Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.
Religia nie religia –
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna –
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.
Ach, te inne uczucia –
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Zwątpienie ilu chętnych porywa za sobą ?
Porywa tylko ona, która swoje wie.
Zdolna, pojętna, bardzo pracowita.
Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni.
Ile stronic historii ponumerowała.
Ila dywanów z ludzi porozpościerała
na ilu placach, stadionach.
Nie okłamujmy się:
potrafi tworzyć piękno.
Wspaniałe są jej łuny czarną nocą.
Świetne kłęby wybuchów o różanym świcie.
Trudno odmówić patosu ruinom
i rubasznego humoru
krzepko sterczącej nad nimi kolumnie.
Jest mistrzynią kontrastu
między łoskotem a ciszą,
między czerwoną krwią a białym śniegiem.
A nade wszystko nigdy jej nie nudzi
motyw schludnego oprawcy
nad splugawioną ofiarą.
Do nowych zadań w każdej chwili gotowa.
Jeżeli musi poczekać, poczeka.
Mówią, że ślepa. Ślepa?
Ma bystre oczy snajpera
i śmiało patrzy w przyszłość
– ona jedna.





Do ostatnich wydarzeń, pasuje mi ten wiersz Wisławy Szymborskiej.
Wiersz uzupełnię dwoma zdjęciami, które zrobiłam jakieś dwie godziny temu .
Dziś o godzinie 20 mieszkańcy Krakowa w ciszy stali przy studzience Badylaka w Rynku Głównym.
Po kolei podchodziliśmy i kładli zapalony znicz z naklejonym serduszkiem.
Kto nie dopchał się do studzienki dokładał znicz do serduszka obok.
Ech… co tu gadać…
A przecież to nie tak dawno było, jak staliśmy przy tej studzience, aby zapalić znicz Szaremu Człowiekowi i odczytać jego Manifest.
Chcąc sprawdzić, kiedy staliśmy przy studzience Badylaka, znalazłam zdjęcie z „Dziennika Polskiego”. To był listopad 2017 roku.
Śmierć Szarego Człowieka jak widać, nic Polaków nie nauczyła, nie zatrzymała tamy nienawiści.
Nie posłuchaliśmy jego wezwania „Obudźcie się! Jeszcze nie jest za późno!”.
Byłem tam wczoraj, tu widać, że byłem i wtedy…
Wtedy jeszcze był z nami pan Zbyszek…
To zdjęcie z gazety ktoś mi przysłał. Dobrze, że je wtedy skopiowałam i dałam do albumu.
Niestety nie byłem w stanie dojechać dzisiaj do Gdańska
W Gdańsku podobno było tak:
I jeszcze „Sound of Silence”…
U nas na dobranoc też.
Może jeszcze jeden wiersz? Zamiast słów, które zawsze będą banalne w tej sytuacji…
Modlitwa o wschodzie słońca
*Każdy Twój wyrok przyjmę twardy
Przed mocą Twoją się ukorzę,
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Przed nienawiścią strzeż mnie, Boże…
*Wszak Tyś jest niezmierzone dobro,
Którego nie wyrażą słowa.
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj…
*Co postanowisz, niech się ziści.
Niechaj się wola Twoja stanie,
Ale zbaw mnie od nienawiści
I ocal mnie od pogardy Panie…
(Natan Teneubaum)
O, to śpiewaliśmy, z gitarami, przy ogniskach. Raz nawet autentycznie o wschodzie słońca (ale potężne wrażenie).
W Krakowie znacznie mniej jak w Gdańsku, ale i tak dużo. Tym bardziej że miasto było totalnie zakorkowane, część tras autobusowych skróconych, bo ulice nieprzejezdne. Po odwilży przymroziło i na drogach i chodnikach była ślizgawica. Dużo osób nie dojechało, ale jednak Rynek był zapełniony.
Dobranocka jeszcze piętro niżej, proszę Państwa.
Witajcie.
Mamy już połowę stycznia, wczoraj mocno sypnęło śniegiem. Zawieja była tak silna, że świata nie było widać, ale po południu śnieg przestał padać. Wieczorem Plac Wolności zapełniły tłumy ze światełkami. Wyglądało tak, jakby cały plac płonął. Niestety, nie mam zdjęć.
Witajcie!
Po wczorajszych zawiejach i zamieciach dzień pogodny – a i tak smutny…
Witajcie. Jakoś tak się nie chce mówić.
Dzień dobry
Przyszedłem z wizytą po długiej przerwie…
Ale, jakoś tak, nie chcę dzisiaj nic mówić
Witaj. Może kawy?
W innych okolicznościach bardzo chętnie…
Ale teraz mi przeszło
Witaj! Pomilczmy razem…
Dzień dobry.
Dzień dobry. Niech będzie.
Witajcie!
Pomilczmy razem.
Zadumajmy się, ale potem pomyślmy co dalej?
Jeszcze raz Szary Człowiek:
„Jeśli nie my to kto? Kto jak nie my, obywatele ma zrobić porządek w naszym kraju?
Jeśli nie teraz to kiedy? Każda chwila zwłoki powoduje, że sytuacja w kraju staje się coraz trudniejsza i coraz trudniej będzie wszystko naprawić.”
Co z nami jest nie tak, że:
– pozwalamy na publiczne sianie nienawiści, nie ma paragrafu na polityczne trumny śmierci, nie można odwołać chamskich posłanek, nie można zdelegalizować nacjonalistycznych partii, nikomu włos nie spadł za publiczne palenie czyjejś kukły, nie usuwamy hejtów („Tyle się o to modliłem…i nareszcie…oby umarł…jak postawią mu Pomnik przysięgam na Boga ,że…”)
– pozwalaliśmy, by mimo tylu kontroli wykazujących prawidłowość nadal nazywano Owsiaka złodziejem, a K.Pawłowicz mogła go bez konsekwencji obarczyć winą za śmierć P. Adamowicza.
– Dlaczego chorego człowieka trzyma się w więzieniu i wypuszcza na wolność zamiast skierować do szpitala.
Jeśli nie my przeciwstawimy się złu, to kto?
Nie lubię powielać spiskowych teorii, ale jak liczyć na rzetelne śledztwo w sprawie zabójstwa Pawła Adamowicza skoro prowadzi je najwierniejszy człowiek Ziobry?
Prokurator, który wycofał akt oskarżenia wobec Międlara i „nadzorował” śledztwo w sprawie śmierci Barbary Blidy.
W ogóle od Prokuratury, która umorzyła śledztwo ws. zawiadomienia z r. 2016 przez prezydentów 11 miast, którym Młodzież Wszechpolska wystawiła akty zgonu. Adamowicz zapowiedział, że nie odpuści sprawy tych „nekrologów” i …
To nie są spiskowe teorie, tylko spiskowa praktyka…
Dzisiaj Hołownia trafnie to ujął.
Chora psychiczna chorobą. ALE: „Spychając to w sferę wyłącznie problemów psychicznych musimy pamiętać, że tacy ludzie nie działają w próżni. Pewne bodźce mogą pobudzić ich do złych czynów.” Ciąg dalszy tej wypowiedzi dotyczył budowanej od pewnego czasu atmosfery, wypełnionej przyzwoleniem na nienawiść i unicestwienie każdego myślącego inaczej. I w tym kontekście jest to zbrodnia polityczna, bo politycy to przyzwolenie dali. Zarówno własnym postępowaniem, jak i niewyciąganiem konsekwencji prawnych wobec osób propagujących nienawiść i nawołujących do przestępstwa.
Od dawna proszę wszystkich w moim otoczeniu o nieużywanie języka PISu. Tłumaczę, że wyjeżdżając z tekstami o pisdzielcach, albo bezzębnych karakanach, stawiamy się dokładnie w tym samym szeregu. Że jeśli chcą kogoś skrytykować, niech krytykują merytorycznie, nie że jedna baba jest gruba, druga brzydka, a trzecia niedopieszczona. I co? I wszyscy, absolutnie wszyscy, z moimi rodzicami na czele, patrzą na mnie jak na ostatnią kretynkę.
Nie powiem: i mnie się czasem wyrwie jakiś „kretyn”, bo naprawdę niektórzy ludzie wykraczają poza moje możliwości zachowania spokoju. Ale WYRWIE. Nie że jest elementem codziennego języka i stosunku do ludzi. Święta nie jestem. Ale jeśli mamy za złe zachowania czy język, jakim posługują się krytykowani przez nas ludzie, nie wolno nam robić tego samego.
No to wychodzę na idiotkę.
Trudno.
Ale wychodzisz w dobrym towarzystwie. W naszym towarzystwie, ma się rozumieć…
To jedynie mnie pociesza.
Wczoraj wieczorem reporter radia, wyrwawszy mnie z zadumy, zadał pytanie: Kim są ludzie, którzy tutaj przyszli?
Szarymi obywatelami…jak i ja.
Tyle możemy. Choćby milcząc.
Szarymi Obywatelami ? To jest właśnie ten ” drugi sort” wg . klasyfikatora z Nowogrodzkiej .
Dzień dobry.
O ile można go dobrym nazwać…
Ja go nazywam szarym dniem, i nie che mi się gadać… Nawet niebo płacze
Właśnie fajrant odtrąbiam. Za jakiś czas będę z powrotem, bo teraz przerwa.
Strasznie Was przepraszam, że chwilowo nie odniosę się do dyskusji powyżej, ale muszę na razie zrobić sobie przerwę od tego tematu również. Może wieczorem?
Z bardziej optymistycznych wieści – będę miał pomysł na nowe pięterko, jak już trochę ochłoniemy.
Na nowym też możemy… Zanim ochłoniemy wiadomo co znów się wydarzy?
Dawno Mistrz Q nie robił nam pięterka!
Ja już się doczekać nie mogę!
W temacie wątku – piosenka z roku 2002-go…
Czytam, cieszę się, potem nie widzę potwierdzenia tej informacji.
„Dzisiaj 15.01.2019 Komitet Norweski przyjął nominację dla Jurka Owsiaka jako laureata Pokojowej Nagrody Nobla 2019”.
Fakt czy pobożne życzenia?
Już dawno się ona Jemu należy i mam nadzieję, że ją dostanie. Przecież znany jest ze swej działalności na całym świecie i ceniony.
Niestety Nobel przyznawany jest politycznie, nie za zasługi.
Niestety, chyba masz rację
Może ściślej WOŚP za to, że jest ” najważniejszą organizacją na świecie, która buduje kapitał społeczny: zaufanie, zrozumienie, otwartość”.
Dobranoc.
O ile w ogóle uda mi się dziś zasnąć.
Też spróbuję zasnąć. Dobranoc.
Spokojnej wszystkim spaćidącym. Dopiero udało mi się wylądować.
Dobranoc. Spokojnego snu życzę Sz. Paniom…
Gdzie jest Dobranocka, gdzie jest nowe pięterko Mistrza Q ?
Całkiem opadłam z sił, energii, a tu jeszcze ta „brexitowa niepewność” (mam syna w Wlk. Brytanii) i mama, która mówiła do mnie „proszę pani”.
Hm, a już ochłonęliśmy? No i dopiero niecałe 50 komentarzy, to jeszcze nie takie wysokie pięterko.
Dobranocka już się szuka.
Ja nie ochłonęłam. Ja oklapłam. Nie tylko na Wyspie, tak ogólnie.
Zdenerwowałam się, jak zobaczyłam weflon u mamy, wkurzyłam na popsuty tv, powściekałam na komórkę
i teraz
bleee
Uff. Pozwól, że zgadnę: jesteś osobą, która nigdy nie będzie „letnia” – albo wyrażasz bardzo pozytywne emocje, albo bardzo negatywne?
Q! Bardzo ładnie i wyjątkowo trafnie to ująłeś.
Otwartym pozostaje pytanie, czy to wada, czy zaleta?
Powiem Ci jednak, że umiem wygaszać emocje w sprawach ważnych.
Uf. To dobrze.
Ja niestety zostałem zmuszony do opuszczenia komputera. Zmykam 🙁
Przeczytałam, co napisałam i uznałam, że można to źle zrozumieć.
Miałam na myśli sytuacje długotrwałego stresu, kiedy byłam jakby zamrożona w emocjach np. śmierć ojca albo informacja, że mam guza.
Zamrożona na zewnątrz. Do czasu…
Dobranocka.
Dzisiaj klasyczny jazz z gatunku tych strawniejszych. Ella Fitzgerald i „Samba na jednej nucie” z muzyką Antonio Jobima. Po polsku śpiewała to Hanna Banaszak z tekstem Jonasza Kofty. A tu nie. Tu scat, czyli w sumie bez tekstu, z głosem jako instrumentem.
Snów równie udanych.
Super!
Ella Fitzgerald jest zawsze super, ale żeby to usypiające było to …polemizowałabym.
Dobrych, łagodnych snów! I bez chrapania skatem!

O rany.
Koniecznie bez!
Dzień dobry… niech będzie
Witajcie!
Niebo płacze… Niech będzie lepszy!
Dzień dobry
(oczywiście w graniach rozsądku).
Wczoraj stałem 3 godziny w kolejce do księgi kondolencyjnej…
Wieczorem poszedłem się upić
I dzisiaj jakby lepiej…?
Dzień dobry, trochę lepszy niż wczorajszy wieczór. Oby to była tendencja stała.
Żeby tak było, trzeba napić się kawy
Tak, to dobry pierwszy krok. Bardzo Ci dziękuję
Dzień dobry

Faktycznie, dzień jakby lepszy
Czy można się dosiąść z filiżanką?
Witajcie !
Krzysztofie, czy mogę dosiąść się i ja z moją filiżanką ?
Dla takich jak ja mieszkających na drugim końcu Polski Urząd Miasta Gdańska utworzył wirtualną Księgę Kondolencyjną.
To bardzo dobrze, przynajmniej nie musiałaś stać w kolejce

Sobota będzie prawdziwym wyzwaniem dla Gdańska…
Jeśli nie ustawią telebimów to większość chętnych nie zobaczy ceremonii pogrzebowej…
Sądząc po ilości osób, które przyszły w poniedziałek na Długi Targ, nasza bazylika (największa ceglana świątynia w Europie, w pierwszej dziesiątce na świecie) nie pomieści wszystkich uczestników!
Nawet okoliczne ulice mogą być za ciasne
Telebimy będą ustawione, tak orzekli organizatorzy. Ponadto w piątek i w sobotę komunikacja miejska będzie bezpłatna, żeby ograniczyć ruch samochodowy.
Czołem Wyspo. Lecimy do przodu. Uff.
Jak lecieć, to wysoko żeby się nie rozbić o jakiś komin…
J . Kaczyńskiego nie było na sejmowym pożegnaniu Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza . Pojawił się w swojej ławie po ceremonii . Jest to kolejny znak , że tylko on stoi pod krzyżem , a inni , tam gdzie stało ZOMO . Niestety , zły to sygnał , na najbliższą przyszłość …
Jakoś mnie to nie zdziwiło
Mnie też nie.
Prawdę mówiąc obawiam się, że to, co się stało, posłuży za pretekst do wprowadzenia różnych ograniczeń. Bo przecież „sami widzicie, że jest niebezpiecznie”.
Moja druga myśl, jeszcze kiedy próbowali ratować Pawła Adamowicza
niestety niemal na pewno zostanie to tak wykorzystane.
Czyżby miało być jak w roku 1934 w Niemczech, po podpaleniu Reichstagu albo (też) 1934 w ZSRR po zabójstwie Kirowa?


Czyżbyśmy dołączyli JUŻ do tamtych systemów politycznych?
To przekleństwo znać historię…
Też się tego obawiam. Za jednym ciosem noża ugodzono w niewygodnego człowieka i niewygodną Fundację.
I chciałabym wierzyć, że to był przypadek, chciałabym…
Czemu przyszedł mi do głowy pewien człowiek na wschodzie, który teraz zaciera ręce?
Czemu przypomniały mi się słowa carycy Katarzyny?
„…Trzeba … rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność… Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu… Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę… Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali…”
I jeszcze tekst Jana Wołka sprzed prawie 10 lat?
„…Trwoga, ludzie, wielka trwoga
Trzeba nam wyznaczyć wroga
Bo inaczej, Panie, Pany
Same się powyrzynamy…”
Całości proponuję wysłuchać w wykonaniu Zbigniewa Wodeckiego
Na minucie ciszy poświęconej Wajdzie też go nie było.
Dziś, chwilę po minucie ciszy z JK weszli na salę Terlecki i Mazurek.
Wczoraj postanowiłam sobie wyluzować, mój organizm tak mi nakazał, ale nie da się, nie potrafię jednak!
Makówko, jedyną osobą zasługującą na minuty ciszy, pomniki i wieczną pamięć, jest Świętej Pamięci Brat. Ewentualnie może jeszcze Nasz Papież.
Wybacz Jo, ale nie mogę się z Tobą zgodzić.
No, to przecież sarkazm i wyjaśnienie linii rozumowania pewnego szeregowego posła.
Przepraszam, nie zrozumiałam tego sarkazmu. Już zaczęłam podejrzewać Jo…
Bożena? Jo podejrzewać o coś takiego?
Przepraszam
No dobrze, już dobrze. Nie gniewam się. Póki co poglądów nie zmieniłam i nadal jestem w nich dość radykalna.
Tyle tylko, że staram się dbać o kulturę wypowiedzi, chociaż przyznaję, że jest to coraz trudniejsze.
Jo dobrze to określiła ,bo śp. Brat ma już więcej pomników niż JP II .m
Zdecydowanie. Jak to wszystko zacznie się odkręcać, to będzie niezły cyrk.
Dzień dobry
Niech będzie…
Za to żona Prezydenta Pawła Adamowicza zachowała się nadzwyczaj godnie!

Magdalena Adamowicz apeluje, by zamiast składania kwiatów i palenia zniczy gdańszczanie wsparli w sobotę datkami Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy.
Jestem pod wrażeniem…
Dwie Fundacje bliskie sercu jej męża.
WOŚP i Hospicjum im.ks. Dutkiewicza
Na mnie też to zrobiło wrażenie.
Ale albo ma się klasę, albo nie.
Powrócona powróciła i czyta, ale nie potrafi nic napisać. Chyba mam za małą głowę bo w mojej się to wszystko nie mieści:(
Kochana… Ja mam od niedzieli non stop podniesioną poprzeczkę. Najpierw jak wytłumaczyć autystom to, co się stało, a od wczoraj jeszcze temat bis: „Dlaczego pies nie żyje?.
Poszłabym się upić, ale nie mam ochoty na ponowną jazdę karetką na SOR.
Czas ucieka , a Jarosław Polskę Zbaw , musi dokonać czynu , aby zasłużyć na kwaterę obok Brata na Wawelu . Wszystko jest możliwe …
Już się boję. Bo jemu takie znane z historii pomysły przychodzą do głowy.
Nic nie rozumiem, jest mi przykro, źle i straszno… I ta bezsilność..
Chyba wszyscy tak czujemy. W głowie nie chce się mieścić…
Fajrant. I przerwa, ale ta przerwa pewnie będzie z przerwami. Oraz wieczorem pewnie postawię pięterko.
Dobrze by było.
Czujemy się WSPÓLNOTĄ w tym żalu ,gniewie i bezsilności…
Żeby tylko wystarczyło tej wspólnoty do pierwszej tury
Ojciec Pitera (91) właśnie trafił do szpitala z niewydolnością nerek.
Ja chyba mam jednak dość.
No, to jest wiek słuszny już
Ale jeszcze może być dializowany…
Idę spać. Dobranoc
Spokojnej. To ja po dobranockę…
Na Rynku w Krakowie ustawiliśmy wielkie serce ze światełek w towarzyszeniu „Dziwny jest ten świat”, „Brzmienia ciszy” i podobnej w nastroju muzyki…
Chciałbym to zobaczyć
Krzysztof daj mi chwilę to bodaj jakieś zdjęcie tu dam, ale ledwo wróciłam.
Też tam byłam.
Niektórzy mieli łzy w oczach i wszyscy zadawaliśmy pytanie „w jakim kierunku to pójdzie?”.
Wzruszający był moment, gdy trzymaliśmy się za ręce.
Popatrz tutaj: Kraków pokazał…
Dobranocka.
Ponieważ od dłuższego czasu nie było Enyi, to będzie. Tytuł „Wild Child”, czyli dzikie dziecko, piosenka całkiem nie-dzika, chociaż też nie do końca senna. Ale dość delikatna na dobranoc.
Snów pokrzepiających.
A ja zaraz idę stawiać pięterko.
No to zapraszam jeszczenieśpiących na nowe piętro.
Już pędzę na nowe pięterko, ale jeszcze tu dam obiecane Krzysztofowi z Gdańska zdjęcie serca, które dziś ułożyliśmy pod Ratuszem.
Dziękuję
Robi wrażenie!
Miałem bardzo wypełnione dwa dni i dopiero teraz mogłem tu wejść żeby zobaczyć…
„Ten, kto zamknął się w nienawiści, już się skończył!” S. Wyszyński
Oby!
Czas na lampkę…

Dobranoc!
Tu jeszcze lampka, a na nowym pięterku trochę weselej, ale pewnie całkiem od trudnych tematów nie uciekniemy w najbliższych dniach…