« Rena... Z dziennika Krystyny Kofty »

Skalne miasto…

Kilkanaście lat temu jednym z nowych cudów świata ogłoszono starożytne miasto Nabatejczyków – Petrę (gr. skała). I każdy z nas, co oczywiste, słysząc tę nazwę wywołuje obraz znany z setek zdjęć przedstawiających to miejsce. Pomiędzy pionowymi skałami wyłania się wykuty z niesamowitym kunsztem Skarbiec. To również filmowy obraz z Indiany Jonesa – Ostatniej krucjaty, tutaj ukryty był święty Graal. Gdy pojawiła się możliwość taniego latania w tamtym kierunku stwierdziłam, że oto Petrę mam podaną na tacy, więc jak jej nie dotknąć?

Do miasteczka Wadi Musa położonego na górskich stokach dojeżdżamy popołudniem i lokujemy się w hotelu, który – patrząc na nieco zabałaganioną  zabudowę wokół – przerasta nasze oczekiwania. Zaskakuje nas również  przemiły i uczynny właściciel. Usłyszawszy, że planujemy nocne zwiedzanie Petry, posyła umyślnego po bilety i proponuje hotelowy transport. Tym sposobem zamiast dreptać z włączonym trybem hamulcowym ostro w dół – zajeżdżamy przed główne wejście, które w żaden sposób nie kojarzy się z cudem, który mamy oglądać. Ot, bramki z rentgenem, plac z kasami i małym pawilonem wystawowym, knajpka i sklepiki jak w wielu turystycznych miejscach.

Do widowiska Petra by night mamy jeszcze sporo czasu, więc wiedzeni ciekawością decydujemy się na spacer wąwozem Al-Siq. Ten ponad kilometrowy kanion z piaskowca o fantastycznych kolorach i kształtach skał był wieki temu jedynym dojściem do miasta. Jest to wyjątkowo długi kilometr. Odkrywamy ślady dawnych mieszkańców: schody donikąd, pozostałości kamiennego wodociągu doprowadzającego wodę, wykute w skale nisze i inskrypcje, które dają przedsmak podziwu, którym będziemy się żywić przez następne dwa dni. Za kolejnym zakrętem z pomiędzy skalnych ścian wyłania się Kasneh al Faroun – Skarbiec, najsłynniejsza budowla Petry. Nazwę tę nadali miejscowi Beduini wierzący, że w urnie nad środkową częścią frontonu znajdują się skarby. Stąd na niej ślady po kulach. Do dzisiaj jednak nie wyjaśniono faktycznej funkcji domniemanego skarbca, czy w innej wersji grobowca ostatniego panującego tu króla. A może ten perfekcyjny monument powstał, aby wywrzeć wrażenie na podróżnych wyłaniających się z mrocznego kanionu? W naszym przypadku tak się dzieje. Spędzamy długą chwilę wpatrując się w ten architektoniczny cud.

Nienasyceni wracamy do wejścia, aby po godzinie stawić się znów przy bramkach. Taki jest wymóg organizacyjny. Gdy kolejny raz przechodzimy wąwozem odkrywamy jego  przyczynę. Mrok rozświetlają rzędy lampionów, które ustawiono wzdłuż trasy, a Skarbiec ukazuje swą tajemniczą stronę. Delikatna melodia wydobywająca się z fletu ucisza szmer głosów turystów z różnych zakątków świata. Siedzący na rozłożonych dywanach i stojący wokół – wszyscy bez wyjątku przez kolejna godzinę skupiają się na opowieści o historii Nabatejczyków, a dźwięki fletu przenoszą nas w przeszłość. Na koniec pokaz „światło i dźwięk” znany skądinąd – tutaj jednak ma szczególną moc.  Dzieje się magia…

185 komentarzy

  1. Zocha pisze:

    Powędrujmy, póki jesteśmy tutaj…

  2. Wiedźma pisze:

    Dzięki Zosiu za to egzotyczne piękno Roses-are-red Jaki piękny jest świat i ile wspaniałych rzeczy do zobaczenia…. a Petra jest jednym z tych cudów. Mówię banaly, ale jakie znaleźć słowa ?

    • Zocha pisze:

      Są miejsca, które chłonę wszystkimi zmysłami i mnie również trudno ubrać w słowa wrażenia, łatwiej opisać obrazem.

  3. Bożena pisze:

    Witam na nowym pięterku i podziwiam ten cud… Amazed Dzięki Ci Zosiu za opowieść i zdjęcia, bo słyszałam o Petrze, ale nie wyobrażałam sobie jak ona wygląda.

  4. tuv pisze:

    mój wymarzony cel podróży.Skądinąd usłyszałam pierwszy raz będąc w zasadzie dziecięciem i czytając kryminał A.Christie „Rendez-vous ze śmiercią” 😀
    Ehhh,może jeszcze kiedyś.

  5. Alla pisze:

    Piękne miejsce, zdjęcia i piękna relacja. Przeniosłam się, że chce się więcej. Dzięki 🙂

  6. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Piękna opowieść i piękne zdjęcia Approve
    Piękne wytchnienie i oderwanie się od smutnych myśli Pleasure
    Dziękuję za tak cudną wycieczkę kiss_a_heart

  7. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Już jestem.

    Największe wrażenie robi na mnie to, co nieoczywiste – ślady na skałach, tym bardziej, że nie wiadomo, czy to coś, co wyrzeźbiono, a potem pozostawiono i erozja zatarła ślady, czy też coś, czego niedorzeźbiono do końca!

    Zawieszenie. Pomiędzy byciem i nie-byciem. Zagadka.

    Thinking

  8. Bożena pisze:

    Nareszcie burza, idę spać. Dobranoc lulu

  9. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    W rytmie burzy wróciłem do domu, wreszcie! Zajęcia były bardzo ciekawe, ale mózg mi się nieco zlasował…
    Dzięki za piękną wycieczkę, Wedrowniczko – zdjęcia robią wrażenie, a wraz z opisem magicznie przenoszą nas w dalekie i cudowne miejsca.
    Brawo!

  10. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dla ochłody – z dalekiej Islandii, młody zdolny człowiek, Olafur Arnalds. Styl oszczędny, właśnie chłodny, do tego surrealistyczny teledysk – w sam raz na sen.

    Snów chłodzących.

  11. Wiedźma pisze:

    Schłodził mnie deszczyk i wiatr i oczy mi się wyjątkowo kleją. Życzę sobie snów o Petrze I-m-in-love Niech będą równie magiczne….

  12. Wiedźma pisze:

    aaaaa…kotki dwa

  13. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Powietrze się oczyściło po burzy, nareszcie jest czym oddychać. Również roślinki zostały dobrze nawodnione, mam nadzieję, że trawniki odzyskają swą zieloną barwę…

  14. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziś normalny dzień pracy, więc od rana przy klawiaturze 🙂

  15. Jo. pisze:

    Jakaś Gienia, czy co…
    Koffie

  16. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ponoć padało w nocy, ale efekty schładzające powoli szlag trafia, bo oczywiście lampa za oknem.

  17. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Dobry, bo przestałam się AŻ TAK dusić i mogę ze dwa zdania wydusić. Chłopcy jakoś małi entuzjastyczni….Ciekawe dlaczego?

    U nas po deszczu 20 stopni. Idę po rękawiczki i szalik Overjoy

    • Jo. pisze:

      O, edytować nie można?

      • Quackie pisze:

        A to nie wiem, dlaczego by nie można było. U mnie wygląda, że można; widać „Edytuj” obok daty, normalnie?

        • Jo. pisze:

          Muszę sprawdzić na laptopie. Jak już przemieli osiemset aktualizacji.

          • Quackie pisze:

            Och. No tak, jak się chwilę nie korzysta, dokładnie tak się dzieje. Wkurzające jak remonty dróg. „Wir bauen fur Sie”, jednakowoż.

              • Quackie pisze:

                A propos – od Was do nas TYLKO autostradą. Zwłaszcza z chłopakami. Na siódemce można wykorkować, zwłaszcza na fragmentach z robotami drogowymi. A to, co się dzieje między Elblągiem a początkiem (obecnym) południowej obwodnicy Gdańska (czyli mniej więcej Koszwałami), to w ogóle woła o pomstę do nieba. Mimo że „Wir bauen fur Sie” w wersji polskiej gęsto nastawiane.

                • Jo. pisze:

                  Oj, nie zamierzałam inaczej. Chociaż i na autostradzie zdarzyło nam się – patrz: korek 1 maja, jak jechaliśmy z Madre do Żychlina? Jak widać – przeznaczenia nie oszukasz…

                  Niby jedziemy w tygodniu, w środę, ale kto wie, co się będzie działo?

                • Quackie pisze:

                  Tak, na bramkach raczej będzie tłoczek, ale na samej A2 czy A1 – jeżeli obejdzie się bez wypadków – nie powinno być (tip – jeżeli korek na bramkach jest dłuższy niż 2-3 km, co widać na Google Maps, w warstwie „natężenie ruchu”, zjeżdżacie ostatnim zjazdem, bodajże w Stanisławiu, i jedziecie starą jedynką, czyli obecnie DK 91, przez Tczew, żeby wjechać z powrotem na obwodnicę Trójmiasta za Rusocinem).

                • Jo. pisze:

                  Dzięki. Jest jeszcze trochę czasu Happy
                  No i Piter wierzy Hołkowi… niestety…

                • Quackie pisze:

                  No wiesz, my też raczej ufamy nawigacji, ale w tej chwili natężenie remontów i innych przeszkód jest takie, że nawet (najbardziej aktualne) Google Maps nie wyrabiają, niestety. Wczoraj przedzieraliśmy się objazdem przez Olsztyn, i to, co się działo na pokładzie, nie nadaje się do cytowania.

                • Jo. pisze:

                  Ja tam nawigacji wierzę średnio. Zwłaszcza po tym, jak nam kilka razy wmawiała, że powinniśmy skręcić tam, gdzie z pewnością skręcać się nie powinno, albo informowała, że droga, którą jedziemy, nie istnieje.

                • Quackie pisze:

                  Nakazy skrętu w drogi niebudzące zaufania (w tym polne) ignorujemy. Jazdę nieistniejącymi drogami (zwykle związaną z przebudową) jakoś znosimy, jeżeli zbytnio nie telepie.

          • Jo. pisze:

            Przypomniałam sobie, że mam przecież drugiego laptopa. Tego nowego. Co to mi go mąż kupił do szkoły…

            Mówiłam, że źle ze mną. To mi nikt wierzyć nie chciał.

            Tutaj też nie mam edytuj. Może mi Tetryk odebrał prawa, bo się czymś naraziłam, albo co?

  18. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry . jo, a może sie jeszcze raz zaloguj ?

    • Jo. pisze:

      Nic z tego. Ani na telefonie, ani na laptopie. Dwa razy się logowałam – bez zmian.

      Nie, że ja się skarżę, czy coś, ale Tetryk pisał, żeby zgłaszać nieprawidłowości, to zgłaszam.

  19. Quackie pisze:

    Otóż zaraz wybywam, żeby pozbawić się włosów od góry na głowie. Przy tych upałach nie da się inaczej.

  20. Tetryk56 pisze:

    Niestety wszystko wskazuje na to, ze wtyczka do ustawiania uprawnień coś namieszała w kolejnych wersjach… Zniknęło zarządzanie dostępem do komentarzy. Może wieczorem uda mi się coś wymyślić 🙁

  21. Quackie pisze:

    Jestem z powrotem. Lżejszy o fryzurę Pleasure

  22. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Ja mam „Edytuj”, więc chyba mi nie zabrało? Thinking
    Znowu do pracy. A tak mi się nie chce Shout
    Słońce znikło, gorąc został i tylko ten deszcz… można wpaść w melancholię, czy jaką inną depresję Weary
    Jak ja nie lubię takiej pogody!!!
    Mimo wszystko miłego dnia życzę Delighted

    • Quackie pisze:

      Miłego i Tobie!

    • Wiedźma pisze:

      Miłego Mirelko ! A deszcz mogę od Ciebie zabrać i będę bardzo rada Wink

      • Quackie pisze:

        Poproszę kawałek tutaj! W nocy coś pokapało, ale teraz w dzień już nic a nic.

      • miral59 pisze:

        Dziękuję kochani Cmok Cmok
        Dzień minął i cały czas było pochmurnie. Ale nie padało.
        U nas latoś jakoś tak dziwnie. Niby gorąco i duszno, ale pada często i gęsto… a po deszczu jeszcze większa „parówa”. Normalna sauna. Weary
        Jak popatrzę na prognozy pogody, to przez najbliższe dwa tygodnie ani jednego słonecznego dnia Sad Za to temperatury w granicach 27-32C Amazed I to wiadomo że w cieniu, bo przecież słońca nie zapowiadają… można zgłupieć I-see-stars
        Także gdybym mogła, to bym Wam podesłała trochę deszczu Wink
        Nie żeby Wam non stop lało jak u mnie, ale mogłoby popadać tak trochę Pleasure

  23. Jo. pisze:

    O, a teraz jest „edytuj”.
    Przestrrraszyło się Tetryka?

  24. Bożena pisze:

    No i czas spać. Dobranoc kordelka

  25. Jo. pisze:

    No więc coś wam opowiem.

    Zawiozłam dzisiaj chłopaków na tenisa. I pojechałam zrobić zakupy.

    Nigdy, NIGDY nie kupuję żadnych ubrań w marketach. Nawet nie spoglądam w stronę stoisk z ciuchami. Tym razem zupełnie nie wiem dlaczego kupiłam dwa T-shirty. Po dwanaście złotych za sztukę. Bawełna bio. Ładne kolory. Tak pomyślałam, że najwyżej będą na raz. Przysięgam – nie mam pojęcia, jak to się stało, że w ogóle zatrzymałam się przy tych koszulkach!

    Kiedy odbieraliśmy chłopaków, okazało się że obaj są po prostu mokrzy. Plecy do wyżymania. Bo balon bez klimy i w środku jest coś jakby sauna. A na zewnątrz chłodny wiał wiaterek i temperatura bynajmniej nie wysoka. Akurat na złapanie przeziębienia. Bo oni cali mokrzy.

    No i co? Porozmawiamy o wiedźmińskim przeczuciu? Chociaż prawdę mówiąc nic nie czułam w tym Auchan. Tylko coś mi kazało kupić koszulki!

    • Quackie pisze:

      Ha. Miewam też, chociaż rzadziej. Ale bardzo ładny przykład.

      Swoją drogą, kto pozwala grać w takim balonie, jak bez klimy i sauna w środku?

      • Jo. pisze:

        Właściciel?
        Piter już go postraszył, że BB może paść mu na korcie z powodu serca. Zresztą chłopaki mają system alarmowy: jak coś przekracza granicę dopuszczalności, to po prostu odmawiają.

        • Quackie pisze:

          Bardzo dobry system. Wygląda jednak, że w bąblu nie zadziałał (warunki nie były tragiczne, co nie zmienia faktu, że zaziębić się można było). A może właściciel przygotowuje tenisistów do US Open?

  26. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj tylko to. Sting z pierwszej solowej płyty, hen, z 1985 roku. Przestrzeń, dużo jazzu (w porównaniu do wcześniejszych nagrań z The Police), znakomite dęciaki (choćby Branford Marsalis, ale nie tylko).

    Snów równie odmiennych i świeżych.

  27. Wiedźma pisze:

    I znowu idziemy spać….. dość ponury żarcik opowiadali drzewiej : o carskim oficerze, który popełnił samobójstwo, go dokuczyło mu ubieranie ( się) i rozbieranie…. Wink Po rosyjsku to brzmiało znacznie ciekawiej. Wink

  28. Wiedźma pisze:

    A dobranocka razem z lekturą ! Fajnie

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Pochmurny, ale nie tracę złudzeń. Znów rozpali się słońce gorące…

  30. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jadąc do pracy musiałem uruchomić wycieraczki. Lało! Pleasure

  31. Quackie pisze:

    Bry. Słonko zza średniej wielkości chmur. Kawa koniecznie.

    Koffie

  32. Zocha pisze:

    Dzień dobry, dzisiejsze budzenie o barbarzyńskiej 5-tej miało dźwięk piorunów. Kanonada przekulała się po górach i… i już jest duszno. Kolejną kawę piję Kawa1 i czas popracować…

  33. Alla pisze:

    Dzień dobrym niech będzie Pleasure
    Po nocnym przetaczaniu beczek, poranek przywitał deszczem. Niebo zaciągnięte, zatem słoneczka dzisiaj nie ujrzę. Zapewne, ale niech tam, deszcz potrzebny był i to bardzo.
    Kolejna kawa wskazana Kawa1
    Miałam wielkie plany; co to ja dzisiaj nie zrobię… oho ho.. I… nic. Nic mi się nie chce…
    A tam, w końcu mam urlop.. Mogę poleniuchować??
    Poczekam, aż się zmęczę, może wtedy coś zrobię Wink

  34. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry, a jakże… i jakiś pracowity ? no może i ja popracuję ? Hmmmm…. są lepsze pomysły ?

  35. Bożena pisze:

    Moi goście niedawno wyszli, więc odpoczywam (dwuletnie dziecko)…

  36. Alla pisze:

    I kolejny odszedł z tego świata 🙁

  37. Quackie pisze:

    Dobry wieczór, ja właśnie po robocie. Jest nieźle, plan wykonany, zaraz przerwa, i to już raczej do końca wieczoru – gość się szykuje. Ale jeszcze się przejdę po drabince.

  38. Alla pisze:

    Mecz obejrzany. Jest nadzieja, może tak powtórka z 1974 ?? Gdy
    Pan Q jeszcze ze smoczkiem biegał Wink
    Miłego wieczoru i spokojnej nocki I-m-in-love

  39. Bożena pisze:

    Też się pożegnam, dobranoc lulu

    • Jo. pisze:

      To i ja.

      Urodziny bardzo nam się udały MIMO wielkiej rodzinnej chryi.

      Utwierdziłam się jedynie w przekonaniu, że im dalej, tym lepiej.

      Dobranoc.

  40. Wiedźma pisze:

    Dobranocki nie ma ? Wyręczyć Cię, Kwaku ?

  41. Tetryk56 pisze:

    Padam na mordkę. Dobranoc!

  42. Wiedźma pisze:

    Tym razem moja oferta Wink


  43. Bożena pisze:

    Dzień dobry w pogodną środę Hi

  44. Zoe pisze:

    Dzień dobry w pochmurną środę…

  45. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dzień dobry w środę pośrednią! Wink

  46. Bożena pisze:

    Tu też się już zachmurzyło, odpoczniemy dziś od upału Happy

  47. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Tu tez pośrednio, a przez to b. przyjemnie.

  48. miral59 pisze:

    Chmurzaste dzień dobry Happy-Grin
    Niby przestało padać, ale słońce za chmurami i tylko temperatura rośnie Weary Znowu będzie „parówka”… Worry
    Miłego dnia Wyspiarze Delighted

  49. Alla pisze:

    Zimno!! Ciepłe dzień dobry Delighted

  50. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Dzień był całkiem, całkiem, aż raptownie zrobił się dość nieprzyjemny. No cóż. Fajrant. Przerwa.

  51. Jo. pisze:

    Dobranoc.

  52. Bożena pisze:

    Ja też się pożegnam. Dobranoc Spanko

  53. Quackie pisze:

    Spokojnej wszystkim spaćidącym.

  54. Tetryk56 pisze:

    Uff! Dotarłem do domu, i nawet kolację zjeść zdążyłem Pleasure

  55. Quackie pisze:

    A ja na dobranockę:

    Dzisiaj na rockowo, ale delikatnie. Roger Waters i jego solowy utwór „The Tide Is Turning”. Nie mogę wprawdzie znaleźć tej wersji z takim elektronicznymi delikatnymi „dzwoneczkami” po refrenie, ale ta też się nada. Klasyka, mimo że późna (1987).

    Snów o tym, że wreszcie kończy się odpływ i zaczyna przypływ pozytywnych wibracji.

  56. Wiedźma pisze:

    Ćwiczę chodzenie do spanka przed północą…. z marnym skutkiem, ale za to wytrwale od dwóch dni Wink

  57. Wiedźma pisze:

    Jeszcze tylko dni parę i będę miał wakacje…. do końca sierpnia. A serię zebrań za rok . Fajnie.
    Dobrych snów.

  58. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi I znów bez deszczu 🙁

  59. Zoe pisze:

    ale pochmurnie. Happy Happy
    Dzień dobry.

  60. Bożena pisze:

    Tylko kawa lub herbata nam pomoże Koffie „Mówcie komu czego braknie. Kto z Was pragnie? Kto z Was łaknie?”
    PofCooks

  61. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Łaknę snu, no to może kawa? Ciasteczko też, poproszę 🙂

  62. Quackie pisze:

    Dzień dobry. I zaczynamy dzień od pełnego słońca.

  63. Jo. pisze:

    dybry

    wczoraj sobie idiotycznie nóżkęm skręciłam
    nie pytajcie „po co”, bo sama się nad tym zastanawiam
    teraz muszę się powlec na dół PO SCHODACH, żeby sobie jakieś śniadanie machnąć, a potem zrobić obiad
    i chyba na tym dole utknę na kilka godzin…
    ech

  64. Quackie pisze:

    Fajrant i przerwa Tired

  65. Jo. pisze:

    No dobra. Czas na mnie. Miłego wieczoru Państwu życzę.

  66. Alla pisze:

    Dobry, wszystkim mocno zajętym i tym odpoczywającym Pleasure
    Zostawię Szan.Państwu moją ulubioną różę, która w tym roku b.szybko zakwitła, a w ogóle wszystko kwitnie wcześniej niż zwykle. I krócej. Niestety 🙁

  67. Quackie pisze:

    Z czego oczywiście wynika, żem po przerwie.

  68. Bożena pisze:

    A ja po powrocie… Cudna róża, a jej zapach mnie też usypia. Pożegnam się więc, życząc wszystkim dobrej nocy lulu

  69. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Czasem jak wpadnę w jakąś ścieżkę, to chwilę mnie trzyma. Dlatego dzisiaj delikatnie, ale dalej na rockowo. Tylko trochę starszy utwór i z (ówczesnej) alternatywy. King Crimson, „I Talked To The Wind”. Głos, gitara, flet, smyczki… Taka wersja, trochę inna, z większą przestrzenią.

    Snów spokojnych, bez burz. I nie przejmujcie się tą okładką.

  70. Tetryk56 pisze:

    Taka buźka to się może przyśnić… w niekoniecznie spokojnym śnie 😉

  71. Quackie pisze:

    Dobranoc!

  72. Wiedźma pisze:

    Truskawkowo dziś było ! Moja Ami, pod moją nieobecność, troskliwie zajęła się łubianką z truskawkami w wyniku czego łubianka w kawałkach, truskawki rozmazane, a ja wściekła, bo musiałam ratować co się da i jeszcze umyć balkon. Worry Truskawki stały sobie w cieniu na balkonie….. miało być im dobrze. Z czterech łubianek nietknięta została jedna…

  73. Wiedźma pisze:

    Jeśli przyśnią mi się truskawki, to będzie smakowity sen ?

  74. Alla pisze:

    Dzień dobry Delighted
    Piękny ten na dole pod różą?? Pleasure

  75. Alla pisze:

    Gienia!!! Shout
    Koffie
    Noo!

  76. Alla pisze:

    Temperatura nie zachęca wyjść na taras z kawą. Tylko sześć stopni, kiepsko Kawa1

  77. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Czyżby już piąteczek pukał do drzwi? Delighted
    Miłego dnia życzę!!! Buziaczki

  78. Alla pisze:

    Zapraszam na letnie pięterko Wink

  79. Zoe pisze:

    Dzień dobry, dzień dobry. Po paru pochmurnych dniach pokazuje się słońce. Happy

  80. Wiedźma pisze:

    ROTFL Brawo. ziółko Ty moje 1

Skomentuj Quackie Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)