« Co jest? No zima jest. 8 dekad propagandy »

To jest wpis na koniec zimy. Oby.

Dawno nie byliśmy w IKEI. Chyba ze 2 dwa. No i nadeszła ta chwila kiedy uzbierało się parę rzeczy kupienia. Pojechaliśmy w sobotę w południe do Katowic. Droga spoko ale niemiłe zaskoczenie na parkingu pod IKEĄ – pełno samochodów. W sklepie tłumy tak koszmarne, że poczułem się zmęczony już po kilku minutach kluczenia pomiędzy ludźmi. Ogólne wrażenie jest takie, że kolekcje meblowe w tym meblowym markecie stały się bardziej kolorowe niż kiedyś. My akurat kupowaliśmy zestaw do wiatrołapu (szafka na buty, lustro, półka i komoda na zdjęciu) w kolorze czarnobrązwym;-). Poniżej komoda w połowie zabawy w skręcanie:

Zmęczyła nas ta sobotnia wyprawa do centrum konsumpcjonizmu. Te tłumy przy kasach, tłok na parkingu, nawet zapchane w sobotę katowicke drogi przelotowe były pełne pojazdów. Dlatego też niedziela została wykorzystana do wzięcia oddechu w poniższych pustych przestrzeniach. Lekki mrozik, słoneczko, zero ludzi tylko pies na długim  dziesięciometrowym sznurku aby mógł pobiegać:

 

 Na poniższej fotce ok. 50 metrów od nas powoli biegnie młoda sarna

241 komentarzy

  1. Zoe pisze:

    Coś mi się pochrzaniło z szerokościami fotek. Miały być równej szerokości a nie są. Pewnie coś pomyliłem. Nieważne:-).
    Wrażenie mam, że w niektórych zdaniach moich słowa napisane są w kolejności złej:-)

  2. Jo. pisze:

    Nie znoszę IKEI w weekendy. To jest jakiś koszmar.

    Co do saren, to mi, proszę pana, podchodzą pod siatkę i zaglądają w talerze Tounge-Out

    Ale bardzo doceniam i dziękuję za nowe piętro, bo starość nie radość i po schodach słabo daję radę.

  3. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Współczuję zakupów, bo też ich nie znoszę Distort
    A już wejście w tłum, to kompletna masakra Amazed I to wciskanie się na parkingach… szukanie miejsca, gdzie by tu zaparkować. Zwykle gotowa jestem spryszczać jak najdalej. Ale jak musisz coś kupić, to nie masz wyjścia Sad
    Dobrze, że chociaż w niedzielę miałeś luzik i wolną przestrzeń Happy-Grin

    • Zoe pisze:

      Całe szczęście, że nie mieszkam w Ameryce. Wy tam macie jeszcze większe sklepy. Chybabym umarł z głodu na zakupach… Happy-Grin

      • miral59 pisze:

        Och! NA zakupach byś z głodu nie umarł. Co chwilkę są różne bary (szumnie zwane restauracjami) i można umrzeć z przejedzenia Wink Jak jesteś zbyt leniwy, to nawet z samochodu wysiadać nie musisz… Zamówisz, parę metrów dalej odbierzesz i zapłacisz. Zjeść możesz gdzie chcesz. Happy-Grin
        A na ten przykład w takiej Ikei, która ma kilka pięter, to na każdym znajdziesz jakiś punkt gastronomiczny. Oczywiście ze stolikami i krzesłami, żebyś mógł zjeść na miejscu.
        Nam nie jest to potrzebne, bo nie wybieramy się na żadne zakupy głodni. Najpierw się najadamy, a dopiero potem jedziemy. Stwierdzono naukowo, że głodny kupi dużo więcej żywności niż potrzebuje, bo oczami to by zjadł wszystko Wink A potem połowa tego żarcia ląduje w koszu… niepotrzebne marnotrawstwo.

  4. Jo. pisze:

    Trochę mi się śmiać chce z powodu Oscarów i Vincenta. Znaczy darcia szat, że nie dostał.

    Po pierwsze: bardzo zachowawcze były werdykty w tym roku.
    Po drugie: nasi ukochani władcy narażają się Żydom, a potem się dziwią, że bądź co bądź żydowski przemysł nas nie nagradza.

    Idę się pośmiać dalej.

    • miral59 pisze:

      Nie oglądam Oscarów i jeśli mam być szczera, to nawet się tym nie interesuję. Dla mnie, to taka impreza… nie wiem jak to ująć… Thinking
      Przemysł artystyczny co i rusz rozdaje sobie nagrody, a tak na prawdę, to nie zawsze to nagrodzone jest bardzo dobre. Często pominięte jest lepsze. Ale to kwestia gustu. A w przypadku Oscara (i nie tylko) również kwestia układów. Weary
      Po cichu przyznam się, że nie wiem kto to jest Vincent Worry

  5. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Było fajnie, fajnie, fajnie, a potem jak nie przypieprzy od strony pracy. Przy tym tak sobie przyjemnie, bo wygląda na to, że będę się musiał tłumaczyć z czegoś, z czego w ogóle nie powinienem, bo mi ktoś w kompetencje włazi.

    Dlatego nie wiem, jak w najbliższych dniach będę się pojawiał na Wyspie, mam nadzieję, że nie tylko rano i wieczorem, ale dość jednoznacznie na to się zanosi.

  6. Jo. pisze:

    Dobranoc państwu.

  7. Rena pisze:

    To, że Vincent nie dostał nagrody to nie jest straszne. W końcu nie musiał. Nikt nie musi wszystkiego i wszystko lubić. Mnie film się podobał ze względu na „malarskość” ale lubię Van Gogha. Śmiesznie – bardziej mi się podoba w albumach i reprodukcjach niż w naturze…bo obrazki takie jakieś małe ,czego w albumach nie czujesz.
    Ja nie jestem znawcą ani krytykiem sztuk wszelakich. Właściwie – dlaczego akurat nie dostał nagrody nie wiem jeszcze – osobiście doceniam pracę 120 artystów ,którzy tylko malowali…..
    Zima już w Holandii w odwrocie – dzisiaj było +8 stopni podobno. Nawet mi było gorąco.
    I tak ,powymądrzawszy się troszke udaję się dostojnie na spoczynek lulu lulu

  8. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Będzie po polsku i niekoniecznie bardzo sennie, ale za to kolorowo i letnio, na ten koniec zimy. 2+1 i „Chodź, pomaluj mój świat”.

    Kolorowych, letnich snów.

  9. Tetryk56 pisze:

    Co bliższe: twój Vincent czy nasza Ela? Łączy ich, jak widać, malarskie postrzeganie świata…

  10. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Wiosna coraz bliżej Happy-Grin

  11. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Ociepliło się. Zero stopni i zero słońca (pełne zachmurzenie)

  12. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Szkoda, że smog nie chce do tej listy zer dołączyć…

  13. Jo. pisze:

    Kanapeczkę bym jakąś zjadła…
    Koffie

  14. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Jakoś tak optymistycznie od rana, raz że słońce, a rano było zaledwie tuż tuż poniżej zera, to jest spora szansa, że w ciągu dnia będzie plus. Ale wiecie, że u nas na Dalekiej Północy to może być różnie.

  15. Piotr Opolski pisze:

    Nie podskakujcie – jeszcze tu jestem;
    Zima Disapproval

  16. Jo. pisze:

    To ja z innej beczki: dlaczego mi oczar nie kwitnie???

    • Zoe pisze:

      Bo się na niego źle patrzysz i krzyczysz brzydkie słowa.

      • Jo. pisze:

        Nieprawda! Czule do niego przemawiam! „Ty cholero jedna” albo „Jak nie zakwitniesz, to cię wykopię!”. Z całą miłością!

    • miral59 pisze:

      Widocznie doszedł do wniosku, że jeszcze ma czas. Zakwitnie później, jak zrobi się cieplej Wink
      Ze wszystkimi kwiatkami tak bywa… kwitną kiedy zadecydują, że już czas Happy-Grin
      Moje orchidee też nie kwitły dość długo. Ale jak zaczęły, to kwitną już kilka lat… cięgiem Pleasure

  17. miral59 pisze:

    A tak w ogóle, to dzień dobry Happy-Grin
    Chociaż nie wiem czy dobry, bo pada Worry
    Ale i tak zapowiadali śnieg, a pada deszcz… zawsze jakaś zmiana (chyba) na lepsze Wink A przynajmniej na cieplejsze Happy-Grin

  18. Jo. pisze:

    Dlaczego on mnie ciągle wylogowuje???

  19. Jo. pisze:

    To ja sobie spać pójdę.

    Nikt mnie nie lubi. Nawet ten tu.

    Dobranoc.

  20. Quackie pisze:

    No proszę, tak jak powiedziałem. Parszywy dzień, a jak cały tydzień, to się zobaczy. Zaraz dobranocnę.

  21. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Oryginał był nie tak dawno temu, ale jak usłyszałem ten cover, to stwierdziłem, że Wy też powinniście. „Whiter Shade of Pale” Procol Harum w wykonaniu Halie Loren. Trochę smut dżez, trochę blues, a mówią, że to na bazie „Arii na strunie G” Bacha (i nie bez racji). Głos – jak trzeba, głęboki, jak trzeba, matowy. Oj. Ładne.

    Snów, jakich trzeba.

  22. Tetryk56 pisze:

    takich własnie!

  23. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Gienia na posterunku! Głodnych nakarmić. Spragnionych napoić.
    Zabić kota.
    Koffie

  24. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mimo mgły dotarłem jednak do komputera 🙂

  25. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Pada wstrętny, mokry i topniejący śnieg. W związku z tym odizolowuję się od otoczenia, ale nie od Wyspy. Kawa obowiązkowo.

  26. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Tym razem zbieżność pogodowa Delighted U mnie wczoraj padał śnieg z deszczem i oczywiście od razu się topił. Mokro Weary
    Miłego dnia Wyspiarze Delighted

  27. Quackie pisze:

    Dobry wieczór. Jakoś dzisiaj się udało, chociaż jeszcze nie wszystko, ale większą część. Jeszcze nie przerwa, mimo to.

  28. Jo. pisze:

    Dentysta.
    Nie lubię.
    Idę spać.

  29. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Dzisiaj późno, ale za to długo. Druga część koncertu Joaquina Rodrigo „Fantasia para un gentilhombre” (Fantazji dla szlachcica) pod długim tytułem „Españoleta y fanfarria de la caballería de Nápoles”. Początek i koniec całkiem dobranockowy, środek trochę zbyt dziarski (to ta fanfara dla kawalerii z Neapolu). No i aranżacja na harfę i gitarę moim zdaniem bardzo udana!

    Snów równie udanych.

  30. Tetryk56 pisze:

    Nie wiem, czym dzisiaj zasłużył na sny dziarsko plumkające…
    Ale Wam życzę łagodnych!

  31. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi coraz dłuższe dni, już robi się jasno…

  32. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Słońce się już pokazało i plus jeden stopień za oknem.
    Aha i przy okazji wszystkim paniom zaglądającym na tę stronę życzę wszystkiego dobrego.
    Rose

    • Bożena pisze:

      Dziękuję za kwiatka i częstuję czekoladkami Praliny

    • Jo. pisze:

      Wprawdzie nie obchodzę, ale każde życzenia są miłe, a i pretekst do świętowania zawsze się przyda!
      Praliny

      • Zoe pisze:

        Miłe panie. Dziękuję za czekoladki ale takie święto bez przysłowiowej (szowinistycznej) flaszki to się nie obejdzie.
        Wink
        Wypiję Wasze zdrowie wieczorną lampką wina.

        • Jo. pisze:

          A przez cały dzień o suchym pysku…
          To chociaż czekoladkę z likworem

          • Zoe pisze:

            Nie, nie, nie mogę pić w ciągu dnia i dbam o figurę [gdy nikt nie patrzy ukradkiem wyciągam rękę i kradnę garść czekoladek w duszy się usprawiedliwiając, że poczęstuję kolegów przy kawie].
            Happy-Grin

  33. Jo. pisze:

    Dzień dobry.
    Najpierw piguła, ale potem bez kawy się.nie obędzie.
    expresso PofCooks Roll

  34. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Jaśniej, cieplej, to i wirusy się obudziły. A…psik!!!

  35. Quackie pisze:

    Dzień dobry i Kobiet! Ściskam wszystkie Panie, które są podstawą wszystkiego, a zwłaszcza ludzkości. Załączam kwiatki.

  36. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Wszystkim Panom serdecznie dziękuję za życzenia Pleasure
    I oczywiście Wasze zdrowie! Cheers

  37. gimi pisze:

    Dzień dobry,
    Ja tylko na chwilkę, jak zawsze ostatnio.
    Ikei nie znoszę, ani w weekendy ani nigdy, ale to tylko dlatego, że tam się nie da wejść kupić i wyjść, tam trzeba to wszystko przejść, obejść, obejrzeć, na sama myśl mam dreszcze;-P
    Mam nadzieję, że zima nie wróci przed grudniem;-)

    • Quackie pisze:

      Ja też już coraz rzadziej jeżdżę (edit: oczywiście do IKEI), tym bardziej, że małżonka znalazła sobie psiapsiółkę, z którą mogą jeździć, łazić, myśleć, wybierać, podczas gdy ja robię co innego i gdzie indziej – i wszyscy są zadowoleni.

      A co do zimy, to dla mnie może być od listopada do kwietnia nawet, byle powyżej 1800 m n.p.m. Wink

  38. Jo. pisze:

    Dziecko pierwszy raz w życiu pojechało samo autobusem na zajęcia.
    Z gitarą.
    Ja cholera zawału przez nich dostanę.
    Oddychaj, Jo. Oddychaj.
    KURNA JAKIE ODDYCHAJ!!! MARTINI MI DAJCIE!!!

    • Bożena pisze:

      Nie panikuj, panika jest gorsza od faszyzmu…
      Niedawno poznałam małżeństwo, w którym mąż jest autystyczny.
      Ułożył sobie życie, ma dorosłego, żonatego syna.
      Nie zadręczaj się, z tą chorobą można żyć.

      • Jo. pisze:

        Tia…
        To nie choroba, to dysfunkcja. U jednego na granicy oryginalności i dziwactwa, u drugiego totalny brak samodzielności.
        Znam około 40 autystów. O takiej rozpiętości zachowań, że encyklopedię można o tym napisać.

        • Bożena pisze:

          Tego nie wiedziałam. Dla mnie autyzm, to autyzm…

          • Quackie pisze:

            A ja cały czas zachodzę w głowę, jak odróżnić wysoko funkcjonującego autystę od osoby, która taką dysfunkcję symuluje dla własnej korzyści.

        • Tetryk56 pisze:

          Znam temat wyłącznie z relacji, ale chciałbym się podzielić pewnym porównaniem, które mi się nasuwa (takie zboczenie zawodowe). Zamiast o dysfunkcji, należny chyba myśleć o różnicach w funkcjonalności, z których niektóre w mniejszy lub większy sposób upośledzają funkcjonowanie w społeczeństwie. Widziałbym tu analogię do oprogramowania smartfonów. Jedne mają rozmaite Androidy, inne Windowsa, iphone’y mają iOS’a. W ramach każdej grupy są zgodne i łatwo wymienne, ale zmiana aparatu na posiadający inny system to zawsze mnóstwo denerwujących drobnych zmian przyzwyczajeń, a przenoszenie bardziej wymyślnych danych jest znacznie trudniejsze niż w ramach jednej grupy. Przy tym naprawdę trudno powiedzieć, że któryś z tych systemów jest bezwzględnie lepszy – najwięcej zależy od tego, czy wokół jest więcej podobnych, czy innych…

  39. Rena pisze:

    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/www.youtube.com/watch?v=98n-q1wjp5w może dla polepszenia nastroju?

  40. Bożena pisze:

    Oj, późno się zrobiło, więc się pożegnam.
    Dobranoc lulu

  41. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Tak mi podeszła ta poważna muzyka, że jeszcze dzisiaj będzie Bach, ale na gitarę solo. Stephanie Jones gra fugę z sonaty I na gitarze – kopii instrumentu XIX-wiecznego. Bardzo pięknie gra i zaryzykowałbym opinię, że chwilami całkiem nieortodoksyjnie.

    Snów oryginalnych, bynajmniej nie kopii.

  42. Jo. pisze:

    Dobrnoc…

  43. Tetryk56 pisze:

    … i strzeżonej!

  44. Bożena pisze:

    Dzień dobry Delighted Ładny dzionek wstaje Fala

  45. Zoe pisze:

    Dzień dobry. Pół godziny temu słońce przebijało się przez chmury. Teraz zaczyna siąpić ale i tak czuć wiosnę.

    Obchodzimy dzisiaj Światowy Dzień Didżeja oraz Dzień Polskiej Statystyki. Statystycznie rzecz biorąc to raczej nigdy nie zostanę dizdżejem…:-)

  46. Quackie pisze:

    Dzień dobry. Wygląda na to, że nawet w nocy był leciutki plus. Śnieg topnieje na potęgę. W tej sytuacji kawa byłaby nie od rzeczy.

  47. Zoe pisze:

    Dzisiaj w tle u mnie leci to:
    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/MmbqC_2cBWw

    Warto w wolnej „chwili” posłuchać całości.

  48. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Mrozy mi nie szkodziły, przyszło ocieplenie i mnie rozłożyło. I gdzie tu sens?

    • Quackie pisze:

      Jakaś franca (wirus, bakteria) rozmarzła i Cię zaatakowała. No tak, to jest zasadniczy minus odwilży Crazy

  49. Ultra pisze:

    Omijam nie tylko Ikeę, ale i galerie, w których traci się mnóstwo czasu na oglądanie, a nie kupowanie.
    Właśnie słucham, że Wielkanoc ma być chłodna, dzisiejsza solenizantka to potwierdza: Gdy Franciszka z wichrem po polu hasa, może sypnąć śniegiem powyżej pasa.

  50. Bożena pisze:

    Byłam po zakupy, myślałam że jest cieplej. Niestety, nieprzyjemny wiatr hasa… Ale podobno nie ma nic złego, co by na dobre nie wyszło. Wiatr rozpędził smog i powietrze jest czyste.

  51. Jo. pisze:

    A ja lubię galerie, wiosnę i martini.
    Nie lubię zimy, awantur i diety.
    Idę piec łososia.

    • Bożena pisze:

      Nie lubię galerii, martini, zimy, awantur i diety, ale wiosnę baaardzo lubię.

      • Quackie pisze:

        Lubię zimę pod pewnymi warunkami, galeria zależy od nastroju, awantur nie znoszę. Wiosna i martini całkiem całkiem. Dieta… najlepiej, jakby się jej dało uniknąć. Łosoś bardzo chętnie.

        • Max pisze:

          Lubię zimę bez warunków wstępnych , galerie w zależności od pilnych potrzeb , awantur unikam , bo jestem spod wagi i ja często rozstrzygam spory , a wiosna i martini ? Wiosna daje nadzieję na przykrycie kwieciem obecnego badziewia , a martini pomaga w utrzymaniu równowagi duchowej między załamaniem , a nadzieją . Nie lubię natomiast wirusów , bo jeden, taka wredota napędził do cna skalę termometru i musiałem przez wiele dni walczyć z wredotą Jest już prawie dobrze , ale dostałem trochę popalić … Zatem tak , czy siak : aby do wiosny !!! Thinking

          • Quackie pisze:

            Dzień dobry! Bardzo się cieszymy, że pokonałeś wredotę!

            • Bożena pisze:

              Ja też się cieszę, bo dzięki temu znów jesteś z nami Delighted

              • Max pisze:

                Też się cieszę , mimo iż końcówka wredoty przekształciła się w eksplozyjne kichanie i tak sobie myślę ,czy te wybuchy słychać w Poznaniu i Gdyni ? Jeśli tak , to proszę o „wybaczenie ” , że powtórzę apel pana PAD-a . Thinking

                • Quackie pisze:

                  W Gdyni nie słychać! Ostatnie eksplozje były chyba podczas salw honorowych z okazji któregoś święta, ale nie pamiętam już kiedy. A, no i jak miny wysadzali w morzu w sposób kontrolowany. Wtedy to prawie jak trzęsienie ziemi. Ale kichania z Warszawy nie kojarzę. Pondering

                • Bożena pisze:

                  I w Poznaniu nie słyszałam żadnych wybuchów. Widocznie wiatr znosił głos w inną stronę Wink1

                • Quackie pisze:

                  Tak, musiał zdecydowanie wiać na południowy wschód Wink1

          • Jo. pisze:

            Galeria jest jedynym miejscem gdzie mogę z chłopakami zrobić zakupy, a i to pod kilkoma warunkami.
            A bez nich zakupów zrobić nie mam jak, więc można uznać, że to wyższa konieczność.

    • Jo. pisze:

      Galeria jest jedynym miejscem gdzie mogę z chłopakami zrobić zakupy, a i to pod kilkoma warunkami.
      A bez nich zakupów zrobić nie mam jak, więc można uznać, że to wyższa konieczność.

  52. Bożena pisze:

    Dobrej nocy Państwu życzę. Spanko

  53. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    I słusznie. Do poduszki. Wszyscy znamy.

    Znanych snów.

  54. Tetryk56 pisze:

    Ach, z taką bossa-novą to i ja udam się w stronę poduszki…

  55. Bożena pisze:

    Dzień dobry Hi Dzisiaj będzie dobry dzień,słoneczko wstaje, nic z nieba nie leci…

  56. Jo. pisze:

    …bry
    Ciężki dzień przede mną Weary

  57. Jo. pisze:

    Ale najpierw śniadanie:
    Koffie

  58. Quackie pisze:

    Dzień dobry, muszę na zakupy, ale najpierw kawa na Wyspie. Potem w zasadzie będę.

  59. Bożena pisze:

    No i chyba banan?data:image/jpeg;base64,/9j/4AAQSkZJRgABAQAAAQABAAD/2wCEAAkGBxAQEBAQEBISEBIVDxAQFRUWFQ8SEhUSFRYWFhUVFRUYHSggGBolGxUVITEhJSkrLi4uFx8zODMsNygtLisBCgoKDg0OGxAQGy0mICUtLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLS0tLf/AABEIALABHgMBEQACEQEDEQH/xAAbAAEAAgMBAQAAAAAAAAAAAAAAAQIDBAUGB/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/EAD4QAAIBAgIGBwUFBwUBAAAAAAABAgMRBCEFEjFBUXEGEyJhgZGhFDKxwdFCUlNy4SNigpKi0vAVFjPC8UP/xAAaAQEAAwEBAQAAAAAAAAAAAAAAAQIDBAUG/8QAMxEBAAICAAUDAQcDBAMBAAAAAAECAxEEEiExUQUTQSIUMlJhcaHRQpGxIzOB4RXB8Ab/2gAMAwEAAhEDEQA/APuAEgAIAAAJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAABAAAAAAAAAAAAAAAEgAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAKVakYpyk1FJXbbskiJmIjcjzOmdPYiz9kjTy2Oqp9rkl7q73fkeDl/wD0GCmXkrG4+Z/h1U4aZjcy8ZHpHjastSpiKlCaber+yjF7rXUc433ps9L35vXmpO4aUxY46Wh6jo/0w7caGLaUpNRjO1k5PYpWys+Pmb4svNDLPg5Osdns0zZzJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA8t01xjiqcYJzal1k6aaV4Z2z+9fNLufceb6jnxVrFLzrbfBE724mF07hq71KclGa205dmorbbxefifLcX6baZ5qR08x2ddbeWXE6Np1YqE4qS3bnHvi1nF8jnwX4rhr81J/hMxEvC9JYTo1JUoy14whCetK7nDWutW98/dXmfXcDntmwxfJXUqxE71E9H2PopTlHA4VTd5ez05PnJaz+J6kdnBf70usSqAAAEAAJAgAAAASAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAABSrUUYuT2JXKZLxSs2n4TEbnTxOlatnKpJ5ttt8F9D4jiss5MnPPeZ6fo7q11GnE0toKlWSlUhadlaUezNfxL5jHxWXBPTsnu59PR2kKWdLEylC2yp2rJd7T4Pgeni4mmePqp/ZMV8NP/TKtdydaSdWtVoxuratlJQi1n4/4z0MOSszGOnaGsVmlbWl9uhBRSSySSS5I9d5KwAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAONpPF6z1V7q9XxPnfUuNi88lZ6Q6sWPXV5DE1vaMRClH3U9ab/djm/PJeJ4VPqtzz/w6JjUOziKXZy3ls2+Xlr8qxDRo4+KlKhUTl2bXWeT3M9Hh8kY68tm3J8ww4ajTlisLCF7KqpWaz7Pazfgehwc1tmjXYzzMYp2+hnuPJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAABDkRMxEbHLxukE7xg8t7+SPD431Ktt48c9PmXVjw/MvIaf0rq/soZyeTt8EfP2t7k6+HXWrb0Fo7qYXlnUnZy7luiaa1GlbNrSOJVKnKbzsslxk9iJpGvqsiI3OnB0QpJy1neTldvi2k38TSlpiV5eq0Bgmq8qrtlBw783H6M9v02n12s5uJvusVejPZcYAAAAIAkABAAABIAAAAAAAAAAAAAAAAAAxVq8Y7X4bzHLnpj+9K1aWt2aNfST+ykueZ5mb1Of6I/u6acN5cvF4ic7a0m1fPcvI8PiuKy5Z1a06/s6YxVrHSHE0vpeNKLjD3tnI5Inn6V7LxXy0uj2Bc5dfUV19m+98eRftMVgtL1Tdl3svETMqPP6ardZUhSWxSz/Nv8vqWmea/LHwtEaja2j1erJfvv0y+ReOt+nlWez2WiFlL+H5n0fpsfTMuLP3h0D0mAAAAAJAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAUq1Yx2uxnky0xxu0rVrNuzQrY5vKOXfvPLzcfa3SnR0UwRHWzUdzzLXmesuiIhinZZmFrRWNyvG5c/E69VWpq0fvvJeHE5bVtn7R08tele/dgw3RyknrVL1Zbe1lH+Xf43OmuGtY0zm8y6TpWz2GNqTE9Fe7UxmK1Iym9yy57F62LRHLG1oh5nBVr1HKWeqnJ89rK4Y1E2Xt4dbQSvLPbZt82MFt2hS0dHsdDPsy5r4H0/pk/6c/q4OIjUw6J6TAAAAAEAAAC4ABcBcAAAAAAEgAAACLgGyJmI7jXqYyK4vl9TlycZip87aVxWlrVcbJ7MvicOX1C09K9G1cER3azd3nc4LXm07mW2ojshyM5snTFKo3lHN+i5vcYWyTbpXrK8REd0ezXzn2nw+yvDeWrw8b5sk7n9jn+IXaNJQs7IdEdZY5Z7SYptaOjjdIWoUW3scl6XfyObiK6rqGtI3Ly+ioTqRlJK0XLN8UnsRlltyU5YX09HoenJa7fIy4bfMpeHo9CVrScXvWXNfpc+j9LyatNJ+XHxVPpiXbPccQAAAAAADXxuMp0YqU3a7sltbfBLeUveKRuVqUm06hp/6tdJqNr8Xn6HlZfVeW2or/d0xwvmVHpSfCPq/mc9vV7/ABELRwtfKj0lU7vIr/5bJ+S32ai0dJz7n4Fo9Wv4gnhqskdKvfG/LI2p6t+Kv9lJ4XxLYjpGPCXodMepY5+JZTw9l1jod68DSOPwyr7N11i4cfRmkcXhn5R7V/CfaYfeXqW+04vxI9u3hCxMPvL1H2nF5Pbt4HiYcfRkTxeKPk9u3hV4yPezO3HY4W9mzHLHcI+phb1GPiFoweZYpYqb7uRz34/JPbo0jFWGGTb2u5yWzTbrMrxER2VZla6yHIzmwq2RuZ7JQqd9r8F9Sfb396U83hkjFLZkaRqI1Cu9jI3vuMM5LmU/RpESx3LRpbS2sabhGnn+lMXVlRo/ZzqTfdsivF63kzk4jJFY38/DXFDLhaCUUkrK1ku4xpG43K8uvhaKUV5nbgpEQwvPVnh2ZKS3M6aT7d4tDO0c1Zh3kfSRO3mgAAAAkAB5TpXU/bQs05QpvVTWSlJTbd/4ImGXUzptj7OdgtMxlRTSTlbY9ms93cfLWi2TiOSY7y9G1dV5obGE0j1knBainGzkr5pNXWXivM6c/B0xM6W5odCMuNjj+iJ7LTDL2eBb6I+FevlNkTzV+Ig6qtjnjwLJl4tU0axbcfCNJuTufJpKY3ZC1x9XhGgjVpATWwFfbsI8SeSfmQshy18i2Rb6Y7QIbKzbZpVlJSrKokV5tJiu2KVVsjcy0ikQpctvSWOUzKb9V4hZzUU23ZJXfJFrX11V1uXAdZ1ajlxeXdFbP87zz7Tz33LpiOWunToLYdEW+FJdSkelSejlsib2l5IdzDe5D8sfgfRYd+3XfiHm3+9LKaKgAABAADjdINFOtapDOcYyja9taL2rmcXF4b3jeOev+XRgyxWdW7PCezTpybatqvVaas432WT252PF4HHOPPM5J+HoZ7RbH9LHg8M4VJ1rOM52bV5PV5X2JvOxHqPE1tukKYqTHWXUhjprfc+etNt7iXTqGzT0nMn38sdpPbrLZhpBiOKyfKPaqyRxre5G1OJmVZxQyxxfFWN65991ZxMkcRE2jNWVZpLIqkXvRb3K+VZrKyZMXjygsW3Js1WOvxJuFbyT4mfNfadVZI3NYmVZ0kbQc2RuI7iHUit5WclSKyo8RwRT3N9luRSVRsjflaKxCjYm0QsrrFfcW0o58Cs3n4TpCW9lYtrrZLkaSxnWPq4vsp9p8Wty7jHJkaUprrK+Eo2KY4nutaXRw8Lvkb4Y577+IZXnUN+J6VXNI8/gbRG+nk7O/BWSXBJH0tY1EQ8yZ2sSgAAAAAABo6R0bCss+zK1lJbeT4o5OJ4SmaOvSfLXFmtjn8nk9I6LqUneSvnlJZp/Q+b4vgL47bt28vRx5q3jo0nG248zLj5G1Z2taxheNLwvFlFmanI2rNVZZHULc0QaWhVRPPBplUi29qyuhyxKE6z3Nk9YjpKNQnXlxZO7+Tlr4Try4sfXHyjVfCdeXEnd5juctfBd8Sfqn5OnhKJjsFyOaIDWJ54RocxNiIUcyq0QpcaWUqVowTcmklm27JIib/EGnLxGOlVyheMN7zTfJbkY2trv3aVrCcLhvBIpX6p3K0y6VCkb1jmnTK06bkVY7aRERqGM9WRSN6ypptYCnrTXd2n8vU9Hg8fPkjfx1Y57aq7J7jgAAAAAAAAAFKtKMk4yV09qK3pW8cto6JiZidw81pPQ7heUbyh6x5/U+f4z02a9a9a/vDvxcRE9J7uJVotZrM8PJw8x1h2VsxpnN7c/K+2SEys1lK7zM5hMSx6hXa22aEmjatp0rLNCqy3Mrpk64c6OVMa5FcvwcqevE5TlSqwrmk5U9aT7vU5UdYOaZ7HKjrB1k0hSZakaNJuazMQIlOxWckQa25GJ0/Btww69omm09V2pRf79TNeCu+40nHbW8n0x+8/pH89ExDFTwlSo1OvLXltUUrU4/ljx73d8thz3zxH0441/mV4rp0qWFMuSbHM26VI3pSdaUmzYhGx1Y6crKV0bV3Ksro6qVUl2dH0NWN3teb+SPoOEw+3Tr3l5+a/NZtnUyAAAAAAAAAACLAaGL0RTnmuw+K2eKOPNwWLJ17S2pntVxcV0fqLONp8sn5M8rL6Tb+l1U4qvy5dbBTg804800edk4HJXvDormrPyxWaOK+CY7tYuaxhONO1ozJivLCdpVQpuRZTIivUWUkRygplI6SlbXL9BLmTOxCqEVt1Qt1iLe5VOmlj9M4egv2tWEO5taz5RWb8jSlMuX/brP/pE6ju5b6RVauWFw85r8SpejT5pPtS8kbTw1adc2SI/KOs/wb32hEdD1q+eLquovwoXp0eTSd5/xNruM54umPpgrr856z/1/wAJ5PxO3hsBGCUYxUUlZJJJJdyRyzz5J3K24htxppF4xxVWZ2yxhfuNK15/0UmWRHTWIqqJlq9eyGQ6aVVlu6Mw2u9Z+6n5v6Hr8Fw/PPNPaHJnya6Q7R7TiAAAAAAAAAAAAAAAIaImNj4/j6GOpVaj6xpdY8rp5XzSTvby8jwM/E4abreOr1MeOZ6xPRCxWI1bqcXa13JRXLNWPNx1nPbVYdE6rHVGjsdi6q1nGEU9l738c8jn4iuPHaazMrV6xttvE4lbacHyk18jm1jn+qV9Httf8JfzfoRyY/xfsaT7dX/B/r/Qe3j/ABfsleGNqv8A+P8AV+hWcWP8X7GlJ6QxH2aEXzqtf9GWjDh+bz/b/tHXwxvGY+Xu0aEedSpL4QRf2+Fjve0/8R/KPq8IVDSM9tWjTX7lJyfnORHPwdf6Zn9Z/g1fysuj1Wp/zYmvU7lJU4+UEh9trX/bpEfv/k5PMt7R/RvD0s4Uop/eteX8zzM8nFZ8vSZk1WHWhhEjH2pknIzxopGtcUbUm8yu1wNrTGtVVhikjPk31lfbJBnRVWUtlpjaEpm2OqJbODwrqvhHe/lzPR4Xh5zW/Ly58uWKR+bv04KKSWSWR9FSsVjUPOmdzuVyyAAAAAAAAAAAAAAAABxdP6DWIWtB6s/SXPg+88zj/T68RHNH3nTg4icfSez5zpTAy1lScXeM2pRadtbLNvZbV3/+HBhtTg8P+p975h12ictvp7OhouCpU4U5PW1YpOT2t72z5nibzmvN4+XbWNRp0oakjlmJhO2aGHiK9flE2ZFhYm0Y4lXnW9kiaxghHuSssHHgXjh6o9yVlhYk/Z6o9yV1QRMYKo55WVNF4w0RzSnJFtVhHdRyMpmU6TEtSn5oQ0X5UscyNQvCsZE1jqSvc3rCstvA4N1Xwitr+S7z0OE4W2ad/wBPlz5csY4/N6ClSUUoxVkj6OmOtK8tezzbWm07lcugAAAAAAAAAAAAAAAAAAHI01orrLzgu3bNfeS2eJ43q3pv2mvNT70fu6uGz+3Op7PE4mDUs00fH6ms8tu714mJ6r0LGdlm5TkZxXcktunJ5HXWmoZyyxn8TWsKTC7qFp2jlNcjqcqdYvCNIcnyInZEKuRC2lblZ3KRTJptEwiVXgaGmKcyYhPZEXY1imkbdfR2i5StKpeK4faf0R63CenWv9WXpHhx5uJiOlXdhBJJJWS3HvVrFY1EdHBMzPWViyAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAHG05odVU5QXb+P6ni+p+lxnj3Mf3v8uvhuJ5J1PZ5CdNwbTVrHyNsVoma2jUw9WLRMbheEya452TLZhUN4qqyxql46IZFUJEqqZ9QdUTs0daJkFMV2IlUNYgYpVCddRjdVeBpXH5RMtzBYGrWzhG0fvSyXhxO/h+CyZfuxqPMufJnrXv3eg0foqFLP35/ee7ktx7XD8Djxde8+XDkz2v+joHaxAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAADn6S0TTrrPsy3SW3x4nDxfp+LiOtuk+Y/8AurbFntj7dnmcZoKvTbaj1keMc34raeDm9Nz4uutx5j+HfTiaW/JztZrJ5P1OOY+JbxK8avEnkNrquRyG1uuI5BWVYiaTKdo68e3s5kPEJby0YtKzZmoUK1T/AI6c5d9rR/meR1YuDyX7VlnbNSveXSw3RytKzqSjBb0ryl9F5s9DF6Tb+qdfu578ZHxDs4PQlClZ6uvLjLteS2LyPTxcFix9o6ua+e9vl0jrYgAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAGDEYOnU9+EZc0m/Myvhx3+9WJWre1e0udW6N4eWxSh+WT/AO1zkt6bw89o1+kto4nJHy1/9qUfxKvnT/tM59JxeZ/Zb7XfxB/tSl+JV/o/tK/+Jxfin9v4Ptd/EC6KUfxK3nT/ALS0ek4Y+Z/b+D7XfxDPS6NYaO2Mp/mlL5WNa+m4I+N/rKk8Tkn5b2H0bQp5wpQi+Oqr+e06qYMVPu1iGc5LT3ltmqgAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/Z

  60. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Słuszna porcja grzanego piwa postawiła mnie nieco na nogi. Wszystkich potrzebujących zachęcam do takiej kuracji!

  61. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    Dziś 40 męczenników, czyli Święto naszych Panów. Także…
    Wszystkim naszym Panom (niekoniecznie męczennikom) wszystkiego najlepszego. Przede wszystkim dużo zdrowia, żeby się Was żadna wredota nie imała, pomyślności i powodzenia we wszystkich zamierzeniach i planach.
    Krótko mówiąc – najlepszego!!!
    Serducho Roses Serducho
    Co prawda u mnie rano, ale co tam, przy takim święcie można…
    Wasze zdrowie!!!
    Cheers Cheers Cheers

    • Quackie pisze:

      Dzień dobry. Ale niekoniecznie trzeba być męczennikiem, żeby dzisiaj obchodzić? Tak tylko się upewniam… Wink1

      Na tak grzeczny toast niepolitycznie byłoby nie odpowiedzieć!

      Cheers

      • Bożena pisze:

        Rzeczywiście, przegapiłam Ashamed Ale chętnie dołączę do toastu Cheers

        • Max pisze:

          Wino z rana jak śmietana , jeśli jeszcze jest to wino francuskie , o którym Rosjanie mówią ,że to czysty ” spirt” , lekki , aromatyczny i nie wredny na zdrowie – to co nam więcej trzeba ? Podziękować Opatrzności , że przypomniała Miralce o tych ” męczennikach” , bo dzisiaj mamy tylko bohaterów i to wyklętych, za co można zgodnie z nową Ustawą pójść do pierdla, jeśli wypijemy nie ich zdrowie . To się cholera porobiło . W Szwecji mam bratanicę , która przez męża Kresowiaka ze Lwowa się tam znalazła wysłana przez Gminę Zydowską . Myśleliśmy że jadą do Wiednia na Placówkę dyplomatyczną , a to był tylko obóz przejściowy . Wylądowali w Szwecji , mamy gdzie jechać tylko na Boga , to nie PRL ich tam wysłał , a Gmina Żydowska , a Polacy teraz za wszystkie nieszczęścia świata myszą przepraszać . Przyda mi się ten toast za współbraci Męczenników . Dziękuję… Cheers

      • miral59 pisze:

        Oczywiście, że niekoniecznie trzeba być męczennikiem, żeby dzisiaj świętować Happy-Grin
        Nie każdy ma zadatki na takowego, więc trudno wprowadzać ograniczenia Wink

  62. miral59 pisze:

    Wydaje mi się, że zaraz gdzieś się wybierzemy.
    Ptaszki nakarmione, jeszcze tylko ja muszę coś zjeść na śniadanko Delicious
    Miłego popołudnia życzę Delighted

    • Quackie pisze:

      Dobrze z Tobą mają te pierzaste!

      • miral59 pisze:

        Nie wiem czy dobrze…
        Zabrakło mi robaków dla szpaków i biedaki nie mają co jeść. W sklepie, w który zwykle kupowałam skończyły się i nie mają nowych Weary Dziś byliśmy na dalekiej wycieczce, to trochę kupiłam (zabrałam ostatnie). Małżonek zamówił przez internet, ale to jeszcze tydzień zanim przywiozą. A ptaki muszą jeść i nie mogą czekać cały tydzień bez jedzenia… Amazed
        A poza tym, to tak się przyzwyczaiłam, że ciężko mi przełknąć nawet najmniejszy kęs, dopóki pierzastych nie nakarmię. W gardle mi staje, gdy pomyślę, że one tam głodne czekają Pleasure
        To chyba ten instynkt macierzyński się odzywa… najpierw nakarmić, dopiero potem samemu można jeść Wink Happy-Grin

        • Quackie pisze:

          A one nic innego nie zjedzą poza robakami? Nie mam pojęcia, co bym im zaproponował, ale to dość ograniczone menu?

          • miral59 pisze:

            W zasadzie jedzą, ale to dość ograniczona dieta (przynajmniej zimą). Z tego co sypię ptakom, niewiele są w stanie wybrać. Mają za słabe dzioby, żeby rozbić orzechy, więc zjadają tylko te najmniejsze okruchy. Słonecznika nie rozłupią z łupiny. A ja daję ptakom niełuskany. Raz, że inne taki chętniej jedzą, a dwa – jest dwa razy tańszy. Próbowałam dawać jabłka, ale to nie zdaje egzaminu. Albo były za kwaśne dla nich, albo sama już nie wiem… W każdym bądź razie, część zjadły wiewiórki, a część opos. Miałam dla nich plastry, które kupiłam zamiast robali. Zabrałam cztery ostatnie i te jadły. To zmielone robale zalane tłuszczem Wink Happy-Grin Od czwartku zjadły wszystkie cztery…
            Aby dociągnąć do tej dostawy zamówionej przez internet. Mąż zamówił dwie duże paczki, to w sumie będzie 4,5 kg (10 funtów). Na dwa tygodnie powinno wystarczyć Wink A potem będzie już kwiecień. Mam nadzieję w miarę ciepło. Zaczną budować gniazda i znajdować pożywienie w naturze. Przestaną tak wielką bandą przylatywać. Tak jest co roku…
            One chyba mówią jeden drugiemu gdzie mogą znaleźć coś dobrego. Jesienią przylatywał najpierw jeden szpak, potem chyba ze cztery, a od stycznia/lutego przynajmniej 50 Delighted Taką bandę wykarmić, to trzeba dużo jedzonka. A i tak ciągle się między sobą tłuką o lepsze kąski. Happy-Grin
            Ps. Na jedno karmienie idzie mi ok. jednego funta robali…

  63. Jo. pisze:

    Jestem totalnie wykończona. I nie zanosi się na poprawę.

  64. Bożena pisze:

    Ja już się zwolniłam na dziś i idę pod kordełkę. Dobranoc kordelka

  65. Tetryk56 pisze:

    No i dotarłem do domu po hucznych 88-ych urodzinach teściowej. Pozazdrościć formy jak na wiek!
    Dzięki, Miralko, za pamięć o naszym ciężkim losie 🙂

    • Quackie pisze:

      Ale, ale, aleee… Po tych urodzinach nie masz powodu, żeby czuć się jak męczennik? Thinking

    • miral59 pisze:

      Ciężki ten los, ale chyba nie zawsze i nie do końca Wink
      Jeden z kumpli męża często powtarza przysłowie: „Happy wife happy life” (szczęśliwa żona szczęśliwe życie) i coś w tym jest… Wink Happy-Grin …niekoniecznie trzeba być męczennikiem Overjoy
      A co do teściowej, to moje gratulacje. Bukiet
      Moja mając 90 lat jeszcze przez płot chodziła do kościoła. Bo było jej bliżej Overjoy Niektóre staruszki są bardzo żywotne i wydaje się, że nie do zdarcia. Pleasure

  66. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Jakoś tak się nastrój zrobił pod koniec dnia melancholijny. Więc blues. I to diabelski. Devil Blues „Come fly with me”. Polecicie ze mną?

    Snów o lataniu właśnie.

  67. Quackie pisze:

    A tymczasem za oknem na koniec dnia lunęło jak z cebra. Coś jakby powoli faktycznie wiosna się zaczynała rozkręcać…

  68. Tetryk56 pisze:

    „Pójdź mucho ze mną”… Żeby chociaż „Pójdź, Mucho ze mną” to bym rozumiał – były niebrzydkie panie tego nazwiska.
    Aby nieco ukoić potrzebę latania, zapalę lampkę 😉

  69. miral59 pisze:

    To może przypomnę Marka Gungora. Pastor, który prowadzi seminaria małżeńskie. Na ogół nie lubię tych głupich mądrali, którzy nie mają bladego pojęcia o czym chcą innych uczyć. Ten jest żonaty, więc wie o czym mówi Wink Poza tym ma wykształcenie w tym kierunku i prowadzi poradnię małżeńską.
    Tu jest tylko część jego wystąpienia. Obejrzałam chyba wszystkie Happy-Grin Miejscami uśmiałam się do łez Overjoy Ale też zrozumiałam kilka rzeczy. Po tych prawie 37 latach małżeństwa, dowiedziałam się dlaczego postępowałam tak, a nie inaczej. Czyż nie dziwne?
    https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/youtu.be/p5hta3yX-WA
    To jest link do pierwszej części. Z polskimi napisami, żeby łatwiej było zrozumieć. Może trochę długie, ale moim zdaniem warte obejrzenia Pleasure

    • Bożena pisze:

      Dzień dobry Delighted Chętnie się zapoznam z tym tekstem, ale gdy się dobrze rozbudzę.

    • Quackie pisze:

      Ten fragment o tym, co się dzieje w głowie kobiety i mężczyzny, jest stale powracającym fragmentem w moim domu. Nie wiedziałem, że tego jest więcej.

      • miral59 pisze:

        Jest więcej i to dość dużo. W sumie całość (ale nie wszystko z polskimi napisami) zajmuje ponad 3 godziny. każda część ma ponad godzinę, a to seminarium trwało trzy dni…
        To co mi się podoba. Informacje są przekazywane w taki sposób, że momentami można się posikać ze śmiechu. Ale jednocześnie poruszane są ważne sprawy. Wydaje mi się, że podane w formie kabaretu, łatwiej zapadają w pamięć, bo połączone są z emocjami. Tymi pozytywnymi Delighted
        Czasami nie zgadzam się z tym co mówi, ale on sam zaznaczył, że każdy z nas jest inny i nie do każdego wszystko idealnie pasuje. Pleasure
        Podobało mi się również i to, że nie jest on fanatykiem religijnym (chociaż pastor). Sam stwierdził, że zna małżeństwa ludzi niewierzących, które są udane, ale zna też chrześcijan, których małżeństwa się rozpadają. Sama wiara nie wystarczy. Podał też przykład, że jeśli się jedzie samochodem 120 km/h, na zakręcie z ograniczeniem prędkości do 60 km/h na pewno zrobimy sobie krzywdę (o ile nie zwolnimy), nawet jeśli w tym czasie słuchamy chrześcijańskiego radia i mamy figurkę Jezusa na froncie. Najwyżej Jezusek zakryje sobie oczy Wink Overjoy
        Podoba mi się również i to, że nie dzieli on ludzi na wierzących i niewierzących. Dla niego człowiek jest człowiekiem bez względu na wyznanie. I tak (moim skromnym zdaniem) powinno być Happy

  70. Jo. pisze:

    Dzień dobry!

  71. Bożena pisze:

    Komu kawy, komu herbaty? Kelnereczka

  72. Quackie pisze:

    Dzień dobry, kompletnie zaspany. Ale jak nie muszę na zakupy wstawać… Happy-Grin

  73. Tetryk56 pisze:

    Witajcie!
    Że trochę późno? Czasem trzeba trochę pospać, dla odmiany…

  74. miral59 pisze:

    Dzień dobry Happy-Grin
    U mnie przestawili już czas na letni Disapproval Tak więc spałam prawie do 7 Happy-Grin Jak na mnie, dość długo Wink

    • Quackie pisze:

      Dobry! Przy niedzieli można!

      • miral59 pisze:

        Według „zimowego czasu”, spałam jak zwykle, czyli do 6. Ale to kretyńskie przestawianie zegarków, zabrało mi godzinę Weary Od lat powtarzam, że gdybym dorwała tego idiotę, który wymyślił czas letni i zimowy, to zrobiłabym mu jakąś krzywdę. Angry Zabić bym nie zabiła, ale poturbować bym mogła… Wink

        • Quackie pisze:

          Posmaruj go czymś, co będzie przyciągało drapole, i zafunduj mu „Ptaki” Hitchcocka! Devil

          • miral59 pisze:

            Czyżbyś podzielał moje zdanie na temat „zmiany czasu”? Wink
            Twój pomysł wydaje się być dobrym, ale ja wolę swoje sprawy załatwiać własnymi rączkami Wink Bo to i satysfakcja inna, a i odpowiedzialność inaczej rozłożona… Jeszcze by ktoś w obronie „człowieka” wystrzelał niewinne ptaki Wink Mnie by raczej nie odstrzelili… Wink Overjoy Chociaż pewności nie mam… Wink Happy-Grin

            • Quackie pisze:

              Nie lubię zmiany, która wymaga ode mnie, żebym musiał obleźć mieszkanie i ręcznie poprzestawiać zegarki w kuchence, mikrofali, ten wiszący w kuchni…

              • Bożena pisze:

                Dobrze, że chociaż w laptopie i telefonie sam się czas przestawia.
                Ale dyskutują u nas nad tym, żeby ten czas letni był już na stałe.
                Dobrze by było, bo z tych zmian więcej strat i kłopotów niż pożytku.

                • Quackie pisze:

                  No właśnie bardzo jestem ciekaw, czy rzeczywiście w razie stałego czasu koszta, o których mówią zwolennicy zmiany, faktycznie by się okazały takie wysokie.

  75. Quackie pisze:

    Dobranocka.

    Wiem, że to raczej na wiosnę się ma, ale melancholia chwilami dopada iście jesienna. Paula Cole i jej wersja evergreena „Autumn Leaves”. Ponieważ tytuł to „Jesienne liście”, to określenie „evergreen” wydaje się nie bardzo na miejscu. Ale piosenka bardzo ładna, spokojna i akurat na wieczór.

    Snów jednak wiosennych.

  76. Bożena pisze:

    Ja też już idę spać, dobranoc.https:/home/u194284526/domains/madagaskar08.pl/public_html/scontent.fwaw3-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-0/p280x280/29101268_226666127903746_7122283501759496192_n.png?oh=cbff58e12fc74a31202802a58a220b33&oe=5AA6D7F0

  77. Tetryk56 pisze:

    Zanim zapalę lampkę, chciałbym zaanonsować nowe pięterko. Bardzo nietypowe: wykład Jacka Fedorowicza na UW. Długie, ale absolutnie warte obejrzenia – może jednak dopiero jutro?
    Na dzisiaj spokojnych snów!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

[+] Zaazulki ;)