« Alkohol Wyspa Wielkanocna 2018 »

Pożytki z machiny czasu

Czasem przygotowania trwają dłużej, niż się oczekuje… Czasem jednak udaje się coś zakończyć. Zresztą – jeżeli ma się w dyspozycji wehikuł czasu, jakie znaczenia ma kilka miesięcy? Wink

131 komentarzy

  1. Tetryk56 pisze:

    Można włączyć napisy, aby czytać teksty. W noworocznym wpisie znajdziecie zaktualizowany tekst w całości.

  2. miral59 pisze:

    Faktycznie, warto było poczekać Happy-Grin
    Moje szczere gratulacje Congratulations Brawo! Bukiet

  3. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Chyba mi się chce spać.
    Ps. Wieczorem obejrzę dzieło. Teraz nie mam czasu.

    • Bożena pisze:

      A ja je obejrzałam, dlatego tak późno się przywitałam Hi1
      Powtórzę za Mireczką – warto było poczekać. Jeszcze dodam… oby końcówka tego filmu była prorocza Who-s-the-man
      Moje gratulacje Bukiet Brawo!

  4. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Dziękuję, przekażę gratulacje Wolnej Grupie Wink

  5. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Ja dzisiaj jak pan Z. – muszę odłożyć oglądanie/ słuchanie na później…

  6. Ultra pisze:

    Tak to jest, gdy nie chce się iść do wyborów; wychodzi jakieś szydło i przyznaje nagrody za demontaż i butę. Czarna dziura jeszcze przed nami i jazda w dół.
    Gratulacje za rewelacyjną całość, satyryczne teksty, wspaniałe głosy, dowcip, aktualność i wiele serca uzupełnionych pracą i niezwykłą starannością w pokazywaniu wszystkich anomalii.
    Gorzko, jasna cholera!

  7. maradag pisze:

    Dzień dobry!

    Yes!Yes!Yes! Poklon Brawo! OkOk Happy

    Approve

    Bardzo trafne podsumowanie końca…

  8. Tetryk56 pisze:

    Test komentowania…

  9. Rena pisze:

    Po zawirowaniach ,zaczne od dzień dobry. Bo wysłuchałam, obejrzałam ,zadumałam się troszkę przez łzy uśmiechnęłam .
    A pomyśleć ,że zaczęło się niewinnie – od wykończenia stadniny…Proponuję uupełniać filmik o aktualności – ja wiem ,że to praca cięzką ale może warto? Brawo, brawo ,jeszcze raz brawo… Approve

  10. Rena pisze:

    I znowu literówki i przecinek nie w tym miejscu. Wybaczcie mi .Dzisiaj mam pod górkę ze wszystkim. Właśnie sobie zablokowałam internetowe bankowanie.. wrrr

  11. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Fajrant i przerwa. Albo nie. Albo przerwa, ale nie za długa. Nie wiem jeszcze.

  12. Bożena pisze:

    Dobranoc Państwu lulu

  13. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Zmiana czasu, też coś. Kompletnie jestem rozregulowany.

    To może coś znanego, żeby zorientować się w czasie i przestrzeni. Dave Brubeck, „Take Five”. Mocny rytm, ale całość przyjemna w odbiorze.

    Snów znanych, lubianych i zorientowanych.

    A teraz mogę zobaczyć film z wpisu.

  14. Tetryk56 pisze:

    Jeśli „Take five” można rozumieć jak nasze „przybij piątkę”, to taka koncepcja dobranocki bardzo mi pasuje! 🙂

    • Quackie pisze:

      Dokładnie rzecz biorąc, to chodziło o tempo 5/4, ale od kiedy ten utwór powstał, to różne interpretacje tytułu się pojawiały. A skoro jeden daje piątkę („Give me five!”), to drugi może ją brać Wink1

  15. Quackie pisze:

    To jeszcze co do samego filmu – chociaż o szczegółach można dyskutować, to ogólnie oczywiście jak najbardziej na tak Pleasure Moje osobiste typy muzyczne to piosenki Antoniego, Zbigniewa i Anny (MEN).

  16. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi jeszcze szaro za oknami…

  17. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Szaro i deszczowo.
    Dzisiaj obchodzimy:
    Międzynarodowy Dzień Teatru oraz
    Międzynarodowy Dzień Whisky
    Happy-Grin

  18. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Przedkładam Międzynarodowy Dzień Teatru nad Trzeci Krajowy Rok Cyrku… A co do whisky, to od święta, czemu nie? Wink

  19. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Noc może nie taka jak czasem u Jo, ale nie za ciekawa, być może to po części jeszcze pokłosie zmiany czasu. Dzień za to piękny, aż żal, że nie można wykorzystać w sensie relaksowym (refleksja: nie mogło tak być przez CAŁY weekend?).

  20. Quackie pisze:

    No to może na lepszy początek dnia? Na dobranockę być może trochę zbyt żwawe…

  21. Bożena pisze:

    Ktoś tu mówił o kawie? Koffie

  22. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Pada… i tak dobrze, że deszcz a nie śnieg Wink
    Miłego dnia Wyspiarze Delighted

  23. Jo. pisze:

    Obejrzałam. Wreszcie. Kawał dobrej roboty.

  24. Max pisze:

    W Stolicy rozkręca się Ustawa o dekomunizacji . Zgodnie z tą Ustawą zmieniono nazwę ulicy : 17 Stycznia na ul. Komitetu Obrony Robotników . Data 17 stycznia związana jest z dniem wyzwolenia Warszawy przez Dywizję Kościuszkowską z Pierwszej Armii Wojska Polskiego podczas II Wśw. Dywizja ta poniosła ciężkie straty ,ponad dwa tysiące zabitych na Przyczółku Czerniakowskim w okresie Powstania Warszawskiego . To żołnierze tej dywizji 17 stycznia 1945 roku przemaszerowali przez Aleje Jerozolimskie w Warszawie . Na pamiątkę , niewielkiej uliczce nadano nazwę 17 Stycznia . Komu to przeszkadzało ? Co to za symbol KOR ? Kryje się za tym kilka nazwisk takich jak : Kuroń , Michnik , Czy Macierewicz , bo robotników gdzieś diabli wzieli i w Warszawie nie ma żadnego zakładu przemysłowego , a było kilkanaście , zatrudniających wiele tysięcy osób . Co zatem stało się z tymi Robotnikami których nie ma , bo obrońcy radzą sobie wyśmienici . Chichot historii …. Thinking

    • Bożena pisze:

      Podobna sytuacja była w Poznaniu. Wojewoda kazał zamienić nazwę ulicy z 23 lutego, na jakąś pilotkę, która gdzieś tam zginęła, a o której mało kto słyszał. Nazwa 23 lutego też upamiętniała wyzwolenie Poznania. O Poznań walczyli nie tylko Rosjanie, ale i wojska polskie, oraz Poznaniacy.
      Całe szczęście, że znalazł się ktoś przytomny i wniósł sprawę do sądu, a sąd przyznał mu rację. Tak więc nazwa ulicy 23 lutego zostaje, z czego się bardzo cieszę. Delighted

      • Max pisze:

        Gdyby to były drobne , lokalne epizody, to można by na to splunąć , ale popatrz co się dzieje : rozwalają pomniki , zdzieraja pamiątkowe tablice , a w poczekalni PIS-u , czeka na decyzję sprawa Tysiąca Szkół , wybudowanych przez PRL dla uczczenia rocznicy Tysiąclecia Państwa Polskiego w 1966 roku . Każda Szkoła ma odpowiednią pamiątkową tablicę i Patrona . Czeka nas trzęsienie ziemi , potop , albo jeszcze gorsza cholera , która wykluje się z przysłowiowej polskiej głupoty . Smutne to ….. Thinking

        • Bożena pisze:

          Usunęli nawet w Sejnach pomnik Matki Polki, bo to „komunistka była”. Żałosne… Wink1

          • Max pisze:

            A wszystko zaczęło się w momencie kiedy Świat dowiedział się , że Królowa Polski Maryja , mieszka w Częstochowie . Natychmiast podjęto decyzję i wyznaczono Maryi Patrona w osobie Karola Wojtyły , którego też natychmiast obwołano Papieżem . Polski Naród z radości oszalał i aby wzmocnić pozycję Królowej , domaga sie , aby również syna Królowej Chrystusa , też obwołać Królem Polski . Tylko jest problem : czy jest konieczna detronizacja i kto to może przeprowadzić . A może Król w dwóch osobach ? Przepraszam jeśli kogoś obraziłem … Thinking

      • Jo. pisze:

        No a w Łodzi? Komuny Paryskiej na Lecha Kaczyńskiego chcieli zamienić…

        Rozumiem, że dlatego, bo KOMUNY.

  25. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Fajrant i zdecydowanie przerwa. Tired

  26. Tetryk56 pisze:

    Krótka ankieta: jakich antywirusów używacie?
    (ja Nortona360 i Avasta)

  27. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Klasyka polskiej muzyki (filmowej) znakomitego kompozytora (Krzysztofa Komedy) w nowej wersji, spod palców jednego z najlepszych współczesnych muzyków. Leszek Możdżer i temat z filmu „Prawo i pięść”, rozciągnięty nieco, do 11 minut. Ale warto przesłuchać całość.

    Snów jak z dobrego polskiego filmu.

  28. Tetryk56 pisze:

    Jest parę dobrych polskich filmów, o śnieniu których nie marzę… ale posłuchać warto było!

  29. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi mróz…

  30. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Podobno mamy lepić zające ze śniegu na święta (u nas jeszcze nic nie spadło) Happy

  31. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Białe święta to ostatnio tradycja wielkanocna, i tak wydaje się, że już się nieco załamuje Wink

  32. Quackie pisze:

    Dzień dobry, nieco pośpiesznie, bo od rana bieganie z załatwianiem, a teraz już do pracy, ale co do białych świąt, to u nas właśnie poprószywa, rzadziutko, tak że wygląda to bardziej jak popiół niż śnieg, białych świąt z tego nie będzie, ale to zupełnie tak, jakby zima groziła palcem, zanim odejdzie.

  33. Bożena pisze:

    Jakoś cicho tu dzisiaj, wszyscy pewnie zajęci przygotowaniem do świąt gwiazdkowych… ups… oczywiście wielkanocnych. Ale przecież można się pomylić, bo ten marzec podobny do grudnia Wink1
    No to ja się pożegnam, jutro znów robota czeka. Dobranoc. Spanko

  34. Quackie pisze:

    A ja właśnie zakończyłem pracę, po porannym bieganiu i innych rozrywkach w ciągu dnia, poza tym był dość wymagający dzień jako taki. No, zobaczymy, co przyniesie jutro. Zaraz dobranocka w takim razie, skoro już Wyspiarki uciekają.

  35. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Na dobranoc film, western – co rzadko bywa na dobranoc, a w nim sama Marily Monroe i „River of No Return”. Rzeka bez powrotu, pewnie dlatego, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

    Snów dorzecznych.

  36. Tetryk56 pisze:

    Prawdziwie paradoksalnie kończy się „Rzeka bez powrotu” – powrotem do domu…
    Na trud znoszenia codziennych paradoksów

  37. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Przyjdzie wreszcie ta wiosna, czy nie?

  38. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Jeśli pod pojęciem wiosny rozumiemy siąpiący lekko deszcz to w mojej okolicy jest już wiosna.

  39. Jo. pisze:

    Śnieg pada.
    To może kawkę? I bananka?
    Koffie

  40. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Czarna fala rozjaśnia szary świt. Kolejny paradoks Wink

  41. Quackie pisze:

    Dobry. U mnie powtarza się sytuacja z wczoraj, prószy bardzo drobny i rzadki śnieg, który wszakże nie pozostaje na gruncie. Ale o ile mi wiadomo, w takiej np. Bydgoszczy – biało.

  42. Quackie pisze:

    Popraweczka. Wystarczyło kilkanaście minut, żeby opady zrobiły się gęstsze, a na dachach i chodnikach zaczęło być biało. Worry

  43. Jo. pisze:

    Wojciech Młynarski. Finałowa piosenka.

    „Bardzo dobry ten film. Tylko czy te jego dzieci musiały tak otwarcie mówić o problemach? No takie rzeczy zachowuje się jednak w rodzinie.”

    Może to jest odpowiedź na pytanie, dlaczego mamy tak niską tolerancję dla chorych psychicznie. Tak nędzne zrozumienie odmiennych stanów świadomości. Taką niegotowość na przyjmowanie trudnych rzeczywistości. Bo najlepiej schować i udawać, że nie istnieje. A dzieciom, które miały dość traumatyczne dzieciństwo, nie przystoi o tym mówić, żeby nie burzyć Mitu i Legendy.

    Nie wiem co jest bardziej chore…

    • Quackie pisze:

      Już kiedyś pisałem, tylko nie pamiętam, czy na Wyspie: ilość moich znajomych z autystycznymi dziećmi rośnie w tempie niebywałym (tzn. albo się dowiaduję, że starzy znajomi mają dziecko z objawami ze spektrum autyzmu, albo poznaję nowych z takimż potomstwem). Podobnie z przypadkami depresji i podobnych zaburzeń. Ostatnio stary znajomy (bez autystycznego dziecka, za to z depresyjną żoną) stwierdził, że „XXI wiek jest wiekiem zaburzeń psychicznych”. Nawet z zastrzeżeniem, że autyzm to nie zaburzenie, wszystko mi się zgadza. A niska tolerancja jeszcze to wszystko pogarsza. Normalnie zacznie się robić jakaś kastowość, Eloje i Morloki czy jakoś tak.

      • Tetryk56 pisze:

        Wobec powszechnej mody na „prawdziwków” wszelka odmienność jest coraz wyraźniej stygmatyzowana. Mam wszakże nadzieję, że ta tendencja się wypali i wahadło na dłużej odbije w drugą stronę – tylko kiedy? to także zależy od naszych wyborów politycznych.
        Polemizowałbym też z tezą znajomego; raczej zgodziłbym się z określeniem „wiek ujawniania zaburzeń”. Historia uczy, że zaburzeń nigdy nie brakowało, przeważnie jednak były pacyfikowane (lub znoszone) lokalnie i otoczone jeszcze większym murem milczenia.

        • Jo. pisze:

          Poza tym większa świadomość autyzmu też powoduje wzrost rozpoznań. Obecnie jako ASD (czyli zaburzenia ze spektrum autyzmu) diagnozowane są problemy dawniej klasyfikowane do innych kategorii, jak schizofrenia czy psychoza.

          • Quackie pisze:

            To bardzo możliwe, co mówicie, a jednak nie kojarzę, żeby w dzieciństwie ktokolwiek z klasy, czy z bloku miał rodzeństwo z ASD (jakkolwiek klasyfikowanym, chodzi mi o osobę, która mogła się zachowywać podobnie), albo sam się tak zachowywał.

            Jedyną osobą odbiegającą od „normy” była dziewczyna z bloku naprzeciwko z zespołem Downa, zachowywała się bardzo niefajnie, ale też i okoliczne dzieciaki były dość okrutne, na ogół ją prowokowały, więc to było w jakiś tam sposób uzasadnione.

    • Jo. pisze:

      Tak w ogóle to cytuję tu Madre.

      Ktoś się jeszcze dziwi, że przez kilkanaście lat udawała, że nie ma auystycznych wnuków?

  44. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Pada. Deszcz, nie śnieg. Czyli chyba wiosna Wink Delighted
    Miłego dnia Wyspiarze Delighted

  45. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Fajrant. I przerwa.

    Aha, teściowa na pokładzie na święta, więc zobaczymy, jak będzie z Wyspą Wielkanocną…

  46. Tetryk56 pisze:

    Zrobi ktoś wpis okolicznościowy z jajeczkiem etc? Please1

  47. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Pat Metheny, bo chwilę go nie było. I tytułowy utwór z płyty „Letter From Home”. Spokojny i melodyjny. Coś ten fortepian za mną chodzi – niedawno Możdżer, teraz Lyle Mays i Pat…

    Snów przytulnych domowo.

  48. Quackie pisze:

    I niestety wyłączam się na resztę wieczoru i nocy. Rano pewnie będę.

  49. Tetryk56 pisze:

    Sam czułbym się nieco nieswojo, gdyby za mną chodziło coś na trzech nogach… no ale sytuację Quacka w jakimś stopniu usprawiedliwia fakt, że ponoć wczoraj był Międzynarodowy Dzień Fortepianu. No to się instrument domagał atencji ze strony znawcy muzyki.
    Po tych sympatycznych listach Metheny’ego możemy już spokojnie zasnąć, opromieniani lampką ukojenia.

  50. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted To już piątek… WIELKI!

  51. Zoe pisze:

    Dzień dobry. I na dodatek zapowiadający się pogodnie.

  52. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jak najwięcej świąt! Nie macie pojęcia, jak się dzisiaj przyjemnie do pracy jechało. Żadnych korków!

  53. Jo. pisze:

    Czy mógłby ktoś odwołać piątek?

  54. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Spora część śniegu z wczoraj stopniała, przynajmniej ten na ziemi, ale nie bójcie nic, zaraz dosypie nowego. Jak to w Wielkanoc. Białe święta muszą być.

  55. Quackie pisze:

    Jeszcze na chwilkę, bo trafiłem na naprawdę świetny artykuł, tłumaczący naukowo, skąd bierze się „zdziczenie” komentarzy pod materiałami w necie. Smutne tylko to, że nie bardzo widać możliwość zmiany tego stanu rzeczy…

    http:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/krytykapolityczna.pl/nauka/napiorkowski-komentarze-internet/

    • Tetryk56 pisze:

      IMHO przeceniana jest rola sieci. Oczywiście, ona znakomicie ułatwia narastanie niepożądanych (przez nas) tendencji, ale podstawowym problemem jest fala populizmu. To przekonanie o nadrzędności punktu widzenia „zwykłych ludzi” – których zazwyczaj wszyscy rozumiemy jako „myślących tak, jak my” – odwraca wspomnianą w artykule krzywą Gaussa do góry nogami.
      Niespełna wiek temu nie było internetu, a podobne tendencje zapanowały w prawie całej Europie, nie wyłączając Polski, i opadły dopiero po tragicznym doświadczeniu wojny.
      Wciąż mam nadzieję, że obecnie otrzeźwiejemy wcześniej…

      • Max pisze:

        Otrzezwiejemy ? Skomplikowana sprawa . Mamy klasyczny przykład kasty smoleńskiej . Przecież to wszystko wydarzyło się prawie na naszych oczach … A jednak całe zamieszanie nie jest dziełem idiotów , a ludzi utytułowanych , często w podeszłym wieku ,ale z życiowym doświadczeniem głoszących swoje fantazje na temat katastrofy , z takim przekonaniem ,jakby ich prawda była prawdą absolutną . Nie mogą uwierzyć ,że zostały przekroczone wszelkie normy przepisów bezpieczeństwa i logiki w podjęciu decyzji o lądowaniu na ślepo we mgle . Teraz rozpoczyna się festyn z pomnikami ” ku czci ” , który też może mieć ciekawy scenariusz … Thinking

        • Bożena pisze:

          W ciekawych czasach żyjemy, niestety… Sad

        • miral59 pisze:

          Maksiu, to że ktoś jest utytułowany, wcale nie oznacza, że nie jest idiotą. Nie wszyscy kończyli studia, bo się wystarczająco nauczyli. Pamiętam z czasów młodości powiedzenie, że „gdybym nauczyła świnię chodzić po schodach, też byłabym profesorem”…
          Wystarczy posłuchać różnych wypowiedzi tych „wykształconych głów”, żeby mieć poważne wątpliwości co do stanu ich wiedzy.
          Dla niektórych teorie spiskowe są podstawą życiową. Bez nich życie nie ma sensu. Zawsze musi być jakiś ukryty wróg, który czyha na naszą wolność i na nasze życie. To część propagandy, żeby móc utrzymać władzę. Tak było od zawsze. Specjaliści wiedzą co w ludziach drzemie i to wykorzystują. I to wcale niekoniecznie przez internet. Chociaż ten jest pomocny.
          Sama dałam się swojego czasu nabrać na antykościelną propagandę. Ktoś podał w internecie, że w nowej ramie programowej jest przewidziane 564 godziny religii. Byłam oburzona, że tak dużo. Dopiero gdy koleżanka w realu powiedziała mi, że to coś nie tak, zaczęłam liczyć. Przełączyłam mózg na tryb – „myślenie” i wyszło mi, że w roku szkolnym powinno być dwie lekcje religii dziennie, a w niektóre dni nawet trzy. A tak „dobrze” to jeszcze nie ma.
          Po co ktoś podaje takie informacje? Nie wiem…
          Powiem tylko, że bardzo spodobało mi się stwierdzenie, że ze wszystkich mediów, które nie kłamią, możemy wyliczyć tylko wodę, gaz i prąd Wink Chociaż mierniki do nich mogą już coś niecoś przekłamywać Wink Happy-Grin

          • Max pisze:

            Masz absolutną rację Miralko . Wspomniałem o tych utytułowanych ,aby podkreślić złożoność problemu . Bo często mówi się , że jeśli tak postępują ludzie wykształceni ,to czego można oczekiwać od tzw. prostego ludu ? Kilkuletnie pranie mózgów przez sektę smoleńską doprowadziło część polskiego społeczeństwa do sytuacji , w której uwierzą w każdą bzdurę, byle by pochodziła od przywódców sekty. Najbliższe tygodnie powinny wiele wyjaśnić w tej zagmatwanej sprawie… Thinking

            • miral59 pisze:

              Tylko wiesz Maksiu… żeby pozwolić wyprać sobie mózg i uwierzyć w te wszystkie teorie spiskowe, to trzeba mieć do tego predyspozycje. Sam piszesz, że tylko część społeczeństwa jest w stanie uwierzyć w te bzdury. Często się zastanawiam, czy większość społeczeństwa choruje na głowy, czy po prostu ci „zawirowani” są głośniejsi? Thinking Bo jakoś trudno przychodzi mi do głowy, żeby naród z którego pochodzę, tak doszczętnie zgłupiał.
              I jeszcze coś, co mnie męczy… sama nie wiem, czy to trend ogólnoświatowy, czy po prostu mam pecha. W USA zaczyna się to samo co w Polsce. Tutejsi politycy próbują wciągnąć kościół do swoich gierek politycznych. Coraz więcej polityków opiera swoje kampanie wyborcze o kościół. Dzięki temu kler ma więcej do powiedzenia na temat zmian prawa. Niektórzy forsują wprowadzenie religii do państwowych szkół… normalnie ręce opadają. Co prawda w USA katolicy są dopiero na trzecim miejscu, jeśli chodzi o liczebność wiernych, bo najwięcej jest protestantów, ale co mi za różnica, który kościół będzie mieszał i dostosowywał prawo do własnych potrzeb?
              Krótko mówiąc, to drugi kraj, gdzie mieszkam i gdzie pomału zaczyna się dziadostwo… Sad
              Dokąd teraz się wynieść? Thinking

      • miral59 pisze:

        Nie wiem, czy otrzeźwiejemy wystarczająco wcześnie, Ukratku… i to jest tragiczne.

      • Quackie pisze:

        Poczytałem nas trochę. Ta sieć, zauważ, ma dwa końce – jeden oddolny, który odwraca krzywą Gaussa, a drugi – odgórny, który zbiera dane poprzez Cambridge Analytica czy jak tam się podobne firmy nazywają w danym momencie, a potem oferuje je więcej dającemu, który z kolei wykorzystuje je na swoją korzyść, by kontrolować użytkowników i/lub dopasować swoją oficjalną ideologię do ich oczekiwań. Przez to populizm zaczyna sięgać na wyżyny. W związku z tym sieć, oczywiście, nie zmienia samych nastrojów, ale znakomicie ułatwia zarządzanie nimi, w sposób, jakiego nie znali władcy 100 lat temu.

        Jedyny plus jest taki, że oddolność sieci pozwala również chętnym znaleźć głosy rozsądku, jeżeli tylko da się je odsiać spomiędzy potopu fałszywych informacji i trolli.

  56. miral59 pisze:

    Prawie świąteczne dzień dobry Happy-Grin

  57. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Już po pracy i nie tylko, ale zobaczymy, jak długo się uda pobyć.

  58. Bożena pisze:

    Ja już pobyć nie mogę, dziś miałam mało czasu dla Wyspy…
    Dlatego powiem dobranoc i idę pod kordełkę kordelka

  59. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Polski rock. Mam nadzieję, że pamięć mnie nie zawodzi i nie grałem tego już ostatnio. Grzegorz Markowski, ale nie z Perfectem, jak go pamięta większość, tylko z grupą Hazard – „Ciągły ból głowy”. Żeby nie było, wcale mnie nie boli głowa, ale ogólny nastrój piosenki bardzo mi odpowiada.

    Snów absolutnie wolnych od bólu głowy.

  60. Tetryk56 pisze:

    A ja właśnie chwilę temu wróciłem do domu. Bez bólu głowy, ale raczej zmęczony. Nie opowiem wam więc dzisiaj o zdarzeniu (tzw. event), w przygotowywaniu którego brałem udział, tylko zapalę lampkę i pójdę spać…

  61. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Więc dzisiaj żegnamy marzec. Dla mnie prędko minął…

  62. Bożena pisze:

    Czas wstawać, Panie i Panowie!
    Gienia już pędzi z kawą i herbatą Koffie

  63. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Nie powiem, ile rzeczy od rana załatwiłem, bo każdy ma swoje na głowie, a niektórzy pewnie i więcej.

  64. Quackie pisze:

    Oraz: już mnie pędzą do malowania jajek. Dlatego może akcent krakowski.

  65. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Coś jest na rzeczy z tymi jajkami, dziś nawet na placu „pan z jajami” miał wplecione w piramidki towaru wcale udatne kraszanki Happy

  66. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Wszystkiego dobrego wyspiarzom z wiadomej okazji.
    Ps. Właśnie się dowiedziałem, że święta są również na piętrze i tam też trzeba poodkurzać.

  67. Quackie pisze:

    No to zapraszam na nowe piętro!

Skomentuj Tetryk56 Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)