkowej formy . Bukiet

  56. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin

  57. Quackie pisze:

    Dzień dobry, fajrant i przerwa. Uf.

  58. Makówka pisze:

    Maksiu informuję, że makowkowa forma ma się doskonale,a wczorajsze nalewki z pigwy i czarnego bzu były wyśmienite.
    Dziś było likwidowanie mieszkania,potem krótkie spotkanie towarzyskie,z którego wyszłam właśnie wcześniej, aby spóźnić się na inne.Z tramwaju śle Wszystkim Buziaczki

  59. Max pisze:

    Tak trzymać ! Ale przydały by się Makówce skrzydła , bo tramwaj , czy autobus to jest dzisiaj średniowiecze przy takim społecznym zaangażowaniu Approve

  60. Alla pisze:

    I ja SzanPaństwu życzę spokojnej I-m-in-love

  61. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Taki jazz dzisiaj internety podrzuciły, niby rytm nie całkiem na dobranoc, ale całość kameralna, a głos – hipnotyzujący. Czyli że jakby nawet ktoś miał kłopot z zaśnięciem naturalnym, to go zaraz zahipnotyzujemy i szlus.

    Snów jak najnaturalniejszych. No chyba, że się nie da, wtedy…

  62. Makówka pisze:

    215 komentarzy…ja tylko tak policzyłam…

  63. Tetryk56 pisze:

    Strasznie daleko od Lajkonika (214!) zapalam lampkę… Może komuś przyśni się nowy wątek?

    • Makówka pisze:

      Wyśnić temat to drobiazg, ale potem trzeba napisać, zdjęcia wybrać itd.

      Tematy mi różne chodzą po głowie, ale z realizacją są problemy.

      Jeśli jutro będę trochę w domu postaram się zrealizować któryś z moich pomysłów. Jeśli oczywiście nikt nie będzie miał lepszego.
      Czy mi się wydaje, że Lena kiedyś coś obiecywała?

  64. Makówka pisze:

    Dobranoc!
    Coś się zasiedziałam…

    Spanko

  65. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Dzień pochmurny, mglisty wstaje, przypomina że lato już minęło.

  66. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Szarość, szarość, szarość…
    Jesień idzie, nie ma rady na to…

  67. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Obudziłam się, nic nie boli! Sztywność karku się nie liczy, przecież. Czy ja, aby na pewno, żyję? Devilish

  68. Alla pisze:

    Gienia SzanPaństwo ożywi swym wrzaskiem?? Koffie

  69. Quackie pisze:

    Dzień dobry, ja na razie przelotnie, a potem to nie wiem, szykuje się dość zajęty dzień.

  70. Makówka pisze:

    Bry….

  71. Alla pisze:

    Zapraszam na nowe pięterko Happy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)