« Wielkanocne jajo Wiosna w Tatrach »

najpiękniej magnolie kwitną w Cieszynie…

Czas kwitnienia tych królewskich drzew szybko mija, więc korzystając z wolnego popołudnia pojechałam do Cieszyna, gdzie magnolie kwitną tak wyjątkowo, że kilkanaście lat temu  z inicjatywy Muzeum Śląska Cieszyńskiego został wyznaczony specjalny szlak .

Do Cieszyna magnolie trafiły ok. 1800 roku za sprawą ks. Leopolda Jana Szersznika. Jednak dopiero pod koniec XIX w. stały się ozdobą cieszyńskich ogrodów podmiejskich, gdy upowszechnili je bogaci mieszczanie. Dla nich magnolia było oznaką prestiżu i statusu majątkowego. Stare drzewa kwitną więc wokół sececyjnych willi, nowe nasadzane są w różnych punktach miasta. Od kilkunastu lat rośliny te ponownie zdobią coraz liczniej  przydomowe ogrody i miejskie przestrzenie przyciągając turystów i Cieszynian spacerujących po ukwieconym mieście, które tonie we wszystkich odcieniach bieli i różu.

152 komentarze

  1. Zocha pisze:

    Za oknem wiosenna zieleń skąpana deszczem (potrzebnym), a w Tatry powróciła zima. Niedzielnie zabieram Was na krótką przechadzkę po urokliwym Cieszynie…

  2. ajw pisze:

    Coś pięknego! Nie wiedziałam, ze Cieszyn ma taką kolekcję tych cudnych drzew. No i zdjęcia powalające, jak to u Ciebie 🙂

    • Zocha pisze:

      Lubię wyszukiwać takie nieoczywistości. Wszyscy znamy Cieszyn z granicznych mostów na Olzie, studni Trzech Braci i rotundy na zamkowym wzgórzu, która była symbolem starej 20-to złotówki. Hm, czy wszyscy pamiętamy? To też nieoczywistość Wink Smakosze chmielu jeszcze z browaru (również zamkowego), gdzie do dzisiaj warzy się piwo w otwartych kadziach.
      A do Cieszyna po obu brzegach rzeki mam sentyment wyjątkowy, mieszkali w nim przed wojną moi dziadkowie.

  3. Tetryk56 pisze:

    Doskonała inicjatywa! Piękna burza kwiatów, na krakowskie też zawsze patrzę z przyjemnością. Niestety w tym roku sfotografowałem tylko jedną, młodziutką — chyba już ją wam pokazywałem. No i zdjęcia, nawet gdyby były, mogłyby przy Zosinych jedynie pełnić funkcje brzydkich przyjaciółek. Wink

    • Zocha pisze:

      Przyjaźń jest cenna, a niekoniecznie perfekcyjnie urodziwa Pleasure

    • Makówka pisze:

      Pokazywałeś. Takie małe drzewko. Chyba gdzieś na Twoim osiedlu ?

      Skoro

      to widać, że te brzydkie są potrzebne tym ładnym.

      • Zocha pisze:

        Poważnie tak sądzisz? A odwrotnie: brzydka ma ładną?! W czym sens? Przyjaźń w kontekście powierzchownej urody, hm…

        • Wiedźma pisze:

          Tak mają niektóre dziewczyny. Te ładne lubią mieć tło, te brzydkie liczą na to, że się załapią. Interes idiotek, a nie przy Wink1 jaźń..

          • Makówka pisze:

            Wiedźminko!

            Pisałyśmy równocześnie o godz. 14.11. Podobnie myślimy. Tetryk wywołał swym żartem bardzo ciekawy temat.

        • Makówka pisze:

          Zocha!

          Ależ oczywiście, że tak nie sądzę. Wkleiłam ten obrazek prowokacyjnie na komentarz Tetryka.
          Przyjaźń opiera się na pokrewieństwie dusz, a nie (jak piszesz) powierzchowności urody.
          Przyjaźń jest dla mnie czymś najważniejszym w życiu i mogłabym o niej długo opowiadać.
          Jednak znam przykłady, że ładne/bogate dziewczyny lubią mieć obok siebie mniej urodziwe/mniej majętne tło, ale uważam, że wcale wtedy to nie jest prawdziwa przyjaźń.
          Natomiast Tetryk jako brzydsza przyjaciółka tak mnie ubawił. No dobra, nie Tetryk, ale jego zdjęcie…

          • Zocha pisze:

            Wśród magnolii nie ma mniej urodziwych, każdy kwiat jest piękny.

            • Makówka pisze:

              Zocha ! Każdy kwiat jest piękny. W ogóle kwiaty są piękne. Przyroda jest piękna.
              Natomiast nie każdy umie robić takie zdjęcia jak Ty.Wymaga to oczywiście dobrego aparatu fotograficznego, ale sam aparat to za mało.
              Ja nie mam ani aparatu, ani umiejętności, ani cierpliwości, wiem o tym i jednak występuję na Wyspie w roli brzydkiej przyjaciółki, choć stale się zastanawiam czy powinnam.
              PS. Dlatego wolę dawać zdjęcia, na których jestem, bo wtedy nie na mnie spada ocena zdjęcia i bardziej chodzi o sytuację niż jakość fotki.

  4. Makówka pisze:

    Przy tej pogodzie za oknem przyjemnie popatrzeć na piękne magnolie w mistrzowski sposób sfotografowane przez Zochę.

    I poczytać o nieoczywistościach, bo to zawsze jest ciekawe.

    Brawa dla Zochy i pełne uznanie.

    Brawo!

  5. ajw pisze:

    Hasło: „Najpiękniejsze magnolie są w Cieszynie”
    Odzew: „Zocha lubi je tylko wiosną”
    Happy-Grin Happy-Grin

  6. Wiedźma pisze:

    Sophie, Twoja nieoczywistość jest wspaniała!

  7. Max pisze:

    Dzień dobry 🙂 Wszystkie kwiaty mają swoje osobliwe piękno , w tym kwiaty magnolii . Mam w mazurskiej Hacjendzie dwie magnolie posadzone razem z modrzewiami przed dwudziestu laty . Modrzewie maja już ponad dwadzieścia metrów , a panie magnolie , po parę metrów . Ale dobrze znoszą mazurski klimat , a jesienią zawsze oglądam ciekawe strączki na czubkach gałązek , bo są to zapowiedzi przyszłorocznych kwiatów. Ładnie skomponowane są z dwoma krzewami mandżurskich wiśni i stanowią osłonę parkowej , obszernej ławki wypoczynkowej . Zamieszczone zdjęcia kwiatów magnolii jak innych kwiatów , są moją słabością , na które mogę patrzeć bez zmrużenia oka Bukiet

    • Zocha pisze:

      Czyli więcej kwiatów Max? Da się zrobić, weźmy np. taki szafran… niepokaźne toto, a jakie magnetyczne właściwości ma!

      • Max pisze:

        Ciekawostka …Na niektórych wyspach morzą śródziemnego , są rośliny , których kwiaty mają zapach padliny , bo nie ma pszczół ,a muchy jak wiadomo są wszędzie . Ale to rośliny same wymyśliły ten zapach , tak jakby radziły się much , co im sie podoba … Ciekawa jest ta przyroda … Thinking

        • Alla pisze:

          Bardzo ciekawa!!
          Maksiu, one tak se wymyśliły, żeby nektaru pszczółkom nie oddać Happy-Grin

          • Max pisze:

            Wolą muchy niż pszczółki ? Pszczółek tam po prostu nie ma , a muchy są i muszą spełniać funkcję zapylacza . Czysty interes , coś za coś . Ciekawa jest produkcja zapachu ulubionego przez muchy , ale nie chcę dociekać pochodzenia tego niesympatycznego zapachu , niech to będzie tajemnicą przyrody …. Thinking

  8. Bożena pisze:

    Nareszcie pada deszcz, oby jak najdłużej Happy

  9. Alla pisze:

    Dzień dobry i wieczór Delighted
    Prześliczne. Podziwiajmy magnolie, bo tak krótko kwitną!! Za krótko. Stanowczo!
    Sophie maluje obrazy aparatem (noo coo, że niby nie można??? Że maluje się pędzlem?? Eee tam, kto tak myśli – ten się nie zna!!! Conceited )
    Kochasz Cieszyn Sophie, nie tylko za jego urok i historię, prawda? Pleasure

  10. Alla pisze:

    Cooo za dzień!! Czuję się jakby mnie walec przejechał. Zero energii..
    A u Szan.Państwa jak samopoczucie??

  11. Makówka pisze:

    Że Zocha maluje obrazy aparatem.

  12. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, jestem, ale kompletnie bez siły po weekendzie, a zwłaszcza męczącym powrocie. Jeszcze dobranocka i chyba zaraz idę spać.

    • Alla pisze:

      Witamy Mistrzu Q serdecznie. Jak szanowne zdrówko?

      • Quackie pisze:

        Właściwie nienajgorzej, tylko jestem trochę zmęczony, zwłaszcza powrotem w przepełnionym pociągu, przez półtorej godziny na fantastycznym miejscu stojącym, potem już na siedząco, ale kręgosłup czuję.

  13. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Eric Clapton z akustycznego koncertu w MTV. Taki trochę mniej popularny blues. Stara miłość, co ponoć nie rdzewieje.

    Snów całkowicie niezardzewiałych!

  14. Alla pisze:

    Spokojnej Szan.Państwu I-m-in-love

  15. Bożena pisze:

    Też się pożegnam. Dobrej nocy Szan. Państwu lulu

  16. Makówka pisze:

    Dobranoc Państwu!
    Nie rdzewiejmy!
    I odpoczywajmy i dobrze spijmy.
    Jeszcze troszkę maczku kalifornijskiego poproszę!

  17. Tetryk56 pisze:

    Dobrej nocy po ciężkim dniu! lulu

  18. Wiedźma pisze:

    A ja mam teraz ciekawe wieczory pt.”Szczecin Classic – czyli gramy w Classy” Dziś grali nam Czajkowskiego Serenadę na smyczki C-dur op.48 i jeszcze dwa utwory.
    Solista był znakomity a zwie się Vasko Wassilew i jest koncertmistrzem w Royal Opera House.
    Jutro będzie muzyka Astora Piazzoli. Approve

  19. Wiedźma pisze:

    To fragment z lampką na dobranoc.

  20. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Nowy tydzień, choć nieco porąbany. Dzień pochmurny i zapłakany, ale ten deszcz jest wyczekiwany Pleasure

    • Alla pisze:

      I to jeszcze jak wyczekiwany, nareszcie zazieleni się na dobre. Już rododendrony otwierają kielichy, a one lubią wilgotne podłoże. No, a ja nie muszę z konewkami biegać.
      Witaj, Bożenko Delighted

  21. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Parę godzin snu jednak dobrze nastraja nawet w deszczowy poranek Pleasure

  22. Alla pisze:

    Dzień niech będzie dobry Delighted
    Pada, pada sobie równo – i dobrze!! Oj, nawet leje, a to już niezbyt dobrze Worry
    Wisteria pięknie przezimowała, a miałam obawy, że przemarzła. Będzie konkurencją dla magnolii Wink

  23. Alla pisze:

    Gienia zaprasza, wózek naoliwiony i nie skrzypi Wink
    Czy porcelany Gieniuchna nie potłucze tego pewną nie jestem.. Zoe i Maczek herbatę – pamiętam!! Gienia, zresztą też!
    Zoe!!! Gdzieś się zawieruszył??
    Koffie

  24. Bożena pisze:

    Ja lecę ze swoim kubkiem po kawkę Kawa1 Na wypadek, gdyby Gienia jednak potłukła tę porcelanę…

  25. Quackie pisze:

    Dzień dobry, zapowiada się, ee, zobaczymy. Pogoda ładna, a poza tym to nie wiem

  26. Makówka pisze:

    Witam i za herbatę dziękuję.
    Juz filiżankę podstawiam.

    Kawka

  27. Bożena pisze:

    I cisza… Wszyscy przy kawie lub herbacie…
    A ja własnie wróciłam z zakupami, bo coś tam, coś tam musiałam kupić Wink1

  28. Makówka pisze:

    Pozdrowienia dla młynarzy i wszystkich innych
    Może jakaś kawa/herbata?
    Kawa1

  29. Wiedźma pisze:

    No, kolejne zastrzyki dla ami za nami. To najprzykrzejsze dla mojej psiny, ma już szczerze dość. Happy I to nie koniec, niestety. Ale za to jest lepiej.

    • Makówka pisze:

      Najważniejsze, że jest lepiej.
      Miś jest dobry na zastrzyki również.

      Misio

      • Bożena pisze:

        Biedna a Ami, na pewno boi się weterynarza i nie ma się co dziwić. Ona nie rozumie dlaczego cierpi Tears
        Tobie też współczuję, Wiedźminko… Misio

        • Makówka pisze:

          Zwierzątka jak małe dzieci instynktownie wyczuwają, że pewne działania są niezbędne dla ratowania zdrowia/życia.
          Chore zwierzę często bardzo cierpliwe poddaje się leczeniu.
          Zupełnie czym innym jest np. profilaktyczne szczepienie, którego faktycznie nie rozumie.
          Piszę to na podstawie obserwacji moich zwierzątek domowych.
          A co do dzieci… Napatrzyłam się sporo na zachowanie dzieci bardzo poważnie chorych. W Instytucie Pediatrii był cały Oddział dzieci białaczkowych.
          Nie umniejszam cierpienia Ami, bo psinka instynktownie się boi.
          Jednak weterynarze na ogół to ludzie, którzy zwierzęta kochają i nasze pupilki to wyczuwają.
          Z …lekarzami bywa różnie. Czy wszyscy są z powołania to już nie byłabym pewna.
          To tylko moje subiektywne opinie…rozumiem, że możecie uważać inaczej.

          Oczywiście rozumiem i współczuję Wiedźmince.

          • Bożena pisze:

            Może i wyczuwają, ale nie wszystkie. Niektóre rozpoznają weterynarza po zapachu i się go boją nawet u siebie w domu. Znam taki przypadek.

            • Makówka pisze:

              Oczywiście masz rację Bożenko. Wszystko zależy od weterynarza, od zwierzaka i od …stanu zdrowia.
              Man na myśli stan zdrowia zagrażający życiu, co zwierzak wyczuwa.

              Jak i dziecko. Mój paroletni syn czuł, że jego życie jest zagrożone i bardzo dzielnie, bez marudzenia poddawał się leczeniu. Warunek był tylko jeden -żeby mu wytłumaczyć co będzie robione i po co.

              • ajw pisze:

                I tak powinno być w stosunku do każdego pacjenta. Mój ślubny , uczulony na Zinat (z napisem bykami, czerwonym flamastrem na karcie, że uczulony i na co), dostał przed operacją zastrzyk i gdyby nie zapytał, co to jest (a był to wyżej wymieniony), zszedłby pewnie podczas operacji..

                • Bożena pisze:

                  To straszne, jak niektórzy lekarze w szpitalach „leczą” chorych. Ostatnio niejedno słyszałam na temat „opieki” nad pacjentami…

                • Wiedźma pisze:

                  Czasem sie zastanawiam jak można pracować w trakcie 48- godzinnego dyżuru. A takie bywają. Wiem, bo czasem tak pracuje mój syn. I nie dlatego, że tak lubi…

  30. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Wpadłam tylko na moment, żeby się przywitać i przy okazji popodziwiałam piękne pięterko Approve
    Magnolie są różne i każda odmiana cudna Pleasure
    Brawo Zocha!!! Brawo!

  31. Quackie pisze:

    Dzień dobry, fajrant i przerwa, ale przed przerwą jeszcze dorzucę zdjęcie, bo i u nas zakwitła magnolia, tak na dobre to dopiero teraz. Na szczęście mrozy jej nie zmogły, jak się obawiałem.

    • ajw pisze:

      No to pięknie 🙂

    • Makówka pisze:

      Mistrzu Q to Twój ogródek?

      • Quackie pisze:

        Głównie małżonki, staram się jak najmniej działać, bo jak już zrobię zwykle coś jest nie tak. Przykład: przez lata ścinałem trawę, kosiarką elektryczną. Było wiadomo, gdzie rośnie trawa, a gdzie co insze (bo oddzielone borderem), do bordera dojeżdżam, za border nie wjeżdżam, wszyscy są szczęśliwi. Aż się skończyło miejsce za borderem i zaczęły wyrastać różne kwiatki przed. Ja nic nie wiem, ja dojeżdżam do bordera. No to za którymś razem usłyszałem „tylko te kwiatki, co rosną tam i siam, to zostaw, nie ścinaj”. O, nie. Po to jest border, jak chcesz, żebym czegoś nie ścinał, daj drugi albo przestaw ten pierwszy. Nie? Dziękuję, rezygnuję z zaszczytnej funkcji kosiarza.

  32. ajw pisze:

    U nas aktualnie burza, wiec odmeldowuję się Amazed
    Teraz przynajmniej już wiem, dlaczego tak bardzo rwały mnie dziś kolana Conceited

  33. Makówka pisze:

    Młyn
    młynarz i młynarka
    mielimy
    robimy mielone
    piwo pszeniczne w stylu amerykańskim MŁYNARZ.

    Przypomniało mi się jak mieliłam w starym wiatraku w Holland (Michigan, USA).
    Jak ładne wyspowe przyjaciółki nie będą miały chwilowo żadnego pomysłu mogłabym jako ta brzydsza przyjciółka coś o tym opowiedzieć. Kiedyś. Czy ktoś z Was tam był? Miralko?

    A teraz na te nasze bolące stawy i stawonogi może łyk pszenicznego piwa?

    Beer

    • Tetryk56 pisze:

      Cóż — młyn w pracy, piwo po pracy! Delicious

    • miral59 pisze:

      W Holland byłam i to dwa, czy trzy razy. Na festiwalu tulipanów Happy-Grin Druga niedziela maja, czyli akurat w amerykański Dzień Matki. Zwiedzaliśmy też młyn. O ile mnie pamięć nie myli, miał coś ponad 300 lat. Przewieziony z Holandii w ponumerowanych kawałkach, które potem pieczołowicie złożono.
      Z tego festiwalu najbardziej utkwiły mi w pamięci świece. Kunsztownie wyrabiane na oczach widzów. Kolejne warstwy w różnych kolorach… pięknie rzeźbione. Mama jedną taką zabrała do Polski jako pamiątkę z wycieczki Happy
      Tylko to było coś 18-20 lat temu i nie wszystko dokładnie pamiętam. A zdjęcia mam nie cyfrowe, a normalne – na kliszy… Pleasure
      Małżonek już kilka razy wspominał, że chciałby odwiedzić Holland, ale to ok. 3 godzin jazdy (w jedną stronę) i jak na jeden dzień, trochę daleko…

      • Makówka pisze:

        Może więc zrobię kiedyś pięterko z Holland? Ja napiszę swoje, dodam moje gorsze przyjaciółki, a Ty Miralko dopiszesz swoje wspomnienia.
        Proponuję zrób skan lub zdjęcie z tamtych zdjęć i też nam pokaż.
        Co Ty na to Miralko?
        Chyba że już pisałaś o Holland na Wyspie? Nie znam starych wpisów.

  34. Bożena pisze:

    Piwa nie piję, nawet na lekarstwo. Wolę iść pod kordełkę GoodNight kordelka

  35. Alla pisze:

    Padam na dziób!
    Spokojnej I-m-in-love

  36. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj trochę elektroniki, więc pewnie będzie monotonnie, ale ten puls pod spodem hipnotyzuje i usypia. Mam nadzieję. Tangerine Dream i „Love on a Real Train”, jeden z najsłynniejszych tematów filmowych lat 80′, z filmu „Ryzykowny interes” z młodziutkim Tomem Cruisem i niewiele starszą Rebeccą de Mornay.

    Snów jak w dobrym kinie.

  37. Tetryk56 pisze:

    Nie dlatego, abym miał coś przeciwko magnoliom, ale aby mi nie wypominano niespełnionych obietnic… Zapraszam na spacer po tatrzańskich dolinkach na nowym pięterku.

  38. Wiedźma pisze:

    Tutaj powiem dobranoc, a potem pobiegnę na nowe pięterko. Zerknę jednym okiem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)