« Walczyk łazienkowy Park w Elgin... »

Można i tak

Tak – po prostu: ten las i ta chwila
Wtedy rano,dwanaście lat temu.
Z krzaków nad strumieniem świat się wychylał
Mnie – młodemu, wesołemu, tamtemu.

Ach, jak świeżo było! Po białej kawie
Z werandy – w las, drżący łzami.
Usiadłem z geometrią na trawie,
bo nazajutrz miał być egzamin.

Ach, jak smutno było i wesoło !
Pisklę w liściach kwiliło cichutko.
Pomyślałem :” Ptak….. las…. ona…. szkoła…”
Bez radości i bez smutku.

Zamyśliłem się wtedy – na chwilę,
Tak, po prostu, nad wszystkim, nad całem.
Tyle lat minęło i rzeczy tyle,
a ja jeszcze jakoś nie przestałem.

Julian Tuwim

189 komentarzy

  1. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry ! Nie wiem dlaczego nie mogę ” pokolorować ” liter, widać zbyt długo mnie nie było ?

  2. Wiedźma pisze:

    Chyba jakoś zatęskniłam za miłą Wyspą i jej mieszkańcami Buziaczki To chyba te słowa ” a ja jeszcze jakoś nie przestałem ” dziś mnie urzekły 🙂

  3. Wiedźma pisze:

    Udało się pokolorować literki ! Wystarczyło nie być gamoniem Hihihi! Czy moze gamonicą ?

  4. Max pisze:

    Witaj Wiedzmo -Jutrzenko 🙂 Faktycznie gdzieś Cię zawiało na długi czas . Może to skutek prądów tropikalnych z Afryki ,które jutro mają przywiać ,aż 28 stopni Celsjusza! Radocha po pachy -można chodzić bez majtek ! Dobra zmiana działa !!! Thinking Rose

  5. Alla pisze:

    „Nie wrócą te lata, te lata szalone..” Delighted
    Zamyśliłam się! Nie pierwszy raz, zresztą.

    Fajnie, Sowa Przemądrzała dała głos Wink

  6. Alla pisze:

    Aaa.. Wyspa focha strzelała, naprawdę!! Po każdym wpisie mnie wylogowywała, nooo!! O to mi chodziło Happy-Grin

  7. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Piękny powrót, Wiedźminko! Bo w końcu o to przecież chodzi, żebyśmy nie przestawali! In Love

  8. Quackie pisze:

    Dzień dobry! Ja też miałem lekki kłopot z zalogowaniem, więc może serwer kuleje (Karino, czy co?).

    Przyłączam się do witających Pleasure

  9. Jo. pisze:

    Ciaoooo.
    Nerw mi uszkodzili. Buuu Tears
    Zawezwie kto Gienię?

  10. Zoe pisze:

    Witam na tym piętrze. Tutaj również jest piękna pogoda.

  11. Bożena pisze:

    Przegapiłam to piętro, nie widziałam komunikatu o nim. Wink1
    Witam więc jeszcze raz, a szczególnie powróconą Wiedźminkę Delighted

  12. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Mam dość śniegu Weary Mam nadzieję, że ten co sypał w nocy, to już był ostatni Worry

    • Wiedźma pisze:

      Śnieg u Ciebie ? U mnie prawie lato, ponad 20 stopni i słoneczko. ” Chce się żyć „.

      • miral59 pisze:

        U mnie jak na razie ok. 10C, ale ma się trochę ocieplić. To jedna z najzimniejszych wiosen od (bodajże) 1974 roku. W tym czasie bywało już prawie 30C… no cóż… nie każdy rok jest taki sam. Mogę powtórzyć za „klasyczką” – taki mamy klimat… Happy-Grin

  13. miral59 pisze:

    Dziś, jak codzień, rozwiązywałam krzyżówkę. To tak dla gimnastyki porannej umysłu Wink „Ugryzł” mnie w oczy wyraz, podany jako podpowiedź. „Dwusów”. Wydawało mi się, że inaczej powinno być napisane. Zgłupiałam na tyle, że sprawdziłam w słowniku Overjoy No i faktycznie, miałam rację. Pisze się „dwusuw”.
    I tak sobie pomyślałam, że krzyżówki mają uczyć, a nie wprowadzać w błąd Conceited Chociaż z drugiej strony… przynajmniej zajrzałam do słownika… Wink Overjoy

  14. Quackie pisze:

    Nadmienię tylko, że koniec pracy na dzisiaj. I przerwa.

  15. Alla pisze:

    Łepetyna pęka mi w szwach, a kot nie chce wejść do domu. Zabić??
    Dobranoc, Szan.Państwu.
    PS Pogoda piękna, no to dlaczego moja głowa waży dwa razy tyle co zawsze?
    Pewnie nie jest taka pusta, jak się wydaje Wink

  16. Quackie pisze:

    No to ja jestem i pobędę. Co więcej, powinienem jutro pobyć w ciągu dnia. Z przerwami, ale jednak.

  17. Jo. pisze:

    Pożegnam się na dziś.
    Straszny dzień. Oby jutro było chociaż troszkę lepiej.
    Sick Zzzzzz

  18. Bożena pisze:

    Wróciłam do domu i zaraz na Wyspę przypływam, żeby powiedzieć dobranoc. kordelka

  19. Quackie pisze:

    Dobranocka dzisiaj będzie kosmiczna.

    Twórca (a może twórcy) muzyki elektronicznej, kryjący się pod pseudonimem Stellardrone, z muzyką bardzo usypiającą. A w bonusie film o ostatniej misji promu kosmicznego Endeavour i jego drodze do muzeum (dla entuzjastów techniki, również kosmicznej, b. ciekawa rzecz).

    Snów nie z tej ziemi! (tylko o wiele lepszej)

  20. Wiedźma pisze:

    Fascynujący film ! Ilustracja muzyczna takoż. Śnijmy więc o lepszym świecie lulu

  21. Wiedźma pisze:

    Dobranoc

  22. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi I znów piątek, weekendu początek, do tego piękna pogoda Happy-Grin

  23. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Piękna pogoda, niezła perspektywa i w ogóle milutko! Pleasure

  24. Alla pisze:

    Dzień dobry Happy
    Drą dzioby, a ja słyszę. Znaczy – żyję Smile

  25. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Będzie się działo, a ja będę co jakiś czas wystawiał głowę z nurtu wydarzeń i popatrywał na Wyspę.

  26. Jo. pisze:

    No to Gienia może?
    Koffie

  27. Wiedźma pisze:

    Dzień dobry, jakże słoneczny PukPuk ! Kawę z mlekiem poproszę !

    • Quackie pisze:

      Już się doi! (Koleżanka z branży mieszka kilkadziesiąt km pod dużym miastem, właśnie wczoraj pokazała zdjęcie swojej… krowy. Ale jak się okazuje, krowa jest wyłącznie ozdobna, ani mięsna, ani mleczna. Chociaż kupiona ponoć z myślą o mleku.)

      • Wiedźma pisze:

        Ozdobna krowa ? Z tego co wiem, powinna mieć cielę, żeby dała mleko . Ale może moja literacka wiedza o mleczności krów jest passe’ ?

        • Quackie pisze:

          Oczywiście, że powinna, ale nie znam żadnych szczegółów – czy miała lub będzie miała i w ogóle co planuje ona albo gospodarze.

      • Jo. pisze:

        To trochę jak mój Maurycy z myślą o dogoterapii?

      • miral59 pisze:

        No cóż Mistrzu Q… gusta są różne, to i ozdoby różne Wink
        Co prawda nie słyszałam o ozdobnej krowie, ale wszystko możliwe Delighted
        A z tym mlekiem, to jak u wszystkich ssaków. Żeby było, najpierw musi być dziecko Happy-Grin

        • Quackie pisze:

          W międzyczasie dowiedziałem się, że została kupiona z myślą o mleku, ale po pierwsze tak jak piszesz, najpierw musi być dziecko, a po drugie okazało się, że praktycznie to nie miałby kto doić. Tak bywa, jak miastowe się przeprowadzą na wieś Wink1

  28. Wiedźma pisze:

    Tak wyglądają moje bratki na balkonie b

    • Quackie pisze:

      No, i to się nazywa wiosna pełną gębą.

      Tutaj magnolia dopiero pęcznieje, natomiast wiśnia japońska już kwitnie.

      • Wiedźma pisze:

        Magnolie posadzone jesienią już kwitną. Chwała mojej spółdzielni, że dała sie namówić na te drzewka. Rododendrony tez 🙂

        • Wiedźma pisze:

          Posadziłam na balkonie trzmielinę…. zieloną i dość dużą. Delicious

        • Jo. pisze:

          U mnie rododendrony jeszcze śpią. Azalia ma pąki. Jedna magnolia kwitnie, jak szalona. Druga się zbiera. Kwitnie migdałek, śliwka i morela. Kalina zaczyna. Lilaki stoją w bloczkach startowych. Barwinek ruszył. Sasanki są przecudne. Hiacynty się kończą, ale szafirek kwitnie. Reszta w pąkach i pędach. Fajnie jest.

          • Quackie pisze:

            E, to pełny raport!

            • Jo. pisze:

              No przecie ja tu nie umiem, nie?
              https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/leniwaogrodniczka.blogspot.com/

              • Quackie pisze:

                Ależ wiem, wiem.

              • miral59 pisze:

                Pięknie In Love

                • miral59 pisze:

                  Mam takie same fiołki, ale tutejsze nie pachną. A szkoda, bo lubię ich zapach Sad

                • Jo. pisze:

                  Mieszkałam kiedyś w domu z ogrodem, w którym fiołki były zamiast trawnika… Tu tak właśnie chcę mieć. Tylko trudno kupić viola odorata… Czekam aż te, co mam, się rozrosną.

                • Quackie pisze:

                  Bym się bał chodzić, to żadna przyjemność deptać po fiołkach, a odpowiednio sprężystej i wytrzymałej trawie to nie szkodzi…

                • Jo. pisze:

                  Ich tam było tyle, że człowiek nie zwracał na nie uwagi.

                  Ale ten zapach…

                  U mnie tutaj są takie kępki, bo sadziłam w kilku miejscach, nie wiedząc gdzie im będzie najlepiej. Ja mam kilka kupionych (nie mogę odżałować, że kilka – mieliśmy wrócić po więcej… już nie było), trochę wykopanych od Teściowej i zdaje się garść z ogródka Madre. Jak mi w tym roku pachniały, to nie mogłam wyjść z ogródka!

                  A żeby było ciekawie: nie kwitną w tym samym czasie. Te od frontu kwitną najpierw, a te z ogródka za domem – z tygodniowym opóźnieniem. A są od „jednej matki”.

                • Quackie pisze:

                  A one nie dostają inaczej słońca, te od frontu i te zza domu? Może jednym się wydaje (po porze, o której zaczyna świecić na nie słońce), że jest wcześniej (w sensie pór roku), a drugim, że później?

              • Wiedźma pisze:

                Ślicznie u Ciebie, ” leniwa” ogrodniczko ! A jaskry azjatyckie tez masz ?b

                • Jo. pisze:

                  Nieee. Na jaskry jeszcze nie chorowałam. Rok temu zapadłam na hortensje i liliowce. Dwa lata temu na peonie i żurawki. Ciekawe, co mnie w tym roku dopadnie? Bo miejsca coraz mniej…

    • Bożena pisze:

      Cudne te bratki, Wiedźminko. Szkoda, że zdjęcie takie małe…

  29. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Ma być słonecznie i cieplej niż do tej pory Delighted
    Co prawda nie to co u Was, ale zawsze jest jakaś poprawa Pleasure

  30. Alla pisze:

    Żeby nie było, u mnie wiosna całą gębą, o!
    Zdjęcie beznadziejne, ale mirabelka kwitnie!! U sąsiada Wink

  31. Alla pisze:

    Tera proszę podziwiać!
    In Love

  32. Jo. pisze:

    Poszłam. Wróciłam. Mam wszystkiego dość.

  33. Alla pisze:

    ..Ach, jak świeżo było! Po białej kawie
    Z werandy – w las, drżący łzami.
    Usiadłem..
    Miejsca do siedzenia u mnie dość. O ten sprzęt b. dbam 🙂
    Dobrego snu Wszystkim życzę.
    PS Bożenka kordełkę podrzuci (?) Pleasure

  34. Zoe pisze:

    Wieczorne pozdrowienia dla wyspiarzy z Kazimierza Dolnego. Ależ jest tutaj piękna wiosna.

  35. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Będzie dziarska i z przytupem, ale, no, inaczej się nie da po takich zdjęciach i przy takiej pogodzie, bo jak?

    Skaldowie, znaczy. Znani i lubiani bardzo.

    Snów pozytywnych, jak już skończą grać Wink1

  36. Tetryk56 pisze:

    Wróciłem do domu zdążyłem zjeść cokolwiek, no i pora iść spać.
    Dobrej nocy wszystkim już śpiącym!

  37. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Od czwartej nie mogłam spać, dopiero udało mi się zdrzemnąć nad ranem… Może dlatego, że spada ciśnienie… Wink1

  38. Alla pisze:

    Dzieńdoberek!! Wiosna! Znów nam ubyło lat… Nie przeszkadza tytuł, wiek i płeć, by zielono wiosną w głowie mieć… Proste? Proste! Delighted
    Mistrz Q dodał mi skrzydeł Roses-are-red
    Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
    Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
    Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
    I które mi świeci bez trosk i zachodu.
    Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety Bukiet
    Rozdaję wokoło i jestem radosną
    Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
    Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.

    Se tak Panem Kazimierzem W. cytnę, bo wierzę, że dowcipny Pan Julian T. się nie obrazi Wink

  39. Alla pisze:

    Tera idę odgruzowywać, po całym tygodniu, mieszkanie. Znaczy – dzień gospodarczy czas zacząć!
    Gienie, w zastępstwie, poprosiłam o przybycie. Jeśli Szan.Państwa ptactwo drące dzioby nie przebudziło, to na pewno ta Pani to zrobi Wink
    Koffie

  40. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Późnawo, jak to w weekend. Do południa pobędę, potem trochę biegania, a potem znów dom. Chyba.

  41. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak to w weekend – zakupy, śniadanie, krótka walka z powróconą sennością i dopiero udaje się włączyć komputer…

    • Quackie pisze:

      A u mnie właśnie zakupy się szykują poważniejsze nieco (tzn. nie codzienna spożywka, tylko uzupełnianie garderoby, np. Juniorom), dlatego to bieganie okołopołudniowe w planach. A właściwie jeżdżenie.

  42. Wiedźma pisze:

    Pospieszne i późne dzień dobry Delighted Rodzinnie zaabsorbowana wrócę chyba po południu Buziaczki

  43. Zoe pisze:

    Weekend. Puławy i spacer w parku Czartoryskich. Za chwilę kawa Happy

  44. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie dochodzi 6 rano i bez kawy nie ma obudzenia Delicious
    Muszę się napić Happy-Grin
    Pocieplało, więc może uda mi się zrobić wiosenne porządki w ogródku? Jest nadzieja, że śniegu już nie będzie Delighted

  45. miral59 pisze:

    Pięterko robi się wysokie, więc może wstawię swoje? Thinking
    Posiedziałam trochę w nocy i skończyłam Happy-Grin
    To opowiadanie o wycieczce jeszcze ze stycznia, kiedy mroziło i śnieżyło całkiem nieźle Pleasure

  46. Quackie pisze:

    Jestem, sprawy mniej więcej pozałatwiane. Happy

  47. Tetryk56 pisze:

    Obiad zjedzony, dzień zaliczony Wink

    • miral59 pisze:

      A ja świeżo po śniadaniu Delicious
      Mąż ugotował pyszne kluseczki na mleku Happy-Grin

    • Quackie pisze:

      Myśmy zjedli na zewnątrz (w sensie na zakupach). Bardzo fajna formuła, duży wybór wszelkich składników dań i samych dań, dobiera się wedle gustu i płaci na końcu za wagę całości, więc można spróbować w ramach jednego obiadu różnych rzeczy, w tym takich, które w domu rzadko bywają (np. w ramach jarzynki do obiadu marynowane patisony).

      • miral59 pisze:

        To podobnie jest z tak zwanymi „stołami szwedzkimi”. Mam w okolicy kilka chińskich restauracji, gdzie płaci się przy wejściu i możesz jeść ile i co chcesz. Sam sobie nakładasz. Obsługa zabiera jedynie puste talerze, a Ty możesz w tym czasie iść i wziąć coś innego. Dla obżartuchów istny raj Happy-Grin

        • Quackie pisze:

          Tak, to jeszcze inna rzecz, też świetna sprawa. Skądinąd Kuma ze śp. Kumem zabierali mnie zawsze do wspaniałej restauracji rybnej (oczywiście również z owocami morza) funkcjonującej na tej zasadzie w Waszyngtonie, nad Potomakiem. Co tam było! Czego tam nie było!

          • miral59 pisze:

            To tak jak tutaj. Nie tak daleko mam coś, co się nazywa „China Buffet” i tam masz wszystko. Różnego rodzaju mięsa, ryby i owoce morza. Do tego kilka rodzajów ryżu, ziemniaki (też przyrządzone na kilka sposobów), makaron i jakieś tam kluseczki. Różnego rodzaju przystawki i surówki. Na deser owoce, ciasteczka i lody z automatu. Sam sobie wybierasz ich smak i rozmiar. O! Zapomniałam o różnego rodzaju sosach i dresingach. Też dobierasz według uznania Delicious Nie jestem w stanie opisać wszystkiego, bo lista dań jest bardzo długa. I w sumie, to jak wezmę po malutkim kawałeczku z co trzeciego pojemnika, to i tak mam problemy ze zjedzeniem wszystkiego. Happy-Grin
            Oni zawsze proszą, żeby nie brać za dużo na raz, bo potem zostaje i się marnuje. Lepiej „obrócić” kilka razy i zabrudzić kilka talerzy, niż napakować na jeden i zostawić…

            • Quackie pisze:

              Tak, właśnie tak to wyglądało i w DC. A teraz to w ogóle nie wiem, czy to miejsce jeszcze jest, bo pobudowali jakiś nowy waterfront, ekskluzywne osiedle (chociaż wcale nie grodzone) i zdaje się, że wszystko, co tam było, włącznie ze świetnym targiem rybnym (no, ja tam tylko pasłem oczy, ale oczywiście byli i tacy, co korzystali całkiem materialnie).

              • miral59 pisze:

                Nie jestem miłośnikiem ryb, ale niektóre gatunki zjem. Ogólnie wolę mięsko niż ryby. Jakbyś kiedy wybierał się do USA, to zapraszam do siebie. Zabiorę Cię do takiej knajpki i nie tylko do knajpki Pleasure

  48. miral59 pisze:

    To zapraszam na nowe pięterko Delighted
    Miłego czytania i oglądania życzę Pleasure

  49. Ultra pisze:

    A ja jeszcze dorzucę swój zachwyt: geometria, trawa zielona i Tuwim

Skomentuj Alla Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)